Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top 10. Pokaż wszystkie posty

10 książek, w których głównym bohaterem jest zwierzę


posted by Sardegna on

No comments

Idąc za ciosem popularności ostatniego wpisu o 10 książkach, które mrożą krew w żyłach, przygotowałam zestawienie 10 książek, w których głównym bohaterem jest zwierzę. Pies, kot, ale też wilk, wąż i ... tyranozaur. Zapraszam do lektury!


"Był sobie pies 2" B.C.Cameron 

Bardzo sympatyczna, ciepła i wzruszająca, ale w sposób zupełnie niemedialny, powieść, która wśród miłośników zwierząt, a szczególnie właścicieli psów, z pewnością wywoła jeszcze więcej intensywnych emocji. Oprócz warstwy emocjonalnej, ważne jest to, nie jest to tylko historyjka o psim przyjacielu. Można w niej znaleźć także wiele wątków opisujących niełatwe relacje międzyludzkie, które wcale nie są przedstawione w sposób pobieżny. To jest naprawdę ciekawa sprawa, że w powieści pozornie tak banalnej można znaleźć tak poważne treści.

"Psiego najlepszego" B.C.Cameron 

To przeurocza książka! Szkoda, że jest tak niewielkich rozmiarów, ma zaledwie 280 stron, bo czyta się ekspresowo (mnie osobiście zajęło to ze dwie godziny), a po lekturze czuje się wielki niedosyt, że to już koniec! Bardzo chciałam pobyć jeszcze chwilę w świecie wykreowanym przez Autora, towarzyszyć Joshowi i jego gromadce szczeniąt, przeżyć z nimi nie tylko święta, ale również wiosnę i koniecznie dowiedzieć się, jak dalej zmieni się ich życie. Pomysł na fabułę, czas akcji, czyli śnieżne święta Bożego Narodzenia, nieco zagubiony główny bohater, oraz, co najważniejsze, szczeniaczki - słodziaczki, nadają się idealnie do tego,  aby przenieść i tą powieść Autora na duży ekran.

"Kanion tyranozaura" Douglas Preston 

To indywidualna powieść Douglasa Prestona, poprzedzająca "Nadciągającą burzę". Jest to przygodowo kryminalna opowieść z nutką grozy, którą czyta się ekspresowo. Jest emocjonująco, akcja toczy się dynamicznie, a bohaterowie balansują między chęcią przeżycia przygody, a unikaniem realnego niebezpieczeństwa. Gdzie w tym wszystkim zwierzę? Tytułowy tyranozaur jest bardzo ważnym elementem fabuły, bo to jego znalezisko zelektryzuje nie tylko świat nauki, archeologów, biologów, ale także poszukiwaczy i handlarzy skamieniałości.

"Ja cię kocham, a ty miau!" Katarzyna Berenika Miszczuk

W stylowym dworku na odludziu, ma odbyć się finał konkursu, którego nagrodą jest olbrzymi spadek po gospodarzu i organizatorze tego wydarzenia, ekscentrycznym marszandzie, Stefanie Śmietańskim. Wśród finałowej dziesiątki jest Alicja, która choć na co dzień zajmuję się ilustrowaniem książek dla dzieci, tak naprawdę tworzy piękne akwarele. Do dworku przybywa ze swoim kotek brytyjskim, Lordem, charakternym indywidualistą, który postanawia zrobić wszystko, co będzie trzeba, aby jego ukochana pani wygrała ten konkurs. Z wrodzonym wdziękiem i inteligencją czyni pewne kroki, żeby to prace Alicji zyskały sympatię gospodarza. Do tego odkrywa tajne przejście, dzięki któremu może niezauważony przez nikogo wymykać się z pokoju i spokojnie kręcić po posiadłości. Kiedy więc przypadkowo natrafia na zwłoki jednego z artystów, postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo i odkryć, kto jest tym złym i ma niecne plany wobec jego Ali. Lord jest największym atutem tej książki, która dzięki temu stała się jedną z fajniejszych komedii kryminalnych, jakie czytałam. Bardzo dobrze sprawdza się też audiobook, a lektor, pan Leszek Filipowicz świetnie oddaje charakter kota i nadaje całej historii specyficznego, trochę tajemniczego, ale jednocześnie zabawnego, klimatu.

