- "Jedzie pociąg z daleka" od Naszej Księgarni - genialna w swej prostocie gra, bardzo pomysłowa, nie nudna, kończąca się na każdym razem inaczej.
- "Podejrzani" od Lucrum Games - faworyt naszych dzieci - śmieszna, imprezowa gra polegająca na wytypowaniu podejrzanego przestępcy na podstawie nietypowych pytań
- "Przewrotne motylki" od Lucrum Games - wymagają szybkiego działania i niezłej spostrzegawczości, choć wydają się banalną gierka dla dzieci, wcale takie nie są
- "Duszki w kąpieli" od Egmontu - emocjonująca gra rodzinna, polegająca na wytypowaniu przedmiotu i koloru, znajdującego się na karcie, bądź przewrotnie tego, którego jako jedynego tam nie ma
- "Ubongo" od Egmontu - logiczne układanie kostek na planszy - moje dzieci są w tym świetne
- "Polska. Luxtorpeda" od Egmontu - pięknie wydana gra rodzinna, polegająca na zapamiętywaniu obrazków. Dla nas chyba jednak trochę za prosta
- "Trexo" od Egmontu, czyli rozbudowana wersja gra w kółko i krzyżyk. Coś w sam raz dla rodziców!
- "Sherlock" od Granny - gra polegająca na wydedukowaniu, kto zabił (coś na kształt Cluedo), tylko w wersji uproszczonej. Świetnie kształtuje logiczne myślenie. Jeden z naszych faworytów
- "Ewolucja" od Egmontu - nieco nas pokonała, ale to ze względu na bardzo rozbudowane akcje, długi czas gry i ogólne zmęczenie towarzystwa.
posted by Sardegna on gry planszowe, imprezy kulturalne
posted by Sardegna on 6, Burda, literatura faktu, literatura polska, literatura wysokogórska, podróżnicza, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Burda
Opowieść Morawskich przeczytałam będąc tuż po lekturze "Gór na opak 2", bo jak to u mnie bywa, często sięgam po książki nie po kolei, a potem wracam bądź poszukuję kolejnych, pasujących chronologicznie do danej historii.
Jest też rozmowa z Joanną Wojciechowską, mamą Martyny, będąca najbardziej nietypową częścią książki. Może dlatego, że przeprowadzona z osobą, która aktualnie jest w zupełnie innej sytuacji, niż pozostali rozmówcy. Podobnie sprawa wygląda w przypadku wywiadu z panią Anną Wiktorowską, która przez ponad 30 lat była sekretarzem generalnym PZA i całe życie poświęciła praktycznie tej działalności, jednak sama nigdy się nie wspinała i nie miała potrzeby wychodzenia w góry.
W "Górach na opak 2" wszystko jest wyważone. Dzięki temu, że Olga Puncewicz nie jest postacią dominującą i nie przyjmuje postawy narzucającej oraz stara się tak rozmawiać ze swoimi gośćmi, żeby poznać nie tylko historię ich bliskich, ale także ich własną, czytelnicy mogą poznać "znanych" im poniekąd himalaistów, z zupełnie nowej perspektywy. W swych pytaniach i uzyskanych odpowiedziach, na przykładzie samej siebie pokazuje też, że istnieje życie po stracie ukochanej osoby, choć wygląda ono już wtedy zupełnie inaczej. Każda rozmowa jest inaczej przeprowadzona, a przez to szczególna. Każdy rozmówca potraktowany jest indywidualnie, a jego wypowiedź jest w danej chwili najważniejsza. Wydaje mi się też, że dzięki tej otwartej postawie i mądrym pytaniom, pani Olga wzbudziła w swych gościach tyle zaufania, że podzielili się z nią, a przy okazji tez z czytelnikami, tym, co mieli najcenniejsze. Wspomnieniami.
Na koniec dodam tylko, że książka jest pięknie wydana prze Wydawnictwo Burda, opatrzona wyjątkowymi zdjęciami często pochodzącymi z archiwum prywatnego poszczególnych gości. Uważam więc, że powinna to być pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego miłośnika literatury wysokogórskiej. A mnie zostało już teraz tylko dopełnić całości i sięgnąć po część pierwszą: "Gór na opak, czyli rozmowy o czekaniu", w której Olga rozmawia z zupełnie innymi osobami, o równie ważnych sprawach.
posted by Sardegna on 5, Edipresse, literatura amerykańska, thriller, współczesna literatura zagraniczna
Dla mnie osobiście książka ta była pierwszym spotkaniem z tym pisarzem, więc nie wiedziałam w sumie czego się spodziewać, ale w trakcie lektury mogłam w ciemno określić, że mam do czynienia z historią z gatunku "hollywoodzkich". Gdybym więc nie wiedziała o ekranizacji, mogłabym się założyć, że prędzej, czy później, fabuła zostanie wzięta na warsztat filmowy.
