Wydawnictwo: Literatura
posted by Sardegna on 6, Literatura, literatura dla dzieci, literatura polska, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Literatura
posted by Sardegna on 6, literatura faktu, literatura niemiecka, literatura wysokogórska, podróżnicza, współczesna literatura zagraniczna, Wydawnictwo Dolnośląskie
Dlaczego opisuję taki obszerny wstęp? Bowiem w nim próbuję odnaleźć motywy postępowania Karla, kierownika, jako tego, który powinien wspierać swoich wspinaczy, a nie tworzyć między nimi atmosferę rywalizacji i podziałów grupowych. Niestety było wprost przeciwnie...
Bracia Messner, Reinhold i Gunther w świetnej formie, zdobyli szczyt flanką Rupal. Przejścia tą drogą dokonali, jako pierwsi wspinacze w historii. Jednakże ich wspaniały wyczyn pociągnął za sobą tragiczne konsekwencje. Podczas zejścia, odczuwając wielkie zmęczenie narzuconym przy wejściu tempem, gubią trasę zejścia i zostają unieruchomieni kilkadziesiąt metrów powyżej szlaku zejścia. W akcie desperacji próbują zejść inną drogą, nieprzebytą do tej pory, flanką Diamir, Jednakże zejście kończy się tragedią, gdy Gunter zostaje porwany przez lawinę lodową.
Historia wejścia na Nangę, napisana z perspektywy Reinholda Mesnnera jest wstrząsająca i smutna. Jednak, tak jak wiele jest innych, wysokogórskich książek, opisujących sukces wejścia i dramat zejścia. Natomiast różni się od innych historii tym, że relacja jest bardzo osobista i ma naprawdę bardzo smutny wydźwięk, głównie w kwestii "kultury wspinania". Czytałam już kilka książek związanych z tragicznymi, górskimi wydarzeniami, ale tutaj, po raz pierwszy, spotkałam się z tak jawną, nieprzyjazną postawą kierownika wyprawy, który oficjalnie faworyzował niektórych członków i umniejszał sukces innych.
posted by Sardegna on 5, edukacyjne, literatura dla dzieci, literatura dla młodzieży, Vesper
posted by Sardegna on 5, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska, Znak
Wokół Magdy gromadzi się grupa sympatycznych i pomocnych ludzi, którzy nie tylko są wsparciem dla nowej mieszkanki Malowniczego, ale też sami tej pomocy potrzebują. W nowym/starym domu Madeleine opiekę znajdują: dwie dziewczynki, Marcysia i Ania, zaniedbane, wychowywane przez nieodpowiedzialnych i nadużywających, dziadków, Jazzman - budowlaniec, który początkowo miał nadzorować prace remontowe w domu, a w ostateczności zamieszkał na dłużej, Kaśka - rodzona siostra Magdy - zbuntowana, zakolczykowana nastolatka, obrażona na cały świat, pani Basia sąsiadka, Julka - studentka, poszukująca prawdy o swojej rodzinie. To jeszcze nie wszystkie postacie, które przewijają się przez dom Magdy. Tymek, który podkochuje się w Julii, Antek - brat Magdy, i jego przyjaciel Michał, pani Krysia sąsiadka, która będzie miała do powiedzenia coś więcej w sprawie rodziny Julki, pan Miecio - ekscentryczny wielbiciel Madeleine, Piękny Roman (nie pytajcie!), dziewczyny z "Uroczyska" - Maja, Łucja, Marysia, i cała masa innych, lokalnych mieszkańców Malowniczego.
Jeden dom, ogrom ludzi, jeszcze więcej problemów. Ale też olbrzymie pokłady przyjaźni, zrozumienia, ciepła i wsparcia. Czasami pomoc okazują sobie zupełnie obcy ludzie, i to właśnie wśród nich można poczuć się, jak w prawdziwej rodzinie.
Po lekturze "Wymarzonego domu" wiem już na pewno, że koniecznie muszę przeczytać serię do końca. I tę o Malowniczem i tę o Uroczysku. Do czego i Was Drogie Czytelniczki, zachęcam!
posted by Sardegna on 6, literatura faktu, literatura polska, literatura wysokogórska, Prószyński i S-ka, współczesna literatura polska
posted by Sardegna on 5, Czwarta Strona, literatura polska, powieść obyczajowa, współczesna literatura polska
Liczba stron: 340
Moja ocena : 5/6
Tamara wraz z Marysią, z którą udało jej się w miarę odbudować poprawne relacje, spędzają wiele czasu w Jagodnie, w małym domku u babci Róży Nastolatka niespodziewanie znajduje sobie zajęcie w postaci udzielania pomocy i wsparcia dwóm nieco zdziwaczałym staruszkom, mieszkającym w starym dworku we wsi, na skraju lasu. Tamara natomiast próbuje nieśmiało nawiązać relacje damsko - męskie z nowo poznanym mężczyzną, jednak związek ten nie daje jej pełnej satysfakcji. Babcia Róża, jak zwykle, stoi na straży spokoju obu swych podopiecznych. Tym razem jednak ma ona więcej pracy niż zwykle, bowiem w jej życie wkracza pani Zofia, leciwa sąsiadka, która boryka się z problemami nieco innej natury. Źle traktowana przez córkę, zięcia i wnuki, pomiatana i wykorzystywana, odnajduję ciepło i spokój właśnie w domostwie życzliwej Róży, wśród właściwie obcych sobie ludzi.
Kultowa już konfitura z fiołków nadal jest lekiem na każde zło, ale najważniejsza jednak jest szczerość i uczciwość bohaterek wobec samych siebie, a także życzliwość, jaką sobie wzajemnie okazją.
"Marzenia szyte na miarę" to kontynuacja "Zaplątanej miłości" i naprawdę nie polecam czytać tych książek, jako odrębne powieści. Wiele wątków ma w kolejnym tomie swoje rozwinięcie, poza tym, pewne tajemnice rodzinne, które zostały zarysowane w części pierwszej, będą sukcesywnie wyjaśniane. Jedna z nich, bardzo ważna dla fabuły, ma związek z babcią Marysi, czyli Ewą, emerytowany lekarką, i zostanie wyjaśniona już w tym tomie. To jednak nie wszystko! Pojawią się nowe sekrety, nowe niedomówienia, które rozwiązanie znajdą zapewne w części trzeciej i czwartej.
Oprócz "starych" bohaterów, do całej historii wprowadzone zostały nowe postacie, które odświeżają opowieść i wprowadzają interesujące elementy do fabuły powieści. Poza tym, w drugim tomie poruszono kolejne ważne zagadnienia, które także mogą stać się bliskie niejednym czytelnikom. Wykorzystywanie finansowe osób starszych, oczekiwanie na spadek, spokój i zrozumienie, którego często nie można uświadczyć od własnej rodziny, to są rzeczywiste problemy, które mogą przydarzyć się każdemu.
Jagodno jest bezpieczną przystanią. Miejscem, w którym odróżnia się rzeczy ważne od mniej ważnych. Taką wyjątkową bazą, gdzie znajdzie się ktoś, kto będzie miał dla nas zrozumienie. Dlatego warto je odwiedzić i poznać tę historię o kobietach, przeznaczoną dla kobiet. Myślę, że wyprawa do Jagodna może być dla niejednej czytelniczki idealnym prezentem na Dzień Kobiet.
posted by Sardegna on 5, literatura amerykańska, literatura faktu, współczesna literatura zagraniczna, Znak
posted by Sardegna on 5, Jedność, Już czytam sam!, literatura dla dzieci, literatura polska, współczesna literatura polska
Liczba stron: 60
Moja ocena : 5/6
O "Cecylce i kanapce z kanapy" pisałam już w roku 2013, a dokładnie TUTAJ. Wtedy to ja czytałam dzieciom na głos książeczkę i żałowałam, że jest taka krótka. 27 stron tekstu zawiera opowiadanie, reszta natomiast poświęcona jest prostym przepisom kulinarnym i związanymi z nimi zdjęciami. Wykonanie potraw leży oczywiście w możliwościach dzieci, tylko niektóre z nich wymagałyby pomocy rodziców. Tematycznie, w tej Cecylce, większość przepisów to pyszne kanapki. Samo opowiadanie związane jest z pierwszym pójściem do szkoły gąski Walerii, przyjaciółki Cecylki i pomyłki, do jakiej doszło, przy okazji przyniesienia pracy domowej. Jest to fajna, zabawna opowiastka, trochę nawiązująca do kulinariów, a trochę do pierwszego dnia szkoły. Przyjemne z pożytecznym, czyli tak, jak lubię najbardziej.
Wydawnictwo: Jedność
Liczba stron: 60
Moja ocena : 5/6
posted by Sardegna on 5, literatura polska, Otwarte, powieść obyczajowa, przedpremierowo, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Otwarte
posted by Sardegna on stos 2016
posted by Sardegna on 6, edukacyjne, Egmont, literatura dla dzieci, literatura polska, współczesna literatura polska
Jeśli chodzi o nasze książeczki, z poziomu 1 ("składam słowa") mamy ich cztery:
"Syrop maga Abrakabry" Wojciech Widłak
"Marta i ufoludek" Wojciech Widłak
"Droga Mocy" Zofia Stanecka
"Figle w fokarium" Marcin Sendecki
Z tego poziomu mamy:
"Maja na tropie jaja" Rafał Witek
"Tytus w cyrku" Joanna Olech
"Robot Robert" Zofia Stanecka
"Babula Babalunga" Joanna Jagiełło
Z tego poziomu mamy 5 książeczek:
"Rok z kocicą Izabelą" Ewa Nowak
"Jezioro łabędzie" Ewa Nowak
"Pułapka na ktosia" Ewa Nowak
"Psotnice podwórkowe" Rafał Witek
"Tajemnica pewnej sąsiadki" Melania Kapelusz
posted by Sardegna on 5, literatura polska, Novae Res, thriller, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Novae Res
"Posiadłość" niesamowicie mi się podobała. Jest to historia w gatunku tych, które wciągają czytelnika od pierwszej strony, poza tym pomysł na fabułę i zakończenie jest naprawdę oryginalne. Tak, jak pisałam przy okazji części pierwszej, próbowałam rozgryźć tajemnicę, wytłumaczyć sobie, co tak naprawdę dzieje się w tej historii. Nie udało mi się. Tym większe oklaski dla Autorki, że potrafiła wymyślić coś nowego, świeżego i niepowtarzalnego.
Na kontynuację "Posiadłości" czytelnicy musieli trochę poczekać. Jednakże kiedy w grę wchodzi TAKA kontynuacja, to warto było być cierpliwym. W tym miesiącu premierę miał "Ród wyklętych". Zachęcam więc wszystkich czytelników, którzy zachwycili się tomem pierwszym, aby się w niego zaopatrzyć. Nie ukrywam jednak, że jeżeli ktoś nie czytał "Posiadłości" , niech najpierw nadrobi zaległości. Większość wątków rozpoczętych, jest kontynuowanych w "Rodzie...", poza tym Autorka serwuje nam sporo retrospekcji, i pewnie da się zorientować w aktualnej akcji, bez znajomości początku tej historii, ale po co? Zdecydowanie lepiej będzie przeżyć tę opowieść od samego początku. Gwarantuję, że będzie to thriller, którego łatwo się nie zapomina.
Myślę, że nie zdradzę zbyt wiele z fabuły, jeżeli wspomnę, że część druga historii opiera się w znacznej mierze na zmaganiach Zary Dormer, studentki Wyższej Akademii Sztuki w Londynie, z tragedią, jaka miała miejsce w posiadłości braci Debrettów, przy okazji warsztatów artystycznych, w miasteczku Charlottshire.
Po strasznych wydarzeniach, jakie wydarzyły się w domostwie Debrettów, dziewczyna stara się dojść do siebie, studiować i zajmować sztuką, tak, jak do tej pory. Ciągle czuję się jednak niepewnie, mając wrażenie, że jeden z arystokratów zapragnie zemścić się na niej, za odkrycie sekretu jego rodu. Zara żyje w ciągłej niepewności i leku o siebie i najbliższych. Wspierana przez przyjaciół, Franka i Dorę, oraz nowych znajomych z uczelni, stara się rozwijać swój talent pod okiem znanego profesora Wellsa.
Życia Zarze nie ułatwiają także nieustające wyrzuty sumienia, związane ze śmiercią jej malutkiej siostrzyczki Zoe, do której doszło przed laty. Demony przeszłości wracają więc do dziewczyny każdego dnia.
Obawy Zary nie są wcale bezpodstawne, bowiem Noel Debrett rzeczywiście poszukuje młodej malarki, w pragnieniu zemsty za krzywdy, jakich doznał jego ród, po niefortunnym plenerze malarskim.