"Dom węży" Mateusz Lemberg 

Zaznaczam, że ten thriller na pewno nie będzie podobał się każdemu. Nie dość, że jest to kawał mocnej literatury, z motywem mordercy, który porywa i brutalnie morduje młode kobiety, a takie historie, jak wiadomo nie trafiają do wszystkich czytelników, do tego, psychopata porywający kobiety, za swój znak rozpoznawczy i atrybut uznaje węże, a dokładnie kobry. Węże są ważnym elementem tej opowieści, są one też dość sugestywnie opisywane, stąd też zdaję sobie sprawę, że jeżeli jakiś czytelnik boi się tych zwierząt lub ma przed nimi jakiś inny nieuzasadniony lęk, to książka na pewno mu się nie spodoba. Powieść ma kilka naprawdę mocnych momentów, stąd też uprzedzam, że niektórzy co wrażliwsi czytelnicy mogą mieć z tym problem.

seria "Jak wytresować kota?" Dawid Ratajczak 

Poradnik - nieporadnik którego lektura sprawia olbrzymią frajdę i satysfakcję. W sposób humorystyczny, lekki, łatwy i przyjemny tłumaczy on zachowanie kota i jego niektóre zwyczaje, mówiąc o opiece nad tym wyjątkowym zwierzęciem, ale z  wielkim przymrużeniem oka, stąd też lektura tej książki bardziej jest dobrą zabawą, niż konkretną informacją na temat wychowania kota. Powiedziałabym nawet, że dzięki prostemu, humorystycznemu przekazowi, poradnik ten jest bardziej przeznaczony dla dzieci, niż dla dorosłych. Stąd też starsi czytelnicy, którzy zdecydują się po nią sięgnąć muszą być świadomi żartobliwego przekazu, kiedy już jednak zdecydują się na poznanie "tajemnicy wytresowania kota" gwarantuję, że będą się świetnie bawili! 

seria "Mamy morderstwo w Mikołajkach" Marta Matyszczak

Pierwszy tom serii Marty Matyszczak, przypominający formułą kryminały z psem Guciem w roli głównej, z tym, że zamiast kundelka, rzeczywistość komentuje kotka Burbur. Nie zajmuje się ona może prowadzeniem śledztwa, tak jak to robił Gucio, bardziej komentuje to, co widzi wokół, co często podpowiada czytelnikowi pewne fakty. Natomiast, co ważne, jej sposób narracji mocno różni się od tej, prezentowanej przez psa, co może okazać się niezłym szokiem dla czytelników serii o Szymonie Solańskim. Z jednej strony jest to dla mnie logiczne, kot to nie pies (kto ma kota, ten wie), może być bestią z piekielnym charakterkiem, więc spokojnie umiem sobie wyobrazić, że Burbur tak właśnie patrzy na świat i w tak bezczelny sposób komentuje rzeczywistość (tekst, że "Ojciec Chrzestny może mi kuwetę czyścić" rozwala system!), z drugiej jednak, nie każdemu czytelnikowi taka bohaterka może przypaść do gustu.

"Pies, który nas odnalazł" Jagna Kaczanowska 

Uwielbiam książki, które okazują się dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Miałam dostać schematyczny, psi wyciskacz łez, a otrzymałam mądrą, prawdziwą opowieść o trudnych relacjach rodzinnych, w których Fred, bezdomny, chory zwierzak, który trafia pod dach rodziny dwunastoletniej Poli, jest właściwie tylko tłem.

