Najlepsze planszówki na mikołajki


posted by Sardegna on , , , ,

9 comments

Choć do mikołajek zostało jeszcze ponad dwa tygodnie, moim dzisiejszym wpisem chciałam zachęcić Was do rozejrzenia się za upominkami dla najbliższych, nieco wcześniej. Nie wiem, jak Wy świętujecie 6 grudnia, ale w mojej rodzinie, od kiedy dzieciaki są już na tyle duże, że Święty nie przychodzi do nich osobiście, nie skupiamy się już na indywidualnych prezentach dla każdego, i poza drobnymi słodyczami, stawiamy raczej na coś takiego, z czego będziemy mogli cieszyć się wszyscy. W przypadku moich najbliższych, sprawa jest prosta: nowa planszówka zawsze jest dobrym pomysłem!

W okolicach grudnia do naszej kolekcji gier planszowych i karcianych zawsze przybywają nowe tytuły. Nie inaczej będzie i w tym roku, a to wszystko dzięki współpracy z Wydawnictwem Egmont.




"Ubongo" 

Gra opierająca się na zasadach Tetris, czyli dopasowania klocków (w tym przypadku 12 kafelków o różnych kolorach i kształtach) do określonego miejsca na planszy. Każdy z zawodników otrzymuje swój kartonik z odrębnym wzorem, kolejno, pierwszy gracz rzuca kostką, wyrzucając jeden z elementów, który będą musieli wykorzystać zawodnicy w tej rundzie, zakrywając puste miejsca na swojej planszy. Gracze działają jednocześnie, wygrywa ten, kto zakryje swoje pola najszybciej, czyli przed upływającym w klepsydrze czasem. Gracze za zwycięstwo otrzymują losowo wybrany klejnot o różnym kolorze i wartości punktowej. Po 9 rundach podliczane są punkty za klejnoty i ogłaszany zwycięzca. 

Gra o prostych zasadach, pięknie wykonana, świetnie nadaje się dla dorosłych, jak i drużyn mieszanych.


"Duuuszki w kąpieli"

"Duuuszki w kąpieli" to nieco zmodyfikowana graficznie wersja gry "Duuuszki", która opiera się na dokładnie takich samych zasadach. Mamy tutaj 5 drewnianych przedmiotów w 5 kolorach (duszek, wanna, szczotka, ręcznik i żaba) a także stosik kart z przeróżnymi kombinacjami tych 5 elementów. Karty ustawia się na stole obok figurek odkrywając je po kolei (jak w Dooble). Gracze muszą szybko sięgnąć po odpowiednią figurkę, zgodnie z tym, co widzą na karcie. Jeżeli któryś z przedmiotów na karcie ma pasujący kolor, trzeba szybko zabrać go ze stołu. Druga opcja gry jest następująca: jeżeli na karcie nie ma żadnego pasującego przedmiotów we właściwym kolorze, ze stołu trzeba zgarnąć figurkę, która ma kolor nie występujący na obrazu. Choć na pierwszy rzut oka instrukcja wydaje się skomplikowana, gra ma banalne zasady. Tak naprawdę jednak podczas rozgrywki trzeba być mocno skupionym, bo za chwycenie złej figurki trzeba będzie oddać swoją, wcześniej zdobytą kartę. 


"Dopasowani" 

Gra towarzyska i raczej przeznaczona dla dorosłych, choć po selekcji niektórych kart nada się także do zagrania w drużynach mieszanych. Tutaj rozgrywka odbywa się parami, zawodnicy z jednej ekipy otrzymują pionka, a także bloczki karteczek w pasującym do niego kolorze. Zadaniem drużyn będzie wypisać w określonym czasie 5 odpowiedzi na zadane pytanie, odczytane z kart. W sytuacji, kiedy obie osoby z pary odpowiedzą tak samo, przyznawany jest im punkt. Pionki przesuwają się po planszy, a niebieski znacznik odlicza kolejne rundy, których z założenia może być aż 9. W instrukcji zaleca się grać po kolei, w taki sposób, iż najpierw jedna para odpowiada na swój zestaw pytań, a potem kolejna. W naszym przypadku (a grę przetestowaliśmy już grając na rodzinnej imprezie) doszło do pewnych modyfikacji. Wszystkie pary odpowiadały w tym samym czasie na jedno pytanie, kolejno odczytując swoje odpowiedzi. Fajnie się taka opcja sprawdza, a mnogość pytań zapewnia wielokrotnie urozmaiconą rozgrywkę. 


