Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej. Pokaż wszystkie posty

"Siedem dni" Małgorzata Kościelniak


posted by Sardegna on , , , , ,

7 comments

 
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 206
Moja ocena : 5/6

Mam  ostatnio szczęście do lektur, w których codzienność, opisywana w szczególnie wyjątkowy sposób, jawi się jako coś bardzo oryginalnego i  pięknego. Powyższa książka jest zbiorem esejów i felietonów, napisanych przez dziennikarkę, Panią Małgorzatę Kościelniak. Są to teksty bardzo proste, mówiące o sprawach doskonale nam znanych, ale jednocześnie przekazują wiele pozytywnej energii i uświadamiają, co powinno być w naszym życiu ważne.

Wszystkie teksty opisują codzienność. Są to momenty wyrwane z "życia" autorki, jej autentyczne przeżycia czy historie zasłyszane. Okruchy rzeczywistości, skrawki wydarzeń. Wszystkie napisane z lekkością, dystansem do otaczającego świata i wielką szczerością.
Krótkie teksy o pozornie zwyczajnych sprawach: spędzaniu świąt, stłuczce samochodowej, padającym śniegu, cichym domu, podróży pociągiem, zakupach, spędzaniu wolnego czasu, codziennych rytuałach, stają się podstawą do rozmyślań nad postępowaniem i celowością naszych działań.
Lektura pozwala nam też zastanowić się nad takimi tematami jak: czy warto być sobą, o jaki związek trzeba zawalczyć, jak odróżnić sztuczność od prawdy, co może zdziałać promienny uśmiech oraz czy warto czasami zachowywać się jak dziecko.

Nie da rady przeczytać zbioru "na raz". Trzeba się nad każdym tekstem pochylić i zastanowić, a czas spędzony na przemyśleniach na pewno nie będzie stracony. Warto bowiem zatrzymać się na moment i sprawdzić, czy spiesząc się do kolejnych zajęć nie pomijamy czego istotnego. W natłoku obowiązków codzienność przecieka nam przez palce. Nie dostrzegamy prostych prawd i prostych przyjemności, które towarzyszą nam każdego dnia. Taka lektura może sprowadzić nasze myślenie na inne tory. Pozwoli pochylić się nad zwykłym dniem i czerpać z niego to, co najlepsze.

"Siedem dni" to przykład dobrze napisanych felietonów, które trafiają w gusta czytelnika. Polecam miłośnikom krótkich form oraz osobom, które szukają odskoczni od tradycyjnych powieści.
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Z półki (1/31)
Sardegna

"Nowe lektury nadobowiązkowe 1997-2002" Wisława Szymborska


posted by Sardegna on , , , , ,

5 comments


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 150
Moja ocena : 5/6

Poezję Pani Szymborskiej znam z liceum. Natomiast z jej felietonami nie miałam wcześniej styczności. Kiedy Dziennik wydał kolekcję książek najwybitniejszych noblistów, po bardzo okazyjnej cenie: P zakupiłam dostępne w okolicy egzemplarze. Między innymi "Nowe lektury nadobowiązkowe". I tak miałam przyjemność dowiedzieć się, co czyta nasza noblistka. Bowiem "Nowe lektury..." to cykl felietonów na temat przeczytanych przez nią książek.

Niektóre z opisywanych przez nią lektur są mi znane z tytułu, inne zupełnie obce. Recenzje/komentarze Pani Szymborskiej czyta się z wielką przyjemnością. Są one szczere i konkretne. Jeśli lektura nie przypadła autorce do gustu, ocena jest surowa. Felietony są dowcipne, czyta się je szybko i z wielką przyjemnością. Mimo, że książka nie jest duża objętościowo, nie da się przeczytać jej na raz. Felietony należy sobie dawkować w małych ilościach. Poczułam się zachęcona, do przeczytania co najmniej kilku tytułów. Pozwolę sobie przytoczyć te, które zaciekawiły mnie najbardziej:
"Życie codzienne w domach publicznych" Laure Adler
"Sklep potrzeb kulturalnych" Antoni Kroh
"Szaleństwo królów" Vivian Green.

Mieszanka wybuchowa, no nie? A to nie wszystko, bowiem w książce znaleźć można komentarz na temat "Guzików w literaturze", "Prywatnego życia trzech tenorów", "Mitologii Aborygenów", czy "Wypracowania - wzory". Po zapoznaniu się z "Nowymi lekturami..." nabrałam ochoty na więcej. Przejrzę półki biblioteczne i zobaczę, co jeszcze pióra pani Szymborskiej, mnie ominęło. 

Sardegna