Pierwszy stos majowy i bieżące informacje


posted by Sardegna on

58 comments

Pokazywać stosy na blogu, czy nie pokazywać? Oto jest pytanie...

Zwolennicy mówią, że jak najbardziej, że jest to forma pochwalenia się, pokazania, jakie fajne nowości wzbogaciły biblioteczkę. Podzielenia się radością, miłą odmianą między książkowymi postami.
Przeciwnicy mówią, że to niepotrzebne przechwalanie się. Jak to jest u Was? Lubicie stosy? Zamieszczacie je na własnych blogach, czy raczej uważacie za niepotrzebne zaśmiecanie bloga?

Ja chyba zaliczam się do stosikowych zwolenników. Lubię oglądać czyjeś stosy i sama też chętnie je zamieszczam i o nich piszę. Jest to dla mnie swoiste uporządkowanie nowych książek, które do mnie docierają. Zaznaczam, które są recenzyjne, które kupione czy pożyczone. Mam przynajmniej jasny pogląd, czy mogę sobie na coś w danym miesiącu pozwolić, czy lepiej przystopować.

Umieszczanie stosów to dla mnie miła odmiana na blogu, wśród postów z opiniami. Lubię też różne blogowe łańcuszki czy zabawy, choć nie zawsze biorę w nich udział. Fajnie jednak poczytać o nich na Waszych stronach. Jeżeli takie "nieksiążkowe" posty pojawiają się raz na jakiś czas, są według mnie, ciekawym wzbogaceniem życia blogowego. Gorzej, kiedy pojawiają się non stop, a o książkach ani widu, ani słychu... No ale to już osobny temat.

Wracając do mojego majowego stosu zdobycznego, prezentuje się on następująco:


"Muzeum psów" Jonathan Carrol
"Paragraf 23" J. Heller- obie pobrane na Fincie
"Z ciemnością jej do twarzy" K. Keaton
"Archipelag Khuruna" J. Olejniczak - obie wymienione na Exlibri
"Lekcja miłości" M. Harny
"Sekretne życie mamuśki" F. Neil
"Tatiana i Aleksander" Paullina Simmons - wszystkie 3 z targu staroci


"Kwiaty na poddaszu" V C. Andrews - prezent
"Szklana zupa" J. Carroll
"Wyroki życia" Laura Lippman - obie z wyprzedaży w markecie, za 5 zł
"Pokuta" O. Lonnaeus - szaleństwo w Matrasie, za 5 zł
"Człowiek bez psa" N. Nesser - wymiana na Exlibri
"2012" opowiadania - z Podaja




"Coś na progu" - wygrane u Ewy Książkówki 







Całkiem konkretny i miły stos. Niektóre pozycje od dłuższego czasu chodziły mi po głowie, jak choćby "Szklana zupa" albo "Paragraf 23". Inne są nowościami. Nie pytajcie, kiedy to przeczytam, bo nie mam pojęcia.

Zachęcam Was do zerknięcia na nowy serwis wymiany - Exlibri. jak widzicie udało mi się zdobyć bardzo interesujące książki.

* * *

Pamiętajcie o  majowej Trójce e-pik. Dla przypomnienia czytamy powieść historyczną, klasykę polską i literaturę azjatycką. Tytuły całkowicie dowolne. 
Mam za sobą 1/3 wyzwania - powieść historyczną. Czekam na Wasze linki. Do majowego wyzwania zgłosiło się bardzo dużo osób. Oby nikt się po drodze nie zniechęcił




***
Czytam uważnie Wasze relacje z Targów Książki w Warszawie i zazdroszczę. Ale ja też za niedługo poczuję ich przedsmak, na TK dla dzieci w Krakowie. Będę na imprezie prawdopodobnie 3 czerwca. Czy ktoś się z Was wybiera?
Sardegna

58 komentarzy:

  1. Śliczne stosy. Ja bardzo lubię oglądać stosy innych, dzięki temu poznaje nowe tytuły, mogę cieszyć się z drugą osobą :) A sama z chęcią też wystawiam bo dzięki temu po czasie wiem co kiedy zdobyłam :)

    Co do zabaw to mam tak samo jak TY - bardzo je lubię, choć czasem z braku czasu ciężko mi się zebrać żeby samej wziąć udział.

    Trójka E-pik u mnie stoi, nie miałam czasu zacząć nawet jednej książki, choć już połowa miesiąca. Za dużo innych obowiązków. Nie wiem czy się tym razem sprawdzę. Ale będę się starała.

