Liczba stron: 366
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książnica. Pokaż wszystkie posty
posted by Sardegna on 6, Książnica, literatura polska, opowiadania, wojenna, współczesna literatura polska, współpraca barterowa
Liczba stron: 366
posted by Sardegna on 6, Książnica, literatura polska, powieść obyczajowa, Trójka e-pik, współczesna literatura polska, współpraca barterowa
posted by Sardegna on 6, Książnica, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska, współpraca barterowa
posted by Sardegna on 6, historyczna, Książnica, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska, współpraca barterowa
posted by Sardegna on 6, Książnica, literatura polska, powieść obyczajowa, Trójka e-pik, wojenna, współczesna literatura polska, współpraca barterowa
posted by Sardegna on 6, historyczna, Książnica, literatura angielska, współczesna literatura zagraniczna
Obie córki stają się marionetkami w rękach ojca i swoich mężów. Anna próbuje wziąć sprawę w swoje ręce i choć po części decydować samej o sobie. Niestety to tylko pozory niezależności, bowiem w walce Yorków i Lancasterów o władzę, nie ma przypadków. Fortuna kołem się toczy, więc każda z kobiet Wojny Dwu Róż, w tym także Anna Neville, przeżyje swoje chwile triumfu i chwile sromotnej porażki.
I wiecie co? Tak jak napisałam, o ile poprzednie części pokazały mi Annę, jako kobietę zupełnie bez wyrazu, anemiczną, nic nie wnoszącą, bez charakteru postać. Tak po lekturze "Córki Twórcy Królów", cofam wszystkie te zarzuty. Młodsza córka Warvicka z całych sił próbowała nadać swemu życiu własny bieg wydarzeń. I choć została wtłoczona w ramy, z których trudno było jej się wydostać, związana małżeństwem z rodziną Lancasterów, do której czuła jedynie niechęć i strach, będąc zaledwie szesnastoletnią wdową postawiła na swoim i choć częściowo ułożyła sobie życie po swojemu.
W tej powieści rodzina króla Edwarda i jego żony Elżbiety, została pokazana w nieco innym świetle, jednakże jak wiadomo, ile bohaterów dramatu, tyle wersji wydarzeń. Dobrze jednak było spojrzeć na tak dobrze mi już znaną historię, z nowej perspektywy. Wszystko to oczywiście zawdzięczam rewelacyjnej Philippie Gregory, która z jednego wątku historycznego jest w stanie stworzyć cztery (a właściwie pięć, bowiem "Biała Księżniczka" również dotyczy Wojny Dwu Róż, rozpoczynając niejako dynastię Tudorów), genialnych tomów historycznej beletrystyki.
Czas powoli żegnać się z Yorkami i Lancasterami. Do kompletu i pełnego obrazu historii brakuje mi jeszcze cyklu esejów "Kobiety Wojny Dwu Róż". Potem już tylko "Biała Księżniczka" i można wkręcać się w historię Tudorów.
Nigdy, przenigdy nie pomyślałabym, że będę zachwycać się powieścią historyczną i prowadzić zagorzałe dyskusje z innymi czytelniczkami, na temat niuansów znalezionych w książce. Wspaniałe to uczucie! Dlatego z całego serca zachęcam Was do sięgnięcia po powieści PG. Zakochacie się w jej wersji historii, tak samo, jak ja!
posted by Sardegna on 6, historyczna, Książnica, literatura angielska, współczesna literatura zagraniczna
Wydawnictwo: Książnica
Po lekturze nie jestem może jakąś wybitną specjalistką od historii Lancasterów i Yorków, ale orientuję się kto jest kim, kto co czynił, i z jakiego powodu. A najlepsze jest to, że czytając informacje o nowościach kolejnych książek historycznych, łapię się na tym, żeby były one niejako powiązane z historią Dwu Róż albo rodem Tudorów, który narodził się właśnie w powyższej historii. Zwariowałam, ale podoba mi się to wariactwo! Daleko mi jeszcze do bycia specjalistką od Gregory, taką jak Karolina z bloga Zwiedzam Wszechświat, albo Ania z Zielono w głowie, ale dumna jestem, kiedy mogę z nimi nawiązać tematyczną rozmowę i za nią nadążam!
Z czasem jej plan objęcia tronu przez Henryka staje się coraz bardziej śmiały i ... realny, a ona sama nie przebiera w środkach, żeby osiągnąć swój cel.
Małgorzata Beaufort to silna osobowość. Oczywiście patrząc na wydarzenia z jej perspektywy, historia przedstawiona w "Białej królowej" modyfikuje się nieco. Niestety mimo wszystko, mimo najszczerszych chęci i próby wczucia się w sytuację, nie potrafiłam polubić tej bohaterki. Dlatego, podchodząc emocjonalnie do Wojny Dwu Róż, uważam, że objęcie tronu przez Tudora było jakimś totalnym nieporozumieniem, a Małgorzata - bezwzględną, dwulicową i nieprzebierającą w środkach kobietą. Z drugiej jednak strony, walczyła o syna, a to, jak wiadomo, dla matki jest sprawą najistotniejszą.
Mimo emocji, niekoniecznie pozytywnych, jakie towarzyszyły mi w trakcie lektury, uważam książkę za genialną i polecam wszystkim, których choć trochę historia Wojny Dwu Róż interesuje. "Czerwoną królową" polecam też fanom literatury historycznej, miłośnikom biografii, czy twórczości Philippy Gregory. Przede wszystkim jednak, polecam czytelnikom, którzy chcą się czegoś ciekawego dowiedzieć, a niekoniecznie czują się dobrze w tematyce historii XV wiecznej Anglii. Jestem najlepszym przykładem tego, że nawet najbardziej oporny czytelnik może stać się wielbicielem znielubionego gatunku.
posted by Sardegna on 6, historyczna, Książnica, literatura angielska, współczesna literatura zagraniczna
"Biała Królowa" to historia Elżbiety Woodvill, córki charyzmatycznej Jakobiny Luksemburskiej, bohaterki "Królowej rzek". O ile matka jest postacią nietuzinkową, posiadającą wyjątkowe umiejętności z pogranicza magii, córka przewyższa ją jeszcze wyjątkową osobowością. Elżbieta, dziecko miłości, poczęta przy wsparciu magii, od dzieciństwa przeznaczona jest do wyższych celów. Jakobinie córka kojarzy się z władzą, choć nie do końca potrafi określić, w jaki sposób miałaby się z koroną związać.
Myślałam, że po "Królowej rzek", żadna powieść historyczna nie zrobi na mnie podobnego wrażenia. "Biała Królowa" zrobiła wrażenie stokrotnie większe i zaostrzyła apetyt na kolejne powieści Philippy Gregory. Wspaniałe uczucie!
posted by Sardegna on 6, historyczna, Książnica, literatura angielska, współczesna literatura zagraniczna
posted by Sardegna on 5, Książnica, literatura amerykańska, powieść obyczajowa, Trójka e-pik, współczesna literatura zagraniczna
"Siódmy sekret szczęścia" to taka książka, którą mogę Wam z czystym sumieniem polecić na święta. Ciepła, dająca nadzieję historia, w prawdzie nie pozbawiona goryczy, ale przecież życie składa się nie tylko z radosnych chwil.
Powiecie, że to wszystko oklepane i nudne? No trudno... już taka jestem. Lubię swój tradycjonalizm i nie planuję zmieniać swojego nastawienia do świąt w najbliższym czasie
Książkę przeczytałam w ramach listopadowej Trójki e-pik










