Pages

niedziela, października 30, 2022

Blogowe podsumowanie miesiąca - październik 2022

Dzień dobry. Jeżeli myślałam, że początek roku szkolnego będzie mi się ciągnął w nieskończoność po powrocie do pracy z urlopu, to grubo się myliłam. Nawet nie wiem, kiedy minął mi październik. Cały czas coś się dzieje, do tego dopadł nas covid w przedziwnej formie. Ostatecznie październik nie był złym czasem. Coś przeczytałam, coś obejrzałam, wprawdzie mało pisałam, ale za to wzięłam udział w trzech świetnych wydarzeniach. Do tego, w październiku wkroczyłam w kolejny etap mojego życia z 4 z przodu.

Lista przeczytanych:


1. "Bazyl i Licho" Marta Kisiel - 6
2. "Potknięcia miłości" Anna Wojtkowska-Witala - 5
3. "Taniec śmierci" Douglas Preston, Lincoln Child - 5
4. "Księga umarłych" Douglas Preston, Lincoln Child - 5

Imprezy kulturalne:

W październiku wzięłam udział w Książkonaliach, czyli festiwalu książkowym organizowanym przez Beatę z Opowiemci. Świetna impreza dla blogerów i bookstagramerów połączona z warsztatami tematycznymi i spotkaniem autorskim z Arturem Urbanowiczem. 

Do tego październik to miesiąc Targów Książki w Krakowie. Wybrałam się na nie zupełnie spontanicznie, stąd też nie miałam planu, konkretnych oczekiwań, ani zaplanowanych spotkań. Targi nie urzekły mnie jakoś specjalnie w tym roku, ale spędziłam miły dzień w świetnym towarzystwie w pięknym Krakowie, więc wróciłam bardzo zadowolona.

W tym miesiącu miałam również okrągłe urodziny, a jedną z niespodzianek był koncert Dżemu z orkiestrą symfoniczną Le Quattro Stagioni w katowickim Spodku. Wspaniałe wydarzenie, tym bardziej, że przez zupełny przypadek wylądowaliśmy ze znajomymi, dosłownie w pierwszym rzędzie, tuż pod sceną! 


Nowości:



"Bułgarski bloczek" Joanna Chmielewska
"Kurort Amnezja" Anna Fryczkowska
"Nieproszony gość" Charlotte Link
"Małe Licho i krok w nieznane" Marta Kisiel
"Góry w cieniu życia" Janusz Majer, Dariusz Jaroń
"Wrzeciona Boga. Jutrznia", "Kłosy", "Wdowi grosz" Andrzej H. Wojaczek
"Brakujący element" Harlan Coben
"Gdy ogień gaśnie" Will Hill
"Taterniczki" Agata Komosa - Styczeń
 
Serialowo:

W październiku obejrzałam Netflixowską nowość, czyli przerażającego, bo prawdziwego, "Dahmera" oraz krótki miniserial "Obserwator".

"Dahmer" przerażający serial opisujący poczynania seryjnego mordercy Jeffreya Dahmera, który w przeciągu kilku lat zamordował 17 młodych mężczyzn i nastolatków. Niektóre swe ofiary zjadł, a ich szczątki przechowywał w swoim mieszkaniu. Mimo zgłoszeń sąsiadów, że z lokalu obok dobiegają dziwne dźwięki i zapachy, funkcjonariusze przez dłuższy czas ignorowali te informacje. Serial na szczęście oszczędza widzowi najbardziej przerażających obrazów, sporo dzieje się "poza kadrem", ale atmosfera produkcji i rola głównego bohatera są wystarczająco wstrząsające.
 
"Obserwator" - siedmioodcinkowy amerykański serial będący mieszanką horroru, thrillera i filmu psychologicznego. Czteroosobowa rodzina wprowadza się do wymarzonego domu na przedmieściach. Wprawdzie, aby go kupić muszą zadłużyć się na ogromną kwotę, co generuje napięcie u małżonków, ale wizja mieszkania w tak cudownej okolicy niweluje wszelkie  dylematy. Kiedy rodzina na dobre się zadomawia, na ich adres zaczynają przychodzić listy z pogróżkami. Do tego, sąsiedzi wyraźnie skrywają jakąś tajemnicę i zachowują się co najmniej dziwnie. Ktoś chce, aby nowi mieszkańcy jak najszybciej się wyprowadzili i sprzedali dom. Jaki ma w tym cel?

