Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targi Książki. Pokaż wszystkie posty

8 lat blogowania - 19 Targi Ksiażki


posted by Sardegna on

15 comments

To będzie bardzo krótka relacja targowa, bo co nowego można napisać po 8 latach blogowania i 18 odwiedzinach Targów Książki w  przeróżnych miastach. Wydaje się, że po takim czasie nic nie będzie w stanie mnie poruszyć. A jednak! Za każdym razem wyjazd na TK staje się dla mnie swoistym świętem, dniem, w którym mogę pobyć w gronie zakręconych na punkcie książek i wszystkiego, co z nimi związane, ludzi podobnych do mnie. 

Na Targach w Warszawie byłam już po raz czwarty, stąd też sama ich organizacja nie zaskoczyła mnie w żaden sposób. Bardzo chwali się to, iż na tym wydarzeniu jest przewiewnie, przestronnie, można odpocząć na trybunach, widać też, że organizatorzy wyciągają wnioski z wpadek z poprzednich lat. W tym roku naprawdę zauważalne było to, iż zaplanowane spotkania z poczytnymi autorami odbywały się w miejscu nieblokującym przejście. W czasie całego dnia odczułam tylko jeden moment ścisku, co w porównaniu z poprzednimi latami jest bardzo na plus. Wydaje mi się także, że stoiska największych wydawców były nieco większe, co dawało przestrzeń i przy oglądaniu oferty, jak i oczekiwaniu na ulubionych pisarzy.

Niektóre stoiska zaskakiwały ciekawymi dekoracjami, zachęcały, żeby zajrzeć do nich na dłużej. Plusem tegorocznych targów były też ceny - naprawdę bardzo przystępne. Poza tym, widziałam sporo promocji na gry planszowe, a także książki dla dzieci, z czego skwapliwie skorzystałam. Takie rzeczy się ceni!

Jeśli chodzi o targowe atrakcje, w tym roku wybrałam się do stolicy zupełnie nieprzygotowana. Bez programu i konkretnego planu, z jedną książką do podpisu, postawiłam na absolutną spontaniczność.  I powiem Wam, że takie nastawienie sprawiło, iż było super! Bez stresu, pośpiechu, przechadzaliśmy się spokojnie z Patrykiem, zaprzyjaźnionym ŚBKiem po płycie stadionu, zachodząc do stosik, które aktualnie nas zainteresowały. Tradycyjnie, udało się porozmawiać z zaprzyjaźnionymi wydawcami, a także pogawędzić chwilę ze znajomymi blogerami. Zdobyłam trzy autografy, porozmawiałam chwilkę z ulubionymi Autorami (paniami Magdą Witkiewicz, Małgorzatą Strękowską - Zaręba, Dorotą Suwalską, Zuzanną Orlińską, Joanną Jagiełło, panem Arturem Urbanowiczem), wypiłam pyszną kawę na stoisku Storytel, pobawiłam się w Grę Miejską, zorganizowaną przez Natalię i Magdę, czego wynikiem były dwie znalezione książki, parę książek otrzymałam, coś też kupiłam sobie i dzieciom. Ogólnie spędziłam bardzo miłą, targową sobotę. 



Kolejny też raz doszłam do wniosku, że jestem już "wiekowym" blogerem, i nie dla mnie kamery, vlogi, ani relacje na żywo. Wolę przeżyć coś tu i teraz, a później ewentualnie o tym napisać i działać w danym momencie. Ale dobrze mi z tym. Jestem tradycjonalistką, która kocha to, co robi, i tego się trzymam!


