"Wyjdź za mnie kochanie" Krystyna Mirek


posted by Sardegna on , , , , , ,

No comments


Wydawnictwo: Edipresse
Liczba stron: 302
Moja ocena : 5/6
 
"Wyjdź za mnie kochanie", czyli jedna z nowszych powieści pani Krystyny Mirek to bardzo przyjemna komedia romantyczna, dzięki której mogłam poznać twórczość pisarki od nieco innej strony. Do tej pory miałam okazję czytać tylko sympatyczne, pełne ciepła, powieści obyczajowe, które choć nie wolne od trudnych tematów, przedstawione są zazwyczaj, jako bajki dla dużych dziewczynek, w których problemy same znajdują rozwiązanie, a bohaterowie miłość swojego życia. Głównym zadaniem takich powieści jest zapewnienie czytelniczkom rozrywki i oderwanie ich od codzienności i to jest świetna sprawa, czasami jednak mam ochotę oderwać się od tkliwych opowieści o miłości "na poważnie" i dostać coś, co mnie rozbawi, coś z przymrużeniem oka, pół żartem, pół serio.
I taka właśnie jest powyższa książka. Lekka, zabawna, trochę przewrotna, nie da się ukryć, że również opowiada o uczuciach, ale dzięki humorystycznej otoczce, która im towarzyszy, czyta się ją z uśmiechem na twarzy i wielką radością.
 
Marika jest wnuczką przedsiębiorczej businesswoman Apolonii Darskiej. Babcia trzyma twardą ręką całą rodzinę, do tego wychowywała wnuczkę od najmłodszych lat, stąd też rości sobie prawa do decydowania o wszystkim, co dotyczy Mariki i jej ojca  Tymoteusza. Choć seniorka rodu chce domownikom uchylić nieba i dać wszystko, co najlepsze, zresztą stać ją na to, ponieważ firma świetnie prosperuje, więc i pieniędzy nie brakuje, nie spotyka się to z przychylnością wnuczki, która chciałaby choć raz być sobie sterem, żeglarzem i okrętem. 
 
Apolonia ma jednak na temat życia i przyszłości wnuczki inną teorię, kiedy więc Marika przedstawia rodzinie swojego chłopaka Maurycego, babcia od razu bierze się za organizowanie ślubu i zaplanowanie w najdrobniejszych szczegółach też ważnej uroczystości. Zabierając dziewczynie jakiekolwiek pole manewru sprawia, że jej wnuczka czuje się, jak marionetka w rękach wszechpotężnej babci, mając poczucie, że na nic nie ma wpływu i właściwie wszystko w jej życiu jest już z góry przesądzone. 
 
Kiedy więc przypadkowo Marika poznaje Janka, złodzieja planującego okraść posiadłość rodziny w czasie ślubu, stawia wszystko na jedną kartę i tajemniczego nieznajomego, do którego mocniej bije jej serce, postanawia przeciwstawić się babci oraz całej rodzinie i nie dopuścić do swojego niechcianego ślubu z Maurycym. Jednak czy Apolonia jej na to pozwoli? 
 
Jak można się domyślać, nagła decyzja Mariki zainicjuje cały szereg sytuacji, które zaburzą równowagę seniorki rodu. Czy dziewczynie uda się wyrwać spod kurateli babci? Czy Janek faktycznie jest mężczyzną jej życia? A może Maurycy nie pozwoli swojej ukochanej uciec sprzed ołtarza?
 
Oprócz babci Darskiej, Mariki, Janka i Maurycego, w historii tej pojawiają się jeszcze dwie bardzo istotne postacie. Jedną z nich Alojzy, ojciec Janka, złodziej z zasadami i wieloletnią tradycją, który chce przyuczać syna do rodzinnego fachu. Natomiast drugą osobą jest godna Apolonii przeciwniczka, babcia Janka, Izydora. Niemniej od niej charakterna, dominująca i trzymająca rodzinę twardą ręką. Izydora również wychowywała wnuka od najmłodszych lat, stąd jest on jej oczkiem w głowie, kiedy więc dowiaduje się, że Janek się zakochał, od razu bierze pod lupę rodzinę Darskich.
 
Babcina mieszanka wybuchowa gwarantowana! Na pierwszym spotkaniu rodzinnym będą się działy rzeczy nieziemskie! Tym bardziej, że obie seniorki mają wiele pomysłów na to, jak urządzić i zagospodarować życie swoich wnuków.
 
Chociaż "Wyjdź za mnie kochanie" Krystyny Mirek wydaje się być banalną i przewidywalną historią, nie można odebrać jej poczucia humoru i genialnych postaci Izydory oraz Apolonii. Podczas lektury bawiłam się świetnie, a scena, kiedy Izydora wiesza łańcuszki na klamkach przed przyjazdem rodziny Darskich na obiad, mnie rozwaliła totalnie! Sądzę więc, że będzie to idealna książka na wiosenne popołudnie, czy chwilową chandrę. Bardzo polecam!


