Stos marcowy cz.2


posted by Sardegna on

7 comments

W związku z tym, że dziś ostatni dzień marca, nie mogę dłużej już oszukiwać samej siebie: przeczytałam tylko cztery książki, porażka. Natomiast pod względem nowych knig, marzec jest rekordowym miesiącem. Najpierw podsumuję miesiąc, a potem zaprezentuję stosy.
Przeczytane w marcu to:
1. "Z księżycem Ci do twarzy" M.Higgins Clark - ocena 3
2. "Zabójstwo przy moście" Arthur Conan Doyle- ocena 4
3. "Katedra w Barcelonie" Ildefonso Falcone - ocena 5
4. "Mistyfikacja" Harlan Coben - ocena 6

Do tej pory w 2011 przeczytałam 18 książek. W 2010 o tej porze miałam ich 17. Statystyki zatem nie są złe
A oto moje stosy:


1. "Cztery życia wierzby" Shan Sa - kupiona w Matrasie
2. "Nigdy mnie nie złapiecie" William Wharton - z Podaja
3. "Wyznania gejszy" Arthur Golden - z Podajowej wymiany
4. "Szklane księgi porywaczy snów" Gordon Dahlquist - z portalu Giełda Mamy


1. "Koszmar" Graham Masterton - z Podaja
2. "Wodnikowe wzgórze" Richard Adams
3. "Neandertalczyk" John Darnton
4. "Dom dzienny dom nocny" Olga Tokarczuk
5. "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" M. Vargas Llosa - powyższe cztery z targu staroci

1. "Śnieżyca" Sharon Sala
2. "Cztery pory roku" M.A. Monroe
3. "Jezioro cieni" Carla Neggers - miłe dla oka romanse, też z targu staroci




Książkowy misz-masz, nie będę oryginalna - z targu staroci

Mam nadzieję, że w kwietniu pójdzie mi lepiej z czytaniem. Z zaczętych książek mam "Cztery życia wierzby" i "Narrenturm", które o zgrozo jest dla mnie nie do przejścia.

Sardegna

"Mistyfikacja" Harlan Coben


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 544
Moja ocena:
6/6


Oceniłam na szóstkę. I już się usprawiedliwiam: nic na to nie poradzę, że Coben mi się tak strasznie podoba. Oczywiście, fabuła jest mocno naciągana i w książce roi się od błędów. Ale historia jest strasznie wciągająca a ja nie mogłam oderwać się od czytania.

Laura i David są szaleńczo w sobie zakochanymi nowożeńcami. I kiedy radośnie spędzają swój miesiąc miodowy w Australii, David wychodzi z hotelu i ginie bez śladu. W trakcie poszukiwań okazuje się, że utonął w oceanie. Laura oczywiście nie może pogodzić się ze śmiercią męża, apodczas porządkowania jego rzeczy, zauważa zniknięcie sporej sumy pieniędzy z konta. Do tego dochodzi jeszcze tajemnicze włamanie do ich mieszkania. Laura na własną rękę postanawia wyjaśnić sprawę śmierci męża, bo oczywiście nie wierzy że była ona przypadkowa.

W sumie fabuła jakich wiele. Ale...do tego dochodzi tajemnica sprzed lat, którą rodzice i ciotka Laury ściśle wiążą ze śmiercią Davida. Oczywiście nie dzielą się swoimi spostrzeżeniami z Laurą aby oszczędzić jej cierpień. Bo jak czytamy na okładce "prawda może okazać się jej największym wrogiem".

Zakończenie powieści nie jest może zaskakujące, ale dobrze pasuje do całości. Akcja rozwija się ekspresowo, z rozdziału na rozdział, jak to u Cobena bywa. Miłośnicy jego historii na pewno nie będą zawiedzeni.
Ciekawostką jest to, że jest to pierwsza powieść tego autora. Sam autor nie jest chyba do końca z niej zadowolony. Jest świadomy, że to jego pierwsza literacka próba. Zaznacza, iż jeżeli czytelnik nie zapoznał się z innymi powieściami, nie powinien zaczynać od  "Mistyfikacji".
Mnie jednak lektura w pełni zadowoliła.
Muszę jednak zaznaczyć poważny minus tej powieści: błędy w tłumaczeniu, literówki i błędy stylistyczne, które znacznie uprzykrzały czytanie.