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

Filmowo:

W październiku obejrzałam 6 filmów, co daje mi ostatecznie 130 filmów w ciągu 10 miesięcy (styczeń 27 + luty 9  + marzec 16 + kwiecień 16 + maj 9 +  czerwiec 9 + lipiec 9 + sierpień 16 + wrzesień 13 + październik 6 = 130)
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

1. "W głębiny. Morderstwo na łodzi podwodnej" reż. Emma Sullivan - film dokumentalny przedstawiający zaginięcie dziennikarki Kim Wall. Kobieta wchodzi na łódź podwodną zbudowaną przez duńskiego wynalazcę, Petera Madsena i... znika bez śladu. Po wynurzeniu w łodzi znajduje się tylko mężczyzna informujący wszystkich, że płynął sam. Bliscy kobiety wszczynają alarm, a kiedy funkcjonariusze zaczynają przepytywać Madsena i badać łódź, okazuje się, że zaszła na niej straszliwa zbrodnia.

2. "Gone" reż. Henrik JP Åkesson / Mattias Olsson - szwedzki thriller. Malin zrozpaczona po śmierci brata postanawia zacząć życie od nowa. Pakuje dobytek i przemierza Szwecję w drodze do nowego domu. Po drodze zostaje zaatakowana przez nieznanego napastnika, który z nieznanych powodów więzi ją i chce zabić.

3. "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" reż. Mike Barker - dramat obyczajowy nakręcony na podstawie powieści Jessicy Knoll o tym samym tytule. Anie jest kobietą sukcesu. Pracuje w jednej z czołowych redakcji w Nowym Jorku, ma cudownego narzeczonego i wpływowych przyjaciół. Kobieta skrywa jednak przerażający sekret, który niszczy ją od środka już od czasów liceum. Kiedy do Anie zwraca się dziennikarz z prośbą o wywiad na temat tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w jej szkole, ustabilizowane życie bohaterki zaczyna się łamac w posadach.

4. "Koniec drogi" reż. Millicent Shelton - wdowa z dwójką dorastających dzieci i bratem lekkoduchem, wyruszają na drugi koniec kraju, aby zacząć nowe życie po śmierci męża. Kiedy po drodze bohaterowie nocują w podrzędnym motelu i są świadkami morderstwa, do którego dochodzi tuż za ścianą, stają się celem bossa kartelu narkotykowego. W ten sposób spokojna rodzina wplątuje się w sam środek afery, z której jedynym wyjściem jest walka z wrogiem na smierć i życie. 

5. "Halloween. 20 lat później" reż. Steve Miner - kontynuacja kultowego horroru z lat 70 tych. Dwadzieścia lat po dramatycznych wydarzeniach z Halloween, Laurie Strode, która cudem uniknęła masakry, żyje w ciągłym stresie i ukrywa się wraz z synem w zamkniętej elitarnej szkole, gdzie pracuje, jako dyrektorka. Uczniowie wyjeżdżają na weekend, Laurie planuje zaszyć się w mieszkaniu, bo zbliża się kolejna rocznica masakry. Michael Myers ma jednak wobec niej inne plany.

6. "Zaklęte piętro" reż. Dave Brewman,Brian Horiuchi - horror klasy B. Młoda dziewczyna przeprowadza się do nieco mrocznej kamiennicy, chcąc zacząć nowe życie po śmierci brata. Jej współlokatorzy dziwnie się zachowują, jednak dziewczynie obecność zbzikowanych sąsiadów rekompensuje towarzystwo przystojnego artysty. Codzienność w budynku z dnia na dzień staje się jednak coraz bardziej przerażająca. Ciekawe zakończenie, jednak całość nie powala.  

Muzycznie:

W październiku przypomniałam sobie piosenkę, z którą spędzałam sporo czasu jakieś dwadzieścia lat temu, czyli "Aicha" zespołu Magma


Drugim kawałkiem jest "Spragniony" w cudnym wykonaniu Kamila Bednarka i Igora Herbuta przy okazji koncertu MTV Unplugged


A jak Wam minął październik?

Sardegna

środa, października 19, 2022

Co będziemy czytać w listopadowej Trójce e-pik?

Zapraszam do wyboru listopadowej Trójki e-pik. W komentarzach poniżej lub  na naszej grupie trójkowej zostawiajcie propozycje kategorii, które chcielibyście przeczytać w nadchodzącym miesiącu. Przypominam, że nie powtarzamy opcji, które już wcześniej był wykorzystane (dla pewności TUTAJ znajdziecie zestawienie wszystkich Trójkowych kategorii, jakie do tej pory się pojawiły). Biorę pod uwagę pierwszych 10 opcji, a później w ankiecie na blogu i w grupie na Facebooku będziecie mogli wybrać swojego faworyta. Przypominam, że każdy uczestnik może oddać w ankiecie maksymalnie 3 głosy. Zapraszam do zabawy i proponowania swoich kategorii.