"Wilki" Adam Wajrak 

Adam Wajrak nie tworzy nudnych i przydługawych tekstów z życia zwierząt (nie wiem, jak Was, ale mnie niestety programy czy artykuły przyrodnicze niesamowicie nudzą, głównie przez to, że przekaz jest strasznie monotonny), przekazuje czytelnikowi swoją pasję, a kiedy to się czuje kiedy w tekście czuje, zupełnie inaczej się odbiera się treść. W każdym akapicie "Wilków" widać, że Autor kocha swoją pracę, kocha zwierzęta, kocha środowisko w którym żyje i pracuje. Dobrze czuje się w Puszczy Białowieskiej, nie straszne są mu trudy związane z kilu czy kilkunastu godzinnym, cierpliwym obserwowaniem zwierząt, nie boi się leśnych drapieżników, dobrze dogaduje się z miejscowymi i generalnie jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Najważniejsze jednak jest to, że Autor potrafi tę swobodę i tę swoją pasję, miłość i szacunek do wilków przekazać czytelnikowi.

seria "Kryminały pod psem" Marta Matyszczak


No i last but not least - seria "Kryminałów pod psem" z wyżej wymienionym psem Guciem, w roli głównej. Uroczy Gucio detektyw, najważniejsza postać w tej serii, jest najmądrzejszym i najbardziej spostrzegawczym śledczym w całej akcji. Bystry, kochający kiełbasę śląską, psi detektyw, sprytnie wtyka nos w nieswoje sprawy, ale dzięki temu pomaga Szymonowi i Róży w rozwiązaniu kolejnych zagadek. 

Sardegna

10 książek, które mrożą krew w żyłach


posted by Sardegna on

2 comments

Jako miłośniczka wszelkiego rodzaju podsumowań, zestawień i statystyk, wymyśliłam owego czasu cykl blogowy o wspólnym tytule "10 książek, które...". Jak do tej pory, na moim blogu pojawiło się siedem takich wpisów, a ostatni z nich opublikowałam w kwietniu 2021 roku:

Co ciekawe, zestawienia te są bardzo chętnie czytane, nawet po tak długim czasie, postanowiłam więc do nich wrócić i przedstawić kolejne10 książek, które... tym razem mrożą krew w żyłach. Oczywiście jest to mój subiektywny ranking, ale może ktoś się zainspiruje i w wymienionych przeze mnie tytułach znajdzie coś dla siebie. 

Jeśli chodzi o książki mrożące krew w żyłach, to w moim wypadku są to zazwyczaj takie historie, które przerażają mnie swoją realnością, czyli po prostu mogą zdarzyć się dosłownie tu i teraz, po sąsiedzku. Nie są to horrory związane z postaciami fikcyjnymi, wymyślną fabułą, tylko zwyczajne opowieści rozgrywające się


"Inkub" Artur Urbanowicz 

To jedna z lepszych książek, jakie w życiu czytałam. Akcja dzieje się na Suwalszczyźnie w opuszczonej przez Boga i ludzi wiosce Jodoziory, zamieszkałej dosłownie przez kilka osób, w której w jednej z chat przebywała kiedyś potężna czarownica. "Inkub" to powieść wielowątkowa, a cała zawarta w niej groza i przerażająca otoczka opiera się na niedomówieniach i specyficznej, mrocznej, klaustrofobicznej atmosferze miejsca. Powieść jest straszną, ale jednocześnie tak niesamowita, że nie można jej ot tak sobie, bezkarnie odłożyć na później. Skupia na sobie całą uwagę czytelnika, który nie może myśleć o niczym innym, tylko o poznaniu dalszego ciągu tej historii. Jest to taki typ literatury grozy, jaką lubię najbardziej, czyli bardzo rzeczywista opowieść, która praktycznie mogłaby się wydarzyć tuż obok nas, w sąsiedniej wiosce. To poczucie realności wzmaga tylko niepokojące posłowie Autora, które zamiast ostudzić wrażenia z lektury, tylko je podkręca, sugerując, jakoby część opisanych sytuacji była oparta na autentycznych wydarzeniach.

