"Emigranci. Podróż za horyzont" Sabina Waszut


posted by Sardegna on , , ,

2 comments

 
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 294
Moja ocena : 6/6
 
Kolejny już raz przekonuję się, że patronaty Śląskich Blogerów Książkowych to naprawdę świetne i dobrze napisane historie! Powieści pani Sabiny Waszut, pisarki pochodzącej z naszych rodzimych, śląskich stron, biorę w ciemno, a w momencie, kiedy postanowiliśmy wraz z ŚBKami objąć jedną z nich swoim patronatem, książka stała się dla mnie tym bardziej ważna i wyjątkowa.
 
W swojej książce Autorka porusza bardzo ciekawy, choć mało znany temat, historię polskich emigrantów z początku XX wieku, którzy w poszukiwaniu lepszego świata wyruszają do Brazylii. Ta część naszej historii nie jest powszechna wśród szerokiego grona odbiorców. O ile o emigracji do Stanów Zjednoczonych, Francji, czy Niemiec, wiemy całkiem sporo, to o tym, co tak naprawdę działo się w życiu naszych rodaków na przełomie wieku XIX i XX, kiedy postanowili opuścić kraj, swoje zubożałe gospodarstwa i wyruszyć za ocean do magicznej krainy "miodem i mlekiem" płynącej, wiemy naprawdę niewiele. To właśnie z tym tematem postanowiła zmierzyć się Autorka w pierwszym tomie swej emigracyjnej serii, wysyłając swoich bohaterów, protoplastów rodu, do Brazylii. 
 
Witold Gajda, ubogi gospodarz z jednej z galicyjskich wsi, stawia wszystko na jedną kartę, sprzedaje dobytek, ziemię, zdobywa potrzebne dokumenty i wraz z rodziną, żoną Hanką, nastoletnim synem Jurą, dorastającą córką Marysią oraz małym synkiem Zenkiem, wyrusza w nieznane. Decyzję o emigracji podejmuje spontanicznie, zainspirowany pewnym spotkaniem w gospodzie. Obecny tam człowiek opowiadał chętnym słuchaczom o wspaniałej krainie leżącej za oceanem, pełnej dobrobytu, płodnej ziemi i nowych możliwości. 
 
Gajda nie zastanawia się długo nad tą najważniejszą decyzją w swym życiu. Zostawiając za sobą zrujnowaną galicyjską chatę, spieniężając wszystko, co tylko się da, wsiada wraz z rodziną do pociągu, ruszającego w stronę Oświęcimia, pierwszego przystanku w drodze ku lepszej przyszłości. 
 
Uboga chłopska rodzina nie jest jednak świadoma tego, co ich czeka, zarówno w czasie podróży pociągiem, jak i wyczerpującego rejsu statkiem. Ludzie, którzy przez całe życie nie wychodzili poza teren swojej wsi, nagle znaleźli się w "wielkim świecie" pełnym nieznanego, a także nie zawsze przyjaznych i uczciwych ludzi. Gajdowie praktycznie od razu napotykają na swojej drodze problemy. Na szczęście, głównie za sprawą rozsądnego syna Jury i rezolutnej córki Marysi, rodzinie udaje się bezpiecznie i w komplecie wsiąść na statek płynący za ocean. Po drodze bohaterowie ratują jeszcze z opresji córkę warszawskiego dorożkarza, Zuzannę, biorąc ją pod swe skrzydła. Z natury dobrzy, nawet w ferworze nowej sytuacji nie potrafią wyzbyć się ludzkich odruchów i nie udzielić pomocy potrzebującej.
 
Męcząca podróż, brak żywności, a także pewna tajemnica, utrzymywane w sekrecie przed resztą rodziny, zżerająca Hankę Gajdę, wyczerpuje bohaterów do cna. Ostatecznie jednak udaje im się szczęśliwie dotrzeć do swojej ziemi obiecanej. Wymarzona Brazylia, kraj jawiący się jako kraina dobrobytu, nie do końca taka właśnie jest. Nowa ojczyzna, mało przyjazna, z obcym klimatem, dziwnym jedzeniem, tropikalnymi chorobami i ciężką w uprawie rolą wystawia emigrantów na poważną próbę. Kiedy rodzinie Gajdów przydarza się tragedia, ocaleni będą musieli zrobić wszystko, żeby przetrwać i zapewnić sobie byt. Jednak, czy starczy im na to siły i determinacji? 
 
"Emigranci. Podróż za horyzont" to pierwszy tom wspaniałej i rozbudowanej sagi rodzinnej. O losach bohaterów czyta się z wielkimi emocjami, kibicując ich drodze ku lepszej przyszłości. Z tego, co wyczytałam w posłowiu, Autorka w kolejnych częściach planuje następne pokolenia Gajdów również wysłać na emigrację, ale już w zupełnie inne rejony świata. Ponieważ los emigranta nigdy nie jest łatwy, stąd też jestem przekonana, że drugi tom serii również dostarczy czytelnikom wielu emocji i wzruszeń. 
 
Na koniec chciałam tylko wspomnieć, iż przygotowanie Autorki, co do zebranych informacji na temat losów polskich emigrantów w Brazylii, zasługuje na wielkie wyróżnienie. Taki research się ceni! Czekam na kontynuację dalszych losów rodziny Gajdów. Jestem przekonana, że będą równie emocjonujące, co historia protoplastów rodu.

Sardegna

"Naturalista" Andrew Mayne


posted by Sardegna on , , , , ,

4 comments

 
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 10 godzin 56 minut
Moja ocena : 4/6
lektor: Tomasz Sobczak
 
 
Jakiś czas temu, w 2018 roku, "Naturalista" był bardzo popularny i szeroko komentowany na blogach i w mediach społecznościowych. Książkę łączącą w sobie wątki kryminale z tematyką naukową, bardzo chwalono i opisywano, jako znakomity thriller, który sprawi, że po lekturze będziemy się bali wejść sami do lasu. Ja akurat w momencie wielkiej popularności książki, nie miałam okazji jej przeczytać, ale kiedy zauważyłam, że pojawiła się jako audiobook w serwisie Empik Go, stwierdziłam, że właśnie nadarza się okazja, żeby zapoznać się z tą osławioną historią.
 
Czy po przesłuchaniu audiobooka mogę powiedzieć, że "Naturalista" mnie także urzekł? No właśnie i tu jest problem... Nie wiem, czy kolejny już raz nie wpadłam w pułapkę własnych oczekiwań, licząc na tajemniczy thriller z pogranicza zjawisk paranormalnych, który okaże się jedną z najlepszych książek, jakie w życiu czytałam. Owszem, jest to całkiem w porządku kryminał, jednak w żadnym wypadku nie nazwałabym go fenomenem, czy umieszczała w rankingu najlepszych książek roku.
 
