"Narzeczona z getta" Sabina Waszut


posted by Sardegna on , , , , , , ,

7 comments

 
Wydawnictwo: Książnica
Liczba stron: 304
Moja ocena : 6/6
 
Kolejną książką przeczytaną w czasie urlopu była "Narzeczona z getta" Sabiny Waszut, powieść, która jest także patronatem Śląskich Blogerów Książkowych, więc tym bardziej mi bliska. I powiem Wam, że jest to jedna z piękniejszych książek, jakie w tym roku przeczytałam i myślę, że znajdzie się ona w zestawieniu mojej top dziesiątki roku 2020. "Narzeczona z getta" to historia niełatwa, porusza bowiem problem holocaustu, a dokładnie eksterminacji Żydów zamieszkujących przedwojenny Sławków, czyli miejscowość położoną na Górnym Śląsku niedaleko  Będzina. 
 
Książka jest oczywiście fikcyjna, jednak w pewnym stopniu opiera się na autentycznych wydarzeniach, zwłaszcza tych związanych z  historią miasta. Przed wojną Sławków zamieszkiwała dość spora grupa ludności pochodzenia żydowskiego, jednak po wybuchu II wojny światowej, miasto zostało zajęte przez Niemców, którzy już w pierwszych dniach zaczęli swe prześladowania. Spalili synagogę, zastrzelili także pierwszą grupę Żydów, starających się uciec z miasta. Kolejne tygodnie przyniosły jeszcze większe represje: konfiskowanie majątków, karanie śmiercią za najmniejsze przewinienia, publiczne ośmieszanie i stygmatyzowanie. Systematycznie wysyłano także młodych mężczyzn do obozów pracy, a także wysiedlano i przewożono do obozów zagłady. W 1941 w mieście założono otwarte getto, które ostatecznie zlikwidowano rok później, wywożąc całą pozostałą społeczność żydowską do Auschwitz-Birkenau..
 
Trudno czytać o takich wydarzeniach, tym bardziej, że rozgrywały się one w miejscowości niemalże sąsiedniej do mojej. Co jednak dla mnie osobiście okazało się najtrudniejsze, to fakt, iż nie miałam pojęcia o tych wydarzeniach i dramacie rozgrywającym się w Sławkowie przed siedemdziesięciu laty. Co gorsza, nie kojarzyłam w ogóle nazwy miejscowości! To smutne, jak mało wiemy o swojej lokalnej ojczyźnie i najbliższej okolicy.  

Historia "Narzeczonej z getta" rozgrywa się dwutorowo. Część wydarzeń toczy się współcześnie, część związana jest właśnie z przeszłością i Sławkowem w okresie II wojny światowej. Współczesność mówi głosem Barbary. Kobieta, choć w szczęśliwym związku, nie radzi sobie z przeszłością. Pewne wydarzenia z jej dzieciństwa rzutują na dorosłość, utrudniając znalezienie pracy, zakłócając relacje z mężem i rodzicami. Barbara non stop walczy ze swoimi demonami, bezskutecznie szukając zrozumienia.  
 
Przeglądając meble do nowego mieszkania, Basia przypadkowo trafia na starą szafę, która zdaje się przyciągać kobietę do siebie swą historią. Znajduje na meblu etykietę z żydowskim nazwiskiem i zakładem, w którym szafa została prawdopodobnie wyprodukowana, i wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczyna interesować się jej poprzednimi właścicielami. Do tego odczuwa wyjątkowe przyciąganie związane z przedmiotem, który wyraźnie stara się coś bohaterce przekazać. Barbara bierze sobie za cel odkrycie historii starej szafy, choć jej bliscy z powątpiewaniem kręcą głowami.
 
Powoli, po nitce do kłębka trafia do Sławkowa, a tam z pomocą starszych mieszkańców i opiekuna lokalnego cmentarza żydowskiego, dowiaduje się czegoś więcej o rodzinie Morgensternów, dawnych właścicielach szafy. Odkrywając kolejne karty historii, poznaje przedwojenną społeczność sławkowskich Żydów i tragedię, która wydarzyła się później. 
 
I tutaj zaczyna się druga część historii, ta związana z przeszłością. Głosem z przed laty mówi Sara Morgenstern, nastolatka, która dopiero wchodzi w wiek dorosły, ma swoje marzenia i pragnienia. Z jednej strony mocno związana ze swoją rodziną, żydowskimi korzeniami i tradycją, z drugiej jednak, zauroczona gojem, czyli chłopakiem nieżydowskiego pochodzenia.
 
Wszelkie plany i zamierzenia dziewczyny zostają brutalnie przerwane wkroczeniem wojsk niemieckich do miasta, represjami, ograniczeniami, a później powolnym i systematycznym eliminowalnej żydowskiej ludności. W pewnym momencie opowieść Sary i Barbary splotą się ze sobą. Czy historia z przed siedemdziesięciu laty może w jakiś sposób wpłynąć na teraźniejszość? 
 
"Narzeczona z getta" to przejmująca opowieść, tym bardziej, że temat prześladowania pewnej grupy społecznej, ze względu na swojego pochodzenie, religię czy poglądy nawet w dzisiejszych czasach jest bardzo aktualny. Oczywiście największe wrażenie na czytelniku robią fragmenty związane z eksterminacją sławkowskich Żydów, ale część współczesna również jest bardzo gorzka i refleksyjna.
 