"Droga" Cormac McCarthy

Rzecz dzieje się w Ameryce Północnej, w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie. Po kataklizmie, który nawiedził naszą planetę, Ziemia pogrążyła się w ciemności, pyle, chłodzie i wielkim chaosie. Wielka chmura pyłu i smogu, ogranicza dostęp światła, temperatura powietrza spada, powietrze jest strasznie zanieczyszczone, brak pitnej wody i pożywienia, to tylko niektóre z porażających skutków katastrofy. W tym świecie, który w zagładzie pogrążony jest już jakiś czas, egzystują ludzkie niedobitki. Właściwie bestie, nie ludzie. Katastrofa spowodowała, że na światło dzienne wyszły ich najbardziej przerażające skłonności i instynkty. Apokaliptyczną krainę przemierza dwójka wędrowców: ojciec z małoletnim synem. Ich ostatnim celem jest dojście do wybrzeża. Świadomi bliskiego końca, ostatkiem sił, walczą z martwym światem i ukrywają się przed bandą kanibali. Dwie osoby, przemierzają pokonaną Ziemię. Otoczeni pustką, chłodem, brutalnością i wszechobecną śmiercią, przepełnieni są ogromnym uczuciem wzajemnej miłości. Mimo, że pozbawieni nadziei, nie tracą swego człowieczeństwa i starają się czynić dobro. Takie postapokaliptyczne historie przerażają mnie najmocniej, chyba właśnie dlatego, że mam świadomość, że mogą wydarzyć się naprawdę...


"Księga bezimiennej akuszerki" bardzo podobna jest do "Drogi" McCarthy'ego. Obie historie są powieściami pisanymi z perspektywy jednego bohatera w czasie wielotygodniowej wędrówki po świecie postapokaliptycznym. Obie ukazują ogrom brutalności i zezwierzęcenia człowieka, który w sytuacji zagrożenia i chaosu jest w stanie myśleć tylko o sobie, poświęcając najwyższe wartości i dobro drugiego. Obie pokazują, co dzieje się w głowie bohatera zmagającego się ze strachem, walką o przetrwanie, samotnością i tęsknotą. Obraz postapokaliptycznego świata w tej historii jest niewyobrażalnie przerażający, głównie przez to, że wydaje się być, jak najbardziej realny. To nie jest świat po najeździe obcej cywilizacji i walka z wymyślonym wrogiem, o której czyta się z przymrużeniem oka. Tutaj spustoszenie powoduje nieznany wirus, a wymykające się z pod kontroli konsekwencje pandemii doprowadzają świat do ruiny. Niestety brzmi to niepokojąco znajomo i ten fakt najbardziej działa na wyobraźnię czytelnika. 

"Dom na Wyrębach" Stefan Darda 

Powieść utrzymana jest w atmosferze grozy, niepokoju i ciągłego napięcia. Mimo że nie jest to historia krwawa, brutalna czy bardzo ostra, cały klimat oparty jest na niedomówieniach, na tym, co czytelnik sobie wyobraża, przeświadczeniu, co mogłoby się zdarzyć, co się już zdarzyło, ale wcale nie zostało w książce opisane. Marek, typowy mieszczuch, kupuje wymarzony dom na odludziu.  Bohater jest  tak zachwycony swoim nowym siedliskiem, że nie przejmuje się w ogóle odizolowaniem i obecnością ekscentrycznego sąsiada. Z czasem jednak pojawiają się pierwsze oznaki niepokoju. Marka dochodzą słuchy, że jego sąsiad ma niechlubną przeszłość, poza tym wydaje się nigdy nie sypiać. Do tego, ktoś włamuje się do domu Leśniewskiego, pod jego nieobecność, a on sam zaczyna miewać koszmary senne, które zwiastuje pohukiwanie sowy. Poważne problemy mają jednak dopiero nadejść... Mężczyzna nie jest przygotowany na to, co czai się w Wyrębach, zaczyna tracić zmysły, bo nie wie już, co jest prawdą, a co wytworem jego wyobraźni. Co czai się we wsi? Kto jest prawdziwym wrogiem Marka, a kto jego sprzymierzeńcem? Gwarantuję, że odkrywanie tych tajemnic będzie dla czytelnika bardzo emocjonujące! Takie historie, które nie są zbyt dosłowne i pozostawiają wiele samej wyobraźni czytelnika, lubię najbardziej. A jeżeli do tego są bardzo realne, dziejące się tuż obok nas, to już w ogóle niesamowicie to na mnie działa. Rzadko kiedy, aż tak poddaję się atmosferze strachu wykreowanej w powieści, czujecie więc już, jaka musi to być klimatyczna książka? 