    Niestety do Krakowa mam trochę za daleko, ale wybieram się w najbliższym czasie na inną imprezę w Warszawie - więcej tu https://www.facebook.com/pages/Warszawski-Kiermasz-Ksi%C4%85%C5%BCki/206118212761615?sk=info. Chciałabym więcej napisać o tej imprezie, bo sama ją niedawno odkryłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warszawa organizuje co chwilę jakieś fajne książkowe akcje, a mi do stolicy za daleko :( Co do Trójki majowej, trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować plan. Za samą siebie też będę trzymać, bo mam ostatnio straszny nawał pracy i nie wiem jak to wszystko ogarnę :)

      Usuń
    2. I ja wybieram się na rzeczony Kiermasz:)) Będę polować! A w stosie widzę 2 książki z wymiany ze mną:) Miłego czytania i czekam na wrażenia!!!

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Oczywiście :) Książki jak najbardziej umieszczone w stosie :) Dziękuję jeszcze raz za udaną wymianę :) Mam nadzieję, że uda mi się zrobić jakieś zdjęcia. Moje dziecko jest nie mniej podniecone tą wyprawą ode mnie :) Będzie się działo! A ja czekam na Twoją relację z Kiermaszu :)

      Usuń
  2. Cóż, pokazywanie książek, które się zakupiło lub otrzymało od wydawnictwa w formie stosów to jest w pewien sposób chwalenie się. Ale przecież to samo robi się, kiedy pisze się recenzję i np. pod nią dziękuje wydawnictwu za egzemplarz. Prezentowanie stosów umożliwia również pokazanie czytelnikom czego mogę spodziewać się w najbliższym czasie - chodzi mi tu o recenzję.
    Mnie osobiście pokazywanie biblioteczek lub pozyskanych książek w cale nie przeszkadza. Lubię patrzeć na to co mają inni i porównywać z swoimi zbiorami, ewentualnie planować, które książki chcę sama sobie dokupić. Na swoim blogu jednak nie prezentuję nabytych książek. Głównie mam tyle pozycji do recenzji, że szkoda mi na to czasu. Na swoim blogu chcę również tylko umieszczać recenzję, więc takie odchodne od nich nie wchodzą w grę. Jeżeli ktoś chce zobaczyć zbiór, który posiadam u siebie w domu zawsze może znaleźć mnie na LubimyCzytać.pl ;)

    Pozdrawiam Cię i w wolnej chwili zapraszam do siebie.
    http://wielka-biblioteka-ossus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) Widzę, że dopiero zaczynasz swą blogową przygodę, ale masz jasno sprecyzowany cel i formę bloga. To bardzo fajnie :) Życzę Ci abyś wytrwała w swoich działaniach :) pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

      Usuń
    2. Dziękuję. Ja recenzję pisałam już od ponad roku, tylko blog na Onecie mi padł. Z powodu awarii, którą Administratorzy nie chcą z niewiadomych przyczyn naprawić, albo nie mogę, przenoszę się tutaj, do was. ; )

      Usuń
    3. O, czyli nie jesteś początkująca :) Też mam parę znajomych blogów na Onecie, którzy rozważają przenosiny. Jednak jest to zaczynanie blogowania jakby od początku i nie wszyscy są na to gotowi. Obyś była zadowolona ze zmiany :) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. O, "Tatiana i Aleksander"! Ostatnio zaopatrzyłam się w część pierwszą - "Jeździec miedziany" - i właśnie czytam tę książkę. Mam też "Szklaną zupę", z pozostałych książek kojarzę niestety tylko "Kwiaty na poddaszu" :) Życzę przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już trylogię Paulliny Simmons za sobą, ale jestem tak nią urzeczona, że postanowiłam ją sobie skompletować. Na razie kupiłam tylko część drugą w bardzo okazyjnej cenie. Z resztą poczekam na promocje ;P "Kwiaty na poddaszu" trafiły mi się zupełnie przypadkowo. Dobra czytelnicza dusza podarowała mi je w prezencie, kiedy dowiedziała się, że jeszcze nie czytałam :)

      Usuń
    2. A mnie całkiem ta Tatiana nie podeszła :) Właśnie o niej pisałam.

      Co do stosików, są bardzo sympatyczne i tyle. Podzielam też Twoje zdanie, że łańcuszki urozmaicają blogi. W końcu widać, że po drugiej stronie są ludzie, a nie maszyny do czytania ;)

      Usuń
  4. Stosik imponujący! Lubię oglądać stosiki innych blogerów, ale sama jakoś mam opory przed chwaleniem się własnymi nabytkami - nie z fałszywej skromności, ale tak jakoś... Może kiedyś zmienię zdanie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nuż się kiedyś zdecydujesz :) pozdrawiam

      Usuń
  5. Zacny stosik! Miłej lektury :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię zamieszczać stosiki i je oglądać u innych :) A Twoje są wyjątkowo ciekawe dzisiaj. Miłego czytania Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zgadzamy się w kwestii stosikowej :)

