"Zaginiona wyspa" Douglas Preston, Lincoln Child


posted by Sardegna on , , , , , ,

2 comments

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron: 440
Moja ocena : 6/6  
 
"Zaginiona wyspa" to trzecia część tetralogii Prestona i Childa związana z przygodami niesamowicie inteligentnego, wszechstronnie wykształconego pracownika instytutu broni jądrowej Gideona Crew. Gideon zna się na nowoczesnych technologiach, jest oczytany, wygadany, a do tego jest genialnym złodziejem dzieł sztuki. Gdybym znała tego bohatera przed napisaniem tekstu "ŚBK: Mężczyzna idealny, czyli o moich ulubionych bohaterach literackich", jak nic umieściłabym go w pierwszej trójce ulubieńców. 
 
Z poprzednich tomów wiemy już, że Crew został wmanewrowany do współpracy z tajemniczą organizacją kierowaną przez Eliego Glina, zajmującą się ogarnianiem rzeczy niemożliwych, i wykonał dla niej dwa niezwykle niebezpieczne, praktycznie niewykonalne zlecenia, które ostatecznie ocaliły ludzkość i cały świat.
 
Część pierwsza, czyli "Miecz Gideona" jest historią typowo sensacyjną, druga - "Trup Gideona" to odjechana, wielowątkowa opowieść, w której dzieje się wszystko, czego byśmy chcieli, ale też to, o czym byśmy nawet nie śnili, przez to stając się mieszanką thrillera, powieści grozy i s-f. Część trzecia, czyli "Zaginiona wyspa" to historia przygodowa, ale jednocześnie najbardziej fantastyczna z całej serii, opiera się bowiem na motywie, który bardzo lubię w książkach i filmach, czyli na poszukiwaniu wyspy skarbów.
 
Gideon Crew dostaje od swojego zleceniodawcy kolejne prawie niemożliwe zadanie do wykonania. Tym razem ma skorzystać ze swojego złodziejskiego doświadczenia i wykraść z Muzeum Nowojorskiego stronicę z bezcennego manuskryptu Księgi z Kells. Dokument ten ma wielkie znaczenie dla Irlandczyków, jest ich świętą księgą, stąd też system zabezpieczający manuskrypt w czasie tournée po Stanach, jest praktycznie nie do sforsowania. Gideon musi jednak wykraść jedną ze stron księgi, na niej bowiem rzekomo ma znajdować się mapa prowadząca do tajemniczej wyspy, miejsca skrywającego przedziwne lekarstwo, będące remedium na wszystkie choroby świata.
 
Zadanie wydaje się Gideonowi najłatwiejsze ze wszystkich do tej pory mu zleconych. Rejs po Morzu Karaibskim, w świetnie wyposażonej łodzi, w towarzystwie specjalistki od języków klasycznych, ale też żeglugi morskiej, Amy, zdaje się nie być tak ekstremalnym zadaniem, jak poprzednie. Jednak poszukiwanie zaginionej przez wieki, wyspy, zgodnie ze wskazówkami zawartymi w pradawnej księdze okaże się niebezpieczną, ale też najdziwniejszą podróżą w życiu bohatera. Trasa, którą Gideon i Amy płyną oraz podpowiedzi, jakimi się kierują, coraz bardziej przypominają im ... mityczną drogę Odyseusza do Itaki.
 
Bohaterowie, podobnie jak żeglarze z homerowskiej epopei, będą musieli zmierzyć się z niebezpieczeństwami, których nawet sobie nie wyobrażali, pakując się na wyprawę. Zanim trafią na wyspę skarbów, walczyć będą z niedostępnym i wzburzonymi wodami Morza Karaibskiego, nie na darmo nazywanymi Trójkątem Bermudzkim, piratami krążącymi po okolicy w poszukiwaniu nowych łupów, ale przede wszystkim z zagrożeniami, na które narażony był także sam Odyseusz. Natomiast to, co czeka bohaterów na samej wyspie, mogłoby właściwie stanowić fabułę kolejnej książki, także będzie się działo! 
 
"Zaginiona wyspa" bardzo przypadła mi do gustu. Lubię taką przygodową odsłonę powieści, którą autorzy pokazali już przy okazji "Zabójczej fali". Niezwykle pomysłowe okazało się wprowadzenie elementu mitologicznego, poszukiwanie magicznego lekarstwa oraz nawiązanie do zaginionych cywilizacji, a później sprytne połączenie tego z wątkiem współczesnego zlecenia dla tajemniczej organizacji. Takie rzeczy tylko u Prestona i Childa!

Sardegna

Co będziemy czytać w październikowej Trójce e-pik?


posted by Sardegna on

No comments

Zapraszam do wyboru październikowej Trójki e-pik. W komentarzach poniżej lub  na naszej grupie trójkowej zostawiajcie propozycje kategorii, które chcielibyście przeczytać w nadchodzącym miesiącu. Przypominam, że nie powtarzamy opcji, które już wcześniej był wykorzystane (dla pewności TUTAJ znajdziecie zestawienie wszystkich Trójkowych kategorii, jakie do tej pory się pojawiły). Biorę pod uwagę pierwszych 10 opcji, a później w ankiecie na blogu i w grupie na Facebooku będziecie mogli wybrać swojego faworyta. Przypominam, że każdy uczestnik może oddać w ankiecie maksymalnie 3 głosy. Zapraszam do zabawy i proponowania swoich kategorii.
 
 
 
 
 
 
***
Sardegna

"Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku" Dariusz Kortko, Jerzy Porębski


posted by Sardegna on , , , , , , ,

1 comment

 
Wydawnictwo: Agora
Liczba stron: 456
Moja ocena : 6/6 
 
"Berbeka. Życie w cieniu Broad Peak" to kolejna książka z mojej ulubionej serii Agory, opowiadająca o osiągnięciach, ale też życiu osobistym największych światowych himalaistów. Na książkę o Macieju Berbece skusiłam się na zeszłorocznych Targach Książki w Krakowie, chciałam bowiem uzupełnić sobie informacje o wszystkich czterech zimowych zdobywcach Broad Peaku. Czytałam już książkę Adama Bieleckiego ("Spod zamarzniętych powiek") oraz Tomka Kowalskiego ("magisterkowalski.blog"), teraz przyszedł czas na opowieść o Macieju Berbece.
 
