Archive for października 2011

Nouky i przyjaciele


posted by Sardegna on , ,

10 comments

Wydawnictwo: Debit
Liczba stron:  15
Moja ocena : 5/6

Ostatnio, ulubionym zajęciem mojej 3 letniej Ani, po powrocie z przedszkola, jest sprawdzenie, czy listonosz nie zostawił dla nas przypadkiem jakiś paczek. A ponieważ codziennie jakieś są, dziecko ma radochę. Jednak nic nie może się równać z momentem, kiedy moja Trzylatka otwarła przesyłkę od Wydawnictwa Debit. Po prostu nie mogła uwierzyć, że te wszystkie kolorowe i piękne książeczki, na dodatek z naklejkami, są dla niej. Na pierwszy rzut, poszły bajeczki o Noukim, Loli i Pako - ci bohaterowie, są znani mojemu dziecku, z bajek na kanale Mini Mini.

Dwie z książeczek: "Urządzamy urodziny" i "Przyjaciele z ogrodu" zawierają naklejki. A jak powszechnie wiadomo, jest to najbardziej atrakcyjna część bajeczki .Wzbudziły one nie lada sensację, u mojego dziecka, które zapragnęło natychmiast się z nimi zapoznać, nie zważając na to, że ciągle ma ubrane buty, kurtkę i czapkę. Bajeczki są bardzo ładnie wydane, opowiadania są nie za długie, a treść jak najbardziej zrozumiała. Dodatkowym atutem, jest umieszczenie wskazówek dla dziecka, jak zachować się w danej sytuacji. Wszystko napisane przystępnym i zrozumiałym językiem. Po lekturze, Ania pięknie opowiedziała mamie, o czym książeczki mówiły.

Dzięki książeczce "Urządzamy urodziny", dowiemy się kto to jest solenizant, jak przygotować miły prezent na urodziny oraz w jakie zabawy
można się bawić, w trakcie przyjęcia. "Przyjaciele z ogrodu" pokażą nam, jakie zwierzaki można spotkać w swym otoczeniu. Dowiemy się co zwierzaki lubią, jak wyglądają i dlaczego nie można robić im krzywdy. Naklejki są doskonałym uzupełnieniem książeczek.

Dwie kolejne bajeczki "Gimnastyka" i "Dzień z przyjaciółmi", to typowe opowiadania. Jedna z nich pokazuje, jak miło jest spędzać aktywnie czas na świeżym powietrzu. Druga - jak ważni są dla nas przyjaciele i wspólna zabawa.

Książeczki, mimo, że są króciutkie, nie znudziły się jeszcze Ani. Ogląda je i opowiada sobie, co dzieje się na obrazkach. Naśladuje ćwiczenia wykonywane w "Gimnastyce". Na razie na topie jest "jaskółka" i skacząca piłka. Książeczkami interesuje się także Jaś. Na razie jednak, w sposób kontrolowany.
Podsumowując, bardzo fajne książeczki edukacyjne. Polecam rodzicom, którym brakuje pomysłów na spędzenie wolnego popołudnia.
Książeczki otrzymałam, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Debit, za co serdecznie dziękuję.
Sardegna

"Zakręty losu" Agnieszka Lingas - Łoniewska


posted by Sardegna on , , , ,

8 comments

Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 342
Moja ocena : 4/6

Książki Agnieszki Lingas - Łoniewskiej siedziały w mojej głowie od jakiegoś czasu. A było to tak: na wielu blogach znajdowałam recenzję książek autorki. I oczywiście miałam wrażenie, że wszyscy te powieści znają, poza mną oczywiście. Moja ciekawość sięgnęła zenitu, kiedy dowiedziałam się, że Pani Agnieszka będzie obecna na Targach Książki w Katowicach. Postanowiłam stawić się na posterunku. Ostatecznie do spotkania jednak nie doszło, gdyż praca w targowy czwartek, uniemożliwiła mi ten plan. Pozostało mi zapoznanie się z powieścią i jej bohaterami w zaciszu domu (o ile mój dom można nazwać zacisznym ).

Co do książki: jestem pod wrażeniem. Nie pamiętam, kiedy ostatnio po lekturze tak się czułam. Nie wiem czy sprawił to powrót myślami do czasów mojego liceum. Czy może przypomnienie sobie, jak silna może być nastoletnia miłość. W każdym razie, fabuła urzekła mnie od pierwszej strony i nie mogłam oderwać się od lektury.

Teraz krótko o treści: Życie Kaśki zmienia się z dniem, kiedy przeprowadza się do domu nowej żony ojca. Wraz z pozyskaniem macochy, dziewczyna dostaje też w pakiecie, przyrodnią siostrę, Małgosię. Nastolatki należą do dwóch światów. Kasia jest spokojną, zwyczajną dziewczyną, lubi sport i muzykę. Małgosia jest szkolną królową piękności i ma przystojnego i bogatego chłopaka. Konflikt między dziewczętami narasta, ale problemy zaczynają się dopiero wtedy, kiedy Kaśka poznaje Krzysztofa. Między nastolatkami rodzi się prawdziwe uczucie, a z tym faktem nie umie pogodzić się Małgosia. Sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta, kiedy okazuje się, że w przyrodnia siostra Kaśki, nie stroni od narkotyków. Tragedia, wejdzie w życie tej trójki, wielkimi krokami. Nastąpi coś, co zmieni ich życie na zawsze. Nic już nie będzie jak dawniej. Trzeba będzie przewartościować swoje życie i dokonać trudnych wyborów.

