Po pierwszym rankingu, opublikowanym 14 grudnia i prezentującym najładniejsze, według mnie, okładki książek, przeczytanych w roku 2016, przyszedł czas na zestawienie najlepszych tytułów mijającego roku. Książki są ułożone według kolejności ich przeczytania, wszystkie dziesięć wzbudziło we mnie masę emocji i oceniłam je na najwyższą ocenę. Historie te są od siebie zupełnie różne, należą do różnych kategorii, ale ich lektura była dla mnie wyjątkowa, a treść na pewno zostanie w mojej głowie na długo.



W tym roku przeczytałam kilka książek Magdy Witkiewicz, jednak tą chciałam szczególnie wyróżnić. Powieść "Cześć, co słychać?" jest dla mnie najlepszą, kobiecą książką, przeczytaną w 2016 roku. Historia porusza temat, może trochę trywialny, trochę zamiatany pod dywan, ale bardzo istotny i problematyczny dla wielu współczesnych kobiet. Czy warto porzucać swoje ustabilizowane, ale nieco nudnawe życie, z wiernym mężem u boku, dla czegoś nowego? Czy warto odbudowywać dawno zapomniane uczucia, wspominać pierwszą miłość? Co ważniejsze: motyle w brzuchu, czy stabilizacja? Główna bohaterka powieści będzie musiała zmierzyć się z tym dylematem.

Kiedy pisałam o "Białej Rica" Magdaleny Parys (a było to w czerwcu), wiedziałam, że ta książka musi znaleźć się w zestawieniu najlepszych powieści roku 2016. Oszczędna w treści, trochę może chaotyczna, daje czytelnikowi możliwość odkrywania w tej historii własnego przesłania. Jest to opowieść o poszukiwaniu. Czego? I tutaj właśnie każdy odbiorca może szukać i znaleźć w tej książce coś innego. Jest to także opowieść o miłości, rozstaniu, pamięci, przebaczeniu, tęsknocie, tożsamości i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Opowieść o ludziach, którzy musieli opuścić swoje rodzinne okolice i ukochane miejsca, z różnych powodów, o ich pogodzeniu się, a czasami, o walce z losem. Wspaniała książka!


W najlepszej dziesiątce roku nie mogłam nie umieścić "Kukuczki", autorstwa dziennikarzy: Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego. Nietypowa biografia najbardziej znanego, polskiego himalaisty miała swoją premierę we wrześniu, w Teatrze Śląskim w Katowicach, a mnie samej udało się tam być. Więc tym bardziej lektura książki stała się dla mnie niesamowitym, pełnym emocji przeżyciem, wzbogaconym bezpośrednim spotkaniem wspinaczy, którzy z Kukuczką mieli okazję współpracować. Jest to wspaniała książka, pełna nawiązań do rodziny, przyjaciół wspinacza, zawierająca wiele anegdot i zdjęć, pochodzących z archiwum prywatnego. Dla miłośników gór - obowiązkowa lektura!