Głównym bohaterem tej historii jest Theo Crey, biolog, bioinformatyk, wykładowca uczelniany, który zostaje oskarżony o zabójstwo jednej z byłych studentek, kobiety mocno inspirującej się pracą Theo, zamordowanej podczas przeprowadzania badań w terenie. Studentka została prawdopodobnie zaatakowana przez niedźwiedzia i śmiertelnie przez niego ramiona, jednak policjanci, którzy przybywają na miejsce zbrodni nie potrafią do końca określić, czy faktycznie tym napastnikiem było zwierzę, czy może jednak człowiek. W pierwszym odruchu wszelkie podejrzenia, jako winnego masakry, padają właśnie na profesora Creya, mogącego mieć coś wspólnego z badaniami studentki. 
 
Theo przybywając na miejsce zbrodni praktycznie od razu zauważa pewne tropy, które zostają pominięte przez śledczych. Jako że jest człowiekiem inteligentnym, obdarzonym zdolnością porządkowania chaosu i wyciągania wniosków z wielu danych, do tego sprytnym obserwatorem z żyłką detektywa amatora, podpowiada profesjonalistom możliwe rozwiązania, chcąc włączyć się do śledztwa. Kiedy jednak zostaje zignorowany i uznany za natręta, postanawia kontynuować badania nad tą zbrodnią na własną rękę. 
 
Intuicja profesora nie zawodzi. Okazuje się, że miasteczko i okolice, w których doszło do zamordowania studentki, ogólnie cieszy się złą sławą. Często dochodzi tam do różnego rodzaju zaginięć, albo opuszczania miasta przez mieszkańców w dziwnych okolicznościach. Theo zaczyna przyglądać się bliżej najciekawszym sprawom, na własną rękę przesłuchuje świadków, odbywa także szereg leśnych wędrówek, podczas których korzysta ze swej wiedzy i tak dociera do miejsca ukrycia kolejnych zwłok.
 
Zebrane przez biologa informacje, jakoby to nie tajemnicza leśna istota, ani dzikie zwierzę było odpowiedzialne za morderstwa, tylko człowiek z krwi i kości, nie wystarczają jednak śledczym. Theo musi więc sam znaleźć zabójcę, ale co ważniejsze, musi zdążyć przed bestią, która zna jego tożsamość i chce się pozbyć rywala raz na zawsze.

Tak, ja pisałam na początku, "Naturalista" to całkiem w porządku kryminał. Powiedziałabym, że taki, jakich wiele, jednak od innych odróżnia go mocno rozbudowany wątek naukowy. Theo Cray jest mocno zaangażowany w swoją pracę, stąd też śledztwo prowadzi ze swojego, biologiczno-informatycznego punktu widzenia. Czy ta mądra narracja może męczyć czytelnia? Mam wrażenie, że tak. Olbrzymie ilości naukowej wiedzy, rozważań bohatera, przemyśleń związanych z naturą na dłuższą metę okazują się nużące, zwłaszcza, kiedy czytelnik sięga po książkę z myślą, że dostanie wartki, trzymający w napięciu, kryminał. 
 
Co do audiobooka, również nie było fanfar. Nie wiem dlaczego odczytanie tekstu przez lektora odbywało się niesamowicie wolno z przeciągającą się manierą głosową. Żeby treść była dla mnie przyswajalna, musiałam ją mocno przyspieszyć, bo w wersji oryginalnej była dla mnie nie do przyjęcia.

Sardegna

PRZEDPREMIEROWO "Wizjer" Magdalena Witkiewicz


posted by Sardegna on , , , , ,

10 comments

 
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 352
Moja ocena : 5/6
 
Czy pisarka kobiecych powieści obyczajowych, specjalistka od szczęśliwych zakończeń, może napisać trzymający w napięciu thriller? Może, i do tego całkiem niezły!
 
Informacja o tym, że w czerwcu szykuje się premiera najnowszej książki Magdy Witkiewicz, ale nie powieści obyczajowej, tylko thrillera o zagrożeniach związanych ze współczesną technologią,  zelektryzowała czytelników. Ja również poczułam się zaciekawiona i postanowiłam sprawdzić, jak Magda odnajdzie się w tej nowej dla siebie, tematyce. Autorka współpracując z innym polskim pisarzem Stefanem Dardą, napisała już wprawdzie serię "Cymanowski Młyn", utrzymaną w mocnych i niepokojących klimatach, jednak "Wizjer" wydawał się być czymś zupełnie innym.
 
Magdalena Witkiewicz w swej nowej książce postanowiła zmierzyć się z tematem zagrożeń wynikających z powszechnego dostępu do internetu i multimediów. Te niebezpieczeństwa, w teorii bardzo dobrze znane, często są bagatelizowane, a użytkownicy portali społecznościowych, informacyjnych, komunikatorów internetowych czy innych stron tematycznych, wprawdzie ich świadomi (a w każdym razie powinni być) zazwyczaj sądzą, że ta kwestia ich nie dotyczy. Zbierane danych i preferencji na temat użytkowników poszczególnych stron, możliwości śledzenia ruchu w sieci, a czasem nawet podglądania przez kamery internetowe również nie jest czymś obcym. Te formy cyberprzemocy wydają się nam jednak zupełnie abstrakcyjne w czasie codziennego korzystania z komputera. W końcu nie prowadzimy żadnej podejrzanej działalności w sieci, mamy tylko swoje konta w kilku sprawdzonych aplikacjach ułatwiających życie codzienne lub w mediach społecznościowych. W jaki to więc sposób miałoby nam zaszkodzić i kogo tak właściwie mogłoby interesować? Dla niektórych podmiotów nasze wybory i zainteresowania konsumenckie są bardzo cenne, mam jednak szczerą nadzieję, że nie w takim stopniu, jak w swojej książce prezentuje Magda.
 
Laura Kirsch jest cenionym analitykiem bankowym i samotnie wychowuje małego synka, owoc krótkotrwałego romansu z mężczyzną poznanym na szkoleniu branżowym. Nagłe zwolnienie z pracy sprawia, że kobieta postanawia aplikować do jednej z największych firm analitycznych na świecie z siedzibą w Polsce, Argusa. Firma stworzona przed dwudziestu laty przez trzech przyjaciół, zapalonych informatyków, aktualnie prowadzona jest przez bezkompromisową i twardą szefową o pseudonimie Salome. Argus przez lata stał się potentatem na rynku analitycznym, natomiast teraz zajmuje się wypuszczeniem na rynek nowego produktu, aplikacji randkowej Morethanheart.com, która ma dać szansę na miłość wszystkim jej użytkownikom. 
 
Laura z wielkimi oczekiwaniami i nadzieją na przyszłość zaczyna pracę w nowej firmie. Jednak po pewnym czasie zaczyna zauważać, że pewne informacje, do których otrzymała dostęp są mocno nieokreślone i zupełnie nie pasują do profilu portalu randkowego, którego teoretycznie powinny dotyczyć. Jakby tego było mało, Laura łączy pewne dane z tragicznymi wydarzeniami, mającymi miejsce ostatnimi czasy w największych europejskich miastach. Argus wyraźnie zajmuje się czymś innym, niż wszystkim się wydaje.
 
