Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie czytelnicze roku. Pokaż wszystkie posty

Podsumowanie czytelniczego roku 2023 w Książkach Sardegny


posted by Sardegna on

3 comments

Dzień dobry! Żeby tradycji stało się zadość, zapraszam do podsumowania mijającego roku 2023. Stali czytelnicy bloga wiedzą, że w Sylwestrowe popołudnie w Książkach Sardegny można znaleźć bardzo obszerny post, w którym prezentuję nie tylko statystyki czytelnicze i blogowe, ale także zapiski z życia prywatnego i zawodowego, które chciałabym zachować w pamięci. Zapraszam do lektury.

Jaki był rok 2023?

Patrząc wstecz, rok 2023 był dla mnie i mojej rodziny bardzo dobrym rokiem. Nie chorowaliśmy jakoś specjalnie, w pierwszej połowie skupialiśmy się głównie na zbliżających się egzaminach Ósmoklasisty i rekrutacji, które zakończyły się dla naszej Córki bardzo pomyślnie. Ania dostała się do swojego wymarzonego liceum do klasy dwujęzycznej, i co ważne, jest z niej bardzo zadowolona. W tym roku spędziliśmy też rewelacyjny urlop z naszymi przyjaciółmi nad jednym z warmińskich jezior, a jednej parze znajomych urodziła się wymarzona córeczka. 

Jeśli chodzi o moją aktywność sportową, w 2023 nieco się zmniejszyła, zwłaszcza w drugiej połowie roku, ale było to związane z powrotem do pracy we wrześniu i natłokiem nowych obowiązków, a także podjęciem dodatkowej pracy. Na szczęście udawało mi się wybrać na zajęcia fitness przynajmniej raz, lub dwa razy w tygodniu. 

Zawodowo również był to bardzo dobry rok. Po urlopie i zeszłym roku resetu, zaczęłam wracać do pracy z energią, którą mam nadzieję mieć również w przyszłym roku szkolnym, kiedy to czekają mnie wielkie, szkolne zmiany. Do tego, nowa dodatkowa praca, choć wymagająca, dostarcza mi nie lada satysfakcji.

Jeśli chodzi o moje życie osobiste, rok 2023 mogę określić, jako czas stabilizacji. Starałam się kontynuować nawyki wprowadzone w 2022 i to nie tylko te, związane ze zdrowiem, czy aktywnością fizyczną, ale również te mentalne. Otaczałam się pozytywnymi ludźmi, nie bałam rozpoczynać nowych rzeczy, co bardzo mi się podobało i chciałabym kontynuować tę tendencję w nadchodzącym roku. 

Moje blogowanie w 2023 roku

Patrząc na statystyki blogowe w 2023 roku, wiem, ze nie są one powalające. Zdaję sobie sprawę, że blogowanie, jako takie, odchodzi w zapomnienie, stąd też nie zarejestrowałam oszałamiających odwiedzin na blogu i nie zdziwiło mnie to specjalnie. Nie zmienia to jednak faktu, że pisanie postów po 12 latach nadal sprawia mi nie lada przyjemność, dlatego też kontynuowałam pisanie mojego internetowego dziennika głównie dla siebie, zapisując wrażenia z przeczytanych książek. 

W 2023 napisałam 113 postów, o 7 mniej, niż w zeszłym roku i 35 postów mniej, niż w 2021. Mniejsza aktywność blogowa wynikała pewnie z mniejszej liczby przeczytanych książek, ale też przestoju czytelniczego, który dopadł mnie w lutym oraz listopadzie i grudniu.

Równolegle z blogiem prowadziłam również fp Książek Sardegny na FB, który na ten moment ma 2195 obserwujących i jest to około 100 osób więcej, niż w zeszłym roku. Jeśli chodzi o IG (327), nadal nie czuję, żeby to była moja platforma, ale przekonałam się do publikowania stories i pokazywania części swego życia, nie związanej z książkami. 

Wydarzenia nie tylko literackie

W roku 2023 obejrzałam 29 seriali, 6 produkcji dokumentalnych: "Będziesz następna", "Tajemnice polskich morderstw", "Sprawa Iwona Wieczorek",  "Deep kontra Heard""Zaginieni: Wyścig z czasem" , "MH370. Samolot, który zniknął", 1 reality show -  "Squid Game", oraz 22 seriale fabularne: "Wyzwanie" , "Informacja zwrotna", "Zagłada Domu Usherów" , "Żmijowisko" , sezon 4 "Sex education"3 sezon "New Amsterdam".  "Śmiertelne pożądanie" 6 sezon "Black Mirror""Mścicielka", "Równonoc""Przed kim uciekamy, mamo?", "Alma", "Gabinet osobliwości", "Wellmania", "Red Rose", 4 sezon "Sinner", "Obsesja""W zamknięciu", "Nowy Eden" , "Samce alfa""Sexi.fy", 'Śnieżną dziewczynę" oraz "Wielką wodę".

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb]