A tak nawiązując do Cobena, przeczytałam prawie wszystkie jego powieści. Faktem jest, że jego historie są strasznie do siebie podobne, ale gdybym miała zrobić ranking pierwszej trójki byłoby to:
1. "Tylko jedno spojrzenie"
2. "Niewinny"
3. "Zaginiona"
Za najsłabszą uważam "Bez śladu".
A jakie są Wasze opinie na ten temat? Jaka jego powieść to dla Was nr 1 a jaka jest na szarym końcu? Pozdrawiam serdecznie.
Sardegna

"Katedra w Barcelonie" Ildefonso Falcones


posted by Sardegna on , , , ,

5 comments

Wydawnictwo : Albatros
Liczba stron : 700
Moja ocena : 5/6

Będąc w bibliotece znowu skusiłam się na grubaśną powieść, mimo iż w domu na swoją kolej czekają inne książki. Zachęcona pozytywnymi opiniami na jej temat i ogłoszeniem mianem bestsellera, stwierdziłam, że sama ocenię jej wartość.
I muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Może wynika to z faktu, że ja ogólnie lubię, gdy opisywana fabuła ma jakieś wydarzenia historyczne w tle, dużo się dzieje a dobro pokonuje zło :) Żeby wiarygodnie przedstawić tło historyczne, autor poświęcił kilka lat na dokładne przestudiowanie historii średniowiecznej Katalonii. A ze mnie historyk żaden, ale gdy nikt mnie nie przymusza do zapamiętania dat, nazwisk i faktów, czyta mi się o tym bardzo przyjemnie.

Powieść opisuje, bogate w doświadczenia, życie Arnaua Estanyola. Jest on synem zbiegłego pańszczyźnianego chłopa Bernata. Jako niemowlę zostaje porzucony przez matkę i zostaje ledwo odratowany przez swojego ojca. Obaj muszą ukrywać się w Barcelonie przez rok aby uwolnić się od władzy pana. Kiedy Arnau dorasta, jego życie wypełnia się ciężką pracą, przyjaźnią, miłością, namiętnością. Musi walczyć z biedą, głodem, hańbą i własnym strachem. Nie omija go zdrada ani samotność. Losy Estanyola łączą się ściśle z budową katedry Santa María del Mar w Barcelonie, w której brał czynny udział.
Niektórzy zarzucają powieści tendencyjność i przewidywalność. Co w sumie jest prawdą. Czytelnik czuje, że taka historia nie może zakończyć się źle. Jednak powieść została tak "zgrabnie" napisana, że czytałam ją bez wysiłku i z wielką przyjemnością. Nie powiem, przejście przez pierwsze rozdziały nie szło mi najlepiej. Historia strasznie się dłużyła, a ja nie potrafiłam się przymusić. Ale gdzieś od 100 strony czytanie poszło jak burza.
Sardegna

Stos marcowy cz.1


posted by Sardegna on

3 comments

Już wiem, że w marcu będę miała masę nowych książek, a mało pozycji przeczytanych :( Oto mój pierwszy marcowy stos:


1. "Ptasiek"
2. "Franky Furbo"
3. "Stado"
4. "Werniks"
5. "Tato" William Wharton
6. "Zaułek łgarza" R.M. Wilson
7. "Sefora" Marek Halter
8. "Frida" Mujica Barbara
9. "Gułag" Anne Applebaum - wszystkie z targów staroci.
 

1. "Na kocią łapę" Jerrfey Archer
2. "Kolor magii" Terry Pratchett
3. 4 część serii Arsen Lupin "813"
4. "Ucieczka Mariusza" Francois Ceresa
5. "Zielone jabłuszko" Izabela Sowa - wszystkie z wyprzedaży Auchan


1. "Córeczka tatusia" Mary Higgins Clark
2. "Z księżycem ci do twarzy" Mary Higgins Clark - obie z Podaja
3. "Katedra w Barcelonie" Ilefonso Falcones - z biblioteki choć już obiecywałam sobie, że nic nie wypożyczę.

"Katedrę w Barcelonie" czytam bo muszę za tydzień oddać. Recenzję "Z księżycem ci do twarzy" już wstawiłam. Reszta książek oczywiście na półkę. Zaczęłam "Gułag", ale to takie tomisko, że będę podczytywać na raty. Swoją drogą marzyłam o tej książce, ale 50 zł to była dla mnie zaporowa cena. A powyższą mam dzięki mężowi za 18 zł.
Sardegna

"Zabójstwo przy moście" Arthur Conan Doyle


posted by Sardegna on , , , , ,

3 comments

Wydawnictwo : Książka i Wiedza
Moja ocena : 4/6

Książka ta, była dla mnie krótkim przerywnikiem w czasie czytania dwóch powieści. Mianowicie, "Katedry w Barcelonie", na którą ciągle brakuje mi czasu, oraz na "Narrenturm", którego czytanie strasznie mi się ciągnie (czytam już chyba od grudnia).

W tej krótkiej książeczce, przedstawiono zbiór czterech opowiadań:
- Zabójstwo przy moście
- Srebrna Gwiazda
- Pusty dom
- Przedsiębiorca budowlany z Norwood
Historie są krótkie a zagadki kryminalne oczywiście zostają rozwiązane przez Sherlocka Holmesa. Doktor Watson pomaga swojemu przyjacielowi w ich rozwikłaniu, a jednocześnie jako narrator opowiadań, komentuje je z charakterystyczną swobodą.

