Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-book. Pokaż wszystkie posty

"Wskazówki. Paradoks" Bartosz Szczygielski


posted by Sardegna on , , , , ,

2 comments


Wydawnictwo: Wilga
Liczba stron:  224
Moja ocena : 5/6
 
UWAGA! Tekst może zawierać spojlery!
 
Rok temu, dokładnie w momencie lockdownu, kończyliśmy z dzieciakami czytać "Wskazówki", czyli świetną historię dla młodszej młodzieży, napisaną przez polskiego autora znanego czytelnikom raczej, jako twórcę powieści kryminalnych dla dorosłych, niż dzieci, Bartosza Szczygielskiego. Zagadkowa fabuła tej książki, tajemnica z przeszłości i próba rozwikłania zagadki przez głównego bohatera, trzynastoletniego Maksa, okazała się strzałem w czytelniczą dziesiątkę, stąd też nie mogliśmy się doczekać tomu drugiego, tym bardziej, że zakończenie "Wskazówek" przyniosło nam zdecydowanie więcej pytań, niż odpowiedzi. 
 
Dokładnie rok później na rynku wydawniczym pojawił się "Paradoks", czyli kontynuacja przygód Maksa i jego szkolnej koleżanki Marty, a ponieważ książka jest dostępna w moim abonamencie Empik Go, nie czekając na egzemplarz papierowy, od razu wzięliśmy się za lekturę.

"Paradoks" dzieje się dokładnie rok po wydarzeniach kończących pierwszą część. Maks chodzi już do siódmej klasy, nieco podrósł, stał się dojrzalszy, coraz rzadziej pakuje się też w kłopoty. Przez cały ten czas jednak nie zmieniła się jego relacja z Martą. Choć chłopak przekonany o tym, że wydarzenia sprzed roku zbliżą ich do siebie, to nadal więcej ich dzieli, niż łączy. Dodatkowo, w szkole pojawia się nowy uczeń o podejrzanej reputacji, Łukasz, a Marta wyjątkowo dobrze się z nim dogaduje. Maks chodzi więc sfrustrowany i stara się znaleźć jakiś pretekst do rozmowy z koleżanką.

Okazja nadarza się przy okazji Pierwszego Dnia Wiosny, jest to bowiem symboliczna rocznica niesamowitych wydarzeń, które przyszło im razem przeżyć przed rokiem, stąd też Maks planuje z Martą spędzić ten dzień. Chłopak sądzi też, że będzie to dobra okazja, żeby odkurzyć zakamuflowany w tajnej skrytce zegarek od pradziadka.
 
Niestety sprawy nie toczą się po myśli nastolatka. Na szkolnym apelu kolejny już raz wplątuje się w kłopoty, w efekcie czego, ląduje na pogadance u dyrektora, a co gorsza jest świadkiem ... porwania Marty! Chłopak postanawia natychmiast sięgnąć po zegarek dziadka i odwrócić bieg wydarzeń, jednak pewien wypadek sprawia, że mechanizm urządzenia ulega zniszczeniu, stąd też natychmiastowa akcja ratunkowa nie może dojść do skutku.
 
Maks będzie musiał znaleźć sposób, żeby uratować koleżankę. W tym celu uda się do miejsca, w którym znalazł wsparcie za pierwszym razem, czyli do "Antykwariatu pod Zegarem", a później, podążając za wskazówkami jego właściciela, wyruszy w najbardziej niesamowitą podróż swojego życia, a pomoże mu w tym nikt inny, jak ... Łukasz.

Jak cofnąć czas, kiedy jedyny zegarek zdolny to uczynić został doszczętnie zniszczony? Czy Maks ma szansę ocalić Martę i powiedzieć jej w końcu, co do niej czuje? No i co wspólnego z całą akcją mają bogowie znani dzieciakom z mitologii?