***





 
AKTUALIZACJA 

Poniżej znajdziecie dziesięć Waszych propozycji na to, co będziemy czytać w listopadowej Trójce e-pik. Wybieramy trzy najciekawsze, oddając swoje głosy tutaj lub na grupie na FB. Opcja z największą liczbą głosów będzie czytana w listopadzie. Miłej zabawy!

Listopadowy czas
Szlachetne zdrowie!
LISTopad, czyli literatura epistolarna
L, jak listopad, czyli tytuł zaczynający się na literę L
Książka z biało-czerwoną okładką
Książka nieżyjącego pisarza
Rozgrzej mnie
Bajki, baśnie i legendy
Na wyspach Bergamutach


Sardegna

niedziela, października 09, 2022

"Chata na Siwym Groniu" Maryla Bastak

 
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 274
Moja ocena : 5/6
 
 
Uwielbiam takie momenty, kiedy książka pozytywnie mnie zaskakuje, na pierwszy rzut oka nie zapowiadając takich emocji, jakich ostatecznie dostarcza w trakcie lektury. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy sięgnęłam po "Chatę na Siwym Groniu", książkę napisaną przez Mariolę Woźniak, pisarkę pochodzącą z Rybnika, miasta leżącego po sąsiedzku, która na potrzeby historii pisze pod pseudonimem Maryli Bastak.
 
"Chata na Siwym Groniu" nie jest powieścią, są to luźne zapiski, mogące pochodzić z pamiętnika lub bloga narratorki/autorki, powstałe w wyniku opisywania codzienności spędzanej w uroczym domku w górach. Chata na Siwym Groniu to wymarzona miejscówka, którą na skutek szczęśliwego zbiegu okoliczności, udało się kupić Maryli po okazyjnej cenie. Bohaterka spędza w chacie całkiem sporo czasu. Przyjeżdża na weekendy, w dni wolne, czasami na święta, urlop lub po prostu, kiedy czuje taką potrzebę. 

Codzienność na Siwym Groniu jest wyjątkowa w swej prostocie. Zwyczajne obowiązki, porządki w chacie i w jej obejściu, przygotowanie opału, rozpalenie w kominku, przyniesienie zakupów z doliny. Nic nadzwyczajnego, ot, proste, banalne czynności. Ale pobyt w domku to nie tylko obowiązki, ale też proste przyjemności. Czas spędzony z synem i krewnymi, wspólne gry planszowe, górskie wycieczki, niespieszne spacery, miłe rozmowy z bliższymi i dalszymi sąsiadami, pogawędka z listonoszem, ekspedientką z osiedlowego sklepu, dobra kawa lub gorąca herbata wypita niespiesznie na drewnianym tarasie, wciągająca książka czytana przy kominku, ciekawe konwersacje z turystami, nocne rozmowy z przyjaciółmi przy ognisku, gitara, wspólne śpiewanie, wymyślanie wierszy lub tekstów piosenek. 

Codzienność w chacie na Siwym Groniu nie jest w żaden sposób spektakularna. Można powiedzieć, że jest zupełnie zwyczajna, a nawet trochę nudna. Co w takim razie jest w niej wyjątkowego?

Gdybym miała opisać powyższą książkę jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest to opowieść celebrują codzienność i małe radości prostego życia. Pokazująca, jak niewiele człowiekowi potrzebne jest do szczęścia, kiedy wie się, w którą stronę patrzeć.

Na początku nie mogłam się przekonać do krótkich rozdziałów napisanych w formie notki blogowej, albo przypominających kartę z pamiętnika. Trochę wbrew sobie nastawiłam się na powieść, której bohaterka przenosi się do chatki w górach i opisuje perypetie, jakie jej tam się przytrafiają. W trakcie czytania doszłam jednak do wniosku, że świetnie jest wyjść poza formę, do której przyzwyczaiły mnie historie obyczajowe. "Chata na Siwym Groniu" bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle tego typu opowieści i dobrze robi "na głowę". 

