Pages

niedziela, lutego 27, 2022

Blogowe podsumowanie miesiąca - luty 2022

Luty zaczął się bardzo sympatycznie. Sporo czytałam, byłam w teatrze, chodziłam regularnie na moje zajęcia sportowe, do tego pogoda zrobiła się wiosenna i dzieci miały ferie. Co przyniosła końcówka miesiąca, wszyscy wiemy, a w obliczu takiej sytuacji pewne sprawy przestają mieć znaczenie. Stąd też mniej u mnie wszystkiego, ale powoli wracam. Dla dzieci, bliskich, ale przede wszystkim dla siebie i swojego zdrowia psychicznego.

Lista przeczytanych:
 

1. "Kto zabił Iwonę Wieczorek?" Janusz Szostak - ?
3. "Solo" Krzysztof Wielicki - 6
4. "Sponsor"tom I K.N. Haner - 3
5. "Sponsor" tom II K.N.Haner - 3
6. "Czekolada z chili" Joanna Jagiełło - 5
7. "Szelest" Małgorzata Oliwia Sobczak - 5
8. "Kartoteka" Tadeusz Różewicz - ?
9. "Szkoła szpiegów. W obozie wroga" Stuart Gibbs - 5
 
Imprezy kulturalne:
 
12 lutego miałam okazję obejrzeć wspaniały spektakl "Amadeusz" na podstawie dramatu Shaffera w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Genialna produkcja będąca sfabularyzowaną biografią Mozarta i jego przeciwnika, Antonia Salieriego, nadwornego kompozytora cesarza Józefa II Habsburga. Mam nadzieję napisać o spektaklu coś więcej w osobnym poście.
 
W lutym odbyło się także kolejne spotkanie naszego klubu czytelniczego, tym razem wokół "Kartoteki" Różewicza. Pierwszy raz nasze pogaduchy odbyły się na żywo, i wszyscy zgodnie doszliśmy do wniosku, że co spotkania w realu, to w realu! Uwielbiam takie popołudnia i mam nadzieję, że dane nam będzie je kontynuować.
 
Razem z dziećmi w czasie ferii odwiedziliśmy też katowicki park trampolin. I to był strzał w dziesiątkę! To, że dzieciaki lubią takie atrakcje i mogą skakać w nieskończoność, to wiadomo, ale ja z mężem również bawiliśmy się świetnie! Nie wiedziałam, że skoki do basenu pełnego gąbek, balansowanie na równoważni, czy granie w koszykówkę na trampolinach może sprawiać taką frajdę! Tak się wkręciliśmy w tą zabawę, że planujemy odwiedzić jeszcze inne takie miejsca na Śląsku. Na pierwszy ogień pójdzie Park Trampolin w Gliwicach.
 
 Nowości:
 
 
"Córka generała" Magdalena Witkiewicz
"Przełęcz" Krzysztof Domaradzki
 
Serialowo:
 
Luty to przede wszystkim maraton "Cobra Kai" (4 sezony). Nie mam pojęcia dlaczego dopiero teraz odkryliśmy z Młodym ten serial. Widziałam wprawdzie kiedyś film "Karate Kid", ale było to lata temu i nawet nie sądziłam, że powrót do tej historii sprawi mi tyle radości, a co więcej, wzbudzi tak wielkie emocje w moim Synu. Przygody adeptów dwóch konkurencyjnych dojo karate pod kierownictwem Daniela Larusso i Johny'ego Lorenza, dawnych wrogów, ogląda się z wypiekami na twarzy. Oprócz treningów karate nastolatki mają także całkiem zwyczajne problemy, które często rozwiązują za pomocą umiejętności nabytych w dojo. Do tego dochodzi odwieczny konflikt pomiędzy Danielem i Johnym, który momentami słabnie przechodząc w coś na kształt współpracy, a nawet przyjaźni. Wszystko zmienia się jednak w momencie pojawienia się w mieście dawnego senseia z Cobra Kai, który ma zamiar odbudować dawną świetność dojo opartego na czystej agresji.

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

Filmowo:
 
W lutym obejrzałam 9 filmów, co daje mi ostatecznie 36 filmów w ciągu 2 miesięcy (styczeń 27 + luty 9  = 36)
 
1. "Hush" reż. Mike Flanagan - thriller bardzo oszczędny w wyrazie. Głuchoniema pisarka zamieszkująca chatkę w lesie zostaje napadnięta przez zamaskowanego mordercę. Mimo że mężczyzna ma nad nią przewagę, pisarka zrobi wszystko, aby przeżyć.

2. "Aloha" reż. Cameron Crowe - były wojskowy, specjalista od broni, przyjeżdża na Hawaje, aby nadzorować wystrzelenie w kosmos satelity komunikacyjnej, która tak naprawdę ma być tajną, szpiegowską bronią. Do pomocy przydzielona zostaje mu zasadnicza pani major, w której zakochuje się na przekór wszystkiego, nawet tego, że na wyspach mieszka jego dawna dziewczyna.

3. "Jak stracić chłopaka w 10 dni" reż. Donald Petrie - dziennikarka pisma kobiecego przygotowuje się do napisania artykułu, jak stracić chłopaka w 10 dni popełniając najpopularniejsze błędy kobiet na początku związku. Swój artykuł planuje oprzeć o własne doświadczenia, wybiera więc na swoją "ofiarę" przystojniaka z agencji reklamowej nie wiedząc, że mężczyzna, kobieciarz i flirciarz, zakłada się o to, że rozkocha w sobie dziewczynę i będzie umiał zatrzymać ją na dłużej.

4. "Wynajmij sobie chłopaka" reż. Chris Nelson - licealista, który zbiera finanse, aby dostać się do Yale, zakłada aplikację randkową, w której można wynająć go jako osobę towarzyszącą na klasową imprezę, spotkanie rodzinne, albo pierwszą randkę. Chłopak idealnie dopasowuje się do klientek i zmienia w zależności od ich oczekiwań, ale w całej tej akcji zapomina, kim naprawdę jest, o czym przypomina mu zadziorna koleżanka.

