Atmosfera Jezioran jest genialna! Właściwie każda z postaci jest wyjątkowa na swój sposób. Opisy weselnego jedzenia, ziemskich zwyczajów, wynalazków gospodarza, po prostu cud, miód! Bardzo, ale to bardzo mi się "Zbrodnia w szkarłacie" podobała. Nie spodziewałam się nawet, że kryminał w stylu retro, polskiej Autorki, będzie na takim wysokim poziomie. Jeśli szukacie fajnej książki, polecam gorąco "Zbrodnię..."! Będziecie zachwyceni!
posted by Sardegna on 6, kryminał retro, literatura polska, współczesna literatura polska, Znak
Atmosfera Jezioran jest genialna! Właściwie każda z postaci jest wyjątkowa na swój sposób. Opisy weselnego jedzenia, ziemskich zwyczajów, wynalazków gospodarza, po prostu cud, miód! Bardzo, ale to bardzo mi się "Zbrodnia w szkarłacie" podobała. Nie spodziewałam się nawet, że kryminał w stylu retro, polskiej Autorki, będzie na takim wysokim poziomie. Jeśli szukacie fajnej książki, polecam gorąco "Zbrodnię..."! Będziecie zachwyceni!
posted by Sardegna on 5, Księgarnia Zdanowicz, literatura polska, powieść przygodowa, wojenna, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Księgarnia Zdanowicz
Małżonek mój porównał perypetie szeregowego Leńczyka z przygodami Wojaka Szwejka, a bawił się podczas czytania, równie dobrze, jak ze Szwejkiem. Świadczyć mógł o tym niekontrolowany śmiech, jaki pojawiał się raz po raz, w trackie jego lektury. Jako że mi czytanie szło bardziej opornie (głównie za sprawą wydania i maleńkiego druku, który męczył mnie nieziemsko), musiałam potem referować mężowi, jaki rozdział przeczytałam i co o nim myślę. Przy niektórych momentach śmialiśmy się razem, inne fragmenty były faworytami męża, inne zaś - bardziej mi przypadły do gustu. Jeden motyw jest jednak naszym wspólnym numerem jeden - a kto czytał, ten pewnie się domyśla - rover rozwalił system! Ale o tym może za chwilę...
"Misjonarze z Dywanowa" to historia pełna czarnego, trochę nieokrzesanego humoru, nieco rubaszna i nieszczędząca wulgaryzmów. Przez to nazwałam ją "męską", bowiem taki typ literatury nie jest chyba ulubionym kobiecym wyborem. W każdym razie, mnie nie przeszkadzał męski świat, wręcz przeciwnie, zainteresował i to bardzo. Nie miałam w prawdzie nigdy do czynienia z wojskiem, w jakiejkolwiek postaci, ale tak właśnie je sobie wyobrażałam. Oczywiście trochę z przymrużeniem oka, wiedząc że obraz sytuacji został nieco przerysowany.
Historia "Misjonarzy..." to zapis perypetii jednego z szeregowych żołnierzy Wojska Polskiego, Piotra Leńczyka, który (w sumie przez przypadek) udaje się wraz ze swoją kompanią na misję do Iraku. To przypadek w takiej sytuacji jest możliwy? Zapytacie. No więc jeśli w grę wchodzą koneksje na wysokim szczeblu, to jak najbardziej. Leńczyk, zupełnie "zielony" trafia w sam środek misji, nie do końca wiedząc, co, i w jakim celu robi. Jako że bohater jest prostym, bezkompromisowym chłopakiem, często zupełnie nieświadomie, pakuje się w kłopoty, bądź staje się przyczyną konfliktów w bazie. Oczywiście w ogóle mu to nie przeszkadza, bo dla Leńczyka nie ma sprawy nie do wyjaśnienia i przeszkody nie do pokonania.
Beztroskie podejście do życia, nieświadomość pewnych spraw i zupełne podejście na luzie szeregowego, drażni niejednego dowódcę, ale staje się też przyczyną kłopotów, w które wpada cała kompania. Ot takie Leńczykowe, zupełnie przypadkowe "rozpętanie wojny światowej". A kiedy w grę wchodzi jedzenie, szeregowy zupełnie traci rozum, podążając tylko za zapachem lokalnych i nie tylko, specjałów.