"Kot Stefan"

Choć wydawać się może, iż "Kot Stefan" to gra przeznaczona dla najmłodszych, to rozgrywka wcale nie jest taka prosta (z technicznego punktu widzenia, bo jeśli chodzi o zasady, są banalne). Gracze, wszyscy poza jednym (bo ten będzie kotem), umieszczają swoje myszki na kawałku sera. Gracz - kot rzuca kostką, kiedy wypada wizerunek myszy, nic się nie dzieje, kiedy jednak wypada obrazek kota, musi on złapać myszki do swojego kubka. Za każdą złapana myszkę, jej właściciel oddaje kotu swoją kartę. W momencie, kiedy kot nie schwyci żadnej myszki, przekazuje kubek i swoją funkcję kolejnemu graczowi. W razie pomyłki, czyli w momencie falstartu myszki i zejścia z sera przed czasem, albo położenia kubka kota, kiedy na kostce wypada mysz, gracz również oddaje kartę, z tym, że ta odkładana jest na bok. Wygrywa osoba, którą  zdobędzie najwięcej kart. 

"Kot Stefan" to prosta gra, która dostarcza nie lada emocji i jest super opcją na rozgrzewkę dla całej rodziny, przed zagraniem w coś poważniejszego. Gra przeznaczona jest dla maksimum 7 osób (6 myszek i 1 kot), a im więcej graczy, tym wypada ciekawiej. Na uwagę zasługują też świetnie wykonane, drewniane elementy.


Wydawnictwo Egmont przygotowało dla czytelników mojego bloga rabat w wysokości 40% od ceny wyjściowej, na wszystkie gry dostępne na stronie. Promocja obowiązuje od 12 listopada do 15 grudnia. Jeśli więc macie ochotę na którąś z wyżej opisanych gier, zapraszam do zakupów. Lepszej promki nie będzie, bowiem, jak do tej pory, najwyższy rabat na stronie wydawnictwa wynosiła 30%.

Aby tak się stało, należy w koszyku, w miejscu na KOD PROMOCYJNY wpisać ksiazkisardegny  Opcja jest dostępna tylko po zalogowaniu. 

AKTUALIZACJA: w związku z faktem, iż gry w promocyjnej cenie rozchodzą się, jak świeże bułeczki, promocja zachęcam składać zamówienia do 15 grudnia. Później mogą wystąpić braki w magazynach.


Tekst powstał przy współpracy z Wydawnictwem Egmont.



 Sardegna

9 komentarzy:

  1. Jak cudownie! U mnie w rodzinie i wśród znajomych tylko ja uwielbiam planszówki i nie mam z kim grać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie w Książkach Sardegny :) mam nadzieję, że zostaniesz mnie na dłużej

      Usuń
  2. Jak moje dzieciaki podrosną to i ja zaopatrzę ich w takie cudeńka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A jak podrosną, to staną się konkretnymi graczami, wiesz :)

      Usuń
  3. Z wszystkich propozycji najbardziej zainteresowała mnie ta gra "Dopasowani". Chyba trzeba poprosić Mikołaja o taki prezent pod choinkę. Osobiście bardzo lubię gry planszowe. Obecnie większość z nich to gry planszowe strategiczne, ale jest też kilka typowo imprezowych - ta z pewnością przydałaby się do urozmaicenia kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię w Ksiażkach Sardegny, mam nadzieję, że zagościsz u mnie na dłużej :) jakie gry strategiczne polecasz?

      Usuń
  4. Fajne, myślę, że dzieciaki miałyby radochę!

    OdpowiedzUsuń