"Lśnienie" Stephena Kinga również musiało znaleźć się w moim zestawieniu najlepszych książek roku. Najbardziej chyba znana powieść Mistrza Horrorów, przerażająca w swej prostocie, trzymająca w napięciu do ostatniej strony, robi do dziś na czytelnikach spore wrażenie. Powieść jest o wiele lepsza, niż jej adaptacja filmowa, a przesłuchana w formie audiobooka dostarcza jeszcze dodatkowych wrażeń w postaci indywidualnych interpretacji aktorów i wspaniałych efektów dźwiękowych.
"Dom na Wyrębach" Stefana Dardy, czyli powieść grozy, pierwsza, jaką w wykonaniu Autora udało mi się przeczytać. Klimatyczna, realistyczna, niepokojąca opowieść, która mogłaby wydarzyć się naprawdę, jest autentycznie przerażająca. Przeniesienie się bohatera z miasta do pozornej oazy ciszy i spokoju, małego domu we wsi Wyręby, ma być początkiem jego nowego życia, niestety, okazuje się być najgorszym koszmarem. Osada skrywa pewien dramat, a jedyna osoba, która mogłaby mieć wpływ na przebieg wydarzeń, jest tajemniczym, gburowatym sąsiadem, cieszącym się złą sławą wśród mieszkańców. Jak potoczą się losy bohatera w Wyrębach? Zapewniam, będzie emocjonująco!
Listę zamyka "Muza" Jessie Burton. Druga powieść Autorki "Miniaturzystki" szturmem zdobyła serca czytelników, i powiem Wam, że moje także. Jest to opowieść o sztuce, którą przesycone jest życie bohaterów, o namiętnościach, pragnieniach, miłości, wojnie, odrzuceniu, prawdzie i kłamstwie. Jest to historia pełna pasji i to nie tylko tej, związanej z malarstwem. Bohaterowie są po prostu pełni pasji do życia, choć może czasy, w których przyszło im żyć, temu nie sprzyjają. Fascynujące jest śledzenie powiązań między historią życia bohaterów i odnajdywanie w niej wspólnych mianowników. "Muza" to po prostu bardzo dobrze skrojona, inteligentna książka, której czytanie jest niesamowitą przygodą.
Tak, jak napisałam na początku, każda z tych książek była dla mnie wyjątkowa. Każdą oceniłam bardzo wysoko i wyróżniłam na swój sposób. Gdybym jednak miała przyznać jednej z nich wyróżnienie, nazwać ją moją Książką Roku 2016, bezsprzecznie byłaby to "Biała Rika" Magdaleny Parys.
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 304
Zgadzacie się z moim zestawieniem? Jak wyglądają Wasze? A co do "Białej Riki", czytaliście? Jeżeli nie, koniecznie musicie nadrobić zaległości w nadchodzącym roku!
Dla zainteresowanych, podobny wpis z rankingiem najlepszych książek, przeczytanych w roku 2015, znajdziecie pod TYM linkiem, z roku 2014 - TUTAJ, z 2013 - TU, a z 2012 - TU.
Sardegna
Ach, czytałam Miniaturzystkę Jessie Burton, ale widzę, że Muza bije ją na głowę, koniecznie muszę przeczytać! Dom na Wyrębach i na mnie zrobił ogromne wrażenie, wcale się nie dziwię, że znalazł się w tym zestawieniu.
OdpowiedzUsuń"Muza" jest wyjątkowa, napisałam już o niej parę słów, ale ustawiłam publikację na początek stycznia. Jej lektura mnie bardzo miło zaskoczyła, bo z opisu to jednak nie do końca czułam, że to będzie coś dla mnie. A było genialnie!
UsuńZnam tylko powieść Kinga i Dardy. Na pewno będę chciała sięgnąć po Muzę.
OdpowiedzUsuńNaprawdę warto! A Twój numer jeden mijającego roku?
UsuńZ Twojego zestawienia znam tylko książkę Witkiewicz, ale dla mnie nie jest ona najlepszą w dorobku autorki - podobała mi się, na końcu był szok, ale ogólnie... inne bardziej mnie zachwyciły :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Dla mnie ta akurat jest jakoś tak, najbliższa. Choć bez końcówki (wprowadzenie tego dodatkowego motywu), bo ta mi się niezbyt podobała
UsuńNie czytałam żadnej książki z przedstawionych przez Ciebie, ale mam ochotę na "Cześć, co słychać?".
OdpowiedzUsuńA jaki jest twój numer jeden w mijającym roku?
UsuńTeż czytałam "Białą Rikę" :)
OdpowiedzUsuńI jakie wrażenia Kasiu?
UsuńDobrze, że "Muza" jeszcze przede mną, więc sama ją "przetestuję" :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, ze Ci się spodoba :)
UsuńANNA K
OdpowiedzUsuńZ twojej listy czytałam tylko Złego i Lśnienie.Muzę i Białą Rikę już mam, teraz tylko bidulki czekają kiedy znajdę czas dla nich...
Z książek jakie przeczytałam w 2016 to najbardziej zapadły mi w pamięć "Dziecko Śniegu" E. Ivey, "Pacjentka z sali numer 7" B.Beaulieu, "Sieroce pociągi" Ch. Baker Kline,"Światło między oceanami " M.L. Stedman. Natomiast numerem 1 jest u mnie książka "Eskorta" G.Swarthout
pozdrawiam serdecznie i życzę wielu emocjonującym lektur w 2017 roku :)
Witam Cię serdecznie w Książkach Sardegny Anno :) Dziękuję Ci za ten komentarz i mam nadzieję, że zagościsz u mnie na dłużej :) Z Twoich faworytów czytałam "Sieroce pociągi" i tez oceniłam b. wysoko. Reszty nie znam, ale lubię takie polecanki, bo można dzięki temu fajne tytuły sobie zapamiętać :) Również pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że dane nam będzie porozmawiać na blogu jeszcze wiele razy :)
UsuńJestem świeżo po lekturze "Kukuczki", w swoim podsumowaniu na pewno też ją wyróżnię.
OdpowiedzUsuńŚwietny jest, no nie?
UsuńPodpisuję się pod "Kukuczką". A poza tym, muszę przeczytać "Muzę", "Białą Rilkę" i "Jak wysoko sięga miłość?".
OdpowiedzUsuńKoniecznie! Wszystkie są super, ale "Biała Rika' to mój nr jeden w 2016 roku
UsuńSwoje zestawienie dopiero piszę, niebawem się pojawi.
OdpowiedzUsuńAch, jakże żałuję, że nie sięgnęłam po "Muzę", kiedy miałam okazję, teraz już przepadło :)
A może jeszcze jest szansa? Ja w sumie przeczytałam "Muzę" trochę przez przypadek, dostałam ją niespodziewanie, bo nie planowałam lektury. A okazała się świetna :)
Usuń