W pierwszym, tytułowym "Zabójstwie przy moście", Holmes wyjaśnia tajemniczą śmierć żony Neila Gibsona, bogacza nazywanego "królem złota". O zabójstwo zostaje oskarżona guwernantka, panna  Dunbar, jednak Holmes nie przyjmuje takiego rozwiązania za oczywiste.
Drugie opowiadanie, wyjaśnia tajemnicę zaginięcia konia wyścigowego o wdzięcznym imieniu "Srebrna Gwiazda".
W kolejnym, przeczytamy o tym, jak Holmes przechytrzył szajkę Moriarty'ego i sfingował własną śmierć. W swoje plany nie wtajemniczył nawet Watsona, pozwalając mu myśleć, że zginął w wodach alpejskiego wodospadu. Po swoim powrocie rozwiązuje kolejną kryminalną zagadkę.
W czwartym opowiadaniu, Holmes zostaje poproszony o pomoc przez samego podejrzanego o zabójstwo. W płomieniach ginie adwokat Oldacre, a jedynym, który skorzystałby w razie jego śmierci jest John McFarlane, spadkobierca jego fortuny. Wszystko przemawia za winą podejrzanego. Holmes jednak odkrywa zaskakującą prawdę.
Opowiadania czyta się szybko, łatwo i przyjemnie, polecam do porannej albo popołudniowej kawy.
Sardegna

"Z księżycem Ci do twarzy" Mary Higgins Clark


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 352
Moja ocena : 3/6

Bardzo lubię powieści mary Higgins Clark, najbardziej przypadł mi do gustu "Dom nad urwiskiem". Nie zdarzyło się jeszcze, żebym nudziła się czytając albo zmuszała do dokończenia którejkolwiek. Do czasu, kiedy sięgnęłam po powyższą książkę.

Pomysł na historię wydaje mi się bardzo ciekawy. Mianowicie, młoda kobieta Maggie Holloway budzi się w trumnie pochowana żywcem. Wplątała się przypadkowo w aferę, kiedy próbowała na własną rękę rozwiązać tajemnicę morderstwa swojej macochy Nuali. Wszystkim wydaje się, że Nuala zginęła z rąk przypadkowego rabusia. Jednak Maggie nie daje spokoju fakt, iż w ostatnim czasie, w miasteczku pochowano więcej starszych kobiet, a na każdym z grobów znajduje się pewien tajemniczy przedmiot.

I tak mamy: wątek miłosny, wątek finansowy, wielu podejrzanych, a wśród nich chyba najbardziej interesująca postać - Earl Bateman profesor antropologii zafascynowany rytuałami pogrzebowymi.
Jak widać fabuła przedstawia się dość ciekawie. Niestety akcja rozkręca się po przeczytaniu 2/3 książki. Walczyłam z nudą i niechęcią, ale dzielnie dokończyłam czytanie. Muszę stwierdzić, że wśród powieści autorki, które znam, ta jest najsłabsza.
Sardegna

"Bez odwrotu" Jana Frey


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment

Wydawnictwo : Ossolineum
Liczba stron : 133
Moja ocena : 5/6

Kolejna książka o trudnej tematyce. Tym razem porusza problem przypadkowych ciąż u nastolatek. Lilli ma 14 lat kiedy zakochuje się w Dawidzie. Jest to typowa pierwsza miłość: pierwsze pocałunki, wspólnie spędzony czas. Ciąża Lilli jest dla nich oczywiście wielkim zaskoczeniem. Dziewczyna jest przerażona, boi się reakcji chłopaka, mamy i rodziców Dawida. Gdy oswaja się z myślą, że zostanie mamą, zostaje postawiona przed faktem konieczności usunięcia ciąży. Poddaje się temu bezwolnie, ale w ostatniej chwili zmienia zdanie i postanawia urodzić dziecko. Ponieważ sama wychowuje się bez ojca, który porzucił jej matkę gdy była w ciąży, Lilli pragnie opiekować się maluchem wraz z Dawidem. Ten początkowo jest pełen entuzjazmu, ale jak się łatwo domyślić traci go bardzo szybko. Gdy chłopczyk przychodzi na świat pojawiają się wszystkie z tym związane problemy: bezsenne nocne, karmienie, przewijanie a przede wszystkim całodobowa opieka. Lilli, która sama jest jeszcze dzieckiem nie radzi sobie z nawałem nowych obowiązków. Decyduje się...
No właśnie, na co dziewczyna się zdecyduje warto przeczytać samemu.

