Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

"Sopel bramkostrzelny, czyli najdroższy transfer w historii piłki nożnej" Ewa Nowak


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Na moim blogu, raz na jakiś czas, publikuję teksty napisane przez moją Córkę. Dzisiejszy wpis będzie właśnie z tej kategorii, trafił bowiem do nas "Sopel bramkostrzelny, czyli najdroższy transfer w historii piłki nożnej", czyli najnowsza książka Ewy Nowak, pisarki tworzącej dla dzieci i młodzieży,a którą moje dziecko przeczytało w mig i postanowiło coś o niej napisać.

Książka jest przeznaczona dla młodszej młodzieży, czyli uczniów szkoły podstawowej, a ja grupę docelową oceniłabym na 8 - 12 lat. Historia Sopla łączy w sobie to, co młodzi czytelnicy lubią najbardziej (a przynajmniej wiem z doświadczenia, że moje dzieci to preferują), czyli wątki piłkarskie połączone z elemenatmi detektywistycznymi i zagadką do rozwiązania. Do tego książka nie jest zbyt opasła, ma dość sporą czcionkę, symaptyczną grafikę, która urozmaica czytany tekst oraz twardą oprawę. Niby to nieistotne szczegóły, ale jednak robią różnicę, zwłaszcza dzieciom, które nie do końca lubią czytać i robią to bardziej z przymusu, niż szczerej chęci. 

Poniższy tekst w 100% napisany jest przez moją 11 - letnią Córkę. Poza moją drobną korektą znaków interpunkcyjnych i poprawieniem jednego błędu stylistycznego, cała reszta pochodzi w CAŁOŚCI od Niej. Tekst może zawierać SPOJLERY, jest bowiem bardziej streszczeniem, niż opinią.


Wydawnictwo: Czarna Owca
Moja ocena: 5/6
Ilość stron: 119

Anakin nie jest zwykłym chłopcem, podobnie, jak jego koleżanka Omega, która również nie jest zwykłą obywatelką. Dzieci wiodą niezwykłe życie, jako jedna z najlepszej grupy agentów na świecie. 

Dzieci słuchają rozkazów swojego wodza - Czternastego (który… powiem Wam w sekrecie, jest tatą Anakina). Tak naprawdę jednak, bohaterowie noszą zupełnie zwyczajne imiona: Mieszko i Marcelina. Drużyna musi zająć się rozwiązaniem dziwnej sprawy: choroby Adama Soplińskiego, czyli Sopla najlepszego z młodych polskich reprezentantów w piłce nożnej.

W klubie sportowym „Poland Gol” dzieją się dziwne rzeczy. Agenci muszą więc zdobyć do niegowejściówki, aby zbadać poważnie tę sytuację. Gdy je dostają, Anakin postanawia sprawdzić szatnię Adama Soplińskiego, w której wszystko się zaczęło.

Kiedy tam zagląda, do garderoby Sopla wchodzi trener Zimka… Może to on jest odpowiedzialny za tę sytuację? Anakin nie ma czasu, żeby to sprawdzić, jest przecież umówiony. Czeka na niego Omega, a także Czternasty. Po ustaleniu planu działania i podsumowaniu faktów, agenci są gotowi, aby wybrać się na mecz reprezentacji.

Po zajęciu najwspanialszych miejsc, zaczynają uważnie monitorować trybuny stadionu. Obok nich siedzi Marco Donadoni i Angelo Ferendo - byli piłkarze, bardzo ważni ludzie z włoskiego klubu, którzy chcą zaprosić Sopla do współpracy. Przed nimi siedzą redaktorzy. I wtedy do sektora dziennikarzy wpada pan w kapeluszu. Robi wokół siebie tyle zamieszkania, że nie sposób nie dopisać go do listy podejrzanych.

Gdy zaczyna się druga połowa, dochodzi do okropnej sytuacji. Piłkarz Piotr Czerny leży na murawie, a już po paru minutach również i Adam Sopliński na niej leży. Lekarze wyprowadzają chorych. Co się stało? Kto chce sprawić, aby nie doszło do transferu Sopla? Anakin, Omega i Czternasty muszą zebrać fakty i ustalić, kto jest odpowiedzialny za tę sprawę. 

Książka przyznam, że wciągająca, a do tego bardzo szybko się ją czyta. Fajne połączenie sportu z zagadkami kryminalnymi! Bardzo polecam przeczytać
***
A mnie nie pozostaje nic innego, jak zachęcić Was, Rodziców, do zapatrzenia się w ten tytuł. Fajnych przygodówek z elementami detektywistycznymi nigdy za wiele w dziecięcej biblioteczce!


Sardegna

"Yellow Bahama w prążki" Ewa Nowak


posted by Sardegna on , , , ,

8 comments



Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 206
Moja ocena : 6/6

Powyższa książka jest doskonałym przykładem na to, jak można się świetnie bawić, sięgając po powieść dla młodzieży. "Yellow Bahama w prążki" potwierdza też fakt, że nie zawsze książka głośno promowana jest najlepsza, czasami bowiem ta najbardziej wartościowa jest skryta przed oczami mas. 