Wracając jeszcze do samego Sławkowa, bardzo dziękuję Autorce za to, że uświadomiła mi istnienie tego miejsca. Jeżeli tylko będę miał okazję, wybiorę się tam, żeby przejść do miejsc opisanych w książce, pod starą synagogę, na cmentarz, aby poczuć ducha dawnych lat. Spróbuję sobie wtedy wyobrazić, jak miasto wyglądało kiedyś, gdy patrzyła na nie jakaś Sara Morgenstern.
 
Sardegna

"Gwiazdka z nieba" Katarzyna Michalak


posted by Sardegna on , , , , , , ,

4 comments

 Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 316
Moja ocena : 5/6
 
 
"Gwiazdką z nieba" Katarzyny Michalak postanowiłam rozpocząć opisywanie moich wakacyjnych lektur. Książek urlopowych było dokładnie dwanaście i wszystkie okazały się bardzo interesującymi historiami. Niektóre z nich były lekkie, łatwe i przyjemne, inne poważne, bardziej wymagające, czy wzruszające, ale wszystkie sprawiły, że mój urlop był zaczytany i pełen dobrych książkowych emocji. 
 
Książka Katarzyny Michalak należy oczywiście do pierwszej kategorii, czyli opowieści mających umilić czas, lekkich i przyjemnych, do tego wydaje się być historią świąteczną (w rezultacie jednak wątek świąteczny nie jest specjalnie rozbudowany, więc można czytać nawet w środku upalnego lata). Trochę jednak niefortunnie dla mnie się złożyło, że jest to pierwszy tom pięcioczęściowej serii mazurskiej, a ja nie miałam o tym pojęcia. Nie zaopatrzyłam się też w pozostałe cztery części do kompletu. Co gorsza, ogarnęłam ten temat na miejscu, kiedy miałam już praktycznie połowę książki za sobą. Stwierdziłam więc, że nie zostaje mi już nic innego, jak doczytać do końca, mimo że historia urywa się w najciekawszym momencie, a potem zorganizować pozostałe książki ("Promyk słońca", "Kropla nadziei", "Trzy życzenia", "Uśmiech losu"). Z chęcią poznam dalsze losy bohaterów, bo kontynuacja wydaje się ciekawa. 

Głównym bohaterem powieści jest Nataniel, dwudziestoparolatek, który 5 lat temu przeżył poważny wypadek w górach, w wynniku któego do dzisiaj jest niesprawny. Oprócz tego, że zmaga się z bólem i powypadkowa traumą, niedawno stracił mamę, musiał opuścić mieszkanie, a ponieważ mama była jego jedyną krewną, chłopak właściwie nie ma nic, co by go trzymało w mieście. Pakuje więc swój skromny dobytek do samochodu i wyrusza przed siebie. Trafia na Mazury, a zafascynowany okolicą i malowniczą, choć rozpadającą się chatką, stojącą u brzegu jeziora, postanawia się tam zatrzymać na dłużej. Na swej drodze spotyka też bardzo pozytywnych ludzi, Martę Kraszewską, lekarkę, która traktuje go trochę, jak syna, a także leśniczego Mateusza, pomagającego mu zaaklimatyzować się we wsi.
 
Jako że Nataniel jest nowym mieszkańcem lokalnej, dość zamkniętej społeczności, musi mierzyć się z zainteresowaniem sąsiadów. Prym w zainteresowaniu chłopakiem wiedzie Siergiej Sodarow, miejscowy czarny charakter, który kocha się na zabój w Marcie, ta niestety odrzuca jego zaloty. Siergiej, choć surowy, nie nawiązuje z nikim bliższych znajomości, jednak do Nataniela zwraca się z wyraźną sympatią. Ten jednak nie wie, czy cieszyć się z tego faktu, czy raczej się obawiać nieznanego przeciwnika. 
 
I tak właściwie toczy się życie Nataniela i jego przyjaciół na mazurskiej wsi. Bohaterowi przydarzy się jeszcze wyjątkowo gorący romans, którego skutki będzie dość długo odczuwał (na pewno w kolejnym tomie). W każdym razie "Gwiazdka z nieba" kończy się w interesującym dla czytelnika momencie, w czasie Świat Bożego Narodzenia, zostawiając bohaterów w samym środku wigilijnej wieczerzy i niesamowitych wydarzeń, których są świadkami. 
 
O książkach Katarzyny Michalak mam różne zdanie. Lubię te lekkie i przyjemne historie, i to właśnie do nich zalicza się powyższa powieść, omijam jednak te, które z założenia mają być "społecznie zaangażowane". Autorka nie byłaby jednak sobą, gdyby nie wytoczyła ciężkiego kalibru nawet w takiej sympatycznej opowieści. Tym razem padło na wątek prywatyzacji warszawskich kamienic, włącznie z podaniem prawdziwego nazwiska, autentycznej osoby, zaangażowanej owego czasu w sprawę. Moim zdaniem, fabuła książki spokojnie mogłaby funkcjonować bez takiego wątku, a pomijam już fakt, że niedopuszczalne jest według mnie, umieszczanie prawdziwego nazwiska zmarłej osoby w kontekście powieści rozrywkowej.
 
