Archive for 2020

"Zabij mnie, tato" Stefan Darda


posted by Sardegna on , , , , , ,

No comments

 

Wydawnictwo: Heraclon International
audiobook: czas trwania 13 godzin 31 minut
Moja ocena : 4/6
lektor: Roch Siemianowski


Ciągle korzystam z abonamentu Empik Go. To naprawdę świetna sprawa! Dzięi temu pod koniec roku będę mogła pochwalić się rekordową liczbą przesłuchanych audiobooków. "Zabij mnie, tato" Stefana Dardy to kolejny tytuł, którego, gdyby nie oferta Empiku, pewnie długo bym nie przeczytała. 

Jako że śledzę twórczość pana Dardy od czasu, kiedy w moje ręcę trafił "Dom na Wyrębach", to i powyższa książka przewijała się gdzieś w tytułach, które chciałabym kiedyś poznać. Nie wahałam się więc ani chwili, kiedy zauważyłam go w ofercie Empiku. 

Zanim przejdę do szczegółów muszę zaznaczyć, iż nazywanie książki thrillerem, albo nawet kryminałem jest trochę na wyrost. Historię bardziej określiłabym, jako obyczajówkę z wątkiem kryminalnym, i na taką formę czytelnik powinien się nastawić. W przeciwnym razie, oczekując  wartkiej akcji, napięcia, rozwiązywania zagadki detektywistycznej, może się mocno rozczarować.

"Zabij mnie, tato" to powieść psychologiczna, której dramat rozgrywa się głównie w świadomości głównych bohaterów. Lektura dostarczy całą gamę emocji, jednak zupełnie odmiennych od tych, które miałby dać nam dobry, trzymający w napięciu, thriller. Opowieść toczy się leniwie, niewiele jest tutaj miejsca na zaskoczenie, bowiem czytelnik praktyczie już na początku książki otrzymuje pewne odpowiedzi, będzie jednak musiał zmierzyć się w tej historii z czymś innym. Niewyobrażalną rozpaczą, wzruszeniem, niepokojem i dramatem małżeństwa, którego dwie córki zostały uprowadzone.

Narratorem powieści jest emerytowany policjant Zbyszek, który postanawia przenieść się do Rykowa (małego miasteczka znanego czytelnikom "Opowiem ci mroczną historię", to tam rozgrywa się tytułowe opowiadanie, a i w powieści będą nawiązania do tej historii). Zbychu zaprzyjaźnia się z rodziną Szykowiaków, lokalnych przedsiębiorców, właścicieli pizzerii, i staje się dla nich niejako członkiem rodziny. Jego przyjaźń i wsparcie, ale także zawodowe znajomości okażą się dla nich bardzo pomocne, bowiem pewnego dnia dwie małoletnie córki Szykowiaków giną bez wieści. Wracając ze szkoły pod opieką starszej siostry Wiktorii, znikają na sto metrów przed pizzerią rodziców. Ponieważ na parę dni przed zniknięciem dziewczynek z więzienia został zwolniony gorźny przestępca, jest więc spora szansa że to on jest odpowiedzialny za ich porwanie. Zbychu, znająć procedury oraz angażując się w poszukiwania dziewczynek na wszelkie możliwe sposoby, jest dla Szykowiaków nieocenioną pomocą.

I na tym właściwie opiera się cała powieść. Rozpacz rodziców, siostry która czuje się odpowiedzialna za to, co się stało, niemoc Zbycha, pragnącego dać przyjaciołom choć cień nadziei na to, że ich córki żyją. Ciężko się o tym czyta, zwłaszcza kiedy samemu jest się rodzicem.

Powieść jest ciekawym studium psychologicznym postaci. Fabuła i zakończenie historii Szykowiaków również daje radę, warto jednak odpowiednio do tej książki podejść. Jeżeli nie oczekuje się wartkiego kryminału, albo thrillera na miarę "Domu na Wyrębach" to lektura naprawdę okaże się interesująca. Jedynie zastrzeżenia, jakie mam do tej książki to rozwlekłość tła i opisy wydarzeń pobocznych, a także codziennych czynności, które nie wnoszą zbyt wiele do właściwej akcji. Jest tego strasznie dużo i przeszkadza to nieco w odbiorze, zwłaszcza kiedy słucha się audiobooka. 

Myślę, iż taka forma może wynikać z pisarskiego doświadczenia. W najnowszej powieści pana Dardy "Jedna krew" takich "przeciągnięć" nie zauważyłam, historia jest zbita, bardzo konkretna, wszelkie opisy poboczne są skrócone do minimum, ale też wynikające z potrzeb fabuły. W porównaniu z "Jedną krwią", "Zabij mnie, tato" jest bardziej surowe, sztywne i "nieoszlifowane". Widać, iż Autor z czasem znacznie rozwinął swój warsztat pisarski, co bardzo się ceni.

Może powyższa książka nie będzie moim faworytem, jeśłi chodzi o powieści Autora, bo na pierwszym miejscu nadal stoi "Dom na Wyrębach", ale na pewno nie żałuję czasu poświęconeego na jej przesłuchanie.

Sardegna

"Tam, gdzie serce twoje" Krystyna Mirek


posted by Sardegna on , , , , ,

3 comments



Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Liczba stron: 400
Moja ocena : 6/6


Mam ostatnio szczęście do fajnych, kobiecych książek, a "Tam, gdzie serce twoje" Krystyny Mirek to kolejna z nich.  Zawsze lubiłam powieści Autorki, ale teraz to mogę już oficjalnie nazwać się fanką. Każda kolejna przeczytana przeze mnie historia pani Mirek ma w sobie to coś, i choć może na pierwszy rzut oka (lub okładki) wydaje się być lekkim, łatwym i przyjemnym czytadłem, tak naprawdę zawiera w sobie ważny pierwiastek, życiowe prawdy, które bliskie są każdemu z nas. Dlatego te historie tak dobrze się czyta. Można się nimi identyfikować, przypominać sobie o sprawach, o których w ferworze codziennych spraw czasami się zapomina, w bohaterkach widzieć siebie i tak, jak one mieć szansę na zmianę lub nagły zwrot akcji w swoim życiu.

W tej powieści pierwszoplanowych bohaterów jest kilku, ich losy w pewnym momencie się splotą, i choć na początku wydaje sie, że nie ma opcji, aby ci ludzie spotkali się i do tego jeszcze w jakiś sposób wpłynęli na siebie, faktycznie do takiej sytuacji dochodzi. 

Jest Laura, kobieta, która na pierwszy rzut oka wydaje się być spełniona, ma wspaniałego męża, znanego lekarza, piękny dom i niczego jej w sumie nie brakuje. Tak naprawdę jednak kobieta marzy o dziecku, ale wszelkie jej starania o ciążę są mocno utrudnione presją ze strony teściów, a także postawą męża Pawła, który nie przyjmuje do wiadomości, jakoby to on mógłby być odpowiedzialny za to, że para jeszcze nie doczekała się dziecka. Paweł osiągnął w swoim życiu wszystko, jest najmłodszym w historii zastępcą ordynatora, czego się nie dotknie, zamienia w złoto, a w swojej wspaniałości i wyjątkowości, a także pewności siebie utwierdzają go tylko jego rodzice. Starania o dziecko to jedyna rysa w jego idealnym życiu, którą jednak specjalnie sie nie przejmuje, gdyż winą za tą sytuację obarcza Laurę.