Kobieta z pomocą dawnego kochanka, pracującego kiedyś w firmie w charakterze szefa ochrony, stara się odkryć, czym tak naprawdę zajmuje się Argus. Jednak prawda w tym przypadku może okazać się dla Laury szczególnie trudna. Bowiem poza odpowiedzią na nurtujące ją pytania, dostanie także informacje, które wyraźnie mają związek z jej życiem prywatnym. W tym przypadku hasło "prawda cię wyzwoli" będzie jak najbardziej nietrafione.
 
Nie chciałabym zdradzać więcej szczegółów, co do fabuły, bowiem w historii tej ważne jest podążanie za wskazówkami i odkrywanie samemu jej tajemnic. Mogę tylko zaznaczyć, że "Wizjer" to zupełnie nowa odsłona twórczości Magdy Witkiewicz, a gdybym nie wiedziała, że jest to książka jej autorstwa, pomyślałabym, że to nowa powieść Remigiusza Mroza. Jest utrzymana w podobnym stylu, ma mocno pokręconą fabułę, wiele dziwnych zbiegów okoliczności i kontrolowanego chaosu. Nawet zakończenie jest w pewien sposób "Mrozowe", ale z drugiej strony bardziej usystematyzowane i konkretne. Czy to zarzut z mojej strony? Zdecydowanie nie. Przeczytanie "Wizjera" zajęło mi dosłownie jeden niedzielny wieczór, jak widać więc, książka musiała mnie wciągnąć na tyle, że poświęciłam jej cały wolny czas. 
 
Sądzę, że Autorce należą się gratulacje za kolejną świetną powieść w jej dorobku, ale przede wszystkim za wychodzenie ze strefy komfortu i sięgania po nowe doświadczenie pisarskie. Droga pisarko! Rób dalej swoje, zmieniaj, próbuj, baw się pisaniem. Naprawdę świetni Ci to wychodzi!
 
Sardegna

Co czytałam w 2010? MAJ


posted by Sardegna on

8 comments

Dzień dobry! Czas na kolejny post wspominkowy, tym razem dotyczy on książek przeczytanych w maju w 2010 roku (jestem już prawie na czysto!). Było ich wtedy sześć, z czego wszystkie pochodziły z mojej biblioteczki i są tam do dzisiaj.
 
"Przed świtem" Stephanie Meyer - 5
 
Czwarty tom wampirzo - wilkołakowej serii o pokręconej relacji uczuciowej pomiędzy Bellą a dwójka jej wybranków: Edwardem i Jacobem. Nastolatka w końcu wybiera, który z chłopaków zostaje jej ukochanym, a jej decyzja kończy się ślubem. Ostatnia część przynosi czytelnikom wiele odpowiedzi i kończy właściwie całą opowieść. Pamiętam, że owego czasu książki Stephanie Meyer były bardzo popularne i ja też popłynęłam trochę na fali ich popularności.  I w sumie podobało mi się, lektura niewymagająca, choć momentami mocno nużąca. Niestety po obejrzeniu filmów moja sympatia do serii, a zwłaszcza głównej bohaterki, uległa znacznej redukcji.
"Kodeks śmierci" Godeng Gert - 3
 
Trzeci tom serii kryminałów "Krew i wino" wydawanych, jako dodatek do czasopisma Bluszcz. Z książką nie mam żadnych skojarzeń, zupełnie nie umiem sobie przypomnieć fabuły. Z tego, co kojarzę, wcześniejsze dwa tomy również nie czytało mi się zbyt dobrze, wiem tylko, że głównym bohaterem jest Fredric Drum, znawca dawnych kultur, smakosz win i właściciel znanej francuskiej winnicy. Tym razem detektyw amator wyrusza do Włoch i tam zostaje wplątany w niebezpieczną intrygę. Niestety nie umiem nic więcej na jej temat powiedzieć. Tak się właśnie zastanawiam, czy ponowne przeczytanie pierwszych trzech tomów serii zmieniłoby moje postrzeganie. Muszę to przy okazji sprawdzić.

"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów: Trzecie lato" Ann Brashares - 6
 
Trzecia część przygód czterech przyjaciółek i ich "magicznych" dżinsów. Tym razem spodnie muszą wesprzeć każdą z nich w przełomowym momencie życia. Dziewczyny kończą bowiem liceum i zaczynają studia. Przestraszone, podekscytowane nadchodzącymi zmianami potrzebują wsparcia bratnich dusz, ale też muszą nauczyć się samodzielności, dokonywania trudnych wyborów i odwagi. Przypomnienie sobie o kolejnej, świetnej części perypetii Carmen, Leny, Tibby i Bridget sprawiło, że nabrałam ochoty na ponowną lekturę.

"Pachnidło" Patrick Suskind - 6
 
Cudowna historia, choć przyznam, nie czytało się jej łatwo. Jan Baptysta Grenuille ma idealny węch, tworzy więc perfumy, którymi zachwyca się cały Paryż. Artysta nie jest jednak zadowolony ze swojego dzieła, szuka więc idealnego zapachu, który chce wyizolować z ciała dziewicy. Żeby dokonać tego, co zamierza, nie zawaha się zabić. I to nie jeden raz. Pokręcona, trochę psychodeliczna opowieść o XVIII wiecznym seryjnym mordercy. Z jednej strony brutalna i bezkompromisowa, z drugiej delikatna i subtelna. Chyba właśnie przez te sprzeczności wydaje się być tak wyjątkowa.

 
"Samira i Samir" Siba Shakib - 5

Orientalna opowieść, której lektura sprawia początkowo sporo trudności, kiedy jednak czytelnik wkręci się w charakterystyczny sposób narracji, historia staje się prawdziwą ucztą. W afgańskiej rodzinie przychodzi na świat córka, która nie ma prawa istnieć i powinna zostać natychmiast po urodzeniu zgładzona. Rodzina nie umie jednak dokonać tego makabrycznego czynu, stąd też postanawia wychować Samirę, jako chłopca, a prawdę ukryć przed światem. Samira dorasta, uczy się od ojca wszystkich rzeczy potrzebnych do "bycia" mężczyzną, a po jego śmierci wyrusza w podróż również w męskim przebraniu. "Samira i Samir" to opowieść o tożsamości płciowej, o poszukiwaniu własnego ja, o nietolerancji i prześladowaniach. Trudna, ale warta włożonego wysiłku, książka.

"Złodziej twarzy" Jacek Dąbała - 4

Pewien chirurg plastyczny postanawia znaleźć idealną twarz do przeszczepu dla swojej oszpeconej w wypadku, żony. Znalezienie ofiary rozpoczyna ciąg niepokojących zdarzeń, z których policyjne śledztwo w sprawie morderstwa, atak podjazdowy włoskiej mafii i psychoza głównego bohatera, to tylko część z nich. Pomysl na fabułę przedni, niestety wykonanie znacznie gorsze. Pamiętam, że skusiłam się na lekturę wizją emocjonującego kryminału, a dostałam mocno pokręconą, rozczarowującą opowieść.

 
 
Czytaliście którąś z moich ówczesnych lektur?
 
