Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Planszówkowo. Pokaż wszystkie posty

Planszówkowo #13 "Szybkie bańki" oraz "Kajko i Kokosz. Szkoła latania"


posted by Sardegna on , ,

No comments

W trakcie roku szkolnego  mamy zdecydowanie mniej czasu na rozbudowane planszówki, chociaż w weekendy zawsze staramy się rozegrać jedną lub kilka partyjek gier, które trwają więcej, niż pół godziny. Nie znaczy to jednak, że w tygodniu w ogóle nie gramy. Zazwyczaj wieczorem, przed pójściem spać, korzystamy z krótkiej opcji, czyli kieszonkowych wersji gier, które oprócz tego, że doskonale nadają się na ekspresowe rozegrania, to jeszcze można je wykorzystać na przykład w podróży, albo na urlopie, gdy nie mamy zbyt wiele miejsca w walizce.

Pierwsza gra, z której chętnie korzystamy wieczorami to karcianka "Kajko i Kokosz. Szkoła latania" od Egmontu. Jest to zdecydowanie mój faworyt! Gra wykorzystuje motywy z popularnego komiksu "Kajko i Kokosz", ale właściwie tylko od strony graficznej, stąd też nie trzeba się martwić, jeżeli ktoś tej opowieści fantasy nie czytał i nie zna historii Kajko i Kokosza. Zasady gry są typowo karciane i bardzo proste, co daje możliwość włączenia się do gry nawet najmłodszym graczom.
 
Gra przeznaczona jest dla 6 uczestników, a w jej skład wchodzi  55 kart postaci, od numeru 1 do 13 opatrzonych wizerunkiem jednego z bohaterów komiksu,wśród nich jest także kilka Łamignatów, czyli kart, które w grze mogą zastąpić dowolną kartę od 1-7. Oprócz kart postaci, w skład gry wchodzi jeszcze 7 kafelek mocy, czyli elementów dających graczom jakieś dodatkowe opcje w grze, i one również nawiązują w symboliczny sposób do fabuły komiksu.
 
Każdemu graczowi rozdaje się po 6 kart, natomiast reszta z nich leży zasłonięta na stole ułożona w stosik. Jeszcze przed rozpoczęciem gry, każdy z uczestników rozgrywki losuje sobie jeden z kafelków mocy, który będzie wykorzystywał w trakcie rozgrywki. Może być to: maczuga - dodająca do dwóch położonych kart wartość trzeciej, dwa miodki, pozwalające na pauzowanie w kolejce, skrzynia, dająca możliwość położenia większej ilości kart leżących po sobie (4,5,6... itd.), tarcza - karta obronna, która pozwala na to, aby na koniec rozgrywki odrzucić połowę zebranych na ręku kart, miecz, dodający 3 punkty do wyniku, flet, wzmacniający rzuconą kartę o wartości 7 do 14 punktów, oraz miotłę, która pozwala na położenie w swej turze dowolnej liczny kart, byle o wartościach 1-6.
 
Gra w skrócie polega na tym, aby przebić kartę poprzednika wyższą wartością. Każda z kolejnych osób w kolejce kładzie swoją kartę, wyższą o dowolną ilością oczek (można też położyć dwie, trzy lub więcej kart jednocześnie, ale tylko o tej samej wartości liczbowej, albo o wartości zgodnej z posiadanym kafelkiem), dobiera ze stosu odpowiednią ilość kart do 6 i robi to, aż do momentu, kiedy nie ma już na ręku odpowiedniej karty. W momencie swojej kolejki może skorzystać z bonusa, czyli owych kafelek, które pozwalają na przykład, na potrojenie wyniku, pauzowania, dodania do liczby podstawowej jakiejś liczby, albo skorzystania z tzw. Łamignata.
 
W momencie, kiedy gracz nie ma karty/kart o wyższej wartości od poprzednika, musi zabrać cały stos leżący na stole. Gra kończy się w momencie, kiedy któryś z uczestników położy na stół swoją ostatnią kartę. Wtedy wszyscy gracze podliczają karty, które zostały im na rękach oraz te, zebrane na ich stosie. Wygrywa ta osoba, która po podliczeniu ma najmniej kart. 
 

"Kajko i Kokosz. Sztuka latania", choć jest  banalną karcianką, polegającą właściwie tylko na przerzucaniu się kartami, dostarcza graczom wielu emocji, a dodatkową dynamikę wprowadzają wylosowane na początku rozgrywki, punkty mocy. Rozgrywka trwa około 10 minut, stąd też spokojnie możemy zagrać partyjkę na rozgrzewkę przed dłuższą sesją, albo właśnie wieczorem, kiedy nie mamy za dużo czasu na dłuższe rozgrywki planszówkowe.
 
