Archive for 2024

"Kurort Amnezja" Anna Fryczkowska


posted by Sardegna on , , , , ,

1 comment


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 423
Moja ocena : 5/6

Po wielu fajnych lekturach z własnej biblioteczki, które udało mi się przeczytać w kwietniu, postanowiłam iść za ciosem i sięgnąć po kolejną książkę z półki, stąd też padło na "Kurort Amnezja" Anny Fryczkowskiej. Mój wybór był zupełnie przypadkowy i nieintencjonalny, dlatego też nie miałam wielkich oczekiwań wobec tej historii, ale też nie wiedziałam, czego się mogę po niej spodziewać.

Jakież było moje zdziwienie (pozytywne), kiedy zamiast lekkiej i przyjemnej, kobiecej obyczajówki otrzymałam niełatwą, wymagającą, choć wartą każdej poświęconej jej minuty, historię dwóch kobiet, przed którymi życie postawiło niełatwe wyzwanie.

Wydarzenia, które przydarzyły się głównym bohaterkom to naprawdę dramatyczne. Każda z kobiet cierpi na swój sposób, a ten ich ból, powaga sytuacji, w jakiej się znalazły, ciężka atmosfera, jest mocno odczuwalna dla czytelnika, niejako wchodzącego wraz z nimi w te trudne tematy.

W lutym, po sezonie, w pensjonacie nad morzem, spotykają się w dwie kobiety. Wanda jest wdową, która nie może poradzić sobie ze stratą ukochanego męża. Paweł był jej wielką miłością, a ponieważ nie mieli dzieci, żyli właściwie tylko dla siebie. Kobieta nie może pogodzić się jeszcze z jednym faktem, Paweł zginął w wypadku samochodowym, ale w aucie nie był sam. Jego pasażerkę była młoda dziewczyna, prawdopodobnie jego kochanka.

Wanda nie radzi sobie ze świadomością, że jej ukochany mąż ją zdradzał. Nie może zrozumieć, jak do tego doszło skoro od zawsze z Pawłem byli zgodnym małżeństwem, wspólnie przeżywając sukcesy i porażki. Dlatego też postanawia zrobić wszystko, aby odnaleźć i poznać bliżej kochankę, która przeżyła wypadek samochodowy, choć nie wyszła z niego bez szwanku, i zemścić się na niej za swoje krzywdy.

Marianna, leczy się po wypadku w kurorcie należącym do ciotek jej chłopaka Marka. Dziewczyna w wyniku kraksy straciła pamięć i chociaż bardzo starać się przypomnieć swoje życie z przed zderzenia samochodu z drzewem, nie jest w stanie tego zrobić. Przyjmuje więc za oczywistość obecność Marka, do którego wprawdzie nic nie czuje, ale szczerze próbuje wzbudzić w sobie jakieś emocje. Styl bycia Marka, jego wieczne pretensje, niezrozumiałe wyrzuty sprawiają, że nowa codzienność dla Marianny bardzo trudna i nie ułatwia jej powrotu do zdrowia.

Dziewczyna nie ma też pojęcia o tym, że jest obserwowana przez Wandę. Zupełnie nie pamięta Pawła, ani niczego z przed wypadku, dlatego też nie jest świadoma, że jest dla kobiety ważna pod jakimś względem. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy Marek nagle znika bez śladu. Marianna jest w zupełnej rozsypce, bo to właściwie mężczyzna przypominał jej o dawnym życiu.

Szukając na własną rękę śladów, kim jest i kim była wcześniej, natyka się na Wandę. Konfrontacja dwóch kobiet związanych z jednym mężczyzną, z których jedna nic nie pamięta, a druga chciałaby wszystko zapomnieć, sprawia, że historia nabiera tempa. Każda z bohaterek ma swoje sekrety, a zniknięcie Marka tylko wyciąga je na wierzch.

W kurorcie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Do pensjonatu przybywała mężczyzna twierdzący, że zna Mariannę, i że coś kiedyś łączyło go z dziewczyną. Morze wyrzuca na brzeg ciało niezidentyfikowanej kobiety. Wanda nie radzi sobie ze stresem i tęsknotą za mężem, stając się coraz bardziej zdesperowana, by skrzywdzić kochankę zmarłego męża.