Jak potoczą się losy bohaterów, będzie można śledzić w dalszej części powieści, przenosząc się w czasie o dwanaście lat w przód. W dorosłym życiu, Kaśka i Krzysztof, znów będą musieli zmierzyć się z zakrętami losu i zdecydować co jest dla nich najważniejsze. Zdecydować, czy aby osiągnąć cel, warto poświęcić miłość i rodzinę. Czy ważna w ich życiu jest etyka zawodowa i zobowiązania z nią związane. Cy warto kierować się uczuciami czy raczej rozumem...
Jak widać, problemów będzie nie mało i nie ze wszystkimi bohaterowie sobie poradzą. Ale..."Zakręty losu" to pierwsza część trylogii, więc kontynuacja na pewno będzie.

Podsumowując, książka zabrała mi dwa wieczory ale zagościła w moich myślach na znacznie dłużej. Fabuła świetnie stworzona, akcja wartka, bohaterowie wyraziści. Opis pierwszych miłosnych uniesień, i tych romantycznych i tych cielesnych, porusza i wzbudza wiele emocji. Jak dla mnie, książka niesamowita, i z wielką chęcią przeczytam jej kontynuację.

Za możliwość przeczytania książki "Zakręty losu" serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
Sardegna

Stos październikowy cz.2


posted by Sardegna on

14 comments

Druga połowa października minęła niepostrzeżenie. A wraz z nią, przybyło w moje skromne progi, wiele świetnych książek. Część zdobyłam na Targach Książki w Katowicach, o czym pisałam już wcześniej, TU. Reszta zdobyczy, pozyskana z innych źródeł, prezentuje się następująco:


1. "Szwecja" P. Kraśko
2. "Blondynka w Amazonii" B. Pawlikowska - dwie urocze książeczki otrzymałam w prezencie od osoby, którą nie podejrzewałam o dawanie książkowych upominków, miłe zaskoczenie
3. "Cztery asy i pas" i "Pampersy, kamera i on" - to efekt wymiany w bibliotece
4. "Dotyk zła" A. Kava - z targu staroci
5. "Biografia Cejrowskiego" - pożyczona


1. "Zakręty losu" A. Lingas - Łoniewska - od Wydawnictwa Novae Res, bardzo dziękuję
2. "Trzepot skrzydeł" K. Grochola
3. "Wszystko czego nie zdążyliśmy powiedzieć" M. Levy
4. "Znów mnie pokochaj" A. Siwek - wszystkie trzy dostałam jako niespodziewany prezent


A to, stos Podajowy:
1. "Kroniki Jakuba Wędrowycza" A. Pilipiuk
2. "Adeu. Przypadki Księdza Grosera"
3. "Strefa Armilarna" A. Pilipiuk
4. "Sokrates Cafe" C. Ph
5. "Czerwone, czarne, śmierć" H. Hassenmuller
6. "Konklawe" R. Pazzi
Prawda, że okazały?

A na koniec, pochwalę się egzemplarzami recenzenckimi, które otrzymałam od Wydawnictwa Dreams:


I od Wydawnictwa Debit:


Gdy moja Ania otwarła paczki, oniemiała z zachwytu, że to dla niej . Zachwyt trwa nadal, tak że komentarze do książeczek, już niedługo. Wydawnictwom bardzo dziękuję za okazane zaufanie i przesłane egzemplarze.

Październik prawie na wylocie, a ja przeczytałam 8 książek. Do wykonania mojego rocznego planu, pozostało jeszcze 19. Pozdrawiam wszystkich niedzielnie
Sardegna

"Wychodząc z mroku" Dąbrówka Rosada


posted by Sardegna on , , , , ,

10 comments

Wydawnictwo: RW2010
Liczba stron: 94
Moja ocena : 5/6

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa RW2010, miałam możliwość zapoznania się z kolejnym e-bookiem. Nie przepadam za tą formą książek, ale po wydrukowaniu, powieść umiliła mi znaczną część przerw w pracy. Tym razem padło na romans.

Selena, to młoda arystokratka z francuskiego, książęcego rodu. Wyrusza do Norwegii, aby poślubić przeznaczonego jej od lat, mężczyznę. Jedzie do obcego kraju, ale przepełnia ją nadzieja na małżeńskie szczęście i zdobycie nowych doświadczeń. Po dotarciu na miejsce, narzeczony okazuje się jednak być prostakiem, gburem i kobieciarzem. Nie okazuje swej młodziutkiej żonie szacunku, uwagi i troski. Trudną sytuację dziewczyny, pogarsza dodatkowo fakt, iż czuje się obserwowana przez tajemniczą postać mężczyzny w kapturze. Sytuacja napawa ją jeszcze większym przerażeniem, kiedy dowiaduje się, że ta postać to podobno Zły, we własnej osobie.

Pierwsza noc spędzona przez Selenę na zamku, będzie miała zadziwiający przebieg. Jej konsekwencje zmienią całkowicie życie dziewczyny. Będzie musiała walczyć o swoje szczęście, znosić upokorzenia i prosić o łaskę. A tajemniczy człowiek w kapturze, będzie miał w tym duży udział.