Książkę polecam nastolatkom. Ale nie tylko dziewczynom 14-18 letnim. Dwudziestolatkom też polecam. Nie chcę nikogo moralizować, ale polecam zastanowić czy chwila "zapomnienia" jest warta takiego przedwczesnego "słodkiego ciężaru" na całe życie. Do dziecka trzeba dojrzeć - sama coś o tym wiem - nie raz padam ze zmęczenia, brakuje mi wolnego czasu, nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam całą noc, ale teraz moim priorytetem są maluchy. Mając lat naście priorytetem byłoby wszystko inne.
Sardegna

"Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

Wydawnictwo : Ossolineum
Liczba stron : 120
Moja ocena : 5/6

Opisana w książce historia, na prawdę miała miejsce. Autorka mówi: "To historia mojej młodości, której nie miałam... Napisałam ją z myślą o tych wszystkich dziewczętach, które znalazły się w równie beznadziejnej sytuacji. Przerwijcie milczenie i wołajcie o pomoc! Bez przerwy, aż was usłyszą". (z okładki, Ossolineum, 2004)

Czytelnik poznaje Gabi, kiedy ta ma 12 lat. właśnie kończy się II Wojna Światowa. Dziewczynka mieszka z mamą i niewiele starszym bratem. Ojciec zginął na wojnie. Matka próbuje wszystkimi siłami zarobić na rodzinę, ale nie jest to łatwe, dlatego rodzina żyje bardzo skromnie. Dzieci jednak czują się kochane i mimo biedy żyją szczęśliwie. Spokój tej rodziny zostaje zakłócony z dniem, kiedy do drzwi zapuka "wujek Malsch", dawny kolega ojca. Wkrótce zdobywa on przychylność mamy i staje się dla dzieci "tatkiem".
Początkowo Gabi jest pod wrażeniem ojczyma, lubi przebywać w jego towarzystwie, bawić się i przytulać. Jednak po czasie pieszczoty stają się zbyt nachalne i już wtedy 12 letnia dziewczynka domyśla się, że dzieje się coś złego. Oczywiście ogarnięta wstydem i wyrzutami sumienia nie zwierza się nikomu z tej tajemnicy.
I tak zaczyna się dla Gabi prawdziwy koszmar, który teoretycznie kończy się po 6 latach. Praktycznie jednak koszmar ten trwa do końca życia.
Tematyka książki bardzo trudna. Nie da się bez emocji czytać o molestowaniu małej dziewczynki a potem nastolatki. Czytelnika dziwi fakt, jak można bezkarnie robić takie straszne rzeczy pod okiem wielu ludzi. Jak to możliwe, że nikt nie zauważył w "strachliwym" zachowaniu Gabi czego niepokojącego. A już najbardziej zaskakujący jest fakt, że po wyjaśnieniu całej sprawy i jawnym oskarżeniu ojczyma, matka Gabi nie staje po stronie córki, tylko broni męża. Sam Malsch stwierdza po prostu, że dziewczyna kłamie i nikt więcej do tej sprawy nie wraca.
Książka ma pomóc dziewczynom znajdującym się w podobnej sytuacji, którym wstyd i poczucie winy nie pozwalają mówić głośno o tragedii, która ich dotyka. Ma wyzwolić ich od strachu i pomóc szukać pomocy. I ja mam nadzieję, że tak się dzieje.
Sardegna

Moja biblioteczka


posted by Sardegna on

10 comments

Do pokazania moich zbiorów zostałam zaproszona przez Izę. Postaram się przedstawić jak najwięcej, aczkolwiek połowa knig moich i męża jest pochowana po szafach :)
Oto mój największy regał:


Muszę jednak zaznaczyć, że w każdej półce książki stoją w trzech rzędach i poupychane jak się tylko da :) Widoczny rząd to książki mi "najbliższe" i serie, które próbuję skompletować. Przeczytane, raz na jakiś czas upycham do ostatnich rzędów albo oddaję na Podaj.
Oto zbliżenia:



Przewodniki i albumy z różnych zakątków świata to pasja mojego męża. Ma ich masę, to tylko te najbardziej reprezentatywne :) Reszta upchnięta w szafie.




Teraz regał w pokoju dziecięcym: tylko 3 półeczki to książki dla dzieci, reszta...moje, też oczywiście w dwóch rzędach.  Na zdjęciu mój starszy dziubiś Ania, która koniecznie chciała zdjęcie ze swymi książeczkami  :)



No i regał z albumami:


Dodatkowo jestem niepocieszona, gdyż u rodziców zostawiłam masę moich "panieńskich" książek, których teraz nie mam gdzie upchnąć :)

Do dalszej zabawy zapraszam:
Justynę  z "Książki, wino i ja"
oraz Weronikę  z "Książki są lustrem"
 Sardegna

Stos lutowy cz.2


posted by Sardegna on

1 comment

Postanowiłam, że zdobyte stosiki będę prezentować dwa razy w miesiącu (żeby nic mi nie umknęło). Dziś zatem druga część stosu lutowego:


Od góry:
1.  "Statek Przeznaczenia" cz.1. Robin Hobb - oczywiście z wyprzedaży, swoja drogą próbuję skompletować tą serię i mam na razie tylko dwie części, w ogóle ze sobą nie związane. Nie zapowiada się więc jej czytanie w najbliższym czasie.
2. "Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller
3. "Bez odwrotu" Jana Frey 
4. "Nie każ mi tutaj umierać" Rattawut Lapcharoensap
5. "Koniec niewinności" Ami Sakurai - wszystkie cztery zdobyte na Podaju.