5. "Oszust z Tindera" reż. Felicity Morris -  reportaż Netflixa na temat wyjątkowo bezczelnego oszusta matrymonialnego, który oszukał swoje partnerki na niebotyczne sumy. Zdekonspirowany przez dwie z nich, trafił na okładki gazet i języki ludzi na całym świecie. Mam nadzieję, że po opublikowaniu jego wizerunku i sposobów działania nikogo już nie oszuka.

6. "Love, beats, rhymes" reż. RZA - film muzyczny, który opiera się na relacji zbuntowanej raperki i wrażliwego poety. Coco chce dokończyć studia na wydziale literatury, ale żeby móc to zrobić, musi zaliczyć zajęcia z poezji. Wykładowczyni jest jednak wymagającą specjalistką i nie pozwoli "zwykłej", choć utalentowanej raperce zostać poetką. 
 
7. "Przywilej" reż. Felix Fuchssteiner, Katharina Schode - z założenia horror produkcji niemieckiej, w rezultacie słaba historia, którą ledwo co dopatrzyłam do końca. Nastolatek Finn przed laty był świadkiem samobójstwa siostry, przez lata zmaga się z demonami przeszłości, próbując jakoś normalnie żyć. Pewnego dnia w przyjmowanych lekarstwach zauważa coś dziwnego. Nie wie też czy to, co zaczyna wokół siebie obserwować, to wizje po dziwnych medykamentach, czy prawda.

8. "Wywiad z wampirem" reż. Neil Jordan - kultowy film z 1994 roku nakręcony na podstawie powieści Anny Rice. Brutalny i bezwzględny wampir Lestat (Tom Cruise) przemienia cierpiącego po stracie żony Louisa (Brad Pitt) oraz dorastającą dziewczynkę, Claudię. W trójkę wędrują po świecie szerząc spustoszenie i wzbudzając strach. jednak w pewnym momencie dwójka z nich nie ma ochoty kontynuowania takiej egzystencji. Pamiętam, że przed laty był to dla mnie bardzo ważny film, po niemal trzydziestu latach już mnie tak nie zachwycił. Niestety.

9. "Love and Leashes - reż. Park Hyun - jin - nowość na Netflixie, która zapowiadała się, jako pikantna komedia romantyczna, ale okazała się raczej nudnawą produkcją. W jednym z koreańskich korporacyjnych biur spotykają się dwaj single. Kobieta szuka miłości, ale ciągle trafia na nieodpowiednich partnerów, mężczyzna niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną, głównie za sprawą swoich potrzeb bycia uległym. Facet w koleżance z pracy dostrzega swoją potencjalną dominę, zaprasza więc kobietę do swojego układu nie wiedząc, że może przerodzić się on w prawdziwą miłość.
 
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
Muzycznie:
 
W lutym na słuchawkach brzmiała mi głównie muzyka zapamiętana z zajęć sportowych. Pierwszym utworem jest cover przeboju HIM "Join me" w wykonaniu zespołu Gregorian.
 
 
drugim, energetyczne "In da getto" J.Balvin, Skrillex często grane na zumbie.
 

A jak Wam minął luty?

  Sardegna

środa, lutego 23, 2022

"Szelest" Małgorzata Oliwia Sobczak

 
Wydawnictwo: Produkcja Oryginalna Empik Go
audiobook: czas trwania 8 godzin 57 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Baśka Liberek, Kamil Pruban, Waldemar Barwiński
 
"Szelest" to mój kolejny audiobook przesłuchany w abonamencie Empik Go. Po młodzieżowej "Czekoladzie z chili" przyszedł czas na coś mocniejszego, dlatego z listy nowości wybrałam słuchowisko "Szelest" autorstwa pani Małgorzaty Oliwii Sobczak. Po pierwsze, uwielbiam słuchowiska, a te, będące oryginalną produkcją Empik Go są wyjątkowo dobre, po drugie nie czytałam żadnej książki autorki (za wyjątkiem jednego, czy dwóch opowiadań w kryminalnej antologii), więc postanowiłam to w końcu zmienić.

"Szelest" okazał się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o książkę audio, jest bowiem thrillerem takim, jak lubię najbardziej: z intrygującą fabułą, ciekawymi bohaterami, trzyma w napięciu, a do tego w formie słuchowiska podzielonego na odcinki, wciąga niesamowicie! Na początku myślałam, że powieść ta w jakiś sposób wiąże się z trylogią "Kolorów zła", jest to jednak zupełnie odrębna historia, dlatego tez świetnie nadaje się na początek zapoznania się z twórczością autorki.

Alicja Grabska to kobieta z przeszłością. Po dyscyplinarnym zwolnieniu ze stanowiska dziennikarki śledczej, pracuje w sopockiej gazecie, zajmując się błahymi tematami, które zupełnie nie zaspokajają jej zawodowych ambicji. Do tego, ciągle zmaga się ze wspomnieniami nieudanego małżeństwa, podczas którego była ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej swego męża. Po trudnym rozwodzie rzuca się w wir przypadkowego seksu, który daje jej chwilowe ukojenie i zapomnienie o tym, co ją w życiu spotkało.

Nowe zlecenie w pracy przerywa monotonię i sprawia, że kobieta na moment odsuwa na bok niepokojące myśli. Dostaje ona bowiem do przetestowania nową aplikację Place to Rest, która na podstawie indywidualnych preferencji użytkownika prowadzi go do jakiegoś inspirującego miejsca. Alicja trochę sceptycznie podchodzi do tego zadania, ale kiedy faktycznie aplikacja kieruje ją do ciekawej miejscówki, a kolejna lokalizacja zapewnia pikantne atrakcje, zaczyna coraz chętniej z niej korzystać. Wszystko do czasu, gdy na jednym z miejsc wskazanych przez Place to Rest Alicja znajduje zwłoki młodej dziewczyny.

W ten sposób dziennikarka zostaje najważniejszym świadkiem w sprawie zabójstwa i chcąc, nie chcąc, wplątuje się w sam środek afery kryminalnej, której towarzyszy śledztwo zakrojone na szeroką skalę, a do tego prowadzone przez detektywa Oskara Kordę, jednego z przypadkowych, dawnych kochanków kobiety. 
 