W marcu 2013 roku na szczycie dwunastego co do wielkości, ośmiotysięcznika, stanęło czterech polskich wspinaczy. Maciej Berbeka, Artur Małek, Adam Bielecki i Tomek Kowalski. Niestety dwójce z nich nie udało się szczęśliwie wrócić do bazy. O szczegółach tamtej wyprawy wspominano już w wielu książkach, dlatego nie chciałabym kolejny raz pisać na ten temat. Poza tym, w powyższej książce Broad Peak jest tylko jednym z elementów rozbudowanej układanki. Ważną jej częścią, ale nie mniej ciekawą, niż pozostałe.
 
Maciej Berbeka oprócz tego, iż był światowej sławy himalaistą, pierwszym zdobywcą zimowego Broad Peaku, Manaslu i Czo Oju, wyznaczył nową drogę na Annapurnę, zdobył Everest od strony chińskiej, był kierownikiem kilku wypraw zimowych w Himalaje, przede wszystkim był wspaniałym mężem i ojcem. Wątkowi rodzinnemu poświęcono w tej książce sporo miejsca, zaczynając od opowieści o rodzicach himalaisty, jego ojcu, przewodniku górskim, alpiniście i taterniku, po którym synowie Maciej i Jacek odziedziczyli miłość do gór, poprzez początki znajomości  z żoną Ewą Dyjakowską, historię ich miłości, narodziny czwórki synów, na scenkach ze zwyczajnego - niezwyczajnego życia rodzinnego, kończąc.
 
O związku Macieja z Ewą z perspektywy żony himalaisty można przeczytać w książce "Jak wysoko sięga miłość" Beaty Sabały Zielińskiej. Jest to przepiękna historia o miłości, w której na równi ważne są góry i wyprawy, jak relacje z bliskimi, codzienne sprawy, bliskość i wspólne spędzanie czasie.
 
Jednak powyższa książka daje nowy obraz Macieja Berbeki, który do tej pory jawił się tylko, albo aż, jako wybitny himalaista, ale także mąż i ojciec. "Życie w cieniu Broad Peak" pozwala ujrzeć jego inną twarz, człowieka pełnego pasji, i to nie tylko tej związanej z górami, który poświęca się temu, co robi w stu procentach. Każda praca, czy zadanie, jakiego podejmował się Maciej, była wykonywana z wielkim zaangażowaniem i w sposób odpowiedzialny. Doskonałym przykładem takiej postawy okazała się funkcja przewodnika górskiego, ratownika TOPRu, czy kierownika wycieczek komercyjnych, ale też pomoc żonie w jej projektach, czy współpraca z instytucjami kultury w Zakopanem.  
 
Przed czytelnikiem odkrywa się postać Macieja Berbeki, jako człowieka rodzinnego, pełnego pasji, odpowiedzialnego, honorowego, starającego się dotrzymywać danego słowa. Mamy szansę poznać po prostu dobrą, lubianą i szanowaną, w szerokim gronie bliższych i dalszych znajomych, osobę. 
 
Tytuł książki nie jest jednak przypadkowy, stąd też wątek Broad Peaku, czyli ostatnia wyprawa Berbeki, ale też ta wcześniejsza, z roku 1988, która zakończyła się dla wspinacza na przedwierzchołku, stanowi istotny element jego historii. Od lat mówiono, że himalaista ma niewyrównane porachunki z górą, stąd też propozycja, jaka napłynęła do Berbeki w roku 2012, związana z projektem Polski Himalaizm Zimowy i zimową wyprawą na Broad Peak pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego z ekipą młodych wspinaczy, wydawała się strzałem w dziesiątkę. 
 
Perspektywa pierwszego wejścia na niezdobyty do tej pory zimą ośmiotysięcznik, wydawała się kusząca z wielu powodów. Po pierwsze, w razie powodzenia misji, Berbeka zapisałby się na zawsze na kartach historii, jako pierwszy zimowy zdobywca góry. Po drugie, byłaby to dobra szansa, aby rozliczyć się z raz na zawsze z Broad Peakiem, a po trzecie, stanowiłaby okazję do powrotu po latach w Himalaje. Współtowarzyszami wyprawy była trójka młodych, gotowych na wszystko wspinaczy, cały projekt wspierany kierownictwem świetnego organizatora, Krzysztofa Wielickiego, co mogło więc pójść nie tak? 
 
Z historii wiemy już, że na szczycie, a także przy wejściu, jak i zejściu z ośmiotysięcznika może stać się wszystko, i tak też niestety stało się w przypadku tej wyprawy. Maciej Berbeka i Tomek Kowalski nie wrócili z Broad Peaku, a w mediach rozpętała się burza. W powyższej książce nie przeczytamy jednak o ówczesnych doniesieniach medialnych, tylko o tym, co działo się wśród najbliższych Macieja, kiedy dowiedzieli się o tragicznym finale wyprawy.
 
Na koniec mojego wpisu chciałam wspomnieć jeszcze o kilku szczegółach technicznych książki. "Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku" jest cudownie wydana, wzbogacona zdjęciami z prywatnego archiwum rodziny himalaisty, w twardej oprawie idealnie pasuje do pozostałych biografii słynnych wspinaczy wydanych przez wydawnictwo Agora. Nie ukrywam, że seria ta jest bardzo bliska memu sercu, a lektura kolejnej biografii wyjątkowego himalaisty dostarczyła mi niesamowitych emocji. Książkę przeczytałam w sierpniu, ale tak się akurat złożyło, że napisanie powyższego tekstu zbiegło się z premierą Netflixowskiego filmu "Broad Peak". Dlatego bardzo polecam powyższą lekturę i to zdecydowanie przed obejrzeniem filmu. Pozwoli Wam to zrozumieć szerszy kontekst wyprawy Macieja Berbeki na Broad Peak i poznanie bliżej przeszłości himalaisty.
 