Choć kojarzę Ewę Nowak, znaną pisarkę dla młodzieży, nie było mi dane wcześniej przeczytać żadnej jej książki. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze, więc teraz przyszło mi nadrabiać te miłe zaległości. Powyższą powieść poleciła mi znajoma polonistka, która określiła ją, jako świetną lekturę dla moich uczniów, historię pełną humoru, a jednocześnie poruszającą ważne dla nastolatków sprawy i problemy. I faktycznie, moim piątoklasistom spodobała się od razu, ale co ciekawsze, największe wrażenie wywarła na mnie. Bawiłam się świetnie w czasie lektury, momentami śmiałam w głos (epicki moment to fragment, w którym tata naśladuje warana), co spotykało się czasami z dziwnym wzrokiem dzieciaków, skierowanym w moją stronę, ale ja się tym w ogóle nie przejmowałam, zabrałam książkę do domu, i jak najszybciej przeczytałam do końca.

"Yellow Bahama w prążki" (swoją drogą to jest genialny tytuł, no nie?) przedstawiona jest w formie e-maili głównej bohaterki, czyli nastoletniej Hani, do pisarki, którą dziewczyna poznała na z spotkaniu autorskim. Hania postanawia podzielić się z literatką swoimi codziennymi sprawami, szkolnymi wydarzeniami i własnymi przemyśleniami na ten temat, wydaje się jej bowiem, że może to być niezły materiał na książkę. I faktycznie, to co przydarza się Hani, choć pozornie są to zupełnie zwyczajne sytuacje, mogłoby spokojnie obdzielić emocjami niejedną powieść dla nastolatków. 

Hania jest bardzo inteligentna i bystra, ale w związku z tym, że jest nieco grubsza od swoich koleżanek z klasy i do tego bardzo dobrze się uczy, nie jest szczególnie lubiana wśród rówieśników. Często zdarzają się jej nieprzyjemne sytuacje, spotyka ją jakaś przykrość, jednak dziewczyna ma wielkie wsparcie w Jacku, koledze z klasy, a jednocześnie sąsiedzie, który jest wygadanym, bezkompromisowym chłopakiem, o silnym charakterze, nie dającym sobie w kaszę dmuchać. Często przez swoje zachowanie Jacek wpada w niezłe tarapaty, z większości jednak udaje mu się wyjść z nich obronną ręką. To dzięki wsparciu kolegi, Hania może dość bezproblemowo funkcjonować w klasie, obserwować otaczających ją kolegów, i z wielkim dystansem do siebie i świata opisywać to, co widzi.

Dziewczyna ma bardzo dobre relacje ze swoją rodziną: mamą bibliotekarką, tatą lekarzem i starszą siostrą Zośką. Stąd też w jej mailach znajdzie się wiele historyjek z domowego zacisza, pełnych zabawnych scenek sytuacyjnych czy rodzinnych powiedzonek. Gorzej sprawy się mają w kontaktach nastolatki z przyjaciółką Pauliną, która nie do końca traktuje poważnie ich znajomość, czerpiąc z niej korzyści jedynie dla siebie. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze przygarnięcie przez rodziców Hani warana i uznanie go za najlepszego domowego pupila, miłosne rozterki Zośki oraz pierwsza miłość, którą bohaterka zaczyna odczuwać do Huberta, szkolnego kolegi. 

Z tych szczątkowych wydarzeń i przemyśleń tworzy się świetna książka. Niebanalna, współczesna, zabawna i refleksyjna zarazem. Podoba mi się jej formuła, pierwszoosobowy sposób narracji, forma e-maili, bezpośredniej styl, ale też sam pomysł na fabułę oraz poruszenie, przy okazji opisywania codziennych spraw, istotnych problemów, dotykających współczesną, młodszą młodzież.

Podsumowując, "Yellow Bahama w prążki" to świetna powieść, napisana z poczuciem humoru i dystansem do otaczającego świata. Hania i Jacek są fajnymi i charakternymi bohaterami, których można bardzo polubić, a nawet się z nimi, w jakiś sposób utożsamiać. Mam nadzieję, że wystarczająco zachęciłam Was do rozejrzenia się za tą nietypową historią. Spotkanie z Hanią i Jackiem na pewno będzie niezapomniane.



Sardegna

"Księżniczka z lodu" Camilla Läckberg


posted by Sardegna on , , , , ,

12 comments


Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 427
Moja ocena : 5/6

Ależ się cieszę, że w tym roku, w listopadzie, znowu miała miejsce akcja Czytaj PL, polegająca na pobraniu darmowego kodu QR, dzięki któremu przez miesiąc, zupełnie za darmo, można było mieć dostęp do wybranych tytułów. W 2016 pierwszy raz skorzystałam z akcji i przesłuchałam "Lśnienie" Kinga, które udostępnione było w postaci genialnego słuchowiska. W tym roku również postanowiłam skłonić się w stronę audiobooka i sięgnęłam po "Księżniczkę z lodu" Camilli Läckberg. 