Sardegna

10 najlepszych lektorów audiobooków


posted by Sardegna on

8 comments

Zapraszam na kolejny post z cyklu "dziesiątek", czyli zestawienia 10 książek połączonych wspólnym motywem. W tej serii pojawił się wpis: 10 książek, które poruszają poważne problemy młodzieżowe, 10 książek, w których ważnym bohaterem jest miasto, 10 książek, w których pojawia się wzmianka o moim mieście oraz 10 książek, z których można się czegoś nauczyć. Dzisiaj jednak nie o książkach, tylko audiobookach, a właściwie lektorach. Zapraszam do mojego subiektywnego zestawienia 10 najlepszych lektorów audiobooków, które miałam okazje przesłuchać.

Kolejność pierwszych trzech miejsc nie jest przypadkowa, bowiem jest to moja trójka ulubionych lektorów. Natomiast pozostałe miejsca są zupełnie przypadkowe, nie umiałabym bowiem wyodrębnić konkretnej ich kolejności.

Karolina Gruszka
 

 "Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins
"Służące" Kathryn Stockett
 
Zdecydowanie jedna z moich ulubionych lektorek, a to za sprawą "Służących", gdzie wraz z Anną Seniuk i Anną Guzik pięknie przedstawione zostały postacie Aibileen, Minnie i Skeeter. Na samą myśl o tym słuchowisku mam ciary i chętnie przesłuchałabym je ponownie. Dzięki interpretacji aktorki również "Dziewczyna z pociągu" nie okazała się dla mnie banalną i przewidywalną historyjką, tylko trzymającą w napięciu opowieścią domestic noir.

Anna Dereszewska
 

"Pozłacana rybka" Barbara Kosmowska  
 Krokodyl z Kraju Karoliny Słuchowisko na motywach powieści Joanny Chmielewskiej
 
Głos pani Anny Dereszowskiej świetnie sprawdza się zarówno w zabawnym słuchowisku, powieści młodzieżowej o trudnej tematyce, jak i reportażu. Bardzo podobają mi się jej interpretacje.   
 
Grzegorz Damięcki 
 
 

"Rana" Wojciech Chmielarz 
 "Paprocany" Paulina Świst
 
Pan Grzegorz Damięcki w roli lektora jest moim niedawnym odkryciem, jeśli chodzi o audiobooki. Głęboki, przyjemny głos sprawdza się zarówno w kryminalno obyczajowej "Ranie", jak i przewrotnych "Paprocanach".
 
Piotr Fronczewski
 

 "Książę mgły" Carlos Ruiz Zafon

Kolejnym lektorem na mojej liście jest Piotr Fronczewski, znakomity aktor, znany z wielu filmowych i serialowych projektów. Jego charakterystyczny głos świetnie sprawdza się w interpretacji powieści młodzieżowych, a ja akurat miałam okazję przesłuchać dwie z nich. "Książę mgły" i "Akademię Pana Kleksa ". W wykonaniu pana Fronczewskiego obie stają się jeszcze bardziej wyjątkowe. 

 Olga Bołądź
 
 
"Paprocany" Paulina Świst
 
Partnerka Grzegorza Damięckiego w słuchowisku "Paprocany". Głos aktorki idealnie pasuje do zadziornej prawniczki Zofii Bojarskiej.
 
 Adam Bauman 
 

 
Wprawdzie przesłuchałam tylko jeden audiobook w wykonaniu pana Adama Baumana, ale zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Klasyka w tak intrygującej interpretacji, zdecydowanie dostaje nowe życie.
 
Krzysztof Gosztyła
 
 
"Droga" Cormac McCarthy
"Kryptonim Posen" Piotr Bojarski
"Lśnienie" Stephen King
"Imię róży" Umberto Eco 
 
Mistrza lektorów i dubbingu nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Wspaniały głos pan Krzysztofa Gosztyły sprawia, że każda książka w jego wykonaniu, bez względu na to, czy jest to klasyczne "Imię róży", postapokaliptyczna "Droga", czy wielowątkowe słuchowisko "Lśnienie", bardzo mi się podobało.
Krzysztof Banaszyk 
 

"www.1939.com.pl" Marcin Ciszewski
 
W wykonaniu pana Krzysztofa Banaszyka miałam okazję przesłucha tylko jeden audiobook. To właśnie dzięki jego interpretacji pierwszy tom serii Marcina Ciszewskiego "www" podobał mi się najbardziej, a podporucznik Grobicki mówi dla mnie tylko jego głosem. Kolejne części z innymi lektorami nie brzmiały już tak dobrze.
 
Adam Ferency 
 

"Zły" Leopold Tyrmand 
"Pech" Słuchowisko na motywach powieści Joanny Chmielewskiej
Major" Marcin Ciszewski Chmielewskiej
 
Kolejnym lektorem na mojej liście jest pan Adam Ferency. Najlepiej według mnie wypada w słuchowiskach, ale i jego interpretacje kryminałów bardzo mi odpowiadają.
 
Elżbieta Kijowska
 
"Kółko się pani urwało" Jacek Galiński  
 
Kiedy lektor ma za zadanie przedstawić komedię kryminalną, ma naprawdę trudne zadanie do wykonania. Łatwo bowiem w takiej sytuacji przesadzić i wyolbrzymić osobowości bohaterów. Na szczęście pani Elżiecie Kijowskiej bardzo dobrze udało się przedstawić postać Zofii Wilkońskiej, która dla mnie zawsze będzie mówić głosem pani Elżbiety Kijowskiej. 
 