Nie wiem na ile wydarzenia opisane w powyższej książce są prawdziwymi wspomnieniami autorki, a na ile są wytworem wyobraźni, ale zakładam, że większość z nich zdarzyła się naprawdę. Z ich treści wyłania się obraz bohaterki/narratorki (autorki?), kobiety bardzo sympatycznej, ciepłej, rodzinnej, lubianej w środowisku swoich przyjaciół i znajomych, osoby, dla której ważniejsze są relacje, rozmowy, bliskość emocjonalna, celebrowanie małych radości, niż dobra materialne. I taki styl bycia jest zaraźliwy, bowiem wiele osób pragnie spotykać się z Marylą w chacie na Siwym Groniu, a odwiedziny te często są spontaniczne lub niezapowiedziane. Goście są jednak zawsze bardzo mile widziani, dlatego też przyjaciele, ale i obce osoby tłumnie przybywają na Siwy Groń szukając wytchnienia, a czasem ucieczki od codzienności. 

Bardzo podoba mi się to celebrowanie małych radości. Chciałabym podążać w tę stronę w moim życiu. Mniej przejmować się drobiazgami, bardziej skupić się na pozytywach, nawet, jeśli dotyczą one takich drobnostek, jak czas z najbliższymi, pyszna kawa, spotkanie ze znajomymi, ciepły wieczór czy leśny spacer. Dlatego też serdecznie polecam lekturę "Chaty na Siwym Groniu", gwarantuję, że będzie ona wspaniałą czytelniczą odmianą.

Sardegna

piątek, października 07, 2022

"Potknięcia miłości" Anna Wojtkowska - Witala


Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 320
Moja ocena : 5/6   
 
Wspaniale jest zobaczyć logo swojego bloga na okładce książki, tym bardziej, że "Potknięcia miłości" to pierwszy w moim blogowym życiu, patronat medialny. Sytuacja cieszy mnie tym bardziej, że powyższa powieść napisana została przez Annę Wojtkowską - Witala, autorkę pochodzącą z mojego miasta Mikołowa. Również część fabuły toczy się w moim mieście, nie ma dla mnie lepszej gratki czytelniczej, niż taka historia!
 
"Potknięcia miłości" to sympatyczna, wielowątkowa historia obyczajowa, która umili czytelnikowi niejeden wieczór. Ale takie też zadanie ma spełniać, o czym sama autorka wspomniała przy okazji jednego ze spotkań autorskich, mówiąc, że w natłoku złych wiadomości, jakie codziennie dostarczane są odbiorcy, warto zanurzyć się czasem w przyjemną, optymistyczną opowieść z happy endem.
 
Hania Trzcińska jest początkującą pisarką, która na skutek nieszczęśliwego wypadku opuszcza dom rodzinny. Kobieta i tak nie czuję się zbyt swobodnie mieszkając z rodzicami oraz bratem, dlatego postawiona przed faktem dokonanym, z dnia na dzień pozostawiona bez dachu nad głową, postanawia zacząć nowe życie. Na swoje szczęście, trafia na dobrych ludzi, od których otrzymuje bezinteresowne wsparcie, pozwalające jej na nowy, skromny start. Pierwszym zajęciem Hani na "nowej drodze życia" jest praca w mikołowskim archiwum, która może nie jest zbyt ambitna, ale zapewnia jej mieszkanie pracownicze i skromną wypłatę, dobrą na początek.
 
Spokojne, trochę nudnawe, ale poukładane i przede wszystkim samodzielne, nowe życie bohaterki, nabiera tempa w momencie spotkania z Piotrem Konarskim, znanym aktorem i celebrytą, który kilka lat temu z niewiadomych przyczyn zrezygnował z kariery. Hania zapoznaje się z Piotrem przy okazji jednego z biegów charytatywnych, a ich pierwszy kontakt nie należy do zbyt udanych, na szczęście kolejne spotkanie, niesie już ze sobą zupełnie nową energię. 
 
Piotr, zmagając się z problemami natury osobistej, wycofuje się z życia publicznego i chętnie korzysta z oferty kupna starego dworku na peryferiach Mikołowa. Układając swoje sprawy na nowo, przygarnia pod swój dach dwójkę rodzeństwa, Dorotę i Aureliusza, którzy stają się jego pomocnikami w domostwie, ale też sprzymierzeńcami i miłymi towarzyszami codzienności.
 
Dwójka bohaterów, początkowo sceptycznie do siebie nastawiona, w pewnym momencie łączy siły, aby rozwiązać zagadkę tajemniczego znaleziska z dworku. Nie pierwszy już raz zdarza się bowiem, że wspólna praca staje się podstawą przyjaźni, a z czasem przemienia się w zupełnie nową relację. Hania i Piotr, choć pochodzą z różnych światów, zaczynają czuć coraz silniejszą więź, jednak czy przeszłość nie upomni się o Piotra? Czy bohaterom dane będzie poznać się bliżej i zbudować wspólną przyszłość? 
 