Drugą gierką wydaną w wersji kieszonkowej, z której często korzystamy, są "Szybkie bańki".  W jej skład wchodzi 55 dwustronnych kart z tytułowymi bańkami. Na awersie karty znajduje się zbiór 15 baniek w przeróżnych konfiguracjach, od najmniejszej do największej i do tego, w różnym zestawieniu kolorystycznym .W każdym kolorze może być maksymalnie od 1 do 5 baniek, do tego, w rogu karty narysowany jest płyn do robienia baniek w odpowiednim kolorze. Natomiast na rewersie znajdziemy napis w jednym z 5 kolorów, na który musimy zwrócić uwagę w rozgrywce np. największa, najmniejsza bańka, najmniej, najwięcej baniek.
 
Rozgrywkę przygotowujemy, rozdzielając karty według kolorów na pięć stosów. Odkrywamy je w taki sposób, aby karty z ilustracjami baniek były na wierzchu. Pierwszy gracz odkrywa dowolną kartę z dowolnego stosu, pokazując napis, jaki jest ukryty na jej odwrocie. Wtedy pozostali gracze szybko, ale w ciszy, analizują pozostałe karty, żeby wskazać tę właściwą. Kto zrobi to pierwszy, może ją odłożyć na swój stosik Wygrywa osoba, która uzbiera najwięcej tych kart.

Jak zatem trafić na tę odpowiednią kartę? Otóż trzeba wziąć pod uwagę kolor napisu (zielony, żółty, niebieski, czerwony lub szary), wyszukać stosik kart w danym kolorze, potem zgodnie z treścią sprawdzić, jakiego koloru jest poszukiwana bańka (największa, najmniejsza, jest ich najwięcej, najmniej), przeskoczyć do karty w tym drugim kolorze, ponownie wyszukać odpowiednią bańkę, sprawdzić jej kolor i przejść do tej ostatniej karty, kładąc na niej rękę. Kto zrobi to najszybciej, zabiera kartę ze stosu. Gra toczy się, aż do momentu wyczerpania się kart, albo zlikwidowania jednego z pięciu stosów.

"Szybkie bańki" są przeznaczone dla 2 - 5 graczy, a rozgrywka jest nieco dłuższa, niż w "Kajko i Kokoszu", bo trwa około 15-20 minut. Gra wymaga spostrzegawczości, zręczności i szybkiego kojarzenia. Trochę męczą się przy niej oczy, bowiem po paru rundach wszystkie bańki zlewają się w jeden obraz. W każdym razie ja tak mam, ale z drugiej strony, nie jestem chyba dobrym przykładem, bo zawsze w bańki przegrywam, a moim dzieciom nic się nie zlewa i wszystko jest doskonale widoczne. Także rozumiecie sytuację...
 
Sardegna

Najlepsze planszówki na mikołajki


posted by Sardegna on , , , ,

14 comments

Choć do mikołajek zostało jeszcze ponad dwa tygodnie, moim dzisiejszym wpisem chciałam zachęcić Was do rozejrzenia się za upominkami dla najbliższych, nieco wcześniej. Nie wiem, jak Wy świętujecie 6 grudnia, ale w mojej rodzinie, od kiedy dzieciaki są już na tyle duże, że Święty nie przychodzi do nich osobiście, nie skupiamy się już na indywidualnych prezentach dla każdego, i poza drobnymi słodyczami, stawiamy raczej na coś takiego, z czego będziemy mogli cieszyć się wszyscy. W przypadku moich najbliższych, sprawa jest prosta: nowa planszówka zawsze jest dobrym pomysłem!

W okolicach grudnia do naszej kolekcji gier planszowych i karcianych zawsze przybywają nowe tytuły. Nie inaczej będzie i w tym roku, a to wszystko dzięki współpracy z Wydawnictwem Egmont.




"Ubongo" 

Gra opierająca się na zasadach Tetris, czyli dopasowania klocków (w tym przypadku 12 kafelków o różnych kolorach i kształtach) do określonego miejsca na planszy. Każdy z zawodników otrzymuje swój kartonik z odrębnym wzorem, kolejno, pierwszy gracz rzuca kostką, wyrzucając jeden z elementów, który będą musieli wykorzystać zawodnicy w tej rundzie, zakrywając puste miejsca na swojej planszy. Gracze działają jednocześnie, wygrywa ten, kto zakryje swoje pola najszybciej, czyli przed upływającym w klepsydrze czasem. Gracze za zwycięstwo otrzymują losowo wybrany klejnot o różnym kolorze i wartości punktowej. Po 9 rundach podliczane są punkty za klejnoty i ogłaszany zwycięzca. 