Sardegna

Trójka e-pik czerwiec 2021. Podsumowanie maja.


posted by Sardegna on

14 comments

Dzień dobry w czerwcu! Według ustaleń z początku roku, czerwiec należy do wszystkich uczestniczek, które wybierają nową Trójkę w ankiecie, korzystając z zeszłorocznych propozycji. Niewykorzystanych w poprzednich miesiącach kategorii, nazbierało się aż 70, i to z nich złożyłam ankietę. Jej wyniki znajdziecie na końcu tego postu, a teraz zapraszam na podsumowanie maja.

W wyzwaniu czerwcowym wzięło udział 20 uczestników, z czego 9 wykonało całe zadanie, 7 zrobiło 2/3, a 4 zrealizowały 1/3 zadania. W tym miesiącu podium jest mocno oblegane, bowiem znalazło się na nim aż 5 uczestniczek! Pierwsza wyzwanie ukończyła Mięta - 20.05. Kolejno: Els81 i Agnesto - 23.05, natomiast na trzecim miejscu uplasowały się Iwona i Agnieszka Najman - 25.05. Gratuluję Dziewczyny!

  • Oswoić strach -"Kółko się pani urwało"- Jacek Galiński
  • Knedliki i smażony ser - "Nie jest źle"- Jan Novak
  • Zdarzyło się w maju -"Wirus" - Graham Masterton
 Els 81 - nie prowadzi bloga
  • Oswoić strach -"Dad" ("Tato") William Wharton
  • Knedliki i smażony ser - "Poslední aristokratka" ("Ostatnia arystokratka") Evžen Boček
  • Zdarzyło się w maju - "Czerń" Małgorzata Oliwia Sobczak 
Agnesto - Agnestariusz
  • Oswoić strach - "Koniec świata, umyj okna" Agnieszka Jelonek
  • Knedliki i smażony ser - "Życie bez smokingu" Bogumił Hrabal
  • Zdarzyło się w maju - "Dom Holendrów" Ann Patchett
Iwona - nie prowadzi bloga
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • Oswoić strach -"Zło" Jan Guillou
  • Knedliki i smażony ser -"Helimadoe" Jaroslav Havlicek
  • Zdarzyło się w maju - "Teściowe muszą zniknąć" Alek Rogoziński
Tuż za podium ustawiły się:
 
Katarzyna Kurowska - Przekładaniec kulturalny

  • Oswoić strach: "Przyjaciel' Sigrid Nunez
  • Knedliki i smażony ser: "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Bohumil Hrabal
  • Zdarzyło się w maju: "Przeciw interpretacji i inne eseje" Susan Sontag 
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga
  • Oswoić strach - Nassim Nicholas Taleb "Antykruchość. Jak żyć w świecie, którego nie rozumiemy"
  • Knedliki i smażony ser - Radka Třeštiková "Osiem"
  • Zdarzyło się w maju - Katarzyna Bonda "Nikt nie musi wiedzieć"

Natanna -Moje zaczytanie

  • Oswoić strach - "Los utracony" - Imre Kertesz
  • Knedliki i smażony ser - Bohumil Hrabal - "Zbyt głośna samotność"
  • Zdarzyło się w maju - Donna Tartt - Szczygieł
2/3 wyzwania zrealizowały:

Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • Oswoić strach ---
  • Knedliki i smażony ser - "Najlepiej dla wszystkich" Soukupová Petra
  • Zdarzyło się w maju - Marcin Kydryński "Dal: Listy z Afryki minionej"
Blanka - Kulturazja
  • Oswoić strach - "Informacja zwrotna" Jakub Żulczyk
  • Knedliki i smażony ser ---
  • Zdarzyło się w maju - "Nieobliczalni" Jørn Lier Horst i Thomas Enger
Anna Kurtasz - InspirowAnka
  • Oswoić strach ---
  • Knedliki i smażony ser - Michaela Klevisova "Kroki mordercy"
  • Zdarzyło się w maju - Max Czornyj "Krew"
Karolina Sosnowska Tanayah czyta
  • Oswoić strach - M. Marcinów "Bezmatek"
  • Knedliki i smażony ser - Evžen Boček "Arystokratka na królewskim dworze"
  • Zdarzyło się w maju ---
Anna Sych - nie prowadzi bloga
  • Oswoić strach ---
  • Knedliki i smażony ser - "Ostatnia arystokratka" Evžen Boček
  • Zdarzyło się w maju - Remigiusz Mróz "Ekstremista"
Paulina - Krakowskie czytanie
  • Oswoić strach -"Kociarz" Kristen Roupenian
  • Knedliki i smażony ser ---
  • Zdarzyło się w maju -"Miasto z mgły" Carlos Ruiz Zafon, "Angst with happy ending" Weronika Łodyga, "Noc Kupały" Katarzyna Berenija Miszczuk
 Katarzyna Abramova - Kącik z książką
  • Oswoić strach -"Śladów pobicia brak. W pułapce przemocy domowej" Rachel Louise Snyder
  • Knedliki i smażony ser ---
  • Zdarzyło się w maju -"Cień Utraconego Świata" James Islington
1/3 wykonały:
 
  • Oswoić strach - Nina George "Lawendowy pokój"
 Zaczytanalala
  • Zdarzyło się w maju - "Wszyscy pragnęliśmy miłości" Agnieszka Jeż
Z poprzednich miesięcy zaległości nadrobiły:
 
Maniaczytania
  • po pierwsze: edukacja - Maeve Binchy "The copper beech"
  • książka z jajem - Agnieszka Krawczyk "Morderstwo niedoskonałe"
Maryla Lentowicz
  • Książka z jajem: "Sławne koty i ich ludzie" (Reinecke Heike, Schlieper Andreas)
 Na moje wyzwanie złożyły się:
  • Oswoić strach ---
  • Knedliki i smażony ser - "Ostatnia arystokratka" Evžen Boček
  • Zdarzyło się w maju ---
Zapraszam do czerwcowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
jeden z tych gatunków zostanie zaproponowany przeze mnie, wybór drugiego i trzeciego będzie zależał od Was
*  w trzecim tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 
 
***
 

Joanna Chmielewska - królowa polskiego kryminału
Książka z przyimkiem w tytule
Cudne miejsce!
 
I jak się Wam podobają kategorie czerwcowe? W ankiecie największą liczbę głosów zdobyły te oto propozycje: Joanna Chmielewska - królowa polskiego kryminału - kategoria zaproponowana dawno temu w końcu doczekała się swojego momentu. Tutaj sprawa wygląda banalnie, czytamy książki autorki, możemy sięgać po nie pierwszy lub kolejny raz. 
 
Druga kategoria to książka z przyimkiem w tytule. Szukamy więc tytułów zawierających: na, o, w, z, za, ku, do, bez, pod, przed, nad, dla, między, po, poprzez, ponad, wśród, obok, około, oprócz, pomimo, przez.
 