Nie dziwi więc, że kobieta zaczyna się dusić w tym związku. Wiecznie kontrolowana, oceniana i krytykowana, zapomniała zupełnie, jak to jest być wesołą, spontaniczną osobą. Wygasła też jej miłość do męża, która kiedyś naprawdę była oparta na silnej i szczerej relacji. Laura postanawia rzucić swoje dotychczasowe życie, wsiąść do auta sąsiada, który akurat wybiera się w delegację nad morze i wyruszyć w nieznane. W Trójmieście kobieta natrafia na bardzo przyjaznych jej ludzi, którzy pomagają jej zacząć życie od nowa, ale też uświadamia sobie, kim tak naprawdę jest, i co chce w życiu robić.

Kolejnym bohaterem jest Alfred Zwoliński, starszy pan, który całe swoje życie spędził na poszukiwaniu bursztynów. Przed laty faktycznie udało mu się wyłowić z morza wielkie złoże, dzięki temu zbudował swój dom marzeń, ale resztę skarbu ukrył przed światem, nawet przed bliskimi, bojąc się, że ktoś mu go skradnie. Jego obsesja na punkcie bursztynów sprawiła, że nawet żona i dzieci się od niego odsunęły. Aktualnie Alfred ma już swoje lata, zaczyna chorować i wyraźnie odczuwa skutki samotności, jednak na naprawienie pewnych relacji i błędów z przeszłości jest już niestety za późno...

Pewnego dnia drogi Laury i Alfreda się skrzyżują, i choć pierwsze wrażenie nie okaże się zbyt pozytywne, z czasem każde z nich będzie mogło czegoś się nauczyć od drugiego.  Przede wszystkim tego, że miłości, szczęścia, rodzinny i spokoju nie da się kupić, tego że pieniądze to nie wszystko, a także faktu, że prawdziwym skarbem nie są dobra materialne, za którymi podążą się całe życie, tylko coś zupełnie innego.

I to jest właśnie główna cecha książek pani Krystyny Mirek, które pod pozorem lekkiej i przyjemnej lektury, trochę niepozornej, bo wyglądającej, jak babskie czytadło, kryją ważne życiowe prawdy, o których często zapominamy. Ta powieść uświadamia nam właśnie kilka z nich, że w ferworze podążania za czymś, czy to pracą zawodową, awansem, sukcesem, pieniędzmi, czy innym nieokreślonym skarbem możemy stracić bardzo wiele. Strata będzie nieodwracalna, i dopiero w momencie kiedy się przydarzy, człowiek doceni to, co miał. Jednak na refleksję i naprawę sytuacji może być już za późno.

"Tam, gdzie serce twoje" czyta się z prawdziwą przyjemnością, a w świetnych cenach znajdziecie je w księgarni Tak Czytam. Bardzo polecam.

Sardegna

"Zapomnij, że istaniałem" Beata Majewska


posted by Sardegna on , , , , , , ,

1 comment


 Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 368
Moja ocena : 5/6


"Zapomnij, że istniałem" Beaty Majewskiej to najnowsza powieść Autorki piszącej również pod pseudonimem Augusta Docher. Przeczytawszy kilka Jej powieści ("Najlepszy powód, by żyć" ,"Cała ja, "Baśnik",  "Zastępcza miłość" oraz opowiadanie w zbiorze "Zakochane Trójmiasto"), teoretycznie wiem już, czego mogę się po nich spodziewać, tym razem jednak zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. I choć okładka na pierwszy rzut oka sugeruje lekką lekturę, romans, może erotyk, nie dajcie się zwieść. Historia Rafała Snarskiego dostarczy Wam całą gamę emocji, i sprawi, że będziecie chcieli tylko więcej.

Powyższa historia ma fajną fabułę, interesujących bohaterów, do tego pikantne "momenty", choć nie jest ich wcale tak dużo, jak może sugerować okładka i super zakończenie. Śmiem twierdzić, że jest to najlepsza książka Beaty Majewskiej, a ponieważ to pierwszy tom serii, jest szansa na kontyuowanie dobrej passy. 

Główny bohater, czyli Rafał Snarski to intrygujący człowiek po przejściach, były bokser, powiązany niegdyś ze światem przestępczym. Jednak po śmierci żony i małego synka, którzy zginęli w wypadku samochodowym, mężczyzna zupełnie odcina się od swojego dawnego życia. Zrywa wszelkie kontakty i po latach ilozacji postanawia poszukać spokoju gdzieś na prowincji. Tak trafia do Milikowa, uroczej wioski rządzonej twardą ręką przez młodą panią sołtys, Luizę Mleczko.

Milikowo, jak to często w przypadku takich miejsc bywa, jest zamkniętą społecznością, zupełnie niegotową na przyjęcie nowego mieszkańca. Wszyscy patrzą na Snarskiego wilkiem, mimo że wydaje się być oryginalną postacią, to jednak swoją surowością, oschłością a nawet ordynarnością odstrasza nawet najwytrwalszych ciekawskich. Na szczęście w wiosce decydujący głos ma Luiza, bardzo poważnie podchodząca do swoich obowiązków, najmłodsza w Polsce, pani sołtys. Kobieta postanawia, jak najlepiej powitać nowego mieszkańca w gminie i od razu poinformować o ponujących tutaj zasadach. Rafał okazuje się być jednak takim człowiekiem, jakim opisują go lokalni plotkarze. Szorstki, surowy, brutalny,  nie zwraca zupełnie uwagi na milikowskie zwyczaje, ani powszechne konwenanse.


Dlatego od pierwszego spotkania pomiędzy bohaterami iskrzy , ale w niekoniecznie pozytywny sposób. Rafał traktuje Luizę, jako nadentą, infantylną osóbkę, która nie zna trudów prawdziwego życia (swoją drogą, dziewczyna trochę taka właśnie jest), dla pani sołtys, nowy sąsiad jest natomiast gburem, brutalem, chamem i nieokrzesańcem, który nie wiadomo skąd i po co, pojawił się w ich gminie i spowodował jedynie zamęt. Z czasem jednak, coś zaczyna bohaterów do siebie przyciągać, i choć Snarski obiecał sobie po śmierci żony, że już nigdy nie pozwoli zbliżyć się do siebie żadnej kobiecie, ani nie zaangażuje się w poważny związek, trochę Luizie ulega. 

Najpierw bohaterów zaczyna łączyć przyjaźń, opierająca się na wsparciu i dobrym sercu Luizy, która pomaga Rafałowi zaaklimatyzować się w zamkniętej, wiejskiej społeczności, a także prowadzić gospodarstwo i małą pasiekę, natomiast później przeradza się w otwarty flirt. 

Kiedy Snarskiemu wydaje się, że osiągnął spokój, a sielska atmosfera, codzienna praca, proste obowiązki i życie wiejskie zaczęło sprawiać mu radość, dawne życie brutalnie się o niego upomina. 

I teraz robi się ciekawie, bo o ile na początku określiłabym powieść, jako obyczajówkę z rozbudowanym wątkiem romansowym i elementami erotyku, to od momentu "powrotu" Snarskiego do starego życia, robi się trochę sensacyjnie. Oczywiście bez przesady, ale nadaje to powieści nieco smaczku i sprawia, że "tendencyjna" opowieść o miłości, która nie jest wolna od przeciwności losu, nabiera nieco ostrzejszego charakteru. 

