Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targi Książki. Pokaż wszystkie posty

8 lat blogowania - 19 Targi Ksiażki


posted by Sardegna on

15 comments

To będzie bardzo krótka relacja targowa, bo co nowego można napisać po 8 latach blogowania i 18 odwiedzinach Targów Książki w  przeróżnych miastach. Wydaje się, że po takim czasie nic nie będzie w stanie mnie poruszyć. A jednak! Za każdym razem wyjazd na TK staje się dla mnie swoistym świętem, dniem, w którym mogę pobyć w gronie zakręconych na punkcie książek i wszystkiego, co z nimi związane, ludzi podobnych do mnie. 

Na Targach w Warszawie byłam już po raz czwarty, stąd też sama ich organizacja nie zaskoczyła mnie w żaden sposób. Bardzo chwali się to, iż na tym wydarzeniu jest przewiewnie, przestronnie, można odpocząć na trybunach, widać też, że organizatorzy wyciągają wnioski z wpadek z poprzednich lat. W tym roku naprawdę zauważalne było to, iż zaplanowane spotkania z poczytnymi autorami odbywały się w miejscu nieblokującym przejście. W czasie całego dnia odczułam tylko jeden moment ścisku, co w porównaniu z poprzednimi latami jest bardzo na plus. Wydaje mi się także, że stoiska największych wydawców były nieco większe, co dawało przestrzeń i przy oglądaniu oferty, jak i oczekiwaniu na ulubionych pisarzy.

Niektóre stoiska zaskakiwały ciekawymi dekoracjami, zachęcały, żeby zajrzeć do nich na dłużej. Plusem tegorocznych targów były też ceny - naprawdę bardzo przystępne. Poza tym, widziałam sporo promocji na gry planszowe, a także książki dla dzieci, z czego skwapliwie skorzystałam. Takie rzeczy się ceni!

Jeśli chodzi o targowe atrakcje, w tym roku wybrałam się do stolicy zupełnie nieprzygotowana. Bez programu i konkretnego planu, z jedną książką do podpisu, postawiłam na absolutną spontaniczność.  I powiem Wam, że takie nastawienie sprawiło, iż było super! Bez stresu, pośpiechu, przechadzaliśmy się spokojnie z Patrykiem, zaprzyjaźnionym ŚBKiem po płycie stadionu, zachodząc do stosik, które aktualnie nas zainteresowały. Tradycyjnie, udało się porozmawiać z zaprzyjaźnionymi wydawcami, a także pogawędzić chwilę ze znajomymi blogerami. Zdobyłam trzy autografy, porozmawiałam chwilkę z ulubionymi Autorami (paniami Magdą Witkiewicz, Małgorzatą Strękowską - Zaręba, Dorotą Suwalską, Zuzanną Orlińską, Joanną Jagiełło, panem Arturem Urbanowiczem), wypiłam pyszną kawę na stoisku Storytel, pobawiłam się w Grę Miejską, zorganizowaną przez Natalię i Magdę, czego wynikiem były dwie znalezione książki, parę książek otrzymałam, coś też kupiłam sobie i dzieciom. Ogólnie spędziłam bardzo miłą, targową sobotę. 



Kolejny też raz doszłam do wniosku, że jestem już "wiekowym" blogerem, i nie dla mnie kamery, vlogi, ani relacje na żywo. Wolę przeżyć coś tu i teraz, a później ewentualnie o tym napisać i działać w danym momencie. Ale dobrze mi z tym. Jestem tradycjonalistką, która kocha to, co robi, i tego się trzymam!