Drugi tom "Wskazówek" jest równie dynamiczny, co pierwszy, choć już tak nie zaskakuje, w końcu czytelnicy wiedzą mniej więcej, czego mogą się spodziewać po tej historii. W porównaniu ze swoim poprzednikiem jest on także zdecydowanie bardziej fantastyczny, niż tamten, osadzony w znanych nam realiach. Jak więc wypada on na tle pierwszego tomu? Moim subiektywnym zdaniem, ale też według opinii moich dzieci, nieco słabiej. Zdecydowanie bardziej podobał nam się początek tej historii, w którym nie wiadomo było jeszcze, o co w niej chodzi, ale przede wszystkim, opisywane wydarzenia (poza wątkiem "zegarowym") były jak najbardziej wiarygodne. Stąd też tak wielkie emocje wywołał w nas zaskakujący motyw wędrówki w czasie, który idealnie został wpleciony w zupełnie zwyczajną przygodę typowego trzynastolatka.  
 
"Paradoks" natomiast utrzymany jest w zupełnie innym klimacie. Tutaj, praktycznie od pierwszych rozdziałów jest bardziej bajkowo i fantastycznie. Historia bardziej skupia się na Marcie, niż tajemnicy rodzinnej Maksa, choć zakończenie daje czytelnikom pewne, o ironio! wskazówki, co do jej wyjaśnienia.
 
Podsumowując, "Paradoks" jest ciekawą kontynuacją serii, daje też wyraźne sygnały na to, że historia potoczy się w jeszcze innym, niż by się mogło wydawać, kierunku. Czy sięgniemy po tom trzeci? Oczywiście! Mam wrażenie, że pan Bartosz Szczygielski zaplanował dla swoich młodych bohaterów jeszcze nie jedną ciekawą przygodę w różnym czasie i przestrzeni. 

Sardegna

"Baśniobór. Plaga cieni" Brandon Mull


posted by Sardegna on , , , , , , ,

No comments


Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 451
Moja ocena : 5/6 

Idąc za ciosem, po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów o przygodach sprytnego rodzeństwa Kendry i Setha Sorenssonów w magicznym rezerwacie ("Baśniobór", "Gwiazda Wieczorna wschodzi"),  sięgnęliśmy z dzieciakami po część trzecią. Z pomocą kolejny raz przyszła aplikacja Empik Go, dzięki której dostaliśmy dostęp do e-booka, bo akurat tego tomu nie mamy w papierze.
 
Na początek zaznaczę, że w tej notce mogą znaleźć się SPOJLERY, bowiem "Plaga cieni" jest ściśle powiązana z "Gwiazdą Wieczorną", a jej akcja zaczyna się praktycznie w momencie zakończenia poprzedniej, stąd też trudno opowiadać o niej bez wspomnienia wcześniejszych sytuacji.  
 
Po zakończeniu tomu drugiego, w którym rodzeństwu kolejny już raz udało się uratować Baśniobór przed zagładą, bohaterowie ponownie muszą stawić czoła niebezpieczeństwu. Misja, w której brali udział nieco przycichła, ale nie jest jeszcze ostatecznie zakończona, stąd też atmosfera w domu dziadków jest niewesoła, wszyscy muszą poradzić sobie ze zdradą i bliskiej im osoby, do której niedawno doszło i pogodzić się z karą, jaka na nią spadła. W samym rezerwacie panuje wyczuwalne napięcie, większość stworzeń bowiem zdaje sobie sprawę, że jedna wygrana walka z siłami ciemności nie sprawi, że wygrana będzie cała wojna. Bohaterowie zastanawiają się też, czy ich główny sprzymierzeniec nie jest jednocześnie zdrajcą i działa na niekorzyść Baśnioboru oraz innych magicznych miejsc, zamiast je chronić i otaczać opieką. Ich podejrzenia sprawiają, że nie wiedzą już komu mogą zaufać. Do tego dochodzą do niech niepokojące wieści z innych rezerwatów, o całkowitym zniszczeniu, wykradzeniu artefaktów, czy wymordowaniu niewinnych istot.
 
Stad też, kiedy Kendra niespodziewanie dostaję zaproszenie, aby dołączyć do tajnego stowarzyszenia Rycerzy Świtu, mającego zrzeszać potężnych opiekunów rezerwatów, od razu je przyjmuje. Z jednej strony chce dowiedzieć się czegoś więcej o Sfinksie, z drugiej sprawdzić, czy można zaufać obecnym tam opiekunom, obdarzonym szeroką gamą umiejętności. Kendra wraz z Warrenem wyruszają na spotkanie ze stowarzyszeniem, nie wiedząc, że zaowocuje ono wyprawą do Zaginionej Góry, jednego z tajnych rezerwatów ukrytych na terenie Arizony, gdzie przyjdzie im szukać kolejnego artefaktu. Bohaterowie będą musieli się pospieszyć, żeby zdążyć przed wykradzeniem magicznego przedmiotu przez członków Gwiazdy Wieczornej.
 
