Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Audeo. Pokaż wszystkie posty

"Dom sióstr" Charlotte Link


posted by Sardegna on , , , , , , ,

14 comments


Wydawnictwo: Sonia Draga
audiobook: czas trwania 22 h 30 minut
Moja ocena : 6/6
lektor: Joanna Jeżewska

Czy macie czasem wrażenie "czytelniczego kaca"? Znalazłam takie określenie, które oznacza, że po skończone lekturze nie możecie o niej zapomnieć i zacząć nowej książki, bowiem "starzy" bohaterowie i ich perypetie tak utkwili Wam w pamięci, że nie możecie się skupić na nowej treści. "Dom sióstr" zapewnia takiego "czytelniczego kaca". Książka jest ponad 600 stronicowa, audiobook ponad 22 godzinny, strasznie długaśna książka, powiecie. Mogę Was jednak zapewnić, że emocje, jakie będą Wam towarzyszyć w trakcie lektury są tego warte!

Powiem szczerze, że na początku miałam wobec tej powieści trochę inne oczekiwania. Autorka, Charlotte Link, kojarzyła mi się z kryminałami, oczekiwałam więc czegoś takiego: śnieżyca, małżeństwo, odcięte od świata w domu na pustkowiu i ... grożące im niebezpieczeństwo. Pełen napięcia i nerwowego wyczekiwania wyścig z czasem i dramatyczny finał.
"Dom sióstr" oferuje jednak coś innego. Owszem, końcowe rozdziały zaserwują nam wyścig z czasem i gorączkową walkę bohaterów o zachowanie bezpieczeństwa, jednak cała forma powieści będzie się raczej skłaniać ku wielowątkowej powieści obyczajowej, niż kryminałowi.

W roku 1996, niemieckie małżeństwo Barbara  i Ralf, przyjeżdżają na północ Anglii, aby w wynajętym na święta domu, próbować uratować swoje małżeństwo. Niestety, na skutek śnieżycy, która nawiedza okolicę, para małżonków zostaje odcięta w posiadłości Westhill Farm praktycznie bez jedzenia, prądu i ogrzewania. Trudne warunki, w jakich przyszło im spędzić święta będą dla nich małżeńską próbą, a także staną się przyczyną odkrycia tajemnicy, ukrytej w domostwie przed wielu laty.

Barbara, myszkując po Westhill Farm w poszukiwaniu zapasów i opału, natyka się na rękopis, spisany ręką Francis Grey, dawnej właścicielki posiadłości. Z nudów zaczyna czytać te zapiski, które sięgają czasów sprzed I Wojny Światowej, kiedy to Francis była nastolatką. Początkowo niewinna lektura zamienia się w odkrywanie tajemnic rodzinnych, które na zawsze powinny zostać ukryte. Jak się można domyślić, przyjdzie Barbarze słono zapłacić za tą ciekawość.

Główną treścią powieści jest więc historia rodziny Grey, na tle wydarzeń historycznych, które miały miejsce w Europie. Oczywiście pierwsze skrzypce gra Francis, ale postacie innych członków rodziny, ich zagmatwane relacje i sytuacje, z jakimi przyszło im się zmierzyć, są równie ważne w całej tej opowieści.
"Dom sióstr" to historia o wielkiej miłości, ale i o równie wielkiej nienawiści. To historia o sile, wytrzymałości, honorze, lojalności, prawdzie. Przede wszystkim jest to jednak książka o ludziach, ich marzeniach, postawach i życiowych wyborach.
Wielowątkowa, wielopostaciowa powieść z historią w tle. Jak dla mnie, na dzień dzisiejszy, zasługuje na miano najlepszej książki, przeczytanej w 2013 roku.

Audiobook, chociaż bardzo długi (słuchałam go ponad miesiąc) jest rewelacyjny. Oczywiście główna w tym zasługa lektora, Pani Joanny Jeżewskiej, która świetnie interpretuje i nadaje charakter każdej odtwarzanej postaci.
Serdecznie polecam. "Dom sióstr" zasługuje na 6 z plusem.