W roku 2023 wzięłam też udział w wielu super wydarzeniach i ciekawych spotkaniach:
  • obejrzałam spektakl "Inteligenci" oraz  "W 80 dni dookoła świata" w Teatrze Śląskim w Katowicach oraz  rewelacyjny musical "Koty" w Teatrze Rozrywki w Chorzowie 
  • całą rodzinką wybraliśmy się też na pierwsze w naszym życiu, zimowe ferie w góry
  • wzięłam udział w dwóch maratonach zumby
  • wypiłam kilka kaw z przyjaciółmi, i tymi blogowymi, i tymi fitnesowymi
  • z Córką wybrałyśmy się na Książkonalia Kids organizowane przez Beatę z Opowiem Ci
  • oficjalnie zakończyłam etap 5 letniej kadencji w zarządzie ŚBK przy okazji spotykając się z ekipą Śłąskich Blogerów Książkowych na pysznym jedzeniu i kawce
  • miałam przyjemność wziąć udział w fantastycznym wydarzeniu "Kobiety tu i teraz w Mikołowie" organizowanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną. Będąc gościem, wśród innych fantastycznych kobiet z mojego miasta, mogłam zaprezentować swojego bloga i opowiedzieć, co robię w sieci i poza nią
  • nawiązałam współpracę z Aliną, autorką książek dla dzieci z serii Kici Nici
  • wraz z moimi #girlsgang wzięłam udział w świetnej sportowej inicjatywie - charytatywnym biegu wspierającym leczenie jeden z mieszkanek naszego miasta
  • z Córką świetnie bawiłyśmy się na koncercie Pokahontaz
  • miałam wielką przyjemność wziąć udział w I Seminarium Naukowym pod hasłem: Literatura łączy ludzi, w Miejskiej Bibliotece im. J. Śniegonia w Wiśle i opowiedzieć coś więcej o ważnych dla mnie książkach, jak i moim blogu.
  • z Dziewczynami z #girlsgang spędziłyśmy weekend pełen przygód w górach 
  • razem z Eweliną thefairlady spędziłyśmy przemiły dzień w Krakowie
  • byliśmy na rodzinnym wypadzie do Energylandii
  • spędziliśmy dwa tygodnie urlopu nad jeziorem warmińskim
  • dwa razy miałam okazję iść do kina ("Meg 2" i "Wonka")
  • z dzieciakami wybrałam się na spontaniczny wypad do Krakowa 
  • z Córką byłyśmy na Summer Festivalu w Łodzi, świetnym koncercie Okiego, Young Igiego i Otsochodzi
  • zorganizowałam pierwsze w tym sezonie spotkanie Klubu Czytelniczego
  • obejrzałam wystawę Body Worlds Gunthera von Hagensa w Galerii Szyb Wilson w Katowicach
  • wraz z naszym #girlsgang biłam rekord w tańcu Jerusalem
  • wzięłam udział w świetnym wydarzeniu. Konferencja edukacyjna dla nauczycieli organizowana w katowickim MCKu przy współpracy z Funduszami Europejskimi 
  • odwiedziłam Krakowskie i Katowickie Targi Książki, dyżurowałam na wymianie Śląskich Blogerów Książkowych
  • byłam na kilku świetnych imprezach tanecznych z moimi psiapsi
  • byłam na koncercie Lady Pank Unppluged w Spodku, a wszystko dzięki naszym przyjaciołom, którzy zrobili nam niespodziankę zabierając nas na to muzyczne wydarzenie. 
  • całą rodzinką i z przyjaciółmi odwiedziliśmy w grudniu krakowski jarmark świąteczny 

Patrząc na tę listę jestem naprawdę wdzięczna sobie za tworzenie comiesięcznych podsumowań. Dzięki temu mogę sobie przypomnieć, w ilu świetnych inicjatywach wzięłam udział i jak wiele dobra trafiło mi się w 2023 roku!

Statystyka roczna

Druga część podsumowań będzie już typowo książkowa. W 2023 przeczytałam 72 książki, co daje mi znacznie niższy wynik w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy było ich 107, a także z rokiem 2021, gdzie przeczytałam ich aż 116. Niższa statystyka czytelnicza wiązała się przede wszystkim z innymi aktywnościami, które realizowałam w mijającym roku, a także mocnym zaangażowaniem zawodowym. Wszystko to sprawiło, że czytanie nie szło mi zbyt intensywnie, jednak nie mam z tym faktem żadnego problemu. 

Z tych 72 książek, 50 zostało napisanych przez polskich autorów, a 22 przez zagranicznych. W tym roku również bez zaskoczeń, od lat już literatura polska przeważa u mnie nad obcą. Jeśli spojrzeć na kraj pochodzenia autorów przeczytanych książek zagranicznych, to znowu najliczniej wypada USA - 14, kolejno Francja - 5, Wielka Brytania - 2 i Hiszpania - 1.


Z 72 książek 59 było papierowych a 13 to audiobooki. Podobnie, jak w zeszłym roku nie przeczytałam żadnego e-booka. Odsłuchałam też o 12 mniej audiobooków, niż w zeszłym roku. To mnie trochę smuci, bo lubię tę formę poznawania książek, ale faktycznie, w mijającym roku zauważyłam swoje mniejsze zaangażowanie w słuchowiska. 


Jeśli chodzi o gatunki, to najwięcej było thrillerów - 20, kolejno powieści dla dzieci i młodzieży - 19, powieści obyczajowych - 7 oraz kryminałów - 6 i fantastyki - 5 Pierwsza trójka prezentuje się bez zmian, w porównaniu z zeszłym rokiem. Jedynie przeczytałam nieco więcej młodzieżówek, a mniej thrillerów. Zaskakuje aż 5 powieści fantastycznych, ale to zasługa rozpoczęcia serii "Oko Jelenia". Nie udało mi się wprawdzie jej dokończyć, ale to plan na 2024. 

Pozostałe przeczytane gatunki w 2023 to: komedia kryminalna - 4, romans - 3, powieść przygodowa - 2,  literatura faktu - 2, horror - 2, biografia - 1, poradnik - 1.

Większość z przeczytanych w 2023 roku książek papierowych to egzemplarze z półki - 33, 16 to książki własne nowe, 7 to egzemplarze recenzenckie, do tego udało mi się przeczytać 2 książki pożyczone i 1 z biblioteki. Drugi raz z w tym zestawieniu w pierwszej trójce znajdują się egzemplarze z półki, ale tym razem po raz pierwszy, są one na pierwszym miejscu! Na podium nie wysunęły się też egzemplarze recenzenckie, co również bardzo mnie cieszy. Wyczytuję resztkę zaległych egzemplarzy recenzenckich i zajmę się w końcu tylko własnymi książkami od lat lezącymi na półce. 