Przygoda Kendry to pierwsza część "Plagi cieni", która jest tak rozbudowanym tomem, że jej fabuła starczyłaby na co najmniej dwie odrębne powieści. Przygoda, w której Kendra bierze udział odkrywa nowe karty w historii Baśnioboru. Pokazuje też skalę umiejętności bohaterki, nowy rezerwat, jego historię i opiekunów. Choć poszukiwanego artefaktu nie uda się ostatecznie znaleźć, doświadczenie i wiedza zdobyte w czasie pobytu w Zaginionej Górze przyda się bohaterom w późniejszych zmaganiach z siłami ciemności.

W czasie wyprawy Kendry i Warrena, mieszkańcy Baśnioboru również się nie nudzą, ani nie próżnują. Seth dociera do informacji, jakoby w rezerwacie zaczęła się rozwijać jakaś tajemnicza plaga, w efekcie której zarażone magiczne istoty zamieniają się w mroczne postacie, stając się agresywne i śmiertelnie niebezpieczne dla innych. Pladze ulegają także ludzie, zmieniając się w cienie niewidzialne w czasie dnia. Zaraza rozprzestrzenia się błyskawicznie, a kiedy dociera do skrzatów domowych, dziadkowie, Dale i dzieciaki muszą szukać schronienia i pomocy w zupełnie innym rejonie rezerwatu.

Kiedy Kendra wraca z wyprawy trafia w sam środek pandemii. Wraz z Sethem i dziadkami zbierają wszelkie możliwe informacje na temat niszczącej siły, która jest źródłem plagi. Żeby jednak się jej przeciwstawić trzeba będzie wiele poświęcić. Czy bohaterowie będą na to gotowi?
 
Tak, jak mówiłam, "Plaga cieni" to właściwie dwie powieści w jednym. Jest to bardzo rozbudowany tom, który dostarcza czytelnikowi masę nowych informacji o uniwersum Baśnioboru, historii tego miejsca, jak i samych bohaterach. Dla młodych fanów tej serii będzie to nie lada gratka, bowiem łączenie pewnych wątków i wplatanie nowych, mnogość postaci, mieszanie chronologii czasowej, będzie nie lada wyzwaniem. Sądzę jednak, że okaże się to dla nich bardzo przyjemne i nie sprawi im żadnej trudności (wiem, bo rozmawiałam z paroma miłośnikami, którzy tak szczegółowo znali serię, że swą wiedzą zaginali mnie na każdym kroku).

Jeśli chodzi o moje wrażenia z lektury trzeciego tomu, nie mogę odebrać mu faktu, iż jest bardzo istotny dla dalszej fabuły. Jednak część pierwsza, rozgrywająca się w Arizonie bardzo mnie zmęczyła. Zdecydowanie wolę, kiedy rzecz dzieje się w Baśnioborze wśród znajomych miejsc i postaci. Dlatego fabularnie bardziej podobał mi się wprowadzający tom pierwszy oraz dynamiczny drugi.
 
Na koniec mam też radę dla początkujących czytelników: jeżeli macie ochotę na jednorazową przygodę z fantastyką, albo chcecie sprawdzić, o co w tym "Baśnioborze" chodzi, sięgnijcie tylko po tom pierwszy. Kończy on pewną przygodę, dzieciaki wracają do domu, generalnie można uznać historię Kendry i Setha Sorenssonów za zakończoną. Jeśli natomiast szukacie czegoś na dłużej, opowieści, która będzie wymagać od Was zaangażowania i skupienia, czytajcie dalsze tomy. Gwarantuję, że nie będziecie się nudzić!
 