Powiem szczerze, moim pierwszym skojarzeniem, nasuwającym się w trakcie lektury, było podobieństwo do powieści Margit Sandemo. I to jest z mojej strony wielki pozytyw, gdyż wszelkie opowiadania w stylu Ludzi Lodu, bardzo mi się podobają :) Nic na to nie poradzę, że czuję do serii pani Sandemo wielki sentyment. A Sagę o Ludziach Lodu czytałam kilkakrotnie i za każdym razem uderza mnie w niej spójność i niepowtarzalny, magiczny klimat. Pani Dąbrówka Rosada, w swej opowieści, utrzymuje podobną konwencję. Też jest magia i ognisty romans, na przekór przeciwnościom losu. Po prostu wszystko jak należy. Mam nadzieję, że autorka nie pogniewa się na mnie za takie porównanie. Ja tak to widzę. Muszę dodać jeszcze, że styl powieści jest bardzo dobry. Książkę czyta się z łatwością, a całości dopełnia staroświecki język. Polecam fanom gatunku. Naprawdę miła lektura.
Sardegna

"Zapomniałam, że cię kocham" Gabrielle Zevin


posted by Sardegna on , , , ,

9 comments

Wydawnictwo: Iniutium
Liczba stron: 263
Moja ocena : 5/6

Czasami mam wrażenie, że wszyscy wokół mnie, znają jakąś książkę. Mają na jej temat wiele do powiedzenia, dyskutują, chwalą lub ganią. Tylko ja nic na jej temat nie wiem. Z tą powieścią było podobnie. Recenzja książki przewijała się jakiś czas temu, na Waszych blogach. Nie znałam wcześniej autorki, nie czytałam "Gdzie indziej". Znowu czułam, że nie jestem w temacie. Pomocny okazał się łut szczęścia. Książka wpadła w moje ręce za sprawą pewnego konkursu blogowego. Zorganizowały go dziewczyny z NASZYCH RECENZJI - Violet i Martycja, a mnie udało się owy konkurs wygrać. Bardzo się ucieszyłam, że w końcu będę miała okazję wyrobić sobie zdanie, na ten temat.

I tak poznałam Naomi. Fajną nastolatkę, której przydarza się groźny wypadek. Dziewczyna, po upadku ze schodów, traci przytomność, a po przebudzeniu, okazuje się, że jej wspomnienia z ostatnich czterech lat, po prostu wymazały się z pamięci. Naomi nie pamięta ani swej rodziny, ani najlepszego przyjaciela Willa, ani chłopaka Ace'a. Jedyną osobą, z którą czuje się związana, jest tajemniczy chłopak, który jako pierwszy pojawił się w miejscu wypadku.
Naomi próbuje rozgryźć swoją tożsamość. Nie potrafi przypomnieć sobie kim była i kim właściwie jest. Nie potrafi dogadać się z bliskimi, ponieważ wypadek wymazał z jej głowy, wszystkie relacje. Stała się inną osobą, która zmieniła zupełnie priorytety i zainteresowania. Bliższe stosunki, dziewczyna nawiązuje jedynie z Jamesem - chłopakiem, który udzielił jej pierwszej pomocy.

Noami zaczyna układać sobie życie na nowo. Kończy stare znajomości i zobowiązania, buduje nowy związek z Jamesem. I kiedy wydaje się jej, że osiągnęła już spokój i równowagę, pamięć nagle wraca. A wtedy...zmienia się wszystko.

Powieść docelowo przeznaczona jest dla młodzieży. Ale myślę, że starszy czytelnik tez znajdzie w niej coś dla siebie. Wiele w niej jest o poszukiwaniu własnej tożsamości, odkrywaniu siebie, określaniu priorytetów i pielęgnowaniu przyjaźni. Książka uświadamia też fakt, iż nie warto tracić czasu, na złe relacje z bliskimi ludźmi, gdyż życie może nie dać nam szansy na ich poprawę. Lekturę szczerze polecam. Książka napisana jest przystępnym językiem, została przeze mnie po prostu wchłonięta. Mimo, że do nastolatki mi daleko, powieść przeczytałam z wielką przyjemnością i miło spędziłam czas. A o to chyba chodzi. Pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru.
Sardegna

Targi Książki w Katowicach, rozdanie Złotej Zakładki i spotkanie blogerów.


posted by Sardegna on

13 comments

I wreszcie się doczekałam! Wyjazd na tegoroczne Targi Książki w Katowicach, został przez mnie zaplanowany z miesięcznym wyprzedzeniem. W prawdzie nie mam daleko, ale organizacja czasu i zorganizowanie opieki dzieciom...sami wiecie.

Na początek o samych Targach. Wystawcy bardzo atrakcyjnie zaprezentowali swoje oferty. Spotkania autorskie w pełni mnie zadowoliły. O godzinie 10.00 byłam obserwatorem panelu dyskusyjnego, na temat kobiecej fantastyki, a po spotkaniu, udało mi się zdobyć autograf pani Ani Brzezińskiej, na moim osobistym egzemplarzu "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny".
Potem przyszedł czas na zakupy. Stoisko z Tanią Książką wabiło niskimi cenami, ale byłam dzielna i kupiłam tylko "Ulicę marzycieli" i "Małe trzęsienie ziemi". Niestety (albo stety) moja dzielność zanikła, kiedy po drodze dotarłam do stoiska Sonii Dragi. Tam złamałam wszelkie postanowienia i kupiłam dwa nowiutkie egzemplarze powieści Maxima Chattama. Przynajmniej w ten sposób zrekompensowałam sobie brak autora na Targach.
Oto moje zdobycze:


Kolejno, muszę się pochwalić, iż udało mi się nawiązać współpracę z Wydawnictwem Kojro. Dostałam od bardzo miłej pani z wydawnictwa, dwie książki do recenzji. Bardzo dziekuję za okazane zaufanie


Potem przyszedł czas na rozdanie Nagrody Blogerów - Złotej Zakładki. Na scenie pojawiły się znane nam osoby, z ekipy tego przedsięwzięcia. Była Enga, Pablo, Robert i Prowincjonalna Nauczycielka. Co do nagrodzonych autorów, wszystkie informacje znajdziecie na stronie projektu TUTAJ. A ja ze swej strony umieszczam zdjęcie nagrodzonych


Moim faworytem była "Cukiernia", więc ucieszył mnie fakt obecności pani Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk. Wtrącę jeszcze informację, iż za udział w głosowaniu na Złotą Zakładkę, otrzymałam piękną nagrodę. Bardzo serdecznie dziękuję za możliwość udziału w konkursie. Oto moja wygrana:


Wracając do Targów: w związku z tym, że planowałam zakupić sobie trzecią część powieści pani Gutowskiej - Adamczyk, postanowiłam zrobić to bezpośrednio po spotkaniu autorskim. I teraz uwaga: poprosiłam mojego małżonka, żeby stanął w kolejce po część trzecią. A on sprawił mi niesamowitą niespodziankę i wrócił  z całą serią "Cukierni"! Czyż nie jest to wzór do naśladowania?! Już chyba nie ma większej tolerancji dla zboczeń książkowych żony. Potem wystarczyło tylko stanąć w kolejce po autografy i voilà:



Poza tym udało mi się jeszcze zdobyć autografy Marka Krajewskiego i Marty Kisiel. I tutaj bardzo żałuję, że nie wiedziałam wcześniej, iż pan Krajewski będzie obecny na Targach. Mam parę jego książek i fajnie byłoby mieć wpis bezpośrednio w powieści. Co do Marty Kisiel, to nie czytałam wprawdzie jej książki. Jednakże została ona nagrodzona Złota Zakładką, dlatego, wypadałoby nadrobić zaległości.




Po tak miłych wydarzeniach, jakie miały miejsce na terenie Targów Książki, przyszedł czas na spotkanie blogerów. I tak miałam okazję poznać osobiście osoby, z zaprzyjaźnionych blogów:  Engę, Pabla, Ktrya, izusr, Klaudynę, Izabelle, Agnes, Roberta i Prowincjonalną Nauczycielkę. Była szybka kawa i wymiana wrażeń. A potem, impreza przeniosła się na spotkanie BNetkowiczów. Wszyscy bardzo miło przyjęli mnie do swojego grona. Poznałam masę fantastycznych ludzi, a tematów do rozmów nie brakowało. Szkoda tylko, ze musiałam dość szybko wracać, ale myślę, że nadrobię to następnym razem. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. A teraz, naładowana pozytywnymi emocjami, mogę spokojnie zaczynać kolejny tydzień zmagań z życiem.
Sardegna

"Księżniczka" Andrzej Pilipiuk


posted by Sardegna on , , , ,

13 comments

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 295
Moja ocena : 6/6

Dziś odsłona drugiej części serii "Kuzynki" Pilipiuka. Tym razem akcja powieści bardziej skupia się na tytułowej Księżniczce, czyli uroczej, ale jednocześnie bardzo groźnej wampirzycy, Monice.
Na dziewczynę polują łowcy wampirów. Jednym z nich okaże się węgierski młodzian, Laszlo, który pragnie kontynuować rodzinną tradycję łowców. Jednak do tej pory nie miał szczęścia i jeszcze żadnego wampira nie upolował. Tropem Moniki podąża od lat i jest bardzo zdeterminowany.
Jego pomocnikiem, a raczej mentorem akcji, będzie słynny Van Helsing. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom. Van Helsing nie jest tym, za kogo wszyscy go uważają. Będzie okazja poznać jego prawdziwą historię i przyjrzeć się mu bliżej.
Duet łowców podąża śladem wampirzycy, przygotowuje odpowiednią broń, wypala srebrne kule i ostrzy kołki.

W tym czasie, nieświadoma zagrożenia Monika, ma inne zmartwienia. Wraz z kuzynkami Kruszewskimi, pomaga Alchemikowi w walce z tajemniczym Zakonem Drugiej Drogi. Członkowie tej organizacji, wytwarzają tynkturę nieśmiertelności zakazanym sposobem. Alchemik, jako człowiek honoru, ceniący prawdę i mądrość, nie może pozwolić na takie działania. Z pomocą trzech dziewcząt, próbuje rozprawić się z Zakonem.
Co z tego wyniknie, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie, na drodze bohaterów pojawiają się łowcy wampirów? 

Powiem tylko, że dużo się dzieje. Są momenty grozy, ale są też chwile, gdy uśmiech pojawia się na twarzy i nie znika, przez najbliższych paręnaście stron. Gościnnie pojawia się egipska mumia, Jakub Wędrowycz i tajemnicza kobieta z Sudanu. A najlepsze w tej historii jest to, że jest niesamowicie wciągająca i zapada w pamięć. Książka jest oczywiście kontynuacją tomu pierwszego, ale spokojnie można zakończyć czytanie i nie sięgać już po "Dziedziczki". Ja osobiście mam zamiar wchłonąć całość. Podsumowując, nie będę powtarzać moich zachwytów nad całą serią. Wszystko na ten temat powiedziałam TU. Mówiąc krótko: kolejna, świetna książka pana Pilipiuka, została przez mnie zaliczona.
Sardegna

Wyniki rozdawajki: "Przepaść" wędruje do...


posted by Sardegna on

12 comments

Na początek, bardzo dziękuję wszystkim chętnym, za udział w rozdawajce. Do konkursu zgłosiło się aż 45 osób! Bardzo mnie cieszy, że aż tyle osób zainteresowało się moją książką i zerknęło na mojego bloga. Wybór zwycięzcy tradycyjnie przeprowadziła moja Ania.