Trzecia opcja została przeze mnie nazwana Cudne miejsce. Według Waszego wyboru w ankiecie oznacza to wszystkie książki zawierające kawiarnię/cukiernię/zielarnię/piekarnię/hotel/pensjonat w roli głównej (w treści lub tytule)

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!
Sardegna

Blogowe podsumowanie miesiąca - maj 2021


posted by Sardegna on

4 comments

Maj był miesiącem mocno pracowitym. Z jednej strony był to czas przygotowań do egzaminów ósmoklasisty,  z drugiej czasem powrotu uczniów do stacjonarnej szkoły, stąd też był to okres mocno stresujący zarówno pod względem zawodowym, jak i prywatnym. Dlatego też w maju nie mogę pochwalić się zbyt dużą ilością przeczytanych lektur. Nie miałam weny na czytanie, ani audiobooki, wolałam umilać sobie czas filmami i serialami. 
 
Lista przeczytanych:
 

2. "Domofon" Zygmunt Miłoszewski - 6
3. "Wskazówki. Paradoks" Bartosz Szczygielski - 5
5. "Ostatnia Arystokratka" Evžen Boček - 5
 
Imprezy kulturalne:
 
W maju wzięłam udział w ciekawym wydarzeniu online, spotkaniu z autorką książki "Czuła przewodniczka", Natalią de Barbaro organizowanym przez wydawnictwo Charaktery.
 
Nowości: 
 

 "Wizjer" Magdalena Witkiewicz
"Szkoła szpiegów" Stuart Gibbs
"Kryptonim Romeo" Wojciech Nerkowski
"Czuła przewodniczka" Natalia de Barbaro
 
Serialowo:
 
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
1. "Niewinny" - kolejny już serial Netflixa nakręcony na podstawie powieści Harlana Cobena. Powiem szczerze, że czytam kiedyś "Niewinnego", ale to było tak dawno, że oglądając serial zupełnie nie kojarzyłam fabuły. Całość okazała się dla mnie zaskakująca i bardzo emocjonująca, i aż żałuję, że ma tylko 8 odcinków. Tym razem akcja rozgrywa się w Hiszpanii, gdzie Matt Vidal zostaje oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci jednego ze studentów na imprezie. Po odsiedzeniu swojej kary wraca do normalności, znajduje dziewczynę, planuje z nią dalsze życie, ale pewnego dnia okazuje się, że przeszłość daje o sobie znać i wraca do niego ze zdwojoną siłą. Jego kobieta znika, a Matt zostaje oskarżony o morderstwo zakonnicy, której w ogóle nie zna. 
 
2. "Sexy.fy" - polska produkcja Netflixa, trochę swoją formułą przypominająca brytyjskie "Sex education". Serial, któremu przyświeca idea girl power okazał się bardzo ciekawą formułą, pełną "świeżych" twarzy, młodych aktorów, które nie znamy z innych produkcji. Trzy studentki ostatniego roku informatyki, aby zaliczyć studia magisterskie, wymyślają aplikację, która ma pomóc kobietom osiągnąć satysfakcję seksualną. Choć początkowo ich projekt wydaje się zupełną abstrakcją bez przyszłości, z czasem okazuje się, że jest bardzo pożądany przez kobiety w różnym wieku. Jednak w świecie, w którym seks jest ciągle tematem tabu, dziewczyny muszą bardzo mocno zawalczyć o swój pomysł i jego akceptację. 
 
3. "Sinner" - serial kryminalny, który obejrzałam pod namową męża, twierdzącego, że jest to produkcja podobna fabularnie do tego, nakręconego na podstawie powieści Cobena, i faktycznie, wciągnęłam od razu 3 sezony. Każdy z nich to historia, która bardzo mocno się zaczyna, a potem jest tylko intensywniej. Sezon 1 - to historia Cory, kobiety, która zupełnie bez powodu zabija mężczyznę na plaży. Spokojna matka i żona wpada nagle w szał i morduje obcego z zimną krwią. Detektyw Ambrose, który sam ma wiele tajemnic i niekoniecznie dobrych układów z bliskimi, postanawia odkryć, co tak naprawdę było powodem, że Cora utraciła panowanie nad sobą. Jako jedyny wierzy, że za jej czynem stoi coś więcej.
Sezon 2 - detektyw Ambrose zajmuje się rozwiązaniem kolejnej sprawy, tym razem bada zabójstwo dwójki opiekunów, których zamordował dwunastoletni chłopak. Wchodząc w historię Juliana, Ambrose odkrywa, że mieszkał on w komunie opartej na bardzo kontrowersyjnych prawach. Czy to sekta kazała nastolatkowi dokonać morderstwa?
Sezon 3 - sprawa Jamie'go, który ulega wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego ginie jego najlepszy przyjaciel. Okazuje się jednak, że śmierć mężczyzny nie była przypadkowa, a Jamie ma do ukrycia więcej, niż wszystkim się wydaje.  
 
Filmowo:
 
W maju obejrzałam 17 filmów, co daje mi ostatecznie 84 filmy w ciągu 5 miesięcy(styczeń 28 + luty 3 + marzec 18 + kwiecień 18 + maj 17 = 84) 
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

1. "Komórka" reż. David R. Ellis - trzymający w napięciu thriller z 2004 roku. Pewnego poranka do domu nikomu nie wadzącej nauczycielki wbija grupa gangsterów i porywa kobietę (Kim Basinger). Na strychu, na którym zostaje zamknięta znajduje się rozbity telefon, porwana próbuje się więc połączyć z kimkolwiek i wezwać pomoc. Udaje jej się dodzwonić do Ryana, chłopaka lekkoducha, ale jednak to on udziela jej wsparcia, jakiego potrzebuje. 

2. "Co widać i słychać" reż. Shari Springer Berman / Robert Pulcini  - nowość na Netflixie, horror, thriller, ale toczący się mocno leniwie, dla mnie mało trzymający w napięciu. Bardziej określiłabym go, jako obyczajówkę, albo dramat, niż film grozy. Para z małą córeczką przenosi się z Manhattanu na wieś, jednak dom, który kupują ma niechlubną przeszłość. Do tego dochodzą problemy kobiety z anoreksją, która oddala się od męża, a ten szuka odmiany w ramionach kochanki. W domu wyczuwalna jest też czyjąś obecność, jednak na wszelkie wzmianki o dziwnych zjawiskach w domu, mąż reaguje agresją. W pewnym momencie życie bohaterów wymyka się spod kontroli, doprowadzając ostatecznie do dramatu.

3. "Truposze nie umierają" reż. Jim Jarmusch - choć widziałam kilka filmów reżysera, ten wydaje się z nich najsłabszy. Apokalipsa zombie, która ma miejsce w pewnym sennym miasteczku, zaskakuje trzech stróżów prawa. Nieumarli wychodzą z grobów i wracają do czynności, które za życia sprawiały im największą radość, po drodze zabijając żywych. Ani straszne, ani śmieszne, choć film ma parę momentów, zwłaszcza tych, kiedy w rolę zombie wcielają się znani aktorzy.

4. "Gra" reż. David Fincher - thriller z 1997 roku, ale nawet po latach robi wrażenie. Zapracowany bankier Nicholas Van Orton (Michael Douglas) nie widzi niczego, poza swoją pracą. Tuz przed swoimi urodzinami dostaje prezent od swojego brata, który jest zaproszeniem do tajemniczej gry. Orton zgadza się na ekstremalną przygodę, nieświadomy jednak, że zawładnie ona jego życiem, doprowadzając do tragedii.