Alicja uświadamia sobie, że oto trafia jej się życiowa szansa na powrót do dziennikarstwa śledczego. Wraz z Oskarem mocno angażuje się więc w dochodzenie w sprawie morderstwa licealistki, a także w połączenie jej z niedawnym zabójstwem innej młodej dziewczyny, tym bardziej, że na obu miejscach zbrodni znajdują się ślady sugerujące, że sprawy te mają wspólny mianownik, między innymi karta pamięci z niepokojącym nagraniem. 
 
W pewnym momencie okazuje się, że ślady na miejscu zbrodni prowadzą do samej Alicji. Czy to możliwe, że dziennikarka ma jakiś związek ze sprawą i ktoś celowo nakierował jej uwagę na aplikację i miejsce zbrodni? Aby to sprawdzić, kobieta musi zmierzyć się z własną przeszłością i koszmarem, o którym od lat próbuje bezskutecznie zapomnieć. Bohaterka wraca wspomnieniami do czasów licealnych, pierwszej miłości, która okazała się dla niej destrukcyjnym uczuciem, szkolnych przyjaźni, ale też pewnej sytuacji determinującej jej dalsze losy. Czy sprawa śmierci dziewczyny odnalezionej dzięki Place to Rest ma swoje rozwiązanie przed dziewiętnastu laty?

"Szelest" to mocna historia z mroczną tajemnicą. Wciągnęła mnie bardzo ta opowieść o dziennikarce, która zmagając się z własnymi demonami bierze udział w odkryciu, kto stoi za nie mniej demoniczną zbrodnią. Inteligentna aplikacja, sekrety ukrywane przez lata, błędy młodości, które nierzadko ważą na całym życiu, toksyczna relacja i trauma na całe życie. O tym wszystkim i jeszcze więcej opowie Wam ta powieść. Dajcie się zaprowadzić Place to Rest w nieznane rejony. Gwarantuję, że będzie to niesamowita podróż.

Sardegna

poniedziałek, lutego 21, 2022

Trylogia Małgorzaty Starosty: "Pruskie baby", "Wesela nie będzie", "Kwestia czasu"

Lubię komedie kryminalne, chociaż nie wszystkie podobają mi się równie mocno. Mam swoje pewniaki w tym gatunku (książki Iwony Banach czy Marty Matyszczak), ale chętnie sięgam też po nowości, ważne jest bowiem dla mnie, aby być w temacie, jeśli chodzi o nowe nazwiska autorów pojawiających się na rynku książki. 
 
Ostatnio takim "gorącym nazwiskiem" okazała się pani Małgorzata Starosta, pisarka pochodząca z Wrocławia, która zadebiutowała trylogią komedii kryminalnych "Pruskie baby","Wesele nie będzie" oraz "Kwestia czasu". 
 
Książki te charakteryzują się klimatycznymi, nietypowymi  i rzucającymi się w oko okładkami, nawiązującymi wizualnie do tradycji i historii rodzinnej. Niby nie powinno oceniać się książki po okładce, ale nie ukrywajmy, pierwsze wrażenie jest ważne, a w tym przypadku dają one czytelnikowi sygnał, iż zbliżająca się lektura będzie czymś wyjątkowym.
 
Zanim przejdę do konkretów, chciałam tylko wspomnieć, że tak się złożyło, że w październiku zeszłego roku, Pani Małgorzata Starosta była gościem w bibliotece w moim mieście. Niestety nie mogłam wtedy wybrać się na to spotkanie, czego po lekturze trylogii bardzo żałowałam. Gdybym się tam pojawiła, jestem przekonana, że sięgnęłabym po serię dużo wcześniej. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mam nadzieję, że jeszcze niejedno spotkanie autorskie przede mną, i będę mogła porozmawiać z autorką osobiście.
 
Na początku planowałam napisać osobne posty na temat każdego z tomów. Po przesłuchaniu całości stwierdziłam jednak, że poświęcę im jeden większy wpis, bowiem poszczególne części tak ściśle się ze sobą związane, że trudno byłoby mi je rozdzielić. 
 
UWAGA! Tekst może zawierać SPOJLERY!!!
 
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 7 godzin 30 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Anna Ryźlak
 
Wszystkie tomy spajają wspólni bohaterowie, a właściwie bohaterki, bowiem to kobiety z rodziny Prusków są najważniejszymi postaciami w tej historii. Na pierwszy plan wysuwa się Edyta, która na co dzień mieszka wraz z mężem Rafałem we Wrocławiu, gdzie postanowiła osiedlić się po wyjeździe z rodzinnego Augustowa. Chociaż Edyta i Rafał są wieloletnim małżeństwem, ostatnimi czasy nie bardzo im się układa. Bardziej mijają się, niż spędzają ze sobą czas, a  do tego Rafała wyraźnie ciągnie do innych kobiet, co Edyta nieśmiało zaczyna zauważać, ale nie dopuszcza tego do świadomości.
 
Kiedy zbliżają się święta wielkanocne, kobieta postanawia spędzić je bez męża, ale za to ze swoją rodziną na Podlasiu. Chce  przemyśleć przyszłość swojego związku, jednak jej rodzina ma nieco inne podejście do sytuacji i stara się namówić dziewczynę do dania mężowi drugiej szansy. We Wrocławiu dzieje się jednak coś, co zupełnie zmienia postać rzeczy. I to zarówno z perspektywy kobiety, jak i jej bliskich.
 
Rafał, korzystając z nieobecności żony, spotyka się z dawno "upatrzoną" koleżanką z pracy, Urszulą Wojnarowską. Na jego nieszczęście, kobieta tuż po randce zostaje zamordowana, a o to zabójstwo posądzony zostaje nikt inny, jak tylko Rafał.
 