Sardegna

"Dzienniki HEJterskie, czyli historia Polski pisana nagłówkami z Pudelka" PigOut


posted by Sardegna on , , , , ,

4 comments

Liczba stron: 234
Moja ocena : 6/6

Znacie PigOuta? Jeśli nie, to aż Wam zazdroszczę , że będziecie mogli przeczytać jego wszystkie genialne teksty po raz pierwszy! Pig Out to bloger, który działa w sieci od paru lat, komentując w swój charakterystyczny, zabawny sposób, otaczającą nas rzeczywistość. Jego humorystyczne felietony napisane z wyjątkową lekkością i dystansem, dotyczą zazwyczaj tego, czym żyje i ekscytuje się w danym momencie, cała Polska., ale są także związane ze sprawami o nieco mniejszym kalibrze, czyli ploteczkami z życia postaci znanych z pierwszych stron gazet, komentarzami nagłówków portali plotkarskich, czy też afer w świecie  polskich celebrytów.
 
Ponieważ jestem wierną fanką PigOuta i śledzę jego poczynania w sieci praktycznie od samego początku, miałam też okazję poznać go osobiście, przy okazji podpisywania pierwszej książki zawierającej wcześniejsze felietony, wiem, że jest to niesamowicie sympatyczny człowiek, o świetnym poczuciu humoru i dystansie do siebie i otaczającego świata. PigOut ma wyjątkową zdolność do tworzenia rewelacyjnych tekstów, przy których nie da się nie uśmiechać. Warto też wspomnieć, że wykorzystuje swą popularność i skupioną wokół siebie społeczność do robienia fajnych rzeczy. Świadomy wpływu, jaki ma na ludzi, organizuje zbiórki angażujące fanów do pomocy potrzebującym. Po prostu człowiek orkiestra! Nie mogło zatem być inaczej, abym nie sięgnęła po najnowszego ebooka "Dzienniki HEJterskie". 
 
"Dzienniki..." to drugi zbiór felietonów, związanych z latami 2017 - 2019 (pierwszy został wydany w formie papierowej pod wspólnym tytułem "Świnia ryje w sieci"), składający się z tematycznych rozdziałów, oscylujący wokół jakiegoś wydarzenia, zjawiska lub osoby. Czasami jest związany z sytuacją zaobserwowaną w sieci, czasami są to "przemyślenia z życia wzięte". W tekstach PigOuta pojawia się także jego partnerka Madzia i syn, zwany pieszczotliwie Brendonkiem, bo i niektóre fakty ze swojego życia i codzienności, bloger przedstawia swoim czytelnikom. 
 
O czym będziemy mogli zatem przeczytać w "Dziennikach HEJterskich"?  Otóż, o wznowieniu programu "Koło fortuny",  refleksjach na temat książki Blanki Lipińskiej "365 dni", celebryckich wojenkach, o tym, co wynikło ze ślubu księcia Harry'ego z Meghan Markle, oraz , co dzieje się, kiedy influencerki chcą dostać coś za darmo. Dowiemy się, co powiedziała kucharka Prezesa w programie śniadaniowym, o co rozgorzały się kłótnie aktorek na łamach portali społecznościowych, jak zakończył się związek Kazimierza Marcinkiewicza, a także, czego dowiedział się PigOut czytając "Cosmo" i "Men's health".

Jakie wydarzenia zostały wyróżnione Dzbanami Roku 2018, o co chodziło w konflikcie Ubera z taksówkarzami, jak stalowe nerwy trzeba mieć, by sprzedawać na OLXie, co będzie się oglądało w jesiennej ramówce TVP, oraz, jak turyści zachowują się w Tatrzańskim Parku Narodowym.
 
PigOut dzieli się też przemyśleniami na tematy bardziej osobiste, jak spędzić Dzień Seksu, czy mieć udaną randkę, dzieli się wrażeniami z wyjazdu na pierwszy Woodstock, tygodnia z zablokowanym telefonem, zajęciach w szkole rodzenia, oraz o pierwszych nocy i pierwszych wakacji z Bombelkiem. 
 
Każdy rozdział podsumowany jest trafiającym w punkt i zwalającym z nóg, "cytatem inspirującym", czyli wypowiedzą  znanej osoby, polskiego celebryty, będącym idealnym zwieńczeniem tekstu. Śmieszniej nie będzie. Gwarantuję!
 
Sardegna