Gra o prostych zasadach, pięknie wykonana, świetnie nadaje się dla dorosłych, jak i drużyn mieszanych.


"Duuuszki w kąpieli"

"Duuuszki w kąpieli" to nieco zmodyfikowana graficznie wersja gry "Duuuszki", która opiera się na dokładnie takich samych zasadach. Mamy tutaj 5 drewnianych przedmiotów w 5 kolorach (duszek, wanna, szczotka, ręcznik i żaba) a także stosik kart z przeróżnymi kombinacjami tych 5 elementów. Karty ustawia się na stole obok figurek odkrywając je po kolei (jak w Dooble). Gracze muszą szybko sięgnąć po odpowiednią figurkę, zgodnie z tym, co widzą na karcie. Jeżeli któryś z przedmiotów na karcie ma pasujący kolor, trzeba szybko zabrać go ze stołu. Druga opcja gry jest następująca: jeżeli na karcie nie ma żadnego pasującego przedmiotów we właściwym kolorze, ze stołu trzeba zgarnąć figurkę, która ma kolor nie występujący na obrazu. Choć na pierwszy rzut oka instrukcja wydaje się skomplikowana, gra ma banalne zasady. Tak naprawdę jednak podczas rozgrywki trzeba być mocno skupionym, bo za chwycenie złej figurki trzeba będzie oddać swoją, wcześniej zdobytą kartę. 


"Dopasowani" 

Gra towarzyska i raczej przeznaczona dla dorosłych, choć po selekcji niektórych kart nada się także do zagrania w drużynach mieszanych. Tutaj rozgrywka odbywa się parami, zawodnicy z jednej ekipy otrzymują pionka, a także bloczki karteczek w pasującym do niego kolorze. Zadaniem drużyn będzie wypisać w określonym czasie 5 odpowiedzi na zadane pytanie, odczytane z kart. W sytuacji, kiedy obie osoby z pary odpowiedzą tak samo, przyznawany jest im punkt. Pionki przesuwają się po planszy, a niebieski znacznik odlicza kolejne rundy, których z założenia może być aż 9. W instrukcji zaleca się grać po kolei, w taki sposób, iż najpierw jedna para odpowiada na swój zestaw pytań, a potem kolejna. W naszym przypadku (a grę przetestowaliśmy już grając na rodzinnej imprezie) doszło do pewnych modyfikacji. Wszystkie pary odpowiadały w tym samym czasie na jedno pytanie, kolejno odczytując swoje odpowiedzi. Fajnie się taka opcja sprawdza, a mnogość pytań zapewnia wielokrotnie urozmaiconą rozgrywkę. 


"Kot Stefan"

Choć wydawać się może, iż "Kot Stefan" to gra przeznaczona dla najmłodszych, to rozgrywka wcale nie jest taka prosta (z technicznego punktu widzenia, bo jeśli chodzi o zasady, są banalne). Gracze, wszyscy poza jednym (bo ten będzie kotem), umieszczają swoje myszki na kawałku sera. Gracz - kot rzuca kostką, kiedy wypada wizerunek myszy, nic się nie dzieje, kiedy jednak wypada obrazek kota, musi on złapać myszki do swojego kubka. Za każdą złapana myszkę, jej właściciel oddaje kotu swoją kartę. W momencie, kiedy kot nie schwyci żadnej myszki, przekazuje kubek i swoją funkcję kolejnemu graczowi. W razie pomyłki, czyli w momencie falstartu myszki i zejścia z sera przed czasem, albo położenia kubka kota, kiedy na kostce wypada mysz, gracz również oddaje kartę, z tym, że ta odkładana jest na bok. Wygrywa osoba, którą  zdobędzie najwięcej kart. 

"Kot Stefan" to prosta gra, która dostarcza nie lada emocji i jest super opcją na rozgrzewkę dla całej rodziny, przed zagraniem w coś poważniejszego. Gra przeznaczona jest dla maksimum 7 osób (6 myszek i 1 kot), a im więcej graczy, tym wypada ciekawiej. Na uwagę zasługują też świetnie wykonane, drewniane elementy.