Tak, jak pisałam na początku, jestem bardzo mile zaskoczona tą historią. Czyta się ją znakomicie, a każda czytelniczka znajdzie w niej cos dla siebie. Akcja toczy się dynamicznie, bohaterowie nie pozwalają czytelnikowi się nudzić, momentami jest pikantnie, czasem zabawnie, czasem wzruszająco, natomiast zakończenie to petarda! Naprawdę nie mogę się doczekać, co wydarzy się w tej historii dalej! Bardzo polecam, tym bardziej, że to patronat Śląskich Blogerów Książkowych.


Sardegna

Spektakl "Tuwim dla dzieci" w Teatrze Miejskim w Gliwicach


posted by Sardegna on

7 comments

Wiecie, co okazało się dla mnie najgorsze w czasach pandemii? Niemożność wzięcia udziału w ulubionych wydarzeniach kulturalnych. Wyjścia, nad którymi nigdy specjalnie się nie zastanawiałam, po prostu wychodziłam z domu i brałam udział w interesujących mnie spotkaniach lub wydarzeniach, została mi z dnia na dzień odebrana. Oczywiście nie od razu mnie to tak bardzo zabolało, jednak kiedy po kilku tygodniach nadal pozamykane były wszelkie instytucje kultury, poczułam, że własnie dzieje się coś strasznego. Dzisiaj większość miejsc kultury jest już otwartych i dostępnych dla odwiedzających, jednak do mojego regularnego udziału w spotkaniach autorskich, spektaklach teatralnych, imprezach, czy choćby naszych wymianach książkowych, organizowanych przez Śląskich Blogerów Książowych, jeszcze trochę brakuje. 

Wracając jednak do tematu, jak Teatr Miejski w Gliwicach poradził sobie w czasie pandemii. Otóż zaproponował on swoim widzom świetną możliwość skorzystania ze swojej oferty online. Dla najmłodszych widzów, dzięki przystąpieniu do projektu "Mamo! Tato! Włącz Teatr!", dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu "Kultura w sieci", udostępniono premiery internetowe dwóch spektakli. Do tego, raz na jakiś czas na YouTubie można było obejrzeć ciekawe inspiracje na sposoby twórczego spędzania czasu z dzieckiem. Na YT znalazło się coś również dla dorosłych widzów, wywiady z aktorami Teatru, spotkania na żywo, czy prezentacje ciekawych treści związanych ze spektaklami. 

Osobiście, zamknięcie Teatru Miejskiego w Gliwicach odczułam dość boleśnie. Na szczęście jeszcze przed ogłoszeniem pandemii udało mi się dwa razy go odwiedzić, co dało mi choć namiastkę tego, że początek roku 2020 nie był aż tak beznadziejny. W styczniu wraz z dzieciakami obejrzeliśmy przedstawienie "Tuwim dla dzieci", natomiast w marcu, w weekend tuż przed izolacją, byłam na genialnym spektaklu dla dorosłych "Wpuść mnie", o którym nim napisze coś więcej innym razem.

"Tuwim dla dzieci" to niesamowicie energetyczny spektakl, choć dla młodych widzów może okazac się trochę nietypowy, jest bowiem widowiskiem muzycznym, opartym tylko i wyłącznie na czternastu znanych wierszach polskiego poety Juliana Tuwima. Wiersze są prezentowane przez aktorów w sposób ciągły, z jednego płynnie przechodzi się do następnego, jednak każdy jest odrębną historią, taką "mini etiudą", indywidualną, jedyną w swoim rodzaju, bogatą w formę opowieścią. 
Ponieważ w spektaklu bierze udział sześciu aktorów, każdy z nich ma w "Tuwimie dla dzieci" swój moment, stąd też przedstawienie, choć spójne, jest mocno urozmaicone, do tego bogate w ruch sceniczny i muzykę w ciekawych aranżacjach. Aktorzy znani są widzom z innych spektakli, stąd też moje dzieci od razu po wyjściu zaczęły dyskutować, kto grał jaką rolę w poprzednich przedstawieniach.

Widowisko zaczyna się od jednego z najsłynniejszych wierszy Tuwima, "Lokomotywy". Kolejno możemy wysłuchac prezentacji utwórów: "O panu Tralalińskim", "Trudny rachunk", "W aeroplanie", "Rzepka", "Ptasie radio", "Słówka i słufka", "Zosia Samosia", "Skakanka", "O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci", "Pan Maluśkiewicz i wieloryb" , "Okulary", "Dyzio Marzyciel" czy "Nauka". 

Jak widać, wiersze te są jednymi z najbardziej znanych utworów poety, więc mogłoby się wydawać, że niczym nie zaskoczą najmłodszych widzów. Tak naprawdę jednak, dzięki świetnej interpretacji, energetycznej muzyce, scenografii, ruchowi scenicznemu, dzieciaki odkrywają te wiersze na nowo. Płynne przejścia pomiędzy kolejnymi utworami sprawiają, że spektakl jest jedną wielką całością, a olbrzymia energia, jaka emanuje z aktorów wystarcza im za całą gamę rekwizytów.

Spektakl ten doskonale pokazuje, jak można zaprezentować treść danego utworu, z wykorzystaniem kilku drobnych elementów, nadających charakter opowieści. Świetnie obrazuje to wierszyk "W aeroplanie", gdzie babcia wyrusza wraz z kurką złotopiórką w podniebną podróż. Lot w chmurach został cudnie pokazany z wykorzystaniem praktycznie dwóch rekwizytów, a to w zupełności wystarczyło, aby dzieci przeniosły się wraz z aktorami w przestworza.

Powyższy spektakl muzyczny to taki teatr w nieco innej odsłonie, pozwala dzieciom poszerzać horyzonty i pokazać nową formę, jaką może przyjąć przedstaienie dla najmłodszych. Przygotowane, jak zwykle z wielką starannością, z całą gamą znanych widzom z Małej Sceny, świetnych aktorów, robi wrażenie i sprawia, że zaarówno dzieciaki, jak i ich rodzice, bawią się doskonale.


Na koniec musze wspomnieć jeszcze o premierze internetowej, która miała miejsce 5 lipca. Od tego dnia na YT na profilu Teatru Miejskiego w Gliwicach, spektakl "Tuwim dla dzieci" jest dostępny online. Bardzo Was zachęcam, abyście pokazali swoim pociechom to widowisko. Może złapią bakcyla teatralnego i pokochają spektakle tak, jak moje dzieci.

"Tuwim dla dzieci"
  • czas trwania: 1h
  • scenariusz i reżyseria: Jerzy Jan Połoński
  • muzyka: Łukasz Damrych, Piotr Nazaruk
  • aranżacje: Łukasz Damrych
  • scenografia i kostiumy: Joanna Martyniuk
  • choreografia: Michał Cyran
  • przygotowanie wokalne: Karolina Bugla - Ćwil
  • obsada: Maciej Plasny, Iga Bancewicz, Antonina Federowicz, Anna Maria Moś, Rafał Domagała, Cezary Jabłoński
Sardegna

Trójka e-pik - lipiec 2020. Podsumowanie czerwca


posted by Sardegna on

13 comments

Z parogodzinnym opóźnieniem, ale już jest! Zapraszam do lipcowej Trójki e-pik, która opierać się będzie w całości na kategoriach przez Was wybranych. Zanim jednak dojdziemy do tego, co czytamy w lipcu, podsumowanie czerwca. W ubiegłym miesiącu w zabawie wzięło udział 26 osób, z czego 15 wypełniło całe zadanie, 9 uczestniczek wykonało 2/3 wyzwania, a 2 - 1/3. 