Każdy z trzynastu rozdziałów opisuje inne perypetie Leńczyka. Jedne są bardziej, inne nieco mniej zabawne, ale oczywiście wszystkie stanowią obraz pobytu bohatera na misji. Stanowią też dopiero pierwszy tom jego przygód. Autor bowiem wydal już dwa kolejne tomy (w nowej, pięknej szacie graficznej), w których to szeregowy, o ile to możliwe, rozkręci się pewnie jeszcze bardziej.
Nie będę opisywała poszczególnych, zabawnych sytuacji, jakie przytrafiły się bohaterowi "Misjonarzy...", bo nie chciałabym odbierać Wam przyjemności płynącej z lektury. Poza tym, lepiej samemu wczuć się w klimat historii i szukać w niej smaczków i nawiązań do innych tytułów czy postaci. Osobiście, moim ulubionym fragmentem w książce jest historia z wyżej przytoczonym roverem, przesłuchanie szeregowego, scenki w szpitalu czy motyw z obstrzelaniem bazy i Lenczykiem w ... no właśnie...
Na pewno atutem książki jest język - prosty, potoczny, czasem wulgarny (nie brzmiący jednak tak nieprzyjemnie, jak osiedlowa mowa), ale przez to jest bardzo prawdziwy. A kiedy do tego dochodzi zabawna gra słowem, wojskowe specyficzne powiedzonka i żarty sytuacyjne, tworzy się ciekawy obraz żołnierskiej społeczności, która oczywiście jest ukazana trochę w krzywym zwierciadle, ale przez to staje się czytelnikom bliższa i bardziej "ludzka".
Jak widać, "Misjonarze z Dywanowa" mogą podobać się nie tylko czytelnikom, ale także czytelniczkom, ale nie od dziś wiadomo, że "za mundurem, panny sznurem", prawda?
posted by Sardegna on 6, literatura polska, mg, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska
Gabriela nie czuje potrzeby zmierzenia się z przeszłością, ale zbieranie materiałów do nowej książki, której głównym bohaterem jest jej ojciec - opozycjonista w latach 80tych, niejako ją do tego zmusza. Wspomnienia dzieciństwa spędzonego na wsi, z dawno zapomnianą opiekunką, młodość przeżyta wraz z ojcem, wiecznie pracującym naukowcem, i postać matki - dziwnej, zupełnie obcej kobiety, która porzuciła córkę i wyjechała za granicę, wracają do Gaby, jak bumerang. I trudne to będzie doświadczenie, bo niektóre ze wspomnień są wyjątkowo bolesne, a inne wzbudzają w kobiecie poczucie winy i wstyd.
Do powrotu do przeszłości przyczynia się także niespodziewany telefon z Francji, od osoby, od której Gaba nigdy nie spodziewałaby się kontaktu, a także nieoczekiwany spadek w postaci dóbr ziemskich, z którymi kobieta nie chce mieć nic wspólnego.
W uporządkowane życie Gabrieli wkraczają osoby, które ta pragnie tylko wymazać z pamięci. Jednak, czy postawa, jaką przyjmie bohaterka zapewni jej spokój ducha? Wycieczka w przeszłość będzie najtrudniejszym z jej doświadczeń, ale też najbardziej oczyszczającym i skrycie wyczekiwanym. Bo niezałatwione sprawy zawsze wracają, ale na szczęście, na naprawienie błędów też nigdy nie jest za późno.
"Upalne lato Gabrieli" zamyka sagę rodzinną trzech pokoleń kobiet. Wyjaśnia wszystkie niedomówienia i odkrywa sekrety poprzednich tomów. Powieść napisana jest równie pięknym językiem, co poprzednie i podobnie, jak tamte, nasycona jest emocjami. Odcina się jednak na ich tle dojrzałością bohaterki, co stanowi wspaniałe zakończenie cyklu i podsumowanie tej niełatwej historii.
Każda z kobiet "Upalnego lata..." jest wyjątkową postacią. Historia każdej z nich jest ważna i warta opowiedzenia. Historię każdej trzeba poznać z jej własnego punktu widzenia. Nie można inaczej...
Tak jak napisałam na początku, nie potrafię pisać o genialnych książkach. Moje słowa brzmią banalnie, a nie tak chciałabym, żebyście odebrali tę opowieść. Z historią bohaterek jest tak, jak w życiu: niewiele wiemy o dojrzewaniu naszych rodziców czy dziadków, ich emocjach i przeżywanych w młodości dramatach. Opowieści te bagatelizujemy, bądź traktujemy z przymrużeniem oka, a przecież ich przeszłość jest równie ciekawa, co teraźniejszość. I równie ważna. Poza tym stanowi część naszej osobistej historii, więc należy ją dobrze poznać i szanować.