I mimo iż Marianna nawiązuje z Wandą nikłą relację, obie uczą się siebie na nowo, wracając do przeszłości, porównując wspomnienia i próbując zmierzyć się z własną historią, w której wspólnym mianownikiem był Paweł, czy mają jeszcze szansę na powrót do normalności i szczęście?

"Kurort Amnezja" to wyjątkowa książka, warta polecenia, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest dla każdego, w każdym momencie życia. Nie jest to łatwa lektura, bo jak sama autorka w posłowiu mówi, jest to historia o tym, aby oswoić śmierć. I faktycznie, trochę tak jest. Myślę, że historia może mieć bardzo duże znaczenie dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, które borykają się z utrata kogoś bliskiego. Dla czytelników szukających w literaturze czegoś więcej, niż tylko chwilowa przyjemność, ta historia będzie idealna.

Sardegna

"Wyrobisko" Małgorzata Oliwia Sobczak, Ewa Przydryga


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments

 

 WydawnictwoEmpikGo
audiobook: czas trwania 6 godzin 55 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Kamil Pruban

Kolejny audiobook, a właściwie słuchowisko, po które sięgnęłam w abonamencie Empik Go, to "Wyrobisko" Małgorzaty Oliwii Sobczak i Ewy Przydrygi.

Historia napisana w duecie to zawsze wielka niewiadoma, bo o ile ktoś lubi twórczość danego autora, to w przypadku kolaboracji nie zawsze wychodzi to na plus. Współpraca powyższych autorek udała się jednak znakomicie.

"Wyrobisko" to ciekawa historia, która bardzo mi się podobała i nie tylko fabularne, ale także, jako słuchowisko. Kryminalna opowieść rozgrywająca się w ciemnych i dusznych korytarzach kopalni soli w Wieliczce, ma dość rozbudowany wątek obyczajowy. A wszystko zaczyna się w momencie, kiedy grupa filmowców z regionalnej telewizji Wieliczka TV udaje się wgłęb kopalni, aby nakręcić reportaż.

W skład ekipy wchodzi dziennikarka, Iwona Jastrzębska, jej mąż Witold, który jednocześnie jest właścicielem stacji oraz nastoletnia, zbuntowana córka Iwony i pasierbica Witolda, Iga, mająca w czasie nakręcania reportażu zaliczyć dziennikarskie praktyki. Oprócz rodziny Jastrzębskich, w głąb kopalni wchodzi przewodnik turystyczny Bogdan Dankiewicz, Edyta Maj, kulturoznawczyni, specjalistka od historii i legend kopalni, a także grupa trzech pracowników stacji: kamerzysta Roman Sznajder, oświetleniowiec Michał Goc i dźwiękowiec Leon Piekart.

Nagranie reportażu w mrocznych korytarzach Wieliczki, choć w wyjątkowych warunkach, nie wydaje się być szczególnie niebezpieczne, ani trudne. Codziennie bowiem setki turystów zjeżdżają w głąb kopalni, aby zwiedzać jej zakamarki. Jednak ten konkretny zjazd zaplanowany na dzień wolny od zwiedzających, odbywa się w zupełnie innej atmosferze, a zejście ośmiu osób pod ziemię kończy się tragicznie.

W czasie nakręcenia dokumentu, jeden członek ekipy oddala się na chwilę od grupy i po pewnym czasie zostaje znaleziony martwy, zasztyletowany, dryfujący w jednym ze słonych jezior Wieliczki. Jakby tego było mało, w korytarzu kopalni dochodzi do wybuchu i zawalenia się stropu. Wybuch nieznanego pochodzenia odcina ekipę od wyjścia. Siedem osób uwięzionych wewnątrz Wieliczki, ze zwłokami jednego z kolegów i drugim, poważnie rannym towarzyszem, musi znaleźć wyjście, i jak najszybciej wezwać pomoc.

Ciemność, klaustrofobiczna atmosfera kopalni nie tylko przytłacza ocalałych, ale sprawia także, że budzą się w nich najgorsze instynkty i uśpione demony. Każda z osób, która zjechała pod ziemię skrywa swoją tajemnice i mroczny sekret. Właściwie każdy z bohaterów mógłby dokonać morderstwa. Kto zatem winny jest zabójstwa? Skąd wziął się wybuch? I najważniejsze, jak wydostać się z plątaniny korytarzy Wieliczki, kiedy wokoło tylko ciemność?

