Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty

"Moment pęknięcia" Kasia Magiera


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments


Wydawnictwo: Empik Go
audiobook: czas trwania 17 godzin 13 minut
Moja ocena: 5/6 
lektor: Aneta Todorczuk

Przeczytałam niemal wszystkie książki Kasi Magiery,, więc wydawało mi się, że nic mnie w nich nie zaskoczy. Jednakże najnowsza powieść "Moment pęknięcia" okazała się dla mnie prawdziwym odkryciem.

Jest to obszerna, poruszająca historia, która znacznie różni się od wcześniejszych książek autorki. Zamiast klasycznego kryminału czy thrillera z obyczajowym tłem, otrzymujemy powieść obyczajową z epizodycznym wątkiem kryminalnym, skoncentrowaną na problemach społecznych i życiowych dylematach kobiet po czterdziestce.

Główna bohaterka, Anna, to czterdziestolatka, która z dnia na dzień decyduje się porzucić swoje dotychczasowe życie i przenieść się na drugi koniec Polski. Znajduje pracę w kancelarii adwokackiej jako sekretarka i stara się odciąć od przeszłości. Czytelnik nie zna tajemnic bohaterki, gdyż będą one odkrywane stopniowo. Na początku nie wiadomo też, co zmusiło Annę do tak radykalnego kroku. Obserwujemy za to nowe życie Anny. to, jak nawiązuje nowe znajomości – zaprzyjaźnia się z koleżanką z pracy i zacieśnia relacje z szefostwem. Jej życie zawodowe układa się dobrze, podobnie, jak życie prywatne. Kobieta buduje więź z Igorem, synem swojego szefa. Mimo iż mężczyzna jest od niej młodszy o niemal 20 lat, a Anna ma za sobą trudne doświadczenia i nie jest gotowa na nowy związek, to daje szansę tej znajomości.

Równolegle poznajemy historię Aleksandry, mieszkanki Krakowa, która znika w tajemniczych okolicznościach. Aleksandra przez lata była żoną despotycznego Krzysztofa, dyrektora wielkiej firmy, który traktował ją przedmiotowo i otwarcie zdradzał. W ich małżeństwie brakowało miłości, a Aleksandra była jedynie kurą domową, dbającą o dzieci, dom i męża. Nastolatkowie, Amelka i Filip, przejęli od ojca brak szacunku dla matki i traktowali ją z dystansem, wykorzystując do własnych celów. Zniknięcie mamy nie wzbudza w nich właściwie większych emocji. Choć córka, pod fasadą zbuntowanej nastolatki, skrywa fakt, że jest zagubionym dzieckiem i zaczyna szukać odpowiedzi, co stało się z jej mamą i zmusza ojca do zgłoszenia sprawy na policję.

Śledztwo odsłania trudną prawdę o życiu Aleksandry. Policja podejrzewa, że mogła ona po prostu odejść, zmęczona despotyzmem męża i brakiem wsparcia ze strony rodziny. Jednak kolejne dowody, w tym biologiczne ślady w domu i samochodzie, wskazują na bardziej dramatyczny przebieg wydarzeń.

Obie kobiety, choć zupełnie różne, mają swoje tajemnice, podejmują trudne, życiowe decyzje i potrafią bez mrugnięcia okiem wskazać tytułowy moment pęknięcia, w którym ich dotychczasowe życie się załamało. Autorka zręcznie łączy dwie pozornie niezwiązane historie, odsłaniając stopniowo przed czytelnikami, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu bohaterek doprowadzając ich do aktualnej sytuacji.

"Moment pęknięcia" to poruszające studium kobiecej psychiki, które w szczególności przypadnie do gustu czytelniczkom w wieku 40+. Autorka dotyka tematów, które są bliskie chyba każdej kobiecie w tym punkcie życia. Próbuje również odpowiedzieć na pytania: czy coś może się jeszcze zmienić w mojej codzienności? Czy po latach stagnacji można spróbować zbudować nową rzeczywistość? Czy stać mnie na coś więcej?

Chociaż sama na szczęście nie znajduję się w podobnej sytuacji, potrafię zrozumieć rozterki bohaterek i wczuć się w ich emocje. Poczułam autentyczne wzruszenie, czytając o trudnych relacjach rodzinnych – zwłaszcza o odwróceniu się dzieci od matki. Dla mnie, to jeden z najbardziej poruszających wątków tej historii.

Kasia Magiera zaskoczyła mnie zupełnie nowym obliczem swojej twórczości. "Moment pęknięcia" to nie tylko wciągająca powieść obyczajowa, ale również analiza problemów współczesnych czterdziestoletnich kobiet. Audiobook był dość długi, ale cieszę się, że udało mi się go przesłuchać. Było to na pewno ciekawe, czytelnicze doświadczenie.