"Dobranoc słonko" i "Bez odwrotu" już przeczytałam, recenzje niedługo. Reszta musi poczekać na swoją kolej. Dwie ostatnie książki są z wydawnictwa Vesper, które bardzo przypadło mi do gustu, a poza tym wydaje piękne okładki.

Przy okazji zrobię też podsumowanie miesiąca:
1. "Prawiek i inne czasy" Olga Tokarczuk - ocena 6
2. "Cukiereczek" Diablo Cody - ocena 4
3. "Sześć grobów od Monachium" Mario Puzo - ocena 4
4. "Parszywa historia" Jake Hill - ocena 3
5. "Błękitnooki chłopiec" Joanne Harris - ocena 6
6. "Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller - ocena 5
7. "Bez odwrotu" Jana Frey - ocena 5

Siedem książek to nie jest imponujący wynik. Ale przy mojej Trzylatce, która chce układać puzzle około 20 razy dziennie i przy Mlodym, który MUSI być wszędzie tam, gdzie akurat go nie ma, myślę, że to i tak nie najgorzej
Sardegna

"Błękitnooki chłopiec" Joanne Harris


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment

Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 539
Moja ocena : 6/6

Kiedy zobaczyłam, powyższą powieść pani Harris na półce w bibliotece, oczywiście dołączyłam ją do stosiku wypożyczonych. Autorka kojarzyła mi się z romantyczną "Czekoladą" a nie mrocznym thrillerem o seryjnym zabójcy. Tematyka też interesująca - blog opisujący mroczne fantazje faceta, który nienawidzi swojej matki i widzi ją w roli swej ofiary. Nieco przerażające...

B.B. lat 42 ciągle mieszka z mamą, właściwie poza nią nic nie ma i nic w życiu nie osiągnął. Jedyną atrakcją w jego marnym życiu jest słuchanie muzyki i prowadzenie mrocznego bloga na stronie Niegrzecznichłopcyrządzą. Tam w gronie paru osób prowadzi dyskusje i opisuje historie rzekomo wymyślonych zabójstw. Czytając te historie poznajemy obraz jego życia: dorastanie bez autorytetu ojca, pod kuratelą surowej matki, zagmatwane relacje z dwoma braćmi, którzy także mają nieco pokręcone życie, brak przyjaciół, osamotnienie... Poznając lepiej życiorys B.B równocześnie poznajemy historię niewidomej dziewczynki Emily. Jest ona nierozerwalnie związana z błękitnookim chłopcem i miała na niego ogromny wpływ w dzieciństwie.

Jednak to co zaważyło na życiu bohatera i wywarło na niego największe oddziaływanie to zachowanie matki. Gloria, kobieta o silnym charakterze, wychowywała swoich trzech synów bez ojca, nie była jednak czułą i opiekuńczą mamą. Swoim synom "nadała" kolory - na początku tylko ubrań - najstarszemu czerń, średniemu brąz a najmłodszemu błękit. Jednak z chwilą przyporządkowania kolorów, zaczęła traktować ich odmiennie, w ten sposób przesądzając o ich losie. Najstarszy "czarny" stał się surowy, wiecznie niezadowolony i agresywny. Średni "brązowy" syn - umiejscowiony między dwoma braćmi, skryty za brązowymi ubraniami,  szukał pocieszenia w jedzeniu. Najmłodszy zaś "błękitny" - najbardziej faworyzowany przez matkę, która pokładała w nim największe nadzieje, stał się pupilkiem przekonanym, że wszystko mu się w życiu należy a on sam jest wyjątkowy.
W takiej rodzinie wychowywał się "błękitnooki chłopiec", który po latach stał się dziwakiem i samotnikiem będącym zawsze na skinienie mamusi.
Jego jedyną rozrywką jest blog. Tylko czy historie, które w nim opisuje są faktycznie fikcyjne?

W tej książce nic nie jest jasne i oczywiste. Niby czytelnik już wszystko wie, a tu z rozdziału na rozdział sytuacja zmienia się diametralnie. Akcja trzyma w napięciu naprawdę do OSTATNIEJ strony. A po przeczytaniu pojawia się pytanie: "Co się właściwie stało?"
Naprawdę polecam. Jak dla mnie w pełni zasłużona 6.
Sardegna

"Parszywa historia" Jake Hill


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment


Wydawnictwo : Muza
Liczba stron : 204
Moja ocena : 3/6


I znowu to zrobiłam. Mimo obiecanek, że w tym miesiącu już nie kupię żadnej książki, stoisko "Tania książka" i opis na powyższej okładce mnie skusił.

Zastanawiałam się, czy w czasach Wielkiego Brata i emitowanych codziennie reality show różnego formatu, opisana historia mogła wydarzyć się na prawdę.