Pomijając powyższy motyw, uważam powieść za całkiem sympatyczną i jeśli tylko uda mi się trafić na "Promyk słońca" to z chęcią zabiorę się za kontynuację, żeby poznać dalsze losy bohaterów i dowiedzieć się czegoś więcej o Siergieju Sodorowie, a także przeszłości Marty Kraszewskiej, bo kobieta wyraźnie coś ukrywa. Ciekawy też jest wątek jej córki, o której mam nadzieję dowiedzieć sie czegoś więcej w kolejnych książkach.
Sardegna

Co będziemy czytać we wrześniowej Trójce e-pik?


posted by Sardegna on

2 comments

Dzień dobry! Wrzesień już puka do drzwi, czas więc wybrać, co będziemy czytać w nowym miesiącu.  Zapraszam do składania swoich propozycji, można to zrobić tutaj, albo na FB pod TYM linkiem. Przypominam, że nie powtarzamy opcji, które już wcześniej był wykorzystane (dla pewności TUTAJ znajdziecie zestawienie wszystkich Trójkowych kategorii, jakie do tej pory się pojawiły). Biorę pod uwagę pierwszych 10 kategorii, a później w ankiecie na blogu i w grupie na Facebooku będziecie mogli wybrać swojego faworyta. Przypominam, że każdy uczestnik może oddać maksymalnie 3 głosy. Zapraszam do zabawy!

Dla osób, które nie wiedzą, o co chodzi w wyzwaniu Trójka e-pik, zapraszam do zerknięcia do tego postu.
 
 ***
 
AKTUALIZACJA 

Poniżej dziesięć propozycji do trzeciej kategorii wrześniowej Trójki e-pik. Głosy można oddawać w ankiecie na FB lub tutaj w komentarzach. Zapraszam do zabawy!

100 książek, które musisz przeczytać przed śmiercią
książka, gdzie na okładce jest mężczyzna (twarz, sylwetka)
po królewsku, czyli w tytule królowie, królowa, księżne, itd
ortografia (tytuł z ó/u, ż/rz, ch/h)
tytuł zaczynający się się od pierwszej litery naszego imienia lub nazwiska
wariacje matematyczne
wrześniowy romans (romans w tytule)
pandemia
szkoła/nauczyciel/uczeń w tytule 
 książka polecona przez ulubionego autora

 
Sardegna

"Opiekunka" Sheryl Browne


posted by Sardegna on , , , , ,

3 comments


Wydawnictwo: W.A.B
audiobook: czas trwania 10 godzin 13 minut
Moja ocena : 5/6
lektor: Joanna Chacińska - Kabaj
 
"Opiekunka" to kolejny audiobook, który poznałam dzięki abonamentowi Empik Go. Historię oceniłam dość wysoko, bo na piątkę, mimo tego, iż ma dość schematyczną fabułę i nie jest jakoś specjalnie oryginalna. W ogóle wszystko, co napiszę na temat tej książki, na pierwszy rzut oka może wydawać się spojlerem, jednak spokojnie, podobny opis historii znajdziemy na okładce. Po prostu ta opowieść toczy się w jednym, dość wiadomym kierunku, co nie zmienia faktu, że całości słucha się bardzo przyjemnie i w autentycznym napięciu. 
 
Jest to taka historia z pogranicza thrillera psychologicznego, trochę z gatuku domestic noir,  tocząca się głównie w domu Marka i Melissy Cainów, którzy choć wyglądają na zgodne małżeństwo, mają za soba poważny kryzys. Parę lat temu zmarł ich malutki synek, a Melissa zmagała się z cieżką depresją. Teraz jednak Cainom udało się odbudować związek i zgodnie wychowywać dwie córki, 7 letnią Poppy i malutką Ivy. Mark realizuje się zawodowo, choć doświadczenia w pracy w policji rzutują na jego samopoczuciu, Melissa natomiast wraca do zajęć artystycznych i rzeźbiarstwa. Rodzina dochodzi do psychicznej równowagi, a ponieważ Melissa najwięcej czasu poświęca na opiekę nad dziećmi, łącząc ją z codziennymi obowiązkami, małżonkowie zgodnie stwierdzają, że przyda im się pomoc. Kiedy więc ich młoda, sympatyczna sąsiadka traci dom w wyniku pożaru i nie ma się gdzie podziać, proponują jej dach nad głową i angażują do pracy, jako opiekunkę dla dziewczynek. 
 
Jade wydaje się być idealną osobą do takiej pracy, ciepłą, otwartą ma świetny kontakt z dziewczynkami, pomaga też Melissie w pracach domowych. Sielanka trwa, Mark może poświęcić się pracy, podobnie, jak jego żona rzeźbiarstwu, stąd też coraz więcej zależy od opiekunki i od jej wkładu w życie rodziny. Jade z ochotą podejmuje się wszelkich działań, dochodzi do tego, że staje się wręcz niezbędną osobą w życiu Cainów. Tym bardziej, że z dnia na dzień Melissa na nowo zaczyna popadać w depresję. Jednak cała ta sytuacja ma drugie dno. Jade nie jest bowiem tak miłą i bezinteresowną dziewczyną, jaką się wszystkim wydaje. W swej pracy kieruje się zupełnie innymi pobudkami i szykuje iście piekielny plan dla rodziny swoich pracodawców. 
 
Jade ma swoją przeszłość i tajemnicę, ale pewne rzeczy do ukrycia ma też Mark. Do tego, Mellisa będąc w słabej kondycji psychicznej, gubi się w codzienności. Ledwo co udało jej się osiągnąć równowagę, a już popada w apatię. W takie atmosferze wprowadzenie chaosu nie będzie trudne. Opiekunka rozwija skrzydła, realizując swój plan, a czytelnik może się tylko temu biernie przyglądać. 
 