Uczestniczki, które jako pierwsze przeczytały Trójkę w lipcu to: Elżbieta Niewiadomska, Olape i Maryla Lentowicz, które wykonały zadanie kolejno 9, 11 i 12czerwca. Gratuluję dziewczyny!

Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga
  • element układanki - Boris Akunin "Nie żegnam się"
  • przenieś się do czasów PRLu - Halina Snopkiewicz "Paladyni" - "Słoneczniki"
  • tytuł z przecinkiem -Wojciech Orliński "Człowiek, który wynalazł Internet" 
Olape - nie prowadzi bloga
  • element układanki : Maria Pruszkowska "Przyślę panu list i klucz", Aneta Jadowska "Kurczaczek i Salamandra " 
  • przenieś się do czasów PRL: Jeremi Bożkowski "Piękna kobieta w obłoku spalin"
  • tytuł z przecinkiem: Maria Pruszkowska "Życie nie jest romansem, ale. ..", P.G.Wodehouse "Wielce zobowiązany, Jeeves "
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • element układanki - "Strach mędrca" - część I i II - Patrick Rothfus
  • przenieś się do czasów PRLu - "Wanda Chotomska: Nie mam nic do ukrycia" Barbara Gawryluk
  • tytuł z przecinkiem - "Byliśmy, mijamy, przetrwamy" Michał Paweł Urbaniak, "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne" Ursula K. Le Guin.
Za podium ustawiły się:

Mięta - Zapiski poplątane
Els81 - nie prowadzi bloga
  • element układanki - "Evil Under the Sun: A Hercule Poirot Mystery" ("Zło czai się wszędzie") Agatha Christie, "Martwy sad" Mieczysław Gorzka
  • przenieś się do czasów PRLu - "Tryb warunkowy" Hanna Cygler 
  • tytuł z przecinkiem - "Marion, córeczko, dlaczego cię zadręczyli?" Nora Fraisse
Iwona - nie prowadzi bloga
Natanna -Moje zaczytanie
  • element układanki - "Festung Breslau" - Marek Krajewski
  • przenieś się do czasów PRLu - "Czterech mężczyzn na brzegu lasu" - Stanisława Fleszarowa-Muskat
  • tytuł z przecinkiem - "To, co możliwe" - Elizabeth Strout
Aneta Juszczak - nie prowadzi bloga
  • element układanki -Simon Beckett - "Zapisane w kościach"
  • przenieś się do czasów PRLu - Zbigniew Nienacki "Laseczka i tajemnica"
  • tytuł z przecinkiem - Jonas Jonasson - "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"
Kasia Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • element układanki: "Drobiazg. Miłość w czasach genetyki" - Marketa Bankova 
  • przenieś się do czasów PRLu - "Jako dowód i wyraz przyjaźni. Reportaże o pałacu kultury" antologia
  • tytuł z przecinkiem - "Nie myśl, że książki znikną "- Jean-Claude Carriere, Umberto Eco
 Anna Plesińska - Bibliotekarka
  • element układanki - „Przykry początek“ - pierwszy tom „Serii niefortunnych zdarzeń“ Lemony Snicket 
  • przenieś się do czasów PRLu - „Szósta klepka“ Małgorzata Musierowicz
  • tytuł z przecinkiem -„Lista, która zmieniła moje życie” Olivia Beirne
El - Inny czas
  • element układanki -"Powtórka z morderstwa" Monika Szwaja
  • przenieś się do czasów PRLu - "Filiżanka czarnej kawy" Barbara Gordon
  • tytuł z przecinkiem- "Stulecie winnych. Ci, którzy walczyli", "Ci, którzy wierzyli", "Ci, którzy przeżyli"
Blanka - Kulturazja
  • element układanki: "Kwestia ceny" Zygmunt Miłoszewski
  • przenieś się do czasów PRLu -  "Prince Polonia" Max Cegielski
  • tytuł z przecinkiem: "Człowiek, którego prześladował czas" Diane Setterfield
Hanna Przyziółkowska - nie prowadzi bloga
  • element układanki - "Tylko Cross" Sylvia Day
  • przenieś się do czasów PRLu - "Pan Samochodzik i Skarb Templariuszy" Zbigniew Nienacki
  • tytuł z przecinkiem -"Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno" Kirsty Moseley
Anutek - Królowa Matka i Banda Czworga
  • element układanki - Dominik Dan "Grzech nasz codzienny"
  • przenieś się do czasów PRLu -  "Klin", "Wszyscy jesteśmy podejrzani" i "Całe zdanie nieboszczyka" Joanna Chielewska
  • tytuł z przecinkiem - Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Mariola, moje krople!"

2/3 zadania wykonały:
 Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • element układanki - "Kroniki Archeo. Zaginiony klucz do Asgardu" Agnieszka Stelmaszyk, "Zacisze 13. Powrót" Olga Rudnicka
  • przenieś się do czasów PRLu ---
  • tytuł z przecinkiem-"Gdzie jesteś, Bernadette?" Maria Semple
Katarzyna Abramova Kącik z książką
Urszula Zimoląg - nie prowadzi bloga
  • element układanki - "Prawo mężczyzn" Maurice Druon 
  • przenieś się do czasów PRLu --- 
  • tytuł z przecinkiem - "Ja cię kocham, a ty miau" Katarzyna Berenika Miszczuk
Agnieszka - Dowolnik
  • element układanki: "Miasto duchów" Krzysztof Bochus 
  •  przenieś się do czasów PRLu ---
  • tytuł z przecinkiem: "Siej kwiaty, zbieraj ogień" Krzysztof Matkowski
Paulina Szymańska - Krakowskie Czytanie 
  • element układanki - "W domu madame Chic" Jennifer L. Scott
  • przenieś się do czasów PRLu ---
  • tytuł z przecinkiem- "Red, white & royal blue" Casey McQuiston
Monotema - 52 tygodnie czytania
  • element układanki - "Chłopięce lata" J. M. Coetzee
  • przenieś się do czasów PRLu -
  • tytuł z przecinkiem -"Mój pies, moja świnia, moje życie” Arnold Stadler
Karolina Sosnowska - Tanayah czyta
  • element układanki -Przemysław Borkowski "Niedobry pasterz", "Dom czwarty" Katarzyna Puzyńska, "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Choroba" Jonas Gardell, "Ekstradycja" Remigiusz Mróz
  • przenieś się do czasów PRLu ---
  • tytuł z przecinkiem -"Gdzie jesteś, Leno?" Joanna Opiat-Bojarska, "Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się! Listy" Wisława Szymborska, Joanna Kulmowa
Agnesto - Agnestariusz
  • element układanki -"Cztery drogi" Tommi Kunninen
  • przenieś się do czasów PRLu ---
  • tytuł z przecinkiem - "Konie, dziewczyna i pies" Jacek Podsiadło
Aine Czytanie przy kominku
  • element układanki -Małgorzata Klunder "Droga do Achtoty", "Każdy wschód słońca", "Tadeusz od spraw zwykłych"
  • przenieś się do czasów PRLu -Małgorzata Klunder "Robert i Róża"
  • tytuł z przecinkiem---
1/3 wyzwania zrealizowały:

Małgorzata Nowak - Czytelniczka Gosia
  • element układanki -„Małe Licho i tajemnica Niebożątka” Marta Kisiel
  • przenieś się do czasów PRLu -
  • tytuł z przecinkiem -
Małgorzata - To przeczytałam
 Z poprzednich miesięcy nadrobiła:

monweg - Zwyczajnie i szaro
Na moje wyzwanie złożyło się:
Zapraszam do lipcowej Trójki e-pik

Cel:


Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
dwa z tych gatunków zostaną zaproponowane przeze mnie, wybór trzeciego będzie zależał od Was
*  w pierwszym tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatorem wyzwania

***


książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa
całym zdaniem - czyli tytuł w formie zdaniem
kryminał z wysp (UK, Irlandia, Islandia, Nowa Zelandia, Cypr itp.) 

 Lipcowe kategorie zostały wybrane w 100% głosem ludu. Poszukiwanie książki, która zawiera dokładnie cztery słowa może okazać się fajną zabawą. Całym zdaniem - kategoria podobna - daje dość szeroki wachlarz tytułów do wyboru. Kryminał z wysp - choć na pierwszy rzut oka wydaje się trudne, może przynieść nieoczekiwane rezultaty. 

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!


  Sardegna

Blogowe podsumowanie miesiąca - czerwca


posted by Sardegna on

4 comments

Czerwiec minął mi głównie na zamykaniu tematów związanych z zakończeniem roku szkolnego, a także na kompletowaniu dokumentacji ze stażu zawodowego. Jeśli chodzi o blogowanie, kryzys czytelniczy chyba minął, bo przeczytałam 7 całkiem grubych książek i przesłuchałąm kolejny audiobook w ramach abonamentu Empik Go. Trochę gorzej idzie mi z pisaniem, ale mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu wygrzebię się z zaległości.
 
Lista lektur:


1. "Inspiracja" Adrian Bednarek
2. "Bez zobowiązań" Paulina Wysocka - Morawiec - 4
3. "Zabij mnie, tato" Stefan Darda - 4 
4. "Zapomnnij, że istniałem" Beata Majewska - 5
5. "Inni mają lepiej" Krystyna Mirek - 5 
6. "Lilana" Małgorzata Strękowska - Zaremba - 6
7. "Jedna krew" Stefan Darda - 5 
8. "Zadra" Robert Małecki - 4

Imprezy kulturalne:

Czerwiec również spędziłam w domu, stąd nie mam nic do dodania w tej części mojego wpisu. Nie chciało mi się nawet brać udziału w wydarzeniach online. Po e-lekcjach mam dość takiej formy spotkań. Mam jednak nadzieję, że w lipcu uda się w końcu wyskoczyć na kawę ze Śląskimi Blogerami Książkowymi.

Nowości:


 "Kepler62" tom 1, tom 2  Parvela Timo, Sortland Bjorn, Pitkanen Pasi
 "Dog Man. Komu bije dzban" Pilkey Dav
"Nowa przyjaciółka" Gudsnuk Kirsten
"Hej, Jędrek! Znowu pod górk?" Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak
"Jedna krew" Stefan Darda
"Inspiracja" Adrian Bednarek
"Zapomnnij, że istniałem" Beata Majewska
"Bez zobowiązań" Paulina Wysocka - Morawiec
 
Serialowo:

1. W czerwcu dalej oglądałam "How to get away with murder". Pochłonęłam sezon 3,4 i 5, który nie kończy historii Annalise Keetling, daje natomiast widzom sygnał, o czym będą kolejne odcinki. Charyzmatyczna prawniczka wraz ze swoimi studentami rozwiązuje kolejne problemu, bowiem bohaterowie po jednej aferze od razu zostają wplątani w nową akcję. Sezon 1 i 2 był świetny, 3 i 4 niezły, 5 natomiast najsłabszy ze wszystkich. Nie wiem, czy będę kontynuować przygodę z tym serialem, na razie musi mi wystarczyć to, co już obejrzałam. 

2. Drugim serialem obejrzanym w czerwcu była mini polska produkcja Netflixa "W głębi lasu". Serial nakręcony na podstawie powieści Harlana Cobena o tym samym tytule okazał się bardzo interesującą historią. W latach 90 - tych czwórka nastolatków spędzająca czas na obozie wakacyjnym wchodzi nocą do lasu, rano dwójka z nich zostaje znaleziona martwa. Po dwudziestu latach brat zaginionej dziewczyny wchodzi w posiadanie pewnych informacji, które moga wyjaśnić, co stało się przed laty na obozie. Serial trzyma w napięciu i naprawdę mi się podobał, zwłaszcza pprzeniesienie fabuły na nasze polskie realia było strzałem w dzisiątkę. 
 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

Filmowy:

 W czerwcu obejrzałam 14 filmów, co daje mi świetny wynik od poczatku roku, a mianowicie 105 (styczeń 14 + luty 17 + marzec 23 + kwiecień 22 + maj 14 + czerwiec 15)

 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
1. "Kluseczka" reż Anne Fletcher - przyjemna komedia romantyczna z muzyką Dolly Parton w tle. Jennifer Aniston, która jako nastolatka brała udział w lokalnych konkursach piękności, dziś nadal żyje tamtą atmosferą, zajmuje się organizacją imprez i bezkrytycznie wierzy w filozofię brania udziału w takich konkursach. Jednak jej córka jest jej zupełnym przeciwieństwem, nie dość, że wyglądem nie przypomina gwiazd konkursów piękności, to również charyzmą i stylem bycia odbiega od wszystkiego, w co wierzy jej matka. Pomiędzy kobietami musi więc dojść do spięcia. Fajny film pokazujący, że wygląd to nie wszystko.

2. "Narodziny gwiazdy" reż. Bradley Cooper - nagrodzony Oscarami film w końcu pojawil się na Netflixie, nie mogłam więc go nie obejrzeć. Melodramat muzyczny, w którym podstarzała gwiazda muzyki country (Cooper) bierze pod swoje skrzydał początkującą piosenkarkę muzyki pop (Lady Gaga). Pomiędzy dwojgiem bohaterów rodzi się płomienne uczucie, które niestety okazuje się destrukcyjne. Historia o trudnej miłości, a w tle piękna muzyka. Bardzo polecam.

3. "Planeta singli 2" reż. Sam Akina - bardzo przyjemna polska komedia romantyczna, będąca drugą częścią serii, a ponieważ oglądałam zarówno część pierwszą, jak i trzecią, nie mogłam odpuścić środka. Związek Ani i Tomka (w tej roli Maciej Stuhr) przeżywa kryzys, do tego zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a portal Planeta Singli planuję wielką inicjatywę, którą ma być program świąteczny na żywo. Bohaterowie muszą więc udawać, że pomiędzy nimi wszystko gra i nadal iskrzy. Z tej gry pozorów wynika wiele niedomówień, ostatecznie jednak wiemy, że wszystko skończyło się dobrze, bowiem "Planeta singli 3" opowiada o przygotowaniu do ślubu Ani i Tomka.