Spędziłam w towarzystwie "Potknięć miłości" kilka sympatycznych wieczorów. Podobał mi się pomysł na fabułę, wielowątkowość, ale przede wszystkim fakt, iż autorka przytacza w swej książce wątki związane ze śląską kulturą. To, że akcja fabuła powieści toczy się w moim mieście, działa na jeszcze większą jej korzyść, nawet, jeśli topografia Mikołowa nie pokrywa się w 100% z tą, opisaną w książce. 
 
Komu mogę polecić "Potknięcia miłości"? Przed wszystkim czytelnikom, którzy szukają oddechu, sięgają po wciągające obyczajówki i lubią historie z happy endem. Ja dalej będę kibicować Ani i śledzić jej twórczość, bo jestem pewna, że nie raz zaskoczy jeszcze swoich czytelników.
 
 
Sardegna

środa, października 05, 2022

"Gabinet osobliwości" #3 Douglas Preston, Lincoln Child

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron: 596
Moja ocena : 6/6 

Od kiedy postanowiłam przeczytać serię o agencie Pendergaście od początku do końca, musiałam w pierwszej kolejności uzupełnić brakujące w mojej kolekcji tomy. Jednym z ostatnich nabytków jest "Gabinet osobliwości", który stanowi trzecią część, po "Relikcie" i "Relikwiarzu", dwóch ściśle ze sobą powiązanych historiach. Mimo iż "Gabinet..." to kontynuacja przygód agenta, stanowiąca odrębną historię kryminalną, to odsłania ona przed czytelnikiem fragment przeszłości Pendergasta związanej z jego rodziną, dlatego najlepiej czytać poszczególne tomy w odpowiedniej kolejności.
 
W tym tomie po raz pierwszy pojawia się postać archeolożki Nory Kelly, która właśni zaczęła pracę w Muzeum Historii Naturalnej po niedawnym powrocie z nietypowej wyprawy badawczej, opisanej w odrębnym tomie "Nadciągająca burza". Nora znienacka zostaje zaproszona do współpracy i nieformalnego śledztwa przez nieco oderwanego od rzeczywistości, funkcjonariusza FBI. Nietypowym zleceniodawcą jest oczywiście agent Pendergast, który postanawia przyjrzeć się bliżej makabrycznemu znalezisku odkrytemu w nowojorskim tunelu, przy okazji renowacji jednego z wiekowych budynków.   
 
W podziemiach kamiennicy, gdzie na początku XX wieku znajdował się okryty złą sławą, gabinet osobliwości, gromadzący w jednym miejscu cały szereg makabrycznych znalezisk, stanowiący owego czasu nie lada atrakcję turystyczną, zostają znalezione szczątki kilkunastu młodych ludzi, posiadających ślady okaleczeń, eksperymentów, a nawet tortur. Znalezisko świadczyć może o tym, że w podziemiach gabinetu ktoś prowadził makabryczne badania na młodych ludziach i nastolatkach pochodzących prawdopodobnie z ubogich dzielnic czy sierocińców. 
 
Ponieważ inwestorowi zależy na jak najszybszej kontynuacji prac budowlanych, dąży do tego, aby nikt specjalnie nie interesował się kośćmi znalezionymi w tunelu. Stąd też sprawa sprzed stu laty wydaje się być przesądzona i prawdopodobnie trafi do nowojorskiego archiwum. Agent Pendergast widzi jednak w tym śledztwie bardzo ważny dla siebie aspekt, a w rozwiązaniu tajemnicy tego, co działo się w podziemiach gabinetu osobliwości, upatruje rozwikłanie zagadki ze swojej własnej przeszłości.
 
Agent, namawiając Norę do nielegalnej pracy na terenie tunelu, szuka tropów, które mogłyby mu wyjaśnić, co przydarzyło się grupie młodych ludzi. Kiedy archeolożka wśród szkieletów natrafia na ślad młodej dziewczyny, Mary Green, mogącej być jedną z ofiar gabinetu osobliwości, pojawia się pierwszy punkt zaczepienia. Sprawa intensyfikuje się jednak dopiero w momencie, kiedy media informują społeczeństwo o makabrycznym znalezisku i ktoś zaczyna naśladować zbrodnie sprzed lat. 
 