I tak, oto książka "Przepaść" i zakładki, wędrują do: MERY


A nagroda pocieszenia, zostanie wysłana do: PODUSZKOWIETZ

Dziewczynom gratuluję szczęścia i proszę o adresy do wysyłki na maila: sardegna@poczta.onet.eu
Sardegna

"Kuzynki" Andrzej Pilipiuk


posted by Sardegna on , , , ,

10 comments

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 285
Moja ocena : 6/6

"Kuzynki" czytałam jakieś 8 lat temu. Książka była wtedy jedną z moich pierwszych, z dziedziny fantastyki. Kolega, zapalony fan Pilipiuka i fantastyki maści wszelakiej, pożyczył mi całą trylogię i dołożył Wędrowycza. A mi nie zostało nic innego, tylko zacząć uwielbiać. Co też zrobiłam. I do dnia dzisiejszego pozostał mi wielki sentyment, zarówno do kuzynek Kruszewskich i Księżniczki Moniki oraz do Jakuba Wędrowycza. Książki te są na liście moich ulubionych tytułów.
Oczywiście zachciało mi się posiadać na własność całą trylogię. No i mogę się pochwalić, że od zeszłego tygodnia ją mam! "Kuzynki" i "Dziedziczki" zdobyłam kiedyś na Podaju. Do szczęścia brakowało mi tylko "Księżniczki". I tutaj poratował mnie mój nieoceniony mąż, który zrobił mi niespodziankę i podarował na urodziny, nowe wydanie "Księżniczki". Dzięki temu, mogłam zrobić sobie powtórkę z rozrywki i przypomnieć  przygodny trzech niesamowitych dziewcząt. Przy okazji sprawdziłam też, czy moje dawne pozytywne wrażenia, nie uległy zmianie.

"Kuzynki" to opowieść o trzech niesamowitych kobietach. Pięknych, młodych, inteligentnych i szeroko uzdolnionych. Pierwsza z nich to Katarzyna Kruszewska. Zdolna informatyczka, agentka CBŚ, twórczyni programu komputerowego, dzięki któremu znaleźć można dowolną osobę na świecie. Druga, to jej kuzynka, Stanisława Kruszewska. Piękna, wykształcona, samodzielna, czterystuletnia szlachcianka, która zachowała swą nieśmiertelność dzięki przyjaźni z  krakowskim Alchemikiem, Michałem Sędziwojem.
Trzecia kobieta, to księżniczka Monika Stiepankovic. Urocza wampirzyca, wyglądająca na szesnaście lat, tułająca się po świecie od tysięcy lat. Najbardziej współczesna z nich, Katarzyna, dzięki swojemu autorskiemu programowi, odnajduje kuzynkę Stasię, o której w rodzinie krążą tajemnicze legendy. Do tego niesamowitego duetu, dołącza księżniczka Monika, która intuicyjnie wyczuwa w kuzynkach Kruszewskich bratnie dusze. Razem, dziewczyny biorą się za poszukiwania Alchemika, gdyż zapasy magicznej tynktury nieśmiertelności się kończą. Wspólnie stawiają też czoła niebezpieczeństwom min. poszukiwaczom wampirów, zbirom, czyhającym na cnotę niewinnych panien oraz dziwakom, planującym atak na miasto, bronią biologiczną.

Mój zachwyt nad tą powieścią może nie mieć końca. Jestem absolutnie oczarowana ową historią i uważam książkę za mistrzostwo świata. Moje zafascynowanie sprzed lat w ogóle nie uległo zmianie. Teraz jest jeszcze większe, gdyż książeczki stoją sobie na półce i mogę sięgnąć po nie w każdej chwili. W stosunku do tej serii, jestem nieobiektywna i bezkrytyczna. Cóż, nie wstydzę się tego...:
Jeśli ktoś nie ma okazji przeczytać kolejnych części cyklu, spokojnie może zakończyć wątek na "Kuzynkach". Historia dziewcząt, w pierwszym tomie, w jakiś sposób się kończy. Oczywiście, pozostałe części są wspaniałą kontynuacją tej opowieści. Jeżeli ktoś jeszcze nie zapoznał się z kuzynkami Kruszewskimi, musi koniecznie nadrobić zaległości.
Sardegna

Stos październikowy cz.1 i inne informacje


posted by Sardegna on

13 comments

W tym miesiącu zaprezentuję moje zdobycze troszkę wcześniej niż zwykle. Będzie ich całkiem sporo, w porównaniu z poprzednim miesiącem. Po pierwsze, na początku października odwiedziłam bytomski Targ Staroci, no więc...wiadomo...Poza tym, wygrałam z trzech blogowych losowaniach. Oto moje nabytki:


1. "Kolacja z zabójcą" - A. Marinina
2. "Kochałam Tyberiusza" - E. Dored
3. "Hotel słodko - gorzkich wspomnień" J. Ford
4. "Muskając aksamit" S. Waters
5. "Powrót niani" -McLaughlin i Kraus - komentarz Tutaj
6. Seria 3 powieści Jenne Ray i Luanne Rice, z fajnej kolekcji Przeglądu Reader's Digest
Całość za sumę 18 zł (tak, dobrze widzicie) - fajnie co?


Teraz moje nagrody:
1. "Samotne ojcostwo" A. Dudak
2. "Zapomniałam, że Cię kocham" G. Zevin
3. "Córki łamią zasady" J. Philbin


1."Martwa natura" J. Fielding - wymiana Podajowa
2. "To tylko plotki" i "Homo bimbrownikus" z portalu DamBoMam
3. "Złoty kompas" i "Smoczy lot" - nagrody w loterii

A na koniec mój urodzinowy prezent, którym zaskoczył mnie małżonek (ach! ci wspaniali mężowie, wspierający nałóg swych żon:):

Prezencik spowodował, że zaczęłam maraton z Piipiukiem. Dość długo kompletowałam serię o kuzynkach Kruszewskich, a brakowało mi właśnie tomu drugiego. "Kuzynki" już za mną, komentarz niedługo. A "Księżniczka" w trakcie czytania. W prawdzie już czytałam całą serię jakieś 8 lat temu, ale co swoje na półce, to swoje.