  Sardegna

Targowy czwartek w Krakowie


posted by Sardegna on

6 comments

Do teraz, sama nie mogę wyjść ze zdumienia, że świadomie, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, odpuściłam targowy weekend w Krakowie. Zrezygnowałam z zatłoczonej, ale jednak najbardziej charakterystycznej i energetycznej soboty, na rzecz spokojnego czwartku. Nie wiem, czy to już starość, czy może po prostu zmęczenie po Śląskich Targach Książki, ale kiedy okazało się, że mogę pojechać na Międzynarodowe Targi Książki do Krakowa w czwartek zamiast soboty, nie wahałam się ani chwili. I choć pierwszy dzień targów również był dość tłoczny, głównie za sprawą zorganizowanych grup szkolnych, które przyjechały na TK w znacznie większej ilości, niż w zeszłym roku, to i tak w porównaniu z pozostałymi dniami targowymi było przestronnie i komfortowo.

Targowy dzień spędziłam przechadzając się spokojnie pomiędzy stoiskami i przeglądając niespiesznie ofertę. Kupiłam w prawdzie tylko jedną książkę (ale za to jaką świetną!), i choć promocji w czwartek było całkiem sporo, to śmiem twierdzić, że Katowice miały jednak lepszą ofertę cenową na niektóre tytuły. 

Udało mi się porozmawiać z kilkoma wydawcami, z którymi, jak do tej pory kontaktowałam się tylko mailowo, spotkałam też dwie znajome blogerskie twarze i udało nam się chwilę porozmawiać (z tego miejsca pozdrawiam Anię Recenzentkę i Janka z Tramwaju). Najciekawszym momentem dnia okazało się spotkanie z Anniką Lindgren, wnuczką Astrid, zorganizowane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia, poprowadzone rewelacyjnie przez panią Barbarę Gawryluk, pisarkę książek dla dzieci. Pani Annika opowiadała o swojej słynnej babci, wspominała dzieciństwo, podzieliła się także zdjęciami z archiwum rodzinnego. Spotkanie zgromadziło całą masę widzów i tych młodszych i tych nieco starszych, co świadczyć może chyba tylko o tym, że magia Astrid Lindgren nadal działa.


Bardzo fajną niespodziankę dla nauczycieli bibliotekarzy przygotowało także Wydawnictwo Poznańskie, które nie dość, że ugościło kawą i ciasteczkami to jeszcze wręczało pakiety promocyjne. W moim znalazł się kryminał Joanny Opiat - Bojarskiej "Gra pozorów", którego akurat nie miałam w swoich zbiorach, stąd też bardzo się ucieszyłam. Do tego słodycze i herbata. Super sprawa. 


Powyższe zdjęcie poświadcza, że czwartek spędziłam na luzie i naprawdę nie szalałam. Jednak po Katowicach, kiedy przytargałam do domu dużo za dużo książek, Kraków naprawdę musiałam potraktować spokojniej.

Sardegna

Śląskie Targi Książki w wielkim skrócie


posted by Sardegna on

2 comments

Miniony weekend był bardzo pracowity. W dniach 12 - 14 października w katowickim MCKu tuż obok Spodka, odbywały się Śląskie Targi Książki, wydarzenie zawsze dla mnie ważne, w które staram się angażować na maksa, czy to prywatnie, czy to z ramienia naszego Stowarzyszenia ŚBKów. W tym roku pracy było co nie miara, czas targowy spędziłam więc głównie na intensywnym dyżurowaniu na stoisku Śląskich Blogerów Książkowych, gdzie odbywała się wielka wymiana książkowa, a także na pilnowaniu miliona drobnych spraw, które były niezbędne, aby udały się wszystkie wydarzenia zaplanowane przez nasze Stowarzyszenie. Mniej czasu poświęciłam w tym roku na spotkania z Autorami, czy zdobywanie podpisów. Całkiem sporo mam ich już w swojej kolekcji, nie było to więc dla mnie priorytetem. Wybrałam się więc tylko na trzy spotkania na stoiskach: ze Stefanem Dardą, Leszkiem K. Talko oraz Mariuszem Czubajem. Zupełnie prywatnie udało mi się zdobyć podpisy Ewy Bauer oraz Roberta Małeckiego.