Co ciekawe, okaleczanie ofiar, zarówno tych z przeszłości, jak i tych współczesnych, wiąże się tylko i wyłącznie z jednym miejscem na ciele, istnieje więc podejrzenie, że dawny właściciel gabinetu osobliwości prowadził jakieś konkretne badania, które miały mu do czegoś służyć i przekazał swą wiedzę jakiemuś następcy. W poszukiwania prawdy, agent i jego pomocnicy trafiają do zaniedbanego domu przy Riverside Drive. To, co tam zostaną i  czym będą musieli się zmierzyć, na zawsze zostawi ślad w ich psychice. W jaki jednak sposób bestialskie czyny sprzed ponad stu laty wiążą się z historią rodzinną Pendergasta? Odpowiedź na to pytanie przyniesie finał "Gabinetu osobliwości".
 
Trzeci tom serii Prestona i Childa to najmroczniejsza z wszystkich części, jakie przeczytałam. Odsłania przed czytelnikami nieznane, jak do tej pory, fakty z życia bohatera i jego przodków, a bez ich znajomości trudno zrozumieć kontekst wydarzeń opisanych w kolejnych tomach.


Sardegna

poniedziałek, października 03, 2022

"Sopot w trzech aktach" Marta Matyszczak

 
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 300
Moja ocena : 6/6 
 
Marta Matyszczak dość długo kazała nam czekać na kolejny tom przygód Gucia, Szymona i Róży, ale powiem Wam, było warto, bowiem "Sopot w trzech aktach" tak bardzo mi się podobał, że umieściłam go na mojej subiektywnej liście trzech najlepszych części serii. 
 
Świeżo poślubieni Solańscy ruszają w końcu w wymarzoną, a wiecznie odkładaną na później, podróż poślubną. Szymon postanawia zrobić swej małżonce niespodziankę i aby osłodzić jej przedłużający się remont w ich chorzowskiej kamiennicy, spontanicznie wykupuje kwatery w sopockim pensjonacie "Józefina" ulokowanym tuż nad brzegiem morza.
 
Niestety, wymarzona podróż od samego początku zdaje się nieść za sobą więcej kłopotów, niż odpoczynku. Już w pociągu kierującym się w stronę Sopotu, Solańscy zauważają znajomą parę. Prawniczka Potomek-Chojarska i jej chłopak komisarz Adolf Barański również wybierają się nad morze. Co gorsza, w ślad za nowożeńcami na urlop jedzie również pani Brygida Buchtowa, która postanawia troszkę odpocząć, poczuć morską bryzę i potowarzyszyć młodym w ich wyprawie. Żeby się nie nudzili, oczywiście. Początkowo Róża jest załamana sytuacją i zrozpaczona faktem, że kolejny raz nie będzie jej dane spędzić trochę czasu sam na sam z Szymonem. W końcu jednak jakoś akceptuje taką formę odpoczynku i nietypowe towarzystwo, z którym przyjdzie jej spędzić podróż poślubną. 
 
Jakby tego było mało, już pierwszego dnia na plaży dziennikarka znajduje zwłoki, a Szymon starym zwyczajem postanawia zająć się sprawą i nie zważając na urlop, zająć się śledztwem. Wychodzi więc na to, że kolejny wyjazd będzie dla bohaterów pracujący.
 
Denatem znalezionym przez Różę na plaży jest nikt inny, jak Artur Przebendowski, właściciel pensjonatu "Józefina". Nie wiadomo właściwie, kto mógłby chcieć śmierci przedsiębiorcy, jednak kiedy Solańscy z pomocą Gucia zaczynają drążyć w przeszłości zmarłego, wychodzi na to, że kilka osób mogło mu źle życzyć, a co za tym idzie, odpowiadać za jego śmierć. Przebendowski był hazardzistą, miał sporo długów, a do tego jego pensjonat konkurował o gości, nie zawsze uczciwie, z sąsiednim "Grand Hotelem".
 
Do tego, po śmierci właściciela, w "Józefinie" pojawia się Iga Przebendowska, kobieta, która zniknęła przed 40 laty zostawiając bez słowa swojego męża i syna, teraz wraca na pogrzeb wnuka i jakby nigdy nic rozgaszcza się w pensjonacie. Cała sytuacja wydaje się tym bardziej dziwna, że Iga nie widzi w swym powrocie niczego nietypowego, za to wyraźnie czegoś szuka. Na szczęście Róża nie próżnuje. Nieufna w stosunku do Igi, postanawia pomóc Szymonowi w śledztwie, przypadkowa ubiegając seniorkę Przebendowską w odnalezieniu wyjątkowego przedmiotu w zakamarkach "Józefiny". 
 
