Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Pani Małgorzata Gutowska - Adamczyk potrafi zaskakiwać. Zrobiła niezłą rewolucję pisząc serię "Cukierni pod Amorem", kiedy to olbrzymia rzesza czytelniczek pochłonęła owa historię, przekazując sobie książki z rąk do rąk, tworząc przy okazji wypieki, których przepisy znajdują się w książce. "Cukiernia..." zapoczątkowała też modę na rodzinne sagi i wielopokoleniowe opowieści, których obecnie mamy na rynku wydawniczym całkiem sporo i nadal cieszą się niemałą popularnością.
Później Autorka zaproponowała czytelnikom nową serię: "Powrót do Miasta Świateł", na jej ten temat nie mogę się jednak za bardzo wypowiedzieć, bowiem mimo posiadania w biblioteczce oby dwu książek, jeszcze ich nie przeczytałam.
Natomiast mogę napisać parę słów o najnowszej serii pani Gutowskiej - Adamyczk, która jest chyba najbardziej zaskakująca z wszystkich dotychczasowych, jej autorstwa. Nowa opowieść o wspólnym tytule "Fortuna i namiętności" to historia na miarę Trylogii Sienkiewicza (taki zapis znajdziemy na okładce), ale w sumie nie ma w tym zbytniej przesady, bowiem powieść napisana jest z wielkim rozmachem, pięknym językiem, z dbałością o szczegóły, przede wszystkim te historyczne, z wyrazistymi bohaterami i interesującymi wątkami, w podobnym stylu, jak mój ulubiony "Pan Wołodyjowski".
Niesamowite jest to, ile pracy i przygotowań włożyła Autorka w swą powieść, żeby uzyskać taki efekt! A jest on piorunujący, musicie mi uwierzyć, bowiem momentami rzeczywiście miałam wrażenie, jakbym czytałam powieść zupełnie innego, nieznanego mi autora książek historycznych. "Cukiernia..."? "Klątwa"? Małgorzata Gutowska? Wow!
Wyjątkowa dbałość o tło historyczne i wplatanie w fabułę rzeczywistych wydarzeń i dat jest takie "nienachalne" i naturalnie łączy się z fikcyjnymi wydarzeniami (mam nadzieję, że wiecie co chcę przez to powiedzieć). A jako że okres XVIII wiecznej Polski nie jest mi zbyt bliski i zbyt dobrze znany, przyswajałam informacje historyczne "przy okazji" zagłębiania się w ulubiony motyw obyczajowo - miłosny. Ponownie jednak miałam okazję dowiedzieć się czegoś, co nie dotarło do mnie w latach szkolnej edukacji. Takie książki lubię najbardziej!
W każdym razie lektura okazała się być niesamowitą historią, z kobietami w roli głównej, w której, jak w tytule, fortuna kołem się toczy, więc i wszystko może się zdarzyć.
Rzecz dzieje się w 1733 roku, kiedy to w kraju rozpoczyna się wojna o sukcesję polską. Polityka i postawa szlachty w zaistniałej sytuacji staje się tłem do rozgrywających się wydarzeń w siedzibach rodu Jandźwiłłów i Żelskich. Córka kasztelana Jandźwiłła, Cecylia - to bogata, piękna, pewna siebie wdowa, która czeka na swój ślub z Janem Maria Niepomucenem, szlachcicem mającym zapewnić jej dobrobyt i wysoką pozycję. Cecylia jest silną osobowością i ma swoje tajemnice, które nie pasują do statecznej wdowy: kobieta uwielbia flirtować i to nie tylko platonicznie z przystojnymi mężczyznami, a w swych romansach nie zważa na żadne konsekwencje.
Przeciwieństwem ekscentrycznej Cecylii jest skromna Zofia, córka czesnika Żelskiego, również wdowa, matka dwóki dzieci. Zofia zarządza majątkiem zmarłego męża i rozgląda się za mężem - opiekunem, który zabezpieczyłby przyszłość jej i dzieci. Początkowo serce i rozsądek podpowiada jej kandydaturę przystojnego syna Jandźwiłła, kiedy jednak wokół niej zaczyna kręcić się niebezpieczny, ale uroczy infamis Kacper Hadziewicz (ach!), ta zerka na niego łaskawym okiem, sama nie przyznając się przed sobą, że zaczyna coś do niego czuć.
Obie panie dążą do realizacji swoich celów i zamierzeń, z tym że Cecylia nie patrzy na nic, poza czubkiem własnego nosa, Zofia natomiast martwi się o wszystko i wszystkich, nie zwraca tylko uwagi na swoje potrzeby. Jednakże los jest przewrotny i szykuje niespodziankę dla obu kobiet, a wszystko oczywiście w takt politycznych zagrywek i wojennej rzeczywistości.
Tradycyjnie, znalazłam w owej historii swojego ulubieńca, któremu kibicowałam i przez całą książkę martwiłam się o jego los. Jak łatwo się domyślić, był to Kacper Hadziewicz, bo jak większość czytelniczek, mam słabość do uroczych, książkowych łajdaków. Jako że zakończenie historii nie przynosi rozwiązania wszystkich problemów bohaterów, niedokończone wątki muszą znaleźć swój finał w drugiej części "Fortuny i namiętności. Zemście". Ciekawe, jak potoczą się losy Kacpra, Zofii i Cecylii, ale też pozostałych bohaterów drugoplanowych, których roli nie można umniejszać. Dlatego będę wypatrywać kontynuacji tej wyjątkowej powieści i namawiać miłośników powieści pani Gutowskiej - Adamczyk, aby zapoznali się z nieco inną odsłoną jej twórczości. Naprawdę warto.