Jeśli chodzi o podsumowanie wydawnicze, w tym roku dominowały Empik Go - 13, Wydawnictwio Pojezierze - 7, co związane jest z serią przygód Pana Samochodzika, Agora - 6, Fabryka Słów - 5, G=J - 4, Filia, Czwarta Strona, Prószyński- po 3, Sonia Draga, Albatros, Akurat, Melanż, Literackie, Videograf - po 2, Oficyna 4M, Vesper, Znak, SQN, Dolnośląskie, Must Read, Kobra, Mięta, MArginesy, Dowody na Istnienie, Replika, Słowne, Finebooks, Kobiecec, Zaczytani - po 1. 
Nowości w mojej biblioteczce 2023

Liczbowe podliczenie nowości, jakie przybyły do mnie w 2023 roku to zawsze najbardziej drażliwa kwestia. Co roku obiecuję sobie, że ograniczę nowe książki w mojej biblioteczce, bo w końcu mam co czytać, ale jak do tej pory wychodziło mi to średnio.  W 2023 roku przybyło mi 125 książek. Jest to o 26 mniej, niż w roku ubiegłym, i dokładnie tyle samo, ile w roku 2021. Wynik całkiem okej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest ich mniej, niż ostatnio, ale ciągle za dużo, patrząc globalnie. 

Z tych 125 książek 39 to zakup własny (głównie z Vinted), 39 to egzemplarze pochodzące z wyprzedaży w bibliotece, 30 to prezenty12 pochodzi z wymiany książkowej. Co ciekawe, tylko 5 to egzemplarze recenzenckie.


Plany na rok 2024

Jeśli chodzi o moje plany blogowe i czytelnicze, to nie będę oryginalna mówiąc, że planuję dalej robić swoje. Będę czytać i pisać na tyle, na ile przyjdzie mi ochota i czas. Chciałabym ograniczyć nowości przybywające do mojej biblioteczki, bo naprawdę mam co czytać. Powiem więcej, sądzę, że książki, które mam w domu spokojnie starczą mi do końca życia, dlatego też nie sądzę, abym miała gromadzić kolejne. Jeśli chodzi o rozwój mojej społeczności, chciałabym dalej rozwijać fp i IG, ale na luźnych zasadach, bez narzucania sobie jakiegoś reżimu.

Jeśli chodzi o moje plany osobiste, chciałabym spędzać więcej czasu z bliskimi i przyjaciółmi, kontynuować aktywność fizyczną i dbanie o siebie. Chodzić do teatru, brać udział w różnych inicjatywach i wydarzeniach, rozwijać się na różnych płaszczyznach, nie marnować czasu na toksycznych ludzi i przejmowanie się rzeczami, na które nie mam wpływu, oraz czerpać z życia to, co najlepsze. Chciałabym też zrobić krok do przodu, jeśli chodzi o spełnienie mojego największego marzenia, czyli posiadania własnego domu z ogródkiem. A ponieważ rok 2022 pokazał mi, że wszystko jest możliwe, wierzę że i ten plan kiedyś uda mi się zrealizować.

Na koniec, dziękuję wszystkim, którzy kolejny rok są ze mną. I na co dzień, i tutaj w blogosferze. Niech nadchodzący nowy rok 2024 przyniesie Wam dużo zdrowia i realizację wszelkich planów. Do Siego!

Sardegna

Podsumowanie czytelniczego roku 2022 w Książkach Sardegny


posted by Sardegna on

5 comments

Dzień dobry! Tradycyjnie od kilku lat w Sylwestrowe popołudnie zapraszam Was do wspólnego podsumowania roku w Książkach Sardegny. Jak zwykle to u mnie bywa, wpis będzie długi, bo dotyczyć będzie nie tylko zestawienia książkowego, ale również podsumowania tego, co działo się u mnie prywatnie i zawodowo. Wpis jest też okazją do zebranie w jednym miejscu wszystkich fajnych wydarzeń, w jakich udało mi się wziąć udział i odwiedzonych w mijającym roku, miejsc. Zapraszam do lektury.
Jaki był rok 2022?

Dla świata nienajlepszy. Wojna na Ukrainie i agresja Rosji wysuwa się na pierwszy plan wspomnień związanych z mijającym rokiem, a co za nią idzie to strach, czy nas też to nie spotka, galopująca inflacja, drożyzna w sklepach, brak węgla i kosmiczne ceny paliw. Działania wojenne przysłoniły pandemię, która oficjalnie się skończyła, a jak jest nieoficjalnie, to wszyscy wiemy. Jednak dzięki temu, że ogłoszono jej koniec i zniesiono większość obostrzeń, odblokowano imprezy masowe, koncerty i wydarzenia kulturalne.

Jeśli chodzi o moje życie osobiste, 2022 okazał się dla mnie bardzo dobrym rokiem. Przede wszystkim, choć trochę nieoczekiwanie, spełniło się jedno z moich największych marzeń. Kupiliśmy działkę! I to nie byle jaką działkę, tylko TĘ działkę. Tę, obok której przez piętnaście lat przechodziłam, marząc, że kiedyś będzie moja. I właśnie jest! Poza tym aktywność fizyczna, którą praktykowałam od rozpoczęcia urlopu zdrowotnego w zeszłym roku i odpowiednia dieta sprawiły, że schudłam prawie 12 kg. Z okazji 40 - tych urodzin, które właśnie wypadały mi w tym roku, sprawiłam sobie prezent w postaci aparatu na zęby, co również było moim małym marzeniem. 

Co najważniejsze jednak, rok 2022 upłynął mi pod hasłem uczenia się samej siebie na nowo. Urlop sprawił, że zmieniłam postrzeganie pewnych spraw, poukładałam sobie priorytety i starałam się znaleźć złoty środek na połączenie życia osobistego i zawodowego. 

