Stosy, zapowiedzi, zaproszenie do Księgarni Victoria, Skansenu i inne


posted by Sardegna on ,

13 comments

Witajcie w ten leniwy, długi weekend. Uwielbiam takie momenty, kiedy nic nie muszę. Mogę sobie wtedy przeglądać blogi do woli i zerkać na różne strony z książkami związane. Jak to mam w zwyczaju, informacje o zapowiedziach, moich nowych stosach czy innych książkowych atrakcjach, zamieszczam w jednym poście. Zapraszam zatem do lektury.

Na początek zapowiedzi:

Interesująca propozycja Znaku: "Dom Tajemnic"

Książka to światowy bestseller polecany przez J.K.Rowling, a jej polskim jej ambasadorem został Piotr Fronczewski, który jest także lektorem audiobooka o tym samym tytule.

Autorami książki są:
Ned Vizzini - znany amerykański autor powieści dla młodzieży oraz
Chris Columbus - amerykański reżyser i scenarzysta, twórca m.in. filmów o Harrym Potterze, Pani Doubtfire i Gremlinów.

Premiera "Domu Tajemnic" została zaplanowana na 7 listopada.
Niewyjaśniona tajemnica sprzed lat doprowadza do niebezpiecznego starcia dobra ze złem. Dom pełen mrocznych sekretów staje się miejscem walki trójki rodzeństwa o życie swoich najbliższych. Jak potoczą się losy Eleanor, Kordelii i Brendana? Czy przeniesieni przez Wichrową Wiedźmę do groźnego świata zjednoczą swoje siły i pokonają Króla Burz? Czy ocalą swoich bliskich?

W drugiej kolejności przedstawiam równie interesującą zapowiedź Dreams: "Dopóki śpiewa słowik" Antonii Michaelis, której premiera została zaplanowana na marzec 2014.
 
Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów. I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.
 
Książka jest mi bardzo bliska, bowiem autorka ma na swoim koncie rewelacyjnego "Baśniarza", który jest powieścią na bardzo wysokim poziomie. Nie ma się zatem co dziwić, że chciałabym przeczytać kolejną książkę autorki.
***

Po zapowiedziach, czas na moje książki w stosie:


Na górze: audiobook os Biblioteki Akustycznej "Za kogo ty się uważasz" Alice Munro 
"Hotel du Nord" E. Dabit - pobrana na Podaju 
"Kapitan na służbie" Od Otwartego 
"Czarne tango" L. Oskarsson, "Miodowa pułapka" Unni Lindell i "Ostatnia zima" Ake Edwardson od czarnej Owcy - serdecznie dziękuję wszystkim wydawnictwom!

Drugi stos będzie nieco mniejszy: "Zuźka D. Zołzik żegna zerowkę" i "Dotyk oszusta" Mia Marlowe od Naszej Księgarni oraz "Ogród Kamili" Kasi Michalak od Znaku
 
 


*** 
Korzystając z okazji, chciałam jeszcze przedstawić kilka ciekawych wydarzeń, które planowane są na najbliższy czas. Może weźmiecie udział w którymś z nich?


Coś dla mieszkańców Warszawy:
A także coś dla użytkowników FB:

Akcja Wędrująca książka "31.10 Wioska przeklętych" - antologia wydana przez polskich autorów w 2012. Dołączając do wydarzenia możecie ustawić się w kolejce po papierową wersję książki. Moją opinie na temat tego zbioru znajdziecie TUTAJ.
Miesiąc fantastyki w Księgarni Victoria w Zabrzu - szczegóły TU 

*** 
O Księgarni Victoria będę miała okazję jeszcze napisać. Za tydzień bowiem nasza śląska grupa ŚBK będzie miała okazje uczestniczyć w panelu dyskusyjnym zorganizowanym właśnie w tym miejscu. Dokładnej relacji spodziewajcie się po przyszłym weekendzie. Będzie interesująco!
 
Sardegna

"Nudzimisie" Rafał Klimczak


posted by Sardegna on , , , ,

4 comments

Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 126
Moja ocena : 6/6

Będąc dalej w temacie lektur dziecięcych, przedstawiam dzisiaj kolejną propozycję dla najmłodszych. Pamiętacie Nudzimisie? Urocze długouche stworki, które przychodzą do nudzących się dzieci? 
Mieliśmy okazję zapoznać się nimi, jednak przez nieuwagę, od razu, sięgnęliśmy po tom czwarty opisujący ich przedziwne przygody. "Szymek w krainie Nudzimisiów" tak spodobał się moim dzieciakom, że nie przeszkadzała im nawet nieznajomość poprzednich tomów i początku całej historii. 