Jeśli chodzi o wydarzenia przygotowane przez ŚBKów, wszystkie wypadły według planu. W piątek odbyło się spotkanie dla młodzieży, poruszające kwestię ekranizacji i adaptacji książkowych, prowadzone przez naszego kolegę Patryka, które zgromadziło tak wielką publiczność, że organizatorzy w jego trakcie musieli dostawiać krzesła widzom. Sobota obfitowała w atrakcje dla blogerów, czyli przygotowaną przez nas debatę "Zarabiać, czy nie zarabiać na blogu", wzbudzającą w widzach wielkie emocje, a w całości można obejrzeć ją TUTAJ. Na event ten przygotowaliśmy wraz z portalem Granice.pl oraz całą gamą sponsorów (Granice.pl, Tak Czytam, Gryfnie, Zysk i S-ka, Wydawnictwo Poznańskie, Vesper, Rebis, Publicat S.A., Goplana, Solidarność, Śliwka Nałęczowska, Ideus, Nad wyraz) pakiety pełne niespodzianek, więc żaden bloger nie wyszedł od nas z pustymi rękoma. W niedzielę odbył się panel dyskusyjny "Blogerze, pogadaj z wydawcą", na który nasze zaproszenie przyjęli przedstawiciele wydawnictw Kinga Maszota z SQN oraz Karol Górski z Wydawnictwa Poznańskiego. Zapis z tego spotkania również można obejrzeć, klikając w TEN link.

Nasza wymiana książkowa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, czego dowodem jest poniższa infografika przedstawiająca zestawienie ilości książek, które znalazły na targach nowy dom.

 


To był bardzo dobry, choć mocno pracowity weekend, a jego skutki odczuwam jeszcze do dziś. Zwłaszcza mam na myśli tutaj zmęczenie psychiczne, które nieodzowne jest w sytuacji przygotowania tak dużego przedsięwzięcia i ogromu spraw, których trzeba dopilnować. Stąd też wpis ten jest naprawdę skrótową relacją z trzech dni targowych, bo w weekend ten działo się oczywiście znacznie więcej. Nie da się ukryć, że takie książkowe imprezy ładują mnie bardzo pozytywną energią i wielką mobilizacją do blogowania i nie inaczej było i tym razem. Nie zrażam się zmęczeniem i bardzo się cieszę, że nasza praca, jaką wkładamy w działalność ŚBKów przynosi tak pozytywne efekty i miły odbiór wśród osób odwiedzających targi.

W ciągu trzech dni targowych sama również dokonałam kilku wymian, zwłaszcza książek dla dzieci i młodzieży, bowiem moja Córka wygrzebała z regału bardzo wiele tytułów, z których wyrosła. Poniżej możecie więc zobaczyć, jakie zdobycze przyniosłam z targowej wymiany:



"Laboratorium" D.Preston, L.Child
"Behawiorysta" Remigiusz Mróz
"Magiczny wieczór" Agnieszka Krawczyk
"Before. Chroń mnie przed tym, czego pragnę" Anna Todd
"Dom węży" Mateusz Lemberg
"Zdążyć z miłością" Beata Majewska
"W nadziei na lepsze jutro" Ewa Bauer
"Smak gór" Ryszard Pawłowski

Jeśli chodzi o zakupy własne, w promocyjnej cenie 10 zł kupiłam sobie brakującą do kolekcji powieść Harlana Cobena "Już mnie nie oszukasz" oraz zbiór opowiadań "Zabójczy pocisk", na który czaiłam się już na WTK, ale ostatecznie nie udało im się przywieźć go z Warszawy.
  

Z ŚTK wróciłam obładowana książkami i świadomością dobrze wykonanej roboty, czyli tak, jak lubię! Byliście w ubiegły weekend w Katowicach? A może wymieniliście coś na naszym stoisku? Podzielcie się wrażeniami!