Ucieczka z mrocznej kopalni wydaje się być jednak możliwa, jeżeli tylko ocaleni podążą nieoficjalną drogą, znaną jednemu z ocalałych. W takiej sytuacji kluczowe będzie zaufanie, ale czy jest ono możliwe, skoro wśród nich jest morderca?

Poza wydarzeniami rozgrywającymi się w kopalni, czytelnik może poznać nieco bliżej każdego z ośmiu bohaterów. W retrospekcjach poznaje ich tajemnice i odkrywa ewentualne powody i motywy, które mogłyby doprowadzić do zbrodni.

Największe wrażenie na słuchaczu robią opisy mrocznych i klaustrofobicznych korytarzy Wieliczki. Z tej strony nie znałam tego miejsca, które wprawdzie zawsze wydawało mi się tajemnicze, ale nigdy nie jakoś super niebezpieczne i nieprzyjazne. Bardzo ciekawe okazały się także wszystkie wątki osobiste bohaterów, sekrety, które ostatecznie doprowadziły do tragedii. Autorki w interesujący sposób powiązały również zamordowanego z każdym uczestnikiem dramatu, dając czytelnikowi pole do zastanowienia się, kto mógłby być winny dokonania zbrodni.

Przesłuchanie "Wyrobiska" minęło mi ekspresowo, ale ta historia jest tak wciągająca, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Bardzo polecam!

Sardegna

"Przepraszam, tu był trup" Marta Matyszczak


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments


 Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron:  384
Moja ocena : 6/6

O ile jestem fanką powieści Marty Matyszczak, uwielbiam serię o Guciu, podobnie, jak tę, o kotce Burbur, to lektura najnowszej książki autorki, czyli pierwszego tomu nowej serii z Ritą Braun w roli głównej, skradła moje serce na maksa! Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła, nie rozbawiła i nie sprawiła, że mam ochotę czytać i sięgać po więcej. Problem polega jednak tym, że aktualnie żaden inny tytuł nie dorównuje powyższej. Ani pomysłem, ani wykonaniem, ani całokształtem. Dlatego też nie umiem się wkręcić w nową lekturę.

Bardzo gratuluję Marcie, bo to tylko świadczy o tym, że autorka się rozwija i nie spoczywa na laurach, tylko tworzy coś nowego. Wielki plus za to, że kolejna seria nie ma bohatera zwierzęcego. Nie żebym miała jakieś uwagi co do tego konceptu, natomiast wydaje mi się, że po dwóch historiach z psim i kocim narratorem, fajnie oddzielić się od tego wątku i stworzyć coś nowego.

"Przepraszam, tu był trup", podobnie, jak poprzednie książki autorki, również jest komedią kryminalną. W tej historii doskonale widać, że Marta ma swój własny, wypracowany styl, widoczny zwłaszcza w momentach, które z założenia mają czytelnika bawić. Żarty sytuacyjne, powiedzonka lub śmieszne scenki nie są przesadzone, a wszystko napisane jest z wyczuciem smaku, w inteligentny sposób, tak, jak lubię najbardziej.

Wracając jednak do książki, rzecz dzieje się podczas zimy stulecia, kiedy Polskę nawiedza śnieżyca, a olbrzymie opady śniegu unieruchamiają ludzi w domach. To właśnie w tym czasie, do nowo otwartego, stworzonego w myśl ekologii i zasad przyjaznych środowisku, wiślańskiego hotelu i spa Villa La Vistule ulokowanego na Górze Bukowej, na zaproszenie właścicielki, przybywa grupa wpływowych influenserów, która ma za zadanie zaprezentować na swoich kanałach social media, nową, a jednocześnie wyjątkową i elitarną miejscówkę i zachęcić do jej odwiedzenia turystów z całego kraju.

Aldona Czyż, wiślańska przedsiębiorczyni, z wielką pompą planuje promować swój interes, nie waha się więc zainwestować w dobrą reklamę. Dlatego też grupa zaproszonych do hoteli gości to oryginalne postacie, twórcy, którzy, mimo iż pochodzą z różnych środowisk i branż, mają cechę wspólną: olbrzymie zasięgi w Internecie i miliony odbiorców.