Wybrałam akurat ten tytuł, ponieważ od lat na półce mam całą, czarną serię o Fjällbacke (najnowszą "Czarownicę" dostałam na święta), ale oczywiście jeszcze nie dotarłam do momentu, żeby się za nią zabrać. Przeczytałam w prawdzie pięć z dziewięciu tomów, zupełnie nie po kolei i na wyrywki, bowiem owego czasu, kiedy nie miałam jeszcze kompletu na własność, sięgałam po te części, które były akurat dostępne w bibliotece. Potem zaczęłam dokupywać pojedyncze tomy, i wyszło, jak wyszło. 

Z całej serii: "Księżniczka z lodu", "Kamieniarz", "Kaznodzieja", "Ofiara losu", "Niemiecki bękart", "Syrenka", "Fabrykantka aniołków", "Latarnik", "Pogromca lwów", "Czarownica" przeczytałam tom #3, #5, #6, #7 i #8. Nie muszę chyba dodawać, że robiłam to w kolejności zupełnie przypadkowej. Jak więc sami widzicie, chaos w czytaniu serii to moje drugie imię. W każdym razie, kiedy okazało się, że "Księżniczka..." jest dostępna w aplikacji, dało mi to impuls do nieplanowanego sięgnięcia po tom pierwszy i poznania początku historii znajomości Eriki i Patrica we Fjällbacke.

Kiedy zaczęłam odsłuchiwanie audiobooka, fabuła powieści tak mnie wciągnęła, że przypomniałam sobie, dlaczego tak lubię Autorkę i kiedyś chciałam mieć czarną serię na własność. Żeby więc przyspieszyć całą akcję i szybciej poznać zakończenie historii ... wyjęłam książkę z półki i zaczęłam ją czytać. Nie pytajcie o logikę.  
W każdym razie Czytaj.PL dało mi impuls, za który dziękuję, jednak w tym wypadku zwyciężył papier, a ja tym sposobem wzbogaciłam listę lektur Z półki 2017 o kolejny egzemplarz (13/?).

W historiach obyczajowo - kryminalnych, które tworzy Camilla Läckberg, jest coś takiego, co powoduje, że chce się je czytać "na raz". Mimo że nie są one wolne od niedoskonałości, zwłaszcza w przypadku motywów, związanych z życiem prywatnym bohaterów, czy faktem, że wątki osobiste wysuwają się na pierwszy plan, tłumiąc sprawę kryminalną, to jednak całość czyta się naprawdę dobrze i z przyjemnością. Zgodzę się z faktem, że czasami tej prywaty jest za dużo, jednak dla mnie historia Eriki i Patrica oraz ich bliskich, jest równie ważna, jak prowadzone przez nich śledztwo.

Jak zatem zaczyna się ta opowieść? Erika, która właśnie straciła rodziców, wraca do Fjällbacke, żeby wraz ze swoją siostrą Anną, uporać się ze sprawami spadkowymi. Kiedy przez przypadek odkrywa zwłoki swojej koleżanki z dzieciństwa Aleksandry Wijkner, wciągnięta zostaje w nieformalne śledztwo wyjaśnienia przyczyn jej śmierci. Jako że Erika na co dzień zajmuje się pisarstwem, postanawia zebrać materiały o swojej zmarłej przyjaciółce w jedną publikację. Szukając informacji i badając przeszłość Alex, zaczynają targać nią wątpliwości, czy aby na pewno śmierć kobiety była samobójcza. Jednocześnie sprawę kryminalną nadzoruje Patrick Hedström, dawny, szkolny kolega Eriki. Między bohaterami coś zaczyna iskrzyć, a przy okazji łączą swe siły w prowadzeniu śledztwa.

Cały wątek kryminalny i odkrywanie prawdy o śmierci Alexandry jest dość rozbudowany i naprawdę zaskakujący. Szczegóły wyłaniają się stopniowo, poszczególne warstwy opowieści odsłaniane są systematycznie, aby w finale wszystkie sekrety mogły ujrzeć światło dzienne. Jako że Fjällbacka to niewielkie, rybackie miasteczko, z zżytą ze sobą społecznością, niektóre tajemnice będą bardzo skrzętnie ukrywane przed światem. Erika i Patrick wspólnie stawią czoło wszystkim tym, dla których odkrycie prawdy o Alex może okazać się bardzo niewygodne.

Przeczytanie pierwszego tomu serii zajęło mi dosłownie dwa wieczory. Pokazało początki znajomości pary bohaterów, pozwoliło też zorientować co do relacji Eriki z Anną, która przeżywa trudne chwile w swoim małżeństwie. Wątek sióstr będzie rozwijał się równolegle w kolejnych tomach, więc istotne jest poznanie ich historii od samego początku. Cieszę się, że miałam okazję w końcu przeczytać "Księżniczkę z lodu". dzięki temu będzie mi łatwiej zabrać się za kolejne tomy, by móc w końcu się pochwalić, że znam od A do Z całą serię o Fjällbacke.

Sardegna