Archive for 2022

Trójka e-pik październik 2022. Podsumowanie września.


posted by Sardegna on

No comments

Dzień dobry w pierwszym dniu października. Patrząc na wyniki wrześniowego wyzwania, kategorie z zeszłego miesiąca były chyba dość trudne, albo przytłoczył nas wszystkich początek roku szkolnego. Ja na przykład przeczytałam w całym miesiącu tylko dwie książki, z czego ani jedna nie pasuje do wyzwania. Także szału nie ma. Nam nadzieję, że w październiku pójdzie nam lepiej. Tym bardziej gratulacje należą się dziewczynom, które ukończyły wyzwanie w całości.

We wrześniu w wyzwaniu wzięło udział 22 uczestników, z czego 8 wykonało całe zadanie, 7 osób zrobiło 2/3 zadania, a 7 zrealizowało 1/3. W tym miesiącu na podium ulokowały się Agnesto z dniem ukończenia 20 września, ex aequo Maryla Lentowicz, Monotema i Katarzyna Magdalena Marczewska, które ukończyły wyzwanie 27 września, a później Iwona i Natanna, które zakończyły zabawę 28 i 29 września. Jeszcze raz gratuluję Dziewczyny! 
 
Agnesto - Agnestariusz
  • W labiryncie kłamstw - "Tajemnica" Agnieszka Kowalska-Bojar
  • Podejmij wyzwanie - "The walking cat" Tomo Kitaoka
  • Dwa - "Drugi" Ewa Nowak
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Gdy nadejdzie jutro" Sidney Sheldon
  • Podejmij wyzwanie - "Sceny z niemego kina" Julio Llamazare
  • Dwa -"Dwaj bracia" Ben Elton, "Tani drań" Wiesław Michnikowski
Monotema - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Tajemnice zbrodni" Ewa Ornacka
  • Podejmij wyzwanie -"Gawędy o wilkach i innych zwierzętach" Marcin Kostrzyński
  • Dwa - "Martwy sad" Mieczysław Gorzka
Katarzyna Magdalena Marczewska - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - Anna Górna "Kraina złotych kłamstw"
  • Podejmij wyzwanie - Max Czornyj "Grzech"
  • Dwa - Małgorzata Rogala " Za cenę śmierci"
Iwona - nie prowadzi bloga
Natanna - Moje zaczytanie
  • W labiryncie kłamstw - "Idealne kłamstwo" Rachel Abbot
  • Podejmij wyzwanie - "Zmowa nieobecnych" Maria Kuncewiczowa
  • Dwa - Ken Bruen "Londyński bulwar"
Tuż za podium ustawiły się:
 
Natasza Ch - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw -Piotr Borlik - "Labirynt"
  • Podejmij wyzwanie -William B. Irvine - "Wyzwanie stoika"
  • Dwa - Marek Stelar - "Krzywda"
2/3 wyzwania zrealizowały:
 
Karolina Sosnowska Tanayah czyta
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - "Pan Lodowego Ogrodu" t.3 J. Grzędowicz
  • Dwa - "Łowcy ognia" M. Kallentoft
  • W labiryncie kłamstw - "Purpurowe rzeki"-Jean-Christophe Grange
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - "Sfora"-Przemysław Piotrowski, "Więzy krwi" -Patricia Briggs
 Makomt - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - Szczepan Twardoch "Król"
  • Dwa - Marta Kisiel "Nagle trup"
Aine - Czytanie przy kominku
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie - Michał Cetnarowski "Gnoza"
  • Dwa - Jørn Lier Horst "Kod Kathariny" , Agata Przybyłek "Kto jak nie ja!", Olga Rudnicka "Nieszczęście w szczęściu"
Edyta S - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw - "Żadanica" Katarzyna Puzyńska
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - "Córki stolicy" Jagna Rolska
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga 
  • W labiryncie kłamstw - "Wielkie kłamstewka" - Liane Moriarty
  • Podejmij wyzwanie - Bernardine Evaristo "Dziewczyna, kobieta, inna"
  • Dwa -
Jenny - Jenny Dawid
  • W labiryncie kłamstw - Piotr Borlik "Labirynt"
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa - J.D. Barker "Czwarta małpa"
1/3 wyzwania zrealizowały:
 
brzydula13 - nie prowadzi bloga
  • Dwa - "Za cenę śmierci" Małgorzata Rogala
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • Dwa - "Wina wina" Małgorzata Starosta
Joanna Kos - nie prowadzi bloga
  • Dwa - Preston Douglas, Lincoln Child "Relikwiarz"
Małgorzata  D - nie prowadzi bloga
  • Dwa - Magdalena Wala: "Zanim zrozumiem"
Katarzyna Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • Dwa - Lekcje chemii - Bonnie Garmus
 Anna Sych - nie prowadzi bloga
  • W labiryncie kłamstw -"Tajemnica rzekomego małżonka" E. J. Copperman, Jeff Cohen
Dobromiła - E - czytam 
Na moje wyzwanie złożyły się:
  • W labiryncie kłamstw ---
  • Podejmij wyzwanie ---
  • Dwa ---
Wyzwanie z poprzednich miesięcy nadrobiły:
 
Magda - Maniaczytania 
  • kurz i pająki - "Arystokratka na koniu" Bocek Evzen
  • czasownik - "Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen" Corra Harrison
  • skończ wreszcie tę książkę  - "Mossad: najważniejsze misje izraelskich tajnych służb" Bar-Zohar Michael, Mishal Nissim 
Zapraszam do październikowej Trójki e-pik
 