Wyjątkowe znalezisko staje się przyczynkiem do wspomnień, związanych z wydarzeniami mającymi miejsce w Sopocie przed i w czasie wojny. Wtedy to w mieście zamieszkują cztery przyjaciółki: Ada i Iga, dwie Polki, pochodzące z rodzin o różnym statusie społecznym, Niemka Elke oraz Żydówka Rutka. Ponieważ Trójmiasto przed wybuchem II wojny światowej rozwija się w popularne uzdrowisko, sprzyja wielokulturowości i staje się miejscem spotkań wielu nacji, nikogo nie dziwi taka międzynarodowa, dziewczęca znajomość.
 
Niestety nadchodząca wojna niszczy tę zażyłą relację i wydawałoby się, prawdziwą przyjaźń. W życiu dziewczyn dzieje się coś, co rozdziela je na zawsze. I choć wszystko wydaj się jasne, dopiero po latach okaże się, że to, co przydarzyło się przyjaciółkom, znacznie różni się od oficjalnej wersji.
 
Co wspólnego z historią Igi, Ady, Elke i Rutki ma tajemniczy przedmiot ukryty w murach "Józefiny"? W jaki sposób wydarzenia sprzed osiemdziesięciu laty mają wpływ na śledztwo w sprawie morderstwa Adama Przebendowskiego, a co za tym idzie, na urlop Solańskich?
 
Jak to u Marty bywa, historia toczy się na kilku płaszczyznach czasowych. Dwie najważniejsze, to współczesność, czyli śledztwo prowadzone przez Solańskich oraz Gucia, a także okres wojenny. Dodatkową perspektywą jest okres PRLu, czyli moment, kiedy to Iga Przebendowska opuszcza swoją rodzinę i udaje się w nieznanym kierunku. 
 
Bardzo podoba mi się fabuła "Sopotu w trzech aktach". Fajne, że Marta zdecydowała się umieścić w serii taką zupełnie nową, odrębną historię, która nie wiązała się w żaden sposób z poprzednimi. Za każdym razem z niecierpliwością czekam na kolejne części przygód Szymona, Róży i Gucia, mam więc nadzieję, że i tym razem autorka nie każe mi długo czekać i pozwoli bohaterom zagłębić się w kolejną, intrygującą zagadkę kryminalną.
 
Sardegna

sobota, października 01, 2022

Trójka e-pik październik 2022. Podsumowanie września.

Dzień dobry w pierwszym dniu października. Patrząc na wyniki wrześniowego wyzwania, kategorie z zeszłego miesiąca były chyba dość trudne, albo przytłoczył nas wszystkich początek roku szkolnego. Ja na przykład przeczytałam w całym miesiącu tylko dwie książki, z czego ani jedna nie pasuje do wyzwania. Także szału nie ma. Nam nadzieję, że w październiku pójdzie nam lepiej. Tym bardziej gratulacje należą się dziewczynom, które ukończyły wyzwanie w całości.

We wrześniu w wyzwaniu wzięło udział 23 uczestników, z czego 8 wykonało całe zadanie, 8 osób zrobiło 2/3 zadania, a 7 zrealizowało 1/3. W tym miesiącu na podium ulokowały się Agnesto z dniem ukończenia 20 września, ex aequo Maryla Lentowicz, Monotema i Katarzyna Magdalena Marczewska, które ukończyły wyzwanie 27 września, a później Iwona i Natanna, które zakończyły zabawę 28 i 29 września. Jeszcze raz gratuluję Dziewczyny! 
 
Agnesto - Agnestariusz
  • W labiryncie kłamstw - "Tajemnica" Agnieszka Kowalska-Bojar
  • Podejmij wyzwanie - "The walking cat" Tomo Kitaoka
  • Dwa - "Drugi" Ewa Nowak
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Gdy nadejdzie jutro" Sidney Sheldon
  • Podejmij wyzwanie - "Sceny z niemego kina" Julio Llamazare
  • Dwa -"Dwaj bracia" Ben Elton, "Tani drań" Wiesław Michnikowski
Monotema - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Tajemnice zbrodni" Ewa Ornacka
  • Podejmij wyzwanie -"Gawędy o wilkach i innych zwierzętach" Marcin Kostrzyński
  • Dwa - "Martwy sad" Mieczysław Gorzka
Katarzyna Magdalena Marczewska - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - Anna Górna "Kraina złotych kłamstw"
  • Podejmij wyzwanie - Max Czornyj "Grzech"
  • Dwa - Małgorzata Rogala " Za cenę śmierci"
Iwona - nie prowadzi bloga
Natanna - Moje zaczytanie
  • W labiryncie kłamstw - "Idealne kłamstwo" Rachel Abbot
  • Podejmij wyzwanie - "Zmowa nieobecnych" Maria Kuncewiczowa
  • Dwa - Ken Bruen "Londyński bulwar"
Tuż za podium ustawiły się:
 
