"Wodospad" Carla Neggers


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments



Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Liczba stron: 384
Moja ocena : 3/6

W przerwie poważniejszych lektur, lubię podczytywać sobie serię Bestseller wydawnictwa Harlequin. Mam w swoich osobistych zbiorach niektóre tytuły z tej kolekcji i systematycznie je uzupełniam. Format kieszonkowy tych książek, pozwala mi na czytanie w każdych warunkach np. w czasie gotowania albo gdy jednym okiem oglądam Wiadomości. 
Czytając opis na okładce książki, spodziewałam się historii z wątkiem kryminalnym (tak było np. w "Pętli" Eriki Spindler), a dostałam ckliwy romans do poduszki.

Historia zapowiadała się ciekawie. Lucy Swift, wdowa po synu senatora, przeprowadza się po śmierci męża na wieś. Razem z dwójką dzieci próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Gdy dochodzi do równowagi, w jej otoczeniu mają miejsce dziwne incydenty:  ktoś strzela z wiatrówki do szyby w salonie jej domu, na siedzeniu w samochodzie leży nabój, ktoś włamuje się  i podrzuca martwego nietoperza do sypialni. Lucy nie rozumie, dlaczego ktoś próbuje ją nastraszyć.Ogarnięta niepokojem postanawia poszukać pomocy. Znajduje ją u Sebastiana, dawnego przyjaciela zmarłego męża. I jak łatwo można się domyślić, między tym dwojgiem zrodzi się uczucie.

Ok, wszystko mi w tym temacie pasuje, tylko coś się stało z wątkiem kryminalnym. Mianowicie został ucięty po kilkunastu stronach tzn. "zagadka" incydentów został wyjaśniona. Zły człowiek ujawnił swe zamiary i zniechęcił do czytania dalej. Reszta książki została poświęcona budowaniu więzi między głównymi bohaterami, i przemianie bohatera bo przecież facet musiał zmienić się z gbura w księcia na białym rumaku.

Ogólnie mówiąc, zawiodłam się na książce. Trója na szynach.
Sardegna

"Narrenturm" Andrzej Sapkowski


posted by Sardegna on , , , , ,

6 comments

Wydawnictwo: SuperNowa
Liczba stron: 594
Moja ocena: 3/6

Uff...nareszcie...przeczytałam...w końcu...
Aż sama się sobie dziwię, że tak opornie mi szło, bo bardzo lubię tego autora a Wiedźminem mogłabym się zaczytywać bez końca. Mąż uprzedzał mnie, że mam się nie spodziewać znanego mi klimatu, że będzie to coś innego ale równie fajnego, a że książkę otrzymałam jako prezent mikołajkowy, z pozytywnym nastawieniem wzięłam się za czytanie. I tak czytałam ponad 4 miesiące i skończyłam dopiero dzisiaj.
Właściwie to nie wiem czemu ta książka tak mnie do siebie zniechęcała. Niby wszystko w niej jest jak należy: jest humor, jest magia, romans i przygoda, ciekawi bohaterowie. Ale coś powodowało, że czytanie szło mi strasznie opornie. Może to charakterystyczny średniowieczny język powieści, naszpikowany sentencjami łacińskimi, a może jednak to, że mimo ostrzeżeń spodziewałam się czegoś innego.

Reynevana z Bielawy poznajemy, gdy romansuje on z niejaką Adelą, żoną rycerza von Stercza. Kiedy wychodzi na jaw związek tych dwojga, Reynevan musi uciekać z miasta, ponieważ szwagrowie niewiasty domagają się sprawiedliwości i kary dla cudzołożnika. Tak zaczyna się zawiła podróż bohatera, obfitująca w niewiarygodne wydarzenia, w czasie których czytelnik ma okazję zapoznać się z średniowiecznymi zwyczajami ( i to nie tylko tymi reprezentacyjnymi), ubiorami, krajobrazami czy uzbrojeniem. Może poznać sposoby walki, "soczystą" mowę potoczną, no i tło historyczne XV wiecznego Dolnego Śląska.
Reynevan w czasie swej ucieczki ciągle wplątuje się w kłopoty, cudem unika śmierci albo aresztu. Z opresji wybawiają go dwaj przyjaciele: Szarlej i Samson Miodek. Obaj są ciekawymi osobnikami, którzy pojawili się na drodze Reynevana w niewiarygodnych okolicznościach.

Fakty historyczne w powieści, zostały bardzo dokładnie przedstawione. Dodatkowo czytelnik poznaje masę nazwisk postaci przewijających się w tej historii. Aż miesza się w głowie od ich nawału (w każdym razie w mojej głowie się mieszało:)

Dla mnie powieść "zaczęła" się w momencie wprowadzenia do historii Szarleja. Była to moja ulubiona postać. Również niepospolity Samson Miodek był czołową postacią. Natomiast Reynevan, to dla mnie facet bez charakteru, ciągle wplątujący się w kłopoty, jakiś taki bezmyślny i nieżyciowy. Poza tym nie wzbudza wielu pozytywnych odczuć.
Jako fanka sagi o Wiedźminie czuję się zawiedziona. Może to wynika z mojej awersji do dat i postaci historycznych. W tak dużej ilości i jakości jest to dla mnie nie do przełknięcia.
Raczej nie sięgnę po kolejne części Trylogii Husyckiej. No chyba, że mąż kupi i karze mi przeczytać. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim Wesołych Świąt.
Sardegna

"Pij, graj, używaj" Andrew Gottlieb


posted by Sardegna on , , , ,

7 comments

Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 206
Moja ocena: 3/6

Męska odpowiedź na "Jedz, módl się i kochaj" - taką informację można znaleźć na okładce książki. Nie czytałam wprawdzie jeszcze powieści Elizabeth Gilbert, ale oglądałam film z Julią Roberts w roli głównej, wiec fabuła jest mi znana. Mówiąc krótko: bohaterka próbuje znaleźć ukojenie po rozwodzie i odmienić swoje życie. Wyrusza w podróż i znajduje przyjemność w trzech prostych wartościach: w jedzeniu we Włoszech, modlitwie w Indiach i miłości na Bali. 
Również bohater powyższej powieści - Bob Sullivan mocno przeżywa rozwód. Postanawia odnaleźć sens życia w trzech męskich przyjemnościach, do których zalicza: picie alkoholu w Irlandii, hazard w Las Vegas oraz seks w Tajlandii.