Z innych informacji:

* Katowickie Targi Książki tuż tuż. Zdobyłam zakładki, które upoważniają do zakupu biletu po tańszej cenie. Będę na pewno w sobotę i niedzielę. Nie mogę przegapić rozdania Nagrody Blogerów - Złotej Zakładki - które ma odbyć się w sobotę o godzinie 11.30. Czwartek i piątek stawiam pod znakiem zapytania. Więcej informacji o imprezie znajdziecie TU

* Wydawnictwo rw2010, które oferuje e-booki polskich autorów, przygotowało swoja pierwszą ofertę wydawniczą. Więcej informacji znajdziecie na ich stronie: tutaj

* przypominam o mojej rozdawajce. A także zapraszam do konkursu u Przynadziei w Notatniku Kulturalnym
Pozdrawiam wszystkich jesiennie 
Sardegna

"Powrót niani" Nicola Kraus, Emma McLaughlin


posted by Sardegna on , , , , ,

6 comments

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 396
Moja ocena : 4/6

Po ostatnim niewypale autorek, o którym pisałam TU, wydawałoby się, że już nigdy nie sięgnę po książkę obu pań. Jednak "Powrót niani", w pięknym wydaniu, jako kontynuacja świetnej "Niani w Nowym Jorku", spowodował, że zmieniłam zdanie.

Nanny, znana już czytelnikom, zaczyna dorosłe życie. Jest żoną Ryana, właśnie obroniła tytuł magistra i zakończyła staże. Wraz ze swym mężem prowadzili aktywne życie w wielu zakątkach świata. Jednak przyszedł czas na stabilizację. Para kupuje zaniedbany dom na przedmieściach NY, który planuje gruntownie wyremontować. Nanny znajduje bardzo dobrze płatną posadę w elitarnej szkole a do szczęścia brakuje tylko potomka...
Powrót do Nowego Yorku budzi w Nanny wspomnienia sprzed dwunastu lat. Męczą ją wyrzuty sumienia. Obawia się też, że nie sprosta roli matki własnych dzieci.
Postanawia skupić się na pracy w szkole. Niestety rodzice wychowanków niczym nie różnią się od jej dawnych pracodawców. Sama młodzież jest rozpieszczona, zadufana w sobie i bezwzględna. Nie tak miała wyglądać intratna praca Nanny, trudno więc się dziwić, że kobieta przeżywa zniechęcenie i stres.
Ale jej kłopoty dopiero się zaczynają.

Pewnego wieczoru, do drzwi nowego domu, puka 16 letni Greyer. Trzymając w ręku kasetę sprzed lat, żąda wyjaśnień, a potem...prosi o pomoc. I tak Nanny znowu będzie musiała spotkać się z Państwem X, ale tym razem, swą opieką obejmie dwóch podopiecznych: Greyera i jego młodszego brata, Stiltona.

Druga część przygód Nanny, choć nie jest tak przejmująca, jak pierwsza, również niesie ze sobą wiele emocji. Nie będę zdradzać, do czego posunęli się rodzice chłopców, aby zwalić na Nanny obowiązek opieki nad nimi, ale powiem tylko, że coś tak niemoralnego i nieprawdopodobnego, iż trudno w to uwierzyć. Jeśli ktoś ma ochotę przypomnieć sobie Nanny i dowiedzieć się jakie problemy wychowawcze ma Piąta Aleja, polecam gorąco.
Sardegna

"35 maja, albo jak Konrad pojechał do mórz południowych" Erich Kästner


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment

Wydawnictwo: Polityka
Liczba stron: 72
Moja ocena : 4/6

Kolejna książka z serii Cała Polska Czyta Dzieciom już za mną. Powiem szczerze, że ani tytuł ani autor nic mi wcześniej nie mówił. Więc z ciekawości, i też trochę ze względu na niewielką objętość książki, wybrałam ją jako następną w moich codziennych, szkolnych wyzwaniach czytelniczych. Teraz się wytłumaczę, dlaczego zwróciłam uwagę na grubość książki. Mianowicie, kiedy nie jestem pewna tytułu, wolę nie ryzykować znudzenia dzieciaków. Miałam taką sytuację w przypadku "Bajek wierszem". Owszem, kiedy opowiastki miały kilka stron, dzieci słuchały z uwagą i wszystko było ok. Gorzej, kiedy trafiała się mniej ciekawa bajka, ciągnąca się, jak na złość, przez kilkadziesiąt stron. Toż to była masakra!
Na szczęście "35 maja" przypadł dzieciom do gustu, a najlepszym tego dowodem jest chyba fakt, że moi podopieczni zażyczyli sobie powtórnego przeczytania ostatniego rozdziału.

Powyższa książeczka, o nieco pokręconym tytule, opowiada o równie zakręconej przygodzie pewnego chłopca, Konrada i jego stryja, Rabarbara. Ta niesamowita historia zdarzyła się 35 maja, więc jak można się domyślać, była ona równie nieprawdopodobna, jak owa data.
Konrad i Rabarbar, wraz z nowo poznanym przyjacielem - mówiącym koniem - Negro Kaballo, wyruszają do mórz południowych. Po co? - spytacie. Ano dlatego, że Konrad miał do napisania wypracowanie na temat mórz południowych. A ponieważ najlepiej poznać owe morza na miejscu, bohaterowie wyruszają w podróż. I tak, sekretnym przejściem w szafie, rodem z Narnii, przechodzą w tajemniczy świat przygody.
Nie od razu docierają do mórz południowych, bo po drodze wstępują do Krainy Pasibrzuchów, Zamku "Pod wielką Przeszłością", miasta Elektropolis, Świata na Opak i przechadzają się po Równiku. Na szczęście, w tej bajkowej krainie wszystkie drogi prowadzą do mórz południowych, więc bohaterowie docierają na miejsce przed kolacją.