  Sardegna

Śląskie Targi Książki już w ten weekend!


posted by Sardegna on

2 comments

Czy wiecie, co będzie się działo w nadchodzący weekend? Tak, tak, dobrze kojarzycie, nadszedł w końcu czas Śląskich Targów Książki w Katowicach. Kolejny już raz na terenie MCKu, w sąsiedztwie Spodka odbędzie się to wielkie książkowe święto wszystkich miłośników literatury. I choć w tym roku październik jest miesiącem, w którym poza ŚTK odbywać się będą jeszcze targi w Krakowie, to mam nadzieję, że i nasze miasto przyciągnie wiele osób zakochanych w książkach, które będą mogły na żywo poznać swoich ulubionych autorów. Śląscy Blogerzy Książkowi, jak co roku pojawią się na targach, jako wystawcy. Na najbliższy weekend zaplanowaliśmy trzydniową wymianę książkową, event dla blogerów, oraz panel dyskusyjny z wydawcami. Szczegółowy plan działań ŚBKów znajdziecie poniżej:
Wymiana książkowa - tradycyjnie przez wszystkie dni targowe odbywać się będzie nasza wymiana. W skrócie - książka za książkę, byle mieściła się w odpowiednim roczniku 2005 - 2018. Szczegółowy regulamin znajdziecie klikając w link wydarzenia.

Z papieru na ekran - o ekranizacjach i adaptacjach słów parę..., czyli spotkanie skierowane dla młodzieży ze szkół podstawowych, które prowadzi nasz kolega Patryk Obarski. Spotkanie dotyczyć będzie adaptacji i ekranizacji filmowych. Czy w XXI wieku warto jeszcze czytać książki, czy może lepiej zobaczyć ekranizację na Netflixie? Jak wygląda proces przekładu z kartek na ekran? Czy można stworzyć w 100% wierną powieści ekranizację? [opis pochodzi z wydarzenia na FB]
Być czy mieć? Czy na blogu można się wzbogacić? Debata, która poruszać ma tematy ważne dla książkowych twórców internetowych. Śląscy Blogerzy Książkowi i Granice.pl przygotowali niespodzianki dla wszystkich zarejestrowanych blogerów.
"Pogadaj z wydawcą!"- Śląscy Blogerzy Książkowi zapraszają na spotkanie z pracownikami wydawnictw książkowych. Blogerze: jesteś początkujący i chcesz się dowiedzieć, jak nawiązać współpracę recenzencką z wydawcą? Zastanawiasz się, kto powinien napisać pierwszy: ty czy wydawnictwo? A może masz już pewne doświadczenie w tym temacie i chętnie posłuchasz, jakie są cienie i blaski takiej współpracy? Dowiesz się, co na ten temat myślą pracownicy działów PR-u? Trzy osoby z trzech różnych znanych wydawnictw opowiedzą o swoich doświadczeniach w tym temacie: m.in. czego oczekują od blogera w ramach współpracy i jak ją w ogóle nawiązać oraz czego bloger powinien unikać, pisząc do wydawcy. Blogerze, masz jakieś pytanie do wydawcy, związane z tym tematem? Nasi goście postarają się na nie odpowiedzieć [opis pochodzi ze strony wydarzenia].

 ***

Oczywiście oprócz naszych wydarzeń, program targów oferuje wiele innych atrakcji. Po szczegóły zapraszam na stronę wydarzenia TUTAJ .
Jeśli natomiast chodzi o moje plany na sobotę i niedzielę, spotkacie mnie przede wszystkim na stoisku z wymianą, gdzie będę dyżurować oraz na poniższych spotkaniach:

Sobota:
12.00–13.00 spotkanie z Sylwią Winnik MUZA SA, stoisko 63
14.00–15.00 Leszek Talko podpisuje zbiór felietonów Wydawnictwo SONIA DRAGA, stoisko 67
16.00–17.00 Mariusz Czubaj podpisuje swoje kryminały Grupa Wydawnicza Foksal, stoisko 22

