Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YA. Pokaż wszystkie posty

"The Reunion" Kit Frick


posted by Sardegna on , , , , , , , ,

No comments


 Wydawnictwo: Harper Collins YA
Liczba stron:  344
Moja ocena : 5/6

Takie młodzieżówki to ja lubię i chcę czytać!

Jako że czytam dość sporo powieści skierowanych do młodzieży, czy to sama, czy z moimi nastolatkami, szukam alternatyw dla popularnych serii typu "Rodzina Monet", czy innych, nie wnoszących wiele do życia powieści, bijących teraz rekordy popularności na tiktoku.

Jeżeli sięgam po młodzieżówkę, chciałabym, aby w pewien sposób zaciekawiła, ale też przedstawiała sobą jakąś wartość, a nie tylko opierała się na banalnych schematach, a do tego, przedstawiała jeszcze jakąś chorą relację międzyludzką.

"The Reunion" to książka z wydawnictwa Harper Young, utrzymana w stylu thrillera, powieści kryminalnej z detektywistycznym wątkiem, oparta na intrygującym pomyśle na fabułę. Mianowicie, podczas wakacji w ekskluzywnym kurorcie w Cancún, członkowie dwóch rodzin, przybywających na przyjęcie zaręczynowe pary młodej, stają się świadkami zniknięcia jednej osoby z ich grupy, która po pewnym czasie zostaje odnaleziona martwa.

Czytelnik, na początku nie wie, kto zaginął, wprawdzie po kilku rozdziałach dowie się, iż ta osoba została znaleziona martwa, musi jednak sam odkryć, co się stało szukając odpowiedzi w retrospekcjach przedstawionych z perspektywy bohaterów tej historii. Fabuła tej książki koncentruje się więc na rozwiązaniu zagadki, która jest dość złożona, bo każdy z członków rodziny ma swoje sekrety i może dążyć do tego, aby jeden z nich zniknął na zawsze. 

Na tygodniowe wakacje do Cancún przyjeżdżają członkowie zamożnej rodziny Mayweatherów. Okazją do rodzinnego zjazdu ma być przyjęcie zaręczynowe mamy nastoletnich bliźniaków Addison i Masona, z ojcem Theo. Wśród zaproszonych gości oprócz przyszłej pary młodej, są ich nastoletnie dzieci. Addison i Mason, choć kiedyś mieli dobre relacje, teraz traktują się jak obcy ludzie. Addison jest perfekcjonistką, uczennicą elitarnej szkoły, natomiast Mason, który ma problemy w nauce, odnajduje radość w sporcie, zwłaszcza w hokeju. Rodzeństwo mało ze sobą rozmawia, choć łączy ich jedno - niechęć do przyszłego męża ich mamy.

Przyszły pan młody przybywa do Meksyku ze swoim nastoletnim synem Theo, który ma dość trudne relacje z Masonem. Chłopaki się nie dogadują, ale nikt z ich otoczenia nie wie, że wrogość wynika z pewnej sytuacji, mającej miejsce zanim okazało się, że zostaną oni przyrodnimi braćmi. Do tego, Theo jest osobą nieśmiałą i skrytą, źle się czuje w otoczeniu swej przyszłej rodziny i nie udaje mu się nawiązać nici porozumienia właściwie z nikim. 

Wśród wczasowiczów są także kuzynki Addison i Masona, Natalia i Mia wraz z mamą i jej partnerką oraz ich wujek Cody, młodszy brat mamy, ze swoją nową dziewczyną, która wiekiem i charakterem bardziej pasuje do młodego, niż starszego Mayweathera. 

Mia, najmłodsza z kuzynostwa, szuka towarzystwa, nie bowiem nie traktuje jej poważnie, uważając ją za dziecko. Natalia natomiast, kiedyś bardzo przyjaźniła się z bliźniakami, coś jednak zaszło pomiędzy dzieciakami, kiedy mieli 13 lat, co na zawsze zmieniło ich relację. Od kilku lat nie żadne z ich trojki nie porusza na głos tematu tamtych wydarzeń, jednak tajemnica ciąży i waży na ich aktualnej relacji.