Nie obyło się oczywiście bez kilku problemów zdrowotnych, zwłaszcza końcówka roku przeczołgała nas grypowo, ale patrząc na cały rok, był on naprawdę łaskawy dla mnie, jak i całej mojej rodziny.  

Moje blogowanie w 2022 roku

Jeśli chodzi o moje blogowanie, to nie zaskoczę nikogo pisząc, że obyło się bez większych rewolucji. Mimo iż dysponowałam wolnym czasem, bo mój urlop skończył się w sierpniu, napisałam tylko 120 postów na blogu. Porównując z latami ubiegłymi, jest to 28 wpisów mniej, niż w 2021, 32 mniej niż w 2020 i 46 mniej niż w 2019. Cytując klasyka: jak do tego doszło, nie wiem! Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego tych moich notek wyszło aż tak mało. Miałam wprawdzie przestój w pisaniu, zwłaszcza w czerwcu, lipcu i wrześniu, do tego nagromadziło mi się sporo książek przeczytanych nieopisanych, jednak nie byłam nawet świadoma tego, że pomiędzy zeszłymi latami blogowania, a mijającym rokiem stworzyła się aż taka przepaść! 

Czy planuję coś z tym zrobić w 2023? Na pewno będę pisać dalej. Chciałabym nadrobić zaległości w nieopisanych książkach, bo dawno temu obrałam sobie za cel napisać choć parę słów o każdym przeczytanym tytule. Czy będę starała się to zrobić za wszelką cenę? Nie sądzę, bowiem to, czego nauczyłam się w 2022 rok, to odpuszczanie i świadomość, że nie muszę robić niektórych rzeczy za wszelką cenę i dla samej idei. Poza tym nie mogę, ale przede wszystkim nie chcę zmuszać się do pewnych sytuacji, czynności i prac. Postanowiłam robić tylko to, co sprawia mi przyjemność i niespecjalnie mnie męczy.

Statystycznie patrząc, blog nie zarejestrował jakiejś rekordowej liczny odwiedzin w 2022 roku, ale tak, jak pisałam w podsumowaniu ubiegłorocznym, takie strony, jak moja odchodzą raczej w niepamięć. Nie planuje jednak rezygnować z Książek Sardegny bo to ważna część mojego życia. Jestem zadowolona z rozwoju mojego fp na FB. Na ten moment stronę obserwuje 2086 użytkowników, co daje prawie 500 nowych osób przybyłych w tym roku. Wiadomo, że nie są to jakieś imponujące liczby dziesiątek tysięcy, ale mnie bardzo cieszą te statystyki. Nieco mniej jestem zadowolona z rozwoju swego konta na IG (293), ale tak jak już kiedyś mówiłam, nie czuję, aby ta platforma była dla mnie, stąd też wkładam w nią za mało energii i serca.

Podobnie sprawa wygląda ze Stowarzyszeniem Śląskich Blogerów Książkowych. W nadchodzącym roku kończy się moja pięcioletnia kadencja w zarządzie, dlatego też będę rezygnować z aktywnego udziału w pracach stowarzyszenia. Może wesprę grupę udziałem w jakiejś wymianie książkowej, albo innym wydarzeniu, ale na pewno nie od strony formalno organizacyjnej. Mój czas w ŚBKach właśnie dobiegł końca.  

Wydarzenia nie tylko literackie

W osobnym wpisie podsumowałam obejrzane w mijającym roku filmy, a jeśli chodzi o seriale, było ich dokładnie 19. W tym roku obejrzałam wszystkie 5 sezonów "Cobra Cai", do tego kontynuację "Stranger things", czyli wyczekany 4 sezon, oraz dwa sezony miniprodukcji "Dorwać mordercę". Pozostałe seriale były jednosezonowe: "Niewyjaśnione tajemnice", "Na miejscu zbrodni: Teksańskie Pola Śmierci", "Dziewczyna z Watykanu", "28 dni grozy", "Dahmer",  "Obserwator", "Najbardziej znienawidzony człowiek internetu", "Człowiek kontra pszczoła",  "Zachowaj spokój", "Krakowskie potwory", "Ktoś z nas kłamie" ,"Układanka", "Archiwum 81" , "Dziewczyna z Oslo" , "Somewhere between" , "Zostań przy mnie". 

[zdjęcia okładek pochodzą ze strony Filmweb] 

Jeśli natomiast chodzi o ciekawe wydarzenia, w jakich wzięłam udział w tym roku, albo odwiedzone miejsca, to było ich naprawdę całkiem sporo. 

Przede wszystkim 8 razy byłam w teatrze. Do idealnej sytuacji, czyli wizyty w teatrze raz w miesiącu brakuje mi wprawdzie jeszcze trochę, ale liczę, że w 2023 nadrobię. Spektakle "Całe życie", "Amadeusz", "Kartoteka", "Spin doktor" oraz "Przygody Tomka Sawyera" obejrzałam w Teatrze Miejskim w Gliwicach. "Wątpliwość" i "Wujek81" w Śląskim Teatrze w Katowicach, a spektakl "Wstyd" w ramach Festiwalu Letni Ogród Teatralny.

W 2022 byłam na 4 koncertach. W czerwcu na przekładanym z powodu pandemii koncercie Dawida Podsiadło na Stadionie Śląskim oraz koncercie jubileuszowym Rahima i Fokusa "Retrospekcje", na którym można było posłuchać dawnych kawałków Paktofoniki i tych nowszych Pokahontaz w zupełnie nowych aranżacjach. W sierpniu na koncercie plenerowym Kwiatu jabłoni oraz w paździerrniku na koncercie Dżemu z orkiestrą symfoniczną Le Quattro Stagioni w katowickim Spodku. Wspaniałe wydarzenie, tym bardziej, że przez zupełny przypadek wylądowaliśmy ze znajomymi, dosłownie w pierwszym rzędzie, tuż pod sceną! 