Mianowicie - kanał telewizyjny RCTV organizuje nowe reality show. Urządza casting i selekcjonuje wybraną grupę młodych ludzi, którzy będą zamknięci przez dwadzieścia dni w nieczynnej wyrzutni rakietowej. Jak to w takich produkcjach bywa, widzowie zadecydują kto ma odpaść z programu, a pomogą im w tym zadania i wyzwania nakładane na uczestników. Brzmi znajomo?
Na początku oglądalność programu jest dość duża, co zadowala producentów, ale wtedy na oczach widzów niespodziewanie dzieje się tragedia. Widzowie oczywiście śledzą "sensację" na bieżąco, wydaje się, że nie można już dostarczyć im więcej emocji. Ale wtedy oglądalność zaczyna spadać. Producenci i realizatorzy stają przed zadaniem podtrzymania sensacji. Wymyślają nieprawdopodobną intrygę... A najgorsze jest to, że widzowie zaczynają w nią wierzyć...

To, że media nami manipulują na różne sposoby, nie jest nowością. Każdy w mniejszy lub większy sposób "wpadł w ich sidła". W książce ta manipulacja przerasta nasze wyobrażenia. Można sobie oczywiście powiedzieć: "przecież w prawdziwym życiu nikt by w tą historię nie uwierzył!". Ale czy na pewno? Zawsze jest  jakaś grupa ludzi, dla których media są najważniejszą i jedyną wyrocznią.
Książka nie skłania czytelnika do jakiś głębszych refleksji, ale można po jej lekturze zastanowić się nad własnym stosunkiem do mediów.

Oceniłam książkę na 3 dlatego, że nastawiałam się bardziej na historię uczestników programu. Ich wzajemne relacje i postawy w takiej nietypowej sytuacji. Historia skupia się jednak na czymś innym: uczuciu rodzącym się między jedną z uczestniczek reality show, a operatorem programu. Ten wątek z pobocznego stał się głównym, co mi osobiście trochę przeszkadzało.
Sardegna

"Sześć grobów od Monachium" Mario Puzo


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo : Albatros
Liczba stron : 254
Moja ocena : 4/6

 Jest to najmniej znana powieść Mario Puzo, może dlatego, iż została wydana w 1967, przed publikacją "Ojca chrzestnego".

Młody kapitan amerykańskiego wywiadu Michael Rogan, w 1945 roku, zostaje schwytany przez gestapo i przesłuchiwany w Pałacu Sprawiedliwości w Monachium. Razem z nim przesłuchiwana jest także jego ciężarna żona. Całym procederem zajmuje się siedmiu gestapowców. W rezultacie tortur fizycznych i psychicznych, Rogan wyjawia tajemnicę znanych mu szyfrów. Poddaje się, kiedy oprawcy obiecują wolność jemu i jego żonie. Gestapowcy oczywiście nie dotrzymują słowa, informują, że żona zmarła podczas tortur, a zrozpaczonemu Roganowi strzelają w tył głowy. Kula nie jest jednak dla Amerykanina śmiertelna. Cudem uratowany, przechodzi rekonwalescencję i po dziesięciu latach, postanawia swoim siedmiu oprawcom wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.

Historia, którą opisałam powyżej, to początek książki. Reszta fabuły opiera się na samozwańczej misji, jaką wyznaczył sobie Rogan. Po kolei dociera on do swoich oprawców, wymyśla sposoby na ich przechytrzenie
i w końcu zabija. Jednak nie odczuwa on z zemsty satysfakcji. Obdarzony niezwykłą pamięcią, przypomina sobie codziennie szczegóły pobytu w Pałacu Sprawiedliwości.
Zemsta niszczy go bardziej niż mógłby sobie wyobrazić. Rogan jest świadomy, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Dodatkowo zaczyna dostrzegać fakt, iż siedmioro oprawców, po dziesięciu latach, zmieniło się fizycznie i mentalnie. Nie ułatwia mu to zadania, powoduje wręcz, iż zastanawia się on nad kontynuacją zemsty. Wie jednak, że musi dokończyć swe "dzieło" bez względu na konsekwencje. A konsekwencje będą tragiczne...

Ogólnie mówiąc, książka wciągnęła mnie bardzo. Spodziewałam się jednak większego "wstrząsu" po jej lekturze. Bez wątpienia jest to jednak mroczna opowieść o zakamarkach ludzkiej duszy.
Sardegna

Stos lutowy cz.1


posted by Sardegna on

No comments

Oto mój książkowy stosik lutowy, podzielony na cztery części, bo jest dość spory:


Od góry prezentuje się:
1. Frank Herbert "Mesjasz Diuny" - kupiony za 1 zł w bibliotece.
2. Marcin Wroński "Tfu, pluje Chlu! czyli Opowieści z Pobrzeża"
3. Romuald Pawlak "Czarem i smokiem" tom I "Pogodnika trzeciej kategorii"
4. Romuald Pawlak "Wojna balonowa" tom II "Pogodnika trzeciej kategorii"
5. Andrzej Pilipiuk "Oko jelenia" tom I - wszystkie cztery kupione na wyprzedaży w Auchan


