"Granice szaleństwa", "Bez litości" Douglas Preston, Lincoln Child


posted by Sardegna on , , , ,

No comments

 
Wydawnictwo: G+J
Liczba stron:  524
Moja ocena : 5/6
 
 
Kolejne dwa tomy przygód agenta Pendergasta, bohatera serii Prestona i Childa, za mną. Tak się wkręciłam w powieści ich autorstwa, że postanowiłam zebrać sobie całą kolekcję. Na ten moment, nie mam jeszcze wszystkich części, ale powoli je kompletuję ("Relikt", "Relikwiarz", "Gabinet osobliwości", "Martwa natura z krukami", "Siarka", "Taniec śmierci", "Księga umarłych", "Krąg ciemności", "Kult", "Granice szaleństwa", "Bez litości", "Dwa groby", "Biały ogień", "Błękitny labirynt", "Karmazynowy brzeg", "Obsydianowa komnata", "Miasto bezkresnej nocy")
 
Dwa powyższe tomy, 9 "Granice szaleństwa" i 10 "Bez litości", są ze sobą ściśle powiązane. Właściwie do pełnego zakończenia zawartych w nich wątków brakuje jeszcze tomu 11, czyli "Dwóch grobów", ale można przyjąć, że lektura dwóch książek pod rząd przyniosła mi satysfakcję i pozwoliła od razu i bez przestojów zagłębić się w prowadzoną przez agenta sprawę.
 
Akcja "Granicy szaleństwa" kręci się wokół śmierci żony głównego bohatera, okazuje się bowiem, że Pendergast był szczęśliwym małżonkiem Helen, lekarki pracującej w organizacji Lekarze bez Granic. Dwanaście lat temu, agent wraz żoną przebywał w Zambii, gdzie brali udział w myśliwskim safari. To właśnie podczas tego wydarzenia doszło do nieszczęśliwego wypadku, w rezultacie którego Helen została zabita przez olbrzymiego lwa ludojada. Atak zwierzęcia odbył się praktycznie na oczach Pendergasta, bowiem ani on, ani Helen, która była doskonałym strzelcem, ani żaden z obecnych na miejscu łowców nie potrafił zastrzelić dzikiego kota na czas. 
 
Choć od śmierci ukochanej żony minęło dwanaście lat, agent nie może pogodzić się z jej utratą, dlatego, kiedy podczas odwiedzin w swej rodzinnej posiadłości w Luizjanie, przypadkowo odkrywa, że broń z której Helen próbowała zastrzelić lwa została przez kogoś celowo uszkodzona, dochodzi do wniosku, że jej śmierć nie była wypadkiem, tylko zaplanowanym morderstwem. Wstępują w niego nowe siły, a za cel obiera sobie odnalezienie sprawcy.  
 
W akcję poszukiwawczą angażuje swojego przyjaciela porucznika Vincenta D'Agostę, namawiając go do działania poza prawem, o sprawie informuje także Judsona Esterhazy'ego czyli brata Helen, człowieka równie inteligentnego, wykształconego i charyzmatycznego, jak on sam. 
 
Mężczyźni podążaj tropem, najpierw tym afrykańskim, czyli próbują odkryć, co faktycznie stało się przed dwunastu laty i czy ktoś naprawdę zaplanował śmierć Helen, a później grzebią w przeszłości kobiety, aby dowiedzieć się, czy mogła mieć przed mężem jakieś tajemnice. To, co odkrywają, boleśnie im uświadamia, że atak lwa to tylko wierzchołek góry lodowej... 
 
Helen prowadziła bowiem podwójne życie, o którym jej mąż nie miał pojęcia. Nie dość, że współpracowała z tajemniczym zespołem lekarzy, to jeszcze obsesyjnie interesowała się sztuką, a dokładnie XIX wiecznym malarzem Johnem J. Audubonem, poszukując bezskutecznie od lat jego zaginionego obrazu. Do tego interesowała się rzadkim gatunkiem wymarłej papugi, łącznie z tym, że posunęła się do kradzieży wypchanego ptaka z muzeum etnograficznego. Każdy kolejny dzień przynosi nowe informacje o Helen i sprawia, że Pendergast nie wie właściwie, kim była jego żona i czym się zajmowała.
 
Jakby tego było mało, każdy kto w jakiś sposób mógłby pomóc agentowi przybliżyć działalność Helen ginie. Również życie Pendergasta i D'Agosty zaczyna być w niebezpieczeństwie. Dlaczego przeszłość kobiety jest tak pilnie strzeżona i nie może wyjść na światło dzienne?
 
"Granice szaleństwa" naprawdę są szalone! Wyjaśnienie tego, co stało się z Helen przed dwunastu laty i tego, co robiła, że stała się celem ataku zorganizowanej grupy ludzi, będzie tak bardzo pokręcone, jak tylko fabuła książek Prestona i Childa może być. Zakończenie nie przyniosło mi jednak wszystkich odpowiedzi, stąd też od razu przeszłam do lektury tomu kolejnego, czyli "Bez litości".

Wydawnictwo: G+J
Liczba stron:  444
Moja ocena : 5/6
 
W tej części agent dalej kontynuuje poszukiwania prawdy o swej żonie, wie już czym się zajmowała i czego szukała, wie też, że w sprawę jej zniknięcia był zamieszany jej brat. Stąd też sporo miejsca w tej książce poświęcono poczynaniom Judsona i jego powiązaniu z tajną organizacją zwaną Przymierzem. Choć czytelnik nie dowie się od razu, czym jest Przymierze i jakie ma plany wobec agenta, to odkryje, że swoje korzenie ma ono w Niemczech i łączy się w jakiś sposób z nazistami, tajnymi dokumentami z czasów wojny i ... rodziną Esterhazy.

W tym tomie pojawia się także Constance Green, czyli podopieczna Pendergasta znana z "Kręgu ciemności", która również znalazła się w tarapatach, została bowiem oskarżona o wyrzucenie za burtę statku, na którym przybyła z Azji, swojego kilkumiesięcznego dziecka. Kobieta nie chce wyjawić szczegółów swego czynu, w czym utwierdza ją jeszcze Pendergast (mam wrażenie, że ma to związek z poprzednimi tomami serii, których jeszcze nie czytałam). Przy okazji dowiadujemy się ciekawych faktów o jej pochodzeniu, co pewnie też ma swoje wytłumaczenie w poprzednich częściach, a dla mnie okazało się nowością.
 
W poszukiwaniu informacji na temat Przymierza angażuje się też Corrie Swanson, młoda agentka, która już prawdopodobnie w poprzednich tomach pomogła Pendergastowi w niejednej akcji. W każdym razie, teraz działa bez zgody swojego przełożonego, przy okazji wpadając w niezłe tarapaty.
 
Trudno pisać o fabule "Bez litości" bez spojlerów bo to ścisła kontynuacja poszukiwań prawdy o Helen Estherazy Pedergast, dlatego o ile inne tomy serii można czytać w miarę niezależnie, to ten tom trzeba koniecznie połączyć z poprzednim i następnym. 

Bardzo przyjemnie spędziłam czas galopując pomiędzy wątkami, które serwuje nam szalony duet pisarski Prestona i Childa. Teraz muszę tylko znaleźć brakujące "Dwa groby", żeby pewne historie w życiu Pendergasta pozamykać i móc przejść do kolejnych jego przygód.
 
Sardegna

Leave a Reply