Kiedy Edyta Prusko chłonąca klimat rodzinnego Podlasia dowiaduje się o tym, że jej mąż jest podejrzany o morderstwo, i co gorsza stało się to podczas próby zdrady, postanawia natychmiast zakończyć związek. Tym bardziej, że na horyzoncie pojawia się dawny chłopak Andrzej Lewczyński, pracujący aktualnie w augustowskim komisariacie, stąd też szansa na nowe życie w ukochanych rodzinnych stronach zaczyna nabierać dość realnych kształtów.

W śledztwie dotyczącym zabójstwa Urszuli Wojnarowskiej bierze udział komisarz Bączek z komendy powiatowej we Wrocławiu. Funkcjonariusz ten odegra ważną rolę we wszystkich trzech tomach, będzie też współpracował z augustowską komendą, stąd też i z Andrzejem, i właściwie do samego końca dziwić się będzie faktem, iż rodzina Pruskich, a zwłaszcza kobiety z tego rodu, wplątane są w każdą intrygę kryminalną, z którą przyjdzie mu się mierzyć.
 
A nie da się ukryć, że rodzina Prusków jest bardzo, ale to bardzo specyficzna. Ma bogatą tradycję i jeszcze większe drzewo genealogiczne, w którym mało kto jest w stanie się połapać. Ma też sporo tajemnic i pikantnych historyjek, związanych z losami ich przodków i to właśnie jeden z wątków rodzinnych będzie najważniejszym w tej historii.

Wydawnictwo
: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 7 godzin 48 minut
Moja ocena : 6/6
lektor: Anna Ryźlak

Tom drugi, czyli "Wesela nie będzie" zaczyna się właściwie w momencie zakończenia historii z tomu pierwszego. Edyta ciągle przebywa na Podlasiu, a do Wrocławia jedzie właściwie tylko po to, by wyprowadzić się od Rafała. W planie ma także wziąć udział w wieczorze panieńskim swej przyjaciółki Magdy, organizowanym w Szklarskiej Porębie. 
 
Impreza przedślubna gromadzi grupę przyjaciółek, z których każda zasługuje na osobną charakterystykę, bo dziewczyny naprawdę są barwnymi postaciami z bogatą osobowością i własną historią. Imprezowiczki jadą więc do Szklarskiej Poręby, niestety jedna z nich nie pojawia się na miejscu zbiórki. Dziewczyny zaczynają podejrzewać, że coś złego mogłoby stać się Andzi, tym bardziej, że kiedy dzwonią do jej domu, otrzymują od jej faceta mocno sprzeczne informacje. Jakby tego było mało, Edyta spotyka na peronie swoją paskudną teściową, Adaminę Lukrecję.

Kiedy wydaje się, ze gorzej już nie będzie, przypadkowe i niezbyt miłe spotkanie na dworcu sprzed paru dni okazuje się znamienne w skutkach, bowiem Adamina zostaje znaleziona martwa na torowisku. Komisarz Bączek, który tym razem współpracuje z policją z Jeleniej Góry, nie będzie mógł wyjść z szoku, że kolejny już raz ze sprawą zabójstwa wiąże się osoba Edyty Prusko.
 
Do tego bohaterkę czekają poważne zmiany. Okazuje się, że dziewczyna zaszła w nieplanowaną, a do tego bliźniaczą ciążę ze swoim byłym mężem. Plan rozpoczęcia nowego życia u boku Andrzeja odchodzi więc w niepamięć, a rozstanie z Rafałem stoi pod znakiem zapytania, tym bardziej, że jej (jeszcze) mąż cierpi po straci matki. 
 
Śledztwo z sprawie Adaminy również przynosi nieoczekiwane efekty. Po pierwsze, kobieta była ... świeżo upieczoną mężatką, a po drugie, nie była jedyną ofiarą mordercy. Ślady prowadzą komisarza Bączka nie tylko do Wrocławia, Szklarskiej Poręby, ale także do Mysłowic, a nawet Jastrzębia-Zdroju.

Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 7 godzin 27 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Anna Ryźlak

Tom trzeci serii opowiada o dalszych perypetiach Edyty w zaawansowanej ciąży mierzącej się z kolejną sprawą kryminalną, w którą wplątana jest jej rodzina. Do Augustowa przybywa nieznany jak dotąd, krewny rodziny Prusków. Przyrodni brat ojca, o którego istnieniu rodzina nie miała pojęcia, szuka śladów swoich przodków.  Z przybyciem do miasta nieznanego wujka zbiega się z odnalezienie zwłok młodego chłopaka o nieznanej tożsamości.  
 
Denat, który ze względu na znak szczególny zostaje ochrzczony mianem "Bioderka" okazuje się dawnym przyjacielem Edyty ze studiów, co sprawia, że kolejny już raz Pruskowie znajdują się w centrum wydarzeń,  z czym nie potrafi pogodzić się komisarz Bączek. W sprawę zaangażuje się także znany z części drugiej komisarz Wilczyński, bowiem martwy mężczyzna okaże się jego zaginionym krewnym. Dlaczego spokojny, nikomu niewadzący chłopak z Dolnego Śląska zostaje zamordowany na Podlasiu? I co wspólnego ze sprawą ma niedawna śmierć znanego w całym kraju profesora?
 
Lektura, a właściwie przesłuchanie trzech tomów perypetii kobiet z rodu Prusków sprawiło mi niesamowitą frajdę. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się w tak ekspresowym tempie przesłuchać trzech komedii kryminalnych pod rząd. Co ważne, autorce udało się spiąć wątki z wszystkich części, zebrać je w zgrabną całość, jednocześnie wplatając we współczesną akcję dawne losy rodziny Prusków. Do tego w historię Edyty i jej bliskich umiejętnie wplotła trzy sprawy kryminalne, całkiem pokręcone, ale spójne, i o ciekawym zakończeniu. 
 
Bardzo odpowiada mi styl autorki, niewymuszony, nieprzesadzony, niewyolbrzymiony humor, wyraziści bohaterowie, ciekawa fabuła i to zarówno w warstwie obyczajowej, jak i kryminalnej. Wszystko to sprawia, że całość bardzo dobrze i z wielką przyjemnością się czyta (lub słucha).
 