Sardegna

"Jak oddech" Malgorzata Warda


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Liczba stron: 345 
Moja ocena: 5/6 
 
W natłoku nowości, które co miesiąc pojawiają się na rynku książki, często zdarza mi się odkładać kupione egzemplarze na nieokreślone później. Mimo że w danym momencie bardzo chcę przeczytać konkretny tytuł, to jednak zarzucona nowościami wkładam te najważniejsze do biblioteczki, i zupełnie ... o nich zapominam. Na szczęście są jeszcze porządki na regale, które raz na jakiś czas uskuteczniam i to właśnie one przynoszą mi odgruzowanie stosów i ujawniają stare - nowe książki czekające od lat na swoją kolej. 
 
Powieści pani Małgorzaty Wardy od dawna były na mojej liście must read. Już właściwie od momentu, kiedy przeczytałam pierwszą z nich, czyli "Nikt nie widział, nikt nie słyszał", a potem młodzieżówkę "5 sekund do IO", wiedziałam, że z chęcią poznam jeszcze inne książki autorki. Tym oto sposobem zaopatrzyłam się w "Jak oddech",  musiało jednak minąć kilka lat, abym sięgnęła po tę emocjonalną historię.
 
Jasmin i Staszek znają się praktycznie od urodzenia, bowiem ich matki wychowywały się w jednej rodzinie zastępczej i do dziś mocno się przyjaźnią. O ile matka Jasminy ułożyła sobie życie osobiste, ma kochającego męża i stabilną sytuację rodzinną, tak matka Staszka samotnie go wychowuje, od lat zmagając się z  brakiem czasu, problemami finansowymi, lokalowymi, ale też emocjonalnymi. Stąd też dzieciaki praktycznie wychowują się wspólnie, spędzając dużo czasu w domu dziewczyny. Naturalnym krokiem w ich znajomości wydaje się być więc wielka przyjaźń i zażyłość, a w okresie dorastania, pierwsza miłość. 
 
Budowanie młodzieńczej relacji damsko-męskiej, pierwsze emocje związane z nastoletnim uczuciem, zajmują cały czas dzieciaków, jednak wbrew pozorom nie spotyka się to ze zrozumieniem i akceptacją ich rodzin. Mijają lata. Relacja Staszka i Jasmin przechodzi swoje wzloty i upadki, będąc stałym i niezmiennym elementem ich życia. 
 
Pewnego dnia jednak dziewczynę elektryzuje wiadomość, że Staszek zniknął bez śladu po tym, jak wyszedł rano z domu nie zabierając ze sobą praktycznie żadnych rzeczy. Telefon chłopaka loguje się wprawdzie jeszcze parę godzin po zniknięciu do sieci, ale później zostaje na stałe wyłączony. Jasmin wraz ze swoją rodziną, ale przede wszystkim z matką ukochanego, szaleją z niepokoju. Pierwszym krokiem jest zgłoszenie zaginięcia chłopaka na policję, funkcjonariusze nie traktują jednak tego zgłoszenia priorytetowo, bowiem Staszek jest już dorosłym mężczyzną. Dni mijają Lena i bliscy zaczynają szukać pomocy nie tylko na policji, ale także w organizacjach zajmujących się poszukiwaniem osób zaginionych. Przełom w śledztwie przychodzi dopiero w momencie, kiedy ktoś podrzuca na próg domu mamy Staszka kopertę z tajemniczymi zdjęciami. 
 
Poszukiwania chłopaka nabierają na sile. Jasmin oprócz działań fizycznych stara się także nawiązać więź telepatyczną ze Staszkiem, kiedyś bowiem obiecali sobie, że w razie gdyby któreś z nich umarło da znak drugiemu z zaświatów. Dziewczyna próbuje porozumieć się z ukochanym. Raz ma przeczucie, że chłopak żyje, innym razem zdaje jej się, że kontaktuje się z duchem. Jasmin próbuje też dociec, co tak naprawdę mogło doprowadzić do zniknięcia Staszka. Odpowiedzi szuka w przeszłości, nie tylko swojej, ale też najbliższych. Czy dziewczyna faktycznie jest w stanie dzięki swej podświadomość odkryć prawdę
 
"Jak oddech" to przejmująca powieść o sile miłości, wielkiej przyjaźni, ale dotyka też dwóch ważnych kwestii. Po pierwsze, jest to książka o stracie bliskiej osoby, i to tej najgorszej ze wszystkich, czyli sytuacji, kiedy nie wiemy, co się z nią stało. Emocje towarzyszące matce Staszka i Jasmin, bezsilność, bezradność, frustracja, łapanie się każdej możliwej opcji i deski ratunku, huśtawka nastrojów, od pełnej optymizmu postawy, do poczucia utraty sensu i całkowitej depresji, są dla czytelnika naprawdę przytłaczające. Ciężko o tym czytać widząc, że takie sytuacje zdarzają się na świecie właściwie codziennie. Dodatkowo, w swej książce Małgorzata Warda wykorzystuje autentyczny wątek związany z podrzuceniem rodzinie zaginionego dziecka koperty z jego zdjęciami zrobionymi w czasie po porwaniu. Podobny motyw pojawia się w powyższej powieści, co nadaje historii dodatkowego wydźwięku emocjonalnego. 
 
Drugim ważnym tematem poruszanym w książce jest więź pomiędzy ludźmi znajdującymi się w zażyłej relacji. Czy na pewno znamy swojego partnera tak dobrze, że jesteśmy w stanie na 100% mu zaufać? Czy wieloletnia znajomość gwarantuje szczerość i prawdomówność w związku? No i najważniejsze, czy faktycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie dusz?  
 
"Jak oddech" to wyjątkowa powieść, która dotyka najczulszych strun w duszy czytelnika i stanowi miłą odmianę fabularną wśród podobnych do siebie historii obyczajowych.
 