4. "Teściowie"reż. Andrew Fleming - komedia, którą wyjątkowo obejrzałam w całości w telewizji, co się u mnie bardzo rzadko zdarza. Michael Douglas i Ben Affleck w rolach główwnych, jako ojciec i syn, robią całą robotę. Affleck żeni się z piękną dziewczyną, której rodzice są bardzo zasadniczy, o tradycyjniych poglądach, natomiast jego ojciec prowadzi zupełnie odmienny tryb życia, jest bowiem agentem specjalnym działającym pod przykrywką. Na nieszczęście, podczas przygotowań do wesela Douglas znajduje się w samym centrum akcji, do tego nieoczekiwanie wplątuje w nią ojca panny młodej.

5. "W 80 dni dookoła świata" reż. Frank Coraci - szalona przygodówka z Jackie Chanem w roli Passepartout. Fileas Fogg zakłada się z brytyjską Akademią Nauk, że w 80 dni okrązy Ziemię. Adaptacja powieści Juliusza Verne wzbogacona efektami specjalnymi i sztuk ami walki w wykonaniu Jackie Chana. Fajna historia, w sumie skierowana dla młodszych widzów, ale myślę, że i dorośli będą się dobrze bawić, a przy okazji przypomną sobie fabułę lektury z lat szkolnych.

 6. "Jak urodzić i nie zwariować" reż. Kirk Jones - kolejna przyjemna komedia, tym razem o kilku parach spodziewających się dziecka. Jak zatem doczekać się potomka i nie zwariować? Każda z par zmaga się ze swoimi dylematami i problemami. Będzie śmiesznie, ale też trochę refleksyjnie. Do tego gwiazdorska obsada.

7."Poczujcie rytm" reż. Elissa Down - młoda tancerka z małego miasta, aspirująca do bycią gwiazdą na Brodway'u, nieoczekiwanie zalicza wpadkę, która blokuje jej dalsza karierę. Załamana dziewczyna wraca w rodzinne strony, aby trochę odpocząć, a tam od razu zostaje zaangażowana w trenowanie lokalnej grupy tanecznej, o dość wątpliwych umiejętnościach. To też całkiem miła historia z tańcem i muzyką w tle, przyjemnie się ogląda.

8. "Bez smyczy" reż. Bobby Farrelly - pikantna komedia w stylu "Kac Vegas", dwóch statecznych ojców i mężów przeżywa kryzys wieku średniego i zaczyna się oglądać za kobietami i szukać atrakcji i podniet poza domem. Żony, które zauważają roztargnienie i pewną "niedyspozycję" swoich mężów, postanawiają na jakiś czas spuścić ich ze smyczy i dać im tydzień wolnego od małżeństwa. Podczas swojego "urlopu" od żon, podczas którego mogą praktycznie robić to, co im się żywnie podoba. Okazuje się jednak, że nieoczekiwana wolność wcale tak dobrze nie smakuje.

9. "Mamuśki mają wychodne" reż. Alethea Jones - kolejna komedia, w której tym razem ze smyczy urywają się mamuśki, zmęczone codziennymi obowiązkami. Kobiety na co dzień ze sobą rywalizujące, postanawiają znaleźć wspólny język i wybrać się na niezobowiązującą kolację. Ta jednak przeminia się w niezłą imprezkę, trochę wymykającą się spod kontroli.

 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

10. "Oszukać przeznaczenie 5" reż. Steven Quale - serię "Oszukać przeznaczenie" widziałam już kilkarotnie, więc kiedy ostatnia część pojawiła się na Netflixie, nie mogłam jej nie obejrzeć jeszcze raz. Grupa znajomych cudem ratuje się przed makabrycznym wypadkiem na zerwanym moście. Jednak przeznaczenia nie da się oszukać, śmierć zaczyna więc się po nich  upominać. Zakończenie serii spaja się z częścią pierwszą, co fajnie zamknęło całą historię.

11. "Venom" reż. Ruben Fleischer - komiksowa opowieść o tym, jak tajemniczy przybysz z kosmosu wnika w ciało niepokornego dziennikarza, dając mu tym samym niespotykaną moc. Żywiciel i pasożyt zaczynają współpracować, a będzie to bardzo potrzebne, bowiem świat atakuje więcej obcych, którzy niekoniecznie są pozytywnie nastawieni.

12. "Dark Web: Usuń znajomego" reż. Stephen Susco - thriller mocno trzymający w napięciu, opierający się właściwie na obserwowaniu wydarzeń za pomoca widoku ekranu komputera głównego bohatera. Daje to widzowi poczucie, że sam bierze udział w makabrycznej grze i jest w samym centrum wydarzzeń. Grupa znajomych rozmawiająca, jak co dzień na czacie, przez nieodpowiedzialność jednego z uczestników zostaje wplątana w mroczną grę z dark webu, a wszystko za sprawą kradzionego komputera, z którego korzysta jeden z przyjaciół. Ta kradzież nie będzie mu się opłacać ...

13. "Góra Dantego" reż. Roger Donaldson - katastroficzny film z roku 1997 stąd też efekty specjalne nie są powalające, ale można obejrzeć. Znany geolog i wulkanolog (w tej roli Pierce Brosnan) prowadzi badania nad aktywnością wulkanu Dante Peak, wyrusza do miasteczka leżącego u jego podnóży, żeby ostrzeć społeczność przed ewentualnym niebepieczeństwem. A kiedy zaczyna się erupcja, robi wszystko, by uratować piękną panią burmistrz i jej rodzinę.

14. "Searching" reż.  Aneesh Chaganty - thriller podobny do "Dark Webu", bowiem opiera się na widoku ekranu komputera i urządzeń elektronicznych, z których korzysta główny bohater. Ojciec poszukuję swojej nastoletniej córki, która zaginęła bez wieści, a jej poszukiwania opiera na social mediach i w Internecie.Ciekawa historia, z nietypowym zaończeniem.

15. "Kobiety pragną bardziej" reż. Ken Kwapis - perypetie kilku młodych ludzi szukających miłości ich losy się przeplatają, sprawiając, że znajdują oni uczucie w najmniej oczekiwanych momentach. Tutaj również występuje gwiazdorska obsada (Scarlett Johansson, Drew Barrymore, Jennifer Aniston, Ben Affleck, Bradley Cooper), którą świetnie ogląda się w akcji.
                                                                            
Muzycznie:

Czerwiec brzmiał mi nową wersją przeboju "Runaway train". W latach 90 - tych grany przez Soul Asylum, aktualnie odświeżony przez Jamie'go N Commons i Skylar Grey. I choć nowi wykonawcy są mi zupełnie nieznani, to trzeba przyznać, że jest coś urzekającego w ich wersji. A jeśli przy okazji utwór może pomóc w odnalezieniu zaginionych dzieci i nastolatków, to tym bardziej warty jest uwagi.


Drugi kawałek, który dość często towarzyszył mi w czerwcu to "Piper to the end" Marka Knopflera. Trafiłam na niego przy okazji lektury "Zadry" Roberta Małeckiego, gdzie odgrywał dość ważną rolę w fabule. Ponieważ nie kojarzyłam tego kawałka, sprawdziłam i przepadłam. Refleksyjny, trochę smutny utwór o nadzei na lepsze jutro 

A jak Wam minął czerwiec?