Do hotelu przybywa znana wszystkim Polakom, Joanna Monterosso, trenerka fitness, kobieta sukcesu, która nie dość że zaraziła miłością do aktywności fizycznej miliony obserwatorów, to jeszcze rozwija swoją markę fit batonów i kolekcję modnej odzieży sportowej. Oprócz Joanny, na otwarciu pojawia się również Melania Ryszka, znana właścicielka serii kosmetyków, szczycąca się faktem, że jej produkty tworzone są na bazie ekologicznych składników, a także Bartłomiej Bełtz, aktor grający główną rolę w bijącym rekordy popularności, znanym serialu.

Na liście gości jest także Dariusz Bujok, wiślański celebryta, przedstawiciel lokalnego rzemiosła, właściciel sieci cukierni "U Ksawerego", który słodki biznes przejął po swoim teściu. Dariusz jest także sponsorem słodkości dostępnych dla gości hotelu, więc jego rola w otwarciu Villi La Vistule jest bardzo istotna.

Na zaproszenie Aldony Czyż, na otwarcie przyjeżdża również Maja Jankowska, młoda influencerka nagrywająca głównie na tiktoku. Maja ma całą rzeszę wiernych odbiorców, i to jej opinia oraz nagranie materiałów na sm wydają się być dla właścicielki najistotniejsze.

Ponieważ Maja nie chce sama spędzić weekendu w Wiśle, zabiera ze sobą najlepszą przyjaciółkę, Ritę Braun, a także jej młodszego brata, Radosława, który nie zamierza odmawiać darmowej wejściówki do spa i korzysta z okazji miłego spędzenia czasu z przyjaciółkami. Rita jest aktualnie na rozdrożu życiowym, szuka dla siebie miejsca i boryka się z problemami finansowymi, żyjąc w cieniu swej sławnej przyjaciółki. Postanawia jednak na parę dni się wyluzować i skorzystać z atrakcji, które oferuje jej darmowy weekend w Villi.
I tak, cała grupa twórców, a także ich osób towarzyszących, spotyka się w ekskluzywnym hotelu, który na pierwszy rzut oka faktycznie jest przyjazny środowisku i działa w myśl eko zasad. Każdy kolejny dzień obfituje jednak w sytuacje świadczące o tym, że działalność Villa La Vistule nie jest kryształowa, a właścicielka uprawia mocną grę pozorów.

Do tego, śnieżyca i odcięcie hotelu od reszty świata, na znacznie dłużej, niż weekend, budzi w gościach najgorsze instynkty. Sekrety skrywane, nie tylko przed internetowymi odbiorcami, ale również bliskimi, sukcesywnie wychodzą na jaw. Jeżeli do tego dołożymy tajemniczego, niespodziewanego gościa w hotelu, robiącego niemałe zamieszanie wśród obecnych, otrzymamy mieszankę wybuchową, która musi skończyć się trupem.

Prześwietna to książka! Zabawna, przewrotna, intrygująca. Bardzo, ale to bardzo mi się podobała. I fajnie, że to pierwsza część serii "Zbrodnie na podsłuchu", bo znając Martę, nie będzie zwalniać tempa i w kolejnych częściach przygotuje dla swoich czytelników coś ekstra!

Sardegna

"Zupa z ryby Fugu" Monika Szwaja


posted by Sardegna on , , , , , ,

1 comment


Wydawnictwo: SOL
Liczba stron: 352
Moja ocena : 5/6

W tym roku postanowiłam skupić się na wyczytywaniu zasobów własnej biblioteczki (co swoją drogą, nieźle mi idzie, bo od stycznia mam już przeczytanych 13 książek z półki) i sięgać po tytuły, które kiedyś kupiłam bądź otrzymałam i odłożyłam na jakieś nieokreślone "później".

Dlatego też idąc za tym pomysłem wyjęłam z biblioteczki "Zupę z ryby Fugu", czyli jedną z nielicznych, nieprzeczytanych jeszcze przez mnie, powieści Moniki Szwai.