Niedziela:
11.00–12.00 Spotkanie autorskie ze Stefanem Dardą VIDEOGRAF, stoisko 33
11.00–12.00 Spotkanie i dyżur autografowy - Robert Małecki Śląski Klub Fantastyki, stoisko 101
14.00–15.00 Sabina Waszut podpisuje swoje książki MUZA SA, stoisko 63


W związku z powyższą listą Autorów, do których chciałabym zajrzeć, przygotowałam książki do podpisu:


"Dobra - Noc" Sabina Waszut
"Skaza" Robert Małecki
"Dziecko dla odważnych" Leszek K. Talko
"Talki w wielkim mieście" Monika Piątkowska, Leszek K. Talko
"Dziewczynka z zapalniczką" Mariusz Czubaj
"Dom na Wyrębach" Stefan Darda
"Kurhanek Maryli" Ewa Bauer

Książki Sylwii Winnik nie mam, ale może uda mi się ją zakupić jeszcze przed TK.

Kto planuje być w Katowicach?  Zachęcam do podejścia do stosika ŚBKów, na pewno znajdzie się chwila na zapoznanie się i rozmowę.

Sardegna

Jak zwykle z opóźnieniem, czyli o majowej, targowej sobocie w Warszawie


posted by Sardegna on

2 comments

Jeśli dobrze liczę, to były moje 15 targi książki, w których uczestniczyłam, w ciągu 8 lat prowadzenia bloga. I wiecie co? Za każdym razem wracam z TK z innymi wrażeniami, pomysłami i planami na przyszłość. Co zatem przyniosły mi tegoroczne? Spokój. To może zabrzmieć dziwne, ale na sobotniej, książkowej imprezie, a właściwie tuż po niej, uświadomiłam sobie kilka spraw. Przede wszystkim, że warto dalej robić swoje. Usłyszałam kilka bardzo miłych słów pod swoim adresem i adresem bloga, a takie słowa naprawdę są dla mnie wsparciem i motywacją. Po drugie, kolejny raz potwierdziło się to, że nie trzeba ślepo gonić za blogową modą. Niby to nic odkrywczego, ale jednak warto czasami sobie ten fakt przypomnieć. Tegoroczne TK dały mi zatem wyjątkową motywację do działania i poczucie, że jestem na właściwym miejscu we właściwym czasie.


Takim krótkim wpisem podzieliłam się z czytelnikami Książek Sardegny na moim FB tuż po powrocie z targów, bo dokładnie takie słowa przyszły mi na myśl, kiedy wróciłam do domu, a w niedzielę rano wypiłam poranną kawę i przejrzałam targowe zdjęcia. Każde kolejne TK przynoszą mi coś nowego: te zeszłoroczne w Warszawie przyniosły refleksję i trochę smutku, tegoroczne - poczucie, że wszystko jest ok. Ależ to wspaniałe uczucie!


Wracając jednak do samych targów, jechałam do Warszawy bez większych oczekiwań. Planowałam jedynie pójść po autograf do trzech Autorów (Marty Kisiel, Joanny Szarańskiej i Wojtka Miłoszewskiego), pokręcić się na luzie po Stadionie Narodowym, porozmawiać z ze znajomymi blogerami, jeśli uda mi się takowych wypatrzeć w tłumie, przywitać z wydawcami i ulubionymi pisarzami, może kupić coś fajnego w dobrej cenie. I w sumie wszystko to udało mi się zrealizować, nawet z nawiązką. 