Sardegna

"Rakowiska" Magdalena Majcher


posted by Sardegna on , , , , ,

1 comment


Wydawnictwo: Empik Go
audiobook: czas trwania 8 godzin 31 minut
Moja ocena: ?/6 
lektor: Marta Markowicz

"Rakowiska" to kolejna emocjonująca powieść Magdaleny Majcher, która mocno oddziałuje na czytelnika. Autorka znana jest z tego, że sięga po autentyczne wydarzenia, dotyczące głośnych spraw kryminalnych, znanych głównie z medialnych relacji, szczegółowo je analizuje, i na ich bazie tworzy sfabularyzowane historie, trafiające prosto w serce odbiorców.

Co ważne (i podkreślam to przy okazji każdego ze wpisów na temat książek Magdaleny Majcher), autorka nie broni ani nie ocenia sprawców, skupiając się raczej na emocjach i uczuciach, które mogły im towarzyszyć. Zazwyczaj też, mimo iż opiera się na autentycznych zapiskach ze śledztwa, dowodach czy nazwiskach, zmienia newralgiczne informacje, aby w żaden sposób nie naruszyć dóbr osobistych ofiar i ich rodzin. Bardzo cenię to wyczucie autorki, która już nie raz udowodniła, że pisząc o największych zbrodniach, głośnych sprawach, komentowanych przez media w całym kraju, robi to w sposób bardzo taktowny, a jednocześnie poruszający. Dzięki temu jej książki angażują czytelnika na głębokim, emocjonalnym poziomie.

Przesłuchałam już kilka historii Magdaleny Majcher, takich jak "Mocna więź" i "Małe zbrodnie", "Finalistka", "Taka piękna śmierć", a także nieopisany jeszcze "Najgorszy dom". "Rakowiska" to najnowsza powieść autorki, dotykająca głośnego morderstwa z grudnia 2014 roku, kiedy to w małej wsi pod Białą Podlaską, we własnym domu, brutalnie zamordowano małżeństwo, parę czterdziestolatków, a co najbardziej szokujące, zabójstwa dokonał ich 18-letni syn i jego przyjaciółka.

Szczegóły sprawy są szeroko znane, więc nie zdradzę niczego nowego wspominając nieco więcej o fabule. 18-letni Kacper (imiona oprawców zostały zmienione), będąc pod wpływem swojej zdemoralizowanej przyjaciółki Mai, fascynującej się śmiercią i wyznającej radykalne wartości, staje się bardzo podatny na jej sugestie i popada w uzależnienie od narkotyków. Stopniowo oddala się od rodziców i przyjaciół, zrywa ze swoją licealną dziewczyną, zaczyna wagarować, popada w konflikty z nauczycielami, dla otoczenia zmienia się po prostu nie do poznania. 

Po kilkunastu miesiącach tej toksycznej przyjaźni, nastolatki zaczynają planować zabójstwo rodziców Kacpra, aby przejąć ich dom, otrzymać spadek i zacząć żyć na własnych warunkach, bez konieczności podporządkowania się dorosłym i ogólno przyjętym normom.  

Autorka ukazuje dramatyczne wydarzenia dwutorowo. Z jednej strony pokazuje, jakim człowiekiem był Kacper, zanim poznał i zaprzyjaźnił się z Mają, a także, kim była sama dziewczyna. Co leżało u podłoża jej demoralizacji i skąd wzięło się chorobliwe zainteresowanie śmiercią. Przedstawia rodzącą relację łączącą nastolatków, niszczące uzależnienie, a także rozważania, jakie snują, aby zburzyć istniejących w ich życiu porządek. 

Z drugiej strony, w książce ukazane zostały również wydarzenia po samym morderstwie, do któego dochodzi w nocy 12 na 13 grudnia 2014, kiedy to teoretycznie nastolatki powinny być w Krakowie na wieczorku poetyckim Mai, a tak naprawdę wracają do Rakowisk, aby z zimną krwią zamordować rodziców.. Samo śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy, którzy nie mogą pojąć, że za zbrodnią stoi syn ofiar, a także przesłuchanie oprawców i ich próby uniknięcia odpowiedzialności i znalezienia alibi. 

O sprawie z Rakowisk słyszałam wcześniej, więc wiedziałam, mniej więcej, co się wydarzy, jednak co ciekawe historia zaskoczyła mnie w pewien sposób. Po pierwsze, zdałam sobie sprawę, że medialne relacje na jej temat były raczej jednostronne. Odpowiedzialność za zbrodnię spoczywała na obu sprawcach, a nie tylko na jednej osobie, jak zostało to przedstawione w mediach. Kolejnym zaskoczeniem było to, że dziewczyna-zabójczyni nie była partnerką syna zamordowanej pary, lecz jedynie jego przyjaciółką, co również znacząco zmieniło moje postrzeganie całej opowieści i zrozumienie motywu zbrodni.

Jak już pisałam, autorka nie broni postępowania Kacpra i Mai, stara się jedynie przedstawić emocje, które mogły towarzyszyć im podczas planowania morderstwa, a także podać powody ich makabrycznego czynu, co nie zmienia faktu, że ciężko się o tym czyta, zwłaszcza czytelnikom-rodzicom. 