5. "Nie boj się ciemności" reż. Troy Nixey - horror z Katie Holmes w roli głównej. Mała Sally przenosi się do domu ojca i jego nowej przyszłej żony. Niechętnie nastawiona zarówno do wielkiej, starej posiadłości, w której ma teraz mieszkać, jak i do macochy, ma swoje dziwactwa i dziecięce fobie. Okazuje się jednak, że jeden z jej lęków jest jak najbardziej realny, w piwnicy domu mieszkają bowiem pradawne istoty karmiące się (dosłownie) małymi dziećmi. Co zrobić jednak w sytuacji, kiedy nikt nie wierzy małej dziewczynce, że w domu są potwory?

6. "Oszukać przeznaczenie 4" reż. David R. Ellis - kolejna część horroru, kiedy to grupa nastolatków oszukuje swoje przeznaczenie o włos unikając śmierci. Tym razem wypadek dzieje się na torze wyścigowym, a bohaterowie wybiegając z niego tuż przed masakrą, walczą o to, aby przetrwać kolejne dni. Mimo że widziałam całą serię już po kilka razy, kiedy tylko nadarza się okazja, oglądam ją ponownie.

7. 8. 9 "Kac Vegas", "Kac Vegas w Bangkoku" oraz "Kac Vegas III" reż. Todd Phillips - pierwsza, druga i trzecia część przygód czwórki przyjaciół, których dwie imprezy na wieczorach kawalerskich oraz jedna podróż, mocno wymknęły się spod kontroli. Pierwsza część rozgrywa się w Las Vegas, druga w Bangkoku, trzecia gdzieś w drodze. Wszystkie pełne są niesamowitych akcji, w których mniej lub bardziej świadomie wzięli udział bohaterowie.
 
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

10. "Interstellar" reż. Christopher Nolan - bardzo fajna produkcja s-f. Ziemia zbliża się do zagłady, więc grupa astronautów rusza w kosmos do odkrytego niedawno tunelu czasoprzestrzennego, żeby znaleźć inne miejsce do życia dla ludzkości. Jednym z pilotów jest Cooper, który pozostawił na Ziemi dwójkę dzieci, więc bardzo zależy mu na szybkim powrocie, tym  bardziej, że różnica czasowa pomiędzy wymiarami jest spora. Niestety po drodze nie wszystko idzie po myśli astronautów, muszą więc improwizować.

11. "Kobieta w oknie" reż. Joe Wright - film na podstawie powieści J.Finna o tym samym tytule. Anna Fox, psycholog dziecięcy, po osobistej tragedii, nie wychodzi z mieszkania w starej kamiennicy, w której mieszka. Kobieta cierpi na agarofobię, bierze też dużo leków uspokajających. Jedyną jej rozrywką jest obserwacja sąsiadów z naprzeciwka. Kiedy pewnego wieczoru widzi, że jej sąsiadka zostaje zaatakowana prawdopodobnie przez męża i śmiertelnie ranna, mimo lęku rusza jej na pomoc. Po zgłoszeniu sprawy na policję, nikt nie traktuje jej poważnie, biorąc ją za wariatkę. Do tego sąsiad wypiera się wszystkiego i przedstawia żonę, którą ... jest zupełnie inna kobieta. Nieco leniwy początek i wolno rozkręcając się akacja, ale ogólnie całkiem w porządku film.  

12. "Lot 93" reż. Paul Greengrass - fabularna wersja wydarzeń z 11 września, do których doszło na pokładzie samolotu porwanego przez terrorystów, planujących uderzyć w Biały Dom. Jak wiadomo, samolot ten, jako jedyny z czterech nie trafił w cel, a to głównie za sprawą dzielnych pasażerów, którzy postanowili obezwładnić porywaczy i przejąć stery. Niestety nie udało im się bezpiecznie wylądować, samolot rozbił się na niezaludnionym terenie Pensylvanii, a wszyscy pasażerowie i załoga zginęli. Dramatyczna historia, w której widz do końca ma nadzieję na szczęśliwe zakończenie, choć wie, że niestety ono nie nastąpi.

13. "40 dni, 40 nocy" reż.Michael Lehman komedia w stylu "American Pie" z roku 2002, którą właśnie w owym roku oglądałam. Powrót do przeszłości nie okazał się spektakularny, ale przypomniałam sobie tamten klimat, styl ubierania, muzykę i fryzury. Cudo! Matt postanawia przez 40 dni żyć w całkowitym celibacie, a ponieważ wcześniej, po rozstaniu z ukochaną, prowadził dość luźny tryb życia, znajomi nie dają temu pomysłowi szans powodzenia. Chłopak postanawia jednak za wszelką cenę doprowadzić swój plan do końca.

14. "R.I.P.D. Agenci z zaświatów" reż. Robert Schwentke - sympatyczna sensacja z wątkami fantastycznymi i spektakularnymi efektami specjalnymi, z Ryanem Reynoldsem, Kevin Baconem i genialnym Jeffem Bridges'em, w rolach głównych. Ambitny policjant, który wplątuje się w podejrzaną aferę, ginie z rąk partnera. Po śmierci trafia do Departamentu R.I.P zrzeszającego martwych stróżów prawa, którzy wyłapują umarłych ukrywających się wśród ludzi. Jego partnerem w nowej pracy zostaje nieco specyficzny, ale świetny w swoim fachu, Roy (Bridges). Razem wpadną na trop afery mogącej zagrozić odwiecznemu porządkowi świata żywych i umarłych.

15 "Armia umarłych" reż. Zack Snyder - najlepszy film obejrzany w maju. Epidemia zombie rozprzestrzenia się w mieście Las Vegas. Wojsku udaje się zabezpieczyć i ogrodzić teren, choć podczas misji ginie wielu żołnierzy i najemników. Kilka lat później, rząd postanawia ostatecznie unicestwić strefę zagrożenia zrzucając na nią bombę, jednak na kilka dni przed planowaną akcją, do człowieka biorącego przed latu udział w ewakuacji miasta zwraca się właściciel kasyna, proponując mu zorganizowanie akcji wykradzenia ze skarbca 200 milionów dolarów. Tym oto sposobem grupka odważnych wkracza na teren miasta, stawiając czoła hordzie zombiaków. Pomijając fakt, że fabularnie jest to jeden z ciekawszych pomysłów na apokalipsę zombie, film zrobiony jest z takim rozmachem i bogactwem technologii i efektów specjalnych, że głowa mała! Choćby tylko dla tych technicznych aspektów obejrzyjcie go! Polecam!

16. "Czarne lustro. Bandersnatch" reż. David Slade - interaktywny film, utrzymany w stylu serialu "Black Mirror", w którym widz sam wybiera, jak ma przebiegać rozwinięcie i zakończenie historii. Stefan Butler, młody programista, w 1984 roku pracuje nad grą wideo, opartą na paragrafowej powieści s-f.  Po drodze czeka go wiele trudności, ale w podejmowaniu kluczowych dla sprawy decyzji, ale także tych codziennych i błahych, poddawał się będzie wyborom widzów. Interaktywna formuła, wcale nie łatwa, sprawia, że 90 minutowy film można oglądać dwa razy dłużej, wracając raz po raz do kluczowych momentów i skłaniać bohatera do podjęcia innej, niż wcześniej decyzji.