Na pierwszy rzut oka mająca lepiej się poznać, rodzina spędza ze sobą miłe chwile na basenem, w ekskluzywnych restauracjach czy na plaży. Jednak z każdym kolejnym dniem urlopu na jaw wychodzą wzajemne animozje i pretensje, zarówno pomiędzy dorosłymi, jak i nastolatkami. Napięcie rośnie, atmosfera staje się coraz bardziej gęsta, a niewypowiedziane słowa zaczynają ciążyć, bo ciągle coś stoi na przeszkodzie, aby bohaterowie mogli szczerze porozmawiać. W tej historii nie tylko dorośli mają swoje sekrety, a jak wiadomo, każda tajemnica musi kiedyś ujrzeć światło dzienne. 

Co ukrywają Addison, Mason i Natalia? Co tak naprawdę kieruje wujkiem Codym i jego dziewczyną? Czy faktycznie ojciec Teo nie jest dobrym kandydatem na męża mamy bliźniaków? Czy ślub jest zagrożony? No i najważniejsze pytanie: kto i z jakiego powodu zginął? Podejrzanym o zabójstwo może być właściwie każdy z pozostałej dziesiątki, ale kto konkretnie zabił, tego czytelnik dowie się dopiero pod koniec książki.

"The Reunion" to ciekawa, a przy tym mocno nietypowa historia młodzieżowa, która fajnie wyróżnia się na tle miałkich opowieści. Osobiście spodziewałam się troszkę mocniejszych scen i mrocznych tajemnic, ale to w końcu powieść młodzieżowa, a nie dorosła, więc jeśli rodzice martwią się o brutalność fabuły, to uspokajam. Nie powiem, żeby tajemnice, które skrywają bohaterowie były mało ważne, albo słabe, nie są to jednak sprawy dużego kalibru, a wszystko zostało przedstawione w sposób przystępny dla młodego czytelnika.

Sardegna

"Slammed" Coleen Hoover


posted by Sardegna on , , , , , , ,

No comments


Wydawnictwo: YA!
Liczba stron:  282
Moja ocena : 5/6

Jedną z moich lektur marcowych było "Slammed", czyli debiut literacki Colleen Hoover, który idealnie wpasowuje się w moje wyzwanie czytelnicze Trójka e-pik. Oprócz tego, postanowiłam sięgnąć po tę akurat książkę, gdyż w powieściach autorki zaczytuje się aktualnie moja nastoletnia Córka. Chciałam sprawdzić jaki jest ten fenomen Colleen Hoover, że młodzież wybiera właśnie jej historie i określa, jako coś wyjątkowego. Poza tym, dobrym pretekstem było też to, że "Slammed" czekało lata na swoją kolej, w trzecim rzędzie mojej biblioteczki.

Główną bohaterką tej historii jest 18-letnia Lake, która wraz z mamą i młodszym bratem Caulderem przeprowadza się z gorącego Teksasu do chłodnego Michigan. Ta niespodziewana zmiana otoczenia wynika z trudnej sytuacji rodzinnej dziewczyny, bowiem po śmierci ukochanego taty jej bliscy zmagają się z problemami finansowymi. Mama Lake podejmuje radykalną decyzję o zmianie pracy i miejsca zamieszkania, na co oczywiście dziewczyna zupełnie nie ma ochoty, podobne zresztą, jak jej młodszy brat. Ale ponieważ po śmierci taty dziewczyna bierze na siebie w znacznej mierze, obowiązek opieki nad Caulderem postanawia nie dokładać mamie zmartwień i tyle na ile może, z entuzjazmem zgadza się na przeprowadzkę i wdrożenie się w nowe miejsce i obowiązki.

Początek nowego życia okazuje się jednak nienajgorszy. Okolica wydaje się urokliwa, a najfajniejsze ze wszystkiego jest sąsiedztwo przystojnego chłopaka Willa. Pomiędzy Lake i Willem iskrzy właściwie od pierwszego wejrzenia. Ich pierwsza randka to najbardziej niesamowite i oryginalne przeżycie w życiu Lake. Chłopak opowiada jej o sobie tak, jak jeszcze żaden inny, dzieli się swoją pasją, którą jest poezja, zabiera na tytułowy Slammed, czyli amatorski poetycki performance, recytuje swoje emocjonalne utwory w tak zachwycający sposób, że Lake zupełnie niezorientowana w temacie zaczyna się zagadnieniem fascynować. Niewiele zatem brakuje, aby pomiędzy bohaterami zaczęło rodzić się głębsze uczucie.