Do dziś nie mogę się nadziwić, jak z pomysłu na sagę rodzinną, Autorka przeszła do stworzenia tak genialnych książek. Bo istotą tej trylogii nie jest sama opowieść, tylko to, co dzieje się głowach bohaterek, a my odnajdujemy to pomiędzy wierszami.
Strasznie mi przykro, że to już koniec, ale z drugiej strony, wiem, że nie możne być inaczej. Opowieść o Mariannie, Kalinie i Gabrieli, dobiegła końca, a ja rozmyślam teraz nad moją własną historią, w której główną rolę grają: moja Prababcia M. Babcia A. Mama G. moja Córka A. i ja ...
posted by Sardegna on 4, e-book, horror, literatura polska, opowiadania, WRCW, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: WRCW
posted by Sardegna on stos 2015
"Arena szczurów" Marka Krajewskiego
"Zbrodnia w szkarłacie" Katarzyny Kwiatkowskiej - obie od Znaku
"Śnieżka musi umrzeć" Nele Neuhaus - od Media Rodziny
"Klątwa Tudorów" Philippy Gregory - od Publicatu
i kolejna szalona niespodzianka od Otwartego - drugi tom "Królów przeklętych"
A do Królów dołączone:
Na koniec jeszcze zestaw książeczek dla Siedmiolatki z serii "Czytam sobie" od Egmontu. Poziomy od 1-3, bowiem czyta już samodzielnie wszystkie z nich:
posted by Sardegna on 5, Czwarta Strona, kobieca, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska
"Przypadki pewnej desperatki" to sympatyczna powieść w sam raz na zły humor, która wraz z "Nie zmienił się tylko blond" tworzy świetny cykl kobiecej literatury od Czwartej Strony. Polecam - poprawa nastroju, gwarantowana!
posted by Sardegna on 5, literatura dla młodzieży, literatura polska, Powergraph, współczesna literatura polska
posted by Sardegna on 5, audiobook, Biblioteka Akustyczna, kryminał, literatura polska, współczesna literatura polska
audiobook: czas trwania 9 godzin i 12 minut
lektor: Marek Krajewski i Mariusz Czubaj
Osobiście, na koniec, mam jedno zastrzeżenie wobec samego audiobooka; wybór Autorów, jako lektorów powieści jest na pewno ciekawym zabiegiem, jednakże w tym przypadku nie jest to dobrym pomysłem. Powieść w wykonaniu Autorów wolę zdecydowanie czytać niż słuchać.
posted by Sardegna on 4, fantastyka, literatura angielska, powieść obyczajowa, Świat Książki, współczesna literatura zagraniczna
Wydawnictwo: Świat Książki
Najlepszym słowem określającym powieść będzie "przegadanie". Akcja spokojnie zawarłaby się w mniejszej ilości stron, bo to przeciąganie wydarzeń w nieskończoność (co w sumie powinno być głównym walorem książki), stało się naprawdę nużące. Bardzo dużo czasu zajęło mi przeczytanie pierwszych stu stron. W ogóle nie potrafiłam wciągnąć się w akcję, mimo że bohater w tym czasie zdążył już co nieco "przeżyć". Na szczęście zabrałam książkę ze sobą na urlop, a tam doczytałam ją już do końca.
Harry August umiera wiele razy i rodzi się z pamięcią wszystkich wydarzeń, jakie przeżył w poprzednich życiach. Trudne to doświadczenie, zwłaszcza dla małego chłopca, który początkowo nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. Z czasem jednak Harry nabywa doświadczenia w "ponownym przychodzeniu na świat" i pętla czasowa nie jest to już dla niego taką traumą, jak na początku żywota. W każdym kolejnym życiu chłopak pragnie nauczyć się jak najwięcej. Dobrze wykorzystuje dany mu czas, studiuje różne dziedziny nauki, gromadzi wiedzę i doświadczenie. Jako że przychodzi mu żyć w niełatwych czasach II Wojny Światowej, zdobywa także informacje o przebiegu walk i strategii na różnych frontach.
Żyjąc raz po raz, Harry dokonuje dziwnego odkrycia: okazuje się, że nie jest sam na świecie ze swoją przypadłością. Ludzi podobnych do niego, o identycznych umiejętnościach jest wiele i tworzą oni zgromadzenie nazywane Bractwem Kronosa. W stowarzyszeniu tym chłopak odnajduje wsparcie, ale spotkanie z tą grupą ludzi okaże się też największym niebezpieczeństwem, z jakim przyjdzie się Harry'emu zmierzyć.