A jak ta sprawa wygląda u Was?  Którzy lektorzy audiobooków należą do Waszych ulubionych?
 
Sardegna

"Skradzione życie" Magdalena Wala


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

 
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 302
Moja ocena : 6/6
 
Śląscy Blogerzy Książkowi drugi już raz patronują książce pani Magdaleny Wali. W zeszłym roku była to "Klątwa ruin", teraz przyszedł czas na "Skradzione życie". Chociaż moja znajomość twórczości Autorki ogranicza się do dwóch powyższych powieści i debiutu, czyli kobiecej obyczajówki "Przypadki pewnej desperatki", zawsze z chęcią sięgnę po kolejne lub wcześniejsze historie, które wyszły spod Jej ręki, całym sercem bowiem wspieram działalność śląskich twórców, a jeżeli jeszcze w swych książkach poruszają tematy związane z naszym regionem, to już w ogóle. 
 
"Skradzione życie" to niesamowita historia, która zaczyna się w Mysłowicach, rozwija w Przemyślu, aby skończyć się w Piotrkowie Trybunalskim. Przez poruszaną tematykę, czyli eksterminację Żydów w czasie II wojny światowej, a także postać głównej bohaterki, młodej Żydówki, może kojarzyć się z "Narzeczoną z getta" Sabiny Waszut, na tym jednak ich podobieństwa się kończą. "Narzeczona" ma akcję toczącą się dwutorowo, w przeszłości i teraźniejszości, występują w niej także dwie, kluczowe dla historii, kobiety. Opowieść Magdaleny Wali przenosi nas w czasy wojenne, kiedy to możemy śledzić losy, będącej ledwo co u progu dorosłości, bohaterki, postawionej w ekstremalnej sytuacji walki o przetrwanie.
 
Siedemnastoletnia Ewa Adamowicz właśnie szykuje się do swojego ślubu. Choć po Mysłowicach krążą niepokojące plotki, jakoby wojna miała zacząć się lada dzień, dziewczynie nie w głowie takie zmartwienia. Wychowująca się w tradycyjnej, żydowskiej rodzinie Ewa, nauczona szacunku do swej wiary i obyczajów, nie stroni jednak od przyjaźni z dziewczynami o różnym pochodzeniu (zresztą takie wielokulturowe znajomości nie są przed wojną na Śląsku niczym dziwnym). Dziewczyna martwi się natomiast czymś zupełnie innym. Boi się, że po ślubie z ortodoksyjnym Żydem, Davidem, jej swoboda i znajomości z gojami się skończą. Przyszły mąż ma bowiem jasno sprecyzowane oczekiwania wobec swej małżonki i nie będzie tolerował odstępstw z tej strony. Ewa jest jednak posłuszną córką, a ponieważ rodzicom podobają się radykalne poglądy Davida, upatrują w tym też powrót rodziny do korzeni, spisuje z mężem umowę przedślubną i posagową.
 
Sytuacja dziewczyny zmienia się jednak w momencie wybuchu wojny. Rodzina Ewy, która cudem przetrwała prześladowania sprzed dwudziestu laty, praktycznie od razu opuszcza miasto, stąd też termin ślubu ich córki przesuwa się na nieokreślony termin. Adamowicze pakują swój skromny dobytek i ruszają na południe do Przemyśla, szukając schronienia u dalekich krewnych. Pierwsze problemy napotykają już w trasie: przeładowane pociągi, spanikowani ludzie, nieczynna linia kolejowa, pierwsze naloty bombowe, na szczęście cudem unikają śmierci, ratują też od zguby ciężarną, młodą kobietę, Liliannę Radziejowską.

Ich akt dobrej woli wobec nieznajomej stanie się siłą sprawczą, która ostatecznie uratuje życie Ewy, ale zanim do tego dojdzie, Liliana umiera wraz z dzieckiem przy porodzie, a rodzina jej wybawców zabiera jej rzeczy osobiste, aby przekazać je ewentualnym krewnym i wyrusza w stronę Przemyśla. Jednak miasto, które miało przynieść im spokojne przeczekanie wojny, staje się dla nich więzieniem. W dzielnicy żydowskiej codziennie walczą o przetrwanie, cudem zdobywając jedzenie, opał, nie mogąc się w żaden sposób z niej wydostać. Kiedy pewnego dnia bez śladu znika ojciec Ewy, a działania Niemców związane z wysiedleniem Żydó nabierają na sile, kobiety muszą podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu. Korzystając z dokumentów zmarłej Lilianny, do której Ewa jest mocno podobna, wydostają się z miasta, aby uniknąć niechybnej śmierci albo wywózki do obozu. Niestety, fałszywe dokumenty to dopiero początek wyboistej drogi ku ich wolności.
 
Po drodze do Rzeszowa, bo tam kierują się kobiety, wydarzy się bardzo wiele. Ktoś udzieli im pomocy, komuś one dają wsparcie. Ewa z matką znajdą też schronienie, niestety nie na długo. Ostatecznie dziewczyna będzie musiała wyrzec się wszystkiego, co jest jej bliskie i stanowi dla niej największą wartość, aby przeżyć. Czy jednak da sobie radę w obcym jej świecie, z dala od tego, co od lat było przy niej?