Jeśli chodzi o wydarzenia książkowe, dwa razy wzięłam udział w Targach Książki. Na te w Krakowie wybrałam się zupełnie spontanicznie, stąd też nie miałam planu, konkretnych oczekiwań, ani zaplanowanych spotkań. Targi nie urzekły mnie jakoś specjalnie, ale spędziłam miły dzień w świetnym towarzystwie w pięknym Krakowie, więc wróciłam bardzo zadowolona. Targi Książki w Katowicach spędziłam głównie na stosiku Śląskich Blogerów Książkowych, dyżurując przy wymianie książkowej, ale po pracy udało się spotkać z blogowymi znajomymi i spędzić przemiły czas.

Po raz pierwszy wzięłam też udział w Książkonaliach, czyli festiwalu książkowym organizowanym przez Beatę z Opowiemci. Świetna impreza dla blogerów i bookstagramerów połączona z warsztatami tematycznymi. Do tego miałam okazję uczestniczyć w czterech spotkaniach autorskich: dwa razy z Anną Wojtkowską - Witala, pisarką pochodzącą z mojego miasta Mikołowa, w tym raz przy okazji mojego pierwszego patronatu medialnego, książki "Potknięcia miłości", z panią Izabelą Grabdą, z Dominiką Słowik przy okazji Festiwalu "Żar Literatury" oraz z Arturem Urbanowiczem przy okazji katowickich Książkonaliów. 


Oprócz tego, na początku listopada odbyła się także premiera książki "(Nie) zdobyta góra. Z archiwum Jerzego Kukuczki" autorstwa Ilony Chylińskiej, naszej blogowej koleżanki. Wspaniałe wydarzenie pokazujące nie tylko postać wybitnego himalaisty, ale także przedstawiające okoliczności tamtego pamiętnego wejścia na Broad Peak. 

Z innych ciekawych wydarzeń, dwa razy byłam na kawce z blogerami, raz na maratonie zumby, raz udało się ze znajomymi zorganizować spotkanie klubu czytelniczego wokół "Kartoteki" Różewicza. Miałam też przyjemność zasiąść w jury XIX Konkursu Literackiego "Na skrzydłach wyobraźni" organizowanego przez I Liceum Ogólnokształcące im. Karola Miarki w Mikołowie, którego jestem absolwentką. Rodzinnie spędziliśmy świetne wakacje nad jeziorem, w grudniu byliśmy na kiermaszu świątecznym we Wrocławiu, z dzieciakami odwiedziliśmy Śląski Festiwal Nauki w katowickim MCKu, a z okazji moich 40 tych urodzin spędziliśmy z mężem weekend w spa. 

Statystyka roczna

Komu udało się dotrzeć do tego momentu, serdecznie gratuluję i zapraszam na druga część podsumowań, tym razem już typowo książkowych. W 2022 przeczytałam 107 książek, co daje mi wynik porównywalny z tym z 2020 roku. W zeszłym przeczytałam bowiem 116 i dawno nie udało mi się tak bardzo przekroczyć setki. Jestem bardzo zadowolona z mojego czytelniczego wyniku, choć od dawna już nie mam ciśnienia, żeby przekraczać jakieś konkretne liczby. 

Z tych 107 książek 75 zostało napisanych przez polskich autorów, 32 przez zagranicznych. Tutaj nie ma większego zaskoczenia, takie zestawienie znajdziecie na blogu od dobrych paru lat. Jakoś intuicyjnie częściej wybieram polskie książki, choć w tym roku i zagranicznych jest całkiem sporo, choć głównie za sprawą mojej fazy na powieści Prestona i Childa. Jeśli spojrzeć na kraj pochodzenia autorów przeczytanych książek zagranicznych, to najliczniej wypada USA - 23, kolejno Francja - 5, Wielka Brytania - 3 i Włochy - 1.


Ze 107 książek 82 było papierowych a 25 to audiobooki. Nie przeczytałam w tym roku żadnego e-booka i w sumie mi to specjalnie nie przeszkadza, podoba mi się za to pozytywna tendencja odsłuchiwania audiobooków. W tym roku było ich o 4 więcej, niż w zeszłym i nadal pomaga mi w tym aplikacja EmpikGo.

Natomiast moje tegoroczne zestawienie gatunków wygląda nieco inaczej, niż ostatnio. Najwięcej było thrillerów - 26, kolejno powieści dla dzieci i młodzieży - 15, później dopiero powieści obyczajowe - 14 oraz romanse - 13Pierwsza trójka, a właściwie czwórka trochę zaskakuje, przede wszystkim taką małą ilością obyczajówek, ale też przewagą mocniejszych książek (choć przy fascynacji powieściami Prestona i Childa oraz powrotem do Chattama, to w sumie nie powinno mnie dziwić) 

Pozostałe przeczytane gatunki w 2022 to: komedia kryminalna - 8, kryminał - 7, literatura górska - 6, literatura faktu - 5, horror - 3, fantastyka - 2, dramat - 2, powieść psychologiczna - 2, opowiadania - 1, erotyk - 1, powieść przygodowa - 1, poradnik - 1.

Większość z przeczytanych w 2022 roku książek papierowych to egzemplarze własne nowe - 35, 33 pochodzi Z półki14 to egzemplarze recenzenckie, do tego udało mi się przeczytać 1 książkę wypożyczoną z biblioteki. W tym zestawieniu po raz pierwszy od lat, na podium nie wysunęły się egzemplarze recenzenckie, tylko książki własne. Jest to wynikiem ograniczenia współprac recenzenckich, z czego bardzo się cieszę, bo w końcu mogę zacząć wyczytywać zasoby własnej biblioteczki. Cieszy mnie fakt przeczytania aż 32 książek z półki, mam nadzieję kontynuować taki model w 2023.