Powieść nie jest oszałamiająco zaskakująca, schemat piekielnej opiekunki, która niszczy rodzinę jest dość popularny, zarówno w literaturze, jak i filmie. Do tego odbiorca praktycznie od od samego początku wie, do czego ta opowieść zmierza, ale mimo to, świetnie zagłębić się w lekturze. Historia trzyma w niepewności, w czym głównie tkwi zasługa lektorki, pani Joanny Chacińskiej - Kabaj, a w przerwach, kiedy napięcie nieco maleje, można poddać się refleksji, jak bohaterowie mogli tak łatwo zaufać obcej osobie, stać się od niej zależni i nie zauważyć tak wielu sygnałów niszczących rodzinę.

Podsumowując, kolejny już raz dzięki abonamentowi Empik Go udało mi się poznać książkę, której pewnie bym w papierze nigdy nie przeczytała. "Opiekunka" spełniła swoją rolę, pozwoliła na odpoczynek przy lekturze, a do tego dała szansę na poznanie nowej autorki.
 
Sardegna

"Dogman. Komu bije dzban" Dav Pilkey


posted by Sardegna on , , , , , ,

2 comments


 Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 240
Moja ocena : 5/6


Powyższa książka, o jakże dźwięcznym tytule "Dogman. Komu bije dzban", jest historią, którą dla celów roboczych nazywam książką komiksową. Jest to idealna propozycja dla dzieci, którę lubią komiksy, ale też opowieści w stylu "Domku na drzewie", "Dziennika Cwaniaczka ", bądź "Kapitana Majtasa" (zresztą Dav Pilkey jest również twórcą tej postaci). Wiem, że ta historia nie przemówi jednakowo do wszystkich dzieciaków, niektórym taka forma po prostu nie odpowiada, jednak miłośnikom powyższych tytułów powinno się spodobać.

"Komu bije dzban" to siódmy tom przygód Dogmana, superbohatera, pół psa, pół policjanta, który walczy ze złem, choć  czasami jest mu się bardzo cieżko skupić na robocie. Są bowiem rzeczy rozpraszające Dogmana. A to mała gumowa piłeczka pojawia się znienacka, a to wiewiórka, nawet terapia behawioralna, przeprowadzona przez najbliższych, wydaje się nie przynosić efektów. W każdym razie Dogman, wspierany przez trzech najlepszych na przyjaciół: Zuzu - najwspanialszą pudliczkę na świecie, reporterkę Sarę Czapski - Zgłów, oraz Szefa, muszą poradzić sobie z Kotem Petem, najbardziej skonfliktowanym moralnie kotem na świecie oraz Doktorem Szumowinko, który ma wobec Dogmana niecny plan.

Kot Pet właśnie wychodzi z Kociego Kicia i musi zając się swoim małym synkiem Peciem. Nie jest to dla niego łatwe, bowiem nie umie być dobrym ojcem, nie mając przykładu z własnego dzieciństwa. Mały Pecio postanawia więc naprawić błędy z przeszłości dorosłych, sprowadza więc do domu swego dziadka, ojca Peta, aby ten mógł się pogodzić z synem. rudne chwile czekają całą kocią rodzinę. A tymczasem Doktor Szumowinko odkrywa, czego boi się Dogman i wykorzystuje to do zdobycia pewnych profitów dla siebie. Pecio musi więc zmobiliozać przyjaciela do działania i mężnego przeciwstawienia się własnym lękom.

Jeżeli szukacie w tej historii większego sensu, to od razu uprzedzam, dorośli czytelnicy nie są w stanie objąć rozumiem tego, co się w tej książce dzieje. Jeśli jednak szuka się z zaangażowaniem, można dojść do wniosku, że historyjka ta opowiada o przyjaźni, wsparciu i pokazuje, jak walczyć ze swoimi strachami. Oraz o tym, że warto być dobrym. I to chyba wystarczy. Dzieciaki świetnie sobie z z tą opowieścią radzą, bawiąc się wyśmienicie podczas lektury. Moja starsza Córka przeczytała "Dogmana" w mig, co chwilę wybuchając śmiechem, natomiast Młody, który nieco sceptycznie podchodzi do książek i nie bardzo ma ochotę je ostatnio czytać, stwierdził, że takie historie to może czytać, bo ta była wyjątkowo fajna.

Na koniec dodam jeszcze, że książka składa się z czternastu rodziałów, nastomiast po zakończeniu każdego z nich czytelnicy mogą pobawić się w "ruchome obrazki", odpowiednio szybko przewracając wybrane strony. Do tego, na końcu książki znajduje się podpowiedź, jak krok po kroku, narysować poszczególnych bohaterów: Kapitana Ciacho, Peta i Pecia, Szczurotyla czy samego Dogmana. Wisienką na torcie jest mini plakat "Bądź Superkumplem". 


Podsumowując, jeśli macie w domu dziecko, które niechętnie sięga po książki, albo lubi takie komiksowe historyjki, "Dogman" super się w ich wypadku sprawdzi.


  Sardegna

"Głodnemu trup na myśli" Iwona Banach


posted by Sardegna on , , , , ,

5 comments


 Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron:  350
Moja ocena : 6/6

Tej książki nie muszę chyba nikomu przedstawiać, rok 2020 zdecydowanie należy do Iwony Banach! Komedia kryminalna jej autorstwa zawładnęła ostatnio blogami, ale została też wyróżniona, jako Najlepsza Książka na lato 2020 serwisu Granice.pl. Czytaliście? To wiecie, o czym mówię. Nie znacie? koniecznie nadróbcie zaległości!