"Otchłań zła", "W ciemnościach strachu", "Diabelskie zaklęcia" Maxime Chattam

Mocne, brutalne historie, których lektura zawsze wypompowuje mnie emocjonalnie. Zresztą pisałam nie raz, że do dziś nie mogę ogarnąć faktu, jak w takiej ładnej głowie autora mogą gromadzić się tak makabryczne pomysły. Jako przykład najmocniejszej powieści podałam "W ciemnościach strachu", czyli drugi tom "Trylogii zła", ale tak naprawdę mogłaby to być dowolna książka Maxime Chattama, bo one ogólnie przeznaczone są dla czytelników o mocnych nerwach. 

"Lśnienie" Stephen King

Któż nie zna kultowego horroru "Lśnienie", w wersji adaptacji filmowej, której reżyserem jest Stanley Kubrick? Mimo że film powstał w roku 1980, jego specyficzny klimat, atmosfera grozy, a także niezapomniana, genialna rola Jacka Nicholsona, powodują, że do dziś adaptacja ta umieszczana jest w rankingu najlepszych horrorów wszechczasów. Książka jest zdecydowanie bardziej rozbudowana, od filmu, bardziej rozwinięty jest wątek rodziny Torrance'ów, która przybywa do opuszczonego po sezonie Hotelu Panorama, jak i samego hotelu. Wszystkie opisy przewidzeń, majaków, duchów widzianych przez Jacka i Danny'ego są genialnie opisane, pozwalają one wczuć w atmosferę i powoli wkręcać w klimat grozy. Popychają czytelnika małymi kroczkami naprzód, do momentu kulminacyjnego, kiedy opętany Jack próbuję zrobić to, o czym wszyscy wiemy. Niesamowity klimat tej historii wzmaga jeszcze forma słuchowiska, które miałam okazję przesłuchać. Wyjątkowe doświadczenie! 

"Ostatni pasażer" Manel Loureiro 

Powieść ta jest naprawdę emocjonującą lekturą, z pogranicza horroru i thrillera z motywem przerażającego statku widmo. Jeżeli lubicie film o takim tytule, albo jakieś niepokojące historie z duchami w tle, to ta książka na stówę przypadnie Wam do gustu. Podczas czytania miałam momenty autentycznego lęku i udzielał mi się dreszczyk emocji, a że w sumie rzadko mi się taka sytuacja zdarza przy lekturze horrorów czy thrillerów, uważam to za wielki plus książki Manela Loureiro.

"Upiór południa. Czerń" Maja Lidia Kossakowska

To jedna z najmocniejszych książek, z jaką miałam do czynienia. Nie jestem jakoś specjalnie lękliwa jeśli chodzi o wątki grozy, w każdym razie, historia opisana przez Autorkę, rozgrywająca się na granicy jawy i wewnętrznego szaleństwa głównego bohatera, jest zdecydowanie nie na moje nerwy. Już samo przedzieranie się przez demony wojny, zamieszkujące umysł narratora jest wyczerpujące emocjonalnie, a kiedy do tego dochodzą opisy zamieszek zbrojnych w Nigerii, a są to bardzo dokładne, krwawe relacje, to ja już w ogóle odpadam. Przerażają mnie takie historie, a świadomość, że takie sytuacje miały miejsce naprawdę i to nie w odległej przeszłości, tylko zaledwie kilka lat temu, jest straszna. Dlatego trochę nieświadomie zabrałam się za "Czerń", gdybym wiedziała, co mnie czeka, raczej bym się nie zdecydowała.

"Rytuał" Graham Masterton

W przypadku tego tytułu nie chodzi o strach, czy atmosferę niepokoju podczas czytania, tylko raczej o fakt obrzydliwości. Nie chcę spoilerować fabuły, ale opisy tytułowego rytuału są tak ohydne i tak obrzydliwe, że autentycznie miałam odruch wymiotny podczas lektury i od tamtej pory, kiedy czytałam tę książkę pierwszy raz (a było to z dobrych 15 lat temu) nie odważyłam się sięgnąć po nią ponownie, choć mam ją na swojej półce.