Ciężko czytać o doświadczeniach tak młodej, ufnej, pełnej życia, kobiety, która dopiero wchodzi w okres dorosłości, a już życie stawia przed nią tak wielkie wyzwania i każe być świadkiem tak dramatycznych wydarzeń. Ewa widzi w swoim młodym życiu aż za dużo. Prześladowania, śmierć pobratymców, musi walczyć z głodem, zimnem, chorobą bliskich i strachem. Pozbawiona wszystkiego, co dla niej ważne, bez oparcia w kimkolwiek, przeróżnymi sposobami szuka ratunku. Czy dane będzie jej zaznać szczęścia?
 
Historia Ewy to opowieść o tych nielicznych, którzy z pomocą przychylnych ludzi, przetrwali piekło wojny. Jednak jest to tylko część książki, bo jej reszta należy do getta i Żydów, którym nie udało się przeżyć. I te fragmenty są najbardziej przerażające, działając najmocniej na psychikę czytelnika. Wbrew pozorom jednak, "Skradzione życie" nie jest tylko nieaktualną opowieścią sprzed osiemdziesięciu laty, którą traktujemy w kategorii czytelniczego powrotu do trudnej przeszłości. Ponieważ temat prześladowań pewnych grup społecznych, ograniczanie ich praw, stygmatyzowanie, wmawianie, że są gorsi od innych, nadal funkcjonuje (co jest dla mnie niewyobrażalną sytuacją w XXI wieku), nie jest powiedziane, że taka sytuacja nie powtórzy się w przyszłości. Oby już nigdy więcej "ludzie, ludziom nie gotowali tego losu"...[Zofia Nałkowska "Dzienniki" tom. 5]
 
Sardegna

Trójka e-pik kwiecień 2021. Podsumowanie marca.


posted by Sardegna on

5 comments

Dzień dobry! Witam Was w czwartym miesiącu wyzwania. Czy też macie wrażenie, że kręcimy się w kółko? Złapałam się na tym, ze już na nic nie czekam. Ani na powrót dzieci do szkół, ani na ogłoszenia obostrzeń, czy ich zniesienie. Po prostu staram się żyć z dnia na dzień. Całkiem sporo czytam, udaje mi się nawet regularnie pisać, a comiesięczne przygotowanie podsumowania i nowej Trójki e-pik daje mi namiastkę stabilizacji. 
 
W marcu swoje opcje do Trójki proponowały Agnesto i Blanka. W kwietniu swe kategorie zaprezentują Wam Maryla Lentowicz i Elżbieta Niewiadomska. 

W wyzwaniu marcowym wzięło udział 24 uczestników, z czego 10 wykonało całe zadanie, 9 zrobiło 2/3, a 5 zrealizowało 1/3 zadania. W tym miesiącu na podium ustawiły się: Jenny, Maryla Lentowicz, Elżbieta Niewiadomska i Agnieszka Najman,  które ukończyły wyzwanie kolejno 5 (Jenny), 8 (Maryla) oraz 20 marca (Ela i Agnieszka). Gratuluję Dziewczyny!

Jenny - Jenny Dawid
  • Koło fortuny - "Kancelaria" John Grisham
  • Urodzeni w marcu - "Na tropie jednorożca" Mike Resnick
  • Orientalna kobiecość - "Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet" Karolina Bednarz
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny -  William Faulkner "Azyl", Szczepan Twardoch "Pokora", John Grisham "Kancelaria", Marek Stelar "Sekta"
  • Urodzeni w marcu - "Przekleństwa niewinności" Jeffrey Eugenides
  • Orientalna kobiecość - "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaled Hosseini
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny - Edward Bulwer Lytton "Ostatnie dni Pompei"
  • Urodzeni w marcu - Jacek Hugo-Bader "Skucha"
  • Orientalna kobiecość - Arundhati Roy "Bóg rzeczy małych"
 Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny - "Miniaturzystka" Jessie Burton
  • Urodzeni w marcu - "Krew na śniegu" Jo Nesbø
  • Orientalna kobiecość -"Kobieta z wydm" Kōbō Abe
Za podium ustawiły się: 
 
  • Koło fortuny - "Arsenał Bellony" - Zenon Mandygrał
  • Urodzeni w marcu - "Co czytali sobie kiedy byli mali? - Ewa Świerżewska i Jarosław Mikołajewski
  • Orientalna kobiecość - "Estera"- Rebecca Kanne
Els81 - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny  - "Nie zdążę" Olga Gitkiewicz
  • Urodzeni w marcu - "A Court of Thorns and Roses" ("Dwór cierni i róż") Sarah J. Maas
  • Orientalna kobiecość - "The Last Empress" ("Ostatnia cesarzowa") Anchee Min
Agnesto - Agnestariusz
  • Koło fortuny - "Trzynaście opowieści" Ksawery Pruszyński
  • Urodzeni w marcu - "Dyrdymarki" Marek Niedźwiecki
  • Orientalna kobiecość -"To ja, Malala" Malala Yousafzai, Christina Lamb
 Karolina Sosnowska Tanayah czyta
  • Koło fortuny - O dziewczynce, która chciała ocalić książki" K. Hagerupg, "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie" B. Chomątowska
  • Urodzeni w marcu -
  • Orientalna kobiecość - "Kobieta z wydm" Kōbō Abe
Blanka  - Kulturazja
  • Koło fortuny - "Dwadzieścia lat ciszy" Przemysław Wilczyński
  • Urodzeni w marcu -"Grobowa cisza, żałobny zgiełk" Yoko Ogawa
  • Orientalna kobiecość - "Błękit" Tedźli Grower
Iwona - nie prowadzi bloga
2/3 wyzwania zrealizowały:

Katarzyna Abramova - Kącik z książką
  • Koło fortuny - "Rozgrywka" Allie Reynolds, "Co kryją jej oczy" Sarah Pinborough
  • Urodzeni w marcu - "Czarna Góra" Andrzej Pilipiuk, "A gdyby tak ze świaa zniknęły koty?" Genki Kawamura
  • Orientalna kobiecość ---
Anna Kurtasz- InspirowAnka
  • Koło fortuny - Andrzej Pilipiuk "Przyjaciel człowieka"
  • Urodzeni w marcu - Andrzej Pilipiuk "Czarna Góra"
  • Orientalna kobiecość ---
Paulina - Krakowskie czytanie
  • Koło fortuny -  "Wymarzony narzeczony" Tessa Dare
  • Urodzeni w marcu ---
  • Orientalna kobiecość - "Dziewczyna z konbini" Sayaka Murata
  • Koło fortuny ---
  • Urodzeni w marcu - "Ryszard Kapuściński. Autoportret reportera" Krystyna Strączek i Ryszard Kapuściński
  • Orientalna kobiecość - "Fatima. Moja arabska teściowa" Nadia Hamid
  • Koło fortuny - "Pozłacane lata" Karin Tanabe
  • Urodzeni w marcu - Maria Nurowska "Wiek samotności".
  • Orientalna kobiecość--
Katarzyna Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • Koło fortuny - "Pociąg linii M" - Patti Smith
  • Urodzeni w marcu - "Włóczędzy Dharmy" - Jack Kerouac
  • Orientalna kobiecość ---
Aneta Juszczak - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny -  Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami
  • Urodzeni w marcu - Andrzej Pilipiuk ”Upiór w ruderze"
  • Orientalna kobiecość ---
Anna Sych - nie prowadzi bloga
  • Koło fortuny - "Bezmatek" Mira Marcinów
  • Urodzeni w marcu ---
  • Orientalna kobiecość - Khaled Hosseini "Chłopiec z latawcem"
matka wkurzająca - Nie wieje nam nudą
  • Koło fortuny ---
  • Urodzeni w marcu - Khaled Hosseini "Tysiąc wspaniałych słońc"  
  • Orientalna kobiecość: Gayle Tzemach Lemmon "Kobiety z Kabulu
1/3 wyzwania zrealizowały:
 
Agnes - Dowolnik
  • Koło fortuny - "Kwestia sumienia" James Blish
  •  Urodzeni w marcu -Andrzej Pilipiuk "Dziedziczki"
  • Koło fortuny - thriller Marcin Ciszewski "Deszcz"
Na moje wyzwanie złożyło się:
Z poprzednich miesięcy wyzwanie nadrobiły:
 
Katarzyna Kurowska
monweg 
Zapraszam do kwietniowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
jeden z tych gatunków zostanie zaproponowany przeze mnie, wybór drugiego i trzeciego będzie zależał od Was
*  w trzecim tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 
 
***
 
 
 Książka z jajem
Po pierwsze: edukacja
Wehikuł czasu

I jakie wrażenia? Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę tematów luźnych, a trochę poważnych. Moja kategoria, zainspirowana niejako Waszymi dawnymi propozycjami to książka z jajem, czyli z humorem w każdym wydaniu.
 
Druga opcja została zaproponowana przez Marylę i brzmi "Po pierwsze: edukacja". W skrócie, są to wszystkie książki popularnonaukowe (bo to w końcu nauka w czystej postaci), ale też takie, które mają w tytule jakieś słowo związane z edukacją.

Trzeci Wehikuł czasu to kategoria wymyślona przez Elżbietę i do niej zaliczamy wszystkie książki z motywem podróży w czasie w przeszłość i przyszłość, także w postaci wątków toczących się dwutorowo: aktualnie i w innym przedziale czasowym.
 
Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!

Sardegna

Blogowe podsumowanie miesiąca - marzec 2021


posted by Sardegna on

6 comments

Marzec, choć długi, zleciał mi błyskawicznie, głównie za sprawą wielu obowiązków, które musiałam ogarnąć. nie oszczędzał nas także zdrowotnie, w mijającym miesiącu odwiedziłam wielu specjalistów, przeprowadziłam wiele teleporad i konsultacji. Życzyłabym sobie w kwietniu więcej spokoju w tej kwestii. Jestem tym bowiem nieziemsko zmęczona.
 