Natasza Ch - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw -Piotr Borlik - "Labirynt"
  • Podejmij wyzwanie -William B. Irvine - "Wyzwanie stoika"
  • Dwa - Marek Stelar - "Krzywda"
2/3 wyzwania zrealizowały:
 
Karolina Sosnowska Tanayah czyta
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - "Pan Lodowego Ogrodu" t.3 J. Grzędowicz
  • Dwa - "Łowcy ognia" M. Kallentoft
  • W labiryncie kłamstw - "Purpurowe rzeki"-Jean-Christophe Grange
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - "Sfora"-Przemysław Piotrowski, "Więzy krwi" -Patricia Briggs
 Makomt - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - Szczepan Twardoch "Król"
  • Dwa - Marta Kisiel "Nagle trup"
Aine - Czytanie przy kominku
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - Michał Cetnarowski "Gnoza"
  • Dwa - Jørn Lier Horst "Kod Kathariny" , Agata Przybyłek "Kto jak nie ja!", Olga Rudnicka "Nieszczęście w szczęściu"
Edyta S - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Żadanica" Katarzyna Puzyńska
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - "Córki stolicy" Jagna Rolska
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga 
  • W labiryncie kłamstw - "Wielkie kłamstewka" - Liane Moriarty
  • Podejmij wyzwanie - Bernardine Evaristo "Dziewczyna, kobieta, inna"
  • Dwa ---
Jenny - Jenny Dawid
  • W labiryncie kłamstw - Piotr Borlik "Labirynt"
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - J.D. Barker "Czwarta małpa"
1/3 wyzwania zrealizowały:
 
brzydula13 - nie prowadzi bloga
  • Dwa - "Za cenę śmierci" Małgorzata Rogala
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • Dwa - "Wina wina" Małgorzata Starosta
Joanna Kos - nie prowadzi bloga
  • Dwa - Preston Douglas, Lincoln Child "Relikwiarz"
Małgorzata  D - nie prowadzi bloga
  • Dwa - Magdalena Wala: "Zanim zrozumiem"
Katarzyna Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • Dwa - Lekcje chemii - Bonnie Garmus
 Anna Sych - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw -"Tajemnica rzekomego małżonka" E. J. Copperman, Jeff Cohen
Dobromiła - E - czytam 
Na moje wyzwanie złożyły się:
Wyzwanie z poprzednich miesięcy nadrobiły:
 
Magda - Maniaczytania 
  • kurz i pająki - "Arystokratka na koniu" Bocek Evzen
  • czasownik - "Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen" Corra Harrison
  • skończ wreszcie tę książkę  - "Mossad: najważniejsze misje izraelskich tajnych służb" Bar-Zohar Michael, Mishal Nissim 
Zapraszam do październikowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
jeden z tych gatunków zostanie zaproponowany przeze mnie, wybór drugiego i trzeciego będzie zależał od Was
*  w trzecim tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 
 
***
 
 
 Jesieniara
Poza sezonem
P jak październik
 
Pierwsza opcja października to Jesieniara. Wprawdzie nie lubię tego określenia, to sądzę, że idealnie nada się, jako kategoria w nadchodzącym miesiącu. W jej ramach czytamy wszystkie książki z jesienną okładką. Liczą się wszystkie pomarańcze i brązy, liście, parasolki, kasztany, jesienne herbatki, dynie i halloweenowe klimaty. 

Kategoria druga, czyli Poza sezonem to książki, których akcja rozgrywa się w miejscu, do którego chętnie pojechalibyśmy na wakacje. Nie ważne czy w sezonie, czy poza nim. Mogą to być powieści rożnych gatunków, albo książki podróżnicze, czy reportaże.

Trzecia kategoria to Wasz wybór z ankiety. Opcja P jak październik, czyli wszystkie książki, których tytuł zaczyna się na literę P wydaje się dość łatwa, choć wiadomo, jak jest.

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!   
 
Sardegna