      Usuń
  7. Sardegna ja uwielbiam oglądać cudze stosiki, mimo, że są o wiele bogatsze niż moje!
    Przyznaję zdarza mi się trochę zazdrościć, ale z drugiej strony jak widzę, że komuś trafiła się "perełka" na wyprzedaży to sama szukam i węszę :)
    Jest jeszcze jeden plus! Oglądając Wasze stosiki przypominam sobie tytuły, które gdzieś umknęły mi pamięci :)
    Z Twojego stosiku interesują mnie:
    - Sekretne życie mamuśki,
    - Szklana zupa,
    - Wyroki życia,
    - Człowiek bez psa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo! Tu obejrzę, tam pooglądam i potem szperam w Internecie, na wyprzedażach, albo w marketach. To mój nałóg, nawet się ostatnio do tego przyznałam. Chociaż w tym miesiącu sama kupiłam tylko 3. Reszta to z wymian, prezenty albo zakupy męża ;P

      "Sekretne życie mamuśki" dla mnie też brzmi interesująco :)

      Usuń
  8. Piękne masz te stosy.
    Co do samej idei publikowania, ja popieram, lubię stosu cudze oglądać, czasami recenzję przegapisz, ale dana ksiażka w stosie się rzuci w oczy, są mniejsze sznasę że coś przegapię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Konkretny tytuł w stosiku zawsze się rzuci w oczy :)

      Usuń
  9. Moje pytanie wywolało burzę. Prawie mam wyrzuty sumienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty! Dyskutować zawsze można :)

      Usuń
  10. interesujące książki :)
    osobiście bardzo lubię odwiedzać blogi i podziwiać książkowe zdobycze :) sama również zamieszczam tego typu notki :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że przyjemnie się je ogląda? Dla mnie to tez miła odskocznia od książkowych recenzji, a w końcu ściśle związana ze strefą książki

      Usuń
  11. Lubię stosiki, lubię zabawy, lubię różnorodność we wpisach. Zresztą jestem zwolennikiem różnorodności również w życiu, w zainteresowaniach, w pasjach, bo to ona je urozmaica, nadaje barw, nie pozwala zasklepić się, zafiksować tylko na .... (tu można sobie wpisać- jedną pozycję - książki, filmy, muzykę, obrazy, podróże....), choćby było to nie wiem, jak interesujące zajęcie. A blogowanie ma nam dawać radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! W pełni się zgadzam. Blogowanie ma być przyjemnością. A takie "nie recenzyjne" dodatki są świetnym urozmaiceniem bloga i uzupełnieniem opinii o książkach.

      Usuń
  12. Ja tam uwielbiam oglądać stosiki i sama je dodawać. :) Pewnie niedługo zaprezentuję moje ostatnie zdobycze (jak już spłyną wszystkie paczki). Tak się złożyło, że dawno już nie dodawałam postów ze stosem, więc będę miała sporo do pokazania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na posta, a nowości z chęcią obejrzę :)

      Usuń
  13. Nie wiem, czy miałabym coś na wymianę co cię zainteresuje, ale byłabym zainteresowana książką Ja Klaudiusz. Odezwę się wkrótce z ew. propozycją książek do wymiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) na pewno się dogadamy :)

      Usuń
  14. Mam taka opinię o stosach jak Ty :)
    A dzisiejszy świetny! Miłego czytania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wrażenie, że osoby, które traktują to jako "chwalenie się" są mocno zakompleksione. Pokazuję, bo się cieszę, a kiedy mogę podzielić się z kimś swoją radością, jest ona spotęgowana.

    Na Twój stos aż miło popatrzeć, przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie uważam, że pokazywanie stosów jest niezdrowym przechwalaniem się. Każdy widzi tytuł posta. Jak nie chce nie musi przecież zaglądać. Faktem jest, że jednak wiele osób zagląda, bo statystyki takich postów są największe :)

      Usuń
  16. Bardzo lubię oglądać stosiki, sama jeszcze nie umieszczam, ale może w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubię stosiki ;)
    PS: zacny stos!