Sardegna

"Szrama" Małgorzata Oliwia Sobczak


posted by Sardegna on , , , , ,

1 comment

WydawnictwoEmpikGo
audiobook: czas trwania 11 godzin 
Moja ocena : 6/6
lektor: Baśka Liberek, Kamil Pruban, Waldemar Barwiński

"Szrama" autorstwa Małgorzaty Oliwii Sobczak to trzecia część kryminalnej serii z komisarzem Oskarem Kordą i dziennikarką Alicją Grabską. Moim zdaniem, jest to najlepsza część owej serii i nie chodzi mi tylko o wątek kryminalny (choć i on zdecydowanie góruje nad poprzednimi), mam raczej na myśli wątek obyczajowy, związany z życiem osobistym Kordy i Grabskiej oraz głębsze poznanie historii bohaterów, szczególnie komisarza. Czytelnik ma w końcu okazję dowiedzieć się czegoś na temat przeszłość tego tajemniczego mężczyzny i dowiedzieć się, skąd wzięła się szrama na jego policzku, co stanowi również nawiązanie do tytułu tej części. 

Jak już wspomniałam, ta część podobała mi się najbardziej także ze względu na emocjonującą i brutalną historię kryminalną, która wywołuje silne wrażenie na czytelniku. Jest to taki nieodkładalny kryminał, który czyta się/słucha jednym tchem. 

Tym razem bohaterowie muszą zmierzyć się ze sprawą "Młotkarza" z Sopotu. Zabójca ten paraliżuje miasto, napada bowiem małżeństwa w ich własnych domach, miejscach z założenia pewnych i bezpiecznych. Jego pierwszy atak kończy się gwałtem i brutalnym zabójstwem kobiety na oczach jej męża. Mężczyzna wychodzi żywo z tego napadu tylko dlatego, że ślepo podporządkował się oprawcy. Ocalony opowiada śledczym o tym, co przeżył, jednak jego wspomnienia są tak chaotyczne i niejasne, że sprawa nie posuwa się do przodu ani o krok. Młotkarz korzysta więc z kolejnej możliwości ataku, a jego drugi napad jest jeszcze bardziej brutalny, niż poprzedni i obejmuje zabójstwo nie tylko kobiety, ale również jej męża.

Miasto ogarnia panika, ponieważ nikt nie wie, kto może stać się następną ofiarą. Zaatakowane małżeństwa wydają się zwykłymi ludźmi, prowadzącymi codzienne, nawet trochę nudne, życie i nie wyróżniają się niczym szczególnym. Korda, badając tropy i analizując ślady, odkrywa ciekawe powiązanie, które może łączyć rodziny wybrane przez zabójcę, ale co ważniejsze, to powiązanie prowadzi go w rodzinne strony, do dzielnicy, w której się wychował i przeżył pierwszą, prawdziwą miłość. 

W pracy nad śledztwem Kordzie pomaga Janina Hinc, ekolożka i biolog, która wspierała komendę również przy okazji poprzedniej sprawy. Kobieta zajmuje się badaniem mikrośladów pozostawionych na miejscu zbrodni, pyłków czy fragmentów roślin i zwierząt, co pozwala na głębszą identyfikację śladów i analizę dowodów. Natomiast w sprawie Młotkarza jej wsparcie będzie bardzo uzasadnione, bowiem zabójcy towarzyszy charakterystyczny zapach, którego nikt nie potrafi zidentyfikować. 

Obecność Janiny na miejscu zbrodni wzbudza jednak w komisarzu pewien niepokój, mimo iż jest on w związku z Alicją Grabską, a ich relacja w poprzednim tomie weszła na wyższy poziom. Kordę i Hinc coś jednak do siebie przyciąga, a to mocno komplikuje trudną samą w sobie, relację z Alicją. Kobieta ma bowiem za sobą przemocowy związek, ostrożnie więc angażuje się w nowy, Korda natomiast ciągle myślami jest w przeszłości, którą w tej części czytelnik będzie mógł poznać nieco bliżej. 

Problemy się mnożą. Śledztwo nie posuwa się do przodu, Korda jest sfrustrowany powrotem na stare śmieci. Choć wraca do miejsca, w którym się wychował w celach zawodowych, nie umie uniknąć spotkania z pewnymi osobami z przeszłości, a co gorsza, nie może wyzbyć się raniących go wspomnień.

Burzliwa młodość Kordy, przypadająca na lata 2000, pokryje się z historią pewnego prywatnego detektywa z sąsiedztwa, zajmującego się głównie śledzeniem niewiernych małżonków. Tylko co wspólnego mają owe wydarzenia z brutalnym "Młotkarzem", działającym w mieście dwadzieścia lat później?

"Szrama" to wspaniałe zakończenie serii, choć nie jestem pewna, czy autorka powiedziała w tym temacie ostatnie słowo. Ja w każdym razie, z wielką ochotą, poczytałabym o dalszych perypetiach Kordy i Grabskiej, nawet jeżeli byłyby one już zupełnie odrębnymi historiami.

Sardegna