Cel:

Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

Zasady:

*  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
*  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
*  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
jeden z tych gatunków zostanie zaproponowany przeze mnie, wybór drugiego i trzeciego będzie zależał od Was
*  w trzecim tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
*  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
* osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
*  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
* miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatora wyzwania 
 
***
 
 
 Jesieniara
Poza sezonem
P jak październik
 
Pierwsza opcja października to Jesieniara. Wprawdzie nie lubię tego określenia, to sądzę, że idealnie nada się, jako kategoria w nadchodzącym miesiącu. W jej ramach czytamy wszystkie książki z jesienną okładką. Liczą się wszystkie pomarańcze i brązy, liście, parasolki, kasztany, jesienne herbatki, dynie i halloweenowe klimaty. 

Kategoria druga, czyli Poza sezonem to książki, których akcja rozgrywa się w miejscu, do którego chętnie pojechalibyśmy na wakacje. Nie ważne czy w sezonie, czy poza nim. Mogą to być powieści rożnych gatunków, albo książki podróżnicze, czy reportaże.

Trzecia kategoria to Wasz wybór z ankiety. Opcja P jak październik, czyli wszystkie książki, których tytuł zaczyna się na literę P wydaje się dość łatwa, choć wiadomo, jak jest.

Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!   
 
Sardegna

Blogowe podsumowanie miesiąca - wrzesień


posted by Sardegna on

1 comment

Dzień dobry w ostatnim tygodniu września. Jak minął mi pierwszy miesiąc szkoły, a co za tym idzie, pierwszy miesiąc powrotu do pracy? Całkiem w porządku. Wiadomo, że wrzesień zawsze generuje nowe obowiązki i zmniejsza ilość wolnego czasu, ale tym razem był to dla mnie moment powrotu do pracy po rocznej przerwie, stąd też miałam poważne obawy, jak się w tym wszystkim odnajdę. Okazało się, że nie było tak źle. Grunt to pozytywne nastawienie, ale sporą robotę w moim przypadku zrobiła też zmiana priorytetów, nad którą ciężko pracowałam w czasie urlopu, i którą starałam się, i nadal staram, wprowadzać w życie. Nie da się jednak ukryć, że powrót do obowiązków sprawił, że miałam mniej czasu, ale też weny na czytanie. Na szczęście coś oglądałam na Netflixie, wzięłam udział w dwóch ciekawych spotkania autorskich, działałam dalej z aktywnością fizyczną, starając się znaleźć czas na wszystkie te przyjemności. Mam nadzieję, że w październiku pójdzie mi równie dobrze, zarówno w pracy, jak i w innych aktywnościach.

Lista przeczytanych:
 

 
1. "Sztauwajery" Paulina Świst - 5
2. "Gdzie jesteś Julio?" Joanna Opiat-Bojarska - 4
 
 
 Imprezy kulturalne:
 
We wrześniu odkryłam MBP w Żorach, a to wszystko przy okazji organizowanego po raz pierwszy Festiwalu "Żar Literatury". Wybrałam się do Żor na spotkanie z Dominiką Słowik, a przy okazji odebrałam wygrane w bibliotece gadżety. MBP okazało się wspaniałą miejscówką, a ja na pewno nie raz jeszcze tam zawitam.
W tym miesiącu odbyła się także premiera mojego pierwszego patronatu medialnego, czyli książki Anny Wojtkowskiej - Witala "Potknięcia miłości". W związku z tym w MBP w Mikołowie miało miejsce spotkanie z autorką, na którym pojawiły się także inne patronki: Czytelniczka Gosia, oraz Andżelika z Czytam dla przyjemności. Po spotkaniu udało się wybrać na kawę i poplotkować z Anią o szczegółach pisania powieści, a z dziewczynami o blogosferze, książkach i socjal mediach.
 
Nowości:
 
 
"Dziecko piątku" Małgorzata Musierowicz
"Drzewko szczęścia" Magdalena Witkiewicz
"Agata na tropie. Skarb Majów" Steve Stevenson
"Upiorna szkoła" Anthony Horowitz
"Harrow Lake" Kat Ellis
"GOPR" Wojciech Fusek, Jerzy Porębski
"Deman" Artur Urbanowicz
"Sztauwajery" Paulina Świst 
"Potknięcia miłości" Anna Wojtkowska - Witala
"W blasku słońca" Magdalena Kordel
"Okno z widokiem" Magdalena Kordel
"Nerve" Jeanne Ryan
"Anatomia góry" Rafał Fronia 
"Martwa góra. Historia tragedii na Przełęczy Diatłowa" Eichar Donnie
"Kurtyka" Bernadette McDonald
 
Serialowo:
 
We wrześniu obejrzałam długo wyczekiwany 5 sezon "Cobra Cai". Szkoda, że ma on tylko 7 odcinków, bo uwielbiam tę historię, podobnie zresztą, jak mój Młody. Ekipa z dojo Daniela Laruso oraz Johny'ego Lorenza łączy siły, aby przeciwstawić się nowej formule Cobra Cai. Wspomaga ich przyjaciel Daniela, sensei z Okinawy, z którym dawny konflikt i walkę na macie można zobaczyć bodajże w drugiej części filmu. Trójka senseiów i grupa nastolatków stawia czoła niszczącej machinie Cobra Cai. Czy tym razem sprawiedliwość, dobro i prawość zatriumfują?