Lista lektur:
                                                                

1. "Noc na blokowisku" Marta Matyszczak - 6
2. "Długie cienie" Kasia Magiera - 4
4. "Penny Pepper. Alarm w wesołym miasteczku" Ulrike Rylance, Lisa Hänsch- 5
5. "Dobrowolski i skarb z Meroe" Artur Pacuła - 5
6. "Serca twego chłód" Przemek Corso - 6
7. "Prawiek  i inne czasy" Olga Tokarczuk - 6
8. "Tajemnica Wielkiej Stopy" Dashe Roberts - 4
9. "Potwór z jeziora Black Hole" Dashe Roberts - 4
10. "Skradzione życie" Magdalena Wala - 6
11. "Kroniki Archeo. Klątwa Złotego Smoka" Agnieszka Stelmaszyk - 5
 
 
Imprezy kulturalne:
 
Uwaga! Nadeszła wiekopomna chwila! W marcu udało mi się wziąć udział w dwóch wydarzeniach kulturalnych! Z czego jedno z nich odbyło się stacjonarnie! Nawet sobie nie wyobrażacie, jak długo czekałam na taki moment. 13 marca w katowickim Spodku odbył się "Festiwal roślin", na którym można było zaopatrzyć się w interesujące nas gatunki roślin doniczkowych po okazyjnych cenach. Trochę się naczekałam, stojąc w kolejce do Spodka, bowiem wiele osób również zechciało wziąć udział w tym wydarzeniu. Zainteresowanie przerosło chyba nawet samych organizatorów, jednak wszystko odbyło się bardzo sprawnie i bez większego zamieszania.

 
Drugie wydarzenie odbyło się wprawdzie online, ale sprawiło mi niesamowitą frajdę. 17 marca miało miejsce spotkanie dyskusyjne na temat książki Olgi Tokarczuk "Prawiek i inne czasy". W kameralnym gronie, ze świetnym prowadzącym, mogliśmy porozmawiać o naszych wrażeniach z lektury, plusach i minusach powieści. W najbliższym czasie na blogu pojawi się wpis zapraszający również czytelników do dyskusji na temat książki. Także bądźcie czujni!
 
 Nowości:
 
  
"Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej" Małgorzata Węglarz 
"W nibysłowach" Ewa Szumilewicz
"Pilny na tropie. Skarb Getta", "Gwiazda Północy", "Tajemnica Canelatta" Adam Michejda
 
 Serialowo:
 
W lutym obejrzałam aż trzy seriale, z czego dwa produkcji polskiej. Wprawdzie nie były one jakieś rozbudowane, ale oglądało mi się je całkiem przyjemnie.

 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

1. "Capitani" - w marcu obejrzałam krótki serial kryminalno obyczajowy produkcji luksemburskiej. W małym miasteczku, w którym wszyscy mieszkańcy znają się od zawsze, pewnej nocy znikają piętnastoletnie bliźniaczki Tanja i Jenny. Jedna z nich zostaje odnaleziona martwa w lesie, druga znika bez śladu. Co wspólnego z morderstwem nastolatki ma tajemniczy szlak jednorożca? Tytułowy komisarz Capitani prowadzi śledztwo w tej sprawie, przy okazji odsłaniając ściśle strzeżone tajemnice miasteczka.

2. "Paradoks" - polski serial kryminalny z rodzaju takich jakie lubię najbardziej. Każdy odcinek to inna sprawa kryminalna, natomiast wątek obyczajowy inspektora Marka Kaszowskiego (Bogusław Linda) i nowej funkcjonariuszki na komendzie, Joanny Majewskiej, jest ciągły. Kaszowski to stary wyjadacz, inspektor, którego rozwiązane sprawy budzą jednak wątpliwości zwierzchników. Wysyłają więc oni do komendy swoją wysłanniczkę, aby na miejscu przeanalizowała zachowanie kolegi po fachu

3. "Instynkt" - kolejny polski serial kryminalny, który podobał mi się o wiele bardziej, niż "Instynkt". Do warszawskiej komendy trafia podinspektor Anna Oster (Danuta Stenka). Kobieta ma niesamowitą intuicję do rozwiązywania spraw kryminalnych i wyszukuje ślady tam, gdzie inni ich nie widzą. Ma też swoją tajemnicę. Nikt ze współpracowników nie wie, z czyjego polecenia trafiła do komendy, gdzie wcześniej pracowała, a co gorsza jej akt osobowych nie ma w żadnej bazie. Tradycyjnie, każdy odcinek to osobna sprawa kryminalna, ale wątek Anny Oster spaja całość.
 
Filmowo:
 
W marcu obejrzałam 18 filmów, co daje mi ostatecznie (styczeń 28 + luty 3 + marzec 18 = 49 ) 

 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
1. "The Loosers.  Drużyna potępionych" reż. Peter Berg / James Vanderbilt - świetny film sensacyjny. Super obsada, trzymająca do ostatniego momentu fabuła, czary humor, muzyka, kadry. Takiego czegoś potrzebowałam, żeby po dość słabym filmowo lutym, wrócić z ochotą do oglądania Netflixa. Grupa żołnierzy zostaje uznana za martwych po samobójczej misji w Boliwii. Żeby wrócić do "żywych" muszą stawić czoła grupie planującej sprzedać broń biologiczną oraz znaleźć tajemniczego Maxa, który wszystkim steruje. 
 
2. "Seven" reż. David Fincher - thriller, który ma już swoje lata, a ja widziałam go co najmniej trzy razy, jednak za każdym razem emocjonuje się tak samo. Seryjny morderca zabija zgodnie ze schematem siedmiu grzechów głównych. Jego ofiary potwornie okaleczone upozorowane są w sposób sugerujący, że popełniały jeden z grzechów. Sprawą zajmuje się porucznik tuż przed emeryturą, William Somerset (Morgan Freeman) oraz nowicjusz w wydziale zabójstw, Milles (Brad Pitt). 
 