Sardegna

"Laboratorium" Douglas Preston, Lincoln Child


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron:  556
Moja ocena : 4/6
 
Dobra passa na czytanie Prestona i Childa ciągle trwa. Jestem już naprawdę blisko, by móc się pochwalić znajomością wszystkich książek autorów. Tym razem wzięłam się za opisanie powieści indywidualnej, czyli "Laboratorium", ale szczerze powiem, ta książka podobała mi się chyba najmniej ze wszystkich dotychczas przeczytanych, a to głównie za sprawą tego, że poczułam się mocno oszukana. Pierwszy raz bowiem, w trakcie lektury powieści Prestona i Childa zdarzyła się sytuacja, jakoby opis okładkowy nie pokrywał się z treścią książki. Chociaż w przypadku "Laboratorium" jest to połowiczna prawda, to jednak nie podobała mi się sytuacja, gdy interesujący wątek główny kończy się w połowie książki, a dalsza akcja skupia się już na zupełnie innej, wręcz pobocznej, kwestii. 
 
Mount Dragon to tajny instytut badawczy złożony z nowoczesnych, ale też ściśle strzeżonych laboratoriów, ulokowany w samym sercu pustyni Nowego Meksyku, w którym pracują wybitni naukowcy z całego kraju. Zaproszenie do współpracy nad nowym szczepem wirusa otrzymuje także Guy Carson, młody, obiecujący biolog, który w tej ofercie upatruje dla siebie szansę na awans i prestiż. 
 
Mężczyzna zachwycony perspektywą pracy w ekskluzywnym ośrodku badawczym, w prężnym zespole w otoczeniu nowoczesnej technologii, początkowo nie wie właściwie, czym miałby się zajmować, tym bardziej, że nawet po przyjęciu posady wiele informacji jest przed nim utajone. Okazuje się, że ściśle tajny projekt, którym ma się zajmować wraz ze swoją ambitną asystentką Susan Cabeza de Vacanie, polega na zneutralizowaniu niebezpiecznego szczepu wirusa grypy XFLU, pierwotnie będącego szczepionką, jednak pod wpływem nieznanych czynników i wielokrotnych badań zamienionego w śmiercionośną odmianę. 
 
Eksperymenty prowadzone z XFLU na zwierzętach kończą się w 100% śmiercią, do tego kolejne mutacje wirusa przyspieszają tylko zabójczy proces, w związku z tym pracowników obowiązuje cała masa obostrzeń i środków bezpieczeństwa, aby nie dopuścić do zakażenia. Do tego, naukowcy nie mogą wykonywać żadnych odręcznych notatek, a cała dokumentacja musi być elektroniczna, pod ścisłą kontrolą szefa projektu. 
 
Guy Carson początkowo bardzo entuzjastycznie nastawiony jest do swej pracy, z czasem zaczyna zauważać coraz więcej jej mankamentów. Po pierwsze, nie dogaduje się z charakterną asystentką, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, po drugie, modyfikacji wirusa, w taki sposób, aby przestał on być śmiertelną bronią, nie jest tylko formalnością, na co początkowo się zapowiadało. Po trzecie, szef projektu nieustannie wszystko kontroluje, oczekując natychmiastowych rezultatów, przez co wzbudza w ośrodku nerwową atmosferę, co z kolei frustruje Carsona.
 
Kiedy w laboratorium dochodzi do tragicznego wypadku, a jeden z pracowników zaraża się wirusem, zaczyna się prawdziwe pandemonium! Na szczęście akcja nie idzie w stronę światowej pandemii, bowiem pracownikom udaje się zdusić problem w zarodku, to jednak problem nie znika, a w otoczeniu Carsona dzieją się rzeczy, które sprawiają, że bohater zaczyna mieć wątpliwości i zastanawia się, czy praca, jaką do tej pory wykonywał i idea firmy, na pewno ma sens i jest bezpieczna dla ludzkości. 
 
W ten oto sposób dochodzi do nagłego zwrotu akcji, w którym naukowiec i jego asystentka muszą podjąć decyzję ważącą nie tylko o ich losach, ale także o przyszłości całego świata. 
 
Ta część książki, jak wspominałam powyżej, była naprawdę emocjonująca i bardzo w stylu Prestona i Childa, wątek kończy się jednak zdecydowanie za szybko, przechodząc do wydarzeń, kiedy to bohaterowie próbują ukryć się na pustyni przed pościgiem. No i niestety, w tej części emocje zdecydowanie opadają, chociaż jest parę interesujących momentów, to jednak nie ma ich na tyle, aby "Laboratorium" zapisało się w mej pamięci, jako jedna z lepszych książek autorów.
 
Gdybym przeczytała "Laboratorium" przed pandemią koronawirusa, historia byłaby dla mnie abstrakcyjną powieścią s-f, w której szaleni naukowcy pracują nad stworzeniem śmiercionośnego wirusa. W aktualnej sytuacji nie podchodzę już tak sceptycznie do tematu, świadoma, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, i w różnych zakamarkach świata mogą znajdować się laboratoria, pracujące nad odmianami śmiercionośnej broni biologicznej. Dlatego też nie da się odebrać powyższej historii tego, że jest wciągająca i przerażająca, ale wolałabym, żeby główny motyw był zdecydowanie bardziej rozbudowany, i aby bohaterowie poświęcili tyle energii na rozwiązanie zagadki, co na ucieczkę, która zajmuje w książce dosłownie połowę treści. 
 
Nie przypadła mi do gustu konstrukcja "Laboratorium", ale zdaję sobie sprawę, że powyższa powieść stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Gdyby wszystkie książki tego duetu były równie wyśmienite, jak na przykład seria o Gideonie Crew, byłabym autentycznie zdziwiona.
 
Sardegna

"Przychodzę nie w porę" Ewelina Dyda


posted by Sardegna on , , , , ,

2 comments

 
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron:  303
Moja ocena : 3/6

W tym roku świetnie mi idzie wyczytywanie zasobów własnej biblioteczki. Sądzę, że pod koniec roku będę mogła się pochwalić całkiem niezła liczbą książek zaliczonych do kategorii Z półki. Bardzo mnie to cieszy, bowiem od lat gromadzę w swojej biblioteczce wiele książek, które kiedyś chciałam przeczytać, a potem odkładałam je na nieokreślone później. Dlatego też, moim celem w roku 2022 jest rozprawienie się z nimi.
 