W każdym z krajów poznaje ludzi, którzy wprowadzają go w istotę tych przyjemności. I tak - w Irlandii poznaje smak wszystkich alkoholów świata i imprezuje po pijanemu na wszystkie możliwe sposoby. W Las Vegas poznaje tajniki gry w ruletkę i Black Jacka, na zamianę przegrywa i wygrywa ogromne sumy pieniędzy. A w Tajlandii oddaje się seksualnym przyjemnościom z pięknymi Azjatkami. Kiedy wydaje się, że Bob osiąga już pełnię szczęścia, na horyzoncie pojawia się Alicja, która jest zaprzeczeniem jego dotychczasowych dążeń.

Jeśli chodzi o formę książki, to każda podróż do przyjemności jest podzielona na 12 podrozdziałów. Cała historia jest mocno przerysowana, a autor z dużą dawką ironii i dystansu podchodzi do siebie i do tematu. W podsumowaniu muszę stwierdzić jednak, że książka nie powaliła mnie z nóg. Spodziewałam się większego humoru i większej wyrazistości bohatera. Mimo tego, iż zdecydował się zmienić dotychczasowe życie, dla mnie był on po prostu nudnym facetem, który nie potrafił nawet do końca cieszyć się z przygody życia. Jak dla mnie,cała historia zasługuje na 3.

P.S. Przeczytałam na jakimś portalu komentarz do tej książki, gdzie autor wpisu stwierdza, że "Pij, graj i używaj" wyśmiewa "patos powagi" "Jedz, módl  się i kochaj". Zdecydowanie zgadzam się z autorem. Może powinnam najpierw przeczytać kobiecą wersję a potem brać się za męską, ale myślę, że ta parodia jest czytelna nawet dla osób, które znają książkę Elizabeth Gilbert tylko ze słyszenia.
Sardegna

Stos kwietniowy cz.1


posted by Sardegna on

6 comments

Oto mój kwietniowy stos, obfitujący w przeróżne tematycznie książki:


1. "Wyjątkowo wredna ceremonia" Tomasz Bochiński - zdobyta na Podaju
2. "Psy z Rygi " H. Mankell - kupiona za 5 zł w Matrasie
3. "Ukradziony sen" A. Marinina - też z Podaja
4. Żart" M. Kundera
5. "Utracona cześć Katarzyny Blum" H. Boll
6. "Mała Apokalipsa" T. Konwicki - z tej trójki strasznie się cieszę, bo kompletuję tą serię z Gazety Wyborczej, a mam tylko pozycje do nr 15



Miks książkowy, głównie z wymian, Giełdy Mamy i targu staroci. "Piękna śmierć" i "Świadek" z Podaja, "Cukiernia pod Amorem" - pożyczona od znajomej. 


I jeszcze na koniec dwie zdobycze Podajowe. Chociaż "Świat Zofii" to właściwie z podajowej wymiany. Jak zwykle masa książek a mało czasu. Może w święta będzie lepiej. Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnych Świąt Wielkanocnych.
Sardegna

"Kot, który czytał wspak" L.J. Braun i inne kociaki


posted by Sardegna on , , , ,

5 comments



Ostatnio zostałam obdarowana przez mojego męża kocią serią. Kupioną gdzie? Na targu staroci :) Zaczęłam czytanie od pierwszej części, mianowicie "Kota, który czytał wspak"

Lektura tego "kryminału" była łatwa i przyjemna. Dziennikarz Jim Qwilleran, zostaje zatrudniony w redakcji jako redaktor rubryki związanej ze sztuką. Wdrażając się w swą pracę, poznaje tajemniczego krytyka sztuki Mountclementsa i jego niezwykłego kota syjamskiego Kao K'o - Kung, zwanego po prostu Koko. Mountclements wynajmuje dziennikarzowi mieszkanie i prosi o opiekę nad zwierzakiem. Tak zaczyna się niezwykła przyjaźń między człowiekiem a kotem, która doprowadza do rozwiązania zagadki dwóch morderstw ludzi związanych ze sztuką. Podczas lektury, możemy wejść nieco w świat artystów malarzy, rzeźbiarzy, przeżyć interesujący happening i dowiedzieć się, że trójkąty namalowane na płótnie to wcale nie są "trzy żaglówki we mgle" tylko " intelektualna metafora męskości, która stanowi transcendencję potocznych środków wyrazu i skupia się na koncepcji absolutnej oraz sublimacji wykorzystywanego medium" uff...
Już nie dziwi mnie dlaczego wszystkie tomy maja w tytule KOTA. To sprytny kiciuś jest głównym bohaterem opowiadań, a Qwilleran jest właściwie jego pomocnikiem, który odczytuje sygnały przekazywane przez inteligentne zwierzę. Polecam książeczki, jako fajny przerywnik innych lektur, oraz obowiązkowo dla miłośników kotów ras wszelkich.

Wydawnictwo: Elipsa
Liczba stron: 174
Moja ocena: 4/6
Sardegna

"Cukiernia pod Amorem tom II Cieślakowie" Małgorzata Gutowska - Adamczyk


posted by Sardegna on , , , ,

3 comments

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 462
Moja ocena: 6/6

Uwielbiam Cukiernię! To tytułem wstępu.
I tom tej cudownej serii poleciła mi koleżanka i wychwalała: jakaż to świetna i wciągająca historia. Potem sprawdziłam na blogach - same pozytywne recenzje. Ciągle opornie, ale w końcu sięgnęłam po leżący na półce pożyczony tom. I oczywiście przeczytałam  w jeden wieczór porzucając na ten czas męża i dzieci.
Ta sama koleżanka dostarczyła mi tom II. A ja znowu odłożyłam książkę na półkę i stwierdziłam, że nie chcę psuć dobrego wrażenia po przeczytaniu pierwszej części.
Jak w końcu zaczęłam czytać, to skończyło się jak poprzednio - zarwanym wieczorem. A wrażenie na temat książki zostało podwojone.