Muszę przyznać, że na początku troszkę sceptycznie podeszłam do kolejnej komedii kryminalnej w wydaniu Autorki. Mam za sobą dwie nieudane lektury utrzymane w takim klimacie, więc bałam się trochę, czy "Trupek" na pewno trafi w mój gust. Stwierdziłam jednak, że co mi szkodzi. Od wydania tamtych dwóch książek "Lokatora do wynajęcia" oraz "Klątwy utopców" minęło dość sporo czasu, a po latach Autorka na pewno inaczej podeszła do tematu.

I faktycznie. Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że ta książka jest rewelacyjna! Piszę to z absolutną świadomością i bardzo się cieszę, że Iwona Banach poszła w taką, a nie inną stronę, tworząc swoją nową komedię kryminalną. Kiedy pisałam o wrażeniach z lektury poprzednich jej książek, moim zarzutem był fakt, iż każde zdanie przeładowane było gagami i przesycone sytuacjami, które z założenia miały być śmieszne. Tak naprawdę jednak stwarzały wrażenie chaosu i męczyły czytelnika (w każdym razie mnie męczyły). W przypadku powyższej książki jest tak, jak lubię najbardziej, wszystko jest wyważone i na swoim miejscu. Owszem, są sytuacje zabawne, "momenty", jak ja je nazywam, petardą są wszelkie nawiązania kulinarne, a także te, związane z końcem świata, na które czeka jedna z bohaterek, ale nie są one istotą książki, tylko dodatkiem do głównej fabuły, która swoją drogą jest super!

"Głodnemu trup na myśli" to drugi tom serii, której wspólnym mianownikiem jest pewna grupa bohaterów, jednak spokojnie można się zorientować w tej opowieści nawet bez znajomości pierwszej części ("Niedaleko pada trup od denata").

Mamy tutaj kilka postaci pierwszoplanowych, na czele z Magdą, która marzy o założeniu agencji detektywistycznej. Jej plan na życie nie spotyka się jednak z przychylnością jej chłopaka Mikołaja, policjanta, obawiającego się o bezpieczeństwo swej ukochanej. Pomysł Magdy nie spotyka się też z aprobatą jej mamy, Amelii, która nie dość, że musi radzić sobie z nieposłuszną córką, to jeszcze mieszka pod jednym dachem ze swoją siostrą bliźniaczką, Emilią, kobietą bardzo ekscentryczą, żeby nie powiedzieć, szaloną. Emilia jest swoistą prepperką, jej głównym zajęciem jest gromadzenie zapasów na koniec świata, a także tworzenie fortyfikacji wokół domu, mających zapewnić jej przetrwanie zagłady. Do tego, Amelia nie cierpi swojego przyszłego zięcia, Mikołaja, natomiast bardzo dużą sympatią darzy Pawła, byłego chłopaka Magdy, który niestety swym zachowaniem bardziej Madzię odrstasza, niż zachęca, natomiast przyszłej - niedoszłej teściowej wydaje się być idealnym kandydatem na męża.

Magda nie zważa jednak na protesty otoczenia, co do jej dalszej drogi zawodowej, i kiedy w sąsiedztwie znaleziony zostaje trup, ochoczo przystępuje do śledztwa.

Na najwyższym piętrze bloku w Wykrotowicach, odnalezione zostają zwłoki ekscentrycznej Amerykanki, która była kuracjuszką sąsiedniego, luksusowego ośrodka leczenia zaburzeń odżywiania. Zuzanna przyjechała do Polski wraz ze swoją przyjaciółką, niemiej szaloną Idalią von Wontrupką, aby zejść nieco z wagi. I choć faktycznie, kobiety kręciły się po miasteczku, żeby podjeść lokalnych specjałów, zwłaszcza za namową Idalii, która przyjechała do Polski, żeby podażąć za wspomnieniami kulinarnymi świętej pamięci dziadka, to jednak nikt nie wie, co mogło sprowadzić kobietę do tego akurat bloku.

Mieszkańcy lokalu (a są to naprawdę interesujące persony) wypierają się znajomości z szalona Amerykanką, jednakże potwierdzają plotkę, która krąży po mieście, że Zuzanna miałaby widywać ducha. Czy to zatem duch zwabił kobietę na ostatnie piętro bloku i zabił? A może mają coś z tym wspólnego dziwne ślady znalezione w łazience jednego z mieszkań? A może ma to związek z Bizancjum (i nie, nie chodzi tutaj o antyczne miasto)?

W prowadzeniu śledztwa, pomaga Magdzie Mikołaj, Paweł, a także jedestastoletnia Myszka, bardzo rezultna i inteligentna dziewczynka, o niekonwencjonalnych zainteresowaniach. Jeżeli do tego dodamy jeszcze pomysły Emilii, która jest po prostu sobą, kulinarne wybryki Idali von Wontrupki, a także tajemnicę sprzed dwudziestu pięciu laty, dostaniemy świetną, zabawną historię, którą czyta się ekspresowo! 

Nie mam słów, żeby opisać Wam, jaka to świetna książka! Droga Autorko, bardzo się cieszę, że podążasz taką drogą, a "Trupek" został deceniony przez czytelników w całej Polsce. Trzymam mocno kciuki za dalsze sukcesy! A tom pierwszy muszę przeczytać, jak najszybciej!