3. "Na celowniku" reż. Alain Darborg - thriller dość oszczędny w wyrazie, ale trzymający w napięciu. Młode małżeństwo, które przechodzi kryzys, wyrusza na wycieczkę na narty. Jednak odpoczynek i obserwowanie zorzy polarnej przeradza się w walkę o życie, kiedy para staje się celem w makabrycznej grze niezidentyfikowanych myśliwych.

4. "Sentinelle" reż. Julien Leclercq - połączenie dramatu z sensacją. Francuska żołnierka Klara, która wraca do domu po misji, borykając się ze stresem pourazowym, próbuje na nowo poukładać sobie życie. Spędza dużo czasu ze swoją rodziną, szukając równowagi, więc kiedy siostra Tania namawia ją na imprezę, zgadza się bez wahania. W trakcie imprezy  Tania jednak znika i zostaje znaleziona kolejnego dnia pobita i zgwałcona. Klara zrobi wszystko, żeby odnaleźć winnych krzywdy siostry. A ponieważ dysponuje wieloma żołnierskimi umiejętnościami, trudno będzie przed nią umknąć. 

5. "Cieśnina Block Island" reż. Kevin McManus, Matthew McManus - leniwie toczący się thriller, który zapowiadał się naprawdę nieźle, w rezultacie jednak okazał się mocno przekombinowany, jak dla mnie. W małym nadmorskim miasteczku leżącym na wyspie dzieją się dziwne rzeczy. Na brzeg wyrzucane są martwe ryby, w okolicy znajdowane są także martwe ptaki i większe zwierzęta. Ludzie również zaczynają zachowywać się w dziwny sposób, popadają w jakiś stan hipnozy i odrętwienia. Kiedy bez śladu znika miejscowy rybak, a później jego okaleczone ciało odnajduje się na plaży, jego syn i córka postanawiają odkryć, co tak naprawdę mu się stało. 

6. "Jako w piekle, tak i na ziemi" reż. John Erick Dowdle - rzadko który horror na mnie działa, ale ten naprawdę robi wrażenie. Młoda archeolożka wraz ze swoimi dwoma przyjaciółmi, zbiera ekipę grotołazów, którzy świetnie orientują się w paryskich katakumbach, i pod ich przewodnictwem wyrusza na poszukiwanie kamienia filozoficznego, ukrytego w tunelach pod miastem. Poszukiwacze zagłębiają się coraz bardziej wgłąb ziemi, aż docierają do miejsca, z którego nie ma powrotu.
 
7. "Topielisko. Klątwa La Llorony" reż. Michael Chaves  - kolejny horror, który nie jest może super ambitny, ale ma parę scen, po których ciarki przebiegają po plecach. Pracownica opieki społecznej, podczas jednej z interwencji odbiera szalonej kobiecie dwójkę synów. Parę dni później dzieci giną w tajemniczych okolicznościach, a ich matka próbuje wyjaśnić, że to tajemnicza La Llorona, zjawa z przeszłości jest odpowiedzialna za ich śmierć.

8. "Pan Tadeusz" reż. Andrzej Wajda - ekranizację polskiej epopei widziałam już kilkakrotnie, jednak przed egzaminem ósmoklasisty zawsze warto do niej wrócić. 

9. "Smętarz zwierzaków" reż. Kevin Kolsch, Dennis Widmyer - nowa, bo z 2019, ekranizacja powieści Kinga. Od lat mam książkę w swej biblioteczce, ale jakoś nie udało mi się jej przeczytać, więc stanęło na filmie. Emocjonujący, niektóre sceny brutalne, trzyma w napięciu, kto jeszcze nie widział, polecam. Rodzina z dwójką dzieci przenosi się na wieś nieświadoma jeszcze niebezpieczeństwa, które ich czeka. na działce za domem znajduje się smętarz dla zwierząt, który ma magiczną moc, przywracając do życia zmarłych. Powracający zza grobu nie są jednak już tymi samymi istotami...
 
 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
10. "The Invitation" reż. Karyn Kusama - thriller psychologiczny, który niestety bardziej mnie znudził, niż mą wstrząsnął. Grupa znajomych spotyka się na kolacji, żeby odnowić nadwątlone relacje. Zaproszenie na to spotkanie otrzymał również były mąż gospodyni, Will, który choć niechętnie, pojawia się na nim wraz ze swoją dziewczyną. Od początku źle się czuje na przyjęciu, wyraźnie odczuwa panujące napięcie, pomiędzy nim, a jego dawnymi znajomymi. Do tego dom, w którym przed laty umarł jego mały synek, przyprawia go o dręczące wspomnienia. Podczas kolacji dziwnie zachowuje się również dwójka nowych gości, znajomych eksżony Willa. A kiedy podczas rozmowy następuje coś na kształt indoktrynacji zaproszonych, Will zaczyna podejrzewać spisek. Ciekawa koncepcja, ale jak dla mnie, za długo się rozkręca. Parę ostatnich emocjonujących minut nie zrekompensuje nudnego początku i rozwinięcia.
 