Bardzo lubię historie stworzone przez autorkę i mam do nich olbrzymi sentyment. To od nich wiele się zaczęło, bowiem w czasach przedblogowych, to książki Moniki Szwai były dla mnie tymi pierwszymi, kobiecymi obyczajówkami, po które sięgałam. Życiowe, słodko - gorzkie historie, napisane z humorem, pochłania się na raz. Co ważne jednak, pod przykrywką łatwej, lekkiej i przyjemnej lektury tkwi zazwyczaj jakaś głębsza historia, która wcale nie jest tak banalna, jak na początku mogłoby się wydawać. I w tym właśnie tkwi cały urok powieści Moniki Szwai.

Nie inaczej było w przypadku powyższej książki o nieco przewrotnym tytule. Historia, która przydarzyła się głównym bohaterom jest jak tytułowa zupa z ryby Fugu. Jeżeli kucharz źle ją przyrządzi i popełni błąd w oprawianiu ryby, może spowodować zatrucie, a nawet śmierć konsumenta. Podobnie, pewna decyzja podjęta przez głównych, choć pozornie w dobrej wierze, mając na celu jedynie przyniesienie radości, spokoju i szczęścia, w rzeczywistości przynosi im tylko problemy, rozterki i nieodwracalnie wpływa na życie wielu osób.

Anita i Cyprian są młodym małżeństwem, którzy mimo przeciwności losu, a głównie niechęci ze strony przyszłej teściowej, uważającej związek jej syna za mezalians, starają się budować wspólną przyszłość.
Na początku para nie myśli o dziecku. Ich priorytetem jest życie na własny rachunek, założenie firmy i rozbudowa domu. Jednakże pod wpływem nacisków teściowej, która nalega, aby arystokratyczny ród Dolina-Grabiszyńskich miał potomka, w końcu zaczynają rozważać tę kwestię.

Starania staraniami, a życie życiem. Okazuje się, że Anita ma problemy z zajściem w ciążę, a wielumiesięczne, nieudane próby zaczynają ją coraz bardziej frustrować i męczyć.

Starania o dziecko zamieniają się nieustanną walkę, przepychankę i nieustanną huśtawkę nastrojów. Anita zaczyna się coraz bardziej denerwować, tym bardziej, że teściowa, choć nie okazuje tego wprost, oczekuję od swego syna i synowej konkretnych efektów. Dlatego też, para postanawia, w sekrecie przed mamusią, wielką przeciwniczką metody, zacząć starania o dziecko za pomocą in vitro.

Kiedy i to nie przynosi spodziewanych rezultatów, Anita, korzystając z podszeptów niekoniecznie życzliwej koleżanki, wpada na pomysł wynajęcia surogatki. I to właśnie ta decyzja zmieni wszystko w życiu Grabiszyńskich, ale również życiu teściów, rodziców, a nawet brata Anity. Przede wszystkim jednak, zmieni losy młodej dziewczyny,. Miranda Wiesiołek chce dla siebie innego życia, niż zaplanował dla niej ojciec. Wyjeżdża na studia do Szczecina i to właśnie tam w pewnym momencie splotą się jej losy i małżeństwa Grabiszyńskich, zgadzając się na bycie surogatką tylko i wyłącznie z powodów finansowych.

Tym oto sposobem zmienia się życie wszystkich bohaterów. Mirandy, z wiadomych przyczyn, ale również Anity i Cypriana, w których wstąpiła nieoczekiwana nadzieja na posiadanie upragnionego potomka. To, co wydaje się jednak prostą sprawą, 9 miesięcy oczekiwania i oddanie dziecka do adopcji, zmienia się w rodzinny dramat. A z tego impasu nikt nie wyjdzie bez szwanku.

Choć historia napisana jest z poczuciem humoru, przymrużeniem oka i pełna jest żartów sytuacyjnych, to tak naprawdę jest słodko gorzką opowieścią o parze, która za wszelką cenę chce zostać rodzicami, ale także o dramacie młodej kobiety, wrzuconej niejako w sytuację bez wyjścia.

Książkę połknęłam w parę godzin, przypominając sobie od razu, za co tak bardzo lubię powieści Moniki Szwai. Bardzo się cieszę, że że udało mi się w końcu przeczytać "Zupę z ryby Fugu" i dołączyć ją do stosu książek z półki 2024.