Historię rodzin Zajezierskich i Cieślaków poznajemy dzięki Idze Hryć. Ta młoda dziewczyna, studentka, przybywa do rodzinnego miasta Gutowa aby pomóc ojcu w prowadzeniu rodzinnego interesu - Cukierni pod Amorem. W tym czasie, na rynku miasta prowadzone są wykopaliska archeologiczne, w trakcie których historycy odnajdują mumię z tajemniczym sygnetem na palcu. Iga rozpoznaje w nim zaginiony przed laty rodowy pierścień jej rodziny.
I tak zaczyna się fascynująca podróż w przeszłość, gdzie poznajemy przodków Igi: Zajezierskich a potem Cieślaków. Losy rodziny są tak zagmatwane jak zagmatwana jest historia naszego kraju. Członków bliższej i dalszej rodziny jest mnóstwo, ale ich losy spisane zostały w tak interesujący i przystępny sposób, że czytelnik swobodnie porusza się w tym natłoku imion i nazwisk.  Uwielbiam sagi rodzinne, kiedy to historia nie kończy się na jednym bohaterze, tylko jest kontynuowana życiem jego potomków.
Wszystko mi się w tej historii podobało:  bohaterowie - ci z XIX wieku i ci obecni, zawiła historia rodzinna, skomplikowane stosunki między członkami rodziny, szlacheckie dworki, barwny świat kulturalny dwudziestolecia międzywojennego, tajemnica sprzed lat, no i przede wszystkim ten wszechobecny klimat. No po prostu cud, miód, malina. Z całą radością przystępuję do klubu fanów "Cukierni pod Amorem" i z niecierpliwością oczekuję trzeciego tomu. Bardzo gorąco polecam.
Sardegna

"Cztery życia wierzby" Shan Sa


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 174
Moja ocena: 4/6


"Cztery historie - każda z nich dzieje się w innym czasie, w zupełnie innych Chinach - opowiadają o duszach błądzących w poszukiwaniu miłości, o dwóch istotach, które się nawzajem poszukują i tracą." Muza, 2004

Opis tych czterech historii zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam zapoznać się z tymi baśniowymi opowieściami, toczącymi się w różnym czasie, w wiecznych Chinach. Motywem przewodnim opowiadań jest wierzba płacząca, która symbolizuje śmierć i odrodzenie. I tak bohaterowie poszukują i odradzają się w miłości, która oczywiście w każdym z opowiadań została przedstawiona inaczej.

Pierwsza opowieść toczy się w XV wieku. Poznajemy w niej Czong Yanga. Jest on synem bogatych rodziców. Żyje beztrosko, do czasu kiedy rodzina traci cały swój majątek. W niedługim czasie umierają także jego rodzice. Wtedy chłopak postanawia odzyskać majątek. Ale może dokonać tego tylko dzięki swojej ciężkiej pracy.Gdy realizuje swoje zamierzenia spotyka tajemniczą kobietę Liu Yi. Zakochuje się w tej skromnej i szlachetnej dziewczynie, która nie szukała bogactwa ani rozgłosu. Kiedy Czong Yang wyrusza do stolicy aby zdać cesarskie egzaminy, zostaje "połknięty" przez wielki świat. Wkrótce staje się znamienitą osobą i poślubia córkę cesarza. Jednak miłość do pięknej Liu Yi ciągle w nim wzrasta i nie pozwala cieszyć się obecnym życiem. Czuje w niej pokrewną duszę, jakby byli dwiema gałązkami tej samej wierzby płaczącej (zasadzonej dawno przed rodzinnym domem). Nie potrafi bez niej żyć. A jak się okaże, ona bez niego także.

Opowieść druga to historia bliźniaków Chunyi i Chunning. Byli oni wyczekiwanymi potomkami bogatych kupców. Ojciec z całego serca pragnął potomka męskiego, więc dziewczynkę Chunning po urodzeniu odstawiono na boczny tor. Rodzina poświęciła się dla chłopca w całości. Dano mu najlepsze wykształcenie, wyuczono najpotrzebniejszych umiejętności, jakie powinien mieć męski spadkobierca. Jednak Chunyi nie wykazywał większego zainteresowania nabywaniem wiedzy. W odróżnieniu do siostry, która w lot łapała wszelkie nauki. Mijają lata, bliźniaki dorastają razem a jednak obok siebie. Chunyi dojrzewa i zakochuje się młodzieńczą miłością w jednej z kurtyzan ojca. Kiedy ten dowiaduje się o grzechu syna, rozpęta piekło. A Chunyi otrzyma pomoc z najmniej oczekiwanej strony - od siostry Chunning.

Opowieść trzecia przedstawia historię młodego 16 letniego chłopaka Wena, którego dorastanie przypada na lata 70 te XX wieku, na czas rewolucji i poparcia Mao Zedonga. Chłopak zafascynowany ideologią podąża za tłumem rewolucjonistów. Opuszcza ciepły rodzinny dom i spracowanych rodziców, udaje się wraz z milionami innych młodych ludzi na wieś, gdzie ich zadaniem będzie karczowanie i uprawianie ziemi, w myśl rewolucji, odrzucenie wszelkich dóbr i poświęcenie dla kraju. Tam Wen poznaje śliczną dziewczynę - Wierzbę. Pochodzi ona z bogatego domu, ale z własnej woli porzuciła ukochanych rodziców i marzenie gry na fortepianie dla rewolucji. Młodzi ludzie ciężko pracują na roli, tracą siły ale nie wiarę w swa ideologię. Aż pewnego dnia do wsi przybywa komisja, która oskarża Wena o zdradę rewolucji i Mao Zedunga.