Jednocześnie z aktualnymi wydarzeniami, czytelnicy będą mogli poznać szczegóły z życia i historii rodziny szalonych arystokratów. Do całej akcji włączony zostaje nieznany dotąd odłam rodziny, a nowi/starzy krewni są chyba jeszcze bardziej demoniczni, od tych już znanych. Tajemnica, jaką skrywają wszyscy żyjący członkowie rodu została już w pewnym sensie odkryta w "Posiadłości", ale nie będzie to koniec mrocznych sekretów. Co jeszcze do ukrycia mają Debrettowie? Jakie szaleństwo skrywają, i dlaczego nie dopuszczają do swoich tajemnic nikogo z zewnątrz? Prawda będzie przerażająca i okrutna, również dla Zary, kiedy okaże się, że znienawidzona rodzina maczała palce w zaginięciu i zamordowaniu jej małej siostrzyczki.
posted by Sardegna on 5, audiobook, Audioteka.pl, kryminał, literatura polska, opowiadania, współczesna literatura polska
Wydawnictwo: Audioteka,pl
Druga część składa się ze śledztwa, prowadzonego w sprawie zabójstwa syna znanego profesora, Igora Malika. I nic więcej nie powiem, żeby nie zepsuć wrażenia z lektury.
Jak te dwie historie łączą się ze sobą w jedno opowiadanie, tego nie zdradzę. Mogę tylko powiedzieć, że Autor wraz ze swoimi czytelnikami, wpadli na fajny pomysł zwieńczenia całej tej historii, choć tak, jak napisałam na początku, szkoda, że pomysł nie został bardziej rozwinięty, a proporcje części drugiej do pierwszej nie zostały wyrównane.
Audiobook, w którym lektorem był panem Andrzej Chyra, wypadł moim zdaniem bardzo dobrze. Jeżeli więc macie ochotę na krótką formę i to jeszcze w wykonaniu Zygmunta Miłoszewskiego, zapraszam do odsłuchania. Opowiadanie można też przeczytać w całości na stronie Gadżetomanii TUTAJ
posted by Sardegna on 5, Literatura, literatura dla dzieci, literatura polska, współczesna literatura polska
A teraz parę słów o każdym z tomów:
"Kuba i Buba, czyli awantura do kwadratu" zawiera 22 opowiadania z życia bliźniaków, składające się na cały rok z ich życia. Wyróżnione są ważniejsze święta, obchodzone w tym czasie: począwszy od Nowego Roku, poprzez Walentynki, Pierwszy Dzień Wiosny, Wielkanoc, Dzień Mamy, początek wakacji, ich urodziny, pierwszy dzień nowego roku szkolnego, Halloween, Święta Bożego Narodzenia, na Sylwestrze kończąc. Ale to tylko kilka przykładów, bowiem każdy dzień roku jest dobrą okazją do zabawy, bądź awantury! Bliźnięta mają bardzo mocne charaktery (Buba powiedziałabym, że ma nawet bardziej niż mocny), więc co chwilę kłócą się o sprawy ważne i mniej ważne. Rodzice i dziadkowie mają z nimi prawdziwe przeboje, ale wszystko traktują z odpowiednią dozą humoru i wyrozumiałości.
Druga książeczka, o przemiłym tytule "Słodki rok Kuby i Buby", zawiera aż 28 opowiadań o szalonych wybrykach bliźniąt, i jeszcze trochę więcej, przepisów na pyszne słodkości. W tej mini książce kucharskiej znajdziemy wiele receptur na desery lodowe, galaretkowe, słodkie wypieki, krakersy na słodko i słono, babeczki, muffinki i inne cuda, od czytania których ślinka sama napływa do ust. Przepisy są dość proste, a w swym opisie zawierają, poza listą składników i dokładnym wykonaniem słodkości, humorystyczne porady, jak posprzątać po urzędowaniu w kuchni, bądź kogo prosić o pomoc w wykonaniu trudniejszej części gotowania. Opisy przygotowania potraw są bardzo proste, tak, aby mali czytelnicy (7 - 12 letni), byli w stanie sami je ogarnąć.
"Kuba i Buba w szpitalu" to jedyna książka, z trzech wymienionych, która stanowi zamkniętą historię. Kuba znienacka dostaje wysokiej gorączki i zaczyna majaczyć, rodzina wzywa więc do niego pogotowie. Razem z Kubą, do szpitala trafia Buba, początkowo bardziej towarzysko, później jednak zaraża się od brata. Natomiast to, co wydarzy się następnie w szpitalu, zapadnie w pamięć przede wszystkim lekarzom i pielęgniarkom, którym przyjdzie zajmować się bliźniakami. Opowieść o dochodzeniu dzieciaków do zdrowia poprzeplatana jest informacjami na temat praw małego pacjenta i sympatycznymi zagadkami, o których pisałam już wcześniej.