17. "Nie wszystko złoto, co się świeci" reż. Andy Tennant - komedia przygodowa z Matthew McConaughey i Kate Hudson w rolach głównych. Małżonkowie właśnie rozstali się ze względu na nieodpowiedzialny tryb życia Finna, wiecznego nastolatka i poszukiwacza skarbów. Przypadkowo jednak natrafiają na ślad legendarnego statku pełnego bogactw, zatopionego w XVII wieku. Razem z dobrotliwym milionerem i jego niezbyt rozgarniętą córką ruszają na łowy. Mam wrażenie, że widziałam kiedyś ten film, ale jakoś powrót do przeszłości nie okazał się zbyt udany. Nie poczułam przygody, choć bardzo lubię parę aktorów.

Muzycznie:

Maj brzmiał mi przede wszystkim głosem Harry'ego Stylesa ("Falling"). Znałam oczywiście tego wokalistę wcześniej, ale jakoś nigdy nie przysłuchiwałam się wnikliwie utworom, które wykonywał. Od niedawna jednak jestem pod wielkim wrażeniem jego twórczości. O dziwo, wracam nawet do niektórych kawałków nagranych z One Direction ("Little things"). Jestem po prostu zauroczona!



A jak Wam minął maj?


Sardegna

"Pilny na tropie. Gwiazda Północy" Adam Michejda


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments

 
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Liczba stron: 240
Moja ocena : 6/6


Maj wyraźnie należy do pana Adama Michejdy i bohaterów jego serii przygodowej "Pilny na tropie". Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą emocjonującą serią młodzieżówą łączącą w sobie to, co lubię najbardziej, czyli edukację z rozrywką. Dla osób, które mają ochotę zerknąć do poprzednich części, zapraszam do lektury moich tekstów na temat "Skarbu getta"  oraz "Tajemnicy Canaletta. Dzisiaj natomiast chciałam opowiedzieć parę słów na temat części trzeciej, czyli "Gwiazdy Północy".
 
Tym razem młodzi bohaterowie serii, czyli Max i Tymek wraz ze swoim tatą Rafałem Pilnym wyruszają na długi weekend nad morze, a dokładnie na przylądek Rozewie. Spontaniczna wycieczka dzieje się za sprawą niewinnej kłótni braci o najdalej wysunięty na północ, punkt Polski. Tymek twierdzi, że jest to Przylądek Rozewie, Max natomiast, że Jastrzębia Góra. Aby rozstrzygnąć spór, Rafał zabiera więc dzieciaki na krótkie wakacje przy okazji organizując spotkanie z zaprzyjaźnionym latarnikiem, panem Grzegorzem, który ma im nieco opowiedzieć o historii tego miejsca i wskazać najdalej wysunięty na północ, punkt.
 
Sympatyczna wyprawa rodzinna przeradza się jednak, kolejny już raz, w prawdziwą przygodę i akcję poszukiwawczą, okazuje się bowiem, że zaprzyjaźniony latarnik nagle znika, nie pojawiając się na umówione spotkanie. Rafał z dzieciakami udaje się do jego mieszkania, które totalnie splądrowane, pozostaje bez opieki. Do tego, na miejscu przyłapują na gorącym uczynku włamywacza, odpowiedzialnego prawdopodobnie za niknięcie pana Grzegorza. Tajemniczy człowiek znika jednak tak szybko, jak się tylko pojawia. 
 
Wszystko to wydaje się bohaterom strasznie dziwne. Kto i dlaczego porwał ducha winnego latarnika? Co znaczy niepokojące nagranie pozostawione na automatycznej sekretarce? Oraz co z tym wszystkim ma wspólnego historia opowiedziana przez sklepikarza, pana Zygfryda na temat pamiątek, starych znalezisk wyrzuconych przed laty na brzeg, którymi interesował się pan Grzegorz?
 
Z dużym prawdopodobieństwem to te artefakty, stare listy i zapiski z skarbu znalezionego przed laty przez rodzinę Kohnke z Jastarni,  pochodzące z rozbitego przed dwustu laty statku napoleońskiego, stały się przyczyną kłopotów latarnika. Na szczęście kilka z ocalałych przedmiotów, łącznie z księgą pokładową wydają się być bezpieczne, stąd też ekipa Pilnego postanawia przyjrzeć się im bliżej i dowiedzieć się czegoś więcej o historii okrętu napoleońskiego "Hortensja".
 
W ten oto sposób dzieciaki zaczynają wkręcać się w kolejną przygodę, biorąc sobie za cel odnalezienie zatopionego skarbu. Zaczynają od rozszyfrowania starych zapisków i prześledzenia historii miasta. W swej pracy muszą być jednak bardzo ostrożni, bowiem w tle ciągle towarzyszy im niebezpieczny człowiek, przypominający z wyglądu groźne ptaszysko, który chce rozwikłać tajemnicę Hortensji przed wszystkimi innymi. 

Kolejny już raz Rafał Pilny będzie towarzyszył dzieciakom w niesamowitej przygodzie, podsuwał tropy, służył wiedzą i doświadczeniem. W tej części Tymek i Max zaprzyjaźnią się także z pewnym kapitanem jachtu, który weźmie ich w niesamowity rejs i pokaże życie prawdziwego wilka morskiego.
Trzecia część przygód Pilnego i jego synów podobała mi się chyba najbardziej ze wszystkich. Dynamiczna, bardzo wakacyjna, aż człowiek ma ochotę zabrać dzieci nad morze i poszukać jakiegoś skarbu wyrzuconego na brzeg! Tradycyjnie, pomiędzy zagadkę detektywistyczną i przygodę bohaterów, autor wplata sporo edukacyjnych treści, tym razem są to informacje o Napoleonie i jednej z jego wypraw, ale też różne ciekawostki geograficzne, czy te, związane z podróżami morskimi i żeglugą.  
 
Zawsze chętnie sięgam po powieści dla młodzieży utrzymane w stylu kultowego Pana Samochodzika i szukam współczesnej wersji jego przygód, która przemówi do dzisiejszych dzieciaków. Znalazłam już serię pana Artura Pacuły, a teraz do nich mogę dołączyć trzy historie pana Adama Michejdy. Nie są może one aż tak bardzo rozbudowane, jak te pana Pacuły, ale przez to niemniej interesujące. Sądzę nawet, że przez fakt, iż mają mniejszą objętość będą łatwiej przyswajalne przez młodszych czytelników. 
 
Bardzo zachęcam do sięgnięcia po całą serię. Spokojnie można czytać też poszczególne tomy wybiórczo, w zależności od tego, co nas lub nasze dzieci bardziej interesuje: historia II wojny światowej, sztuka, motoryzacja czy może żeglarstwo lub geografia. W książkach pana Michejdy każdy miłośnik przygody powinien znaleźć coś dla siebie. 

