"Gliniarz" Marcin Ciszewski, Krzysztof Liedel


posted by Sardegna on , , , , ,

7 comments


Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 400
Moja ocena : 5/6

To, że cenię i bardzo lubię twórczość Marcina Ciszewskiego, wiadomo nie od dziś. Przeczytałam całą serię www (1939, 1944, ru2012) a także"Majora"i "Upał". Kiedy pojawiła się zapowiedź nowej książki autora, zaczęłam śledzić jej losy i wpisy na FB na jej temat. Najbardziej zaciekawiły mnie słowa samego autora na jej temat, w której zaznaczał, że "Gliniarz" nie jest powieścią. Dziwiłam się trochę, bo Ciszewski przyzwyczaił nas do pewnej formy swojej twórczości. Zastanawiałam się, jak wypadnie ta "nie -powieść" na tle wcześniejszych książek.

Współtwórcą "Gliniarza" jest Krzysztof Liedel, kiedyś policjant, dziś ekspert do spraw zwalczania terroryzmu. To jego wspomnienia i historie, które miały miejsce w czasie pełnienia służby, zostały przelane na papier w takiej formie, że czyta się je, jak najlepszą powieść sensacyjną.

Realia polskiej policji, począwszy od przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, do czasów obecnych uległy znacznej transformacji. Możemy prześledzić ten proces z perspektywy policjanta, który przeszedł prawie wszystkie szczeble w swojej karierze i nic, co z pracą policji związane, nie jest mu obce.

Śledzimy losy bohatera, od jego początków w policji w łódzkiej unitarce, gdzie odbywał służbę w zastępczej prewencji, i jego późniejszy awans do plutonu specjalnego. Pierwszy kontakt z pracą, szkolenia, odbywanie służby, codzienność w koszarach, sprzątanie rejonów. Obserwujemy sytuacje nie tylko trudne i męczące, ale i zabawne, trochę okraszone młodzieńczą brawurą i szczęściem  początkującego.

Po zakończeniu służby wojskowej, bohater dostaje pierwszy przydział do Komendy Miejskiej w Pionkach. Ten okres pracy w policji obfituje w szereg akcji, dokonywanych pod okiem doświadczonego mentora, a potem już na własny rachunek lub przy współpracy z nowymi partnerami. W tym fragmencie historii możemy przeczytać o akcjach polskiej policji, prowadzonych przy użyciu wysłużonych pistoletów, za dużych kamizelek kuloodpornych czy samochodów służbowych, marki polonez.

Kolejnym etapem służby jest wydział kryminalny w Lublinie i Puławach. Tutaj sprawy kryminalne są już bardziej skomplikowane. Zabójstwa, działalność mafii, handel bronią, sekty, rozpracowanie szajki złodziei czy zorganizowana na szeroką skalę, akcja na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Finalnie, nasz bohater trafia do Legionowa, gdzie zostaje wykładowcą w Centrum Szkolenia Policji, a później zostaje specjalistą do spraw terroryzmu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Najbardziej znaną, przeprowadzoną akcją jego wydziału, była ochrona Euro 2012. Zresztą te doświadczenia wykorzystał Marcin Ciszewski, podczas pracy nad "Upałem".

"Gliniarz" świetnie wprowadza nas w temat środowiska policyjnego. Bez cenzury, bez lukru, plastycznym, żywym językiem, w formie, przystępnej dla każdego. Czytając wciągającą historię, napisaną, jak najlepszą sensację czy kryminał, możemy podejrzeć zasady służby, od wewnątrz. Służby, która czasami różni się od tej, serwowanej nam w telewizji, pełnej papierologii i zasad, przestrzeganych tylko w środowisku policyjnym.

Daję książce zasłużoną piątkę. Nie jest to "typowy" Ciszewski, do którego jestem przyzwyczajona, co jednak nie zmienia faktu, że "Gliniarza" oceniam wysoko i polecam wszystkim, którzy są zainteresowani tematem.

Sardegna

7 komentarzy:

  1. Interesuje mnie ten pisarz, może uda mi się zapoznać z jego twórczością, gdyż lubię takie tematy również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam styczności z pisarzem, ale lubię takie klimaty, a sam ,,Gliniarz" kusi mnie już dobrych kilka tygodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to historia policjanta, tzn przebieg jego kariery, czy ma on jakieś zadanie do wykonania? Śledztwo?

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam w domu policjanta i niby wiem na czym polega ta praca, że "zwykłym" zjadaczom chleba wydaje się to wszystko bardzo proste i łatwe, a niekoniecznie tak jest w rzeczywistości. Jeżeli będę miała okazję to na pewno sięgnę po tę książkę, żeby przeczytać jak to wygląda według kogoś innego. Do tego Twoja wysoka ocena zdecydowanie zachęca. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciszewskiego czytałam "Mróz" - świetna książka, mam nadzieję że i inne wpadną w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie czytałam tego autora, ale mam w planach!

    OdpowiedzUsuń