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

Filmowo:
 
We wrześniu obejrzałam 13 filmów, co daje mi ostatecznie 124 filmy w ciągu 9 miesięcy (styczeń 27 + luty 9  + marzec 16 + kwiecień 16 + maj 9 +  czerwiec 9 + lipiec 9 + sierpień 16 + wrzesień 13 = 124  )
 
1. "Osaczony" reż.  Florent Emilio Siri - film, na obejrzenie którego namówił mnie mój syn (swoją drogą, to ciekawe doświadczenie oglądać sensacje albo thrillery w towarzystwie własnych dzieci). Bruce Willis w roli policjanta -  mediatora, który od lat ogarnia najbardziej niebezpieczne akcje, rozmawiając na gorąco z porywaczami. Kiedy jednak kolejna jego akcja kończy się fiaskiem, wycofuje się z funkcji i przenosi na prowincję. Na jego nieszczęście, tam również dochodzi do dziwnego porwania dwójki dzieciaków i zamknięcie ich wraz z porywaczami w domowej twierdzy.

2. "Przypadkowy przechodzień" reż. Babak Anvari - thriller, w którym dość dużo się dzieje, a do tego ma ciekawą konstrukcję, jakiej nie zauważyłam w tego typu filmach. Para graficiarzy wkrada się do domu bogatych i wpływowych ludzi, malując im ściany, w ten sposób walcząc z systemem. Wizyta w domu wpływowego sędziego kończy się tym, że jeden z chłopaków zauważa w piwnicy coś niepokojącego, a kiedy następnego dnia postanawia to sprawdzić, znika bez śladu. Co ukrywa w swym domostwie sędzia i czy mama zaginionego nastolatka odkryje prawdę o tym, co dzieje się w podziemiach rezydencji?

3. "Wstrząsy" reż. Ron Underwood  - horror z roku 1990, który oglądałam w dzieciństwie niezliczoną ilość razy, za każdym razem niesamowicie się bojąc. Teraz po trzydziestu latach film pojawił się na Netflixie, stąd też postanowiłam go sobie obejrzeć ponownie. Kilku mieszkańców opustoszałego miasteczka w Teksasie musi zmierzyć się z ogromnymi potworami, które reagują na wszelki hałas i wstrząsy, wyskakują z pod ziemi. Młody Kevin Bacon i horror z lat 90 tych umilili mi dzień!

4. "Willa miłości" reż. Mark Steven Johnson - komedia romantyczna rozgrywająca się w Weronie, tuż pod balkonem Romea i Julii. Świeżo upieczona singielka Julie, zakochana z historii kochanków z Werony, wyrusza w swoją podróż marzeń, aby zobaczyć z bliska miejsca wszystkie miejsca, o których pisał Szekspir. Na miejscu okazuje się, że jej wymarzoną Villę Romantica ktoś już wynajął i wcale nie chce opuścić lokalu, dlatego też Julie postanawia pozbyć się niechcianego współlokatora.

5. "Rzut życia" reż. Jeremiah Zagar - obyczajowy film z Adamem Sandlerem, który wypadł w swej roli wyjątkowo poważnie, ale też przejmująco i emocjonalnie. Sandler gra łowcę talentów, który sprzeciwiając się woli członków drużyny koszykarskiej, zaprasza do współpracy genialnego gracza - amatora, chłopaka z biednej dzielnicy, Bo Cruza. Kiedy za niesubordynację zostaje usunięty z drużyny, postanawia zrobić wszystko, aby udowodnić środowisku, że wie, co robi, a Cruz ma przed sobą wspaniałą karierę.

6. "Strach" reż. James Foley - thriller z 1996 roku z Markiem Wahlbergiem i Reese Witherspoon w rolach głównych. Młoda dziewczyna z dobrego domu zakochuje się w starszym od siebie chłopakiem o nieznanej przeszłości. Kiedy wybuch jego agresji sprawia, że nastolatka nie chce się już dalej spotykać, mężczyzna postanawia zemścić się na jej rodzinie.
 
7. "Nagła śmierć" reż. Peter Hyams - sensacyjny film z Jean-Claude Van Damme z 1995 roku. McCord, były strażak próbuje zapobiec atakowi terrorystycznemu na olbrzymim meczu hokeja w centrum miasta. Musi działać szybko, bo zakładnikami morderców gotowych na wszystko jest jego mała córka i wice prezydent.
 
8. "Czas dla siebie" reż. John Hamburg - zabawna komedia z Markem Wahlbergiem (lubię tego aktora!). Sonny i Huck przyjaźnią się od lat, z tym że jeden z nich jest lekkoduchem, który mimo 44 lat nie ma stałej pracy, ciągle imprezuje i wydaje olbrzymie ilości pieniędzy na przyjemności. Drugi natomiast jest statecznym ojcem, prowadzi dom i pomaga żonie robiącej karierę architekta. W ramach wolnego weekendu przyjaciele postanawiają się zabawić i spędzić trochę czasu razem. Impreza wymyka się jednak spod kontroli, co może skończyć się fatalnie dla ustabilizowanego i spokojnego życia Sonny'ego.
 