Sardegna

"Chłopiec znikąd" Katherine Marsh


posted by Sardegna on , , , , ,

1 comment


 Wydawnictwo: Widnokrąg
Liczba stron:  362
Moja ocena : 5/6


"Chłopiec znikąd" to jedna z tych historii skierowanych dla młodzieży, która porusza bardzo istotne, dla współczesnego świata, sprawy. Niewiele jest książek dla nastolatków, mówiących o nielegalnych imigrantach, czy uchodźcach, którzy z rejonów objętych wojną wędrują w stronę Europy, szukając ratunku i schronienia. Czytanie historii o dorastaniu w cieniu rzeczywistości wojennej, widzianej z perspektywy dziecka, czy nastolatka są zawyczaj bardzo przejmującym doświadczeniem, jednak wydają się niezmiernie istotnym elementem w procesie ich dojrzewania moralnego. 

Stąd też uważam takie książki za bardzo potrzebne. Nie gwarantują one wprawdzie łatwej i przyjemnej lektury, ale wnioski, jakie można z nich wyciągnąć, wrażenie, jakie pozostawiają w młodych czytelnikach, na pewno są bezcenne.
 
W zeszłym roku czytałam  "Uciekiniera, autorstwa Ele Fountain , książkę, która również dotyka problemu uchodźców, ale pochodzącyh z rejonów Afryki objętych dziłaniami wojennymi. Tą powieść również bardzo polecam, choć nie ukrywam, emocje z nią związane nie będą lekkie...

Wracając jednak do "Chłopca znikąd", tutaj także spotkamy się z tematem uchodźctwa, jednak tego "bliższego" realiom europejskim. Jednym z bohaterów tej historii jest bowiem Ahmed, 14-latek, który w wyniku wojny w Syrii i zbombardowania rodzinnego miasteczka, traci prawie całą swoją rodzinę. Wraz z ojcem udaje im się przedostać na wybrzeże i wraz z całą grupą ludzi znajdujących się w podobnie beznadziejnej sytuacji, kierować w stronę Europy. Historia, jakich wiele, o podobnych sytuacjach mogliśmy czytać parę miesięcy temu we wszystkich serwisach informacyjnych, ponton nie wytrzymuje nacisku zbyt wielu pasażerów, część z nich ginie, w tym ojciec Ahmeda, który próbując ratować syna, wyskakuje z łodzi. 

Nastolatek, wraz z inną rodziną uchodźców szuka azylu, aby ostatecznie trafić do Belgii, tam jednak władze Brukseli nie mogąc przyjąć wszystkich, planują deportację. Ahmed stawia więc wszystko na jedną kartę, przemyka pomiędzy głównymi punktami kontroli i postanawia znaleźć sobie schronienie na własną rękę.

Tak trrafia do domu 13-letniego Maxa, Amerykanina, który wraz ze swoją rodziną niedawno przyjechał do Brukseli i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Chłopakowi również jestłatwo, choć oczywiście w innym sensie, nie zna bowiem języka, nie ma żadnych przyjaciół, a w szkole czuje się osamotniony. Kiedy Max odkrywa, że w podziemnej piwniczce na wino w ich domu, schronił się jakiś młody uchodźca, decyduje za wszelka cenę mu pomóc i zrobić wszystko, aby jego nowy przyjaciel był bezpieczny. Zainspirowany historią belgijskiego bohatera, który w czasie wojny ukrywał Żydów, i na którego cześć zresztą, nazwano ulicę przy której mieszka, postanawia ukrywać Ahmeda tak długo, jak będzie to konieczne.

Max dostarcza Ahmedowi wszelkich potrzebnych produktów, ale oprócz tego oferuje młodemu Syryjczykowi coś wyjątkowego, swoją przyjaźń i bezgraniczną lojalność. W tajemnicy przed rodzicami ukrywa przyjaciela przez klika miesięcy, jednak w mieście robi się niebezpiecznie. Rośnie sprzeciw przeciwko uchodźcom i emigrantom, głównie na skutek nasilonych ataków terrorystycznych w największych miastach w Europie. Stąd też w Brukseli nasilają się konktrole, również te,, w prywatnych domach. Pewne sytuacje zaczynają nastolatków przerastać...

"Chłopiec znikąd" to jest cudowna opowieść, głównie o przyjaźni ponad podziałami i poświęceniu, z drugiej jednak strony, doskonale pokazuje młodym ludziom problem uchodźców, którzy nie zawsze muszą być zagrożeniem dla lokalnej społeczności. Są to ludzie uciekający przed wojną, marzący o spokoju, często niestety odbierani, jako groźni i niebezpieczni przestępcy. Historia nastoletniego Ahmeda pokazuje, jak wygląda życie takiego młodego uchodźcy, który po starcie najbliższych, w samotności i wiecznym strachu musi walczyć o swoją przyszłość. 
Oprócz historii Ahmeda, ważny jest także wątek Maxa, typowego amerykańskiego dzieciaka, który nigdy wcześniej nie spotkał się z tak dramatyczną sytuacją. Jego postawa, dojrzałość, poważne podejście do tematu naprawdę robi wrażenie. Nastolatki czasasmi zaskakują dorosłych, zwłaszcza w momentach, kiedy potrafią się zachować dojrzalej, niż ich rodzice.

Jest to trudny temat, zwłaszcza dla młodzieży, dla której problemy rówieśników z innej części śwata, objętej wojną, są zupełnie obce, stąd też, tak ważne są książki, takie, jak ta. Oby docierały do jak najszerszego grona odbiorców!


Sardegna

Trójka e-pik - sierpień 2020. Podsumowanie lipca.


posted by Sardegna on

60 comments

Dzień dobry! Gotowi na nowe wyzwanie? Nie do wiary, że jestesmy już na półmetku wakacji i zaczynamy sierpień. Dla mnie właściwie jest to początek urlopu, bo kiedy czytacie ten post, ja jestem w drodze na nasze coroczne wakacje w dziczy. Stąd też, jeżeli macie jakieś tytuły do dopisania, zostawcie info w komentarzu, ale wszystko zostanie uzupełnione dopiero po powrocie. 