Kiedy jednak, dzięki Wydawnictwu Skrzat, dotarł do nas pierwszy tom Nudzimisiów, moje dzieciaki ogarnęło szaleństwo, które rozpoczęło się już przy rozpakowaniu paczki! Potem było już tylko głośniej i bardziej emocjonująco! Zostałam postawiona przed faktem dokonanym, żeby czytać JUŻ, nie wieczorem, nie później, tylko TERAZ!

I tak przyszło nam zapoznać się z początkiem nudzimisiowej historii. A było to tak... Szymek się nudził. Krzyczał głośno: "Nudzi mi się!!! Nudzi mi się!!!" I wtedy tata przedstawił mu opowieść o dziwnych stworkach, które przychodzą na takie dziecięce zawołanie. Tymi postaciami są właśnie Nudzimisie, przychodzące tylko do dzieci, które w nie mocno wierzą. Tata pozostawił synka z tą historią ... a kilka minut później, do Szymka zawitał Hubek - Nudzimiś z magicznej krainy Nudzimisiowo.

Tak właśnie zaczęła się niezwykła przyjaźń chłopca i wielkouchego stworka, która zaowocowała wieloma kreatywnymi zabawami i pomysłami. Nudzimisiowi znajomość z Szymkiem też przyniosła wiele radości. Po pierwsze, mógł on opowiedzieć o nim w krainie Nudzimisiów, gdzie istnienie dzieci nabrało miana legendy, od lat bowiem, żadne dziecko nie wezwało do siebie Nudzimisia
Po drugie, Hubek, w następną podróż do Szymka, zabrał swoich przyjaciół: Gusię i Mutka, żeby inne Nudzimisie też mogły poznać świat dzieci.

Cała książeczka wypełniona jest po brzegi przygodami, jakie przyszło Szymkowi przeżyć w towarzystwie sympatycznych misiaków. Każda historia niesie ze sobą pozytywny wydźwięk i przemyca ważne wartości, które warto dzieciom uświadomić: nie wolno bić rodzeństwa, nie można kłamać, nie warto oceniać innych po wyglądzie. Strony książeczki opatrzone są ilustracjami, obrazującymi daną sytuację, więc mali czytelnicy chętnie sami książeczkę oglądają. Warto wspomnieć, że ilustrację są bardzo naturalne, jakby narysowane kredkami przez same dzieci. Przez to książka jest bardziej przyjazna dzieciom, a cała historia naturalnie przez nie przyjmowana.

Od pierwszego kontaktu z tymi wesołymi postaciami, pojęcie "Nudzimisie" na stałe weszło w nasze życie. Gdy tylko moja Pięciolatka się nudzi, mówię jej: "zawołaj Nudzimisia, może przyjdzie się z tobą pobawić". Wtedy od razu na jej twarzy pojawia się uśmiech, a ona sama nabiera ochoty na zerknięcie do książeczki.

Kiedy z TK w Krakowie przywiozłam jej zakładki z Nudzimisiami, zdobyte na stoisku Skrzata, od razu stały się jej ulubionymi zakładkami, przenoszonymi teraz z czytanej książki do następnej. Strasznie się cieszę, że moje dzieci lubią literaturę i gadżety z nią związane. Zawsze miałam nadzieję, że kiedy będę miała dzieci, zarażę ich swoją pasją. I chyba mi się udało!

Książkę przeczytaliśmy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Skrzat, za co serdecznie dziękujemy .
Sardegna

"Zuźka D. Zołzik imprezuje", "Zuźka D. Zołzik świruje" Barbara Park


posted by Sardegna on , , , ,

5 comments

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 224
Moja ocena : 6/6

Pamiętacie Zuźkę D. Zołzik? Dziewczynkę, która rozwala system? Jeśli nie to Wam ją dzisiaj przypomnę. 

Zużka kolejny raz wszystkim udowadnia, że jest jedyną w swoim rodzaju osobistością. Nie ma opcji, że ktoś ją pokona i będzie miał lepsze pomysły, większą ekspresję i będzie potrafił szybciej biegać, czy wyżej skakać. Zuźka rządzi i nie ma na nią mocnych, choć jest kilka osób w jej otoczeniu, którzy próbują ją okiełznać. Rodzice, babcia Teresa, dziadek Henryk, Pani z przedszkola, która ma w prawdzie inne imię, ale Zuźka woli nazywać ją po prostu Pani, nieustannie próbują spacyfikować jej ekstremalne pomysły i szalone zabawy. Na próżno niestety...