Sardegna

ŚBK: "Wszyscy kochają, a ja niekoniecznie, czyli o bestsellerach, które nie przypadły nam do gustu"


posted by Sardegna on

4 comments

Jak podoba Wam się tytuł dzisiejszego postu tematycznego? Ciekawa sprawa z tymi bestsellerami, które robią furorę na blogach, w księgarniach stacjonarnych i internetowych, cieszą się popularnością całej rzeszy czytelników, a nam niekoniecznie przypadają do gustu. Znacie takie uczucie? Mnie zdarza się to bardzo często, i choć staram się nie brnąć ślepo za czytelniczą modą oraz podchodzić do wszelkich nowości z pewną dozą dystansu, to nie są mi obce momenty rozczarowania, kiedy po lekturze rzekomego bestsellera zadaję sobie pytanie: "Ale jak? Gdzie ten fenomen? Gdzie te fanfary?"
Poniżej znajdziecie moją liste rozczarowań. Nie neguję oczywiście wyborów innych, wiadomo, z gustami się nie dyskutuje, ale książki, które kochają miliony czytelników na całym świecie, dla mnie okazały się po prostu przeciętne.

1. Listę otwiera seria, którą narażę się pewnie wielu czytelnikom. Chodzi mianowicie o cykl "Cień wiatru", "Gra anioła" oraz "Więzień nieba" Carlosa Ruiza Zafona. Być może fakt, że historia nie przypadła mi do gustu wiąże się z tym, że zaczęłam ją czytać nie po kolei, ale niestety stało się.  Na fali popularności "Cienia wiatru" dostałam w prezencie "Grę anioła" i to od niej zaczęłam swą przygodę z Zafonem. Kto czytał całość ten wie, że "Gra anioła" jest dość specyficzna i mocno związania z częścią pierwszą, bez znajomości początku historia okazała się dla mnie wielką wtopą. I choć później doczytałam "Cień wiatru" nie umiełam już zmienić swojego zdania o tej serii. 


2. Kolejnym bestsellerem, a właściwie autorem kochanym przez miliony czytelników, ale niekoniecznie trafiający w moje gusta jest Haruki Murakami. To nie jest tak, że ja zupełnie nie lubię powieści Murakamiego, bo na przykład bardzo mi się podobała "Przygoda z owcą", jednak po wysłuchaniu tak wielu zachwytów na temat twórczości pisarza oczekiwałam prawdziwych fajerwerków. Co więcej, podczas lektury ciągle szukałam tego czegoś, tego fenomenu, który miał mi się znienacka objawić. Kiedy jednak go nie znalazłam, uświadomiłam sobie, że właśnie padłam ofiarą wygórowanych oczekiwań, zbudowanych na opnii publicznej. Nie podoba mi się to uczucie...


3. Na trzecim miejscu umieściłam popularną na całym świecie kryminalną serię Borisa Akunina. I choć przeczytałam tylko dwie przypadkowe części (nie byłabym sobą, gdybym wzięła się za to po kolei), to tutaj niestety też nie poczułam żadnego fenomenu i fanką serii nie zostanę.


Oprócz powyższej trójki znalazłam jeszcze na blogu wpisy na temat książek, które również cieszą się popularnością wśród czytelników, ale mnie ei zachwyciły. Jest to seria "Czysta krew" Charlaine Harris, a właściwie "Martwy aż do zmroku", bo podołałam tylko pierwszemu tomowi, "Niewidzialny strażnik" Dolores Redondo oraz ... "Wieża milczenia" Remigiusza Mroza.


A jak jest w Waszym przypadku? Jakie bestellery wszyscy kochają, a Wy niekoniecznie?

Sardegna

"Inni mają lepiej" Krystyna Mirek


posted by Sardegna on , , , , ,

2 comments


 Wydawnictwo: Edipresse
Liczba stron: 320
Moja ocena : 5/6


Chyba mogę uznać, że kryzys czytelniczy mam już za sobą. Ostatnio czyta mi się świetnie, najnowszą powieść Krystyny Mirek pochłonęłam w dwa dni, a w międzyczasie podczytuję jeszcze "Zadrę" Roberta Małeckiego, "Chłopca znikąd" Katherine Marsh, "Lilanę" Małgorzaty Strękowskiej - Zaręby oraz piąty tom "Opowieści z Narni".

Wracając jednak do książki "Inni mają lepiej", jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą opowieścią, i choć zawiera ona elementy bajki dla dużych dziewczynek, jak to w zwyczaju mają powieści pani Krystyny Mirek, ta wydaje mi się najbardziej życiową ze wszystkich.  

Zanim przejdę do fabuły muszę nadmienić, iż historia ta bardzo fajnie uświadamia nam, że czasami nie doceniamy własnego życia, wpadamy w pułapkę monotonii i codziennej rutyny. Nie zauważamy małych, zwyczajnych radości, nie jesteśmy uważni, przez co wydaje nam się, że to, co obserwujemy u innych jest lepsze, fajniejsze, bogatsze i bardziej wartościowe. Przez takie podejście możemy przegapić coś niezwykle ważnego, a nawet coś nieuchhronnie stracić. Warto więc doceniać to, co się ma, bo przecież nawet pozorna zwyczajna, szara rzeczywistość jest wspaniała, dzięki temu, że jest po prostu nasza, więc i przez to, wyjątkowa.

Prawdy te nie są w żaden sposób odkrywcze, ale sami przyznajcie, czasami w ferworze codziennych obowiązków o tym zapominamy, a przyglądając się życiu znajomych mamy przeświadczenie, że inni maja lepiej. I to właśnie o tym jest ta książka. 

Trzy kobiety: Natalię, Zuzę i Jagodę, łączy jedynie fakt, że ich córki chodzą do jednego przedszkola. Kobiety spotykają się często, pomagają sobie w opiece nad dziećmi,  jednak poza tym niewiele ich łączy, a znajomość tą w żaden sposób nie można nazwać przyjaźnią. Każda z kobiet ma inny styl bycia, sytuację rodzinną i materialną, Każda też troszkę zazdrości pozostałym, zakładając, że to codzienność koleżanek jest lepiej zorganizowana, ich relacje z bliskimi bardziej wartościowe, a życie ciekawsze. Największe emocje wzbudza Jagoda, świetnie zorganizowana kobieta sukcesu, bizneswoman, matka trójki udanych dzieci, żona fajnego męża, świetna kucharka i ekogospodyni. Jej życie wydaje się Zuzi i Natalii wręcz idealne i niedoścignione, natomiast ich własna codzienność zdaje się przy niej nudna, chaotyczna i zupełnie niewarta uwagi.

Zuza samotnie wychowuje córeczkę Marysię i opiekuje się schorowanym ojcem. Z ojcem dziecka nie utrzymuję kontaktu, kiedy ten jednak po latach pojawia się niespodziewanie w życiu matki swojego dziecka, wprowadza zamęt i nieoczekiwaną tęsknotę za dawnym uczuciem. Zuzka borykająca się problemami samotnej matki, prowadzi życie pełne trosk, które do tego wydaje jej się tak mało atrakcyjne i zupełnie niezorganizowane w porównaniu z codziennością koleżanek.