Ktoś posiadający wiedzę o przyszłości zaingeruje w losy świata, a nasz bohater będzie musiał postarać się zlikwidować zagrożenie w zarodku. Misja będzie bardzo trudna, a kiedy dodatkową przeszkodą będą najemnicy, próbujący siłą wydobyć z Harry'ego informacje o przyszłości, może ona potrwać nawet kilka żyć...
"Piętnaście pierwszych żywotów Harry'ego Augusta" to mieszanka fantastyki i powieści obyczajowej, z rozwiniętym wątkiem filozoficznym. Zwłaszcza pierwsze rozdziały (te, których czytanie sprawiło mi niejaką trudność), pełne są rozważań bohatera nad własnym losem i nieuniknioną wędrówką w czasie. Dla mnie było to nieco nużące, wolałabym aby akcja rozwinęła się od razu, stąd moje określenie fabuły, jako "przegadanej". Natomiast rozdziały kolejne, związane już z zadaniem bohatera czyta się bardzo szybko, niemalże jak kryminał czy thriller. Opisy nie są wolne od trudnych czy brutalnych scen, a Harry musi zachować trzeźwość umysłu i czujność do samego końca, gdyż od tego zależą losy nie tylko Bractwa, ale i całego świata.
posted by Sardegna on 6, Aleksandria, audiobook, horror, klasyka obca, literatura angielska
Wydawnictwo: Aleksandria
audiobook: czas trwania 16 godzin i 29 minut
lektor: Zbigniew Wróbel
Wydarzenia toczące się wokół Ambrosia są w powieści najistotniejsze, ale nie mniej ważne są też inne postacie: Antonia, piękna i niewinna dziewczyna, która przybywa do stolicy wraz z matką, aby polepszyć swój żywot, przyjaciele Reymondo i Lorenzo, z których jeden zakochuje się w Antonii, a drugi w siostrze przyjaciela, ale także cała gama postaci drugoplanowych, które budują historie poboczne, dziejące się albo w retrospekcjach, albo tuż obok wydarzeń głównych. Wszystkie te historie są niesamowite, niektóre przez to, że są tak realne, inne, dlatego że przeplatane są mistycznymi wątkami, tajemniczymi obrzędami czy strasznymi, krwawymi opisami.
Ambrosio w swoim klasztorze staje się ideałem, wspaniałym wzorem do naśladowania, więc otoczony jest gromadą młodych mnichów, łaknących jego uwagi. Pewnego dnia jednak, uczciwość i pobożność duchownego staje pod znakiem zapytania, kiedy to w przebraniu młodego ucznia, w komnacie Ambrosia stawia się zakochana w nim na zabój, piękna Matylda. Mnich ulega pokusie pożądania i łamie swoje śluby czystości, ale za jednym jego grzechem podążają kolejne, coraz bardziej świadome, cięższe, śmiertelne...
posted by Sardegna on 3, Dobra Literatura, e-book, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Dobra Literatura
posted by Sardegna on 5, Egmont, literatura angielska, literatura dla dzieci, literatura polska, Skrzat, współczesna literatura polska, współczesna literatura zagraniczna, Zielona Sowa
"Pocahontas" Walt Disney/tekst polski Małgorzata FabianowskaZnacie którekolwiek z naszych dzisiejszych propozycji? Czytaliście dzieciakom? Już dzis zapraszam na kolejny post z lekturami dla najmłodszych. Następne bowiem tytuły już czekają na opisanie.
posted by Sardegna on 6, kobieca, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska, Znak
posted by Sardegna on 4, Drageus, fantastyka naukowa, literatura amerykańska, science-fiction, współczesna literatura zagraniczna, Z półki 2015
Lubię takie sytuacje i dlatego czytam bardzo różną literaturę, choć niektórym może się to nie podobać. Trudno...
"Nexus" to powieść antyutopijna, z bardzo rozwiniętym wątkiem nanotechnologii, której to akcja dzieje się w roku 2040. Ludzkość osiągnęła wyższy poziom nauki i korzysta z bardzo wielu genetycznych i technologicznych udoskonaleń. Jednym z nich, na razie zakazanym na szeroką skalę, jest narkotyk Nexus, który swoim działaniem wpływa na umysły innych, zażywających go osób. Użycie Nexusa gwarantuje wgląd do wspomnień drugiego człowieka, a także umożliwia sterowanie jego nastrojem czy emocjami. Środek ten jest bardzo popularny wśród pokolenia najmłodszych nanotechnologów, którzy korzystają z niego, aby "wzbogacić" imprezy, na których bywają.