Sardegna

"Sherlock Holmes. Pies Baskervill'ów" Arthur Conan Doyle


posted by Sardegna on , , , , , , ,

10 comments

 
Wydawnictwo: Aleksandria
audiobook: czas trwania 380 minut
Moja ocena : 4/6
lektor: Jakub Sender

Moja czytelnicza znajomość z tym znanym na całym świecie, angielskim detektywem, jest dość uboga. Jak do tej pory, czytałam tylko jeden zbiór opowiadań "Zabójstwo przy moście". Znam oczywiście postać Holmesa z wersji filmowej, ale w kwestii opowiadań jestem znacznie do tyłu.

Dzięki promocji platformy Audeo.pl, można było za darmo zapoznać się z audiobookiem, zawierającym jedną z najbardziej znanych, kryminalnych powieści, z Sherlockiem Holmesem w roli głównej. "Pies Baskervill'ów", wydany po raz pierwszy w 1902 roku doczekał się aż trzech ekranizacji. Ta historia kryminalna jest najbardziej kultową, dla fanów detektywa Holmesa, tym bardziej się cieszę, że dane mi było się z nią zapoznać.

Akcja wydarzeń toczy się na ponurych bagnach i wrzosowiskach hrabstwa Devon. Tam znajduje się wielki majątek Baskervill Hall, który czeka na nowego spadkobiercę. Poprzedni właściciel, potomek rodu Baskervill'ów ginie w tajemniczych okolicznościach, wystraszony na śmierć przez olbrzymiego psa.
Pojawienie się psiej bestii w pobliżu majątku, ma być karą za dawny grzech przodka Baskervilla, a klątwa ma ciążyć na jego potomkach. Kiedy do siedziby rodowej przyjeżdża nowy właściciel, przyjaciel rodziny, doktor Mortimer, w obawie o życie kolejnego Baskervilla, prosi Sherlocka Holmesa o pomoc w rozwiązaniu tajemnicy. Jako że detektyw nie wierzy w nadprzyrodzone zjawiska i rzekomą klątwę, podejmuje się odnalezienia sprawców tego morderstwa.

Do majątku Baskervill'ów udaje się Watson, wierny przyjaciel Holmesa i zaczyna gromadzić poszlaki i ważne informacje, które mogłyby pomóc detektywowi w rozwiązaniu zagadki. Na miejscu okaże się, że Baskervill Hall pełen jest skrywanych tajemnic i dziwnych osobistości. Kto stoi za zabójstwem i jaką rolę w tej sprawie pełni pies, tego dowiecie się sięgając po powyższy audiobook/książkę.

Coraz bardziej lubię audiobooki. Stały się one moimi nieodzownymi towarzyszami w podróży samochodem. Nie mam zbyt szybkiego tempa odsłuchiwania, a "Pies Baskervill'ów" jest niedługi, pasuje w sam raz, jako przerywnik między dłuższymi powieściami więc spędziłam w jego towarzystwie miłe chwile. Lektor, Pan Jakub Sender świetnie sprawdził się w swej roli, chociaż powiem szczerze, na początku jego głos i interpretacja w ogóle nie pasowała mi do kryminalnego wątku tej historii.

Powieści i opowiadania Arthura C. Doyla, podobnie jak Agathy Christie, to klasyka kryminału. Dla mnie historie te są bardzo "łagodne", zupełnie niepodobne do dzisiejszych krwawych i brutalnych thrillerów. Z jednej strony daje to czytelniczy komfort (zauważyłam ostatnio, że strasznie psychicznie męczą mnie brutalne historie), jednak, z drugiej strony, niczym nie zaskakują. Dlatego całość oceniłam na czwórkę: zgrabna historia, klasyka, więc warto poznać, ale na kolana nie powala.