Sardegna

"Domofon" Zygmunt Miłoszewski


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

 
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron:  382
Moja ocena : 6/6
 
Moja znajomość twórczości pana Zygmunta Miłoszewskiego ogranicza się jedynie do "Bezcennego", genialnego "Jak zawsze" (które wyróżniłam nawet, jako najlepszą książkę roku 2018) oraz opowiadania "Umrzeć przed śmiercią", wysłuchanego kiedyś w formie audiobooka. Mam na półce komplet trylogii o Szackim, ale przyznam szczerze, jeszcze do niego nie dotarłam. Ostatnio jednak natomiast naszła mnie ochota na "Domofon", kupiony w roku 2015 przy okazji jednego z wakacyjnych wyjazdów. 
 
Skąd ta nagła ochota na lekturę? Wszystko za sprawą pewnego komentarza z FB, mówiącego, że klimatem przypomina on "Lśnienie" Kinga, a ponieważ jest to dla mnie genialna opowieść, horror, w którym całą robotę robią niedomówienia, niepokojące odgłosy i szaleństwo rodzące się w psychice bohaterów, postanowiłam sprawdzić, czy faktycznie "Domofon" utrzymany jest w podobnym stylu i zapewni mi porównywalne emocje.

Matko! Ale to jest dobre! Debiut pana Miłoszewskiego to jeden z lepszych thrillerów/horrorów, jakie miałam okazję w życiu czytać. Faktycznie przypomina trochę klimat "Lśnienie", ale co ważne, ulokowany jest w naszym rodzimym środowisku, więc niepokój, mrok i szaleństwo przeniesione jest na znajomy grunt. Najbardziej przerażają mnie opowieści grozy, które są bardzo realne, człowiek może odnieść wtedy wrażenie, że dana sytuacja dzieje się po sąsiedzku, tuż obok nas. To jest straszne, ale paradoksalnie, takie książki najbardziej lubię, a "Domofon" właśnie taki jest!
 
Akcja powieści rozgrywa się w jednym z bloków na warszawskim Bródnie. Miejsce niespecjalnie do życia, budynek podniszczony, obskurna klatka schodowa, winda, wejście, ale czynsz jest w miarę tani, blisko do centrum, stąd też blok ma wielu lokatorów, niektórzy mieszkają w nim od lat, inni dopiero co się wprowadzili. Nowymi mieszkańcami są nowożeńcy Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, upatrując w dużym mieście większych możliwości na życiowy start. Jednak już przy przeprowadzce przeżywają pierwszy szok, bowiem na klatce schodowej znajdują zakrwawione zwłoki bez głowy. Początek nowego życia staje się więc problematyczny, a poznawanie nowych sąsiadów odbywa się w mocno drastycznych okolicznościach. 
 
Jednym ze starszych lokatorów bloku jest Wiktor, niespełniony dziennikarz alkoholik, który próbuje, z marnym skutkiem, ogarnąć swe życie po rozstaniu z żoną i córką. Mężczyzna zmaga się z przeszłością, głównie ze wspomnieniami jednej z tragicznych spraw, którą w swej dziennikarskiej pracy śledził, ale też cierpi na chroniczną bezsenność, z każdym dniem coraz bardziej pogrążając się w nałogu. Innym "starym" lokatorem jest nastoletni Kamil, mieszkający z rodzicami, na jednym z wyższych pięter, chcący wyrwać się spod kurateli wymagającego ojca. Blok zamieszkuje także emerytowany nauczyciel wfu, o nie najlepszej reputacji, dziwny facet , który odcina się od świata, żeby znaleźć spokój ducha, starsza pani, opiekująca się sparaliżowaną matką, rodzina bogatego biznesmena, która jako jedyna w bloku przerobiła kilka mieszkań na wielki apartament, a także wiele innych osób, nie szukających specjalnie bliskiego kontaktu z nowymi sąsiadami.

Agnieszka i Robert z każdym kolejnym dniem zaczynają odczuwać dyskomfort związany z przebywaniem w swym nowym lokum. Aga kilka razy miewa przerażające wizje, słyszy też dziwne dźwięki przez domofon, Robert, niespełniony artysta, wraca do malowania, tworząc przerażające obrazy, niepokojące jego żonę, odcinając się zupełnie od swej ukochanej. Kobieta zdziwiona postawą męża i faktem, że nie może się z nim dogadać, nieoczekiwanie znajduje wsparcie w Wiktorze i Kamilu. Mężczyźni również zauważają, że w bloku coś dziwnego się dzieje, są świadkami niepokojących sytuacji i mają halucynacje, związane z ich najgorszymi lękami. 
 
Kulminacyjnym punktem grozy i niepokoju dla mieszkańców bródnowskiego bloku staje moment, kiedy nie potrafią oni opuścić budynku, a wszelkie próby kontaktu ze światem spełzają na niczym. Mimo sprawdzenia wszelkich sposobów wyjścia na zewnątrz, blok "przytrzymuje" mieszkańców w swoim wnętrzu, sprawiając, że szaleństwo zaczyna oplatać ich umysły. Przy zdrowych zmysłach wydają się być jedynie Agnieszka, Kamil i Wiktor i to oni, prowadząc prywatne mini śledztwo, odkrywają, że budynek skrywa mroczne tajemnice, których początek sięga głęboko w przeszłość. 
 
Do tego, okazuje się, że w owym feralnym bloku od lat rejestrowane były dziwne przypadki śmierci lokatorów, a coś więcej na ich temat może powiedzieć facet, mieszkający od lat na pierwszym piętrze, którego nikt nigdy nie widział. Bohaterowie muszą stawić czoła nieznanemu niebezpieczeństwu, ale czy uda im się zmienić swoje przeznaczenie?

Kiedy teraz myślę sobie o tej książce i przypominam niektóre z wątków, sądzę, że powinnam przeczytać ją jeszcze raz, uważniej. Ponowna lektura odkryłaby przede mną interesujące "smaczki", na które za pierwszym razem natrafiłam przypadkowo. Drugi raz skupiłabym się na nich zdecydowanie bardziej świadomie.
 
Na koniec wspomnę jeszcze, że książka ma świetne, idealnie pasujące do sytuacji, zakończenie, co jest bardzo istotne w przypadku klimatycznych powieści grozy. Nie raz miałam okazję przekonać się, że nieoczywiste horrory, historie, które świetnie się zaczynają, interesująco rozkręcają, mają fatalne zakończenie. Finał "Domofonu" naprawdę pasuje do fabuły i lepszego zakończenia chyba nie mogłabym oczekiwać.

Podsumowując, "Domofon" to świetna, trzymająca w napięciu powieść. Ma parę naprawdę mocnych momentów i nie mówię tutaj o jakiś krwawych scenach, tylko mrocznej, niemalże klaustrofobicznej atmosferze zamkniętego budynku, psychozie, która obejmuje umysły mieszkańców, a także zacierającej się granicy pomiędzy ich snem a jawą. Powieść przeczytałam dosłownie w dwa wieczory, a musicie wiedzieć, że mam wydanie kieszonkowe, które nie jest moją ulubioną formą, stąd też to ekspresowe przeczytanie musi świadczyć o tym, że historia była tego warta!

Sardegna