9. "Antebellum" reż. Gerard Bush, Christopher Renz -  wyjątkowy film, który z założenia jest horrorem, ale ja bardziej określiłabym go jako thriller psychologiczny. Na plantacji bawełny prowadzonej przez konfederatów katorżniczo pracuje grupa czarnoskórych niewolników. Kilka z nich próbowało uciec z tego piekła, jednak wszystkie próby buntu kończą się natychmiastową egzekucją. Jedną z niewolnic jest Eiden, dziewczyna, która kiedyś również próbowała się uwolnić, teraz jednak poniżona i ubezwłasnowolniona, pokornie przyjmuje swój los. Tak naprawdę jednak Eiden jest kimś zupełnie innym, niż czarną niewolnicą. Prawda okaże się dla widza szokująca!
 
[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

10. "Cybernatural" reż. Levan Gabriadze - horror, który widz ogląda z perspektywy ekranu laptopa jednego z bohaterów. Piątka licealistów odpowiedzialna za doprowadzenie swej koleżanki z klasy do samobójstwa, zostaje wciągnięta przez nieznanego uczestnika forum w makabryczną grę. Podobny film już kiedyś oglądałam, co nie zmienia faktu, że i na ten patrzy się całkiem dobrze.
 
11. "Broad Peak" reż. Leszek Dawid - polska produkcja, na którą długo czekałam. Historia Macieja Berbeki i jego porachunków z ośmiotysięcznikiem. Film nie jest biografią, skupia się raczej na dwóch wybranych wątkach, co sprawia, że widz nieobeznany z historią Macieja Berbeki może nie być usatysfakcjonowany z wybiórczości scen. Dla mnie film okazał się wspaniałym uzupełnieniem wiedzy, jaką posiadam na temat polskiego himalaizmu i feralnej wyprawy z 2013 roku. 

12. "Królewskie wakacje" reż. Ernie Barbarash -sympatyczna komedia romantyczna opierająca się na schemacie: nowojorska dziewczyna jedzie na ferie zimowe do małego europejskiego państwa i na miejscu poznaje miłego chłopaka, którym okazuje się być sam książę. Przewidywalnie i bez większych emocji.

13. "Lou" reż. Anna Foerster - samotniczka Lou żyje na wyspie odciętej od świata. Na terenie jej posiadłości mieszka także Hana, samotnie wychowująca córeczkę Vee, uciekając przed mężem tyranem. Kiedy nadciąga sztorm, a wyspę ogarnia wielka burza, okazuje się, że Vee zniknęła porwana przez swojego ojca. Hana  rusza do Lou po pomoc, nie wiedząc, że staruszka ma za sobą bogatą przeszłość, potrafi świetnie posługiwać się bronią i tropić zwierzynę. Lou ma też wielką tajemnicę, którą nie podzieliła się z nikim przez lata. Ciekawy thriller, choć początkowo zupełnie się na to nie zapowiadało.
 [zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]
 
Muzycznie:

We wrześniu w duszy grał mi przede wszystkim "Peron" Jamala, a w bardziej rockowym wykonaniu Dawida Podsiadło, Korteza i Krzysztofa Zalewskiego w Męskim Graniu. Nie mam pojęcia, dlaczego wcześniej nie wpadłam na ten kawałek, ale ostatnio słucham go codziennie:
 

Drugim utworem jest rockowy remix grupy atb "Let you go".
 

A jak Wam minął wrzesień?

Sardegna

"Zaginiona wyspa" Douglas Preston, Lincoln Child


posted by Sardegna on , , , , , ,

3 comments

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron: 440
Moja ocena : 6/6  
 
"Zaginiona wyspa" to trzecia część tetralogii Prestona i Childa związana z przygodami niesamowicie inteligentnego, wszechstronnie wykształconego pracownika instytutu broni jądrowej Gideona Crew. Gideon zna się na nowoczesnych technologiach, jest oczytany, wygadany, a do tego jest genialnym złodziejem dzieł sztuki. Gdybym znała tego bohatera przed napisaniem tekstu "ŚBK: Mężczyzna idealny, czyli o moich ulubionych bohaterach literackich", jak nic umieściłabym go w pierwszej trójce ulubieńców. 
 
Z poprzednich tomów wiemy już, że Crew został wmanewrowany do współpracy z tajemniczą organizacją kierowaną przez Eliego Glina, zajmującą się ogarnianiem rzeczy niemożliwych, i wykonał dla niej dwa niezwykle niebezpieczne, praktycznie niewykonalne zlecenia, które ostatecznie ocaliły ludzkość i cały świat.
 
Część pierwsza, czyli "Miecz Gideona" jest historią typowo sensacyjną, druga - "Trup Gideona" to odjechana, wielowątkowa opowieść, w której dzieje się wszystko, czego byśmy chcieli, ale też to, o czym byśmy nawet nie śnili, przez to stając się mieszanką thrillera, powieści grozy i s-f. Część trzecia, czyli "Zaginiona wyspa" to historia przygodowa, ale jednocześnie najbardziej fantastyczna z całej serii, opiera się bowiem na motywie, który bardzo lubię w książkach i filmach, czyli na poszukiwaniu wyspy skarbów.
 
Gideon Crew dostaje od swojego zleceniodawcy kolejne prawie niemożliwe zadanie do wykonania. Tym razem ma skorzystać ze swojego złodziejskiego doświadczenia i wykraść z Muzeum Nowojorskiego stronicę z bezcennego manuskryptu Księgi z Kells. Dokument ten ma wielkie znaczenie dla Irlandczyków, jest ich świętą księgą, stąd też system zabezpieczający manuskrypt w czasie tournée po Stanach, jest praktycznie nie do sforsowania. Gideon musi jednak wykraść jedną ze stron księgi, na niej bowiem rzekomo ma znajdować się mapa prowadząca do tajemniczej wyspy, miejsca skrywającego przedziwne lekarstwo, będące remedium na wszystkie choroby świata.
 