Ostatnia historia jest najkrótsza z wszystkich. Dzieje się w czasach współczesnych. Ajing zapracowana bizneswoman leci służbowo do Hongkongu. W samolocie zapada w dziwny sen...

Podsumowując, "Cztery życia wierzby" to zbiór baśni dla dorosłych. Przenika je mistyczna aura i tajemniczość. Wierzbę płaczącą, symbol śmierci i odrodzenia możemy znaleźć w każdym z opowiadań. Ale w każdym z nich, ma ona inny wymiar i inaczej może być odebrana przez czytelnika. Bardzo fajna lektura. Polecam.
Sardegna

Stos marcowy cz.2


posted by Sardegna on

7 comments

W związku z tym, że dziś ostatni dzień marca, nie mogę dłużej już oszukiwać samej siebie: przeczytałam tylko cztery książki, porażka. Natomiast pod względem nowych knig, marzec jest rekordowym miesiącem. Najpierw podsumuję miesiąc, a potem zaprezentuję stosy.
Przeczytane w marcu to:
1. "Z księżycem Ci do twarzy" M.Higgins Clark - ocena 3
2. "Zabójstwo przy moście" Arthur Conan Doyle- ocena 4
3. "Katedra w Barcelonie" Ildefonso Falcone - ocena 5
4. "Mistyfikacja" Harlan Coben - ocena 6

Do tej pory w 2011 przeczytałam 18 książek. W 2010 o tej porze miałam ich 17. Statystyki zatem nie są złe
A oto moje stosy:


1. "Cztery życia wierzby" Shan Sa - kupiona w Matrasie
2. "Nigdy mnie nie złapiecie" William Wharton - z Podaja
3. "Wyznania gejszy" Arthur Golden - z Podajowej wymiany
4. "Szklane księgi porywaczy snów" Gordon Dahlquist - z portalu Giełda Mamy


1. "Koszmar" Graham Masterton - z Podaja
2. "Wodnikowe wzgórze" Richard Adams
3. "Neandertalczyk" John Darnton
4. "Dom dzienny dom nocny" Olga Tokarczuk
5. "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" M. Vargas Llosa - powyższe cztery z targu staroci

1. "Śnieżyca" Sharon Sala
2. "Cztery pory roku" M.A. Monroe
3. "Jezioro cieni" Carla Neggers - miłe dla oka romanse, też z targu staroci




Książkowy misz-masz, nie będę oryginalna - z targu staroci

Mam nadzieję, że w kwietniu pójdzie mi lepiej z czytaniem. Z zaczętych książek mam "Cztery życia wierzby" i "Narrenturm", które o zgrozo jest dla mnie nie do przejścia.

Sardegna

"Mistyfikacja" Harlan Coben


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 544
Moja ocena:
6/6


Oceniłam na szóstkę. I już się usprawiedliwiam: nic na to nie poradzę, że Coben mi się tak strasznie podoba. Oczywiście, fabuła jest mocno naciągana i w książce roi się od błędów. Ale historia jest strasznie wciągająca a ja nie mogłam oderwać się od czytania.

Laura i David są szaleńczo w sobie zakochanymi nowożeńcami. I kiedy radośnie spędzają swój miesiąc miodowy w Australii, David wychodzi z hotelu i ginie bez śladu. W trakcie poszukiwań okazuje się, że utonął w oceanie. Laura oczywiście nie może pogodzić się ze śmiercią męża, apodczas porządkowania jego rzeczy, zauważa zniknięcie sporej sumy pieniędzy z konta. Do tego dochodzi jeszcze tajemnicze włamanie do ich mieszkania. Laura na własną rękę postanawia wyjaśnić sprawę śmierci męża, bo oczywiście nie wierzy że była ona przypadkowa.

W sumie fabuła jakich wiele. Ale...do tego dochodzi tajemnica sprzed lat, którą rodzice i ciotka Laury ściśle wiążą ze śmiercią Davida. Oczywiście nie dzielą się swoimi spostrzeżeniami z Laurą aby oszczędzić jej cierpień. Bo jak czytamy na okładce "prawda może okazać się jej największym wrogiem".

Zakończenie powieści nie jest może zaskakujące, ale dobrze pasuje do całości. Akcja rozwija się ekspresowo, z rozdziału na rozdział, jak to u Cobena bywa. Miłośnicy jego historii na pewno nie będą zawiedzeni.
Ciekawostką jest to, że jest to pierwsza powieść tego autora. Sam autor nie jest chyba do końca z niej zadowolony. Jest świadomy, że to jego pierwsza literacka próba. Zaznacza, iż jeżeli czytelnik nie zapoznał się z innymi powieściami, nie powinien zaczynać od  "Mistyfikacji".
Mnie jednak lektura w pełni zadowoliła.
Muszę jednak zaznaczyć poważny minus tej powieści: błędy w tłumaczeniu, literówki i błędy stylistyczne, które znacznie uprzykrzały czytanie.

A tak nawiązując do Cobena, przeczytałam prawie wszystkie jego powieści. Faktem jest, że jego historie są strasznie do siebie podobne, ale gdybym miała zrobić ranking pierwszej trójki byłoby to:
1. "Tylko jedno spojrzenie"
2. "Niewinny"
3. "Zaginiona"
Za najsłabszą uważam "Bez śladu".
A jakie są Wasze opinie na ten temat? Jaka jego powieść to dla Was nr 1 a jaka jest na szarym końcu? Pozdrawiam serdecznie.
Sardegna

"Katedra w Barcelonie" Ildefonso Falcones


posted by Sardegna on , , , ,

5 comments

Wydawnictwo : Albatros
Liczba stron : 700
Moja ocena : 5/6

Będąc w bibliotece znowu skusiłam się na grubaśną powieść, mimo iż w domu na swoją kolej czekają inne książki. Zachęcona pozytywnymi opiniami na jej temat i ogłoszeniem mianem bestsellera, stwierdziłam, że sama ocenię jej wartość.
I muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Może wynika to z faktu, że ja ogólnie lubię, gdy opisywana fabuła ma jakieś wydarzenia historyczne w tle, dużo się dzieje a dobro pokonuje zło :) Żeby wiarygodnie przedstawić tło historyczne, autor poświęcił kilka lat na dokładne przestudiowanie historii średniowiecznej Katalonii. A ze mnie historyk żaden, ale gdy nikt mnie nie przymusza do zapamiętania dat, nazwisk i faktów, czyta mi się o tym bardzo przyjemnie.