Trzy historie z przygodami szalonej sześciolatki ktoś odważny zebrał w jednym tomie i zaprezentował szerszej publiczności. I tak moje dzieciaki, a ja razem z nimi, mieliśmy okazję przeczytać  "Zuźka D. Zołzik świetnie się bawi" a  ostatnio "Zuźka D. Zołzik imprezuje" i "Zuźka D. Zołzik świruje".

Ileż emocji dostarcza nam ta lektura (oczywiście najbardziej podekscytowana jest moja Pięciolatka, Trzylatek podchodzi do tego bardziej "na chłodno").
Każda, dosłownie każda opowiastka jest przezabawna i wywołuje niekontrolowane chichoty.

Tym razem dane nam było poznać, jak Zuźka prawie została druhną, jak spędza walentynki, i co ciekawego można zobaczyć na wsi, podczas klasowej wycieczki.

Po lekturze tomu drugiego dowiedzieliśmy się, czemu i pod wpływem kogo, Zuźka świruje i dlaczego jest to Piękny Staś, kim jest potwór spod jej łóżka oraz dlaczego Zuźka nie jest złodziejką.
Naszej bohaterce w harcach towarzyszą wierne przyjaciółki: Greta, która dzielnie znosi wszystkie wybryki swojej koleżanki, oraz Lucynka, która próbuje "przebić" pomysłową Zuźkę posiadaniem bogatej rodziny. Dziewczynki mimo najszczerszych chęci nie są nawet w połowie tak szalone, jak panna Z. Nie mniej jednak, sekundują jej we wszystkim, z czego wynikają prześmieszne sytuacje.

Kolejne przygody żywiołowej sześciolatki prześcigają się w byciu zabawniejszymi, bardziej oryginalnymi i zakręconymi. Czegóż to dziewczę nie wymyśli! Strach się bać, co będzie się działo dalej, bowiem w nakładzie Naszej Księgarni są jeszcze opowiadania, o opuszczaniu zerówki i byciu pierwszakiem. Przygody Zuźki spodobają się wszystkim szalonym dzieciakom, a także ich rodzicom, którzy będą mieli okazję "poczuć klimat", jaki towarzyszy im na co dzień.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co serdecznie dziękuję
Książki zaliczam do listopadowego wyzwania Trójka e-pik


Sardegna

"Ekologiczna zemsta" Małgorzata J. Kursa


posted by Sardegna on , , , , ,

7 comments

Wydawnictwo: Prozami
Liczba stron: 246
Moja ocena : 5/6

Pamiętacie, jak przy okazji "Szkoły żon" pisałam, że nie lubię sytuacji, kiedy wszyscy coś zachwalają, a ja nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć? Nadrabiam zatem zaległości w poznawaniu twórczości polskich autorek, a dzięki Wydawnictwu Prozami, z którym poznałam się bliżej na TK w Krakowie, przyszła kolej na poznanie Małgorzaty J. Kursy.

W chwili obecnej, kiedy praca zajmuje mi 3/4 dnia, w chwili wolnej, skłaniam się zazwyczaj ku sympatycznej i optymistycznej lekturze. I mam szczęście na takie książki trafiać, co potwierdzają moje ostatnie wpisy: wyżej wspomniana "Szkoła żon", "Szczęśliwy pech", "Powrót do Nałęczowa", czy książki przeczytane, ale jeszcze nie opisane, na przykład historie nieokiełznanej Zuźki D. Zołzik.  

"Ekologiczna zemsta" doskonale wpasowała się w kategorię lekkiej i zabawnej powieści. Rzeczywiście nie jest to propozycja dla "wiecznie niezadowolonych ponuraków", jak czytamy na okładce. Jest to książka typowo babska, pokazująca kobiecy punkt widzenia. Książka szalona, zabawna i pozytywnie zakręcona.

Dwie przyjaciółki w kwiecie wieku: Malwina i Eliza spotykają się po latach i nadrabiają towarzyskie zaległości. Każda z nich jest po przejściach i z bagażem doświadczeń. Eliza należy raczej do kobiet pokornie poddających się losowi, chociaż po wieloletnim znoszeniu wybryków męża - alkoholika, odmienia swój styl życia, i z pomocą dorosłego syna, powoli staje na nogi. Od lat, niezmiennie mieszka w rodzinnym Kraśniku i po latach spotyka dawną przyjaciółkę, która wróciła właśnie z Kanady. Malwina jest zupełnym przeciwieństwem Elizy: pewna siebie, charakterna, zadziorna i żadnemu mężczyźnie nie da się sprowokować.