I faktycznie, Lake bez pamięci zakochuje się w uroczym chłopaku z sąsiedztwa, Will również wydaje się być zaangażowany w relację z nową sąsiadką. Wszystko zdaje się układać, a potem przychodzi nowy rok szkolny...

Kiedy po wakacjach Lake pierwszy raz idzie do nowej szkoły, do miejscowego liceum, okazuje się, że Will jest jej nauczycielem. Gorszego scenariusza oboje nie mogli sobie wyobrazić. Ich uczucie musi zostać zdławione, zanim na dobre rozkwitnie, bowiem sytuacja rodzinną Willa sprawia, że nie może on sobie pozwolić na romans z uczennicą, mimo iż dziewczyna jest od niego młodsza właściwie tylko o 3 lata.

Jak się jednak można domyślić, młodzi ludzie nie tak łatwo poddają się temu wyrokowi losu. I choć faktycznie, życie prywatne i rodzinne obojga nie ułatwi sprawy, a wręcz ją jeszcze bardziej skomplikuje, to bohaterowie będą walczyć o szczęście nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich bliskich.

Pisząc o fabule, nie mogę pominąć wątku tytułowego slamme, czyli potocznego określenia poezji. W życiu Willa poezja odgrywa bardzo ważną rolę. Chłopak jest stałym bywalcem amatorskich występów poetyckich, gdzie prezentuje swoje utwory, a swą miłością do literatury zaraża nie tylko uczniów, ale przede wszystkim Lake.

"Slammed" to z założenia opowieść o miłości dwójki młodych ludzi, przed którymi los postawił spore wyzwanie i wystawił ich uczucie na próbę. Co jednak ważne, opowieść ta niesie ze sobą całkiem spory ładunek emocjonalny, związany z trudnymi dość sytuacjami (niekoniecznie w kontekście relacji), które mogą nastąpić w życiu młodych ludzi. Dlatego powiedziałabym, że jest to powieść uniwersalna, nie tylko skierowana do młodych czytelników chcących poczytać o rodzącym się uczuciu, ale również tych dojrzałych, mających ochotę na lekturę życiowej obyczajówki.

Podsumowując, lektura "Slammed" dostarczyła mi całkiem sporo wrażeń, poruszyła mnie w pewien sposób i spędziłam w jej towarzystwie kilka miłych dni. Ta opowieść, podobnie, jak inne wykreowane przez Colleen Hoover, ma swój urok, ma też parę wzruszających i chwytających za serce momentów, dlatego też całkowicie rozumiem zainteresowanie młodych odbiorców książkami autorki i ciągłe wznowienia jej starszych powieści.

Sardegna

"The Inheritance Games" Jennifer Lynn Barnes


posted by Sardegna on , , , ,

No comments


Wydawnictwo: Must Read
Liczba stron:  400
Moja ocena : 4/6 

Niesamowicie ciekawi mnie fenomen powieści młodzieżowych, w których aktualnie zaczytują się nastolatki. Moja Córka nie jest wyjątkiem w tym zakresie i też dała się ponieść "Rodzinie Monet", książkom Colleen Hoover i innym Tik Tokowym tytułom, dlatego też postanowiłam sięgnąć po jedną z tych powieści, żeby sprawdzić na własnej skórze, o co tyle zamieszania. Na początek wybrałam z jej półki "The Inheritance Games", czyli tę, która wydaje się najbardziej przygodową, zagadkową i tajemniczą, a najmniej romansową.

Jest to właściwie pierwszy tom serii, ale można zakończyć lekturę na tej części, choć będzie się odczuwało pewien niedosyt. Osobiście nie wiem, czy będę chciała doczytywać serię do końca, bo średnio mnie ta historia porwała, ale o tym za moment. W każdym razie moja Córka zaopatrzyła się w tom drugi, zakładam więc, że i kolejne części trafią do naszego domu.