W sierpniu wracamy do starych zasad, czyli dwie kategorie są moje, jedna Wasza. Co do podsumowania: w lipcu w zabawie wzięły udział 34 osoby, z czego 20 wypełniło całe zadanie, 10 uczestniczek wykonało 2/3 wyzwania, a 4 - 1/3. 
Uczestniczki, które jako pierwsze przeczytały Trójkę to: Aneta Juszczak, Maryla Lentowicz i Iwona, które wykonały zadanie kolejno 7, 8 i 15 lipca. Gratuluję dziewczyny!

Aneta Juszczak - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Iwona Banach "Głodnemu trup na myśli"
  • całym zdaniem  - Agatha Christie "Pani McGinty nie żyje"
  • kryminał z wysp - Simon Beckett - "Szepty zmarłych"
Iwona - nie prowadzi bloga
Maryla Lentowicz - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Homo nie całkiem sapiens"Bogdan Wojciszke, Marcin Rotkiewicz
    Jojo Moyes
  • całym zdaniem - "Szczęście jest kotką" Ewa Berberich
  • kryminał z wysp - "Więzień urodzenia" Jeffrey Archer (UK).
Za podium ustawiły się:

Anutek - Królowa Matka i Banda Czworga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Aleksandra Marinina "Gra na cudzym boisku", Rosa Montero ""Instrukcja, jak ocalić świat"
  • całym zdaniem  -Alaitz Leceaga "Las zna twoje imię"
  • kryminał z wysp-Arnaldur Indridason "Głos"
Elżbieta Niewiadomska - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - M. L. Longworth "Morderstwo na Ile Sordou"
  • całym zdaniem  -Ryszard Ćwirlej "Zaśpiewaj mi kołysankę"
  • kryminał z wysp-Andrea Camilleri "Kształt wody"
Olape - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Timothy Zahn "Nocny pociąg do Rigel"
  • całym zdaniem - Karen Robards "Nikt nie jest aniołem"
  • kryminał z wysp- Agatha Christie "Zło czai się wszędzie"
Monotema - 52 tygodnie czytania
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Czarny koń zabija nocą" Jacek Roy
  • całym zdaniem -  "Co czytali sobie, kiedy byli mali?" Rozm. Ewa Świerżewska i Jarosław Mikołajewski, "Przypomnij sobie" Elina Hirvonen
  • kryminał z wysp -  "Wyspa strachu" Hakan Ostlundh
Els81 - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Wszystko zostaje w rodzinie" Aneta Jadowska
  • całym zdaniem  - "Upiory spacerują nad Wartą" Ryszard Ćwirlej
  • kryminał z wysp - "Odziedziczone zło" Yrsa Sigurðardóttir
Angelika Borucka - Yzoja
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Kevin Barry „Nocny prom do Tangeru”
  • całym zdaniem - "Dirk Gently's Holistic Detective Agency" Douglas Adams
  • kryminał z wysp- Tana French "Bez śladu"
Blanka - Kulturazja
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Auroville. Miasto z marzeń" Katarzyna Boni
  • całym zdaniem - "Nie mówcie, że nie mamy niczego" Madeleine Thien
  • kryminał z wysp - "Morderstwo na Ile Sordou" M. L. Longworth.
Agnesto - Agnestariusz
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa -"Leniwe wieczory, burzliwe poranki" Alina Białowąs
  • całym zdaniem  -"O czym szumią wierzby" Kenneth Grahame
  • kryminał z wysp - "W bagnie" Arnaldur Indriðason
Karolina Sosnowska - Tanayah czyta
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa -"Jak nie zostałem poetą" Szczepan Twardoch
  • całym zdaniem  - "Teściowe muszą zniknąć" Alek Rogoziński, "Co czytali sobie kiedy byli mali?" Jarosław Mikołajewski, Ewa Świerżewska
  • kryminał z wysp-Abby Geni "Strażnicy światła"
Paulina Szymańska - Krakowskie Czytanie 
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Moja siostra morduje seryjnie" autorstwa Braithwaite Oyinkan
  • całym zdaniem - "Z miłości? To współczuję" Agata Romaniuk
  • kryminał z wysp - "Trans w Hawanie" Leonardo Padura
Urszula Zimoląg - nie prowadzi bloga
  •  książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa -  "Ines, pani mej duszy" Isabel Allende
  •  całym zdaniem - "Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla" Janina Bąk
  •  kryminał z wysp - "Zaginione" Lone Theils
Agnieszka Najman - nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Piekło jest we mnie" Joe Alex
  • całym zdaniem - "Mój brat obalił dyktatora" Jerzy Haszczyński 
  • kryminał z wysp: "Morderstwo odbędzie się..." A. Christie
El - Inny czas
Jenny Dawid - Tak mało czasu
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa – "Dwóch panów z branży" Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
  • całym zdaniem – "Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" Krzysztof Koziołek
  • kryminał z wysp – "Odziedziczone zło" Yrsa Sigurðardóttir
Aneta WięchCzytanie przy kominku
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Iwona Banach "Głodnemu trup na myśli"
  • całym zdaniem - Iwona Banach "Niedaleko pada trup od denata"
  • kryminał z wysp - Jean Harambat, Jean Jacques-Rouger "Klub detektywów"
Natanna -Moje zaczytanie
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Kiedyś, przy błękitnym księżycu" Katarzyna Enerlich
  • całym zdaniem - "Czekam na ciebie całe życie" - Fabio Volo
  • kryminał z wysp- Wilkie Collins "Kobieta w bieli"
2/3 wyzwania zrealizowały:

Katarzyna Młódzik- nie prowadzi bloga
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Trzy kroki od siebie" Lippincott Rachael, Daughtry Mikki, Iaconis Tobias
  • całym zdaniem - "Zakonnice odchodzą po cichu" Marta Abramowicz
  • kryminał z wysp ----
matka wkurzająca - Nie wieje nam nudą
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa -Magdalena Majcher "Życie oparte na kłamstwach"
  • całym zdaniem - Magdalena Majcher "Prawda przychodzi nieproszona"
  • kryminał z wysp ---
Dorota Józefiak -Kulturalna Mysz
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Krokodyl z Kraju Karoliny" Joanna Chmielewska
  • całym zdaniem -  "Wszyscy jesteśmy podejrzani" Joanna Chmielewska
  • kryminał z wysp ---
Agnieszka Kaflińska - nie prowadzi bloga
  •  książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Suzanne Collins „Ballada ptaków i węży”
  • całym zdaniem - Anders Hansen „Wyloguj swój mózg”
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa -
Mięta - Zapiski poplątane
 Kasia Kurowska - Przekładaniec kulturalny
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Gra na wielu bębenkach" - Olga Tokarczuk, "Proza: wykroje i wzory" - Jerzy Jarzębski, "Dwadzieścia jeden uderzeń serca" - Dolan Ryan
  • całym zdaniem - "Czego chcą obrazy?" - W.J.T. Mitchell
  • kryminał z wysp---
Katarzyna Abramova Kącik z książką
 makomt - Książki wokół mnie...
  • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Dom pełen cudzych mężów" Martyna Flemming
  • całym zdaniem - "Ja Cię kocham, a Ty miau" Katarzyna Berenika Miszczuk
  •  kryminał z wysp---
    Agnes - Dowolnik
    • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - "Kto porwał Daisy Mason?" Cara Hunter.
    • całym zdaniem - "Czerń nie zapomina" Agnieszka Hałas
    • kryminał z wysp---
    monweg - Zwyczajnie i szaro

    1/3 zadania wykonały:

    Anna Sych - nie prowadzi bloga
    •  kryminał z wysp- "Zło czai się wszędzie" - Agatha Christie
     Natalia - Natalia recenzuje
     Małgorzata Nowak - Czytelniczka Gosia
    Hanna Przyziółkowska - nie prowadzi bloga
    • książka, której tytuł zawiera dokładnie cztery słowa - Tijan "Hate to love you"
    Na moje wyzwanie złożyły się:
    Wyzwanie z poprzednich miesięcy uzupełniły:

    Monotema
    • przenieś się do czasów PRLu - "Czerwone księżniczki PRL-u" Iwona Kienzler
    matka wkurzająca
    • dobro dziecka -Natasha Kampusch "3096 dni"
    • coś optymistycznego - Natasza Socha "Maminsynek"
    • element układanki - Natasza Socha: "(Nie)młodość", "(Nie)miłość", "(Nie)piękność"
    • czasy PRL-u - Zbigniew Nienacki: "Nowe przygody Pana Samochodzika"
    • tytuł z przecinkiem: Rachel Abbott - "Zmuszona, by zabić"
    monweg
    • element układanki - "Siostra słońca" - Lucinda Riley
    • przenieś się do czasów PRL-u - "Prince Polonia" - Max Cegielski
    • książka z motywem katastroficznym -"Topiel" - Jakub Ćwiek
    • dom, mój dom - "Udomowiona" - Helena Waszniewska

    Zapraszam do sierpniowej Trójki e-pik

    Cel:


    Celem wyzwania będzie zapoznanie się z nieznanymi lub omijanymi przez nas szerokim łukiem, gatunkami powieści.

    Zasady:

    *  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
    *  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
    *  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech książek z trzech wybranych gatunków.
    dwa z tych gatunków zostaną zaproponowane przeze mnie, wybór trzeciego będzie zależał od Was
    *  w pierwszym tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. O wyborze zadecyduje ankieta.
    *  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
    * osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do TEGO posta.
    *  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.
    * miło będzie, jeśli podlinkujecie poniższy plakat moim blogiem, jako organizatorem wyzwania

    ***

    trup w szafie
    "kolorowy" tytuł
    książka bez litery "o" w tytule 

    I jak podobają się Wam kategorie sierpniowe? W tym miesiącu będziemy czytać o trupach w szafie, czyli wszystkie książi z serii domestic noir, a także historie, w których pilnie strzeżona tajemnica wychodzi na jaw. Druga kategoria to "kolorowy" tytuł, czyli konkretna nazwa koloru w różnych odmianach gramatycznych w tytule. Trzecia, czyli Wasz wybór, to książka bez litery "o" w tytule. Wybór powinien być prosty, choć, jak dziewczyny na grupie pisały, okaże się pewnie, że na naszych półkach wszystkie tytuły najeżone są literą "o". 

    Tradycyjnie, TUTAJ znajduje się nasza Trójkowa grupa na FB, do której można w każdej chwili dołączyć. Do czego zachęcam. Proszę o podmienienie banera na aktualny i zapraszania znajomych do zabawy. Nie trzeba mieć bloga, nie trzeba pisać notek na temat przeczytanych książek, wystarczy czytać, podzielić się opiniami i dobrze bawić!
    Sardegna