Powieść opisuje, bogate w doświadczenia, życie Arnaua Estanyola. Jest on synem zbiegłego pańszczyźnianego chłopa Bernata. Jako niemowlę zostaje porzucony przez matkę i zostaje ledwo odratowany przez swojego ojca. Obaj muszą ukrywać się w Barcelonie przez rok aby uwolnić się od władzy pana. Kiedy Arnau dorasta, jego życie wypełnia się ciężką pracą, przyjaźnią, miłością, namiętnością. Musi walczyć z biedą, głodem, hańbą i własnym strachem. Nie omija go zdrada ani samotność. Losy Estanyola łączą się ściśle z budową katedry Santa María del Mar w Barcelonie, w której brał czynny udział.
Niektórzy zarzucają powieści tendencyjność i przewidywalność. Co w sumie jest prawdą. Czytelnik czuje, że taka historia nie może zakończyć się źle. Jednak powieść została tak "zgrabnie" napisana, że czytałam ją bez wysiłku i z wielką przyjemnością. Nie powiem, przejście przez pierwsze rozdziały nie szło mi najlepiej. Historia strasznie się dłużyła, a ja nie potrafiłam się przymusić. Ale gdzieś od 100 strony czytanie poszło jak burza.
Sardegna

Stos marcowy cz.1


posted by Sardegna on

3 comments

Już wiem, że w marcu będę miała masę nowych książek, a mało pozycji przeczytanych :( Oto mój pierwszy marcowy stos:


1. "Ptasiek"
2. "Franky Furbo"
3. "Stado"
4. "Werniks"
5. "Tato" William Wharton
6. "Zaułek łgarza" R.M. Wilson
7. "Sefora" Marek Halter
8. "Frida" Mujica Barbara
9. "Gułag" Anne Applebaum - wszystkie z targów staroci.
 

1. "Na kocią łapę" Jerrfey Archer
2. "Kolor magii" Terry Pratchett
3. 4 część serii Arsen Lupin "813"
4. "Ucieczka Mariusza" Francois Ceresa
5. "Zielone jabłuszko" Izabela Sowa - wszystkie z wyprzedaży Auchan


1. "Córeczka tatusia" Mary Higgins Clark
2. "Z księżycem ci do twarzy" Mary Higgins Clark - obie z Podaja
3. "Katedra w Barcelonie" Ilefonso Falcones - z biblioteki choć już obiecywałam sobie, że nic nie wypożyczę.

"Katedrę w Barcelonie" czytam bo muszę za tydzień oddać. Recenzję "Z księżycem ci do twarzy" już wstawiłam. Reszta książek oczywiście na półkę. Zaczęłam "Gułag", ale to takie tomisko, że będę podczytywać na raty. Swoją drogą marzyłam o tej książce, ale 50 zł to była dla mnie zaporowa cena. A powyższą mam dzięki mężowi za 18 zł.
Sardegna

"Zabójstwo przy moście" Arthur Conan Doyle


posted by Sardegna on , , , , ,

3 comments

Wydawnictwo : Książka i Wiedza
Moja ocena : 4/6

Książka ta, była dla mnie krótkim przerywnikiem w czasie czytania dwóch powieści. Mianowicie, "Katedry w Barcelonie", na którą ciągle brakuje mi czasu, oraz na "Narrenturm", którego czytanie strasznie mi się ciągnie (czytam już chyba od grudnia).

W tej krótkiej książeczce, przedstawiono zbiór czterech opowiadań:
- Zabójstwo przy moście
- Srebrna Gwiazda
- Pusty dom
- Przedsiębiorca budowlany z Norwood
Historie są krótkie a zagadki kryminalne oczywiście zostają rozwiązane przez Sherlocka Holmesa. Doktor Watson pomaga swojemu przyjacielowi w ich rozwikłaniu, a jednocześnie jako narrator opowiadań, komentuje je z charakterystyczną swobodą.

W pierwszym, tytułowym "Zabójstwie przy moście", Holmes wyjaśnia tajemniczą śmierć żony Neila Gibsona, bogacza nazywanego "królem złota". O zabójstwo zostaje oskarżona guwernantka, panna  Dunbar, jednak Holmes nie przyjmuje takiego rozwiązania za oczywiste.
Drugie opowiadanie, wyjaśnia tajemnicę zaginięcia konia wyścigowego o wdzięcznym imieniu "Srebrna Gwiazda".
W kolejnym, przeczytamy o tym, jak Holmes przechytrzył szajkę Moriarty'ego i sfingował własną śmierć. W swoje plany nie wtajemniczył nawet Watsona, pozwalając mu myśleć, że zginął w wodach alpejskiego wodospadu. Po swoim powrocie rozwiązuje kolejną kryminalną zagadkę.
W czwartym opowiadaniu, Holmes zostaje poproszony o pomoc przez samego podejrzanego o zabójstwo. W płomieniach ginie adwokat Oldacre, a jedynym, który skorzystałby w razie jego śmierci jest John McFarlane, spadkobierca jego fortuny. Wszystko przemawia za winą podejrzanego. Holmes jednak odkrywa zaskakującą prawdę.
Opowiadania czyta się szybko, łatwo i przyjemnie, polecam do porannej albo popołudniowej kawy.
Sardegna

"Z księżycem Ci do twarzy" Mary Higgins Clark


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 352
Moja ocena : 3/6

Bardzo lubię powieści mary Higgins Clark, najbardziej przypadł mi do gustu "Dom nad urwiskiem". Nie zdarzyło się jeszcze, żebym nudziła się czytając albo zmuszała do dokończenia którejkolwiek. Do czasu, kiedy sięgnęłam po powyższą książkę.

Pomysł na historię wydaje mi się bardzo ciekawy. Mianowicie, młoda kobieta Maggie Holloway budzi się w trumnie pochowana żywcem. Wplątała się przypadkowo w aferę, kiedy próbowała na własną rękę rozwiązać tajemnicę morderstwa swojej macochy Nuali. Wszystkim wydaje się, że Nuala zginęła z rąk przypadkowego rabusia. Jednak Maggie nie daje spokoju fakt, iż w ostatnim czasie, w miasteczku pochowano więcej starszych kobiet, a na każdym z grobów znajduje się pewien tajemniczy przedmiot.

I tak mamy: wątek miłosny, wątek finansowy, wielu podejrzanych, a wśród nich chyba najbardziej interesująca postać - Earl Bateman profesor antropologii zafascynowany rytuałami pogrzebowymi.
Jak widać fabuła przedstawia się dość ciekawie. Niestety akcja rozkręca się po przeczytaniu 2/3 książki. Walczyłam z nudą i niechęcią, ale dzielnie dokończyłam czytanie. Muszę stwierdzić, że wśród powieści autorki, które znam, ta jest najsłabsza.
Sardegna

"Bez odwrotu" Jana Frey


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment

Wydawnictwo : Ossolineum
Liczba stron : 133
Moja ocena : 5/6

Kolejna książka o trudnej tematyce. Tym razem porusza problem przypadkowych ciąż u nastolatek. Lilli ma 14 lat kiedy zakochuje się w Dawidzie. Jest to typowa pierwsza miłość: pierwsze pocałunki, wspólnie spędzony czas. Ciąża Lilli jest dla nich oczywiście wielkim zaskoczeniem. Dziewczyna jest przerażona, boi się reakcji chłopaka, mamy i rodziców Dawida. Gdy oswaja się z myślą, że zostanie mamą, zostaje postawiona przed faktem konieczności usunięcia ciąży. Poddaje się temu bezwolnie, ale w ostatniej chwili zmienia zdanie i postanawia urodzić dziecko. Ponieważ sama wychowuje się bez ojca, który porzucił jej matkę gdy była w ciąży, Lilli pragnie opiekować się maluchem wraz z Dawidem. Ten początkowo jest pełen entuzjazmu, ale jak się łatwo domyślić traci go bardzo szybko. Gdy chłopczyk przychodzi na świat pojawiają się wszystkie z tym związane problemy: bezsenne nocne, karmienie, przewijanie a przede wszystkim całodobowa opieka. Lilli, która sama jest jeszcze dzieckiem nie radzi sobie z nawałem nowych obowiązków. Decyduje się...
No właśnie, na co dziewczyna się zdecyduje warto przeczytać samemu.

Książkę polecam nastolatkom. Ale nie tylko dziewczynom 14-18 letnim. Dwudziestolatkom też polecam. Nie chcę nikogo moralizować, ale polecam zastanowić czy chwila "zapomnienia" jest warta takiego przedwczesnego "słodkiego ciężaru" na całe życie. Do dziecka trzeba dojrzeć - sama coś o tym wiem - nie raz padam ze zmęczenia, brakuje mi wolnego czasu, nie pamiętam kiedy ostatnio przespałam całą noc, ale teraz moim priorytetem są maluchy. Mając lat naście priorytetem byłoby wszystko inne.
Sardegna

"Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

Wydawnictwo : Ossolineum
Liczba stron : 120
Moja ocena : 5/6

Opisana w książce historia, na prawdę miała miejsce. Autorka mówi: "To historia mojej młodości, której nie miałam... Napisałam ją z myślą o tych wszystkich dziewczętach, które znalazły się w równie beznadziejnej sytuacji. Przerwijcie milczenie i wołajcie o pomoc! Bez przerwy, aż was usłyszą". (z okładki, Ossolineum, 2004)

Czytelnik poznaje Gabi, kiedy ta ma 12 lat. właśnie kończy się II Wojna Światowa. Dziewczynka mieszka z mamą i niewiele starszym bratem. Ojciec zginął na wojnie. Matka próbuje wszystkimi siłami zarobić na rodzinę, ale nie jest to łatwe, dlatego rodzina żyje bardzo skromnie. Dzieci jednak czują się kochane i mimo biedy żyją szczęśliwie. Spokój tej rodziny zostaje zakłócony z dniem, kiedy do drzwi zapuka "wujek Malsch", dawny kolega ojca. Wkrótce zdobywa on przychylność mamy i staje się dla dzieci "tatkiem".
Początkowo Gabi jest pod wrażeniem ojczyma, lubi przebywać w jego towarzystwie, bawić się i przytulać. Jednak po czasie pieszczoty stają się zbyt nachalne i już wtedy 12 letnia dziewczynka domyśla się, że dzieje się coś złego. Oczywiście ogarnięta wstydem i wyrzutami sumienia nie zwierza się nikomu z tej tajemnicy.
I tak zaczyna się dla Gabi prawdziwy koszmar, który teoretycznie kończy się po 6 latach. Praktycznie jednak koszmar ten trwa do końca życia.
Tematyka książki bardzo trudna. Nie da się bez emocji czytać o molestowaniu małej dziewczynki a potem nastolatki. Czytelnika dziwi fakt, jak można bezkarnie robić takie straszne rzeczy pod okiem wielu ludzi. Jak to możliwe, że nikt nie zauważył w "strachliwym" zachowaniu Gabi czego niepokojącego. A już najbardziej zaskakujący jest fakt, że po wyjaśnieniu całej sprawy i jawnym oskarżeniu ojczyma, matka Gabi nie staje po stronie córki, tylko broni męża. Sam Malsch stwierdza po prostu, że dziewczyna kłamie i nikt więcej do tej sprawy nie wraca.
Książka ma pomóc dziewczynom znajdującym się w podobnej sytuacji, którym wstyd i poczucie winy nie pozwalają mówić głośno o tragedii, która ich dotyka. Ma wyzwolić ich od strachu i pomóc szukać pomocy. I ja mam nadzieję, że tak się dzieje.
Sardegna

Moja biblioteczka


posted by Sardegna on

10 comments

Do pokazania moich zbiorów zostałam zaproszona przez Izę. Postaram się przedstawić jak najwięcej, aczkolwiek połowa knig moich i męża jest pochowana po szafach :)
Oto mój największy regał:


Muszę jednak zaznaczyć, że w każdej półce książki stoją w trzech rzędach i poupychane jak się tylko da :) Widoczny rząd to książki mi "najbliższe" i serie, które próbuję skompletować. Przeczytane, raz na jakiś czas upycham do ostatnich rzędów albo oddaję na Podaj.
Oto zbliżenia:



Przewodniki i albumy z różnych zakątków świata to pasja mojego męża. Ma ich masę, to tylko te najbardziej reprezentatywne :) Reszta upchnięta w szafie.




Teraz regał w pokoju dziecięcym: tylko 3 półeczki to książki dla dzieci, reszta...moje, też oczywiście w dwóch rzędach.  Na zdjęciu mój starszy dziubiś Ania, która koniecznie chciała zdjęcie ze swymi książeczkami  :)



No i regał z albumami:


Dodatkowo jestem niepocieszona, gdyż u rodziców zostawiłam masę moich "panieńskich" książek, których teraz nie mam gdzie upchnąć :)

Do dalszej zabawy zapraszam:
Justynę  z "Książki, wino i ja"
oraz Weronikę  z "Książki są lustrem"
 Sardegna

Stos lutowy cz.2


posted by Sardegna on

1 comment

Postanowiłam, że zdobyte stosiki będę prezentować dwa razy w miesiącu (żeby nic mi nie umknęło). Dziś zatem druga część stosu lutowego:


Od góry:
1.  "Statek Przeznaczenia" cz.1. Robin Hobb - oczywiście z wyprzedaży, swoja drogą próbuję skompletować tą serię i mam na razie tylko dwie części, w ogóle ze sobą nie związane. Nie zapowiada się więc jej czytanie w najbliższym czasie.
2. "Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller
3. "Bez odwrotu" Jana Frey 
4. "Nie każ mi tutaj umierać" Rattawut Lapcharoensap
5. "Koniec niewinności" Ami Sakurai - wszystkie cztery zdobyte na Podaju.

"Dobranoc słonko" i "Bez odwrotu" już przeczytałam, recenzje niedługo. Reszta musi poczekać na swoją kolej. Dwie ostatnie książki są z wydawnictwa Vesper, które bardzo przypadło mi do gustu, a poza tym wydaje piękne okładki.

Przy okazji zrobię też podsumowanie miesiąca:
1. "Prawiek i inne czasy" Olga Tokarczuk - ocena 6
2. "Cukiereczek" Diablo Cody - ocena 4
3. "Sześć grobów od Monachium" Mario Puzo - ocena 4
4. "Parszywa historia" Jake Hill - ocena 3
5. "Błękitnooki chłopiec" Joanne Harris - ocena 6
6. "Dobranoc słonko" Heidi Hassenmüller - ocena 5
7. "Bez odwrotu" Jana Frey - ocena 5

Siedem książek to nie jest imponujący wynik. Ale przy mojej Trzylatce, która chce układać puzzle około 20 razy dziennie i przy Mlodym, który MUSI być wszędzie tam, gdzie akurat go nie ma, myślę, że to i tak nie najgorzej
Sardegna

"Błękitnooki chłopiec" Joanne Harris


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment

Wydawnictwo : Prószyński i S-ka
Liczba stron : 539
Moja ocena : 6/6

Kiedy zobaczyłam, powyższą powieść pani Harris na półce w bibliotece, oczywiście dołączyłam ją do stosiku wypożyczonych. Autorka kojarzyła mi się z romantyczną "Czekoladą" a nie mrocznym thrillerem o seryjnym zabójcy. Tematyka też interesująca - blog opisujący mroczne fantazje faceta, który nienawidzi swojej matki i widzi ją w roli swej ofiary. Nieco przerażające...

B.B. lat 42 ciągle mieszka z mamą, właściwie poza nią nic nie ma i nic w życiu nie osiągnął. Jedyną atrakcją w jego marnym życiu jest słuchanie muzyki i prowadzenie mrocznego bloga na stronie Niegrzecznichłopcyrządzą. Tam w gronie paru osób prowadzi dyskusje i opisuje historie rzekomo wymyślonych zabójstw. Czytając te historie poznajemy obraz jego życia: dorastanie bez autorytetu ojca, pod kuratelą surowej matki, zagmatwane relacje z dwoma braćmi, którzy także mają nieco pokręcone życie, brak przyjaciół, osamotnienie... Poznając lepiej życiorys B.B równocześnie poznajemy historię niewidomej dziewczynki Emily. Jest ona nierozerwalnie związana z błękitnookim chłopcem i miała na niego ogromny wpływ w dzieciństwie.

Jednak to co zaważyło na życiu bohatera i wywarło na niego największe oddziaływanie to zachowanie matki. Gloria, kobieta o silnym charakterze, wychowywała swoich trzech synów bez ojca, nie była jednak czułą i opiekuńczą mamą. Swoim synom "nadała" kolory - na początku tylko ubrań - najstarszemu czerń, średniemu brąz a najmłodszemu błękit. Jednak z chwilą przyporządkowania kolorów, zaczęła traktować ich odmiennie, w ten sposób przesądzając o ich losie. Najstarszy "czarny" stał się surowy, wiecznie niezadowolony i agresywny. Średni "brązowy" syn - umiejscowiony między dwoma braćmi, skryty za brązowymi ubraniami,  szukał pocieszenia w jedzeniu. Najmłodszy zaś "błękitny" - najbardziej faworyzowany przez matkę, która pokładała w nim największe nadzieje, stał się pupilkiem przekonanym, że wszystko mu się w życiu należy a on sam jest wyjątkowy.
W takiej rodzinie wychowywał się "błękitnooki chłopiec", który po latach stał się dziwakiem i samotnikiem będącym zawsze na skinienie mamusi.
Jego jedyną rozrywką jest blog. Tylko czy historie, które w nim opisuje są faktycznie fikcyjne?