Podsumowując trylogię, najbardziej do gustu przypadła mi sprawa, związana ze zbrodnią Adaminy, i nie chodzi tutaj o fakt, iż kobieta była teściową z piekła rodem, tylko bardziej o wątek Górnego Śląska wpleciony w intrygę. Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tej serii to fakt, iż imiona bohaterów przez większość czasu przedstawiane są w sposób zdrobniały, a na dłuższą metę staje się to męczące. Z drugiej jednak strony rozumiem, że w pewien sposób pasuje to do konwencji tej historii, więc nie wypada to sztucznie.
 
Jeżeli lubicie komedie kryminalne i szukacie nowych powieści w tej kategorii, zachęcam do zapoznania się z twórczością Pani Małgorzaty Starosty. Nie będziecie zawiedzeni!

Sardegna

sobota, lutego 19, 2022

Co będziemy czytać w marcowej Trójce e-pik?

Zapraszam do wyboru marcowej Trójki e-pik. W komentarzach poniżej lub  na naszej grupie trójkowej zostawiajcie propozycje kategorii, które chcielibyście przeczytać w nadchodzącym miesiącu. Przypominam, że nie powtarzamy opcji, które już wcześniej był wykorzystane (dla pewności TUTAJ znajdziecie zestawienie wszystkich Trójkowych kategorii, jakie do tej pory się pojawiły). Biorę pod uwagę pierwszych 10 opcji, a później w ankiecie na blogu i w grupie na Facebooku będziecie mogli wybrać swojego faworyta. Przypominam, że każdy uczestnik może oddać w ankiecie maksymalnie 3 głosy. Zapraszam do zabawy i proponowania swoich kategorii.
***
AKTUALIZACJA
 
Poniżej znajdziecie dziesięć Waszych propozycji na to, co będziemy czytać w marcowej Trójce e-pik. Wybieramy trzy najciekawsze, oddając swoje głosy tutaj lub na grupie na FB. Opcja z największą liczbą głosów będzie czytana w marcu. Miłej zabawy!
 
Eurotrip - akcja w dwóch lub więcej miejscach w Europie
Nie tylko Dan Brown - książka z historią/tajemnicą w tle
Czuję wiosnę (skojarzenie w tytule/ na okładce)
Dzień Kobiet - książka z kobiecym imieniem w tytule  
Dzień liczby pi! Książka matematyczna lub cząstka "pi" w tytule.
Olimpiada (książki z wątkiem dyscyplin sportowych pojawiających się na olimpiadzie, ale też sportem ogólnie, walką o medal, skojarzenia z olimpiadą)
Samochód (samochód/auto w tytule/marka/rodzaj)
 Autor z krajów bałkańskich
Mitologia 
Książka w twardej okładce 
 

  Sardegna

środa, lutego 16, 2022

"Czekolada z chili" Joanna Jagiełło

 
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 9 godzin 19 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Monika Chrzanowska


"Czekolada z chili" to kontynuacja przygód nastoletniej Linki, bohaterki "Kawy z kardamonem", powieści skierowanej dla młodzieży  autorstwa pani Joanny Jagiełło.
 
Linka, czyli Halinka jest świeżo upieczoną licealistką, chodzi do pierwszej klasy wymarzonego liceum fotograficznego i ... nie ma łatwego życia.  To o jej perypetiach rodzinnych, relacjach z przyjaciółmi, a także pierwszej miłości opowiada ta seria, bowiem oprócz "Kawy z kardamonem" i "Czekolady z chili" w skład serii wchodzi jeszcze "Tiramisu z truskawkami" oraz "Mleko z miodem".
 
UWAGA! Tekst może zawierać SPOJLERY!
 
W pierwszej części cyklu Linka kończy gimnazjum, a my towarzyszymy jej w przygotowaniach do egzaminu, poznajemy jej patchworkową rodzinę, śledzimy pierwszą miłość. Oprócz codziennych spraw, z którymi zmaga się dziewczyna, obserwujemy, jak idzie jej odkrywanie pewnej tajemnicy rodzinnej, którą koniecznie chce wyciągnąć na światło dzienne. Ostatecznie jednak, sprawa okazuje się mocno drażliwa i ujawnienie prawdy sprawia, że i tak już pogmatwane relacje rodzinne bohaterki, stają się jeszcze trudniejsze.
 
Teraz jednak Linka chodzi do pierwszej klasy prywatnego liceum fotograficznego, na którego ostatecznie nie stać jej rodzinę, stąd też nastolatka musi sama pokryć większość wydatków związanych ze szkołą. W związku z tym dziewczyna, oprócz lekcji musi zająć się zdobyciem pieniędzy, a to naprawdę nie będzie łatwe w sytuacji, kiedy zarobki pracującej po szkole nastolatki nie będą spektakularne, ani też, kiedy na głowie ma się jeszcze inne problemy, przerastające nawet dorosłych.
 
Po pierwsze, dziewczyna nie za dobrze czuje się w nowej klasie, właściwie, jako jedyna nie pochodzi z zamożnej rodziny, bo reszta jej kolegów to raczej bananowa młodzież. Linka niezbyt odnajduje się w tym szkolnym środowisku, do tego ma problemy z ocenami, głównie ze względu na popołudniową pracę i brak czasu na naukę. Nie starcza jej nawet czasu na zajmowanie się tym, co właściwie jest dla niej najważniejsze, czyli fotografowaniem. Bohaterka próbuje też zaangażować się w gazetkę szkolną, nie ma jednak na tyle siły przebicia, żeby osiągnąć sukces w tej dziedzinie. 
 
Do tego dochodzą jeszcze kwestie rodzinne Linki, bowiem po odkryciu tajemnicy opisanej w poprzednim tomie i świadomości, że ma ona młodszą siostrę oddaną przed laty do adopcji, jej relacja z mamą jeszcze bardziej się komplikuje. Pomiędzy mamą a jej partnerem Adamem również nie układa się najlepiej, na czym cierpi przyrodni braciszek  Linki, Kajtek. Stąd też problemy się mnożą, a atmosfera w domu jest tak gęsta, że można ją kroić nożem. 
 