Jednym z młodych, zdolnych jest Kaden Lane, który wraz z grupą przyjaciół naukowców, udoskonala Nexusa, aby ten mógł stać się w przyszłości elementem uzyskania przez ludzkość wyższego poziomu ewolucji. Niestety, o pracy Lane'a dowiadują się instytucje, które pragną wykorzystać wiedzę młodego naukowca w zupełnie innym celu. Jednym zależy na władzy, innym na przejęciu informacji o samym Nexusie i sprzedaniu jej dalej, w każdym razie, gra toczy się o olbrzymią stawkę.
I gdzie w tym wszystkim miejsce dla ideałów Kadena? Chłopak dostaje się w ręce antynarkotykowej, rządowej organizacji ERD, która szantażem zmusza go do współpracy. Ma on za zadanie nawiązać kontakt z geniuszami z Azji, którzy prawdopodobnie mają chrapkę na Nexusa, a do pomocy otrzymuje agentkę Sam Cataranes, dziewczynę równie inteligentną, co zabójczą. Jednak spotkanie z przedstawicielką chińskiej potęgi nanotechnologicznej Su Yong - Shu, zmienia Kade'a na tyle, że on sam zaczyna wątpić w to, kto ma dobre zamiary i stoi po jego stronie, a kto jest jego największym wrogiem.
Akcja powieści wartko krąży między USA a Tajlandią, od skomputeryzowanych biur do klasztoru mnichów buddyjskich. W książce znajdziemy zarówno opisy udoskonaleń technologicznych, ale także elementy filozofii czy sztuki medytacji.
Fragmentem powieści, który zrobił na mnie największe wrażenie, był opis tajlandzkiego targu, gdzie można było nielegalnie nabyć wirusy bądź narkotyki zmieniające praktycznie wszystko w genomie ludzkim (będące efektem stałym, bądź chwilowym). Od koloru skóry, poprzez kolor oczu, żywe tatuaże, zmianę budowy ciała, odsysanie bądź dodawanie tłuszczu, zmianę koloru i struktury włosów czy nabycie cech zmianę orientacji seksualnej. Targowisko bioerotyki i biokosmetyki - porażające!
Lektura "Nexusa" nie była dla mnie łatwa, przede wszystkim przez opis wszystkich technologicznych nowinek i ogrom naukowych sformułowań. Oczywiście po jakimś czasie zorientowałam się co jest czym, kto ma jakie zamiary (choć tutaj nie do końca to jest jasne), które przemyślenia i wspomnienia bohaterów są "własne", a które związane z zażyciem narkotyku. Nie ukrywam, przeczytanie powieści zajęło mi sporo czasu, bo nie potrafiłam przez dłuższy moment zagłębić się w ten świat fantastyki naukowej. Pewnie wynikało to z faktu, że nie jestem przyzwyczajona do takich książek, więc wszystko było dla mnie nowe i trudniejsze do ogarnięcia.
W każdym razie lektury nie żałuję, bo zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Poza tym, świat opisany w "Nexusie" wcale nie jest taki nierzeczywisty i odległy. Badania nad siłą ludzkiego umysłu, neurobiologią i nanotechnologią osiągnęły już naprawdę wysoki poziom, a co z nich wyniknie za jakiś czas, tego możemy się tylko domyślać.
posted by Sardegna on 5, audiobook, literatura polska, opowiadania, powieść obyczajowa, Świat Książki, współczesna literatura polska
audiobook: czas trwania 4 godzin i 43 minuty
lektor: Janusz L. Wiśniewski, Anna Cieślak, Paweł Deląg, Magdalena Różczka, Sonia Bohosiewicz, Karolina Nolbrzak, Małgorzata Kożuchowska
posted by Sardegna on 5, literatura dla dzieci, literatura polska, współczesna literatura polska, Znak
Wydawnictwo: Znak
Książka przeznaczona jest dla dzieci 6-10 letnich, ale tak jak napisałam, dorośli również bawią się przy niej doskonale (o ile nie lepiej), częściej dostrzegając satyrę i wyłapując co lepsze "smaczki", w wypowiedziach Pompona. Dzieci (zwłaszcza te młodsze) odbierają książkę bardziej dosłownie, ale i to nie zmienia faktu, że lektura sprawia im przyjemność.

