Jako jedna z pierwszych, tuż po 10.00, ustawiłam się po podpis w "Dożywociu" do Marty Kisiel, kiedy jeszcze nie była ona oblegana przez tłum fanów. Z "Inwazją" zawitałam do Wojtka Miłoszewskiego, który okazał się bardzo miłym człowiekiem i świetnym rozmówcą. Usłyszałam bardzo wiele miłych słów od pani Marty Guzowskiej i zdobyłam podpis w "Chciwości". Pod koniec targów z "Kłopoty mnie kochają" w dłoni, udało mi się w końcu spotkać oko w oko z Joanną Szarańską, która na żywo jest równie sympatyczną i ciepłą osobą tak, jak w internetach.


A co w międzyczasie? Udało mi się porozmawiać z Martą Matyszczak, zanim usiadła do podpisywania "Zło, czai się na szczycie", czyli swojej nowej powieści, uściskać z Wiolettą Piasecką, przemiłą, energetyczną, przesympatyczną autorką książek dla dzieci, o której jeszcze nie raz usłyszycie na moim blogu, a także w przelocie przywitać z Sylwią Winnik i pogratulować jej wspaniałej książki. Oprócz tego, na stosiku Znaku uściskałam się z Kasią Zyskowską, która na podpisywała swą najnowszą powieść "Historię złych uczynków", w tłumie wypatrzyłam też Magdalenę Kordel i udało mi się zamienić z nią kilka zdań. 

Coś sobie kupiłam, choć nie za wiele, coś dostałam, pogadałam ze znajomymi blogerami, na których udało mi się natrafić w tłumie, wypiłam kawę na stoisku Merlina, przywitałam ze znajomymi wydawcami. Ot, chłonęłam po prostu targową atmosferę.


"Ostatnia arystokratka" Evžen Boček
"Bilet do szczęścia" Beata Majewska
"Ślepy archeolog" Marta Guzowska
"Chciwość" Marta Guzowska
"Faustynka. Opowieści patriotyczne" Wioletta Piasecka

Natomiast końcówkę targowej soboty spędziłam w strefie kryminalnej, gdzie odbywała się gala "Złotego pocisku", czyli podsumowanie pierwszej edycji konkursu "Złoty Pocisk" na Najlepszą powieść kryminalną 2017 w czterech kategoriach. Zwycięzcy prezentowali się następująco:

* najlepszy kryminał historyczny 2017 - Marcin Wroński i Wydawnictwo W.A.B.
* najlepszy kryminał zagraniczny - Chris Carter i Wydawnictwo Sonia Draga
* nagroda publiczności - Remigiusz Mróz i Wydawnictwo FILIA
* najlepsza powieść kryminalna 2017 - Marta Guzowska i Wydawnictwo Marginesy

Zdjęcie niezbyt udane, ale jedyne, jakie udało mi się zrobić w tym ważnym momencie.

Tegoroczne targi będę chyba najmilej wspominać, jeśli chodzi o te, organizowane w stolicy. Naładowana pozytywną, blogową energią mogę działać dalej, a wszystkich, którzy dotarli do końca tego przydługiego wpisu, serdecznie pozdrawiam ze słonecznego Śląska!


Sardegna

Przygotowani do tegorocznych WTK?


posted by Sardegna on

6 comments

Kolejny raz się udało! To znaczy, mam nadzieję, że się uda, bo do Targów Książki w Warszawie zostało jeszcze kilka dni i wiele się w tym czasie może zdarzyć, jestem jednak dobrej myśli, że w tym roku po raz trzeci będą mogła pojawić się na Stadionie Narodowym,  by uczestniczyć w  największym dla miłośników książek, wydarzeniu. 


Bez względu czy targi odbywają się u nas w Katowicach, w Warszawie, czy też w Krakowie, każde są dla mnie wielką przygodą i strasznie się nimi emocjonuję. Nie inaczej jest i tym razem. Choć przez lata bywania na tego typu imprezach wiele już widziałam i mało co jest w stanie mnie zaskoczyć. Z każdych TK wynoszę też coś nowego dla siebie i swojego bloga. Na inne rzeczy zwracam też uwagę. 