Bohaterka stara się jakoś walczyć z przeciwnościami losu i wszystkimi trudnościami, ale to wszystko zaczynają ją przerastać. Kiedy jeszcze do kłopotów szkolnych i rodzinnych dochodzą rozterki uczuciowe, dla nastoletniej dziewczyny wszystkiego jest już zdecydowanie za dużo.
 
Jej związek z Adrianem, który rozwinął się w "Kawie z kardamonem" przechodzi kryzys, głównie za sprawą tego, że chłopak kontynuuje naukę w maturalnej klasie w Londynie. Rozstanie staje się dla zakochanych wielkim wyzwaniem, bowiem niesamowicie trudno jest utrzymać taką relację na odległość nawet wieloletnim małżeństwom, a co dopiero nastolatkom niepewnym swoich uczuć. Pewne wydarzenia mające miejsce w życiu Linki i Adriana sprawiają, że rozstanie młodych jest już na wyciągnięcie ręki.
 
Bardzo dużo złego dzieje się w życiu Halinki, a ponieważ jest ona mocno wrażliwą dziewczyną, przejmuje się wszystkim, co ją w życiu dotyka. Nawet dorosły człowiek miałby trudność ogarnąć swoje życie w tej sytuacji, a co dopiero szesnastolatka. Na szczęście, oprócz tych trudnych chwil, Lince trafiają się też te dobre. Dziewczynę otaczają przyjaźni ludzie, a wsparcie mogą przynieść osoby, po których się tego najmniej spodziewamy.
 
Lektura, a właściwie przesłuchanie "Czekolady z chili" sprawiło mi prawdziwą przyjemność. W najbliższym czasie sięgnę na pewno po kolejne tomy przygód Linki, w których dziewczyna dojrzewa i dorasta do pewnych decyzji. Bardzo polecam te historię, i to nie tylko nastoletnim czytelnikom, ale również dorosłym, którzy odnajdą w perypetiach Linki i jej bliskich, samych siebie. Książka okaże się też idealna dla osób, które lubią niebanalne obyczajówki. Pamiętajcie jednak, aby serię czytać po kolei!

Sardegna

niedziela, lutego 13, 2022

"Baśniobór. Tajemnica Smoczego Azylu" Brandon Mull

 
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 508
Moja ocena : 6/6 

Zbliżamy się do końca pięciotomowej serii "Baśnioboru", bowiem za nami jest już "Tajemnica Smoczego Azylu", czyli czwarta część  przygód rodzeństwa Kendry i Setha Sorenssonów oraz ich przyjaciół, którzy w magicznych rezerwatach poszukują pięciu artefaktów, ścigając się ze swoim odwiecznym wrogiem, Stowarzyszeniem Gwiazdy Wieczornej.
 
Poprzednie trzy tomy ("Baśniobór", "Gwiazda Wieczorna wschodzi" oraz "Plaga cieni") bardzo nam się podobały (zwłaszcza tom drugi), ale emocji, jakie towarzyszyły nam podczas lektury "Smoczego azylu" nie da się z niczym porównać. Ta część jest bowiem najbardziej bogata w wydarzenia, rozbudowana i ekscytująca ze wszystkich. Ciekawostką związaną z czwartym tomem "Baśnioboru" jest fakt, że wkręciła się w niego również moja córka, która poprzednie trzy części traktowała raczej z obojętnością. Nie da się jednak ukryć, że "Tajemnica Smoczego Azylu" wciąga właściwie od pierwszego rozdziału, a później jest tylko lepiej. 
 
Chciałam także uprzedzić, że poniższy tekst może zawierać SPOJLERY, poszczególne tomy ściśle się bowiem ze sobą łączą.
 
"Tajemnica Smoczego Azylu"zaczyna się w momencie kiedy ginie Kendra. Jak to możliwe, że główna bohaterka umiera na początku czwartego tomu, powiecie, otóż, w Baśnioborze nic nie jest takie, na jakie wygląda, stąd też śmierć Kendry nie okaże się ostateczna. Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej używa pewnego podstępnego fortelu, zwabia do siebie nastolatkę i zastępuje żądlikulą, czyli tajemniczym owocem przyjmującym postać i osobowość dowolnej osoby. Duplikat udaje się do domu rodzinnego dziewczyny, natomiast prawdziwa Kendra zostaje porwana przez Sfinksa i poddana pewnej dramatycznej próbie, aby sprawdzić, czy jest ona tak silna, jak mówią plotki.
 
Wrogowie Baśnioboru starają się także wyciągnąć od dziewczyny informacje na temat dwóch ostatnich artefaktów, które są ukryte w magicznych rezerwatach oraz ściśle tajnych zapisów z dziennika Pattona Burgesa. Chcą także wykorzystać moc nastolatki do przetestowania niesamowicie silnego artefaktu zwanego oculusem. Jednocześnie w domu rodzinnym Setha i Kendry, chłopak zaczyna dostrzegać dziwne zachowanie siostry, co w ostatecznie prowadzi do śmierci dziewczyny. Na szczęście sytuacje ratuje ukryta w skrzyni ciszy, Vanessa, która świadoma przekrętu stowarzyszenia podpowiada, co zrobić, aby uratować prawdziwą Kendrę w rąk prześladowców. 
 
Przygoda z żądlikulą to jednak dopiero początek przygody rodzeństwa Sorrenssonów, muszą oni bowiem wraz z dziadkiem i babcią oraz Rycerzami Świtu, skupić się  na wyprzedzeniu działań Gwiazdy Wieczornej i odnalezieniu dwóch pozostałych artefaktów, zanim zrobią to wrogowie, a w rezultacie, ochronić świat przed otwarciem więzienia demonów Zyzzyx.
 
W ten oto sposób Kendra, Warren, Gavin pogromca smoków, a także Rycerz Świtu Trask oraz starzy przyjaciele Dougan i Mara, a także Seth (który przyłącza się do wyprawy wbrew zakazowi) wyruszają do najbardziej niebezpiecznego rezerwatu Gadzia Opoka, aby zdobyć klucz ukryty w Smoczej Świątyni, mogący wskazać położenie traslokatora. Zanim jednak bohaterowie tego dokonają, będą  musieli zdobyć klucz do bram rezerwatu ... wprost ze ściśle tajnej skrytki centaurów, co jest praktycznie misją niewykonalną. 
 