Zadanie wydaje się Gideonowi najłatwiejsze ze wszystkich do tej pory mu zleconych. Rejs po Morzu Karaibskim, w świetnie wyposażonej łodzi, w towarzystwie specjalistki od języków klasycznych, ale też żeglugi morskiej, Amy, zdaje się nie być tak ekstremalnym zadaniem, jak poprzednie. Jednak poszukiwanie zaginionej przez wieki, wyspy, zgodnie ze wskazówkami zawartymi w pradawnej księdze okaże się niebezpieczną, ale też najdziwniejszą podróżą w życiu bohatera. Trasa, którą Gideon i Amy płyną oraz podpowiedzi, jakimi się kierują, coraz bardziej przypominają im ... mityczną drogę Odyseusza do Itaki.
 
Bohaterowie, podobnie jak żeglarze z homerowskiej epopei, będą musieli zmierzyć się z niebezpieczeństwami, których nawet sobie nie wyobrażali, pakując się na wyprawę. Zanim trafią na wyspę skarbów, walczyć będą z niedostępnym i wzburzonymi wodami Morza Karaibskiego, nie na darmo nazywanymi Trójkątem Bermudzkim, piratami krążącymi po okolicy w poszukiwaniu nowych łupów, ale przede wszystkim z zagrożeniami, na które narażony był także sam Odyseusz. Natomiast to, co czeka bohaterów na samej wyspie, mogłoby właściwie stanowić fabułę kolejnej książki, także będzie się działo! 
 
"Zaginiona wyspa" bardzo przypadła mi do gustu. Lubię taką przygodową odsłonę powieści, którą autorzy pokazali już przy okazji "Zabójczej fali". Niezwykle pomysłowe okazało się wprowadzenie elementu mitologicznego, poszukiwanie magicznego lekarstwa oraz nawiązanie do zaginionych cywilizacji, a później sprytne połączenie tego z wątkiem współczesnego zlecenia dla tajemniczej organizacji. Takie rzeczy tylko u Prestona i Childa!

Sardegna

Co będziemy czytać w październikowej Trójce e-pik?


posted by Sardegna on

No comments

Zapraszam do wyboru październikowej Trójki e-pik. W komentarzach poniżej lub  na naszej grupie trójkowej zostawiajcie propozycje kategorii, które chcielibyście przeczytać w nadchodzącym miesiącu. Przypominam, że nie powtarzamy opcji, które już wcześniej był wykorzystane (dla pewności TUTAJ znajdziecie zestawienie wszystkich Trójkowych kategorii, jakie do tej pory się pojawiły). Biorę pod uwagę pierwszych 10 opcji, a później w ankiecie na blogu i w grupie na Facebooku będziecie mogli wybrać swojego faworyta. Przypominam, że każdy uczestnik może oddać w ankiecie maksymalnie 3 głosy. Zapraszam do zabawy i proponowania swoich kategorii.
 
 
 
 
 
 
***
Sardegna

"Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku" Dariusz Kortko, Jerzy Porębski


posted by Sardegna on , , , , , , ,

1 comment

 
Wydawnictwo: Agora
Liczba stron: 456
Moja ocena : 6/6 
 
"Berbeka. Życie w cieniu Broad Peak" to kolejna książka z mojej ulubionej serii Agory, opowiadająca o osiągnięciach, ale też życiu osobistym największych światowych himalaistów. Na książkę o Macieju Berbece skusiłam się na zeszłorocznych Targach Książki w Krakowie, chciałam bowiem uzupełnić sobie informacje o wszystkich czterech zimowych zdobywcach Broad Peaku. Czytałam już książkę Adama Bieleckiego ("Spod zamarzniętych powiek") oraz Tomka Kowalskiego ("magisterkowalski.blog"), teraz przyszedł czas na opowieść o Macieju Berbece.
 
W marcu 2013 roku na szczycie dwunastego co do wielkości, ośmiotysięcznika, stanęło czterech polskich wspinaczy. Maciej Berbeka, Artur Małek, Adam Bielecki i Tomek Kowalski. Niestety dwójce z nich nie udało się szczęśliwie wrócić do bazy. O szczegółach tamtej wyprawy wspominano już w wielu książkach, dlatego nie chciałabym kolejny raz pisać na ten temat. Poza tym, w powyższej książce Broad Peak jest tylko jednym z elementów rozbudowanej układanki. Ważną jej częścią, ale nie mniej ciekawą, niż pozostałe.
 
Maciej Berbeka oprócz tego, iż był światowej sławy himalaistą, pierwszym zdobywcą zimowego Broad Peaku, Manaslu i Czo Oju, wyznaczył nową drogę na Annapurnę, zdobył Everest od strony chińskiej, był kierownikiem kilku wypraw zimowych w Himalaje, przede wszystkim był wspaniałym mężem i ojcem. Wątkowi rodzinnemu poświęcono w tej książce sporo miejsca, zaczynając od opowieści o rodzicach himalaisty, jego ojcu, przewodniku górskim, alpiniście i taterniku, po którym synowie Maciej i Jacek odziedziczyli miłość do gór, poprzez początki znajomości  z żoną Ewą Dyjakowską, historię ich miłości, narodziny czwórki synów, na scenkach ze zwyczajnego - niezwyczajnego życia rodzinnego, kończąc.
 