Kobiety planują iście szatański plan zemsty. Ale jakiej zemsty? Powiecie. Na kim chcą się zemścić i po co? Otóż, w Kraśniku grasuje sporo wandali i drobnych rzezimieszków Są oni bezkarni, bowiem lokalna policja nie ma czasu, ani ochoty zajmować się takimi przypadkami. Wszelkie skargi pozostają bez echa, ze względu na niską szkodliwość społeczną ich czynów.
Na skutek pewnej nieprzyjemnej sytuacji, jaka przytrafiła się Elizie, a później miłej dziewczynie z sąsiedztwa, kobiety postanawiają wprowadzić w życie plan odwetu na wandalach. Zemsta ma być dotkliwa, ale bezkrwawa, bowiem kobiety nie chcą mieć nieprzyjemności z nią związanych. Wymyślają więc opcję: "ekologicznej". Jednak co się kryje za tym hasłem, tego Wam nie zdradzę. Podpowiem tylko, ze będzie twórczo i zabawnie.

Dzielne dziewczyny, z pomocą syna Elizy i jego sympatii, dokonają prawdziwego pogromu wśród lokalnych rzezimieszków. Społeczeństwu ubędzie kilku bandziorów, a nasi bohaterowie osiągną swój zamierzony cel, a przy okazji, osiągną jeszcze inny, bardziej prywatny, sukces.

"Ekologiczna zemsta", poza sympatycznym spędzeniem czasu, wprowadzi Was w rewelacyjny nastrój. Historia opisana, raczej nie miała prawa się wydarzyć, ale miło wyobrazić sobie taką ewentualność i miny bandziorów po przeprowadzonym na nich, akcie zemsty. Wrażenia bezcenne!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prozami, za co serdecznie dziękuję.

Sardegna

Co w Trójce grudniowej czytać będziemy?


posted by Sardegna on

23 comments

Żeby comiesięcznej tradycji stało się zadość, zapraszam do wypowiedzenia się w kwestii wyboru trzeciej kategorii grudniowej Trójki e-pik.  Zasady te co zwykle: każdy może zaproponować jedną opcję, pod uwagę wezmę pierwszych dziesięć propozycji. Po ich odnotowaniu, Wasze kategorie zostaną umieszczone w ankiecie, w której można będzie oddać swój głos. Zapraszam do zabawy!

***
Przepraszam za zwłokę w ogłoszeniu dziesięciu Waszych propozycji, ale dopiero niedawno wróciłam z pracy, więc się szybko ogarniam. Oto Wasze pomysły:

Literatura rosyjska (autor/miejsce akcji)
Książka z kolorem w tytule
Książka/opowiadanie z motywem Powstania Styczniowego
Dziennik/pamiętniki/wspomnienia (napisane nie o kimś, ale autora o sobie)
Książka z autografem/ w razie braku takowej - książka zadedykowana komuś przez autora
Literatura dziecięca
Książka z motywem górskim
Biografia, monografia piosenkarza/muzyka/zespołu muzycznego
Słoneczna lektura na grudzień - motyw słońca w powieści lub na okładce
Książka, która była prezentem gwiazdkowym

Jak zwykle, dziękuje wszystkim za czynny udział i wymyślenie świetnych propozycji. Jakie są Wasze typy na grudzień? Pozdrawiam

Sardegna

"Szkoła żon" Magdalena Witkiewicz


posted by Sardegna on , , , , ,

13 comments

Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 253
Moja ocena : 6/6

"Szkoła żon" to książka z gatunku tych, które wszyscy wokoło mnie przeczytali i o niej dyskutują, tylko ja jej nie znam i do rozmowy włączyć się nie mogę. 
Jako że nie lubię takiej sytuacji, postanowiłam nadrobić zaległości, tylko z książką nie było mi po drodze. Z pomocą przyszła sama autorka, która zorganizowała konkurs na swojej stronie, a mnie udało się ten konkurs wygrać. Nagrodą była właśnie "Szkoła żon". Czy to nie miły zbieg okoliczności?