Na koniec zostawiłam jeszcze jedną książkę:


"Terror" Dan Simmons

"Terror" nie jest to typowa powieść grozy tylko mieszanka wątków historycznych, marinistycznych i horroru. To powieść, która przytłacza, wyciska z czytelnika ogrom emocji, zamraża na kość, ale jednocześnie wciąga, pochłania i hipnotyzuje. Jest to sfabularyzowany zapis wydarzeń, które miały miejsce w maju 1845 roku, kiedy to dwa okręty HMS Terror i HMS Erebus pod dowództwem kapitana Franklina i kapitana Croziera wyruszyły w stronę Przejścia Północno - Zachodniego. Dan Simmons dodał jednak wątek fantastyczny, związany z mitologią Inuitów, wprowadzając postać "potwora", lodowego/zwierzęcego demona, czającego się na lodowej pustyni wokół okrętów. Motyw ten powoduje, że opowieść marinistyczna staje się opowieścią grozy, najlepszym horrorem, trzymającym w napięciu i wzbudzającym wielkie emocje. Koniec wyprawy Terroru i Erebusa musiał okazać się tragiczny. I choć czytelnik zdaje sobie z tego sprawę praktycznie już od początku książki, ciągle kibicuje bohaterom i wierzy podskórnie, że znajdzie się dla nich ratunek. Emocjonalna to książka, wymagająca, zaborcza, ale warta każdej poświęconej minuty i zarwanej nocy.

Sardegna

10 książek, w których pojawia się motyw podróży w czasie.


posted by Sardegna on

6 comments

Ostatnio spodobało mi się tworzenie tematycznych zestawień książkowych, stąd też dzisiaj zapraszam na kolejne. Tym razem przedstawiam 10 książek, w których pojawia się motyw podróży w czasie. Pomysł na tą listę pojawił się wraz z kwietniową Trójką e-pik,i jej kategorią "wehikuł czasu". W jej ramach postanowiłam przeczytać w końcu drugi tom serii Diany Gabaldon, zaczęłam się też zastanawiać, jakie inne książki pasowałyby do tej kategorii. Tak powstała poniższa lista 10 książek, w  których bohaterowie przenoszą się w czasie.

"Obca"  Diana Gabaldon
 
 
 
Nie ma chyba lepszej serii, która opowiada o podróżach w czasie, niż "Obca" Diany Gabaldon. Przygody Angielki Clarie, która przenosi się z lat 40 tych XX wieku wprost do Szkocji sprzed 200 laty, po to by poznać miłość swojego życia, charyzmatycznego Szkota Jamiego Frasiera, tak bardzo fascynują czytelniczki  na całym świecie, że opasłe tomiska liczące sobie ponad 700 stron czytają jednym tchem. Seria to połączenie ognistego romansu, powieści historycznej z obyczajową, z wątkami kryminalnymi a nawet dramatem. Masa wątków, ogrom bohaterów, gorące uczucie, dramat wojny, tajemnica, zagadka i podróż w czasie. Wspaniała opowieść!

Opowiadania z Jakubem Wędrowyczem w tomach: "Kroniki Jakuba Wędrowycza", "Zagadka Kuby Rozpruwacza", "Weźmisz czarno kure", "Czarownik Iwanow", "Wieszać każdy może", "Homo Bimbrownikus", "Karpie bijem", "Konan Destylator" Andrzeja Pilipiuka


Jakub Wędrowycz, główny bohater serii Andrzeja Pilipiuka ma się doskonale mimo swej dziewięćdziesiątki na karku. Lubi sobie podjeść lokalnej, dzikiej zwierzyny leśnej (i nie tylko), domowego bimberku się napić, a jak trzeba to i potrafi złoić parę typów. Wraz ze swym przyjacielem, wiekowym kozakiem Semenem, zazwyczaj spędzają sobie czas, w spokojnej i miłej atmosferze, raz na jakiś czas ratując świat, jeśli zachodzi taka potrzeba. Oczywiście nie za często, żeby się zbytnio nie zmęczyć. Często podróżuje też w czasie, głównie żeby pozałatwiać jakieś niedokończone sprawy, czasem, by zmienić losy świata.
 