Jeśli chodzi o podsumowanie wydawnicze, w tym roku dominowały na równi Biblioteka Akustyczna - 15 i wydawnictwo G+J - 15. Oprócz tego przeczytałam 8 książek z W.A.B, po 7 z Agory, EmpikGo, 6 - Akurat, 5 - Znak, 4 - Sonia Draga, JakBook, po 3 - z Literackiego, Filii, po 2 - z Marginesów, Skarpy Warszawskiej, Editiored, Lucky, Dolnośląskiego, Mięty, Fabryki Słów, i po 1 z Novae Res, Lira, PiW, Termedia, Zysk, Replika, Vesper, Siedmioróg, Prószyński i S-ka, Albatros, Silesia Progress, Świat Książki, Literatura, Mova, Słowne, SQN.  

Nowości w mojej biblioteczce 2022

Tego podsumowania zawsze boję się najbardziej, co roku obiecuję sobie bowiem, że poważnie ograniczę przypływ nowych książek do mojej biblioteczki. I o ile udało mi się to z egzemplarzami recenzenckimi, co za chwilę Wam udowodnię, to jednak nie wyszło mi zupełnie z książkami z innych źródeł. W 2022 roku przybyło mi 151 książek. Jest to o 26 więcej, niż w roku ubiegłym. Z tych 151 książek 64 to zakup własny (głównie z Vinted), 28 to prezenty, 18 to egzemplarze recenzenckie, 21 pochodzi z wyprzedaży z biblioteki miejskiej, a 20 z wymiany.


Plany na rok 2022

Czytelnicze i blogowe plany mam takie, jak co roku. Czyli czytać, ile będę miała ochoty, siły, natchnienia i potrzeby. Do tego nie tracić czasu na słabe książki, w wolnej chwili słuchać audiobooków, pisać regularnie, ale z drugiej strony bez ciśnienia, bo ma to w końcu sprawiać mi przede wszystkim frajdę. W nowym roku znaleźć czas na teatr, udział w ciekawych wydarzeniach książkowych, ale też kulturalnych, czy koncertach. Spędzać czas z rodzinką, odwiedzać kolejne ciekawe miejsca, szukać sposobów na wspólne odpoczywanie. Prywatnie, kontynuować wypracowaną aktywność fizyczną i spełniać kolejne punkty na mojej liście marzeń, bo jak pokazał mi mijający rok, są one jak najbardziej w moim zasięgu.

Na koniec, dziękuję wszystkim czytelnikom Książek Sardegny, którzy są ze mną kolejny już rok. Życzę Wam wspaniałego Nowego Roku 2023! Nie bójcie się sięgać po swoje marzenia, bo jak nie teraz, to kiedy? Do siego!


Sardegna

Podsumowanie czytelniczego roku 2021 w Książkach Sardegny


posted by Sardegna on

4 comments

Dzień dobry! Tradycyjnie pod koniec grudnia, zapraszam Was do podsumowania czytelniczego mijającego roku. To już ostatnie zestawienie tego, co działo się na moim blogu w 2021 roku, ale za to najważniejsze. Jak zwykle podsumowanie roczne będzie dość obszerne, staram się bowiem w jednym miejscu zebrać wszystkie istotne dla mnie sprawy związane z blogowaniem i całoroczną działalnością w sieci. 
 
Jaki był rok 2021 rok?
 
Kolejny rok pandemii, nie wliczając obostrzeń i ograniczeń życia towarzyskiego i kulturalnego, okazał się dla mnie bardzo łaskawy. Najważniejszy pozytyw mijającego roku to fakt, iż od września mam roczny urlop zdrowotny, dzięki któremu nabieram dystansu do pewnych spraw związanych z pracą, zastanawiam się nad przyszłością zawodową, ale przede wszystkim odpoczywam psychicznie, poświęcam czas rodzinie i samej sobie. Mój urlop zaowocował nowym hobby i to takim, jakiego bym się po sobie nigdy nie spodziewała, mianowicie aktywnością fizyczną w lokalnym klubie, i co za tym idzie, całą otoczką związaną z takim sposobem spędzania wolnego czasu. Cieszę się, że w końcu udało mi się znaleźć czas na poprawienie swej kondycji i mam nadzieję, że w nowym roku będę kontynuować to, co udało mi się do tej pory wypracować.
 
Zdrowotnie i w życiu osobistym mojej rodziny również powodziło się całkiem nieźle, a to dla mnie zawsze jest bardzo istotna kwestia. Brakowało mi oczywiście spotkań z przyjaciółmi, imprez kulturalnych czy masowych, ale i tak w porównaniu z rokiem 2020 udało mi się wybrać tu i ówdzie.
 
 
Wolny czas, którym dysponowałam w drugiej połowie roku paradoksalnie na sprawił, że przeczytałam i obejrzałam więcej, niż zwykle. W 2021 roku obejrzałam 216 filmów (o szczegółach przeczytacie w podsumowaniu #4), czyli o 2 mniej, niż w zeszłym roku. Jeśli chodzi o seriale, to ich liczba jest porównywalna do tej, z 2020 roku. Obejrzałam po 1 sezonie serialu "Prokurator" , "Real Detective", "Niewinny", "Sexy.fy", "Sinner", "Capitani", "Paradoks", "Instynkt", "Bez pożegnania","Archiwista", "Co kryją jej oczy", "Kasztanowy ludzik", "Otwórz oczy", "Squid game". Do tego 5, finałowy sezon "Domu z papieru" i 4 sezon "Sex education". Oprócz tego obejrzałam 2 sezony "New Amsterdam", "Outlandera" i "Rojst" oraz mini serial "Na miejscu zbrodni. Zaginięcie w hotelu Cecil".
 