Magdalenę Witkiewicz poznałam przy okazji "Ballady o ciotce Matyldzie" (swoją drogą, niosąc książkę na TK, do stosika, gdzie autorka miała spotkanie z czytelnikami, zaczepiły mnie panie, z zapytaniem, co to za książka, o tak ciekawym tytule. Fajnie być żywą reklamą tak sympatycznej powieści).

Wracając jednak do "Szkoły żon", jest takie miejsce na Mazurach, uroczy pensjonat/hotel/SPA, w którym każda kobieta chciałaby spędzić choć jeden dzień. W miejscu tym spełnia się wszystkie kobiece pragnienia. Miejsce to sprzyja także realizacji marzeń, które w ferworze dni powszednich, spycha się głęboko w podświadomość, stawiając sobie za cel realizację innych, bardziej codziennych zadań.  
W tym miejscu kobiety mogą poczuć się wyjątkowo, odnajdując przyjemność w każdej czynności. Począwszy od zachcianek kulinarnych i kosmetycznych, na masażach i towarzystwie uroczych asystentów, skończywszy.

Do takiej szkoły trafiają cztery bohaterki: 
Marta - zakompleksiona, otyła matka dwójki dzieci, która zapomniała, jak to jest być kobietą
Julka - trzydziestoletnia rozwódka, która nie ma ochoty na nowy związek
Jadwiga - pięćdziesięcioletnia, znudzona życiem kobieta, żona od trzydziestu lat, która podejrzewa swojego męża o zdradę
Michalina - młodziutka dziewczyna z prowincji, która w szkole pojawiła się, aby nabyć nowych "umiejętności", którymi mogłaby zadowolić swojego chłopaka.

Każda z kobiet trafia do Szkoły żon z innego powodu, każda inaczej podchodzi do "atrakcji", jakie szkoła oferuje, jednak wszystkim bohaterkom pobyt w tym niezwykłym miejscu i nauka tam nabyta, zmienia postrzeganie siebie i świata. Kobiety wyjadą z Mazur odmienione i pełne energii. Pobyt w Szkole żon da każdej z nich pewność siebie, wzmocni poczucie własnej wartości, świadomość własnego ciała i własnych pragnień.
Każda z kobiet odnajdzie się na nowo. Jedna wróci do męża, inna znajdzie nową miłość, wszystkie jednak  zawalczą o szczęście.

Odkrywanie kobiecości i wzmacnianie pewności siebie nie obędzie się bez dotykania sfery seksualnej. Nie martwcie się jednak, daleko Greyowi i jego wybrykom do Szkoły żon. Facet dużo musiałby się jeszcze nauczyć, jak postępować z kobietami. U Magdaleny Witkiewicz wszystko jest jak należy, albo być powinno. Nie ma sztucznych "momentów", schematów, rozpadania się na kawałki, wewnętrznych bogiń. Jest za to satysfakcja i szczerość - wszystko w odpowiednich proporcjach.

Za "Szkołę żon" zabrałam się wczoraj o 22.00 z myślą, że uszczknę tylko trochę początku, żeby zorientować się co i jak, i ... ocknęłam się o 2.30, kończąc czytanie i zamykając z nostalgią książkę. Takie powieści lubię! Czy to nie jest wystarczająca rekomendacja? Nie bierzcie się za tą powieść, jeśli nie macie kilku godzin w zanadrzu. Książka skradnie Wam czas i przeniesie do miejsca, w którym każda kobieta, choć raz chciałaby się znaleźć.
Z niecierpliwością wyczekuję drugiej części tej historii. Ciekawe, jakie bohaterki tym razem zagoszczą w Szkole żon i co z tej wizyty dla nich wyniknie.

Sardegna

Autorzy, spotkania i blogerzy, czyli Targi Książki w Krakowie cz.2


posted by Sardegna on

16 comments

Ostatnio pisałam o książkach i autografach, zdobytych na targach, dzisiaj będzie o ludziach, z którymi udało mi się na TK spotkać.
Podążając szlakiem, który miał zaprowadzić nas do wszystkich autorów (przezornie szlak ten został wyznaczony w domu, bowiem zeszłoroczne doświadczenia pokazały, że po wejściu na halę nie pamięta się z rozpiski targowej kompletnie nic) zbieraliśmy wpisy do książek i zdjęcia.