Natalia na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo szczęśliwa. Jest w związku z mężczyzną, którego kocha, mają udaną córkę, jednak Kuba jest po rozwodzie i ma bardzo skomplikowane relacje ze swoją byłą żoną Emilią. Do tego dochodzą problemy z nastoletnim synem Kuby, Wiktorem, które niejako odbijają się echem na codzienności Natalii. Kobieta ciągle ma poczucie porażki, zaczyna też wątpić w wierność swego mężczyzny, wydaje jej sie bowiem, że skoro jej ukochany raz zostawił kobietę z dzieckiem, to nie będzie miał oporów zrobić to po raz kolejny.

Pozornie idealna rzeczywistość Jagody również ma swoje wzloty i upadki, jak to w życiu, ale z tego koleżanki już nie zdają sobie sprawy. Po prostu wszystkie kobiety mają swoje problemy, dylematy, małe smutki, ale nie dzielą się swoimi kłopotami z koleżankami zakładając, że ich problemy są niewarte uwagi pozostałych. Przełomem okazuje się wspólny wyjazd. To właśnie ta wyprawa otworzy im oczy na na pewne sytuacje, pokaże, co jest w życiu ważne, i na co tak naprawdę powinny wykorzystywać swą energię. 

"Inni mają lepiej" (a właściwie to nie mają) to przykład bardzo fajnej obyczajówki, przy której nie dość, że odpoczniemy, to jeszcze da nam troszkę do myślenia, zwłaszcza w kwestii tego, żeby nie analizować życia innych, tylko skupić się na własnym. Koniec mówienia, że znajomi mają lepiej, a u nas jest beznadziejnie, czas na szukanie pozytywów i czerpania radości z drobnych przyjemności dnia codziennego.  Tego Wam i sobie życzę!

  Sardegna

Co będziemy czytać w lipcowej Trójce e-pik?


posted by Sardegna on

3 comments

Dzień dobry! W tym miesiącu trochę wcześniej, ale też sytuacja tego wymaga. Pamiętacie niespodziankę, jaką zaplanowałam dla Was z grudniu 2019 roku? Z wszystkich dostępnych opcji trzeciej kategorii Trójki e-pik, jakie podrzucaliście przez cały rok, można było wybrać trzy kategorie, które czytaliśmy w grudniu. Postanowiłam więc, że taką akcję będę powtarzać dwa razy do roku, wychodząc na przeciw Waszym propozycjom, żeby nie marnować fajnych kategorii z poprzednich miesięcy. Najlepiej byłoby zaplanować to na czerwiec (lubię porządek, symetrię, więc taka możliwość dokładnie co pół roku byłaby najbardziej odpowiednia), ale myślę że miesięczna obsuwa też będzie okej!  

Poniżej znajdziecie 68 Waszych propozycji z tego i zeszłego roku. Wykasowałam z list te już wykorzystane, albo brzmiące bardzo podobnie. Wybieramy najpierw 10 kategorii (tutaj wpisując numerki w komentarzach, albo na naszej grupie w ankiecie), a potem z finałowej dzisiątki 3 ostateczne, któe będziemy czytać w lipcu. Miłej zabawy!

***

1. Ptaszki, ptaki i ptaszydła
2. Z członkami rodziny w tytule: matka, ojciec, syn, córka, rodzice, dzieci, ciotka, wujek,babcia, dziadek
3. Joanna Chmielewska - królowa polskiego kryminału
4. Z sentymentem - książka autora, którego uwielbialiśmy w dzieciństwie /nastoletności ( albo powtórka albo tytuł, którego kiedyś nie czytaliśmy
5. Książka zaległa z poprzedniej Trójki
6. Książka poza strefą komfortu
8. Gorąca literatura z Hiszpanii i krajów latynoskich na polską jesień
9. Wydanie ilustrowane (nie komiks, nie książka dla dzieci) 
10. Tytuł kontynentalny (kontynent w tytule)

11. Komisarz/detektyw w roli głównej
12. Pod napięciem... , czyli historia, która dostarcza mocnych wrażeń
13. Tytuł, który wydaje się nieco (lub całkiem) absurdalny
14 . Książka która poleca nieznajomy? (np ktoś kogoś nie znamy prowadzący bloga, podcast książkowy, rekomendacja z vloga etc)
 15. książka kobiety noblistki
16. Motyw kolejowy
17. Tytuł jesienny - jesień w tytule
18. Co w trawie piszczy czyli fauna i flora w literaturze  
19. kryminał z wysp (UK, Irlandia, Islandia, Nowa Zelandia, Cypr itp.) - autor lub akcja
20. Książka z półki męża/mamy/współlokatorki... Czyli coś czego zazwyczaj nie czytamy, a co lubi bliska nam osoba


21. Książka futurystyczna
  22. Dzień tygodnia w tytule
23. Książka której fabuła dzieje się w okresie międzywojennym
24. książka/autor, o której przeczytałaś w innej książce
25. inne kraje oczami Polaków
26. Imię lub nazwisko w tytule (ale nie biografia ani autobiografia)
27. Książka z motywem matematyki  
28.  Kreatywna książka, w której samemu buduje się zakończenie
29. koniec świata po polsku, czyli postapo w polskich realiach
30. książka z motywem cesarstwa

31. Historia dziejąca się w realiach starożytności lub w uniwersum mitologii
32. całym zdaniem - czyli tytuł w formie zdania
33. drzewo w tytule (do wyboru słowo "drzewo" albo buk,dąb...)
34.  Non fiction o zbrodni
35  Popularnonaukowa proza polska pisana przez panią 
36. Japonia z przeszłości
37.  Ponad stuletnia książka
38.  Książka z kolorem w tytule
39. książka, której bohater jest reprezentantem konkretnego zawodu i jest to istotny wątek w fabule
40. S-f napisane przez kobietę
41. książka o filmie/ z motywem filmu
42. Fakty historyczne w każdej postaci
43. Reportaż dotyczący Azji 
  44. Książka z Europy Środkowej (od Polski po Bałkany)
45. polski debiutant z 2019 roku
46. Książka dla dzieci lub młodzieży, której nie skończyłam w latach szkolnych
47. Książka otrzymana w prezencie w ciągu całego roku
48. Powieść z powstaniem styczniowym

49. Niedokończona lektura książki od kilku miesięcy lub dłużej
50. Książka z przyimkiem w tytule
51. Książka o Paryżu
52.Męskie imię w tytule
53. Książka wydana przed 2000 rokiem
54. Książka z piekarnią/kawiarnią/restauracją/cukiernią/hotelem/pensjonatem w roli głównej (w treści lub tytule)
55. Niedokończona książka od wielu miesięcy
56. Coś orientalnego
57. książka z jajami ( np. komedia, groteska, humor)
58. Zróżnicowanie, inność - książka o niepełnosprawności, chorobie psychicznej, LGBTQ itp
59. Książka z kawą w tytule
60. "Zielono mi!"

61. Naprawdę gruba książka - min. 900 stron
62. Książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa.
63. Książka ze zdjęciem kogoś na okładce - konkretnej osoby.
64. Egzotyka - jako podróż, miejsce akcji, okładka, tytuł itp.
65. Coś strasznego
66. Państwo w tytule
67. Książka bez spisu treści
68. Książka z motywem znikania - albo w treści, albo w tytule
 
Sardegna