Na tej samej Auchanowej wyprzedaży kupione:
1. Peter Mayle "Zawsze Prowansja"
2. "Niech żyje Polska Hura!" - zbiór opowiadań Fabryki Słów
3. Michael Palmer "Stowarzyszenie Hipokratesa"


Kiedy w końcu  po trzeciej wizycie w Auchan stwierdziłam, że nic ciekawego już nie upoluję, mój mąż znalazł to:
1. John Grisham "Firma", "Klient", "Raport Pelikana"
2. Książki Wybrane: Jeffrey Archer "Więzień urodzenia", Rob Tom Smith "Czterdzieste czwarte dziecko", Rosie Thomas "Iris i Ruby", Manda Scott  "Kryształowa czaszka" - a to niespodziewany ale bardzo trafiony prezent :)

Ostatnia część stosu to wypożyczone z biblioteki:


1. Joanne Harris "Błękitnooki chłopiec"
2. Mario Puzo "Sześć grobów od Monachium"
3. Diablo Cody "Cukiereczek"

"Cukiereczek" już zrecenzowany, "Sześć grobów do Monachium" - przeczytane - recenzja już niedługo. "Błękitnooki chłopiec" - czeka w kolejce.
Sardegna

"Cukiereczek" Diablo Cody


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

Wydawnictwo : Sonia Draga
Liczba stron : 252
Moja ocena : 4/6

"Cukiereczek czyli rok z życia nietypowej striptizerki" - tematyka dość swawolna. Zainteresował mnie opis, i mimo stosu czekającego cierpliwie na przeczytanie w domu, wypożyczyłam powyższego "cukiereczka" z biblioteki.
Książka została napisana w oparciu o bloga autorki, która sama "przetestowała" wszystkie aspekty bycia striptizerką.

Tytułowy "Cukiereczek" to dziewczyna przeciętna choć z nutką szaleństwa, pracująca na cały etat copywritterka. Pewnego dnia postanawia zmienić coś w swoim statecznym życiu i dla hecy zapisuje się na "Wieczór Amatorek" w tandetnym nocnym klubie. Początkowo przerażona i zestresowana swa śmiałością, powoli wtapia się w tłum striptizerek. Kolejno, zachęcona dodatkowymi pieniędzmi, zamienia spelunę na "lepsze" a co za tym idzie lepiej wypłacalne lokale. Jednak w każdym z nich striptizerka otrzymuje "nowe obowiązki". Wbrew oczekiwaniom, jej samej nic nie wydaje się zbyt gorszące, niestosowne czy niewłaściwe. W końcu rzuca swoją "normalną" pracę i poświęca się na 100% nocnym klubom. Striptiz staje się dla niej zajęciem pozwalającym żyć na wysokim poziomie i swoistym nałogiem.

Książka napisana bezpośrednim językiem, zawiera dużo wulgaryzmów, może niektórych szokować. Zawiera dużo czarnego humoru a dystans autorki do siebie i swej pracy, powoduje że czyta się ja lekko a do samej bohaterki czuje się pewną sympatię. Lekka lektura na wieczór.
Sardegna

"Prawiek i inne czasy" Olga Tokarczuk


posted by Sardegna on , , , ,

No comments


Wydawnictwo : Ruta
Liczba stron : 261
Moja ocena : 6/6

Trochę wstyd się przyznać, ale jest to moja pierwsza powieść tej autorki. Czytałam bardzo pochlebne recenzje książek Pani Tokarczuk, znam z opisów min. "Bieguni" czy "Dom dzienny, dom nocny", ale jakoś powyższa powieść nie "rzuciła mi się w oczy". Tytuł był mi w ogóle nie znany, okładka też jakaś taka ponura, dlatego do czytania zabierałam się dobre pół roku. A tu bardzo miłe zaskoczenie. Książkę przeczytałam w oka mgnieniu. Szybkie czytanie ułatwia nieco formuła książki, mianowicie bardzo krótkie rozdziały, zaczynające się od słowa CZAS.

I tak mamy czas: Prawieku, Kłoski, Złego Człowieka, Boga, Genowefy, Dziedzica Popielskiego, Michała, Izydora, Misi czy Ruty. Powiedziałabym, że CZAS jest głównym bohaterem tej powieści. Reszta postaci jest zmienną, a czas - wbrew logice - stałą.