O związku Macieja z Ewą z perspektywy żony himalaisty można przeczytać w książce "Jak wysoko sięga miłość" Beaty Sabały Zielińskiej. Jest to przepiękna historia o miłości, w której na równi ważne są góry i wyprawy, jak relacje z bliskimi, codzienne sprawy, bliskość i wspólne spędzanie czasie.
 
Jednak powyższa książka daje nowy obraz Macieja Berbeki, który do tej pory jawił się tylko, albo aż, jako wybitny himalaista, ale także mąż i ojciec. "Życie w cieniu Broad Peak" pozwala ujrzeć jego inną twarz, człowieka pełnego pasji, i to nie tylko tej związanej z górami, który poświęca się temu, co robi w stu procentach. Każda praca, czy zadanie, jakiego podejmował się Maciej, była wykonywana z wielkim zaangażowaniem i w sposób odpowiedzialny. Doskonałym przykładem takiej postawy okazała się funkcja przewodnika górskiego, ratownika TOPRu, czy kierownika wycieczek komercyjnych, ale też pomoc żonie w jej projektach, czy współpraca z instytucjami kultury w Zakopanem.  
 
Przed czytelnikiem odkrywa się postać Macieja Berbeki, jako człowieka rodzinnego, pełnego pasji, odpowiedzialnego, honorowego, starającego się dotrzymywać danego słowa. Mamy szansę poznać po prostu dobrą, lubianą i szanowaną, w szerokim gronie bliższych i dalszych znajomych, osobę. 
 
Tytuł książki nie jest jednak przypadkowy, stąd też wątek Broad Peaku, czyli ostatnia wyprawa Berbeki, ale też ta wcześniejsza, z roku 1988, która zakończyła się dla wspinacza na przedwierzchołku, stanowi istotny element jego historii. Od lat mówiono, że himalaista ma niewyrównane porachunki z górą, stąd też propozycja, jaka napłynęła do Berbeki w roku 2012, związana z projektem Polski Himalaizm Zimowy i zimową wyprawą na Broad Peak pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego z ekipą młodych wspinaczy, wydawała się strzałem w dziesiątkę. 
 
Perspektywa pierwszego wejścia na niezdobyty do tej pory zimą ośmiotysięcznik, wydawała się kusząca z wielu powodów. Po pierwsze, w razie powodzenia misji, Berbeka zapisałby się na zawsze na kartach historii, jako pierwszy zimowy zdobywca góry. Po drugie, byłaby to dobra szansa, aby rozliczyć się z raz na zawsze z Broad Peakiem, a po trzecie, stanowiłaby okazję do powrotu po latach w Himalaje. Współtowarzyszami wyprawy była trójka młodych, gotowych na wszystko wspinaczy, cały projekt wspierany kierownictwem świetnego organizatora, Krzysztofa Wielickiego, co mogło więc pójść nie tak? 
 
Z historii wiemy już, że na szczycie, a także przy wejściu, jak i zejściu z ośmiotysięcznika może stać się wszystko, i tak też niestety stało się w przypadku tej wyprawy. Maciej Berbeka i Tomek Kowalski nie wrócili z Broad Peaku, a w mediach rozpętała się burza. W powyższej książce nie przeczytamy jednak o ówczesnych doniesieniach medialnych, tylko o tym, co działo się wśród najbliższych Macieja, kiedy dowiedzieli się o tragicznym finale wyprawy.
 
Na koniec mojego wpisu chciałam wspomnieć jeszcze o kilku szczegółach technicznych książki. "Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku" jest cudownie wydana, wzbogacona zdjęciami z prywatnego archiwum rodziny himalaisty, w twardej oprawie idealnie pasuje do pozostałych biografii słynnych wspinaczy wydanych przez wydawnictwo Agora. Nie ukrywam, że seria ta jest bardzo bliska memu sercu, a lektura kolejnej biografii wyjątkowego himalaisty dostarczyła mi niesamowitych emocji. Książkę przeczytałam w sierpniu, ale tak się akurat złożyło, że napisanie powyższego tekstu zbiegło się z premierą Netflixowskiego filmu "Broad Peak". Dlatego bardzo polecam powyższą lekturę i to zdecydowanie przed obejrzeniem filmu. Pozwoli Wam to zrozumieć szerszy kontekst wyprawy Macieja Berbeki na Broad Peak i poznanie bliżej przeszłości himalaisty.
 
Sardegna

"Jak oddech" Małgorzata Warda


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Liczba stron: 345 
Moja ocena: 5/6 
 
W natłoku nowości, które co miesiąc pojawiają się na rynku książki, często zdarza mi się odkładać kupione egzemplarze na nieokreślone później. Mimo że w danym momencie bardzo chcę przeczytać konkretny tytuł, to jednak zarzucona nowościami wkładam te najważniejsze do biblioteczki, i zupełnie ... o nich zapominam. Na szczęście są jeszcze porządki na regale, które raz na jakiś czas uskuteczniam i to właśnie one przynoszą mi odgruzowanie stosów i ujawniają stare - nowe książki czekające od lat na swoją kolej. 
 