Na swoją kolejną lekturę z zalegających stosów wybrałam kryminał Eweliny Dydy "Przychodzę nie w porę", i choć ostatecznie książka nie spełniła moich czytelniczych oczekiwań, powiem więcej, jest jedną ze słabszych powieści, jakie ostatnio przeczytałam, to i tak się cieszę, że ją przeczytałam, bo, po pierwsze, sięgnęłam po kolejny tytuł z własnej biblioteczki, a po drugie, poznałam twórczość nieznanej mi wcześniej autorki.
 
Powyższa powieść jest drugim tomem przygód detektywa Jakuba Rau, i choć obie części można czytać niezależnie, poruszają bowiem odrębne sprawy kryminalne, to wiadomo, że lepiej sięgnąć najpierw po tom pierwszy, czyli "Złą walutę", żeby uzyskać lepszy obraz życia prywatnego głównego bohatera i poznać bliżej relację z ludźmi, którymi się otacza. 
 
Jakub Rau mieszka w Tarnobrzegu i pracuje jako prywatny detektyw. Jego życie osobiste jest dość skomplikowane. Mężczyzna boryka się z problemami finansowymi, zajmuje jakimiś drobnymi zleceniami, walczy z uczuciem do przyjaciółki Danusi, u której mieszka, jako współlokator. Sfrustrowany obserwowaniem, jak kobieta męczy się w kolejnym nieudanym związku z niewłaściwym chłopakiem, pocieszenia szuka w przypadkowych spotkaniach z dziewczynami. Ogólnie jest człowiekiem mocno zagubionym i miotającym się po mieście w poszukiwaniu życiowego celu.
 
Kiedy w okolicy dochodzi do brutalnych morderstw młodych kobiet, Jakub zostaje poproszony przez swojego kolegę, funkcjonariusza lokalnej policji, o wsparcie oficjalnego śledztwa. Sprawa jest dość tajemnicza, bowiem Tarnobrzeg nie jest aż tak dużym miastem, żeby mógł grasować w nim, niezauważony przez nikogo, seryjny zabójca. Jedyne, co wiadomo o dokonanych morderstwach, to fakt, iż ofiary, choć różne, jedna była bowiem spokojną uczennicą, inna spędzała czas imprezując, coś łączy. Wspólnym mianownikiem może być informacja, że dziewczyny prawdopodobnie umawiały się z kimś przez internet, a także ...  czytały powieść Kinga, "Lśnienie". 
 
Jakub podąża właśnie za tym nikłym, książkowym tropem, znajdując na kartach powieści interesujące dane, które być może naprowadzą go na ślad mordercy. 
 
Na podstawie powyższego opisu mogłoby się wydawać, że "Przychodzę nie w porę" to intrygujący kryminał z ciekawym bohaterem w roli głównej. I w sumie mogło by tak być, tym bardziej, że historia zawiera interesujący wątek związany z literaturą. Niestety, książka nie spełniła moich oczekiwań. Po pierwsze, nie udało mi się polubić, ani nawet poznać bliżej, Jakuba Rau, co być może wynika z faktu, że nie czytałam pierwszego tomu jego przygód. Jednakże to, co zdążyłam zauważyć, to fakt, iż detektyw jest postacią nijaką, znudzoną życiem i sfrustrowaną, a takie beznadziejne egzystowanie sprawia, że i czytanie o perypetiach bohatera staje się niezwykle męczące. 
 
Po drugie, w powieści znajduje się tyle wątków pobocznych, że główny schodzi właściwie na dalszy plan i staje się tłem innych, zupełnie niepotrzebnych wydarzeń, a jeśli dodamy do tego fakt, że intryga w ogóle nie trzyma w napięciu, i czytelnika nie ciekawi już, kto i dlaczego zabił, to chyba coś wyraźnie poszło nie tak. Sprawy nie ratuje także fakt umieszczenia w powieści wątku literackiego, który akurat bardzo mi się podobał i uważam go za jej największy atut. 
 
No cóż, nie porwało mnie, a Jakub Rau nie zostanie moim ulubionym książkowym detektywem. Być może inne zdanie na temat książki mają osoby, które przeczytały "Złą walutę", ja jednak nie planuję nadrabiać tej zaległości, kiedy w kolejce czeka cała masa interesujących mnie tytułów.
 
Sardegna

Trójka e-pik wrzesień 2022. Podsumowanie sierpnia.


posted by Sardegna on

1 comment

Dzień dobry w pierwszym dniu września! Dla mnie to wyjątkowa data, wracam bowiem po rocznej przerwie do pracy, więc czuję się trochę, jak dzieciaki powracające do szkół po wakacjach. U mnie zmiany, ale nie na tyle, żeby robić jakąś rewolucję w naszej Trójce e-pik. Także tradycyjnie, jak co miesiąc, zapraszam Was do zabawy, ale najpierw podsumowanie sierpnia.
 
W sierpniu w wyzwaniu wzięło udział 24 uczestników, z czego 13 wykonało całe zadanie, 8 osób zrobiło 2/3 zadania, a 3 zrealizowały 1/3. W tym miesiącu na podium ulokowały się  Natasza, Karolina Sosnowska i Maryla Lentowicz, które ukończyły wyzwanie kolejno 15, 22, i 23 sierpnia. Gratuluję Dziewczyny!
 