Prawiek to mała wieś pod Kielcami, centrum wszechświata dla większości postaci. Nie da się żyć w Prawieku, ale tym bardziej nie da się żyć poza nim. Na początku poznajemy rodzinę Niebieskich: Genowefę, jej męża Michała,córkę Misię i syna Izydora. Ich losy splatają się z mieszkańcami Prawieku. Dzieci Niebieskich dorastają, w tle rozpoczyna się a potem toczy II Wojna Światowa. Misia wychodzi za mąż, rodzi dzieci. Te dzieci dorastają, ktoś umiera, wojna się kończy  itd...
W książce splatają się ze sobą dwa światy: jeden ten rzeczywisty - w którym żyją i umierają mieszkańcy Prawieku, i ten drugi nierealny, fantastyczny - w którym obraca się głównie Kłoska -  najbardziej tajemnicza kobieta w tej powieści. Są chwile i miejsca w Prawieku, kiedy te światy są ze sobą złączone jak puzzle. Przemijanie i trwanie stoją tu obok siebie, a Prawiek i jego mieszkańcy, choć zmieniają się na przestrzeni lat, tak naprawdę w ogóle się nie zmieniają.
Polecam wszystkim, którzy chcą w szarej codzienności dostrzec magię.
Sardegna

"To co ukryte" Laura Lippman


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo : Amber
Liczba stron : 262
Moja ocena : 5/6

Jest to pierwsze moje spotkanie z panią Lippman. Opis fabuły zainteresował mnie na tyle, że  przy okazji zakupu innych książek, postanowiłam dorzucić ją sobie do koszyka.

Lubię bardzo kryminały: mojego ulubionego Cobena, i te modne ostatnio skandynawskie, i bezkrwawe jak te Agathy Christie i te krwawe jak np."Cień"  McFadyena. Dlatego sięgnęłam po powyższą książkę, tym bardziej, że dotyczy tematyki dziecięcej. Która jest mi bliska i prywatnie i zawodowo.

Historia trochę nietypowa: dwie jedenastoletnie dziewczynki Alice i Ronnie, wracające
z przyjęcia urodzinowego, natykają się na samotnie pozostawiony przed jednym z domów, wózek z dzieckiem. Pod wpływem impulsu i przekonania, że maleństwu trzeba pomóc, zabierają wózek ze sobą. To co się dzieje później, zmienia na zawsze życie dziewczynek, ich rodzin oraz przede wszystkim rodziny zabranego malucha.
Siedem lat później w tajemniczych okolicznościach zaczynają "gubić" się małe dziewczynki. "Zguby" w krótkim czasie znajdują się całe i zdrowe. Z wyjątkiem jednej...
Poszukiwania dziecka trwają, a do policji dociera informacja, że dziewczyny odpowiedzialne za tragedię, sprzed siedmiu lat, wróciły z zakładu poprawczego do miasta. Czy mają coś wspólnego z zaginięciem małej?

Powiem tak: książka została pochłonięta przeze mnie w jeden wieczór. Do końca trzyma w niepewności i nic w niej nie jest takie, jak powinno być. Dziewczynki cechuje paradoks: niewinności wynikającej z ich dziecięcego wieku oraz "dorosłości". Ta "dorosłość" czynów niesie za sobą pewne konsekwencje, które dotkliwie odczują na własnej skórze. Tutaj dzieci nie są niewinnymi istotkami.
Książka zmienia pogląd na częste określenie rodziców: "ja znam swoje dziecko".
Ponieważ wątek psychologiczny postaci jest wyraźny w tej historii, zakwalifikowałabym ją jako powieść psychologiczną z wątkiem kryminalnym. Polecam.
Sardegna

Na początek...


posted by Sardegna on

3 comments

W Nowy Rok weszłam w wyjątkowy sposób: drugie dziecko (urodzone 30.12.2010), nowe obowiązki, ale też nowe plany na przyszłość. Jednym z tych noworocznych założeń jest przekroczenie liczby przeczytanych przez mnie, w 2010, książek. Będzie to zadanie niełatwe, gdyż w zeszłym roku udało mi się zaliczyć 113 pozycji. Wynik całkiem satysfakcjonujący, mając na uwadze 2 letnie dziecko, męża, pracę na cały etat (choć na szczęście nie przez cały rok), 9 miesięcy ciąży, cały dom na głowie i psa.
Ten rok ma mi przynieść nowe lektury. Dobrze by było jeżeli w liczbie większej niż 113, ale jeśli się nie uda - tragedii nie będzie. Grunt, że chęci są...

Zacznę od podsumowania stycznia, bo do jutra statystyka się raczej nie zmieni:
1. "Kilka nocy poza domem" Tomasz Piątek - ocena 5
2. "Zamek z piasku, który runął" Stieg Larsson - ocena 6
3. "To co ukryte" Laura Lippman - ocena 5
4. "To co moje" Holt Anne - ocena 5
5. "Jeszcze żyjemy" Kayitesi Annick - ocena 4
6. "Cukiernia pod Amorem" tom 1 Zajezierscy. Małgorzata Gutowska – Adamczyk - ocena 6
7. "Notatki przyszłej matki" Risa Green - ocena 4

Mówiąc krótko: przeważają kryminały. Ale jestem otwarta na różne propozycje, więc przyszłe listy będą urozmaicone. Mój regał pęka w szwach a niektóre pozycje czekają parę lat/miesięcy na swoja kolej. Oby do przodu...

Sardegna