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobnie jak Domi traktuję prezentacje stosików jako dzielenie się radością ze zdobycia ciekawych książek, a nie chwalenie. Bardzo lubię je oglądać, a ponieważ wiem, że sporo osób też to cieszy, to i sama pokazuję, co nowego przybyło mi na półkach. Blogowe zabawy lubię umiarkowanie, bo ileż można odpowiadać, jaka jest ulubiona książka itp. Skądinąd to fajna forma poznawania się bliżej między bloggerami.
    Co ciekawe, największą popularnością cieszą się wpisy typu-konkursy, rozdawajki, urodziny, stosiki, zabawy etc. natomiast wypowiedzi o mniej znanych (mniej promowanych?)książkach nieraz "przegrywają"
    Poza tym uważam, że blog to "mój cyrk, moje małpy", każdy ma swój kawałek wirtualnej podłogi i od niego zależy jak go kreuje i co tam umieszcza.
    Mój blog od początku nie był typowo recenzyjny, ale tez nie pamiętnikowy, raczej zapiskowy. Potem się wyrażnie "uksiążkowił", choć nie wiem, czy nie wrócę do dawnej formy. Trochę mnie te blogi sprowadziły na manowce, niekiedy czułam, że zatracam swój styl, a przecież nie muszę pisać o każdej przeczytanej książce jak z "foremki"(wg schematu - zagajenie, o autorze, o treści, o stylu, podsumowanie), ani nie muszę tworzyć długich wypracowań ujmując niemal wszystko, co sądzę o danej książce, a już najmniej - nie muszę streszczać.
    Powoli wracam na własne ścieżki. Oczywiście Projekt Kraszewski, Marzec z Marią, KMC oraz ewentualne egzemplarze recenzyjne swoje miejsce nadal będą mieć.
    Może i Trójka-E-pik kiedyś zagości, teraz niby przeczytałam Kraszewskiego opowiadanie historyczne, ale z azjatycką to nijak nie zdążę.
    Się nagadałam...napisałam znaczy się...;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnesto, ja uwielbiam czytać takie długie wypowiedzi :) W paru kwestiach zgadzam się z Tobą całkowicie np. popularność "nieksiążkowych" wpisów. Z własnego bloga jednak mam parę wyjątków. Kiedyś na początku mojej działalności umieściłam krótki wpis o mało znanych opowiadaniach A. Conana Doyle. I do dzisiaj, chociaż napisałam od tamtej pory masę innych opinii o książkach, tamten post ma największą liczbę wejść :) To jest tak fajne, że dziwi mnie i bawi jednocześnie :)

      Co do formuły bloga, to oczywiście każdy robi na nim co chce. Grunt to trzymać się swojej idei i nie zatracić w natłoku nowatorskich pomysłów, które raz po raz zalewają blogosferę :) Też nie lubię pisać według schematu, choć czasami mam wyrzuty sumienia, że nie piszę "poprawnych" recenzji. Potem jednak przychodzi refleksja, że w końcu piszę własne, szczere opinie, a to jest najważniejsze :)

      Proszę o więcej tak długaśnych wypowiedzi :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  19. A z książek- mam Harnego, czeka w kolejce, ale nieprędko się doczeka. Czytałam tylko "Paragraf 23", dawno temu. Lepsza była pierwsza część, znaczy się" Paragraf 22".
    Carolla znam tyko "Krainę Chichów" i nie chcę innych, żeby się nie rozczarować

    OdpowiedzUsuń
  20. na temat umieszczania stosików na blogu uważam dokładnie to samo co Ty:) Na Exlibri i Fincie są fajne książki. Nie mam aż takiego tempa czytania aby non stop się wymieniać, ale chrapkę na większość mam niesamowitą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię serwisy książkowe. To w końcu moje główne źródło książek :)

      Usuń
  21. Stosiki u innych oglądam chętnie, u siebie na razie nie zamieszczam - pewnie z lenistwa i z wrodzonej niechęci do wszelkich podsumowań. Rzadko podliczam, ile książek zdobyłam w danym miesiącu i ile przeczytałam. Co gorsza, często zapominam także o podliczeniu zarobionych i wydanych pieniędzy.
    Jeśli chodzi o wyzwanie, klasyka polska już przeczytana, opinia pojawi się jutro albo pojutrze. Ja dosyć lubię książki "stare", tym razem jednak natrafiłam na wyjątkowe nudziarstwo. Nie polecam nikomu książki Kraszewskiego pt. "W starym piecu" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz przeciwnie: uwielbiam liczyć, podsumowywać, układać, więc stąd może moja potrzeba dokumentacji nowych nabytków :)
      Co do wyzwania, czekam na link. Aż tak źle? To Twoje pierwsze spotkanie z Kraszewskim? Ciekawam Twojej opinii

      Usuń
    2. Nie, nie pierwsze, piąte, bo biorę udział w projekcie o Kraszewskim:) Jednak inne powieści były ciekawsze.

      Usuń
  22. Łooo, Muzeum psów i Paragraf! Super nabytki! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Pokazuj śmiało swoje stosiki!:) W końcu nasze blogi są o KSIĄŻKACH! Uwielbiem podpatrywać czyjeś biblioteki, w takiej formie też.
    Miłego pobytu na czerwcowych krakowskich targach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Targi na pewno będą udane :) A Ty Beato nie wybierasz się czasem?

      Usuń
  24. Bardzo ładne stosiki ;) chyba zajrzę na Exlibri.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej, też udało mi się dorwać "Pokutę" za 5zł w Matrasie :)
    Kupiłaś w Agorze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matras strasznie kusi niskimi cenami, a ja mam go teraz w pobliskim markecie, więc tym bardziej. Chociaż ostatnio jestem silna i nie zaglądam tam za często :)

      Usuń