Powieści pani Małgorzaty Wardy od dawna były na mojej liście must read. Już właściwie od momentu, kiedy przeczytałam pierwszą z nich, czyli "Nikt nie widział, nikt nie słyszał", a potem młodzieżówkę "5 sekund do IO", wiedziałam, że z chęcią poznam jeszcze inne książki autorki. Tym oto sposobem zaopatrzyłam się w "Jak oddech",  musiało jednak minąć kilka lat, abym sięgnęła po tę emocjonalną historię.
 
Jasmin i Staszek znają się praktycznie od urodzenia, bowiem ich matki wychowywały się w jednej rodzinie zastępczej i do dziś mocno się przyjaźnią. O ile matka Jasminy ułożyła sobie życie osobiste, ma kochającego męża i stabilną sytuację rodzinną, tak matka Staszka samotnie go wychowuje, od lat zmagając się z  brakiem czasu, problemami finansowymi, lokalowymi, ale też emocjonalnymi. Stąd też dzieciaki praktycznie wychowują się wspólnie, spędzając dużo czasu w domu dziewczyny. Naturalnym krokiem w ich znajomości wydaje się być więc wielka przyjaźń i zażyłość, a w okresie dorastania, pierwsza miłość. 
 
Budowanie młodzieńczej relacji damsko-męskiej, pierwsze emocje związane z nastoletnim uczuciem, zajmują cały czas dzieciaków, jednak wbrew pozorom nie spotyka się to ze zrozumieniem i akceptacją ich rodzin. Mijają lata. Relacja Staszka i Jasmin przechodzi swoje wzloty i upadki, będąc stałym i niezmiennym elementem ich życia. 
 
Pewnego dnia jednak dziewczynę elektryzuje wiadomość, że Staszek zniknął bez śladu po tym, jak wyszedł rano z domu nie zabierając ze sobą praktycznie żadnych rzeczy. Telefon chłopaka loguje się wprawdzie jeszcze parę godzin po zniknięciu do sieci, ale później zostaje na stałe wyłączony. Jasmin wraz ze swoją rodziną, ale przede wszystkim z matką ukochanego, szaleją z niepokoju. Pierwszym krokiem jest zgłoszenie zaginięcia chłopaka na policję, funkcjonariusze nie traktują jednak tego zgłoszenia priorytetowo, bowiem Staszek jest już dorosłym mężczyzną. Dni mijają Lena i bliscy zaczynają szukać pomocy nie tylko na policji, ale także w organizacjach zajmujących się poszukiwaniem osób zaginionych. Przełom w śledztwie przychodzi dopiero w momencie, kiedy ktoś podrzuca na próg domu mamy Staszka kopertę z tajemniczymi zdjęciami. 
 
Poszukiwania chłopaka nabierają na sile. Jasmin oprócz działań fizycznych stara się także nawiązać więź telepatyczną ze Staszkiem, kiedyś bowiem obiecali sobie, że w razie gdyby któreś z nich umarło da znak drugiemu z zaświatów. Dziewczyna próbuje porozumieć się z ukochanym. Raz ma przeczucie, że chłopak żyje, innym razem zdaje jej się, że kontaktuje się z duchem. Jasmin próbuje też dociec, co tak naprawdę mogło doprowadzić do zniknięcia Staszka. Odpowiedzi szuka w przeszłości, nie tylko swojej, ale też najbliższych. Czy dziewczyna faktycznie jest w stanie dzięki swej podświadomość odkryć prawdę
 
"Jak oddech" to przejmująca powieść o sile miłości, wielkiej przyjaźni, ale dotyka też dwóch ważnych kwestii. Po pierwsze, jest to książka o stracie bliskiej osoby, i to tej najgorszej ze wszystkich, czyli sytuacji, kiedy nie wiemy, co się z nią stało. Emocje towarzyszące matce Staszka i Jasmin, bezsilność, bezradność, frustracja, łapanie się każdej możliwej opcji i deski ratunku, huśtawka nastrojów, od pełnej optymizmu postawy, do poczucia utraty sensu i całkowitej depresji, są dla czytelnika naprawdę przytłaczające. Ciężko o tym czytać widząc, że takie sytuacje zdarzają się na świecie właściwie codziennie. Dodatkowo, w swej książce Małgorzata Warda wykorzystuje autentyczny wątek związany z podrzuceniem rodzinie zaginionego dziecka koperty z jego zdjęciami zrobionymi w czasie po porwaniu. Podobny motyw pojawia się w powyższej powieści, co nadaje historii dodatkowego wydźwięku emocjonalnego. 
 
Drugim ważnym tematem poruszanym w książce jest więź pomiędzy ludźmi znajdującymi się w zażyłej relacji. Czy na pewno znamy swojego partnera tak dobrze, że jesteśmy w stanie na 100% mu zaufać? Czy wieloletnia znajomość gwarantuje szczerość i prawdomówność w związku? No i najważniejsze, czy faktycznie istnieje coś takiego, jak porozumienie dusz?  
 
"Jak oddech" to wyjątkowa powieść, która dotyka najczulszych strun w duszy czytelnika i stanowi miłą odmianę fabularną wśród podobnych do siebie historii obyczajowych.
 