Sardegna

"Nakarmić wilki" Maria Nurowska


posted by Sardegna on , , , , ,

15 comments


Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
audiobook: czas trwania 8 h 58 minut
Moja ocena : 3/6
lektor: Leszek Filipowicz

Wczoraj skończyłam odsłuchiwanie audiobooka "Nakarmić wilki" Marii Nurowskiej i mam bardzo mieszane uczucia.
Spodziewałam się czegoś naprawdę fajnego. Miały być Bieszczady, badanie zwyczajów wilków, kontakt, a właściwie silna więź bohaterki z tymi drapieżnikami.
Niestety historia okazała się być zlepkiem wydarzeń, które teoretycznie związane były z Bieszczadami i wilkami, ale praktycznie okazały się być luźnymi sytuacjami z życia bohaterki, niekoniecznie wnoszącymi coś istotnego do treści.

Pomysł na fabułę wydał mi się bardzo interesujący. Być może ze względu na moje biologiczne studia, które kończyłam, od razu poczułam sympatię do głównej bohaterki, Katarzyny Lewickiej, która udaje się do małej wioski w Bieszczadach, aby zbierać materiały do pracy doktorskiej na temat zwyczajów wilków.
Kasia nie zrażona trudnymi warunkami, w jakich przychodzi jej mieszkać, podchodzi do swej pracy z prawdziwą pasją i oddaniem. Bazę wypadową, czyli sezonową chatę badawczo - noclegową dzieli z dwoma bieszczadzkimi specjalistami: leśnikiem Olgierdem i biologiem Marcinem. Między trójką młodych ludzi, połączonych wspólną pracą i codziennymi obowiązkami, zrodzi się szczera przyjaźń, a do jednego z chłopaków Kaśka poczuje nawet coś więcej.

Tak obiecujący jest początek powieści. Może napisany zbyt prostym językiem, z użyciem zbyt potocznych zwrotów, ale całkiem przyjemny. Jak dla mnie Bieszczady prezentowały się wyjątkowo dobrze (chociaż osoby, które zamieszkują te tereny twierdzą, że mało Bieszczad w tych książkowych Bieszczadach. Z czym ja nie będę polemizować, bo nigdy tych terenów nie odwiedziłam).
Sprawa komplikuje się jednak gdy bohaterka zaczyna wnikliwie przyglądać się wilkom. Wszystko opiera się na jakiś dziwnych zbiegach okoliczności, a język, który stosuje sama bohaterka zakrawa już o pomstę do nieba!
Celem jej badań miała być podobno praca doktorska, a treść jej zapisków i ogólnych spostrzeżeń na pewno nie ma poziomu magisterki, a co dopiero doktoratu. Wszystkie zwyczaje są opisywane pobieżnie, właściwie niczego nowego o wilkach się nie dowiedziałam, a swoją wiedzę o tych zwierzętach uważam za bardzo podstawową.

Ale to dopiero początek. Część bieszczadzka, że tak się wyrażę, jest i tak najciekawsza z całej tej historii. Gdzieś pomiędzy pracą badawczą Katarzyny, wplecione zostały opisy jej mało atrakcyjnego życia rodzinnego oraz zagmatwane stosunki z ojcem i przyrodnią siostrą. Opis wyjazdu wakacyjnego całej trójki uważam za zupełnie niepotrzebny i nic nie wnoszący fragment powieści. Podobnie jak wypad Katarzyny ze studentami na "warsztaty" do Puszczy Białowieskiej.

Całego odbioru książki nie ułatwia też lektor, Pan Leszek Filipowicz. Niestety w jego interpretacji, Katarzyna została przedstawiona, jako infantylna nastolatka, o wydumanych problemach, upierająca się, czasami bez sensu, przy swoim zdaniu. Im więcej powieści odsłuchiwałam, tym bohaterka bardziej drażniła mnie swoim zachowaniem, a intonacja głosu lektora niestety tylko pogłębiała to wrażenie. Jedyną osobą, do której zapałałam sympatią był wesoły i szczery Marcin, ale on w całej powieści jest tylko postacią drugoplanową.

Bardzo żałuję, że tak dobrze zapowiadająca się historia niezależnej i silnej kobiety, która miała czytelnikom przybliżyć wilki i ich zwyczaje oraz pokazać piękno Bieszczad, została tak bardzo spłycona. Jestem rozczarowana i po "Requiem dla wilka", czyli część drugą, na pewno nie sięgnę.


Sardegna