Sardegna

Trójka e-pik - maj 2024. Podsumowanie kwietnia


posted by Sardegna on

3 comments

Dzień dobry w maju! Startujemy z kolejnym etapem naszego wyzwania. Warto spojrzeć wstecz i podsumować nasze osiągnięcia w kwietniu i z nową energią i motywacją ruszyć do przodu w maju. Chciałbym również przypomnieć, że opcja JOKER nadal jest dostępna. Możecie więc przeczytać dowolną książkę powyżej 500 stron w ramach kategorii, która nie przypadła Wam do gustu.

W kwietniu w zabawie wzięło udział 24 uczestników, z czego 16 wykonało całe zadanie, 6 osób zrobiło 2/3 zadania, a 2 zrealizowały 1/3. W tym miesiącu na podium ulokowały się Maryla, ex aequo artecozbloxu i Małgorzata DL oraz Anna Sych, które ukończyły wyzwanie kolejno 5, 12 i 19 kwietnia. Bardzo Wam gratuluję Dziewczyny!

Maryla nie prowadzi bloga 
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Fran Ray "Ryzykowna manipulacja".
  • Co to w ogóle znaczy? - Józef Wilkoń, Piotr Wilkoń "Leopantera: Historia pewnej miłości", Stefan Chwin 'Srebrzysko"
  • Nie znamy się - Martin Pollack "Ojcobójca: Sprawa Filipa Halsmanna"
artdecozbloxu - Notatnik emigrantki    
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "The Vinyl Detective" – Andrew Cartmel
  • Co to w ogóle znaczy? - "Zazen" – Vanessa Veselka
  • Nie znamy się - "Erasure" – Percival Everett
Małgorzata DL - nie prowadzi bloga 
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -  "TOPR o psie, który został ratownikiem" Beata Sabała -Zielińska
  • Co to w ogóle znaczy? - "Diuna" Frank Herbert
  • Nie znamy się - "Próba sił" Robert Rozmus
Anna Sych - nie prowadzi bloga 
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Andy Weir "Marsjanin"
  • Co to w ogóle znaczy? - Przemysław Piotrowski "Smolarz"
  • Nie znamy się - Małgorzata Starosta "Sprawa lorda Rosewortha"
Tuż za podium ustawiły się:

Monotema - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -"Wrony"Petra Dvořáková
  • Co to w ogóle znaczy? - "Mikrotyki" Paweł Sołtys
  • Nie znamy się -  "Lód" Ulla-Lena Lundberg
Katarzyna Magdalena Marczewska  - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -Nora Roberts „ Niebo i ziemia”
  • Co to w ogóle znaczy? - Eliza Mikulska "Otwliczanie"
  • Nie znamy się -  Riley Sager "Tylko ona została"
Jenny Jenny Dawid 
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -"Niebieska nuta" Jan Antoni Homa
  • Co to w ogóle znaczy? - "Nielat" Piotr Kościelny
  • Nie znamy się - "Układ" Piotr Kościelny
Blanka - Kulturazja
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Nietuzinkowy sklep calodobowy" Kim Ho-yeon
  • Co to w ogóle znaczy? - "Czym nakarmiliśmy mantykorę?" Talii Lakshmi Kolluri
  • Nie znamy się - „Riku i królestwo bieli” Randy Taguchi
Agnes Dowolnik
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -  "Dzień Patrzenia się w Niebo" - "Rękopis Hopkinsa" R. C. Sherriff
  • Co to w ogóle znaczy? - "Wściek" Magdalena Salik
  • Nie znamy się - "Powtórka" Ken Grimwood
Urszula Zimoląg - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych -„Stulecie detektywów” Jürgen Thorwald
  • Co to w ogóle znaczy? - Maciej Hen „Solfatara”
  • Nie znamy się - Ito Ogawa „Kameliowy Sklep Papierniczy”
Natasza Ch - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Kinga Wójcik - "Trzcinowisko"
  • Co to w ogóle znaczy? - Deborah Blake - "Litha"
  • Nie znamy się - Simon Beckett - "Zapisane w kościach"
Karolina Sosnowska -  Tanayah czyta
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Karin Smirnoff "Millenium. Krzyk orła"
  • Co to w ogóle znaczy? - D. Vann "Komodo"
  • Nie znamy się -  E. Page "Pageboy" 
Paulina Guzek - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Las w płomieniach" Nora Roberts
  • Co to w ogóle znaczy? - "Rose Madder" Stephen King
  • Nie znamy się - "Chłopak dla teściowej" Agnieszka Walczak - Chojecka
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Mózg autystyczny" - Temple Grandin
  • Co to w ogóle znaczy? - "Momo" - Michael Ende
  • Nie znamy się -  "Zero" - Joanna Łopusińska
Iwona - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Litwinow M., "Za lasami", Fleszarowa-Muskat Stanisłaawa, "Szukając gdzie indziej"
  • Co to w ogóle znaczy? - Marcinów M. "Bezmatek"
  • Nie znamy się - Marcin z Frysztaka (Marcin S.Wilusz) "Mistyczna podróż 365 kroków"
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Dzieci z Bullerbyn" -Astrid Lingren
  • Co to w ogóle znaczy? - "Kalewala"- Elias Lönnrot
  • Nie znamy się - "Tryglaw. Wladca losu" - Małgorzata Syramonowicz
2/3 zadania wykonały:

Marjory  - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Kochać mocniej" Lisa Gardner
  • Co to w ogóle znaczy? ---
  • Nie znamy się - "Źródła Wełtawy" Petra Klabouchova
Kasia Roszczenko - nie prowadzi bloga
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych ---
  • Co to w ogóle znaczy? - "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk
  • Nie znamy się - "In nomine diaboli" Maks Dieter
Magda Maniaczytania
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "POPR-ańcy. Polowanie na wandali" Anna Sakowicz
  • Co to w ogóle znaczy? ---
  • Nie znamy się -  "Naznaczeni na zawsze" Emelie Schepp
Agnesto Agnestariusz
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Mopsik, który chciał miec urodziny" Bella Swift
  • Co to w ogóle znaczy? ---
  • Nie znamy się - "Moje dni w antykwariacie Morisaki" Santoshi Yogisawa
El Inny czas
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych ---
  • Co to w ogóle znaczy? - "Wendyjska winnica" Zofia Mąkosa.
  • Nie znamy się - "Krzyżyk niespodziany. Czas goralenvolk". Bartłomiej Kuraś, Paweł Smoleński
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych ---
  • Co to w ogóle znaczy? - Andrzej Kwiecień "Metamorf"
  • Nie znamy się - Justyna Sosnowska "Instytut Absurdu"
1/3 wyzwania zrealizowały:

Dobromiła  - edobromila
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - Maciej Siembieda "Miejsce i imię"
Na moje wyzwanie złożyły się:
  • Kwietniowy kalendarz świąt nietypowych - "Zupa z ryby Fugu" Monika Szwaja
  • Co to w ogóle znaczy? --- 
  • Nie znamy się ---
Wyzwanie z poprzednich miesięcy nadrobiły:

Maniaczytania
  • Marcowy kalendarz świąt nietypowych - "Zaklęty las" Margit Sandemo
  • Dzień kobiet - "Awantura o Basię" Kornel Makuszyński
Zapraszam do majowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści. 

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
Pierwsza kategoria będzie stała i wiązać się będzie z Kalendarzem Świąt Nietypowych. Za każdym razem podam Wam link, gdzie znaleźć można luźne inspiracje do szukania lektur. Druga kategoria pochodzić będzie z uzupełnianego na bieżąco, Banku Pomysłów, natomiast trzecia - będzie moją inicjatywą
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 

***


Majowy kalendarz świąt nietypowych
Książka pachnąca bzem 
Krótko i na temat

Pierwsza kategoria to Majowy kalendarz świąt nietypowych. Pod poniższym linkiem TUTAJ znajdziecie spis świąt nietypowych, które mogą posłużyć, jako inspiracja do szukania lektur na nadchodzący miesiąc.

Druga kategoria maja to Książka pachnąca bzem. Ta wiosenna opcja czytelnicza zawiera książki z kwiatami na okładce lub nazwą gatunku w tytule.

Trzecia propozycja majowej Trójki to Krótko i na temat, czyli krótkie formy. Tutaj sięgamy po zbiory opowiadań, felietony, eseje. Pełna dowolność.

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić! 

Sardegna