Już czytam sam! # 3 "Elementarz" Beata Ostrowicka


posted by Sardegna on , , , , ,

2 comments


 Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 160
Moja ocena : 6/6

W trzecim cyklu wpisów "Już czytam sam!" chciałabym zaprezentować klasyczny "Elementarz". Choć może nie do końca taki klasyczny, różni się on bowiem nieco od tych książek, które pamiętamy z dzieciństwa, z których uczyliśmy się literek i dzięki nim stawialiśmy pierwsze kroki w czytaniu. 

Oczywiście nie znaczy to, że ten elementarz jest w jakiś sposób gorszy. Na pewno jest bardziej nowoczesny, przystosowany do dzisiejszych dzieciaków i spraw, które je interesują i dotyczą. Książka jest bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, ma dość sztywne strony, wypełniona jest ciekawymi ilustracjami Pani Katarzyny Kołodziej. Wszystko jest oczywiście po to, aby przyciągać wzrok małego czytelnika i zachęcać do jak najczęstszego sięgania po elementarz.

Książeczka podzielona jest na 3 etapy czytelnicze, które łączy wspólny motyw występujących w nich bohaterów. W etapie pierwszym przeważają ilustracje, i są one podpisane pojedynczymi wyrazami. Dzięki temu młodsze dzieci mogą opowiadać rodzicom, co widzą na danym obrazku, a przy okazji oswajać się z prostymi wyrazami, opisującymi to, co dana ilustracja zawiera. 
W etapie drugim znajdują się teksty tworzone zgodnie z zasadą: "Tak się czyta, jak się pisze". Wprowadzono podstawowe litery, później proste zmiękczenia, kolejno formy troszkę trudniejsze. Dziecko może czytać już nie tylko pojedyncze wyrazy, ale także proste zdania, a nawet króciutkie teksty. Niektóre wyrazy obrazujące ilustrację, są podzielone na sylaby. Oczywiście w tej części także przeważają ilustracje, a samego tekstu jest niewiele.
Etap trzeci zawiera już zwarte teksty, w myśl zasady: "Tak się czyta, tak się pisze". W tekstach tych znajdują się dwuznaki oraz wyrazy podobne pod względem dźwięczności lub wymowy. Czyli wyrazy, które inaczej się czyta, a inaczej się pisze. Etap trzeci zawiera już dość tekstu, czytanki zbudowane są z wielu zdań, a każda z nich opowiada jakąś ciekawą historię, dotyczącą bohaterów "Elementarza".

Książka Beaty Ostrowickiej wydana przez Naszą Księgarnię jest częścią serii "Poczytam ci Mamo", czyli przeciwstawną propozycją dla kultowej serii "Poczytaj mi Mamo". Książeczek,  na których sama się wychowałam, a które rządziły w dziecięcych biblioteczkach w latach 80tych i 90tych.

Jeśli chodzi o moje dzieci,, Siedmiolatka przeczytała ten "Elementarz" w mig. Pierwszy i drugi etap nie sprawił jej żadnego problemu. Choć faktem jest, że zabrała się za niego właśnie teraz, w momencie, kiedy już potrafi dobrze czytać. Możliwe, że sprawa wyglądałaby inaczej, kiedy dopiero uczyłaby się czytać. Wtedy te teksty byłyby dla niej bardziej przydatne i mogłyby w jaki sposób kształtować jej umiejętności. Na chwilę obecną, najbardziej wskazane dla niej były teksty z etapu trzeciego, z którymi też sobie świetnie poradziła, z zajęło jej to kilka wieczorów.

Jednak, tak, jak zaznaczyłam, teksty elementarza nie sprawiły jej większego problemu, dlatego wnioskuję, że "Elementarz" ten będzie bardziej przydatny dla dzieciaków, które dopiero uczą się czytać i zaczynają składać litery. To poświadczyć może na przykład mój Pięciolatek, który spokojnie radzi sobie z etapem pierwszym, a także z etapem drugim. Powoli czyta sobie poszczególne teksty, składające się z prostych zdań. Na razie robi to wybiórczo, bardziej przeglądając książeczkę, ponieważ nie skończył jeszcze czytać swojej PIERWSZEJ, samodzielnej książki "Litery", której to poświęcę osobny wpis. 

"Elementarz" to bardzo fajna propozycja dla dzieci pięcio - sześcioletnich, które dopiero uczą się czytać, poznają litery i zaczynają swoją przygodę z czytaniem. Dla dzieciaków, które już tą umiejętność posiadają, książka może okazać się zbyt łatwa. 

Cieszę się bardzo, że Nasza Księgarnia wraca do wydawania literatury dziecięcej, proponując dzieciakom bardzo wiele ciekawych książek. Jedną z nich może być choćby kontynuacja "Elementarza" - "Elementarz matematyczny", w którym znajdować się będą pierwsze próby dokonania obliczeń matematycznych. W niego także muszę się zaopatrzyć.

Sardegna

2 komentarze:

  1. Świetna pozycja! Chętnie zapoznałabym się z zawartością "Elementarza". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Elementarz matematyczny"? O! A już wyszedł?

    OdpowiedzUsuń