Seria www. Marcina Ciszewskiego "www.1939.com.pl", "www.1944.waw.pl","www.ru2012.pl"


Alternatywna historia Polski, która ma swój początek w 2007 roku, kiedy to żołnierze z Pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego na czele z podpułkownikiem Jerzym Grobickim wyruszają na misję do Afganistanu, po drodze jednak przenoszą się w czasie dokładnie do dnia 1 września 1939, kiedy to jednostki Wermachtu, nacierają na Polskę. Podpułkownik będzie musiał podjąć decyzję, czy przyłączyć się do rodaków i wspomóc ich działania swoim  nowoczesnym sprzętem i wsparciem, czy zostać tylko biernym obserwatorem. Wizja walk ze znanym wrogiem za pomocą nowoczesnej technologii jest kusząca, ale ingerencja w historię i losy narodu polskiego, może być brzemienna w skutki. Seria liczy sobie trzy tomy, jest wzbogacona jeszcze o tom dodatkowy "Major", opowiadający o alternatywnym przebiegu Powstania Warszawskiego. 
 
Seria "Wybranka bogów" tom I,  tom II , "Powrót bogini" tom I i  "Powrót bogini" tom II P.C. Cast

 
Seria "Wybranka bogów" P.C. Cast nie należy do jakiś ambitnych powieści, ale czyta się je naprawdę sympatycznie. Shannon, nauczycielka z Oklahomy, piękna i energiczna kobieta, zostaje przeniesiona do mitycznej krainy Partholonu. Na miejscu okazuje się, że jakimś cudem zamieniła się rolą z kapłanką Epony, Rhiannon, która została przeniesiona do współczesnej Oklahomy. Shannon nie do końca odnajduje się w nowej roli, jednak jest osoba tak sympatyczną i szczerą, że wnet jedna sobie cały Partholon i wszystkich jego mieszkańców. Shannon świetnie odnajdzie się w roli wcielenia bogini, podejmie zwycięską próbę ocalenia krainy przed siłami zła i ... przejmie obowiązki żony Wielkiego Szamana, ClanFintana Mściwa i okrutna Rhiannon nie chce jednak pozwolić na odebranie sobie prawowitego miejsca. Postanawia wrócić do Partholonu a przy okazji dać Shannon nauczkę.
 

Pierwszych piętnaście żywotów Henrry'ego Augusta" Clarie North

Harry August umiera wiele razy i rodzi się z pamięcią wszystkich wydarzeń, jakie przeżył w poprzednich życiach. Trudne to doświadczenie, zwłaszcza dla małego chłopca, który początkowo nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. Z czasem jednak Harry nabywa doświadczenia w "ponownym przychodzeniu na świat" i pętla czasowa nie jest to już dla niego taką traumą, jak na początku żywota. Żyjąc raz po raz, Harry dokonuje dziwnego odkrycia: okazuje się, że nie jest sam na świecie ze swoją przypadłością. Ludzi podobnych do niego, o identycznych umiejętnościach jest wiele i tworzą oni zgromadzenie nazywane Bractwem Kronosa. W stowarzyszeniu tym chłopak odnajduje wsparcie, ale spotkanie z tą grupą ludzi okaże się też największym niebezpieczeństwem, z jakim przyjdzie się Harry'emu zmierzyć.

"Time riders. Jeźdźcy w czasie" Alex Scarrow

Seria, której większość tomów mam na półce, jednak przeczytałam do tej pory tylko pierwszy. Nastolatków, żyjących w różnych latach, od śmierci ratuje tajemnicza postać. Dzieciaki trafiają do tajnej organizacji, działającej w 2001 roku w Now Jorku, której celem jest ochrona świata przed zmianami, jakie mogą wywoływać niekontrolowane podróże w czasie. Zadaniem młodych ludzi stanie się naprawienie historii świata. Można więc sobie wyobrazić, jak trudnym zadaniem będzie dla nich powrót do przeszłości. Do tego ciągle zmieniająca się "współczesność", któa niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Nastolatkowie pochodzący z różnych epok, będą musieli nauczyć się ze sobą współpracować, połączyć w logiczną całość wiedzę o wydarzeniach historycznych, rozpracować nowoczesne urządzenia i ... ocalić świat. 
 