  Sardegna

Targowy czwartek w Krakowie


posted by Sardegna on

6 comments

Do teraz, sama nie mogę wyjść ze zdumienia, że świadomie, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, odpuściłam targowy weekend w Krakowie. Zrezygnowałam z zatłoczonej, ale jednak najbardziej charakterystycznej i energetycznej soboty, na rzecz spokojnego czwartku. Nie wiem, czy to już starość, czy może po prostu zmęczenie po Śląskich Targach Książki, ale kiedy okazało się, że mogę pojechać na Międzynarodowe Targi Książki do Krakowa w czwartek zamiast soboty, nie wahałam się ani chwili. I choć pierwszy dzień targów również był dość tłoczny, głównie za sprawą zorganizowanych grup szkolnych, które przyjechały na TK w znacznie większej ilości, niż w zeszłym roku, to i tak w porównaniu z pozostałymi dniami targowymi było przestronnie i komfortowo.

Targowy dzień spędziłam przechadzając się spokojnie pomiędzy stoiskami i przeglądając niespiesznie ofertę. Kupiłam w prawdzie tylko jedną książkę (ale za to jaką świetną!), i choć promocji w czwartek było całkiem sporo, to śmiem twierdzić, że Katowice miały jednak lepszą ofertę cenową na niektóre tytuły. 

Udało mi się porozmawiać z kilkoma wydawcami, z którymi, jak do tej pory kontaktowałam się tylko mailowo, spotkałam też dwie znajome blogerskie twarze i udało nam się chwilę porozmawiać (z tego miejsca pozdrawiam Anię Recenzentkę i Janka z Tramwaju). Najciekawszym momentem dnia okazało się spotkanie z Anniką Lindgren, wnuczką Astrid, zorganizowane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, poprowadzone rewelacyjnie przez panią Barbarę Gawryluk, pisarkę książek dla dzieci. Pani Annika opowiadała o swojej słynnej babci, wspominała dzieciństwo, podzieliła się także zdjęciami z archiwum rodzinnego. Spotkanie zgromadziło całą masę widzów i tych młodszych i tych nieco starszych, co świadczyć może chyba tylko o tym, że magia Astrid Lindgren nadal działa.


Bardzo fajną niespodziankę dla nauczycieli bibliotekarzy przygotowało także Wydawnictwo Poznańskie, które nie dość, że ugościło kawą i ciasteczkami to jeszcze wręczało pakiety promocyjne. W moim znalazł się kryminał Joanny Opiat - Bojarskiej "Gra pozorów", którego akurat nie miałam w swoich zbiorach, stąd też bardzo się ucieszyłam. Do tego słodycze i herbata. Super sprawa. 


Powyższe zdjęcie poświadcza, że czwartek spędziłam na luzie i naprawdę nie szalałam. Jednak po Katowicach, kiedy przytargałam do domu dużo za dużo książek, Kraków naprawdę musiałam potraktować spokojniej.

Sardegna

Śląskie Targi Książki w wielkim skrócie


posted by Sardegna on

2 comments

Miniony weekend był bardzo pracowity. W dniach 12 - 14 października w katowickim MCKu tuż obok Spodka, odbywały się Śląskie Targi Książki, wydarzenie zawsze dla mnie ważne, w które staram się angażować na maksa, czy to prywatnie, czy to z ramienia naszego Stowarzyszenia ŚBKów. W tym roku pracy było co nie miara, czas targowy spędziłam więc głównie na intensywnym dyżurowaniu na stoisku Śląskich Blogerów Książkowych, gdzie odbywała się wielka wymiana książkowa, a także na pilnowaniu miliona drobnych spraw, które były niezbędne, aby udały się wszystkie wydarzenia zaplanowane przez nasze Stowarzyszenie. Mniej czasu poświęciłam w tym roku na spotkania z Autorami, czy zdobywanie podpisów. Całkiem sporo mam ich już w swojej kolekcji, nie było to więc dla mnie priorytetem. Wybrałam się więc tylko na trzy spotkania na stoiskach: ze Stefanem Dardą, Leszkiem K. Talko oraz Mariuszem Czubajem. Zupełnie prywatnie udało mi się zdobyć podpisy Ewy Bauer oraz Roberta Małeckiego.