11. "Sala samobójców. Hejter" reż. Jan Komasa  - polski thriller, film, który zrobił na mnie bardzo wielkie wrażenie, głównie za sprawą mocnego przekazu, że w internecie można zrobić wszystko, podszyć się pod każdego, zrujnować komuś życie, a także komuś je podarować. Chłopak z małej mieściny, Tomek Gajda, trafia do Warszawy pod opiekę bogatego i cenionego w środowisku małżeństwa Krasuckich, przyjaciół rodziców z dawnych laat. Zauroczony ich córką Gabriellą, stara się wpasować w ich styl bycia, niestety nie jest traktowany przez nich na równi. Do tego ukrywa przed swoimi dobroczyńcami fakt, iż został wydalony ze studiów. Tomek stara się znaleźć pracę, która zapewni mu utrzymanie się w stolicy, i tak trafia do agencji PR, zajmującej się marketingiem szeptanym, ale w mocno nieetyczny sposób.
 
12. "Dzień na tak" reż. Miguel Artela - bardzo sympatyczny film familijny, powiedziałabym, że prawie biograficzny, jeśli chodzi o mnie i moją rodzinę. Rodzice trójki dzieci dają się namówić na "dzień na tak", czyli szaloną sobotę, podczas której zgodzą się na wszystkie propozycje spędzania wolnego czasu zaproponowane przez ich pociechy. Choć niektóre pomysły same proszą się o zakaz, rodzice dzielnie kontynuują wyzwanie. W pewnym momencie zabawa wymyka się jednak z pod kontroli.

13. "Król Artur: Legenda miecza" reż. Guy Ritchie - znana historia, ale przedstawiona w zupełnie nowym stylu. Młody Artur, który wychowywał się nieznając swojego prawdziwego nazwiska i pochodzenia, zdobywa Excalibur i postanawia walczyć z wujem, który z pomocą sił nieczystych zamordował króla i objął władzę w państwie. Świetna muzyka, cudowne kadry. Bardzo spektakularna produkcja.

14. "Ma" reż. Tate Taylor - thriller o ciekawej fabule, która dla mnie jednak, zdecydowanie zbyt wolno się rozkręca. Grupa nastolatków baluje w piwnicy kobiety, która kiedyś zgodziła się kupić im alkohol. Mary Sue nazywana przez nich Mamuśką, wydaje się być idealną kompanką, a jednocześnie opoką wśród dorosłych, którzy wiecznie się czepiają i mają jakieś wymagania. Mamuśka nie ma jednak czystych intencji, bowiem jej zachowanie to tylko preludium zemsty, jaką szykuje na niesfornych nastolatkach.

15. "Zabójcze złudzenia" reż. Anna Elizabeth James - poczytna pisarka, która zaczyna właśnie prace nad nowa powieścią, wynajmuje opiekunkę dla swoich dzieci. Młoda i inteligentna Grace wydaje się być idealną nianią, jednak jej obecność w domu sprawia, że Mary zaczyna gubić się w tym, co jest wytworem jej pisarskiej wyobraźni, a tym, co prawdziwe. Trochę tendencyjna fabuła, bo zła opiekunka już była w niejednym filmie, ale obejrzeć można.

16. "Lepiej późno, niż później" reż. Nancy Meyers - komedia romantyczna z Jackiem Nicholsonem i Diane Keaton, którą już kiedyś widziałam, ale postanowiłam sobie odświeżyć. Harry, podstarzały kobieciarz, słynie z tego, że spotyka się tylko z młodymi kobietami. Pewnego dnia poznaje Erikę, matkę jednej z nich i wbrew sobie, po raz pierwszy w życiu się zakochuje. Żadne z nich nie chce jednak przyznać się do rodzącego się uczucia. 

17. "The Lodgers. Przeklęci" reż. Brian O'Malley - horror, który zapowiada się naprawdę nieźle i klimatycznie, niestety toczy się tak leniwie i niejasno, że choć ma parę momentów, ostatecznie niespecjalnie mi się podobał. Osiemnastoletnie bliźnięta Edward i Rachel po śmierci rodziców sami zamieszkują wielką, zaniedbaną posiadłość. I choć chcieliby opuścić jej mury, klątwa sprzed wieków trzyma ich w miejscu, nie pozwala też zapraszać do domu obcych. Kiedy Rachel poznaje chłopaka, w którym zakochuje się bez pamięci, jej pragnienie opuszczenia domostwa wzmaga na sile, jednak duchy przeszłości za nic na to jej nie pozwolą.

18. "Uciszyć zło" reż. Olaf de Fleur Johannesson - rodzeństwo Angela i Elliot podając się za specjalistów od rozwiązywania paranormalnych spraw, wyłudzają kasę od ludzi, którzy szukają pomocy w oczyszczeniu domu z sił mistycznych. Pewnego dnia trafiają jednak na jak najbardziej realne zagrożenie. Film taki sobie, niby ciekawy pomysł na fabułę, ale całość jakaś taka niemrawa.

Muzycznie:

Marzec to przede wszystkim nowa płyta Kwiatu Jabłoni. Najbardziej podoba mi się piosenka "Mogło być nic". Piękny tekst, idealny teledysk. Cudo!
 

Drugi kawałek to powrót do przeszłości z "Ironic" Alanis Morissette:


A jak Wam minął marzec?

Sardegna