 
Moje blogowanie w 2021 roku
 
Jeśli chodzi o blogowanie, to w mijającym roku działałam bez większych zmian. Przez większość czasu udawało mi się pisać notki na bieżąco, a nawet z wyprzedzeniem oraz publikować wpisy co dwa dni. W 2021 roku opublikowałam 148 wpisów, czyli o 4 mniej, niż w roku ubiegłym, o 18 mniej niż w 2019, a także o 31 mniej niż w 2018. Dziwi mnie trochę ta tendencja spadkowa, bo naprawdę pilnuje się, aby pisać i publikować systematycznie, ale faktycznie w czerwcu i sierpniu miałam mały przestój, stąd też mniejsza ilość notek. Większość moich blogowych wpisów dotyczyła oczywiście przeczytanych książek, ale opublikowałam także 1 wpis związany z postami tematycznymi ŚBKów, 12 postów z wyzwaniem Trójki e-pik, oraz 12 blogowych podsumowań miesiąca. W grudniu pojawiło się także 5 postów z podsumowaniem rocznym.
 
W temacie statystyk blogowych, w 2021 roku zaobserwowałam nieco mniej odwiedzin na stronie, co wynika pewnie z faktu, iż blogi książkowe stają się już rzadkością, a większość twórców, zwłaszcza młodych, przeniosła się na IG, Tik Toka i YT. Ja jednak nie czuję tego klimatu, stąd zaliczam się raczej do tradycyjnych blogerów piszących, ale nie tak popularnych, jak ci, tworzący na wyżej przeze mnie wymienionych platformach. Jestem natomiast zadowolona z działalności na FB, od zeszłego roku przybyło mi kilkaset obserwatorów na FB (1634).
 
Jeśli chodzi o naszą działalność ŚBKową, pierwsza połowa roku ograniczyła nasze akcje do onlinów. Natomiast w drugiej udało się wziąć udział w Katowickich Targach Książki i zorganizować trzydniową wymianę książkową, wspomóc książkami podopiecznych Fundacji Onkologicznej, być współorganizatorami Piekarskiej Nocy Bibliotek i panelu dyskusyjnego ze śląskimi pisarkami Sabiną Waszut, Moniką Kassner i Katarzyną Siwczyk. Mam nadzieję, że w nowym roku wrócimy pełną parą z naszą działalnością. 

Wydarzenia, nie tylko literackie 
 
Początek roku i kolejny lockdown sprawił, że pierwsze wydarzenie, w którym wzięłam udział odbyło się w marcu. Wtedy to w katowickim Spodku miał miejsce "Festiwal roślin". Również w marcu spotkaliśmy się w wirtualnym klubie czytelniczym omawiając książkę Olgi Tokarczuk "Prawiek i inne czasy". Później spotkaliśmy się jeszcze w kwietniu na omawianiu książki Erica - Emmanuela Schmitta "Małżeństwo we troje", w czerwcu - wokół "Ostatniej arystokratki" Evžena Bočka oraz grudniu omawiając "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" Marcina Wichy.

W maju wzięłam udział w ciekawym wydarzeniu online, spotkaniu z autorką książki "Czuła przewodniczka", Natalią de Barbaro organizowanym przez wydawnictwo Charaktery. 
 
W czerwcu z całą rodziną byliśmy w Legendii, śląskim wesołym miasteczku. W lipcu byłam na pierwszym od miesięcy, koncercie plenerowym Pokahontaz, a w ostatnim tygodniu spędziliśmy z mężem wspaniały weekend nad morzem. Wspaniały to był czas!  


Również w lipcu razem z dziećmi mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu autorskim z panią Joanną Jagiełło, natomiast w sierpniu spotkałam się z Sabiną Waszut, pisarką pochodzącą z Chorzowa, która przybyła do Miejskiej Publicznej Biblioteki w moim rodzinnym Mikołowie, by porozmawiać ze swoimi czytelnikami. Po spotkaniu udało się nam wybrać na kawę i porozmawiać na wiele tematów nie tylko tych, związanych z książkami.
 
W lipcu odbyło się też walne zebranie naszego stowarzyszenia Śląskich Blogerów Książkowych, i choć lepiej byłoby oczywiście spotkać się na żywo, to doceniam również te przemiłe spotkania online. Szkoda tylko, że kawkę każdy musi wypić we własnym zakresie. Sierpień to przede wszystkim dwutygodniowe, rodzinne wakacje nad jeziorem, a także jednodniowy wypad do Czech, ale nie tylko. Wzięłam także udział w wymianie książek organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Łaziskach Górnych
 
W tej samej bibliotece udało mi się wziąć udział w dwóch spotkaniach literacko - poetyckich. We wrześniu byliśmy z Młodym na festiwalu planszówek w Spodku, odwiedziliśmy Śląską Giełdę Minerałów, Biżuterii i Skamieniałości oraz Jungle Bazzaar. Wzięłam udział udział w spotkaniu autorskim z Adrianem Bednarkiem, organizowanym przez katowicką MBP.  

Październik to przede wszystkim czas Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, na które wybrałam się nieplanowanie i zupełnie spontanicznie. Wtedy też udało mi się także wypić pyszną kawę w Synergii. To było jedno z moich małych marzeń w czasie lockdownu, które w końcu się ziściło. Wprawdzie do pełni szczęścia brakowało mi znajomych blogerów, ale mam nadzieję, że w nowym roku spotkamy się już w większym gronie. 

Listopad to czas Śląskich Targów Książki, które odbywały się w dniach 12-14.11 w katowickim MCKu, gdzie wraz z ŚBKami organizowaliśmy trzydniową wymianę książkową. W grudniu natomiast miałam okazję wziąć udział w dwóch takich wydarzeniach: wybrać się na spektakl "Mayday" grany w Teatrze Śląskim w Katowicach oraz odwiedzić Katowicki Jarmark Świąteczny.
 