Podsumowując, "35 maja" to fajna i zabawna historia. Bardzo rozwija wyobraźnię i zwiększa zasób słownictwa u dzieci (przykładem może być zainteresowanie pojęciem "równik", które 7 i 8 latkom było do tej pory nie znane). Może historia nie urzekła mnie tak jak "Emil ze Smalandii", ale dzieciaki polubiły Konrada i jego szalonego stryja Rabarbara, a to jest przecież najważniejsze.
Sardegna

"Nikomu ani słowa" Jane Frey


posted by Sardegna on , , , ,

4 comments

Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 134
Moja ocena : 5/6

Jane Frey jest autorką, piszącą z myślą o młodzieży. W jej książkach nie znajdziemy jednak ckliwych opowiastek o nastolatkach. W swych powieściach, porusza tematykę trudną i kontrowersyjną. I tak, "Bez odwrotu", mówi o nastoletniej, niechcianej ciąży (więcej na ten temat TU).
Natomiast powyższa powieść, opowiada o agresji młodych ludzi, o ich samotności i zagubieniu. Przede wszystkim jednak, mówi o tragedii, jaka może się stać, gdy w porę nikt nie zauważy rozgrywającego dramatu.

Sammy jest przeciętnym nastolatkiem. Ani specjalnie zdolnym, ani popularnym, ani wysportowanym. Ot, po prostu zwykły czternastolatek. Ma on swojego przyjaciela, Leandera, z którym spędza wolne popołudnia, robiąc różne szalone i mniej szalone rzeczy. Ich przyjaźń zostaje poddana próbie, kiedy to chłopaki zakochują się w tej samej dziewczynie, Karlottcie. Kiedy pewne staje się, że Sammy nie przypadł nastolatce do gustu, a Leander wręcz przeciwnie, chłopak zrywa kontakt z przyjacielem.  I tak zaczyna się pełna potworności, ścieżka Sammy'ego w dorastanie.

Na początek, nastolatek zaprzyjaźnia się ze szkolnym "gangsterem" i jego bandą. Potem, wkracza w świat brutalnych horrorów i filmów porno. Na koniec, staje się szkolnym rzezimieszkiem, wzbudzającym postrach u kolegów. Jak skończy się ta przemiana Sammy'ego? Czy chłopak zawróci z drogi, prowadzącej go do destrukcji? I jaki udział w tym będzie miała jego rodzina i starzy przyjaciele, tego nie zdradzę. Mogę jedynie powiedzieć, że finał będzie dla Sammy'ego tragiczny w skutkach.
Tematyka książek z serii Biblioteczka Młodych, Wydawnictwa Oficynka i Ossolineum, porusza bardzo trudne i kontrowersyjne tematy. Myślę jednak, że powinny być one obowiązkowo polecane nastolatkom, w trudnym okresie dojrzewania. Wiem też, że łatwo mi dyskutować, kiedy młodzież nie ma ochoty na czytanie, a tym bardziej na słuchanie starszych. Jeśli zatem młodzieży nie przekonałam, to przynajmniej mam nadzieję, że przekonałam rodziców i pedagogów. Do przeczytania książki oczywiście, ale głównie, do obserwowania swoich podopiecznych, bo tragedia zawsze ma jakieś poprzedzające symptomy, które niestety są zazwyczaj lekceważone.
Sardegna

"Niewidzialny" Mari Jungstedt


posted by Sardegna on , , , ,

9 comments

Wydawnictwo: Bellona
Liczba stron: 348
Moja ocena : 4/6

Pierwsza część serii, opowiadająca o sprawach kryminalnych, rozwiązywanych przez inspektora Andersa Knutasa, rozgrywająca się na Gotlandii, została już zrecenzowana na wielu Waszych blogach. W moje ręce dostała się dość późno, a to za sprawą portalu Giełda Mamy, w którym można upolować za punkty fajne rzeczy.
Fabuła powieści "Niewidzialny" była mi znana pobieżnie. Słyszałam o tym, że książka jest pierwszą częścią serii, więc nastawiałam się na coś podobnego jak saga Camilli Lackberg. Jednak po lekturze stwierdzam, że jest to bardzo przeciętny kryminał.
Pozytywną cechą książki jest na pewno to, że akcja toczy się już od pierwszej strony. Nie ma żadnych zbędnych wstępów, niepotrzebnej analizy sytuacji, niczego nie wnoszących wątków pobocznych. Po prostu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, wgłębiając się w sprawę kryminalną od pierwszej do ostatniej strony. Rozdziały są bardzo krótkie, przez to tempo czytania znacznie wzrasta.

Jeśli chodzi o samą akcję, to pewnie jest większości znana: w czerwcu, na gotlandzkiej plaży, przypadkowy przechodzień, znajduje bestialsko okaleczone zwłoki młodej kobiety. O mord zostaje oskarżony narzeczony kobiety. Wiele poszlak wskazuje właśnie na niego. Jednak jak można się domyślać, książka nie byłaby zaskakującym kryminałem, gdyby nie fakt, że zabójcą jest zupełnie ktoś inny. Ktoś, kto bardzo dobrze znał ofiarę i zabił w akcie przerażającej zemsty, którą planował przez lata.
Podsumowując, książkę polecam osobom, które lubią rozerwać się przy jakiejś niezbyt zawiłej zagadce kryminalnej. Na jeden wieczór jak najbardziej się nada. Może powieść to nie jest mistrzostwo świata, ale poziom trzyma i ja na pewno sięgnę, z ciekawości po pozostałe części sagi.
Sardegna