Bardzo ambitna nastolatka Avery Gramb, musi zmagać się z trudami codzienności po śmierci mamy. Stara się godzić naukę z obowiązkami, mieszka z przyrodnią siostrą i razem walczą z ubóstwem, a także z agresywnym chłopakiem Libby. Pewnego dnia do Avery zgłasza się tajemniczy młody mężczyzna, który twierdzi, że dziewczyna jest wymieniona, jako jedna ze spadkobierczyń w testamencie jego dziadka, multimilionera, Tobiasa Hawthorne’a. Nastolatka nie ma pojęcia, dlaczego miałaby być w jakikolwiek sposób spokrewniona z tym człowiekiem, ale dla pewności i trochę z ciekawości, zgadza się na podróż do Teksasu, aby pojawić się na oficjalnym odczytaniu testamentu.

W czasie otwarcia dokumentu okazuje się, że Hawthorne swojej licznej rodzinie zapisał tylko ułamek całego majątku, natomiast całą resztę, ponad 42 miliardy dolarów zostały przekazane właśnie Avery. Dziewczyna nie może wyjść z szoku. Szuka powiązań z rodziną Hawthornów, ale niczego nie jest w stanie znaleźć. Jedynym elementem łączącym wydaje się być jej ojciec, którego nigdy nie poznała, choć i ten trop wydaje się naciągany, mimo iż tuż przed śmiercią mama starała się coś jej przekazać.

Na ten moment Avery nie potrafi jednak w żaden sposób ulokować swojej roli w życiu multimiliardera i jego bliskich. Nie jest też gotowa, na to, co zawiera jeden z zapisów w testamencie, czyli fakt, że musi zamieszkać w posiadłości Hawthornów i przyjąć na siebie wszystkie zobowiązania spadkobierczyni. Nie jest to dla niej łatwe, tym bardziej, że rodzina zmarłego nie zamierza ułatwiać tej sytuacji "przybłędzie" znikąd. Nastoletni wnukowie Tobiasa: Jameson, Grayson, Xander i Nash, wyraźnie coś ukrywają przed Avery, i choć wydają się być pozytywnie nastawieni do dziedziczki, też nie mówią jej wszystkiego.

Dziewczyna postanawia rozwikłać zagadkę, którą całej rodzinie pozostawił zmarły, czyli wyjaśnić jej rolę w spadku. A ponieważ Tobias był człowiekiem lubiącym łamigłówki, kody i wszelkiego rodzaju tajemnice, Avery podejrzewa, że jej zadaniem będzie odnaleźć pozostawione wskazówki i połączyć je w całość. Dość szybko orientuje się, że klucz do zagadki znajduje się w nietypowych, drugich imionach wnuków Hawthorna, ale ponieważ nie wie nic o członkach rodziny i ich posiadłości, swe poszukiwania musi zacząć od samego początku.

Fabuła "The Inheritance Games" wydaje się naprawdę ciekawa, i wierzę, że może ona porwać młodego czytelnika, dla mnie jednak jest to opowieść zbyt przegadana, zwłaszcza jej początek i moment aklimatyzowania się Avery wśród Hawthornów. To wszystko za długo trwa, a dziewczyna ma milion rozważań i niepotrzebnych przemyśleń. Mam też zastrzeżenie do kreacji głównych bohaterów. O ile Avery się wyróżnia, to czterej bracia są tak do siebie podobni charakterologicznie, że właściwie ich postacie nakładały mi się na siebie. Rodzina zmarłego jest dość liczna i każdy ma coś do ukrycia, jednak przez ich podobieństwo do siebie, podążanie za ich tajemnicami nie było jakieś ekscytujące.

Na plus tej powieści przemawia na pewno samo rozwiązanie zagadki i zakończenie książki. Tutaj jest już bardziej dynamicznie, i moim zdaniem, jest to najmocniejsza strona tej powieści. Niemniej jednak, jak dla mnie, zbyt wiele jest tutaj powtórzeń, nic nie wnoszących rozważań i wątków pobocznych. Chociaż według mojej Córki, która zaczęła już czytać drugi tom, to części pierwszej nie ma przypadkowych wątków, wszystkie do czegoś prowadzą.

Tak, jak mówię, "The Inheritance Games" jakaś specjalnie mnie nie porwało i raczej nie będę kontynuować tej czytelniczej przygody, ale jeżeli wciąga młodych czytelników, to nic tylko się cieszyć, że sięgają oni po opowieść, która wnosi w ich życiu czytelnicze coś więcej, niż tylko romans.

Sardegna