"Time riders. Jeźdźcy w czasie" Alex Scarrow


posted by Sardegna on , , , , ,

8 comments


Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron:  430
Moja ocena : 6/6

Czasami trafiam na książkę, która już z opisu na okładce wydaje mi się być ciekawa, ale dopiero kiedy po nią sięgam i zaczynam ją pochłaniać, czuję, że to będzie rewelacja i hit na mojej osobistej liście.
"Time riders. Jeźdźcy w czasie" położyła mnie na łopatki, w pozytywnym znaczeniu oczywiście. Ależ to świetna książka. Docelowo przeznaczona dla młodzieży, ale ja też znalazłam w niej wiele dla siebie.

Po pierwsze, pomysł na fabułę bardzo mi się podobał (chociaż miłośnicy fantastyki i s-f powiedzą, że akurat podróżowanie w czasie to żaden oryginalny pomysł).
Po drugie, lubię takie mieszanki: przygodówka, thriller, fantastyka w jednym. Do tego wartka akcja, wyraziście bohaterowie, ale przede wszystkim alternatywna rzeczywistość, czyli wątek, który uwielbiam w literaturze. 

Może to nic nadzwyczajnego, powiecie, nic czego by już wcześniej nie było, ale mnie ta książka po prosu wchłonęła już od pierwszej strony, a kolejne tylko utwierdzały mnie w przekonaniu, żeby nie przerywać lektury. Porzuciłam zatem rodzinę na dwie godziny i oddałam się całkowicie przygodom trójki młodych bohaterów, którym przyszło zmierzyć się z niebezpieczeństwem, o jakim do tej pory nawet nie śnili.

Liam miał zginąć w katastrofie Titanica w 1912, Maddy w katastrofie lotniczej w 2010 a Sal spłonąć w pożarze w 2026 roku. Jednak żadne z nich nie umiera, gdyż w ostatnich minutach przed śmiercią, pojawia się dziwny starzec i zabiera ich ze sobą w tajemnicze miejsce.
Jeżeli jednak ktoś myśli, że życiu bohaterów nie grozi już niebezpieczeństwo, jest w błędzie. Trójka nastolatków trafia do tajnej organizacji, działającej w 2001 roku w Nowy Jorku, której celem jest ochrona świata przed zmianami, jakie mogą wywoływać niekontrolowane podróże w czasie. Młodzi zostają zaznajomieni z procedurami działania, w razie takiego przeskoku czasowego, i mają pilnie obserwować rzeczywistość. Zostają jednak od razu rzuceni na głęboką wodę, gdyż pewnego ranka budzą się w Nowym Jorku, który znalazł się pod władzą ... faszystowskich Niemiec.

Zadaniem młodych ludzi stanie się naprawienie historii świata. Można więc sobie wyobrazić, że powrót do przeszłości będzie bardzo trudnym zadaniem. Do tego ciągle zmieniająca się "współczesność" też niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw.
Nastolatkowie pochodzący z różnych epok, będą musieli nauczyć się ze sobą współpracować, połączyć w logiczną całość wiedzę o wydarzeniach historycznych, rozpracować nowoczesne urządzenia i ... ocalić świat.

Nic na to nie poradzę, że uwielbiam wszelkie alternatywne historie, odnoszące się do naszego kraju, albo historii świata w literaturze. W tej powieści takich alternatyw jest kilka, do
o tego świetne połączenie wątków historycznych  z nowoczesną techniką, wartka akcja i plastyczny język.
Wszystko mi się w tej książce podobało, a teraz będę czekać z niecierpliwością na część kolejną: "Time riders. Cza drapieżników", bo czuję wielki niedosyt i pobyłabym jeszcze z Liamem, Maddy i Sal w ich alternatywnej rzeczywistości.

Sardegna

8 komentarzy:

  1. Zapowiada się genialna lektura! Szczególnie podoba mi się pomysł bohaterów uratowanych z wielkich katastrof. Jestem BARDZO zachęcona do przeczytania tej książki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zadowolona z lektury, a do młodzieży już dawno nie można mnie zaliczyć :) myślę więc, że młodsi czytelnicy też będą z niej zadowoleni :)

      Usuń
  2. Wow! mnie zachęciłaś ;) a w jakim wieku są bohaterowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Liam ma 17 lat, Maddy 18 a Sal 13

      Usuń
  3. Jak dla mnie - pomysł ciekawy, zwłaszcza intryguje mnie naprawa historii świata i zmieniająca się "współczesność". Zachęcające wydaje się również to, że pochodzą oni z różnych epok. Rzadko czytam fantastykę, ale tą książką mnie zdecydowanie zainteresowałaś ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcześniej nie słyszałam o tej książce ale szalenie mnie nią zainteresowałaś. Świetna recenzja, już zaczynam polować na ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń