Archive for lipca 2019

Blogowe podsumowanie miesiąca - lipiec


posted by Sardegna on

6 comments

Kocham wakacje! Najbardziej oczywiście lipiec, bo w sierpniu czuję już zbliżająca się atmosferę początku roku i nie umiem tak zupełnie dać się ponieść odpoczynkowi. W każdym razie, w tym roku pierwszy wakacyjny miesiąc minął mi bardzo pracowicie, bo właśnie na ten czas zaplanowałam odkładany na wieczne później, remont. Na drugą połowę lipca przypadł mój wyczekiwany urlop. Właściwie, kiedy czytacie to podsumowanie, ja ciągle jeszcze sobie wypoczywam i czytam ten przeogromny stos książek, o którym pisałam w paru poprzednich postach.

 Lista lektur

Poniższa lista zawiera spis książek przeczytanych do dnia 20 lipca. Nie jestem niestety w stanie uzupełnić na bieżąco tego, co przeczytałam na urlopie, więc nowe tytuły zostaną dopisane do podsumowania sierpniowego.  


1. "Saga o Ludziach Lodu. Zęby smoka" tom 19 - Margit Sandemo - 5
2. "Saga o Ludziach Lodu. Skrzydła kruka" tom 20 - Margit Sandemo - 6
3. "Saga o Ludziach Lodu. Diabelski Jar" tom 21 - Margit Sandemo - 5
4. "Saga o Ludziach Lodu. Demon i Panna" tom 22 - Margit Sandemo - 6
5. "Saga o Ludziach Lodu. Wiosenna ofiara" tom 23 - Margit Sandemo - 6
6. "Saga o Ludziach Lodu. Martwe Wrzosy" tom 24 - Margit Sandemo - 5
7. "Saga o Ludziach Lodu. Anioł o czarnych skrzydłach" tom 25 - Margit Sandemo - 5
8. "Saga o Ludziach Lodu. Dom w Eldafjord" tom 26 - Margit Sandemo - 5
9. "Saga o Ludziach Lodu. Skandal" tom 27 - Margit Sandemo - 5
10. "Saga o Ludziach Lodu. Lód i ogień" tom 28 - Margit Sandemo - 5
11. "Saga o Ludziach Lodu. Miłość Lucyfera" tom 29 - Margit Sandemo - 5
12. "Saga o Ludziach Lodu. Bestia i wilki" tom 30 - Margit Sandemo - 5
13. "Papierowe serca" Elisa Puricelli Guerra - 5
14. "Przebudzenie zmarłego czasu" Stefan Darda -6
15. "Zastępcza miłość" Beata Majewska - 5
16. "Miłość i inne nieszczęścia" Agata Przybyłek - 5
17. "Opowieści z Narnii. Srebrne krzesło" C.S. Lewis - 5


Imprezy kulturalne

Sszczerze mówiąc, w lipcu nie miałam zbyt wielu okazji uczestniczyć w fajnych wydarzeniach kulturalnych. Choć w mojej okolicy było parę całkiem konkretnych spotkań autorskich, jednak z powodu przedłużającego się remontu mieszkania, który zaplanowałam na czas wakacyjny, nie udało mi się ostatecznie na nie dotrzeć. Za to, kilka razy spotkaliśmy się w gronie Śląskich Blogerów Książkowych na mniejszej lub większej kawie.


Nowości


"Farba" Wojtek Miłoszewski
"Panny roztropne" Magdalena Witkiewicz
"Zabójcza fala" Douglas Preston, Lincoln Child
"Różany eter" Julia Gambrot
"Mistyfikacja" Harlan Coben
"Trup w sanatorium" Marta Matyszczak
"Wojownicy nowa przepowiednia. Blask Gwiazd" Erin Hunter
"Aleja Siódmego Anioła" Renata Kosin
"Miasto" Luis Zueco
Serialowo

W lipcu obejrzałam wszystkie sezony antologii s-f "Black Mirror", której twórcą jest Charlie Brooker. Świetny, choć mocny serial, idealnie odzwierciedlający obawy społeczeństwa, co do zagrożeń technologicznych naszych czasów. Dość długo zwlekałam, żeby obejrzeć pierwszy sezon, bo po pierwszym odcinku z historyczną świnią, jakoś nie poczułam klimatu, tylko niesmak. Na szczęście kolejne okazały się doskonałe, w prawdzie prezentujące różny poziom, i przybliżające przeróżne zagadnienia, jednak wszystkie zaskakujące i skłaniające widza do przemyśleń. Niektóre odcinki utrzymane są w konwencji thrillera, inne dramatu, jeszcze inne to typowe s-f. O serialu pojawił się osobny post. Możecie przeczytać go TUTAJ.

[zdjęcie ze strony Filmweb]

 Filmowo

W lipcu obejrzałam właściwie tylko jeden film w całości, bowiem całą resztę czasu poświęciłam na oglądanie "Black mirror".
"To" reż. Andres Muschietti - dość długo opierałam się filmowej adaptacji powieści Kinga. Nie poszłam do kina w czasie jej premiery, a na obejrzenie zdecydowałam się dopiero w momencie, kiedy zobaczyłam, że pojawiła się na Netflixie. Bałam się trochę, ale stwierdziłam, że mogę ją najwyżej oglądać na raty, a jeśli będzie bardzo strasznie, to po prostu zrobię sobie przerwę. Niestety, moje wrażenia po obejrzeniu filmu są raczej średnie. Całość jakoś nie powaliła mnie a kolana, a tego spodziewałam się, oglądając urywki i zwiastun. Nie powiem, ma parę momentów, ale na pewno nie jest to historia, która wzbudziła we mnie autentyczny lęk. 

Grupa dzieciaków będąca szkolnymi outsiderami, w czasie wakacji zaprzyjaźnia się ze sobą. Jeden z chłopaków ciągle nie może dojść do siebie po tragicznych dla jego rodziny wydarzeniach, kiedy to paręnaście miesięcy temu zaginął jego mały braciszek, do tego w miasteczku panuje dość mroczną atmosfera, dość sporo osób ginie bez wieści, stąd też dzieciaki zaczynają podejrzewać, że coś się w ich okolicy dzieje. Nastolatkowie odkrywają, że tajemnicza siła, która wzbudza w nich strach, czai się w opuszczonym domu. Każdy dzieciak będzie musiał zmierzyć się ze swoim strachem i najgorszymi obawami. Wspólnie jednak są w stanie stawić czoła największym lękom. Ważnym elementem filmu jest oczywiście kultowy klaun Pennywise, przez którego nigdy już nie klauny nie będą kojarzyć mi się z beztroską i zabawą. 

Muzycznie

Lipiec minął mi głównie pod hasłem nowej płyty Pokahontaz. Nie mam w prawdzie jeszcze jej na własność, stąd też muszę zadowolić się nagraniami na yt, ale wiem już, że całość na pewno przypadnie mi do gustu. Na chwilę obecną najbardziej pasuje mi kawałek "Renesans".



Drugim utworem jest "Wiara" grupy Styloojeden. To również hip - hopowa produkcja przypominają trochę klimatem muzykę grupy Projektor. Odnalazłam ostatnio płytę w samochodzie i przypomniałam sobie, jak fajnie brzmi.



A jak Wam minął lipiec?
Sardegna

"Czarne jeziora" Dorota Suwalska


posted by Sardegna on , , , ,

No comments


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 335
Moja ocena : 5/6


Całkiem niedawno miałam okazję przeczytać młodzieżową powieść Pani Doroty Suwalskiej pod tytułem "Tabletki na dorosłość". Była to lektura mocno inspirująca i dała mi sporo do myślenia, więc kiedy tylko nadarzyła mi się okazja na przeczytanie kolejnej książki Autorki, od razu poszłam za ciosem, z ciekawości, czy następna powieść również okaże się tak interesującą historią. "Czarne jeziora" poruszają trudną tematykę, powiedziałabym, że zdecydowanie bardziej skomplikowaną, niż "Tabletki", które mimo iż opowiadają o równie ważnych dla młodych ludzi sprawach, to jednak nie są aż tak dramatyczne, jak historia przedstawiona powyższej.


"Czarne jeziora" opowiadają bowiem o siedemnastoletniej Magdzie, która boryka się z problemem akceptacji siebie i złożonych reakcjach otoczenia, na wiadomość, iż jest nosicielką wirusa HIV. Magda wydaje się na pierwszy rzut oka zwyczajną nastolatką, może jedynie trochę bardziej skrytą i wyobcowaną, dziewczyna jednak od paru miesięcy zmaga się z olbrzymim brzemieniem,  świadomością, że od urodzenia jest nosicielką wirusa HIV. To mama Magdy, nosicielka wirusa, nieświadomie przekazała go nowo narodzonemu dziecku i dopiero po latach postanowiła wyjawić córce prawdę. Możecie więc sobie wyobrazić, jak trudnym doświadczeniem dla nastolatki jest świadomość posiadania tej ciężkiej choroby. I choć "uchwyconej" w porę, zablokowanej przez odpowiednie leki, to jednak będącej z nią już na zawsze. 

Magda zupełnie sobie z tym faktem nie radzi i nie chodzi tylko o samą świadomość choroby, która jakby w umyśle dziewczyny schodzi na dalszy plan, tylko o sytuację, że prze tyle lat matka ukrywała przed nią prawdę. Magdzie najbardziej brakuje szczerej rozmowy z mamą, wyjaśnienia przeszłości, opowiedzenia o żalu za trzymanie tajemnicy, i o to, że wszyscy wokół wiedzieli o chorobie, rozmowie o parasolu ochronnym, którym na nią nałożono, a także o jej biologicznym ojcu. Dziewczyna nie potrafi się z rodzicielką porozumieć, każda próba rozmowy kończy się kłótnią, nie pomaga nawet wsparcie ojczyma, z którym Magda ma naprawdę dobry kontakt.

Aby uporządkować swoje uczucia, bohaterka próbuje wprowadzić do swojej codzienności dziennik emocji, w którym zapisuje ważne dla siebie przemyślenia. Często wspomina w nim obóz dla nastolatków zarażonych od urodzenia wirusem HIV, na który wysłała ją matka, aby córka mogła oswoić się z nową rzeczywistością.  I choć dziewczyna znalazła tam bratnie dusze to jednak najbardziej brakuje jej kontaktu z własną mamą.

I o tym właściwie są "Czarne jeziora", o odkrywaniu siebie, o budowaniu na nowo mocno nadwątlonej relacji z najbliższą osobą, o braku zaufania, o poczuciu wyobcowania i szukaniu własnej tożsamości. Jest to też historia o poszukiwaniu prawdy o sobie. I choć Magda pozwala się poznać tylko na tyle, na ile sama się odsłoni, a informacje na jej temat są raczej chaotyczne i przypominają raczej zlepek niespokojnych myśli, jak to bywa w przypadku nastolatków, to dane nam będzie zajrzeć wgłąb jej psychiki i poznać ja nieco lepiej. Będzie nam też dane zmierzyć się trudną do wyobrażenia świadomością posiadania tak poważnej choroby przewlekłej.

Myślę, że moja notka nie będzie spojlerem, bowiem już opis na okładce sugeruje, że to właśnie z tym tematem będzie związana historia bohaterki. Trochę żałuję, że tak od razu dowiedziałam się, o co tutaj chodzi, bowiem opowieść jest skonstruowana w taki sposób, że czytelnik dopiero gdzieś w połowie książki uświadamia sobie, z czym boryka się Magda, gdyby więc nie okładka, treść mogłaby być dla mnie niezłym zaskoczeniem. Myślę też, że wzbudziłaby wtedy jeszcze większe emocje, niż w sytuacji kiedy po prostu od początku wiedziałam, jaki problem dotyka główną bohaterkę.

Z drugiej jednak strony, patrząc na przekaz książki, może nawet lepiej jest wiedzieć od początku z czym mamy do czynienia, i z czym zmaga się Magda. Wtedy już od początku można dogłębnie zmierzyć się z tematem i skupić się na dobrze skonstruowanym portrecie psychologicznym postaci.

"Czarne jeziora" nie są książką, w której akcja toczy się wartko, a wydarzenia galopują po sobie. Ze względu na trudną tematykę nie polecałabym jej młodszym nastolatkom, a na pewno nie uczniom szkoły podstawowej, bo jest ona zdecydowanie bardziej dla ich starszych kolegów, a także dla rodziców, którzy chroniąc swoje dzieci, czasami zapominają, gdzie w tym wszystkim jest miejsce na prawdziwą relację. Warto znać "Czarne jeziora", może dla kogoś ta historia okaże się być bardzo ważną, a nawet przełomową w życiu. W moim przypadku na pewno dołączy ona do spisu wartościowych książek młodzieżowych, które można zaleźć w mojej biblioteczce.

Przeczytaj także:

Sardegna

Stos wakacyjny, czyli czas na urlop!


posted by Sardegna on ,

4 comments

Kiedy będziecie czytać ten post, ja prawdopodobnie wygrzewam się na tarasie mojego Miejsca na Ziemi, albo kąpie się w jeziorze, pływam łódką lub kajakiem, albo wraz z dzieciakami przemierzam na rowerze leśne trakty. Jedno jest pewne, jestem na urlopie! Wyczekiwane dwa tygodnie wakacji, na które z utęsknieniem czekam cały rok szkolny właśnie nadeszły, będę zatem przez jakiś czas niedostępna blogowo, bowiem słabo jest tutaj z zasięgiem.

Oczywiście, jeżeli tylko trafi się możliwość, to postaram się odezwać. Zaplanowałam kilka postów, które pojawiać się będą na blogu, żeby coś się działo. Możecie więc śmiało komentować, a ja postaram się ogarnąć wszystko po powrocie. Jeśli chodzi o moje wyzwanie Trójka e-pik, to zapowiedź sierpniowej Trójki pojawi się zgodnie z planem, pierwszego dnia miesiąca, co do podsumowania, to musicie mi wybaczyć, ale zrobię je dopiero, kiedy wrócę.

Na mój dwutygodniowy urlop tradycyjnie zabrałam ze sobą kilka książek. W tym roku nieco więcej, niż ostatnio, ale stwierdziłam, że nie mogę kolejny raz popełnić tego samego błędu, żeby zabrakło mi lektur! Najwyżej wrócę z nieprzeczytaną nadwyżką. Tak prezentuje się mój stos wakacyjnych książek. 



"Milaczek", "Panny roztropne", "Szczęście pachnące wanilią", "Nie ma jak u mamy" Magdalena Witkiewicz
 "Aleja Siódmego Anioła" Renata Kosin
"Uciekinier" Ele Fountain
"Jeszcze się kiedyś spotkamy" Magdalena Witkiewicz 
"Sól morza" Ruta Sepetys 
"Wada" Robert Małecki
"Umorzenie" Remigiusz Mróz
"Na strunach światła" Krystyna Mirek 
"Plemiona. Wojna Bogów" Łukasz Radecki 
"Farba", "Kontra" Wojtek Miłoszewski
"Nakręceni", "Księżycowy medalion" Peter Bunzl 
"Gorzka czekolada 2" antologia 


Jeszcze tylko słowo dla osób, które zastanawiają się, czy ja w ogóle na tych wakacjach robię coś innego oprócz czytania. Uspokajam, Mąż i moje dzieci nie daliby mi takiej możliwości, także wrażeń i atrakcji na pewno mi nie zabraknie!

Sardegna

ŚBKi w ruchu, czyli o tym, jak bloger książkowy sport uprawia


posted by Sardegna on

3 comments

Dzisiejszy wpis tematyczny będzie o sporcie. Temat jest mi dość obcy, żadna bowiem ze mnie sportsmenka, ale kiedy zaczęłam zastanawiać się nad tym, o czym mogę napisać, okazało się, że mam coś w zanadrzu i znajdzie się kilka aktywności sportowych, które lubię robić z prawdziwą przyjemnością.

1. górskie wędrówki - to zdecydowanie jest moja najulubieńsza aktywność! Kocham góry, najbardziej oczywiście Tatry, ale i nasz Beskid jest mi równie bliski. Uwielbiam przemierzać górskie szlaki z moim mężem, całą rodziną lub w gronie znajomych, a niesamowitego uczucia wejścia na szczyt lub odpoczynku w schronisku, po długiej wędrówce nie da się z niczym porównać. Do tego piękne, zapierające w piersiach widoki, czasami ekstremalne przygody, ale przede wszystkim świetne wspomnienia. Staramy się zarażać pasją górskich wypraw nasze dzieci (Młody już połknął bakcyla, u Córki bywa różnie), a za rok, może dwa, planujemy wybierać się w Tatry na dłużej.


 2. nordic walking - choć z kijami chodzę od niedawna to na chwilę obecną, ta aktywność jest mi najbliższa. Kiedy przekonałam się, że bieganie to nie jest sport dla mnie, postanowiłam zrobić coś, co również da mi wycisk, ale nie wykończy psychicznie. Kije wydawały się do tego idealne. Na początku zdawało mi się, że to taka aktywność dla starszych osób, którym nie starcza energii na nic więcej, jednak nic bardziej mylnego! Na kijach też można się zmęczyć i to całkiem mocno, zwłaszcza jeśli chodzi się w odpowiednio szybkim tempie, albo w towarzystwie wytrawnych chodziarzy. Poza tym, na kije można wybrać się o każdej porze dnia i nocy, nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać, wystarczą kijaszki i słuchawki z audiobookiem.


 3. pływanie - nie jestem jakimś super pływakiem, bo dopiero po dwudziestce oswoiłam się na tyle z wodą, żeby nauczyć się pływać. Stąd też nie potrafię nurkować, skakanie do wody mnie przeraża, generalnie staram się też nie zanurzać głowy. Jednak pływać na podstawowym poziomie umiem i bardzo lubię. Najbardziej w jeziorze podczas naszego rodzinnego urlopu, ale także w basenie, zwłaszcza kiedy nie ma zbyt wielu pływaków na torze.


Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, sport jest ważnym elementem mojego życia. Codziennie robię coś, co jest z nim związane (choć może nie bezpośrednio), a to dlatego, że mój Mąż i dzieci wykazują wielką aktywność fizyczną. Mąż biega, jeździ na rowerze, Jedenastolatka trenuje lekkoatletykę, bierze udział w zawodach, dodatkowych wyjazdach, treningach, Młody gra w piłkę nożną i koszykówkę. Gdybyście zadzwonili do mnie w tygodniu, w godzinach popołudniowych, za każdym razem powiem Wam, że jestem na treningu. Tylko nigdy nie na swoim! Za to w weekend zazwyczaj jestem na zawodach. Ale powiem Wam, uczestniczenie w tych wszystkich sportowych imprezach, nawet, jako kibic, jest super doświadczeniem!

A jakie są Wasze ulubione aktywności sportowe?

Sardegna

"Miłośc i inne nieszczęścia" Agata Przybyłek


posted by Sardegna on , , , , ,

1 comment


Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 368
Moja ocena : 5/6
 

UWAGA! Tekst może zawierać SPOJLERY!

"Miłość i inne nieszczęścia" to czwarty tom serii o wspólnym tytule "Miłość i inne szaleństwa", opowiadający perypetie żywiołowych sióstr, Niny, Małgorzaty, Elizy i Patrycji, oraz ich mamusi Sabiny, kobiety z piekła rodem. Lektura trzech pierwszych tomów już za mną, a tak się sympatycznie złożyło, że serię zaczęłam czytać dokładnie rok temu w wakacje, także historia zatoczyła koło, a ja dzięki temu mogłam poznać cztery zabawne, ale i życiowe opowieści ("Ja chyba zwariuję!","Wierność jest trudna", "Kto by się spodziewał"). 

Każdy tom opowiada o perypetiach jednej z córek Sabiny Dudek, postaci niemal kultowej - kobiety instytucji, która choć zbliża się już do sześćdziesiątki, czuje się młodo i atrakcyjnie. Obsesyjnie dba o siebie, ubiera się nietuzinkowo, nie dba o to, co mówią na jej temat inni, ma krzykliwy styl, mocny charakter i własne zdanie, nie podlegające dyskusji. Jej cztery córki nie mają ze swoją mamuśką łatwego życia, Sabina bowiem ciągle nieproszona wtrąca się w ich sprawy. Każda z sióstr ma swoje życie, swoje problemy, ale jak je rozwiązywać, kiedy piekielna rodzicielka nieustannie się wtrąca?

W pierwszym tomie poznaliśmy Ninę, najstarszą z sióstr, która w poszukiwaniu miłości, oprócz ukochanego dostała jeszcze w pakiecie upiorną teściową. W częściach kolejnych, możemy poznać bliżej bliźniaczki, Elizę i Patrycję, nie dość, że swoimi charakterami są, jak ogień i woda, do tego, obie ulokowały nieszczęśliwie swoje uczucia w tym samym facecie. Delikatna i kobieca Eliza uciekła sprzed ołtarza swojemu wieloletniemu narzeczonemu Pawłowi, po to, aby zakochać się w nieodpowiedzialnym mężczyźnie, którym zainteresowana była również niepokorna buntowniczka, Patrycja. Każda z bliźniaczek musiała poszukać gdzieś indziej swojego szczęścia, stąd też Patrycja wycofuje się i dystansuje, co ostatecznie owocuje powrotem do dawnego chłopaka, Borysa. Eliza również odpuszcza, a na urlopie, gdzie miała dojść do siebie po rozstaniu, poznaje skrytego i tajemniczego Mikołaja, który okazuje się być znanym celebrytą, ukrywającym się przed wścibskimi dziennikarzami.

W trzech pierwszych tomach najmniej zostało powiedziane o Małgorzacie, najspokojniejszej z sióstr, której życie wydaje się być najbardziej poukładane. Jako jedyna z wszystkich sióstr jest mężatką z wieloletnim stażem, ciągle zakochaną od lat w tym samym mężczyźnie. Gosia i Wojtek mają dwie córki, prowadzą swoje firmy (Małgorzata plantację lawendy, a jej mąż warsztat samochodowy) i wydaje się, że nic nie może stanąć na drodze do szczęścia. Nie zapominajmy jednak o Sabinie, która uwielbia przejmować kontrolę nad życiem swoich córek. 

Sabinie bardzo przeszkadza Wojtek, którego uważa za nieudacznika i słabeusza, mężczyznę niegodnego jej córki, postanawia więc za wszelką cenę pozbyć się niechcianego zięcia. Kiedy mężczyzna niespodziewanie ulega nieszczęśliwemu wypadkowi komunikacyjnemu i zostaje unieruchomiony w szpitalu na parę tygodni, Sabina postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, i w czasie, kiedy zięć jest niedostępny, rozwieść córkę.

Znalezienie Małgosi nowego partnera, który będzie jej godzien i przyniesie jej szczęście (według punktu widzenia Sabiny oczywiście), nie jet łatwe. Mamuśka znajduje jednak wymarzonego kandydata w postaci młodego policjanta, Fabiana. Pytanie tylko, czy w ogóle jej działania przyniosą oczekiwany skutek, bowiem Małgorzata nieświadoma intrygi, w którą wplatała ją matka, nie planuje zmieniać męża. Czy da się kogoś zmusić do miłości, albo namówić do odkochania?

O perypetiach Małgorzaty, a właściwie diabelskim planie Sabiny, czytało mi się bardzo przyjemnie, w ogóle cała seria Agaty Przybyłek jest lekka łatwa i sympatyczna. Oczywiście, gdyby się tak głębiej zastanowić, to postacie sióstr i ich przygody są mocno przerysowane, a wszelkie "poważniejsze" problemy, które im się przydarzają, tak naprawdę są banalne, albo przynajmniej w taki sposób opisane. Wszystko to ma na celu być bardziej rozrywką dla czytelnika, niż reprezentować poważną obyczajówkę, ale czy to źle? Nie sądzę. 

Książki bardzo szybko się czyta, przygody sióstr wzbudzają uśmiech na twarzy i warto je poznać choćby tylko dla Sabiny, postaci kultowej w samej sobie. Seria na pewno przypadnie do gustu czytelnikom, którzy lubią takie nieskomplikowane i pozytywnie zakręcone powieści. Na wakacje pasują idealnie!

"Black Mirror" - "Czarne lustro" - TOP 3 oraz mój subiektywny ranking najlepszych odcinków serialu


posted by Sardegna on ,

7 comments

Właśnie skończyłam oglądać ostatni odcinek 5 sezonu antologii s-f "Black Mirror", której twórcą jest Charlie Brooker. Świetny, choć mocny serial, idealnie odzwierciedlający obawy społeczeństwa, co do zagrożeń technologicznych naszych czasów. Dość długo zwlekałam, żeby obejrzeć pierwszy sezon, bo po pierwszym odcinku z historyczną świnią, jakoś nie poczułam klimatu, tylko niesmak. Na szczęście kolejne okazały się doskonałe, w prawdzie prezentujące różny poziom, i przybliżające przeróżne zagadnienia, jednak wszystkie zaskakujące i skłaniające widza do przemyśleń. Niektóre odcinki utrzymane są w konwencji thrillera, inne dramatu, jeszcze inne to typowe s-f. 

[zdjęcie okładki pochodzi ze strony Filmweb]

Pierwotnie planowałam pokrótce opisać każdy z 22 odcinków w podsumowaniu miesiąca, kiedy jednak zaczęłam to robić, wyklarował mi się pomysł osobnego postu na ten temat i stworzenia TOP 3 oraz subiektywnego rankingu najlepszych odcinków serialu. 

O czym jest "Czarne Lustro"?

Poniżej znajdziecie krótkie podsumowanie każdego odcinka, które zrobiłam także dla siebie, gdybym w razie czego miała ochotę kiedyś do nich wrócić.

Sezon 1:

"Hymn państwowy" - Następczyni brytyjskiego tronu zostaje porwana, a jej porywacz publikuje oświadczenie, w którym księżniczkę może uratować tylko premier, który na oczach miliona widzów dopuści się niecnego czynu ze świnią. 

"Piętnaście milionów" - alternatywna rzeczywistość, w której ludzie "pracują" w specjalnych korporacjach, zarabiając fikcyjne pieniądze. Swoje zarobki mogą wydawać na ściśle określone rzeczy i usługi, a jeśli ktoś chce wyrwać się z tego kieratu, może kupić bilet za tytułowe 15 mln i wziąć udział w castingu, który umożliwia mu drogę do sławy.

"Cała Twoja historia" - ludzie wyposażeni są w implanty pamięci i wspomnień, dzięki którym mogą w każdej chwili na ekranach telewizorów i w swojej głowie, przewinąć i obejrzeć dowolny fragment swojego życia. Czasami jednak takie szczegółowe wspomnienia mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

[zdjęcia pochodzą ze strony Filmweb]

Sezon 2:

"Zaraz wracam" - młoda wdowa nie potrafi poradzić sobie ze swą stratą, kupuje więc aplikację, w której komputer przetwarza głos jej zmarłego męża tak, aby kobieta mogła z nim rozmawiać. Po czasie jednak i to nie wystarcza, w jej domu pojawia się więc robot łudząco podobny do utraconego męża.

"Biały niedźwiedź" - kobieta budzi się w pustym pokoju, nic nie pamięta, nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Po wyjściu na zewnątrz uświadamia sobie, że jest obserwowana, a co gorsze, ktoś próbuje ją zabić.

"Waldo" - Waldo do animowana postać, której głosu użycza zmęczony życiem komik. Ludzik nieoczekiwanie zaczyna zdobywać szeroką popularność, kiedy włącza się w dyskusje polityczne i wypowiada w temacie aktualnej kampanii wyborczej. Czy fikcyjna postać może stać się realnym kandydatem do parlamentu?

"Białe święta" - powszechna staje się technologia kopiowania osobowości. Dzięki tzw. ciasteczkom można skopiować dowolną osobę, która żyjąc w wirtualnej rzeczywistości odczuwać będzie to samo, co oryginał. Technologię można wykorzystywać w przeróżnych sytuacjach, bo zastosowań ma sporo, ale czy wszystkie są etyczne?

Sezon 3:

"Na łeb na szyję" - dla społeczeństwa najważniejsze stały się socjal media, a dokładnie pewna aplikacja, w której ocenia się znajomych i nieznajomych. Staje się ona wyznacznikiem statusu społecznego, zapewnia awans, odpowiednie przyjaźnie czy nawet zniżki. Pewna dziewczyna zrobi wszystko, żeby zdobyć odpowiednią ilość gwiazdek i wzbić się na wyższy poziom popularności.

"Wersja próbna" - testowany jest najnowszy model interaktywnej gry, w której człowiek wchodzi do przysłowiowego "domu strachów", gdzie może zmierzyć się ze swoimi największymi lękami. Główny bohater zostaje wynajęty, jako tester najnowszej wersji gry i sam na własnej skórze, przy kontroli centrali, może przetestować jej najciekawsze opcje. Okazuje się jednak, że to, czego się boi, jest zupełnie inne, niż bohater początkowo zakładał.

"Zamknij się i tańcz" -kamerka laptopa nagrywa chłopaka w dość krępującej sytuacji, a po paru chwilach nastolatek otrzymuje tajemniczego maila, w którym anonimowy podglądacz szantażuje go rozesłaniem nagrania do wszystkich znajomych, a uratować może go jedynie wykonanie kilku zadań, jakie szantażysta dla niego przygotował.

"San Jupinero" - tytułowe San Jupinero to alternatywna rzeczywistość, do której można się udać w ściśle określonych sytuacjach. Spotykają się tam dwie dziewczyny, jedna jest wesołą, pewną siebie imprezowiczką, druga jest nieśmiała, skromna i niepewna siebie. Kobiety zaczyna łączyć wyjątkowa zażyłość i przyjaźń, która wydaje się nie mieć granic. Ani w czasie, ani w przestrzeni.

"Ludzie przeciw ogniowi" - żołnierze mają za zadanie wyeliminowanie istot, które po wojnie przeszły jakąś mutację i stały się śmiertelnie niebezpiecznymi wrogami ludzkości. Podczas jednej z takich rutynowych kontroli, jeden z żołnierzy doznaje urazu, i od tego momentu, świat dla niego zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

"Znienawidzeni" - w mieście zaczynają ginąć ludzie, których poglądy bardzo nie spodobały się opinii publicznej, stąd też dosięgnął ich szeroki hejt w mediach społecznościowych. Pod ich adresem wygrażano najgorsze przekleństwa, publikowane pod wspólnym hasztagiem. Po pewnym czasie okazuje się, że osoby tak intensywnie hejtowane umierają w jakiś dziwnych i niespodziewanych okolicznościach. Za ich śmiercią stoją pewne małe roboty, zaprogramowane w taki sposób, aby podążać za określoną ofiarą.



 [zdjęcia pochodzą ze strony Filmweb]

Sezon 4:

"USS Callister" - nietypowa opowieść o załodze pewnego statku kosmicznego, która na początku wydawała mi się bardzo infantylna, jednak kiedy już wkręciłam się w temat, uważam, że pomysł na tą historię jest niesamowity! Popularność zdobywa pewna gra, polegająca na sterowaniu załogą statki kosmicznego. Twórcą gry jest pewien geniusz, który jednak w życiu prywatnym jest człowiekiem nieśmiałym, zahukanym i zamkniętym w sobie. Postanawia on stworzyć swoją osobistą wersję gry offline, w której umieszcza skopiowane dzięki DNA, osobowości otaczających go osób. W ten sposób, do gry, w której egzystowanie jest nie do zniesienia, trafiają ludzie z jego pracy.

"Arkangel" - na rynek wchodzi eksperymentalna wersja implantu, który rejestrować może parametry dziecka. Wskazuje miejsce, gdzie dziecko w danym momencie się znajduje, podgląd rodzicielski może nawet pokazać to, co dziecko widzi, oprócz tego, zapisuje jego wyniki krwi, a także może obniżać poziom stresu, czy blogować treści zakazane. Pewna nadopiekuńcza matka aplikuje implant swojej małej córeczce, z czasem jednak obserwacja wymyka się spod kontroli. 

"Krokodyl" - dwójka przyjaciół bierze udział w nieszczęśliwym wypadku, wychodzą jednak z niego bez szwanku, ale decyzje podjęte w tamtym momencie zaważą na całej ich przyszłości. Jeden nierozważny krok pociągnie za sobą kolejne, a kiedy można


[zdjęcia pochodzą ze strony Filmweb]


"Hang the DJ" - pewna aplikacja randkowa łączy ludzi w pary, wskazując na wszystko, co mają robić, o czym rozmawiać, a  nawet, ile czasu mają ze sobą spędzić, żeby się później rozstać. Wszystko to ma na celu odnalezienie drugiej połówki. Jednak bohaterowie, których aplikacja łączy tylko na 12 godzin, buntują się przeciwko systemowi.

"Twardogłowy" - w pewnej opuszczonej okolicy grasuje tajemniczy robot zabójca. Grupa poszukiwaczy natyka się na niego i próbuje ujść z życiem.

"Czarne muzeum" - na odludziu znajduje się dziwne muzeum, w którym znaleźć można wiele eksponatów o niepokojącej przeszłości, głównie związanej z kryminalnymi historiami ostatnich lat. Muzeum odwiedza przypadkowa turystka, a jej pobyt w tym niepokojącym miejscu kończy się tragicznie. 

[zdjęcia pochodzą ze strony Filmweb]

Sezon 5:

"Stricking - Vipers" - starzy przyjaciele ze studiów spotykają się po latach i postanawiają odnowić znajomość grając wspólnie w wirtualną grę, będącą nowszą wersją tej, przy której spędzali przed laty wiele godzin. Ich nocne granie przynosi im jednak zupełnie nowe doznania, stąd też ciężko im przerwać rozgrywkę i wrócić do codzienności. Z czasem jednak granie staje się swoistym uzależnieniem niszczącym życie prywatne bohaterów. 

"Smithereens" - pewien taksówkarz porywa młodego pracownika firmy Smithereens, słynącej z tego, iż jest najpopularniejszym portalem społecznościowym w kraju. Porwanie szybko zostaje odkryte przez miejscową policję, która od razu przechodzi do akcji ratowania poszkodowanego, sprawę jednak utrudnia sprawca grożący bronią i jego nieco dziwne żądania. 

"Rachel, Jack i Ashley Too" - nieśmiała i wycofana 15 latka Rachel, niezbyt dobrze czuje się wśród rówieśników, cały czas spędza śledząc karierę swojej ukochanej piosenkarki Ashley O. Kiedy na rynek wychodzi lalka inspirowana gwiazdą, Rachel od razu chce ją mieć, w rozmowie z lalką upatruje zaprzyjaźnienie się ze swoją idolką, a także wzmocnienie pewności siebie. Prawdziwa Ashley zupełnie jednak nie przypomina gwiazdy, na jaką jest kreowana przez media. Chce coś zmienić w swoim otoczeniu, jednak pewni ludzie jej na to nie pozwalają.


[zdjęcia pochodzą ze strony Filmweb]

Który odcinek najlepszy?

Mój subiektywny ranking najlepszych odcinków "Black Mirror" prezentuje się następująco:

22. "Ludzie przeciw ogniowi"
21. "Smithereens"
20. "Twardogłowy"
19. "Zaraz wracam"
18. "Waldo"
17. "Hang the DJ"
16."Wersja próbna"
15. "Hymn państwowy"
14. "Piętnaście milionów"
13. "Cała Twoja historia"
12. "Stricking - Vipers"
11. "Rachel, Jack i Ashley Too"
10"San Jupinero"
9. "Krokodyl"
8. "Na łeb na szyję"
7. "Znienawidzeni"
6. "Czarne muzeum"
5. "Białe święta"
4. "Arkangel"

Moje TOP 3 serialu "Black Mirror" 


3. "Zamknij się i tańcz"
2. "Biały niedźwiedź"
1. "USS Callister"

Oglądaliście serial? Czy Wasze ulubione odcinki pokrywają się z moim wyborem?


Sardegna

"Saga o Ludziach Lodu" Margit Sandemo część 2: tomy 6 - 10


posted by Sardegna on , , , , ,

No comments

Dzisiejszy post jest kontynuacją pierwszego wpisu o SoLL, w którym to w skrócie (chociaż czy to akurat była wersja skrócona, to można by polemizować...) pisałam o moich początkach przygody z sagą, a także o pierwszych 5 tomach serii. Dla zainteresowanych, tamten wpis znajduje się pod TYM linkiem. Aktualnie jestem w takim momencie swojego życia, że czytam sobie całą SoLL po raz piąty i kolejny raz bardzo emocjonuję się przygodami bohaterów, choć pozornie mogłoby się wydawać, że już mnie to nie będzie ruszać, skoro znam tą historię na pamięć. Nic bardziej mylnego! Czytam sobie powoli następne części, zawsze znajdując w nich coś, co umknęło mi przy okazji poprzedniego czytania. Czytanie idzie mi zdecydowanie wolniej, ale za to uważniej i to jest naprawdę ciekawe doświadczenie. Do tego postanowiłam jeszcze tworzyć krótkie notki i w paru zdaniach zapisywać, co dzieje się w poszczególnych tomach. 

Także zapraszam na kolejną porcję SoLL:



"Saga o Ludziach Lodu. Dziedzictwo zła" tom 6
"Saga o Ludziach Lodu. Zamek duchów" tom 7
"Saga o Ludziach Lodu. Córka hycla" tom 8
"Saga o Ludziach Lodu. Samotny" tom 9
"Saga o Ludziach Lodu. Zimowa zawierucha" tom 10

Tom 6, czyli "Dziedzictwo zła" opowiada historię przyrodnich braci, Kolgrima i Matthiasa Maidenów. Kolgrim jest synem zmarłej przy porodzie Sunvinny, potomkiem mocno obciążony złym dziedzictwem. Jako że jest bardzo inteligenty, stara się maskować swoje prawdziwe oblicze przed kochającą go rodziną, ale wewnętrznie nie chce zmieniać się na dobre. Matthias natomiast jest jego przyrodnim bratem, zupełnym przeciwieństwem, bardzo łagodnym i dobrym chłopcem. Kolgrim zazdrości mu tego, iż to Matthias ma odziedziczyć sekretny skarb Ludzi Lodu, postanawia więc pozbyć się brata w najokrutniejszy sposób.  Chłopiec jakimś cudem unika śmierci, trafia jednak w ręce handlarze dziećmi i zostaje zmuszony do pracy w kopalni. Kilka lat zajmuje mu ucieczka z tego okropnego miejsca i powrót do Grastensholm. Kolgrim w tym czasie znajduje na strychu sekretny dziennik babci Silje i wyrusza na poszukiwania samego Tengela Złego do Doliny Ludzi Lodu. W tym tomie rozwija się także wątek trzech braci: Tarjeja, Tronda i Brada, synów Arego. Tarjei wyrusza na wojnę, jako lekarz, zakłada rodzinę i osieraca synka Mikaela, Trond okazuje się być obciążony złym dziedzictwem, natomiast Brad zostanie gospodarzem Lipowej Alei.

Tom 7 "Zamek duchów" to historia Tancreda, syna Cecylii Palladin, który ratuje z opresji piękną dziewczynę, Jessicę Cross, uciekającą przed chciwymi krewnymi. W tym tomie poznamy też bliżej losy siostry Tancreda, Gabrielli, która znajduje swój życiowy cel w pomaganiu innym, a wszystko to robi przy wsparciu Kaleba, przyjaciela Matthiasa.

Tom 8 "Córka hycla" opowiada w głównej mierze o Matthiasie i Andreasie, synu Brada, i sprawie, jaką obu młodzieńcom przyjdzie rozwiązać. Wydarzenia będą miały związek z Hildą, nieśmiałą córką miejscowego hycla, która została wykluczona ze społeczności. W Grastensholm dochodzi do tragicznych znalezisk, na zboczach wzgórza zostają odnalezione zwłoki kobiet, stąd też nastroje w wiosce robią się nieprzyjemne. Nie można czuć się bezpiecznie, stąd też Hilda przenosi się do dworu i pomaga złapać sprawcę bestialskich mordów, przy okazji zakochuje się w przystojnym dziedzicu...

Tom 9 - "Samotny" będzie w większości poświęcony Mikaelowi, synowi Tarjeia, który oddzielony od rodziny i korzeni Ludzi Lodu szuka swojego miejsca na ziemi i swojej tożsamości. Szybko żeni się z Anette, kobietą o bardzo konserwatywnych poglądach, która została wychowana z wielką surowością w nieustannym lęku, stąd też życie Mikaela jest jedną wielką melancholią. Jedynym jego sensem istnienia jest jego syn Dominik, który prawdopodobnie należy do wybranych potomków Ludzi Lodu.

Tom 10 "Zimowa zawierucha" opisuje losy Villemo, córki Gabrielli i Kaleba. Villemo to jedna z najbarwniejszych potomkiń Ludzi Lodu, której to już od wieku nastoletniego przytrafiały się niesamowite przygody. Choć naznaczona żółtymi oczyma, nie do końca wie, jakie moce posiada i do czego została przeznaczona, zdaje sobie tylko sprawę, że należy do trójki wybrańców, obok Dominika i Niklasa, syna Andreasa. Będąc nastolatką, bardziej niż przeznaczeniem Ludzi Lodu interesuje się przystojnym Eldarem Svartskogenem, człowiekiem, który ma poważne kłopoty z prawem i znajduje się w centrum konfliktu politycznego. Villemo zakochana bez pamięci wyrusza za ukochanym, pakując się w nie lada kłopoty.

Notka o kolejnych tomach się pisze!

Sardegna