Jeśli jesteście ciekawi relacji z moich poprzednich targowych wypadów, poniżej znajdziecie odpowiednie linki:
 
2017 - Warszawa, Kraków cz.1, Kraków cz.2, Katowice 

W tym roku nie nastawiam się zbytnio na zbieranie autografów, bo już ich całkiem sporo mam. Nie będę szaleć też z zakupami, choć mam jeden konkretny plan, który mam zamiar zrealizować (antologia "Zabójczy Pocisk"). Jak zawsze mam też nadzieję, że uda się spotkać i porozmawiać z kilkoma zaprzyjaźnionymi osobami oraz wydawcami. 

Przeanalizowałam targowy program i jak zwykle znalazłam wiele interesujących mnie spotkań. Nie na wszystkie zabieram książki do podpisu, ale na pewno znajdziecie mnie w kolejce po autograf u: Marty Kisiel, Wojtka Miłoszewskiego oraz Joanny Szarańskiej. Oczywiście zajrzę także do innych pisarzy, jednak już bez książek. No chyba że uda mi się kupić coś na miejscu w dobrej cenie. 


Do zobaczenia w Warszawie! Widzimy się w sobotę!

  Sardegna

2/2 Jak co roku o tej porze..., czyli parę słów o Targach Książki w Krakowie


posted by Sardegna on

6 comments

Lepiej późno, niż wcale ... dobrze, że druga część wpisu o TK w Krakowie w ogóle się pojawiła, mam jednak coś na swoje usprawiedliwienie: przy takim tempie wydarzeń, ledwo ogarniam. Wracając jednak do targów, w tym roku udało mi się być w Krakowie aż dwa dni i wbrew pozorom nie były to oba weekendowe dni, tylko czwartek i sobota. O nieplanowanej wizycie w pierwszym dniu targów pisałam TUTAJ, a dzisiaj napiszę parę słów o sobocie.


Planując wyjazd do Krakowa postanowiłam nie szaleć i zapakowałam tylko 3 książki do podpisu. Moja lista autorów i stoisk do odwiedzenia była oczywiście o wiele dłuższa, jednak nie dla mnie już szaleńcza gonitwa po hali w celu bycia w każdym zaplanowanym miejscu. Poza tym, mam już w swej biblioteczce bardzo dużo książek z wpisami zaprzyjaźnionych Autorów, więc i spis pisarzy, których jeszcze nie odwiedziłam, jest krótszy.

Mój pierwotny stos książek do zabrania wyglądał tak:


Po zrobieniu zdjęcia uświadomiłam jednak sobie, że nie ma opcji, abym dopchała się do Mroza, walcząc z tłumem fanów. Nie na moje nerwy jest też stanie w kilometrowej, kilkugodzinnej kolejce. Z tegoż powodu więc odpuściłam sobie rozmowę z Remigiuszem, choć z ochotą porozmawiałabym z nim o "Czarnej Madonnie", na rzecz podejścia do pani Ewy Cielesz i zdobycia wpisu w "Słońce umiera i tańczy". Miałam też nadzieję na spotkanie i krótką rozmowę z kilkoma zaprzyjaźnionymi blogerami. W ogóle postanowiłam nie biegać, jak szalona po hali, wziąć wszystko na spokojnie i niczym się nie przejmować. 

I w sumie udało mi się zrealizować plan targowy w 100%. Nie martwiłam się specjalnie tłumem, ani chaosem (choć momentami było ciężko), starałam się też unikać strategicznych miejsc, w których nie dało się oddychać. Za to porozmawiałam z kilkoma Autorami, poprosiłam o wpisy do książek, odebrałam nagrodę wygraną na FB, kupiłam jedną książkę, przywitałam się z ulubionymi wydawcami, no i udało mi się zamienić choć słówko z zaprzyjaźnionymi osobami: Patrykiem, Agnieszką, Anetą, Martą, Anią, Dominiką, Karoliną, Kasią i Danielem, Ewą, Królową Matką, Agnieszką Taterą, Ejotkiem i Natalią.