"Powrót do Nałęczowa" Wiesława Bancarzewska 
 
Pewnego dnia, na skutek przedziwnej okoliczności, czterdziestoletnia Anna, przenosi się w czasie do Nałęczowa do lat 30-tych, a tam trafia wprost do domu rodzinnego swojej mamy. Kobieta marzyła o tym, żeby spotkać swoich przodków, nie miała bowiem okazji za dobrze ich poznać Babka przyjmuje dziwnego gościa, który przedstawia się jako letniczka, na kwaterę, i tak zaczyna się prawdziwa opowieść. Historia o sile rodziny, o trudach życia na przedwojennej wsi, o wartości tradycji, poszanowaniu pracy, ale i o miłości, która potrafi pokonać nawet tak sporą różnice pokoleń. Seria ma trzy tomy, ale ja czytałam tylko pierwszy. 

"Jak zawsze" Zygmunt Miłoszewski 
 
Grażyna i Ludwik są parą staruszków, którzy w roku 2013 świętują swoją 50 rocznicę ślubu. Dzień ten sprzyja dobrym wspomnieniom wspólnego życia, ale też okazją do wypowiedzenia skrywanych pretensji i nagromadzonych przez te wszystkie lata, żali. Para, choć uważa, że dobrze przeżyła swoje 50 wspólnych lat, coś by w swej historii zmieniła. Przede wszystkim żal im relacji z synem, który zmarł młodo, bo po czterdziestce, a jego rodzice nie zdążyli się nim nacieszyć. Grażynie i Ludwikowi dana będzie jednak jeszcze jedna szansa. Następnego ranka budzą się oni bowiem w 1963 roku, młodsi o 50 lat, będąc w przełomowych momentach swojego życia, u progu stworzenia wspólnego związku.
 
"Jej wszystkie życia" Kate Atkinson  
 
Świetna książka, która może nie do końca opisuje podróże w czasie, bardziej skupia się na kolejnym przeżywaniu na nowo swojego życia. Ursula Todd po raz pierwszy rodzi się 11 lutego 1910 roku, pętla czasowa sprawia, że dziewczyna po śmierci rodzi się na nowo. Najpierw malutka dziewczynka będzie próbowała przeżyć po swojemu kolejne życie, a z czasem, dzięki nieokreślonemu przeczuciu, nauczy się unikać niebezpiecznych momentów, które doprowadziły do jej poprzedniej śmierci. Nastoletnia Ursula też będzie musiała się zmierzyć z wydarzeniami, które wpłyną na jej przyszłość. Okaże się, że pozornie proste sytuacje: wybór szkoły, studiów, jej pierwsza miłość, przyjaźń czy relacje z kolegami, będą decydowały o jej dalszym losie. Kolejna wersja życia, kolejna tragiczna śmierć, kolejny powrót. Ursula będzie musiała zmierzyć się z życiem na nowo, bogatsza o doświadczenia z poprzedniej egzystencji.
"Opowieść wigilijna" Charles Dickens
 
Na koniec zostawiłam klasykę w postaci "Opowieści wigilijnej". Bogacz Scrooge jest zgorzkniałym starcem, którego jedynym celem życiowym jest pomnażanie majątku. Dopiero odwiedziny trzech duchów: Ducha Dawnych Świąt Bożego Narodzenia, Ducha Obecnych Świąt i Ducha Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia, zmieniają jego pogląd na sprawę. Scrooge przenosi się w czasie do swej młodości, a później do przyszłości i to, co tam widzi sprawia, że postanawia zmienić całe swe dotychczasowe życie.
 
Przeczytaj także:
Sardegna