Natasza - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - Halina Popławska - "Klawikord i róża"
  • małe szczęścia - Katarzyna Janus - "Błękitny dom nad jeziorem"
  • wsiąść do pociągu - Alistair MacLean - "Przełęcz Złamanego Serca"
Karolina Sosnowska Tanayah czyta
  • ubierz się w kostium - "Lord John i sprawa osobista" Diana Gabaldon
  • małe szczęścia - "Feblik" Małgorzata Musierowicz
  • wsiąść do pociągu -  "Wakacje nad Adriatykiem" Zofia Posmysz
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - Terry Pratchett "Maskarada"
  • małe szczęścia - Emma Donoghue "Cud"
  • wsiąść do pociągu - "Kolej podziemna" Colson Whitehead
Tuż za podium uplasowały się:

Monotema - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - "Pomarańcze w śniegu" Peter Kerr
  •  małe szczęścia -"Dickens, cukrowa wata i inne smakołyki" Philippe Delerm
  • wsiąść do pociągu - "Pociąg do Tybetu" Maja Wolny
Blanka - Kulturazja
  • ubierz się w kostium -"Mistrzyni" Manuela Gretkowska
  • małe szczęścia - "Cantoras" Carolina de Robertis
  • wsiąść do pociągu -"Bullet Train" Kotaro Isaki
Katarzyna Magdalena Marczewska - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - Robert Jordan „Gilotyna marzeń”
  • małe szczęścia - Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński „Pudełko z marzeniami”
  • wsiąść do pociągu - Agatha Christie „4:50 z Paddington”

Agnesto - Agnestariusz
  • ubierz się w kostium - "Aptekarka" Magda Skubisz
  • małe szczęścia - "Efekt pandy" Marta Kisiel
  • wsiąść do pociągu - "Pociąg" Gustaw Daniłowski (opowiadanie), "W błyskawicznym pociągu" Maria Konopnicka (wiersz), "Pociąg towarowy" Krzysztof Roguski (wiersz)
  • ubierz się w kostium - "Aptekarka" Magda Skubisz
  • małe szczęścia - Agnieszka Olejnik "Dworek w Miłosnej", "Szczypta nadziei", "Jeszcze będzie przepięknie"
  • wsiąść do pociągu - Paula Hawkins "Dziewczyna z pociągu"
brzydula13 - nie prowadzi bloga 
  • ubierz się w kostium - "Damy złotego wieku" - Kamil Janicki
  • małe szczęścia - Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci" - Linda Åkeson McGurk
  • wsiąść do pociągu - "Bullet Train. Zabójczy pociąg" - Isaka Kotaro
Iwona - nie prowadzi bloga
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - "Czerwony kaszmir" Christiana Moreau
  • małe szczęścia - "Grek Zorba" Nikos Kazandzakis
  • wsiąść do pociągu - "Kolej podziemna" Colson Whitehead
Natanna - Moje zaczytanie

  • ubierz się w kostium - "Małżeństwo po szkocku" Karen Lynn
  • małe szczęścia - Katarina Bivald "Księgarnia spełnionych  marzeń", "Sen o okapi" Mariana Leky
  • wsiąść do pociągu - "Imperium" Ryszard Kapuściński
2/3 wyzwania zrealizowały:
 
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - "Rektorski czek"Joanna Jodełka
  • małe szczęścia - "I jak tu nie podróżować (z dzieckiem)" Beata Sadowska
  • wsiąść do pociągu ---
Joanna Kos - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium - Joanna Jax "Córka fałszerza"
  • małe szczęścia - Agnieszka Krawczyk "Słoneczna przystań"
  • wsiąść do pociągu---
Agnieszka - Dowolnik
  • ubierz się w kostium - "Dziedzictwo" Katarzyna Kwiatkowska
  • małe szczęścia - "Mora" Piotr Bojarski
  • wsiąść do pociągu ---
Katarzyna Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • ubierz się w kostium - "Trans i pół, bejbi" - Torrey Peters
  • małe szczęścia - "Empuzjon" - Olga Tokarczuk
  • wsiąść do pociągu ---
Katarzyna Abramova - Kącik z książką
  • ubierz się w kostium ---
  • małe szczęścia - "Ciche wody" Sarah Moss
  • wsiąść do pociągu - "Mikrowyprawy z Warszawy. 57 nieoczywistych wycieczek, które uratują twój weekend" Monika i Seweryn Masalscy
Dobromiła - edobromila
  • ubierz się w kostium - Rebecca F. Kuang "Republika smoka"
  • małe szczęścia - L.M. Montgomery "Anne z Redmondu" 
  • wsiąść do pociągu ---
Małgorzata D - nie prowadzi bloga
  • ubierz się w kostium ---
  • małe szczęścia - Agata Bizuk" Zielona 13"
  • wsiąść do pociągu - Kate Moore "Kolej na Felix"
Paulina - Krakowskie czytanie
  • ubierz się w kostium ---
  • małe szczęścia -"To właśnie my" B. Albertalli, A. Silvera
  • wsiąść do pociągu - "Kobieta w fioletowej spódnicy" Natsuko Imamura
1/3 wyzwania zaliczyły:

  • ubierz się w kostium - "Miłosne tajemnice. Brigertonowie" Julia Quinn
  • ubierz się w kostium - "Dziewięciu książąt Amberu"- Roger Zelazny
Anna Sych - nie prowadzi bloga
  • wsiąść do pociągu - C. J. Farrington "Śmierć w transsyberyjskim ekspresie"
Mnie natomiast w sierpniu nie poszło mi za dobrze, bo nie przeczytałam książki z żadnej z kategorii.
  • ubierz się w kostium ---
  • małe szczęścia ---
  • wsiąść do pociągu --- 
Zapraszam do wrześniowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
jeden z tych gatunków zostanie zaproponowany przeze mnie, wybór drugiego i trzeciego będzie zależał od Was
*  w trzecim tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 
 
***
 

 W labiryncie kłamstw
Podejmij wyzwanie
Dwa 

Pierwsza kategoria września to W labiryncie kłamstw. Tutaj czytamy książki ze słowami "labirynt" i "kłamstwo" w różnych odmianach, w tytule, oraz powieści z nurtu domestic noir, czyli kryminały, których akcja określana jest jako "piekło za zamkniętymi drzwiami".
 