Jednak wraz z rozwojem wydarzeń, pojawia się coraz więcej spektakularnych, filmowych motywów, które powodują, że czytelnik nie traktuje już tej historii całkiem serio. Wszystko robi się bardziej widowiskowe i nieprawdopodobne i coraz mniej przypomina historię rozbitków i ich dramatycznej walki w obliczu zagrożenia.
posted by Sardegna on 6, literatura angielska, Prószyński i S-ka, thriller, współczesna literatura zagraniczna
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 333
"Na wodach północy" to powieść, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie, spytacie więc dlaczego dopiero pół roku po lekturze (przeczytałam ją w kwietniu) zdecydowałam się ją opisać, a nie zrobiłam tego od razu. Otóż zawsze tak mam, kiedy czytam genialną książkę, wtedy moje zapiski na jej temat wydają mi się być małostkowe, mało wartościowe i w żaden sposób nie opisujące tego, jak wyjątkowa jest dla mnie ta opowieść. Tak jest też w tym wypadku. Choć historia Patricka Sumnera jest przytłaczająca, śmierdząca, brudna, pełna ohydnych opisów i brutalnej rzeczywistości, w całej tej brzydocie ma coś, co przyciąga i nie pozwala się oderwać od lektury. Tutaj nie ma miejsca na ugładzanie, idealizowanie i wzniosłe postawy. Mroczny klimat, opisy pracy na wielorybniczym okręcie, walka z naturą, z zimnem, głodem, z własnymi demonami, a do tego z wynaturzonym psychopatą krążącym po statku, powoduje, że jest opowieść mocno uderzająca w psychikę, dlatego nie polecam jej czytelnikom o słabych nerwach, wrażliwych na brutalne opisy.
posted by Sardegna on Targi Książki
Mój pierwotny stos książek do zabrania wyglądał tak:
Wracając jednak do pisarzy i podpisów, na początek udałam się do przemiłej i uśmiechniętej pani Anny Kamińskiej, autorki niedawno przeczytanej przez mnie "Wandy. Opowieści o sile życia i śmierci". Udało nam się chwilę porozmawiać na temat himalaistki, gór oraz Jej pracy nad książką,:
Co jeszcze działo się w sobotę? Gościem honorowym TK była Francja, książek na stoiskach nie brakowało (choć ceny były dość zróżnicowane):
sporo było także gadżetów okołoksiążkowych:
Udało mi się także porozmawiać z panią Martą Zaborowską (mimo że nie miałam książki do podpisu), Martą Matyszczak (na dłuższą pogawędkę umówiłyśmy się na Śląskie Targi Książki do Katowic), przywitać z Martą Kisiel, nie dałam rady natomiast zamienić słówka z Magdą Witkiewicz, bo kolejka do jej stoiska powalała!
Ostatecznie w sobotę kupiłam sobie tylko JEDNĄ książkę: "I odpuść nam nasze..." Janusza L. Wiśniewskiego, w promocyjnej cenie na stoisku Od Deski Do Deski, na którą czaiłam się już długi czas:
posted by Sardegna on 5, kryminał, literatura angielska, Świat Książki, współczesna literatura zagraniczna
Wydawnictwo: Świat Książki
posted by Sardegna on 5, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska, YA, Znak
"Najlepszy powód, by żyć" to bardzo emocjonalna książka, uświadamiająca, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Pokazuje też, że najpiękniejsze w człowieku jest to, co ukryte, a akceptacja i bliskość drugiej osoby jest niemal tak ważna, jak zdrowie. To naprawdę wartościowa powieść w kategorii YA, którą mogę polecić z czystym sumieniem. Jak widać, Augusta Docher vel Beata Majewska jest autorką wszechstronną. Oprócz powieści obyczajowych ("Bilet do szczęścia", "Konkurs na żonę", "Zdążyć z miłością"), romansów ("Kryształowe serca"), pisze młodzieżówki (seria "Wędrowcy": Eperu", "Habbatum","Batawe" ), a nawet erotyki ("Anatomia uległości"). Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z innymi książkami jej autorstwa, ale na pewno kiedyś to zrobię.
posted by Sardegna on Targi Książki
"List z powstania" Anny Klejzerowicz
Wracając jeszcze na moment do naszych ŚBKowych wydarzeń:
- piątkowy panel dla młodzieży „Bookworms! O czytaniu książek w XXI wieku” okazał się naprawdę strzałem w dziesiątkę. Nasz kolega Patryk świetnie sprawdził się w roli prelegenta i nawiązał bardzo fajny kontakt z młodzieżą. Dzieciaki mogły włączyć się w dyskusję, co też chętnie zrobiły, wymieniając się doświadczeniami i zadając pytania. Na końcu aktywni uczestnicy dyskusji otrzymali książkowe upominki.
- sobotni event blogerów odbył się pod hasłem "Wojny blogów, czyli vlogi kontra blogi. Czy w 2017 lepiej pisać czy mówić o książkach?". Była to trochę przekorna nazwa, bo wiadomo, że nikt się nie kłócił, a dyskusja przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze. Panel okazał się bardzo inspirujący, a wymiana doświadczeń pomiędzy twórcami korzystającymi z różnych mediów, owocna. Wraz z portalem Granice.pl oraz przy wsparciu sponsorów (gryfnie, Publicat, Foksal, GoodRam, Twoje Pióro, MCK Bistro) przygotowaliśmy dla blogerów pakiety. Mamy nadzieję, że spotkały się z pozytywnym przyjęciem, bo pełne były fajnych gadżetów.
- niedzielny panel dyskusyjny z polskimi pisarkami również okazał się bardzo udany. Panie Marta Matyszczak, Augusta Docher, Marta Obuch, Sabina Waszut i Magdalena Majcher rozmawiały z naszą koleżanką Katarzyną Kurowską na temat kondycji literatury kobiecej w Polsce, oraz o tym, jak to jest być pisarką w naszym kraju.
























