Wydawnictwo Egmont przygotowało dla czytelników mojego bloga rabat w wysokości 40% od ceny wyjściowej, na wszystkie gry dostępne na stronie. Promocja obowiązuje od 12 listopada do 15 grudnia. Jeśli więc macie ochotę na którąś z wyżej opisanych gier, zapraszam do zakupów. Lepszej promki nie będzie, bowiem, jak do tej pory, najwyższy rabat na stronie wydawnictwa wynosiła 30%.

Aby tak się stało, należy w koszyku, w miejscu na KOD PROMOCYJNY wpisać ksiazkisardegny  Opcja jest dostępna tylko po zalogowaniu. 

AKTUALIZACJA: w związku z faktem, iż gry w promocyjnej cenie rozchodzą się, jak świeże bułeczki, promocja zachęcam składać zamówienia do 15 grudnia. Później mogą wystąpić braki w magazynach.


Tekst powstał przy współpracy z Wydawnictwem Egmont.



 Sardegna

Planszówkowo #12 "Gemino"


posted by Sardegna on , ,

4 comments

W kwietniu testowaliśmy karciankę "Wtedy kiedy", o której pisałam w TYM poście, natomiast czas przedwakacyjny spędzaliśmy grając głównie w "Gemino", czyli świetną grę rodzinną, opierającą się na bardzo prostych zasadach, przypominających znane wszystkim kółko i krzyżyk. "Gemino" to tak naprawdę nieco tylko zmodyfikowana wersja tej banalnej gry. Jest bardzo łatwa, uczy spostrzegawczości i logicznego myślenia, a co najważniejsze, grając w towarzystwie mieszanym (dzieci kontra dorośli), wcale nie jest powiedziane, że rodzice będą sprytniejsi, czy bardziej spostrzegawczy od swych pociech, więc rozgrywka będzie banalna. O nie! Co to, to nie! W naszym wypadku najlepszy w "Gemino" jest Młody, który zawsze jakimś cudem zauważa opcję, która reszcie umyka, i w ten sposób zdobywa kolejne punkty.

Gra zawiera:
  • 2 dwustronne plansze
  • 4 komplety po 14 płytek z odpowiednimi symbolami (zielone słoneczko, żółte kółko, czerwony krzyżyk, niebieski kwadracik)

Mówiąc w skrócie, zasady gry w "Gemino"identycznie, jak gra w kółko i krzyżyk, z tym że na planszy trzeba ułożyć nie 3, a 4 kostki z jednakowym symbolem. Na początku gracze układają przed sobą plansze według własnych upodobań. Grę zaczyna wybrany gracz, układając na obu planszach swoje dwie kostki. Można ułożyć je w dowolny sposób, ważne natomiast, aby położyć płytki na takich samych kolorach np. w obu przypadkach na pomarańczowych, albo niebieskich, albo białych itp.

Kolejni gracze działają w identyczny sposób, dokładając do obu plansz swoje płytki. Celem gry jest ułożenie w jednej linii, poziomej, pionowej lub ukośnej, czterech swoich kolorów. Można skupić się na blokowaniu przeciwników lub strategii nastawionej na zwycięstwo, z tym że każdy kolejny gracz może zmienić losy gry, dokładając swoje kostki i zmieniając układ płytek na planszy. 


Wygrywa ten gracz, który jako pierwszy ułoży trzy ciągi płytek na planszy. Musi jednak to robić po kolei. Jeżeli ułoży pierwszy ciąg, zdejmuje go z planszy, zabiera 1 płytkę odwracając ją rewersem na bok (to będzie symbol punktu), resztę płytek dokłada do puli i zaczyna układać nowy ciąg od początku. Jeżeli zdarzy się sytuacja, iż graczowi zabraknie płytek (bo jest ich tylko 14), wtedy przesuwa na planszach kosteczki, które już są na nich umieszczone. Oczywiście robi to zgodnie z główną zasadą, czyli układając je na jednakowych kolorach na obu planszach.

"Gemino" doskonale nadaje się na rozgrzewkę przed dłuższą rozgrywką, może też sprawdzić się w momencie, kiedy nie mamy zbytnio czas na dłuższe zajmowanie się planszówkami, a dziecko nalega. Gra przeznaczona jest dla 2 - 4 osób, z czego najlepiej gra się w 3 lub 4, grając bowiem w parze nie jest zbyt dynamicznie. Rozgrywka nie jest wtedy zbyt skomplikowana i dość szybko się kończy.

 
Sardegna