Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 156 /175/158/155
Moja ocena : 6/6
Detektywistyczna seria "Clue" autorstwa norweskiego pisarza Jørna Liera Horsta, trafiła do mojego domu trochę
przypadkowo. Wszystko zaczęło się od tego, że drugi tom, czyli "Zagadkę zegara
maltańskiego" wyszukałam na jednej z wymian Śląskich Blogerów Książkowych. Na początku nie byłam świadoma tego, że jest to jakaś część serii. Myślałam, że to po prostu jednotomowa przygodówka młodzieżowa. Jednak kiedy wybrałam ją na kolejną wieczorną lekturę do czytania moim dzieciom, okazało się, że owszem, jest to super historia, ale brakuje nam tomu pierwszego oraz trzeciego i czwartego.
Zaczęłam rozglądać się za brakującymi częściami i tutaj z pomocą przyszła Ania, członek ŚBKów, nieoceniona osoba, która bardzo angażuje się w działania naszego Stowarzyszenia i zawsze służy wsparciem. Okazało się, że Ania doskonale zna tę serię, a co lepsze, ma ją nawet na półce. Uratowała więc nasze wieczorne czytanie i dała szansę na poznanie tej historii od początku, do końca.

Oprócz tego, że w każdym z tomie
dostajemy jakąś wskazówkę przybliżającą nas o krok do wyjasnienia zagadkowej śmierci Iselin, mamy Cecylii, to jednak nie to jest w książce dominujące. Każda część serii opisuje bowiem jedną, niemalże kryminalną przygodę, jaką przeżywają główni bohaterowie, czyli trójka sprytnych nastolatków, Cecylia, Une i Leo, w wakacje, dokładnie rok po śmierci mamy Cecylii.
Dzieciaki zamieszkują Zatokę Okrętów, czyli niezwykle urokliwe miejsce u wybrzeża Norwegii. Ojciec
Cecylii jest właścicielem malowniczego pensjonatu "Perła",
ulokowanego nad zatoką, w hotelu tym mieszka również Leo z mamą,
pracującą w nim na kierowniczym stanowisku. Natomiast Une jest
mieszkanką Zatoki Okrętów od urodzenia, zna więc wszystkie miejsca i mieszkańców w okolicy. Dzieciaki zaprzyjaźniają się ze sobą, dużo czasu spędzają w pensjonacie, i mają ręce pełne roboty, bo co rusz natrafiają na jakieś dziwne wydarzenia i zagadki, które muszą rozwiązać. A to na plaży znajdują zwłoki tajemniczego mężczyzny ("Zagadka salamandry"), szukają skradzionego z jubilerskiego sklepu, łupu, który prawdopodobnie ukryty jest gdzieś w pobliżu zatoki ("Zagadka zegara maltańskiego"), tropią ślady zaginionego przed laty motocyklisty ("Zagadka dna morskiego"), albo szukają winnych rozkopaniu grobów na lokalnym cmentarzu ("Zagadka hien cmentarnych"). Aż dziw, że wszystko to dzieje się we wiosce leżącej niemal na końcu świata, jednak z drugiej strony nie powinno to nikogo dziwić, kiedy Autorem serii jest Jørn Lier Horst, znany norweski pisarz kryminałów dla dorosłych.

Każdy z tomów trzyma w napięciu, bowiem przygody dzieciaków sa naprawdę niebezpieczne. W "Zagadce salamandry" przyjdzie im się zmierzyć z groźną mafią handlującą narkotykami, która nie zawaha się przed niczym, aby usunąc z drogi wścibskich smarkaczy. W "Zagadce zegara maltańskiego" będą musieli przechytrzyć złodzieja i odnaleźć jego ukryty łup, zanim inni niebezpiecznie ludzie się do niego dorwą. W
tomie trzecim, czyli "Zagadce dna morskiego", poszukiwawać będą śladów zaginonego przed laty mocotyklisty, którym (a właściwie to zawartością jego torby) zaczęli interesować się po latach, członkowie gangu. Natomiast w "Zagadce hien cmentarnych" przyjaciele odkryją, co wspólnego ma organista małego lokalnego kościółka, zmarły w czasi wojny, z lokalną legendą o skarbie wyrzuconym na brzeg morza w czasie sztormu.

Seria "Clue" jest bardzo emocjonująca i nie szczędzi brutalnych opisów, a ja powiedziałabym, że książki te są bardziej "dorosłe", niż dziecięce i faktycznie określiłabym je mianem "krymnałów". Widać, że Autor, zresztą na co dzien kierujący się w stronę dorosłych, postawił na to, aby młodsi czytelnicy również mogli poczuć kryminalny klimat opowieści i wczuć się w rolę małoletnich detektywów. Na przykładzie moich dzieci mogę potwierdzić, że
seria ta świetnie się sprawdza. Kiedy dzieci dojrzewają powoli do trochę poważniejszych historii i zagadek nieco bardziej skomplikowanych, nad którymi trzeba się pogłowić, spokojnie możecie im podsunąć tą serię. Przy okazji sami przecztajcie o przygodach Cecylii, Leo i Une. Gwarantuję, że Was wciagnie i będziecie żałować, że na czwartym tomie ta opowieść się kończy.
Sardegna
Szkoda, że wyszły tylko pierwsze cztery części. Ja bym zasięgnęła wieści u wydawcy, dlaczego to dalej "nie idzie". Z własnego doświadczenie wiem, że czasem wspólnymi czytelniczymi siłami można coś popchnąć...
OdpowiedzUsuńJuż poczyniłam pewne zapytania, ale na razie wszystko utknęło w matwym punkcie
Usuń