Autografy już pokazywałam, dzisiaj pokażę zdjęcia (wszystkie autorstwa mojego męża)
  •  dwaj najwięksi "tytani" TK: Jonathan Carroll i Maxime Chattam
  •  Roma Ligocka i Janusz Majewski:

  •  Kiran Desai i Anne Applebaum:
  •  Mariusz Wollny i Jacek Piekara
  •  Małgorzata Gutowska - Adamczyk, Agnieszka Turzyniecka i Maria Ulatowska:

 
  •  Waldemar Cichoń  oraz Renata Piątkowska


  • Agnieszka Stelmaszyk i Marcin Pałasz:

  • Hanna Cygler i Magdalena Witkiewicz:

Na koniec, zdjęcie z Rutą Sepetys, świetną kobietą, autorka "Szarych śniegów Syberii", o których napiszę niedługo. Spotkanie autorskie odbyło się dzięki Wydawnictwu Nasza Księgarnia, które kolejny raz, bardzo przychylnie odniosło się do naszej blogerskiej społeczności. Od lewej: Viv, Autorka, Sardegna, Anna, Kinga (fot. Oisaj)


***
O potargowym spotkaniu blogerów w Smakołykach, pisano już na niejednym blogu. Ja ze swej strony dodam tylko, że było świetnie i bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać kilka nowych osób. Pozwolę sobie skopiować ze strony Kaś, listę blogów, uczestników spotkania:

Kaś -> http://achyochyzksiazka.blogspot.com/
Esa Czyta -> esaczyta.blogspot.com
Wiki -> literaturomania.blogspot.com
Silaqui (Kroniki Nomady) -> adanbareth.blogspot.com
Agnes (Dowolnik) -> mcagnes.blogspot.com
Waniliowa -> waniliowe-czytadla.blogspot.com
Magda K-ska -> stulecieliteratury.pl
Gosiarella -> wkrainiestron.pl
Mała Mi -> zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com
Elen -> elen-magic-world.blogspot.com
Ultramaryna -> kochajmy-ksiazki.blogspot.com
Kinga -> takietamksiazki.blogspot.com
Isabella -> magiaksiazki.blogspot.com
Izusr -> czytadelko.blox.pl
Ania (Zielono w głowie) -> zielonowglowie.blogspot.com
Maja -> wieczniezaczytana.pl
Viv -> krakowskieczytanie.blogspot.com
Oisaj -> tramwajnr4.pl
Karolina -> ksiazkicarol.blogspot.com
Maciek -> cichyfragles.pl
Justyna -> bookeriada.pl
Ktrya -> moje-recenzje-ksiazek.blog.onet.pl
Marta -> booksbibbing.blogspot.com

Większość osób znałam wcześniej "wirtualnie" i bardzo miło było mi połączyć twarz z blogiem. Zdjęcie grupowe wykonaliśmy niestety w bardzo okrojonym składzie:

Od lewej stoją: Maciek, Oisaj, Viv, marta, Magda, Wiki
Sardegna i Gosiarella

Już dziękowałam, ale zrobię to ponownie: dziękuje wszystkim za świetny czas, spędzony na TK: blogerom, autorom, przedstawicielom wydawnictw. Było genialnie i widzimy się za rok!

    Sardegna

    Trójka e-pik - listopad 2013. Podsumowanie października


    posted by Sardegna on ,

    195 comments

    Drodzy uczestnicy wyzwania, jestem pełna podziwu dla waszej trójkowej aktywności. Ilość linków i nadrobień zaległości w tym miesiącu, znowu przyprawiła mnie o zawrót głowy. Jak zwykle, mogłam liczyć na obecność stałych uczestników, ale pojawiły się też nowe osoby. Tradycyjnie dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za aktywny udział i zapraszam na podsumowanie.

    W październiku w zabawie wzięły udział 33 osoby. Z tego 17 osób ukończyło całe wyzwanie, 11 zaliczyło dwie kategorie a 5 przeczytało tylko jedną z nich.

    Na podium w tym miesiącu ustawiły się:

    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Ballada o ciotce Matyldzie" - Magdalena Witkiewicz
    • książka z motywem morza/oceanu - "Stary człowiek i morze" - Ernest Hemingway
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) - "Wildflower Hill" - Kimberley Freeman
    GosiaB -Cząstka mnie
    Kolejno wyzwanie ukończyły:

    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Dzidek" - Stefan Wroński
    • książka z motywem morza/oceanu - "Morze nie odda ofiar" Stanisław Goszczurny
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)- Maria Nurowska "Niemiecki taniec"
    Ania - nie prowadzi bloga
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - Małgorzata Gutowska-Adamczyk – "Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy"
    • książka z motywem morza/oceanu - "Latarnik" Camilla Lackberg
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) - Grażyna Jeromin-Gałuszka – "Kobiety z Czerwonych Bagien"
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - 'Niebieskie migdały" - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
    • książka z motywem morza/oceanu - "Dzieciństwo Jezusa' - J.M.Coetzee
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) -"Ogród wieczornych mgieł" Tan Twan Eng
    Natanna -Moje zaczytanie
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - Byli i będą - Marii Rodziewiczówny
    • książka z motywem morza/oceanu - Kroniki portowe - Annie Proulx
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)-"Szwy" - Wacław Holewiński
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - Iwona Grodzka-Górnik "W niebie na agrafce"
    • książka z motywem morza/oceanu - Leopold Tyrmand "Siedem dalekich rejsów"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)-Camilla Läckberg "Kamieniarz"
    Jenny - nie prowadzi bloga
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę -Margit Sandemo "Saga o ludziach lodu. Grzech śmiertelny"
      Margit Sandemo "Saga o ludziach lodu. Dziedzictwo zła"
      Margit Sandemo "Saga o ludziach lodu. Zamek duchów"
      Margit Sandemo "Saga o ludziach lodu. Córka Hycla"
      Margit Sandemo "Saga o ludziach lodu. Samotny"
      Booth Tarkington "Siedemnastolatek"
    • książka z motywem morza/oceanu -Alessandro Baricco "Ocean morze"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) -Marcin Ciszewski "www.1939.com.pl"
    Strona Hanki - Strona Hanki
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę -Katarzyna Zyskowska - Ignaciak "Ucieczka znad rozlewiska"
    • książka z motywem morza/oceanu - Jadwiga Korczakowska "Spotkanie nad morzem"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)- Mike Gayle "Dusza towarzystwa"
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - Helen Brown "Kleo i ja"
    • książka z motywem morza/oceanu - Stefan Mani - "Statek"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)- Książka z dwutorową akcją: Arnaldur Indriðason - "Głos"
    2/3 wyzwania zrealizowały:

    Zorija -nie prowadzi bloga
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę ---
    • książka z motywem morza/oceanu - Patrick O'Brian "Mat lekarza pokładowego"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) - C.C. Humphreys "Wład Palownik. Prawdziwa historia Drakuli"
    Agnesto -Agnestariusz
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Szczęśliwy pech" I. Banach, Dodie Smith "Zdobywam zamek"
    • książka z motywem morza/oceanu ---
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)- "Literat" A. Pruska
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Modliszka" Irena Matuszkiewicz
    •  książka z motywem morza/oceanu ---
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) - "Pandemonium" Lauren Oliver
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę -"Złodziej pioruna" - Rick Riordan
    • książka z motywem morza/oceanu ---
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) -"Miasteczko Salem" Stephen King
    KarolinaK - Notes z recenzjami
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę ---
    • książka z motywem morza/oceanu -Tove Jansson "Tatuś Muminka i morze"
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)- Irena Matuszkiewicz "Szepty"
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę -Julia Hoffmann "Dzielnica czerwonych jabłek"
    • książka z motywem morza/oceanu ---
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) -C.J. Clark "Cień pamięci"
     Inviernita - nie prowadzi bloga
    • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń" Nick Vujicic
    • książka z motywem morza/oceanu ---
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość)-"Dziewczyna z pomarańczami" Jostein Gaardne
    Jedną lekturę przeczytały:

    pkela
    magdalenardo
    • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) -"Prywatna sprawa" Lessley Lokko
    Julia Orzech
    Incrusta
    Moleslaw
    Na moje lektury składały się:
      • optymistyczna książka na jesienną chandrę - "Elf wszechmogący" Marcin Pałasz
      • książka z motywem morza/oceanu -"Statek śmierci" Yrsa  Sigurdardóttir
      • książka z dwutorową akcją (teraźniejszość/przyszłość/przeszłość) - "Głos" Arnaldur Indridason
      Kategorie z zeszłych miesięcy nadrobiły:

      Wiki:
      •  styczeń 2013 - książka, której wątek oparty jest na autentycznych wydarzeniach: Robert Bloch "Psychoza",  Joseph Spillmann "Tajemnica spowiedzi"
      •  wrzesień 2013 - literatura francuska -Thierry Jonquet "Tarantula"
      •  styczeń 2013 - książka, która jest częścią serii:  - Anne Rice "Wywiad z wampirem"
      Aine:
      Els81
      • marzec 2013 - powieść z wątkiem nieszczęśliwej miłości - "Niechciana prawda" - Agata Kołakowska
      • kwiecień 2012 - horror - "Domofon" - Zygmunt Miłoszewski
      • marzec 2013 - książka, której bohaterkami są kobiety (nie jedna, lecz kilka) - "Wilczyce" - Aneta Borowiec 
      • marzec 2012 - powieść młodzieżowa - "Czerwień Rubinu" - Kerstin Gier
      •  luty 2012 - powieść obyczajowa - "Whitethorn Woods" ("Głogowy gaj") - Maeve Binchy
      • marzec 2012 - skandynawski kryminał - "Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg
      • maj 2012 - powieść historyczna - "Rodzina Borgiów" - Mario Puzo
      Pani_Wu
      Betka
      •  marzec 2013 - powieść z wątkiem nieszczęśliwej miłości "Wiktoria" Knut Hamsun
      •  sierpień 2012 - literatura skandynawska  - Ingmar Bergman "Twarzą w twarz"
      •  marzec 2012 - powieść młodzieżowa - "Zapowiedź burzy" Marie - Sophie Vermont 
      Ania
      • maj 2013 - powieść obyczajowa z wątkiem zagmatwanych relacji rodzinnych - Jodi Picoult – "Bez mojej zgody"
      • kwiecień 2013 - kryminał pisany kobiecą ręką - Aleksandra Marinina – "Ukradziony sen"
      weisse_taube
      Marjory
      • czerwiec 2012 kobiece czytadło "Szczęśliwe zakończenie" Dillon Lucy
      • czerwiec 2012 - powieść Noblisty - "Pan Wołodyjowski" Sienkiewicz Henryk
      MelaniaK
      Kolejny raz mile zaskoczyła mnie liczba osób nadrabiających zaległości. Miło mi, że zaglądacie do archiwalnych wpisów i dobieracie lektury pod moje wyzwanie. Dziękuję wam za to serdecznie!

      Zapraszam już tradycyjnie do nowego wyzwania - listopadowej Trójki e-pik:

      Przypomnienie zasad:
       
      Zasady:
      *  wyzwanie trwa miesiąc kalendarzowy
      *  w zabawie wziąć udział może każdy bloger oraz każda osoba nie posiadająca bloga, która ma ochotę przyłączyć się do zabawy. Przyłączyć się można w dowolnym momencie
      *  wyzwanie będzie polegało na przeczytaniu trzech zaproponowanych przeze mnie gatunków powieści
      dwa z tych gatunków zostaną zaproponowane przeze mnie, wybór trzeciego będzie zależał od Was
      *  w pierwszym tygodniu miesiąca umieszczę post, pod którym będziecie mogli zaproponować dowolne gatunki czy kategorie lektur. Najlepiej, żeby nie powtarzały się z tymi, które już do tej pory były. Mogą być podobne, ale nie takie same.  
      *  dziesięć pierwszych zaproponowanych kategorii będzie brane pod uwagę, na zasadzie, kto pierwszy ten lepszy. W ankiecie będziecie mogli wybrać interesujący Was gatunek
      *  wybór książki, kwalifikującej się do podanego gatunku, jest zupełnie dowolny i zależeć będzie tylko od Was
      * osoby posiadające bloga, po napisaniu opinii, na temat wybranej książki, proszone są o wpisanie informacji, że książka została przeczytana w ramach wyzwania "Trójka e-pik" i podanie linka do tego posta
      *  w podsumowaniu, które nastąpi pod koniec miesiąca wystarczy, aby osoby które wzięły udział w wyzwaniu, w komentarzach pod postem tematycznym, podały trzy linki do swoich opinii.

      ***
      Ankieta w tym miesiącu zgromadziła 81 głosów. kategoria, która zwyciężyła nie będzie chyba zaskoczeniem i zdobyła aż 28% Waszego poparcia (to dotychczasowy rekord). Jak zwykle, biorąc pod uwagę Wasz wybór, przygotowałam:

      Książka z motywem królewskim
      Książka z liczbą w tytule/ wątkiem liczb
      Literackie Zaduszki - książki pisarzy, którzy odeszli w tym roku (nie tylko polskich)

      Tradycyjnie zapytuję, jakie macie wrażenia na temat nowych kategorii? Proszę o podmienienie banera na aktualny i zgłaszanie chęci udziału w komentarzach pod tym postem. Życzę miłej zabawy i satysfacji z lektur listopadowych, pozdrawiam
      Sardegna