"Emil ze Smalandii" "Lotta z Ulicy Awanturników" Astrid Lindgren


posted by Sardegna on , , , ,

4 comments

Wydawnictwo: Polityka
Liczba stron: 103
Moja ocena : 5/6

Szczytna akcja Cała Polska Czyta Dzieciom, nie jest Wam pewnie obca. Również moja szkoła patronuje temu przedsięwzięciu, a dzięki temu zostaliśmy zaopatrzeni w przepiękną, moim zdaniem, serię książek dla młodych czytelników.
Wybieram sobie dowolny tomik i czytam mojej grupie dzieciaków. W zeszłym roku czytałam "Bajki wierszem" wielu autorów i "Moje drzewko pomarańczowe" José Vasconcelos. W tym roku, postanowiłam zaznajomić moich podopiecznych, z książkami pani Astrid Lindgren. Zrobiłam to nie do końca bezinteresownie, gdyż sama nie czytałam nigdy żadnej powieści autorki. Są mi zatem obce wszelkie zachwyty nad "Dziećmi z Bullerbyn", a za Pippi jakoś nie przepadam.
I tak moje wrażenia po lekturze są baaardzo pozytywne. Aż na samo wspomnienie się uśmiecham!

Tytułowy Emil to czteroletni psotnik, mieszkający wraz ze swoja rodziną na wiejskiej farmie. Jak na prawdziwego gałgana przystało, jego wybryki są mieszanką niebezpiecznych wypraw, szukania przygód i poznawania nowych rzeczy. I tak, dowiemy się, dlaczego Emil wciągnął swoją malutką siostrzyczkę, Idę, na maszt, jak skończyła się wyprawa Emila na festyn, w siodle starej kobyły, i co się stało z wazą, włożoną na głowę psotnika. Opowiadania są bardzo zabawne, w trakcie słuchania dzieci zaśmiewały się do łez :) ja zresztą też nie mogłam ukryć uśmiechu. Niesforny Emil bardzo kojarzył mi się z Mikołajkiem. Obaj są uroczymi łobuzami, którzy potrafią zjednać sobie otoczenie.

"Lotta z Ulicy Awanturników" to znacznie krótsze opowiadanie, przedstawiające dzień z życia czteroletniej dziewczynki, która również nie należy do aniołków. Lotta jest przekornym łobuziakiem, który na złość mamie wyprowadza się z domu. Lotta kojarzyła mi się z moim osobistym dzieckiem - 3 letnią Anią. Miałam wrażenie, że ktoś opisał jakiś dzień wyjęty z naszego rodzinnego życia.
Obie opowiastki są pełne humoru i ciepła rodzinnego. Bardzo serdecznie polecam zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom.
Sardegna

Stos wrześniowy cz.2 i inne podsumowania


posted by Sardegna on

2 comments

Mój drugi wrześniowy stos prezentuje się następująco:


Nie jest może zbyt okazały, ale ja się tym nie przejmuję . W stosie znalazły się:
1."Tajemnica April" S. Howath
2. "Rasa drapieżców" S. Lem
3. "Mówca umarłych" O.S. Card
4. "Kubuś Fatalista i jego pan" D. Diderot - wszystkie knigi zostały pobrane na Podaju.

Wrzesień był dla mnie bardzo szczęśliwym miesiącem, jeśli chodzi o wygrane książki w konkursach blogowych. Udało mi się zdobyć aż 3 książki:

* "Samotne ojcostwo" Anny Dudak - wygrałam u Agi z CZYTAM BO LUBIĘ
* "Córki łamią zasady" Joanny Philbin - wygrana u Komety z ZACZYTANIA
* "Zapomniałam, że Cię kocham" Gabrielle Zevin - zdobyta u Violet i Martycji z NASZYCH RECENZJI

Zdjęcia otrzymanych prezentów, zaprezentuję, kiedy do mnie dotrą.

Jeśli chodzi o miesiąc wrzesień, był czytelniczo bardzo udany. Mój książkowy wynik w pełni mnie zadowala. W tym miesiącu przeczytałam 9 książek:

1. "Pracująca dziewczyna" Nicola Kraus, Emma McLaughlin- 2
2. "Jak się pozbyć Matthew?" Jane Fallon - 5
3. "Brühl" Józef Ignacy Kraszewski - 3
4. "W pogoni za wiatrem" Steve Hamilton - 3
5. "Samotność o północy" Barbara Erskine - 4
6. "Po nie swoich stronach łóżka" Alix Girod de L`Ain  - 5
7. "Trzy" Piter Murphy - 3
8. "Emil ze Smalandii. Lotta z Ulicy Awanturników" Astrid Lindgren - 5
9. "Niewidzialny" Mari Jungstedt - 4

Z najlepszą książkę tego miesiąca uważam "Po nie swoich stronach łóżka", której recenzja TU. Rozczarowanie miesiąca to "Pracująca dziewczyna", o której pisałam TUTAJ. W tym miesiącu zaliczyłam też jeden e-book (pierwszy w moim życiu, przeczytany w całości na komputerze) i jedną część rewelacyjnej serii Polityki "Cała Polska Czyta Dzieciom".

Jeśli chodzi o wyniki wrześniowej ankiety, w głosowaniu wzięło udział 17 osób, czyli o 4 osoby więcej niż w miesiącu poprzednim. Pierwsze miejsce w rankingu zajęła "Syrenka" Camilli Läckberg, która zdobyła 29%, czyli głosów 5. Miejsce drugie, z wynikiem 3 głosów (17%), zajęły ex aequo dwie książki: "Dziewczynki ze świata maskotek" Anji Snellman oraz "Nasza Klasa i co dalej" Ewy Lenarczyk.
Wszystkim bardzo dziękuję za zaangażowanie i udział w rankingu. Bardzo proszę o zaznaczenie swoich odpowiedzi w kolejnej ankiecie.
Przypominam jeszcze o mojej rozdawajce, do której można się zapisać do dnia 16 października. Szczegóły znajdziecie TUTAJ. Pozdrawiam wszystkich jesiennie i życzę udanej niedzieli.
Sardegna