Wracając jednak do pisarzy i podpisów, na początek udałam się do przemiłej i uśmiechniętej pani Anny Kamińskiej,  autorki niedawno przeczytanej przez mnie "Wandy. Opowieści o sile życia i śmierci". Udało nam się chwilę porozmawiać na temat himalaistki, gór oraz Jej pracy nad książką,:



Kolejno, przywitałam się z panią Ewą Cielesz, autorką "Słońce umiera i tańczy":

 

oraz odebrałam nagrodę, wygraną w konkursie na FB u Melissy Darwood, również przesympatycznej Autorki, której powieści w prawdzie jeszcze nie czytałam, ale dziewczyny w kolejce poinformowały mnie już, że warto:


Na koniec zostawiłam sobie wizytę u PigOut, blogera, który popełnił świetną, napisaną z wielkim dystansem i poczuciem humoru, książkę "Świnia ryje w sieci". PigOut okazał się na żywo równie ciekawym i zabawnym człowiekiem, jak w sieci. Kibicuję mu bardzo i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych wpisów na FB, które zawsze poprawiają mi humor:

Co do innych targowych atrakcji: jeszcze w domu bardzo chciałam udać się na spotkanie z Camillą Läckberg i zabrać którąś z jej powieści do podpisu, ale obawiałam się szalonych tłumów i długiej kolejki. I bardzo dobrze zrobiłam, że nie zdecydowałam się na to spotkanie, bo to, co działo się pod salą, w której przebywała szwedzka kryminalistka, przechodziło ludzkie pojęcie! Byłam niejako świadkiem tych scen dantejskich, bowiem w sali tej kończyło się spotkanie organizowane przez portal CzytamPierwszy.pl, w którym udało mi się uczestniczyć.

 [fot.mąż]

Jeśli chodzi o to wydarzenie, bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Mimo, że początkowo miałam dość sceptyczne nastawienie do całego tego przedsięwzięcia, dziewczyny organizatorki, które konkretnie przedstawiały całą sprawę, przekonały mnie do siebie. Paradoksalnie chciałam wziąć udział w spotkaniu, żeby potwierdzić swoje wątpliwości, a stało się zupełnie odwrotnie.  Otrzymałam też od portalu miły upominek:


Generalnie portal zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie i poważnie przemyślę swój udział w Czytampierwszy.pl

Co jeszcze działo się w sobotę? Gościem honorowym TK była Francja, książek na stoiskach nie brakowało (choć ceny były dość zróżnicowane):


sporo było także gadżetów okołoksiążkowych:


Udało mi się także porozmawiać z panią Martą Zaborowską (mimo że nie miałam książki do podpisu), Martą Matyszczak (na dłuższą pogawędkę umówiłyśmy się na Śląskie Targi Książki do Katowic), przywitać z Martą Kisiel, nie dałam rady natomiast zamienić słówka z Magdą Witkiewicz, bo kolejka do jej stoiska powalała!


Ostatecznie w sobotę kupiłam sobie tylko JEDNĄ książkę: "I odpuść nam nasze..." Janusza L. Wiśniewskiego, w promocyjnej cenie na stoisku Od Deski Do Deski, na którą czaiłam się już długi czas:


Podsumowując tegoroczne targi, najlepiej oceniam chyba spokojny czwartek. Może się starzeję, albo na TK widziałam już zbyt wiele, ale zaczynam chyba doceniać targową niespieszność i spokój. Nie dla mnie już kilometrowe kolejki i przepychanki. Tym bardziej cieszę się na nadchodzące Śląskie Targi Książki (10-12.11), które są w prawdzie znacznie mniejsze, ale pozwalają na spokojną rozmowę i dobrą, książkową zabawę. Mam nadzieję, że skusiliście się na wyjazd do Katowic i spędziliście tam mile czas.

Sardegna