Wrzesień sprzyja nowym zmianom i nowym wyzwaniom, stąd też druga kategoria została przeze mnie tak nazwana. Książki w ramach Podejmij wyzwanie to wszystkie te, które z jakiś przyczyn stanowią dla nas to wyzwanie. Od lat odkładamy je na później, leżakują w biblioteczce w ostatnim rzędzie, nie potrafimy ich skończyć, są z gatunku, którego zazwyczaj nie czytamy, poruszają jakąś niełatwą dla nas tematykę.
 
Kategoria o króciutkiej nazwie Dwa, to Wasz wybór z ankiety Tutaj czytamy książki, które: mają dwa słowa w tytule, ich autor ma podwójne nazwisko, mają dwóch autorów, są drugim tomem serii, mają słowo "dwa, dwoje, dwóch, dwójka, podwójne" w tytule. Dość szeroki wachlarz, więc nie powinno być trudno.

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić! 

Sardegna

Blogowe podsumowanie miesiąca - sierpień 2022


posted by Sardegna on

No comments

Dzień dobry! Kończą się wakacje, ale dla mnie kończy się inny etap, wracam bowiem do pracy po rocznej przerwie. Co czuję w związku z powrotem? Raczej pozytywne emocje. Ciężko pracowałam nad zmianą priorytetów w moim życiu, dystansowania się od niektórych spraw, wydaje mi się, że dam radę i nie zapomnę w tym wszystkim o sobie.Trzymajcie kciuki!
 
Lista przeczytanych:
 

1. "Gabinet osobliwości" Douglas Preston, Lincoln Child - 6
2. "Martwa natura z krukami" Douglas Preston, Lincoln Child -5
3. "Tajemnica szepczącej mumii" Alfred Hitchcock - 5 
4. "Sopot w trzech aktach" Marta Matyszczak - 6
5. "Fighter" Paulina Świst - 5
6. "Jak oddech" Małgorzata Warda - 5
 
Imprezy kulturalne:
 
W sierpniu działo się całkiem sporo. Przede wszystkim wzięłam udział w 24 Letnim Ogrodzie Teatralnym w Katowicach, w ramach którego obejrzałam spektakl "Wstyd". Świetna inicjatywa, w które na pewno wezmę udział w kolejnym roku. Do tego udało mi się spotkać, wprawdzie przedpremierowo, z Anią Wojtkowską - Witala, autorką książki "Potknięcia miłości", której mam przyjemność patronować. Na koniec miesiąca wybrałam się na koncert Kwiatu Jabłoni w Hali Parkowej w Katowicach. Pierwszy raz byłam na koncercie tej grupy, ale było cudnie! 
 
Nowości:
 

"Chata na Siwym Groniu" Maryla Bastak 
"Wino z Malwiną" Magdalena Kordel
"Nieświęty Mikołaj" Magdalena Kordel
"Najlepsze amerykańskie opowiadania kryminalne" Lee Child
 "Adres nieznany" Lee Child
"Bazyl i Licho" Marta Kisiel
"Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało" Kortko Dariusz, Pietraszewski Marcin
"Ty też możesz uratować świat" Justyna Bednarek
i brakujący na zdjęciu "Fighter" Paulina Świst
 
Serialowo:
 
W sierpniu obejrzałam jedną krótką produkcję - "Najbardziej znienawidzony człowiek internetu" - trzyodcinkowy mini serial Netflixa ukazujący kulisy jednej z największych afer internetowych, związanych z założycielem strony internetowej, na której publikowane są nagie i ośmieszające zdjęcia przypadkowych ludzi bez ich zgody.

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

Filmowo:
 
W sierpniu obejrzałam 16 filmów, co daje mi ostatecznie 111 filmów w ciągu 8 miesięcy (styczeń 27 + luty 9  + marzec 16 + kwiecień 16 + maj 9 +  czerwiec 9 + lipiec 9 + sierpień 16 =  111  )

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
1. "Purpurowe serca" reż. Elisabeth Allen Rosenbaum - bardzo przyjemny film, będący mieszanką obyczajówki, romansu i filmu muzycznego. Młody żołnierz z długami i dziewczyna chorująca na cukrzycę bez ubezpieczenia zdrowotnego postanawiają wziąć fikcyjny ślub, aby uzyskać pieniądze należące się młodemu małżeństwu. Sprawy się jednak komplikują, kiedy chłopak zostaje ranny na misji w Iraku i aby zachować wszelkie pozory zgodnego małżeństwa, musi zamieszkać ze swoją "małżonką". Kiedy młodzi zaczynają dzielić codzienne sprawy, okazuje się, że udawane uczucie przeradza się w prawdziwe.

2. "Pierwszy śnieg" reż. Tomas Alfredson - film na podstawie kryminału Jo Nesbo. Harry Hole, policjant z przeszłością zmagający się z problemem alkoholowym pracuje nad sprawą brutalnych morderstw. Wraz z pierwszym śniegiem w Oslo giną kobiety, a na miejscu zbrodni morderca pozostawia bałwany.

3. "Za duży na bajki" reż. Kristoffer Rus - bardzo fajny film familijny. Walduś uwielbia grać na komputerze i jest całkiem niezły w te klocki, startuje nawet w zawodach e-sportowych, oprócz tego ma jednego przyjaciela Staszka, ale też nadopiekuńczą mamę i sporą nadwagę. Kiedy mama ląduje w szpitalu, opiekę nad chłopakiem przejmuje przebojowa ciotka, która nie przyjmuje do wiadomości, że Walduś nie jeździ na rowerze, nie potrafi sam zrobić sobie śniadania i objada się słodyczami. Chłopak nie ma zamiaru poddać się rewolucjom ciotki, aż do momentu, kiedy odkrywa prawdę o zdrowiu mamy.

4. "Kolizja" reż. Fabien Martorell - sensacja rozgrywająca się w RPA, składająca się z dwóch głównych wątków. Pierwszy to porwanie córki bogatego i skorumpowanego przedsiębiorcy. Nastolatka spotyka się z czarnoskórym chłopakiem wbrew woli rodziców i zostaje przechwycona przez jednego jego podejrzanych znajomych. Drugim wątkiem są niesnaski panujące w dzielnicy miejscowej ludności Johannesburga i ich konflikty z imigrantami z Nigerii. 