Sardegna

"Laboratorium" Douglas Preston, Lincoln Child


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron:  556
Moja ocena : 4/6
 
Dobra passa na czytanie Prestona i Childa ciągle trwa. Jestem już naprawdę blisko, by móc się pochwalić znajomością wszystkich książek autorów. Tym razem wzięłam się za opisanie powieści indywidualnej, czyli "Laboratorium", ale szczerze powiem, ta książka podobała mi się chyba najmniej ze wszystkich dotychczas przeczytanych, a to głównie za sprawą tego, że poczułam się mocno oszukana. Pierwszy raz bowiem, w trakcie lektury powieści Prestona i Childa zdarzyła się sytuacja, jakoby opis okładkowy nie pokrywał się z treścią książki. Chociaż w przypadku "Laboratorium" jest to połowiczna prawda, to jednak nie podobała mi się sytuacja, gdy interesujący wątek główny kończy się w połowie książki, a dalsza akcja skupia się już na zupełnie innej, wręcz pobocznej, kwestii. 
 
Mount Dragon to tajny instytut badawczy złożony z nowoczesnych, ale też ściśle strzeżonych laboratoriów, ulokowany w samym sercu pustyni Nowego Meksyku, w którym pracują wybitni naukowcy z całego kraju. Zaproszenie do współpracy nad nowym szczepem wirusa otrzymuje także Guy Carson, młody, obiecujący biolog, który w tej ofercie upatruje dla siebie szansę na awans i prestiż. 
 
Mężczyzna zachwycony perspektywą pracy w ekskluzywnym ośrodku badawczym, w prężnym zespole w otoczeniu nowoczesnej technologii, początkowo nie wie właściwie, czym miałby się zajmować, tym bardziej, że nawet po przyjęciu posady wiele informacji jest przed nim utajone. Okazuje się, że ściśle tajny projekt, którym ma się zajmować wraz ze swoją ambitną asystentką Susan Cabeza de Vacanie, polega na zneutralizowaniu niebezpiecznego szczepu wirusa grypy XFLU, pierwotnie będącego szczepionką, jednak pod wpływem nieznanych czynników i wielokrotnych badań zamienionego w śmiercionośną odmianę. 
 
Eksperymenty prowadzone z XFLU na zwierzętach kończą się w 100% śmiercią, do tego kolejne mutacje wirusa przyspieszają tylko zabójczy proces, w związku z tym pracowników obowiązuje cała masa obostrzeń i środków bezpieczeństwa, aby nie dopuścić do zakażenia. Do tego, naukowcy nie mogą wykonywać żadnych odręcznych notatek, a cała dokumentacja musi być elektroniczna, pod ścisłą kontrolą szefa projektu. 
 
Guy Carson początkowo bardzo entuzjastycznie nastawiony jest do swej pracy, z czasem zaczyna zauważać coraz więcej jej mankamentów. Po pierwsze, nie dogaduje się z charakterną asystentką, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, po drugie, modyfikacji wirusa, w taki sposób, aby przestał on być śmiertelną bronią, nie jest tylko formalnością, na co początkowo się zapowiadało. Po trzecie, szef projektu nieustannie wszystko kontroluje, oczekując natychmiastowych rezultatów, przez co wzbudza w ośrodku nerwową atmosferę, co z kolei frustruje Carsona.
 
Kiedy w laboratorium dochodzi do tragicznego wypadku, a jeden z pracowników zaraża się wirusem, zaczyna się prawdziwe pandemonium! Na szczęście akcja nie idzie w stronę światowej pandemii, bowiem pracownikom udaje się zdusić problem w zarodku, to jednak problem nie znika, a w otoczeniu Carsona dzieją się rzeczy, które sprawiają, że bohater zaczyna mieć wątpliwości i zastanawia się, czy praca, jaką do tej pory wykonywał i idea firmy, na pewno ma sens i jest bezpieczna dla ludzkości. 
 
W ten oto sposób dochodzi do nagłego zwrotu akcji, w którym naukowiec i jego asystentka muszą podjąć decyzję ważącą nie tylko o ich losach, ale także o przyszłości całego świata. 
 
Ta część książki, jak wspominałam powyżej, była naprawdę emocjonująca i bardzo w stylu Prestona i Childa, wątek kończy się jednak zdecydowanie za szybko, przechodząc do wydarzeń, kiedy to bohaterowie próbują ukryć się na pustyni przed pościgiem. No i niestety, w tej części emocje zdecydowanie opadają, chociaż jest parę interesujących momentów, to jednak nie ma ich na tyle, aby "Laboratorium" zapisało się w mej pamięci, jako jedna z lepszych książek autorów.
 
Gdybym przeczytała "Laboratorium" przed pandemią koronawirusa, historia byłaby dla mnie abstrakcyjną powieścią s-f, w której szaleni naukowcy pracują nad stworzeniem śmiercionośnego wirusa. W aktualnej sytuacji nie podchodzę już tak sceptycznie do tematu, świadoma, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, i w różnych zakamarkach świata mogą znajdować się laboratoria, pracujące nad odmianami śmiercionośnej broni biologicznej. Dlatego też nie da się odebrać powyższej historii tego, że jest wciągająca i przerażająca, ale wolałabym, żeby główny motyw był zdecydowanie bardziej rozbudowany, i aby bohaterowie poświęcili tyle energii na rozwiązanie zagadki, co na ucieczkę, która zajmuje w książce dosłownie połowę treści. 
 
Nie przypadła mi do gustu konstrukcja "Laboratorium", ale zdaję sobie sprawę, że powyższa powieść stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Gdyby wszystkie książki tego duetu były równie wyśmienite, jak na przykład seria o Gideonie Crew, byłabym autentycznie zdziwiona.
 
Sardegna