Wiele działań, jakie będą musieli podjąć bohaterowie w tym tomie będzie balansowało na granicy niemożliwego, jednak dzięki współpracy rodzeństwa, ale też pomocy przeróżnych istot, które na pierwszy rzut oka nie sprawiają wrażenia przyjaznych, kolejne kroki w drodze do celu będą mogły zostać zrealizowane. 
 
Bardzo duże dzieje się w tym tomie, począwszy od przygody z żadlikulą, poprzez uzyskania nowych mocy przez Setha, kradzież klucza z terenu centraurów, drogę do Gadziej Opoki, wizytę w Twierdzy Czarnodół, podróż przez smoczy rezerwat, aż do wejścia do Smoczej Świątyni walkę ze strażnikami i niesamowicie zaskakujący finał. Na pierwszy plan wysuwają się oczywiście perypetie Kendry, Setha i całej drużyny wędrującej przez Opokę, w tym tomie jednak kilka wątków znajdzie swój finał i pokaże tak naprawdę, kto jest sprzymierzeńcem Sorrenssonów, a kto wrogiem.  
 
Niesamowicie przypadła mi do gustu ta część serii "Baśnioboru". Podobne zdanie na ten temat ma Młody, który nieziemsko emocjonował się wydarzeniami rozgrywającymi się na kartach tej powieści. W przypadku tej historii nie ma czasu na nudę, czy monotonię, która niestety była widoczna w "Pladze cieni". Smoczy Azyl jest dynamiczny i wciągający od pierwszej strony, a spotkanie bohaterów ze smokami, niezapomniane. Wspaniała książka!
 
Sardegna

poniedziałek, lutego 07, 2022

"Sponsor" tom I i II K.N. Haner

Po ostatniej lekturze książki autorki ("Femme fatale"), która okazała się dla mnie mocno nieudana, stwierdziłam, że nie sięgnę już więcej po powieści autorstwa K.N. Haner. Jednak parę miesięcy później mam za sobą nie jedną, ale dwie książki autorki. O co tutaj chodzi? 
 
 
 Wydawnictwo: Editiored
Liczba stron: 512/ 416
Moja ocena : 3/6 i 3/6
 
Nie raz pisałam o tym, że lubię na własnej skórze sprawdzać książki, które porywają tłumy, a powieści KN.Haner właśnie do takich należą. Jak do tej pory, miałam kilka podejść do jej książek, z czego jedne okazały się w porządku, ale inne mocno rozczarowujące. Dlatego sprawdzam dalej, co mi odpowiada, zwłaszcza kiedy ktoś kieruje do mnie konkretne polecanki. Taka sytuacja miała miejsce właśnie przy okazji targowej wymiany Śląskich Blogerów Książkowych, gdy jedna z uczestniczek wymiany zachwalała mocno powyższą serię. Ugięłam się więc z nadzieją, że "Sponsor" wypadnie lepiej, niż "Femme fatale".
 
I faktycznie, historia była całkiem okej, jeżeli szukamy czegoś lekkiego, nieskomplikowanego, łatwego i przyjemnego na wieczór. "Sponsor" wciągnął mnie na tyle, że pochłonęłam dwa tomy w ciągu dwóch dni. Opowieść jest oczywiście mocno w stylu autorki, więc spodziewać się można schematów powielanych z poprzednich książek, a nawet inspiracji historią Greya i Any Steal, ale czy to źle? Chyba nie, skoro taka fabuła działa i emocjonuje czytelniczki.
 
Akcja "Sponsora" dzieje się w Londynie, gdzie wraz z rodziną mieszka Kalina, młoda studentka polskiego pochodzenia. Kalina jest oczywiście piękną, niewinną dziewczyną, która wpada w oko Nathanowi, pewnemu siebie, bogatemu przedsiębiorcy (brzmi znajomo?). Nathan nie jest może Christianem Greyem, ale również ma swoją tajemnicę: lubi sponsoring, który wiąże się z trzymaniem wokół siebie wianuszka kobiet i płacenia im za niezobowiązujący seks. Niektóre kobiety są jego stałymi utrzymankami, inne są tylko jednorazową przygodą.  
 
W każdym razie, kiedy Nathan poznaje Kalinę, jej również proponuje układ sponsorski, co spotyka się z wielkim oburzeniem dziewczyny nieprzyzwyczajonej do takiego traktowania. Kalina nie chce mieć z Nathanem nic do czynienia, i ich drogi rozchodzą się na jakiś czas. Parze przyjdzie się jednak spotkać ponownie i to w nie do końca sprzyjających okolicznościach.
 
Pewnego dnia świat Kaliny obraca się w gruzy, kiedy w pożarze giną jej rodzice, a ona zostaje jedyną prawną opiekunką swojej młodszej siostry, czteroletniej Sabriny. Na dziewczynę spada cała masa obowiązków i problemów, z którymi nie potrafi sobie sama poradzić, stąd też, kiedy jej drogi z Nathanem ponownie się krzyżują, ich relacja zaczyna przybierać nieoczekiwany obrót. 
 
Dziewczyna od razu stawia sprawę jasno, nie chcąc być utrzymanką mężczyzny, z drugiej jednej strony, potrzebuje wsparcia finansowego i pomocy w opiece nad siostrą. Nathan, pragnąć zatrzymać przy sobie Kalinę na dłużej, wbrew swoim zwyczajom zgadza się na platoniczny układ, który z czasem przeradza się w gorący romans i poważny związek. Zanim jednak do tego dojdzie, wiele trudnych sytuacji wydarzy się w życiu bohaterów, które sprawią, że para będzie się rozstawać i godzić, a w ich relacje mieszać będą się osoby trzecie. Również przeszłość Nathana nie będzie dla ich relacji bez znaczenia. 
 