Wszystkie trzy książeczki napisane są w podobnym, humorystycznym tonie. Opowiastki autentycznie bawiły małych słuchaczy, a propozycje zagadek i inne przerywniki spotykały się z wielkim zainteresowaniem. Siedmiolatka była niepocieszona, że to już koniec i nie mamy więcej tomów z przygodami Kuby i Buby. Mam więc wrażenie, że po feriach przyniesie z biblioteki kolejną książkę do kolekcji.
posted by Sardegna on 5, horror, klasyka obca, literatura irlandzka, Vesper
Wydawnictwo: Vesper
Draculę poznajemy, jako tajemniczego przedsiębiorcę, który zaprasza do swojej transylwańskiej posiadłości młodego prawnika, Jonathana Harkera. Wizyta ma być formalnością, związaną z interesami hrabiego, jednakże prawdziwe powody zwabienia prawnika do zamku, są nieco inne. Jonathan staje się więźniem przerażającej persony, i co krok odkrywa nowe fakty z jego życia. Śmiertelnie wystraszony ucieka w końcu z posiadłości, ale przyjdzie zapłacić mu to za to ogromną cenę.
Jednocześnie, w Londynie rozgrywa się druga część historii, gdzie w czasie nieobecności Harkera przebywa jego narzeczona Mina Murray, oraz jej przyjaciółka Lucy Westenra. Jako że wpływy Draculi sięgną też do stolicy, obie panie (choć każda w inny sposób), będą narażone na niebezpieczeństwo ze strony hrabiego. Kiedy mordercze zapędy wampira nie będą już tajemnicą, stworzy się drużyna, której celem będzie unicestwienie Draculi, choćby za cenę własnego życia.
Moje wrażenia z lektury, są jak najbardziej pozytywne, choć nie powiem, największe emocje wzbudziła we mnie pierwsza część książki, w której to opisane zostało uwięzienie Jonathana Harkera w przerażającym zamku Drakuli. Atmosfera grozy, tajemnicze komnaty i co/kto się w nich kryje. Kibicowałam bohaterowi, żeby, jak najprędzej stamtąd zmykał, ale jakoś moje starania nie przyspieszyły rozwoju akcji...
Podobne emocje targały mną, kiedy czytałam o podróży księcia Draculi do Londynu czy "nawiedzeniu" Lucy Westenra, a także zakończeniu jej cierpień. Nieco mniej wciągnęła mnie część druga powieści, opisująca poczynania drużyny "łowców wampirów", składającej się z doktora Johna Sewarda, profesora Abrahama Van Helsinga, Artura Holmwood i Quinceya Morrisa, ale mimo to, ta klasyczna, wampirza historia bardzo mi się podobała. Była to interesująca odmiana czytelnicza, w której wampir nie jest przystojnym i miłym chłopcem, uwodzącym niewinne dzieweczki (choć może ten motyw akurat się nie zmienił).
"Dracula", jako klasyka gatunku, przetrwała próbę czasu, a kolejne pokolenia czytelników sięgają po książkę, aby poznać pierwowzór, prawdziwie groźnego i krwiożerczego, wampira. Należy jednak pamiętać, że obraz Draculi przedstawiony w tej opowieści różni się znacznie, od tego, który utrwalony jest we współczesnej literaturze, i choć moje wrażenia są bardzo pozytywne, wydaje mi się, że dla młodszych czytelników, powieść może okazać się przydługawa i nużąca. Lojalnie przypominam też, że "Dracula" to powieść epistolarna, a wszystkie wydarzenia poznajemy z notatek, pamiętników i listów głównych bohaterów. Może to wywoływać chaos w czytelniku, ostatecznie jednak, z tego pozornego nieładu wyłoni się obraz świetnie skonstruowanej historii. Warto jednak dać "Draculi" szansę i przenieść się do XIX świata wampirów, w którym kołek, czosnek i krzyż, były podstawowymi narzędziami walki ze złem.




