W tej książce nic nie jest jasne i oczywiste. Niby czytelnik już wszystko wie, a tu z rozdziału na rozdział sytuacja zmienia się diametralnie. Akcja trzyma w napięciu naprawdę do OSTATNIEJ strony. A po przeczytaniu pojawia się pytanie: "Co się właściwie stało?"
Naprawdę polecam. Jak dla mnie w pełni zasłużona 6.
Sardegna

"Parszywa historia" Jake Hill


posted by Sardegna on , , , ,

1 comment


Wydawnictwo : Muza
Liczba stron : 204
Moja ocena : 3/6


I znowu to zrobiłam. Mimo obiecanek, że w tym miesiącu już nie kupię żadnej książki, stoisko "Tania książka" i opis na powyższej okładce mnie skusił.

Zastanawiałam się, czy w czasach Wielkiego Brata i emitowanych codziennie reality show różnego formatu, opisana historia mogła wydarzyć się na prawdę.

Mianowicie - kanał telewizyjny RCTV organizuje nowe reality show. Urządza casting i selekcjonuje wybraną grupę młodych ludzi, którzy będą zamknięci przez dwadzieścia dni w nieczynnej wyrzutni rakietowej. Jak to w takich produkcjach bywa, widzowie zadecydują kto ma odpaść z programu, a pomogą im w tym zadania i wyzwania nakładane na uczestników. Brzmi znajomo?
Na początku oglądalność programu jest dość duża, co zadowala producentów, ale wtedy na oczach widzów niespodziewanie dzieje się tragedia. Widzowie oczywiście śledzą "sensację" na bieżąco, wydaje się, że nie można już dostarczyć im więcej emocji. Ale wtedy oglądalność zaczyna spadać. Producenci i realizatorzy stają przed zadaniem podtrzymania sensacji. Wymyślają nieprawdopodobną intrygę... A najgorsze jest to, że widzowie zaczynają w nią wierzyć...

To, że media nami manipulują na różne sposoby, nie jest nowością. Każdy w mniejszy lub większy sposób "wpadł w ich sidła". W książce ta manipulacja przerasta nasze wyobrażenia. Można sobie oczywiście powiedzieć: "przecież w prawdziwym życiu nikt by w tą historię nie uwierzył!". Ale czy na pewno? Zawsze jest  jakaś grupa ludzi, dla których media są najważniejszą i jedyną wyrocznią.
Książka nie skłania czytelnika do jakiś głębszych refleksji, ale można po jej lekturze zastanowić się nad własnym stosunkiem do mediów.

Oceniłam książkę na 3 dlatego, że nastawiałam się bardziej na historię uczestników programu. Ich wzajemne relacje i postawy w takiej nietypowej sytuacji. Historia skupia się jednak na czymś innym: uczuciu rodzącym się między jedną z uczestniczek reality show, a operatorem programu. Ten wątek z pobocznego stał się głównym, co mi osobiście trochę przeszkadzało.
Sardegna

"Sześć grobów od Monachium" Mario Puzo


posted by Sardegna on , , , ,

2 comments

Wydawnictwo : Albatros
Liczba stron : 254
Moja ocena : 4/6

 Jest to najmniej znana powieść Mario Puzo, może dlatego, iż została wydana w 1967, przed publikacją "Ojca chrzestnego".

Młody kapitan amerykańskiego wywiadu Michael Rogan, w 1945 roku, zostaje schwytany przez gestapo i przesłuchiwany w Pałacu Sprawiedliwości w Monachium. Razem z nim przesłuchiwana jest także jego ciężarna żona. Całym procederem zajmuje się siedmiu gestapowców. W rezultacie tortur fizycznych i psychicznych, Rogan wyjawia tajemnicę znanych mu szyfrów. Poddaje się, kiedy oprawcy obiecują wolność jemu i jego żonie. Gestapowcy oczywiście nie dotrzymują słowa, informują, że żona zmarła podczas tortur, a zrozpaczonemu Roganowi strzelają w tył głowy. Kula nie jest jednak dla Amerykanina śmiertelna. Cudem uratowany, przechodzi rekonwalescencję i po dziesięciu latach, postanawia swoim siedmiu oprawcom wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.

Historia, którą opisałam powyżej, to początek książki. Reszta fabuły opiera się na samozwańczej misji, jaką wyznaczył sobie Rogan. Po kolei dociera on do swoich oprawców, wymyśla sposoby na ich przechytrzenie
i w końcu zabija. Jednak nie odczuwa on z zemsty satysfakcji. Obdarzony niezwykłą pamięcią, przypomina sobie codziennie szczegóły pobytu w Pałacu Sprawiedliwości.
Zemsta niszczy go bardziej niż mógłby sobie wyobrazić. Rogan jest świadomy, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji. Dodatkowo zaczyna dostrzegać fakt, iż siedmioro oprawców, po dziesięciu latach, zmieniło się fizycznie i mentalnie. Nie ułatwia mu to zadania, powoduje wręcz, iż zastanawia się on nad kontynuacją zemsty. Wie jednak, że musi dokończyć swe "dzieło" bez względu na konsekwencje. A konsekwencje będą tragiczne...

Ogólnie mówiąc, książka wciągnęła mnie bardzo. Spodziewałam się jednak większego "wstrząsu" po jej lekturze. Bez wątpienia jest to jednak mroczna opowieść o zakamarkach ludzkiej duszy.
Sardegna