5. "Przypadek 39" reż.Christian Alvart  - horror z Renée Zellweger w roli zaangażowanej opiekunki społecznej. Kobieta zajmuje się przypadkiem dziewczynki, wobec której istniej podejrzenie przemocy rodzinnej. Kiedy jednak sama zaczyna się nią zajmować, zauważa, że mała nie jest tym, za kogo się podaje.

6. "Sezon ślubów" reż. Tom Dey - Asha to pewna siebie singielka, która robi karierę w branży ekonomicznej. Jednak dla rodziny bohaterki, kobieta bez męża nie może być szczęśliwa, stąd też za swój cel obierają zeswatanie córki z inteligentnym i majętnym kawalerem. Ponieważ zbliża się sezon ślubny, Asha dla świętego spokoju zgadza się na randkę z Ravim, a ponieważ chłopak również jest zmuszany przez rodziców do szukania żony, wspólnie umawiają się, że będą udawać parę i razem wybiorą się na wesela znajomych. 

7. "Dzienna zmiana" reż. JJ Perry - Bud, łowca wampirów, który przed swoimi bliskimi ukrywa swą prawdziwą profesję, musi szybko zarobić nieco gotówki, aby zapobiec przeprowadzce byłej żony i córki na drugi koniec kraju. Ni jest to jednak łatwe, kiedy jest ścigany przez mściwą wampirzycę alfa, szef firmy łowieckiej szuka na niego haka, a pomocnik, który został mu przydzielony jest żółtodziobem - teoretykiem.

8. "To nie wina karmy" reż. Elisa Miler - na skutek dawnej klątwy, wszystko o czym marzy Sara, przejmuje jej młodsza siostra. Czara goryczy przelewa się jednak w momencie, kiedy siostrunia po trzech tygodniach znajomości zaręcza się z jej licealną miłością.

9. "Love & Gelato" reż. Brandon Camp - amerykańska nastolatka Lina, po śmierci mamy, jedzie wypełnić jej ostatnią wolę prosto do Rzymu. Tam konfrontuje się ze swoim pochodzeniem, ale przeżywa tez pierwszą miłość i poznaje lepiej samą siebie.

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

10. "Nieuchwytny cel 2" reż. Roel Reiné - Wes Baylor, były zawodnik mma, po wypadku na ringu, w którym ginie jest najlepszy przyjaciel, postanawia walczyć w podejrzanych organizacjach w Bangkoku. W mieście znajduje go jednak pewien biznesmen, proponując walkę w centrum dżungli za pół miliona dolarów. Wes ni wie jednak, że to, co dla niego przygotowano, jest swoistymi igrzyskami śmierci.
 
11. "Kolejne 365 dni" reż. Barbara Białowąs, Tomasz Mandes - kolejna część miłosno - erotycznych przygód Laury, Massima i Nacho, bohaterów powieści Blanki Lipińskiej. Ta część jest według mnie najsłabsza i nawet wątek nowego ukochanego nie ratuje tego filmu.  
 
12. "Death race 2" reż. Roel Reiné - sequel "Death race" opisujący początki więziennego wyścigu śmierci i wydarzeń, które doprowadziły do tego, że jego gwiazdą został Frankenstein. Carl Lucas osadzony po nieudanym skoku na bank, dokonanym na zlecenie tajemniczego mafioza, zostaje zaangażowany najpierw do więziennych walk transmitowanych na żywo, a potem do nowego projektu zwanego "death race". Kiedy Lucasowi zaczyna się powodzić, musi mieć się na jeszcze większej baczności, bowiem jego dawny szef wyznacza za jego życie niebotyczną cenę.
 
13. "Death race 3. Inferno" reż. Roel Reiné - Carl Lucas znany jako Frankenstein wygrał już cztery wyścigi śmierci i od zwycięstwa dzieli go ostatnia konkurencja. Więzienie zostaje przejęte przez nowe władze, które nie respektują układu o zwolnieniu Lucasa po ewentualnym zwycięstwie. Stawiają mu więc ultimatum, wzięcia udziału w morderczym wyścigu przez pustynię Kalahari

14. "Dwa życia" reż.Wanuri Kahiu - ambitna studentka, mająca plan na swoją przyszłą karierę, podejrzewa, ze jest w ciąży. Wynik testu ciążowego zadecyduje o jej dalszych losach, stąd też fabuła rozdziela się na dwie wersje jej życia. W jednym dostaje szansę na realizowania swojego planu, kariery i wyjazdu do L.A. W drugim zostaje młodą mamą, która musi znaleźć dla siebie nową drogę życiową. 

15. "Miłość dla dorosłych" reż. Barbara Topsøe-Rothenborg - duński dramat pokazujący, że granica dzieląca miłość od nienawiści jest bardzo cienka. Para z wieloletnim stażem małżeńskim przechodzi kryzys, mąż ma młodszą kochankę i chce dla niej opuścić żonę, ta jednak za wszelką cenę chce zatrzymać męża przy sobie. W akcie desperacji posuwa się do okropnego szantażu sprawiając, że mąż postanawia zamordować upiorną małżonkę. Plan zabójstwa wymyka się jednak z pod kontroli. Bardzo interesujący film, oszczędny w wyrazie, a jednocześnie mocny.

16. "To jest miłość" reż. Shaun Paul Piccinino - przyjemna komedia romantyczna, Sofia w jeden dzień traci pracę, chłopaka i łamie nogę. Próbując dojść do siebie, ląduje u mamy, która postanawia umilić córce codzienność i zapisuje ją na kurs gotowania. Jednym z kucharzy na kursie jest przystojny Hiszpan, mama postanawia więc zeswatać z nim Sofię.
 
Muzycznie:

W sierpniu przypomniałam sobie stare kawałki, które kiedyś towarzyszyły mi niemal codziennie: Lenny Kravitz "Fly away"
 
 
oraz "Truly Madly Deeply" Savage Garden
 

A jak Wam minął sierpień?

Sardegna