Jeśli chodzi o wydarzenia przygotowane przez ŚBKów, wszystkie wypadły według planu. W piątek odbyło się spotkanie dla młodzieży, poruszające kwestię ekranizacji i adaptacji książkowych, prowadzone przez naszego kolegę Patryka, które zgromadziło tak wielką publiczność, że organizatorzy w jego trakcie musieli dostawiać krzesła widzom. Sobota obfitowała w atrakcje dla blogerów, czyli przygotowaną przez nas debatę "Zarabiać, czy nie zarabiać na blogu", wzbudzającą w widzach wielkie emocje, a w całości można obejrzeć ją TUTAJ. Na event ten przygotowaliśmy wraz z portalem Granice.pl oraz całą gamą sponsorów (Granice.pl, Tak Czytam, Gryfnie, Zysk i S-ka, Wydawnictwo Poznańskie, Vesper, Rebis, Publicat S.A., Goplana, Solidarność, Śliwka Nałęczowska, Ideus, Nad wyraz) pakiety pełne niespodzianek, więc żaden bloger nie wyszedł od nas z pustymi rękoma. W niedzielę odbył się panel dyskusyjny "Blogerze, pogadaj z wydawcą", na który nasze zaproszenie przyjęli przedstawiciele wydawnictw Kinga Maszota z SQN oraz Karol Górski z Wydawnictwa Poznańskiego. Zapis z tego spotkania również można obejrzeć, klikając w TEN link.

Nasza wymiana książkowa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem jest poniższa infografika przedstawiająca zestawienie ilości książek, które znalazły na targach nowy dom.

 


To był bardzo dobry, choć mocno pracowity weekend, a jego skutki odczuwam jeszcze do dziś. Zwłaszcza mam na myśli tutaj zmęczenie psychiczne, które nieodzowne jest w sytuacji przygotowania tak dużego przedsięwzięcia i ogromu spraw, których trzeba dopilnować. Stąd też wpis ten jest naprawdę skrótową relacją z trzech dni targowych, bo w weekend ten działo się oczywiście znacznie więcej. Nie da się ukryć, że takie książkowe imprezy ładują mnie bardzo pozytywną energią i wielką mobilizacją do blogowania i nie inaczej było i tym razem. Nie zrażam się zmęczeniem i bardzo się cieszę, że nasza praca, jaką wkładamy w działalność ŚBKów przynosi tak pozytywne efekty i miły odbiór wśród osób odwiedzających targi.

W ciągu trzech dni targowych sama również dokonałam kilku wymian, zwłaszcza książek dla dzieci i młodzieży, bowiem moja Córka wygrzebała z regału bardzo wiele tytułów, z których wyrosła. Poniżej możecie więc zobaczyć, jakie zdobycze przyniosłam z targowej wymiany:



"Laboratorium" D.Preston, L.Child
"Behawiorysta" Remigiusz Mróz
"Magiczny wieczór" Agnieszka Krawczyk
"Before. Chroń mnie przed tym, czego pragnę" Anna Todd
"Dom węży" Mateusz Lemberg
"Zdążyć z miłością" Beata Majewska
"W nadziei na lepsze jutro" Ewa Bauer
"Smak gór" Ryszard Pawłowski

Jeśli chodzi o zakupy własne, w promocyjnej cenie 10 zł kupiłam sobie brakującą do kolekcji powieść Harlana Cobena "Już mnie nie oszukasz" oraz zbiór opowiadań "Zabójczy pocisk", na który czaiłam się już na WTK, ale ostatecznie nie udało im się przywieźć go z Warszawy.
  

Z ŚTK wróciłam obładowana książkami i świadomością dobrze wykonanej roboty, czyli tak, jak lubię! Byliście w ubiegły weekend w Katowicach? A może wymieniliście coś na naszym stoisku? Podzielcie się wrażeniami!

  Sardegna