Nathan ze "Sponsora" przypomina mi nieco Greya, zwłaszcza jeśli chodzi o jego relacje z kobietami. W Kalinie też znajdziemy wiele cech z dziewczyny Christiana, choć ukochana Nathana ma w sobie jednak więcej ikry. Nie da się jednak ukryć, że na dłuższą metę taki schemat powieści męczy, a ja chętnie poczytałabym o relacji zbudowanej na innych zasadach, niż uległość - dominacja, bieda - bogactwo, dziewica - doświadczony kochanek. 
 
Generalnie, seria o sponsorze jest ciekawsza od historii o Morfeuszu, i zdecydowanie lepsza, niż "Femme fatale". W ogólnej ocenie daję tej historii trójkę, która właściwie mogłaby być czwórką, gdyby nie ta powtarzalność fabuły. Z drugiej jednak strony, serię czyta się bardzo szybko i wydaje się być idealna, kiedy męczy nas niemoc czytelnicza. Jeśli lubicie więc historie w stylu Greya, to opowieść o miłości Natana i Kaliny też powinna przypaść Wam do gustu.

Sardegna

czwartek, lutego 03, 2022

"Zabójczy pocisk. Polska krew" antologia

 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron:  446
Moja ocena : 4/6
 
Jedną z kategorii styczniowej Trójki e-pik była opcja "skończ wreszcie tę książkę", stwierdziłam więc, że lepszej okazji do przeczytania do końca "Zabójczego pocisku. Polskiej krwi" już chyba nie będzie. Za antologię zabrałam się w czasie wakacji i przeczytałam wtedy kilka opowiadań, ale zupełnie nie zaiskrzyło. Zdziwiłam się mocno, bowiem jakiś czas temu czytałam pierwszą część "Zabójczego pocisku" i byłam bardzo zadowolona. Co więcej, uznałam go nawet za jeden z najlepszych zbiorów opowiadań kryminalnych, jakie czytałam. 
 
Nie ukrywam, że takie też oczekiwania miałam wobec powyższej książki. Niestety historie inspirowane autentycznymi wydarzeniami związanymi głównie z głośnymi sprawami kryminalnymi, którymi żyła cała Polska w latach 90 - tych na przełomu wieku, nie powaliły mnie na kolana. I właściwie nie wiem, co nie zagrało, bo i nazwiska autorów zacne, i tematyka opowiadań interesująca. 
 
Autorzy tacy jak, Agnieszka Lingas - Łoniewska, Magda Stachula, Marta Matyszczak, Katarzyna Kacprzak, Katarzyna Berenika Miszczuk, Marta Guzowska, Bartosz Szczygielski, Alek Rogoziński, Tomasz Konatkowski, Jakub Żulczyk, Max von Czornyj, Grzegorz Kalinowski, Jacek Ostrowski, Krzysztof Bochus oraz Maciej Siembieda zmierzyli się w swoich opowiadaniach z zaplanowanymi zabójstwami, porachunkami mafii, zbrodniami popełnionymi w afekcie, porwaniami, czy przestępstwami noszącymi znamiona zemsty. Niełatwe to tematy, stąd też i niektóre opowiadania pełne są przemocy i brutalnych opisów. 
 
Ktoś może zapytać, czym w takim razie inspirowali się polscy autorzy tworząc tę antologię. Otóż podstawą do napisania poszczególnych opowiadań było zamordowanie w Zakopanem w 1999 roku Pershinga, lidera pruszkowskiej mafii (Jakub Żulczyk), zabójstwo na zlecenie ministra Dębskiego w 2001 roku, w którym brała udział Inka, kobieta współpracują z mafią (Agnieszka Lingas - Łoniewska), zgorzelecka wojna gangów z lat 90 - tych, sprawa gangstera "Lelka" i zakończenie jego działalności związanej z wypadkiem rowerowym, jakiemu uległ (Max Czornyj), działalność grupy przestępczej "Człowieka z lasu" (Maciej Siembieda), morderstwo w akcie zemsty, którego dopuścił się Rosjanin Samir S, na trzyosobowej rodzinie znajomego handlarza militariami (Krzysztof Bochus),  a także zamordowanie dwóch chłopaków, przedstawicieli telefonii komórkowej przez Małgorzatę R (Bartosz Szczygielski).
 
Pozostałe opowiadania oscylują oczywiście wokół podobnych zagadnień, czerpiąc z prawdziwych wydarzeń, jak na przykład Marta Guzowska wykorzystała w swej historii autentyczny motyw skradzionej marmurowej nogi od zabytkowego stołu z pierwszego wieku naszej ery i wokół niego zbudowała kryminalną historię z lat 90 - tych.
 
I to nie jest tak, że antologia w ogóle mi się nie podobała, jak widać, ostatecznie oceniłam książkę na 4/6, po prostu z piętnastu opowiadań wciągnęłam się w kilka historii, które kojarzyłam z mediów i umiałam w jakiś sposób się do nich odnieść, reszta natomiast okazała się dla mnie zupełnie niezrozumiała. Nie jest oczywiście obowiązkiem znać wszystkie sprawy kryminalne, którymi inspirowali się autorzy pisząc swe opowiadania, zanim sięgnie się po książkę, sądzę jednak, że pomocne byłyby tutaj przypisy, które w paru słowach przybliżyłyby czytelnikowi daną sprawę, albo przynajmniej byłyby wskazówką, gdzie w sieci szukać informacji na ich temat.
 
I faktycznie, kilka opowiadań ma takie odnośniki, czy to w przypisach, tytule, czy podtytule, mogłam wtedy doinformować się na temat danych wydarzeń i wkręcić się w prezentowaną historię. Gorzej, kiedy takiej podpowiedzi nie było. Nijak nie mogłam jej z niczym powiązać, a przez to też dać się jej porwać.
 
Podsumowując, jeśli macie ochotę na antologię kryminalną, szczerze polecam sięgnąć po część pierwszą, czyli "Zabójczy pocisk". "Polska krew" podobała mi się zdecydowanie mniej, ale oczywiście jest to moje subiektywne zdanie, z którym nie musicie się zgadzać.
 
Sardegna