 Statystyka roczna
 
Czas na statystkę książkową. W roku 2021 przeczytałam 116 książek. To bardzo dobry wynik! Od dawna nie przekroczyłam tak "mocno" setki, choć w zeszłym roku również poszło mi całkiem nieźle, bo na liście znalazło się 109 tytułów. Zdawałoby się, że urlop sprawi, iż moja lista przeczytanych będzie znacznie dłuższa, ale w końcu nie samym czytaniem żyje człowiek.
 
Ze 116 książek, 90 to powieści napisane przez polskich autorów, 26 - przez zagranicznych. Tutaj też bez zmian. W zeszłym roku sytuacja wyglądała podobnie, z tym, że teraz polskich książek jest jeszcze więcej. Jeśli chodzi o pochodzenie autorów zagranicznych, najwięcej jest z USA - 16, po 2 z Wielkiej Brytanii, Włoch i Hiszpanii,  po 1 z Czech, Niemiec, Francji i Węgier. W porównaniu z rokiem 2020 mam tutaj mniejsze urozmaicenie. W zeszłym roku też wprawdzie, królowała literatura amerykańska, ale pozostałych krajów było 11, teraz jest tylko 6. 
 
Ze 116 książek najwięcej było tych papierowych - 89, e-booków było 6, natomiast audiobooków 21. Fajnie, że udało mi się podtrzymać tendencję słuchani audiobooków, w czym kolejny już rok pomaga mi abonament w EmpikGo. Na telefonie przeczytałam też 6 e-booków. 
 
Z mojego zestawienia, podobnie, jak w zeszłym roku, najwięcej było powieści dla dzieci i młodzieży - 27, kolejno powieści obyczajowych - 20 oraz kryminałów - 19. Czyli pierwsza trójka bez zaskoczeń. Podobne statystyki były w zeszłym roku i dwa lata temu, choć przeczytałam nieco mniej młodzieżówek i obyczajówek, niż ostatnio, ale za to więcej kryminałów.
 
Pozostałe przeczytane w 2021 roku gatunki to: non fiction - 11, thriller - 10, komedia kryminalna - 9, romans - 4, zbiory opowiadań - 3, literatura górska - 3, horror - 2, sensacja - 2, fantastyka - 1,  erotyk - 1, biografia - 1,  sf - 1, komiks paragrafowy - 1, esej - 1.
 
Większość z przeczytanych w 2021 roku książek papierowych to egzemplarze recenzenckie - 47, 24 pochodzi Z półki, 15 było nowych własnych, do tego udało mi się przeczytać 3 książki wypożyczone z biblioteki. W tym zestawieniu cieszą mnie dwa fakty, to, że udało mi się przeczytać aż 22 książki z własnej biblioteczki, czyli o 4 więcej, niż w zeszłym roku, oraz to, że przyjęłam "tylko" 47 książek do recenzji. W porównaniu z rokiem ubiegłym było to o 9 egzemplarzy mniej. Świetna tendencja!

Podsumowując statystyki wydawnicze, w tym roku królowała Biblioteka Akustyczna -17 i W.A.B - 14 książek. Reszta wygląda następująco: przeczytałam 6 książek z wydawnictwa Wilga, 5 - Filia i Oficyna 4eM, 4 - Rebis, Znak. Po 3 książki - wydawnictwo Agora, Funky Books, Słowne, produkcja EmpikGo, Dolnośląskie, Nasza Księgarnia, Zielona Sowa. Po 2 z wydawnictwa RM, Fabryka Słów, Jaguar, Novae Res, Zaczytani, Dragon, Sonia Draga, Świat Książki, Finebooks, Kobiece. Po 1 książce - wydawnictwo Akura, Stara Szkoła, Czwarta Strona, Szara Godzina, Marginesy, War Book, Silessia Progress, Karakter, Prószynski, Ruta, Literatura, Egmont, Mando, SQN, Albatros, Burda, Książnica, Lira, Fundacja Wielki Człowiek, Videograf i Edipress.

Nowości w mojej biblioteczce w 2021 roku
 
Obiecuję, że już kończę! Chciałam jeszcze tylko wspomnieć o nowościach, które dotarły do mnie w tym roku. Otóż w 2021 roku do mojej biblioteczki trafiło 125 książek, z czego 34 to egzemplarze recenzenckie, 31 pochodzi z wymiany, 26 to prezenty, 20 to książki nowe, zakupione w 2021 roku oraz 14 książek pochodzi z wyprzedaży w miejskiej bibliotece. Patrząc ogólnie to nowości przybyło mi o 46 więcej, niż w zeszłym roku, ale za to mam o 18 mniej egzemplarzy recenzenckich, niż w 2020, co mnie bardzo cieszy, staram się bowiem ograniczać współprace i czytać w końcu własne książki. 
 
 Plany na rok 2022
 
Nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że moim planem czytelniczym na nowy rok jest po prostu czytać. Nie marnować czasu na słabe książki, wyczytywać zasoby biblioteczki, ograniczać współprace recenzenckie, żeby w końcu zabrać się za te, gromadzone od lat powieści do przeczytania "na wczoraj". Jeśli chodzi o blogowanie - pisać regularnie, w miarę możliwości rozbudować fp na FB oraz konto na IG. Najwięcej mam planów osobistych, ale są one związane z prywatną sferą mojego życia, stąd też nie będę się rozpisywać na ich temat. mam nadzieję, że uda mi się zrealizować choć część z nich.

To by było na tyle podsumowań i planów. Kto dotarł do końca tego wpisu, serdecznie Wam dziękuję za wytrwałość! Na koniec chciałabym jeszcze życzyć wszystkim czytelnikom Książek Sardegny szczęśliwego owego Roku! Niech 2022 przyniesie same pozytywne zmiany!  Do siego roku!
 
Sardegna